Dodaj do ulubionych

Obrazy na kamienicach

22.01.07, 21:53
A gdyby tak kamienice pomalowac od frontu...?
Obserwuj wątek
    • tfurca muralia 22.01.07, 22:01
      polecam uwadze
      www.artistik.pl/muralia
      • Gość: kejk Re: muralia IP: *.iitd.pan.wroc.pl 23.01.07, 15:27
        a moze najpierw warto by byłom przeprowadzic przetarg na firme która ppoprowadzi
        konkurs???
        • Gość: Git77 Re: muralia IP: 87.105.179.* 23.01.07, 16:52
          >>W lutym miasto ogłosi konkurs, żeby wybrać instytucję, która zorganizuje prace
          i ogłosi konkurs dla artystów. Pomysł jest taki, żeby plastycy wykorzystali
          rusztowania zamontowane do remontu kamienicy. Koszty malowidła pokrywają
          sponsorzy.<<
          Nie rozumiem tego pomysłu... To już wiadomo, na jakiej kamienicy to ma być?
          Stoją już tam rusztowania? Do czego ci artyści mają je wykorzystywać? Bo chyba
          nie będą sami malować na tych rusztowaniach. Chyba ktoś zapomniał, że osoby
          pracujące powyżej 1 m. nad powierzchnią gruntu muszą posiadać książeczkę
          kwalifikacyjną z aktualnymi wpisami dotyczącymi stanu zdrowia i predyspozycji do
          pracy na wysokości oraz przeszkolenia w zakresie bhp. Pracownicy zatrudnieni
          przy montażu, demontażu oraz obsłudze rusztowań muszą dodatkowo posiadać
          odpowiednie kwalifikacje zawodowe i uprawnienia wydane przez Urząd Dozoru
          Technicznego.
          • Gość: antyurzędas Re: muralia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 17:10
            Gość portalu: Git77 napisał(a):
            > Chyba ktoś zapomniał, że osoby
            > pracujące powyżej 1 m. nad powierzchnią gruntu muszą posiadać książeczkę
            > kwalifikacyjną z aktualnymi wpisami dotyczącymi stanu zdrowia i predyspozycji
            > do pracy na wysokości oraz przeszkolenia w zakresie bhp.

            To nie kuchnia, a już na pewno nie punkt żywienia masowego - dlatego książeczka
            do kosza. Predyspozycje? Każdy zdrowy człowiek spełnia te wymagania, to są
            bardzo szybkie i krótkie badania - nie przesadzaj i nie bądź zbyt papieski. I
            jescze coś - sam, na własną odpowiedziałność mogę wejść na każde rusztowanie,
            pracować na nim bez stosu książeczek i świadectw predyspozycji, i żadna siła mi
            tego nie zabroni. Jak to możliwe? Jako osoba prowadząca własną działalność
            gospodarczą nie mam obowiązku posiadania jakichkolwiek świstków, papierków
            tudzież świadectw do łażenia i pracy na rusztowaniu!
            Opanuj się - to nie jest latanie bojowym odrzutowcem, tylko łażenie po
            rusztowaniu - nie demonizuj i zostań na poziomie zerowym, no +1.
            • Gość: Git77 Re: muralia IP: 87.105.179.* 23.01.07, 17:22
              1. Przy organizowaniu stanowisk pracy na wysokości należy stosować rygory i
              zabezpieczenia wynikające z Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 19 marca
              2003 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy podczas wykonywania robót
              budowlanych (Dz. U. nr 47, poz. 401).
              2. Możesz oczywiście wszystko. Tylko kto będzie Ci płacił rentę? Pamiętaj, że wg
              danych GUS upadek stanowił przyczynę ponad 30 % wszystkich wypadków przy pracy,
              odnotowanych w Polsce.

              • Gość: antyurzędas Re: muralia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 18:01
                Gość portalu: Git77 napisał(a):

                > 2. Możesz oczywiście wszystko. Tylko kto będzie Ci płacił rentę? Pamiętaj, że
                > wg danych GUS upadek stanowił przyczynę ponad 30 % wszystkich wypadków przy
                > pracy, odnotowanych w Polsce.

