Dodaj do ulubionych

Łapówki - Sanepid

30.01.07, 23:27
Pytanie skierowane do właścicieli sklepów - czy dajecie łapówki wizytatorom z
Sanepidu? Czy uważacie, że sumiennie i właściwiwe wykonują swoje obowiązki?
Obserwuj wątek
    • membrum_virile Re: Łapówki - Sanepid 31.01.07, 14:19
      Był sobie raz pan dyrektor w Sanepidzie, który chciał sprawdzić, co o
      podległych mu pracownikach sądzą właściciele sklepów. Nie chciało mu się ruszyć
      tyłka zza biurka, by sprawdzić ich w terenie, więc wpadł na genialny pomysł,
      jak zasięgnąć języka: zalogował się czem prędzej na forum i zadał pytanie
      prowokacyjne, licząc na pełne narzekań odpowiedzi, najlepiej ze wskazaniem
      konkretnej pani inspektorki o lepkich rączkach... A wała!
      • yocco Re: Łapówki - Sanepid 01.02.07, 00:52
        Chodzi o to, że często za łapówki przymyka się oczy na naprawdę poważne
        przewinienia grożące zdrowiu klientów. Nie rozmawia się na ten temat, a jednak
        jest to na tyle poważna sprawa, że warto by było się tym zająć. "Podobno"
        pracownicy Sanepidu na rączkę dostają 800 zł, a reszta to łapówki i dyrektor czy
        też inna szycha z Sanepidu nawet wspomina o tym kandydatom do pracy w
        Sanepidzie, żeby się tą niską - oficjalną - stawką nie przejmowali.
    • jhklig powiem tak 31.01.07, 14:29
      o sklepach nic nie wiem, ale koleżanka pracowała kiedyś w pizzeri w rymku i wizytacja sanepidy to bajka......przymykali oczy na zapleśniałe sałatki syf itp...
      • Gość: wrocławianka Re: powiem tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 22:18
        przez 15 lat prowadziłam sklep spoż,i było tak przez pierwsze lata (inspektorki
        zmieniały sie chyba co 3 lata)przyznaje dawałam pełne siaty ,ale pancia
        przechodziła samą siebie-potrafiła wpaść ot tak np.przed świetami niby
        pogadac,a tak na prawdę napełnic torby(potrafiła powiedziec co konkretnie
        potrzebuje,taki miała tupet).w końcu się zmieniła inspektorka i doszłam do
        wniosku,że to nie ma sensu,zbyt drogo mnie kosztowały te "prezenty"i od
        początku nie dałam dosłownie nic.ta pancia ,zawsze się o coś drobnego
        przyczepiła ,dała mandacik ze 100zł i po krzyku.wyszło duuużo taniej.
        wszystkie robią przekręty jeśli chodzi o czas wizyt w placówkach ,wpisują 3-
        4 ,a są 30 minut + dojazd(za to płaci się osobno),ale z tym chyba nic się nie
        da zrobić,wolę to podpisać ,niz gdyby po złości siedziała faktycznie te 3
        godziny i szukała dziury w całym.
        ogólnie kontakt z tą firmą ,to katastrofa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka