cebulowa_republika
03.11.07, 03:31
Myslalem, ze juz nie ma dziennikarzy ktorzy potrafia nazwac po
imieniu ten caly spektakl z panem Bonim w roli glownej:
"Wiemy już, kogo powinniśmy czcić dziś za heroizm. Michała Boniego.
Ale jest przecież jeszcze cała rzesza takich, którzy też się w
tamtych czasach załamali, ulegli, poszli na współpracę, a teraz
pozostają anonimowi, bo nie mają szansy na wyznanie słabości. W
końcu w rządzie jest tylko trzydzieści stanowisk ministerialnych i
dla wszystkich nie wystarczy, aby mogli się wykazać straceńczą
odwagą" - drwi na łamach "Faktu" znany publicysta Maciej Rybiński."
www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=66270