                Wedle tegoż GUS-u ok.8% przyczyn wypadków, to "niewłaściwe samowolne zachowanie
                się pracowników". Idziemy dalej - 0,08 x 0,3 = 0,024 czyli 2,4% wszystkich
                wypadków przy pracy jest spowodowanych upadkiem - co nie oznacza upadku z
                rusztowania! Gość może pracować w środku, na piętrze i...spadnie szybem windy,
                bo windy jeszcze nie zamontowali, albo wychyli się przez okno i wyleci, albo
                strop się pod nim zawali - to też upadki, a gdzie tu rusztowanie albo praca na
                wysokości i wymagane badania i kwalifikacje? Aby spaść z rusztowania trzeba
                własnego błędu - a żadne kwalifikacje od takiego błędu nie ustrzegą.
                Wierz mi - nieraz byłem swiadkiem takich BHP-owskich szkoleń do pracy na
                wysokościach. Przeprowadzają je - w ogromnej wiekszości - ludzie, którzy nigdy
                nie pracowali na rusztowaniach. Oni sami zasypiają przy ględzeniu o budowie
                rusztowań zapominając o najważniejszym - o sposobach poruszania się, wyczuleniu
                na pewne zagrożenia z tym związane, o zachowaniu w razie przebicia pradu na
                rusztowanie, i o wielu innych - z pozoru drobnych - bardzo istotnych
                szczegółach. W efekcie idzie na rusztowanie chłopak - po badaniach i BHP-ie, a
                jakże - i spada, bo na kursie ważniejsze było wbić do głowy, że ma się
                przypinać uprzężą niż to, że nikt mu nie powiedział co ma zrobić gdy poczuje
                przebicie prądu!!! A wszystkim baranom, którzy egzekwują nakaz przypinania się
                do rusztowań, kazałbym wykonac najprostszą czynność w takiej uprzęży 20m nad
                chodnikiem! Młody i niedoświadczony jest bardziej przejęty i skupiony na tych
                kretyńskich szelkach, niż na tym co się wokół niego dzieje i spuszcza drugiemu
                młodem, który pracuje 10 m niżej młotek na głowę - bo ten niżej, zaabsorbowany
                szelkami zapomniał, że w pionie nad nim nie ma prawa nikt przebywać.
                Na marginesie - nie byłeś nigdy na rusztowaniu, to się czuje, dlatego - nie ucz
                ojca dzieci robić. Bez urazy.
                Ubezpieczenie nie musi być uzaleznione od przeszkolenia - przynajmniej w moim
                wypadku. Nie mówimy o pracowniku, tylko o właścicielu! A mnie jako takiemu -
                wolno, takie mamy przepisy.
                • Gość: Git77 Re: muralia IP: 87.105.179.* 23.01.07, 18:34
                  Akurat tak się składa, że pracowałam na budowach w charakterze technicznym, w
                  tym na dachach i rusztowaniach. Być może tego się nie czuje, pewnie dlatego, że
                  obecnie robię w kulturze. Jasne, że można się zakrztusić bułką z masłem i
                  zdechnąć we własnych kapciach. Ale jak sobie wyobrażasz wysłanie kogoś z ulicy
                  na rusztowanie i powierzenie mu wykonania wielkoformatowej pracy? I jeszcze
                  zabezpieczenie go przed niebezpieczeństwem?
                  Jeśli chodzi o ubezpieczenie - pokaż mi agencję, która ubezpieczy osbę w wieku
                  ok. 22 lat od następstw n.w. w powyższej sytuacji???
                  • Gość: antyurzędas Re: muralia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 19:01
                    Gość portalu: Git77 napisał(a):
                    > Akurat tak się składa, że pracowałam na budowach w charakterze technicznym, w
                    > tym na dachach i rusztowaniach.

                    Miałem złe przeczucia i nie omyliłem się "charakterze techniczny" :)) Trząsły
                    się rączki i kolanka gdy chcąc-niechcąc (z naciskiem na to drugie) musiałeś się
                    drapać do góry/ Miałeś wtedy kask i szeleczki? Nie? A to do ukarania :))

                    > Ale jak sobie wyobrażasz wysłanie kogoś z ulicy
                    > na rusztowanie i powierzenie mu wykonania wielkoformatowej pracy? I jeszcze
                    > zabezpieczenie go przed niebezpieczeństwem?

                    przede wszystkim - ja nikomu nie bronię robienia badań i przechodzenia kursów
                    BHP. To Ty - w tonacji wielkiej mecyji - uderzyłeś w dzwony o książeczkach i
                    takich tam. już Ci napisałem, ze to nie restauracja i specjalnych, sanepid-
                    owskich książeczek tu nie potrzeba a te - z namaszczeniem wypowiadane - badania
                    wysokościowe i Bóg wie jakie uprawnienia mozna zdobyć w jeden dzień. Zakład? I
                    jakby co - będzie podkładka dla ZUS-u jeżeli już tak bardzo się przy tym
                    upierasz. Ale rzecz w tym, że nie jesteś w stanie - jakimikolwiek badaniami i
                    kursami odbywanymi według standardów IV RP - zabezpieczyć, jak piszesz, przed
                    niebezpieczeństwem. te papirki zagwarantują mu conajwyżej rentę a nie zdrowie i
                    życie. Zgadzamy się? Jeżeli tak, to cofnij sie do swojego wpisu od którego
                    rozpoczęlismy tę dysputę i przeczytaj go raz jeszcze. Prawda, że bez sensu?
                    Artysta jak się uprze, to namaluje, bez szelek i nic mu sie nie stanie - jeżeli
                    będzie miał troche oleju w głowie. I o to ostanie bym się jedynie niepokoił
                    - bo kto wie co artyście siedzi w głowie? :)) Jeszcze coś - nie wysyłam nikogo
                    z ulicy, a ten, który będzie malował - nie będzie tego robił za karę.
                    Podsumowując - wystarczyłoby aby takie kursy prowadzili ludzie kompetentni a
                    nie teoretycy, to wszystko. Bo ja mam już dość płacenia za pieczatkę odbytego
                    kursu przez moich - wspaniałych - pracowników, kursu, który absolutnie nic im
                    nie daje. To ja się pytam - za co? Dlatego nie lubię gdy słyszę, czytam takie
                    banialuki o kursach rodem z Top Gun niemalże. Zostań na poziomie zerowym :))
                    • Gość: Git77 Re: muralia IP: 87.105.179.* 23.01.07, 19:28
                      Jasne, że nic nie miałam. Jednak zabezpieczenie formalne (papierek) jest
                      konieczne - niejednego już z budowy odwieziono na pace pod drzwi rodziny.
                      Zgadzam się, że rozsądku nie poświadcza się stemplem urzędniczym.
                      • Gość: antyurzędas Re: muralia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 19:42
                        Gość portalu: Git77 napisał(a):

                        > Jasne, że nic nie miałam. Jednak zabezpieczenie formalne (papierek) jest
                        > konieczne - niejednego już z budowy odwieziono na pace pod drzwi rodziny

                        :)) Widzisz? Rządasz badań na myśliwce ale sama bez szeleczek i kasku
                        smigałaś :)) Przepraszam za rodzaj męski, w którym się do Ciebie zwracałem.
                        Powodzenia w kulturze - ja wracam na moje zabytki i do moich fajnych - co by o
                        nich nie mówić - chłopaków. Ja wiecznie żył nie będę a ktoś te przybytki
                        architektury w naszym Wrocku ratować i naprawiać musi.
                        Z poważaniem.
                        • Gość: antyurzędas Re: muralia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 19:43
                          Nie "rządasz" a żądasz. Anakfabetyzm wtórny.
        • membrum_virile Re: muralia 08.02.07, 08:01
          Tchnie to malowidło komiksem Papcia Chmiela, infantylizmem jakimś, nie na
          miejscu będącym. Wolałbym coś srogiego, może jakieś sceny batalistyczne,
          zachlapane krwią zarżniętych płodów, wyrwanych z trzewi żywych jeszcze matek.
    • Gość: zdziwiony ohyda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 22:21
      kamienica na Wyszynskiego traci 75% swoich walorow estetycznych przez te
      obskurne malowidlo

      co to ma wspolnego z elegancja i prestizem kamienicy?
      • Gość: wojciech Re: to piekne jest IP: *.aster.pl 22.01.07, 22:46
        Nie zgadzam się. Wg. mnie to jest naprawdę dobre malowidło. Oby więcej takich.
        A kamienica nie traci a zyskuje na tym, wraz z otoczeniem.
        Wiadomo o gustach się nie dyskutuje... ale głosować możemy!
      • jacek.gro Re: mogło być gorzej 23.01.07, 13:02
        A ja myślę, że gdyby nie to malowidło, na ścianie tejże kamienicy pojawił by się "wielce gustowny" billboard reklamujący kiełbasę z Biedronki. Natomiast na wolnej części ściany poniżej prędzej czy później dodany by został napis w stylu "cała Polska w cieniu Śląska". Urocza perspektywa... A tak, to jest sobie malowidło, o urodzie wg mnie całkiem przyzwoitej i przynajmniej jest o czym podyskutować:) Pozdro!
        • Gość: Camparis jest SUPER IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 14:48
          dokładnie !!! lepsze takie malowidło (zresztą mi się bardzo podoba) niż reklamy
          pończoch czy kiełbasy ...
        • Gość: Bronisława Re: mogło być gorzej IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.01.07, 15:13
          Tzn co dokładnie jest do przedyskutowania w tym zrealizowanym projekcie??? Bo
          chyba nie ten widoczek z drzewkiem. Jak napisał sztuk6mistrz: scena
          batalistyczna z chlubnych kart historii albo metaforyczna ilustracja męczeństwa
          pierwszych chrześcijan... Ale takiego przedsięwzięcia mógłby się podjąć jedynie
          Andrzej Futer Jarodzki, bo jako jedyny w tym mieście ma warsztat i zna anatomię.
          Niestety za przyczyną kilku lobbystów i znajomków promuje się we Wrocławiu
          bochomazy, jakieś kompozycje przypadkowo nasrane w programie, którego się nie
          potarfi obsłużyć, ciągle te same motywy kadłubków z debilnymi minami. A ja bym
          chciała oglądnąć coś wartościowego, żeby było widać, że się ten artysta spocił,
          jak pracował; a nie, że coś robi, bo ma znajomego tu i ówdzie - "szybko się
          machnie projekt, 2 wersje do wyboru, potem zaliczka i kaska na koncie". Oj sory,
          2 wersje to "twórca" robi w ramach wolontariatu (nieprawdaż tsy?), za kasę to
          pewnie zrobi więcej.
    • yoko_ono1 Re: Obrazy na kamienicach 22.01.07, 22:49
      milo
      a reszte kamienic w miescie
      ktore zapewne nie doczekaja sie remontu
      obsadzic bluszczem powinni
    • Gość: Neo[EZN] Re: Obrazy na kamienicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 09:47
      Gdyby nie stawiali takich urbanistycznych bubli jak ten zielony dom na rogu
      Wyszyńskiego i Sienkiewicza to nie trzeba by było malować ścian sąsiednich
      kamienic...
    • sztuk6mistrz Re: Obrazy na kamienicach 23.01.07, 10:00
      A na blokach proponuję wymalować Bitwę pod Grunwaldem Matejki albo Pochodnie
      Nerona Siemiradzkiego, będzie równie adekwatne. Kolejna bzdura w postaci
      aroganckiego popisu.
      • Gość: cała prawda Re: Obrazy na kamienicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 15:15
        ja proponuję umieścić logo waszej gazety GW: "Gó.. wiecie"
    • Gość: ja Re: Obrazy na kamienicach IP: *.as.kn.pl 23.01.07, 17:38
      >>W lutym miasto ogłosi konkurs, żeby wybrać instytucję, która zorganizuje prace
      i ogłosi konkurs dla artystów. Pomysł jest taki, żeby plastycy wykorzystali
      rusztowania zamontowane do remontu kamienicy. Koszty malowidła pokrywają
      sponsorzy.<<
      Jaki konkurs??? To nie ARTISTIC z tfurcą go wygrali????? Przecież takie
      poparcie i plecki że da się załatwić wszystko. Nawet promocje bochomazów na
      jedno kopyto rodem z debilnych kreskówek (Simsonów się dziecko naoglądało i
      udaje że umie malować)!
    • Gość: Monika Obrazy na kamienicach IP: *.eranet.pl 24.01.07, 20:36
      Ja jednak wolałabym,żeby kamienice były odrestaurowane,bez żadnych
      malowideł.Chciałabym,żeby pozostałe kamienice były odnowione podobnie jak te
      znajdujące się w rynku.
    • Gość: breslauer Re: Obrazy na kamienicach IP: *.telsat.wroc.pl 03.02.07, 19:23
      a moze pomalowac je o tylu lub od dolu ?
      • Gość: breslauer Re: Obrazy na kamienicach IP: *.telsat.wroc.pl 08.02.07, 00:54
        WYSTAWA NA ULICY ŚWIDNICIEJ AMS STREET GALLERY
        MURALIA 2006 WE WROCŁAWIU - 01.02. - 16.02.2007
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka