Dodaj do ulubionych

Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej strac...

IP: *.pl / 192.168.3.* 22.04.03, 22:22
Pani Olgo! To katolicki kraj. Pani, Rosjanka, osoba innej wiary,
a może nawet, tfu! ateistka, może spodziewać się wszystkiego.
Lepiej samej zwinąć manatki i znależć bardziej przyjazne
środowisko. Czy te 38 metrów to apartament? Toż to ochłap.
Obserwuj wątek
    • Gość: max Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.04.03, 23:24
      No nie mogę - Alicja Faryniarz broni Olgę Rusinę - dziwy się dzieją ;-)
      • isis! Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str 22.04.03, 23:34
        Gość portalu: max napisał(a):

        > No nie mogę - Alicja Faryniarz broni Olgę Rusinę - dziwy się dzieją ;-)

        Ja zrozumiałam raczej, że Alicja wystepuje po stronie Kurza (w łagodny sposób -
        a nawet występuje "po środku", jako mediator).
        Bronić - kogo czego - Olgi Rusiny chyba, czy się mylę?
        • Gość: sy Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.04.03, 00:10
          Oto Rektor AM zareagował na fantastyczny artykuł red.Nogaj i próbuje wreszcie - w imieniu miasta - prowadzić jasną politykę kulturalną! Brawo Wasza Magnificencjo.
          Boże, wszystko schodzi na psy.
          • Gość: camarillo Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.04.03, 02:01
            Drodzy Państwo,
            nie popadajmy w skrajności:
            1. Pani Olga Rusina nie jest jednym z najlepszych pedaogów w
            Polsce, choć jest w tym dobra.
            2. Festiwal "Classic Premiere" stał na przeciętnym poziomie.
            3. Pani Alicja to mistrz intrygi w Akademii (choć ostatnio bez
            sukcesów w promowaniu kontrkandydata obecnego rektora!)
            4. Obecny rektor uczy na... fortepianie i wprowadził swoich
            studentów na stanowiska asystentów- potrzeba im pewnie godzin do
            pensum...a może potrzeba lepszego samopoczucia jeśli się
            niewiele potrafi...(przecież brak tego mieszkania może się
            zakończyć pożegnaniem z pracą na akademii)
            5. Co byśmy nie mówili, prof. Olga Rusina ma osiągnięcia inni
            nie mają, ale mają coś innego...domyślcie się co mają...
            • Gość: feran Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str IP: *.txucom.net 23.04.03, 06:30
              Przykro ,stary jestem,nic sie nie domyslam.

              Moze by tak jednak napisac prosto z mostu ,kawa na lawe,po chlopsku.
              • Gość: camarillo Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.03, 00:36
                ...mają władzę, posadki, pensyjki i bezpieczną pracę bez wysiłku i osiągnięć.
                Jeśli ktoś się wyłamuje to... wystarczy prześledzić losy rektora Marka
                Dyżewskiego który zatrudnił prof. Olgę Rusinę. Nie tylko nie jest już rektorem
                ale właściwie to nie istnieje we Wrocławiu, natomiast jest mile widziany w
                wielu ważnych miejscach poza tym miastem i za granicą.
                • isis! Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str 24.04.03, 01:07
                  Gość portalu: camarillo napisał(a):

                  > wystarczy prześledzić losy rektora Marka
                  > Dyżewskiego który zatrudnił prof. Olgę Rusinę. nie istnieje we Wrocławiu,

                  I całe szczęście!

                  > natomiast jest mile widziany w wielu ważnych miejscach poza tym miastem i za
                  granicą.

                  Dobrze im tak :)
                • skszypek Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str 24.04.03, 18:56
                  Gość portalu: camarillo napisał(a):


                  > wystarczy prześledzić losy rektora Marka
                  > Dyżewskiego . Nie tylko nie jest już rektorem
                  >

                  Sam zrezygnował, nikt go nie wyrzucał.
                  • Gość: camarillo Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.04.03, 01:56
                    skszypek napisał:

                    > Gość portalu: camarillo napisał(a):
                    >
                    >
                    > > wystarczy prześledzić losy rektora Marka
                    > > Dyżewskiego . Nie tylko nie jest już rektorem
                    > >
                    >
                    > Sam zrezygnował, nikt go nie wyrzucał.

                    Rzeczywiście zrezygnował, ale przy takim oporze uczelnianego betonu nie miał
                    wyjścia. Studenci i część kadry obudzili się za późno by go wesprzeć.I nie
                    chodziło mu o posadkę tylko o uczelnię na wysokim poziomie. Innym chodziło
                    właśnie o te ciepłe posadki- kilka godzin zajęć w tygodniu,pensyjka, umowa do
                    emeryturki.Co za determinacja...!
                    • skarolina Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str 25.04.03, 10:57
                      Gość portalu: camarillo napisał(a):

                      >
                      > Rzeczywiście zrezygnował, ale przy takim oporze uczelnianego betonu nie miał
                      > wyjścia.

                      A kto przy zdrowych zmysłach oczekuje stuprocentowego poparcia? I się obraża
                      jak takowego nie ma.
                      A co do cudownych reform pana D. - spytaj może ludzi, którzy dzięki nim co
                      roku musieli zmieniać pedagoga od instrumentu głównego, co o tym sądzili.
                      • Gość: camarillo Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.04.03, 01:22
                        Cóż, trudno coś zmieniać nic nie zmieniając.Wiktor Kuzniecow jak dostał
                        studentów to wszystkich chciał wyrzucić, ponieważ nie spodziewał się że na tym
                        pozimie może być tak marnie.A jeśli chodzi o Dyżewskiego to nie o stuprocentowe
                        poparcie tu chodziło ale o normalne funkcjonowanie tego człowieka który bądź co
                        bądź zrobił coś czego nikomu wcześniej się nie udało (budynek) i wciąż się nie
                        udaje (sala koncertowa).
                        I podsumowanie: skoro podejmujemy problem Dyżewskiego to najlepiej go czym
                        prędzej zakończmy, bo nie da się go ująć w formie krótkich postów.Jest to
                        sprawa zbyt złożona choć niewątpliwie warta zainteresowania.
                • Gość: Artur Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.03, 20:36
                  >tóry zatrudnił prof. Olgę Rusinę
                  To NIE JEST ŻADEN PROFESOR!! To jest ADIUNKT Z KWALIFIKACJAMI I-go stopnia
                  (nawet bez przewodu - uznaniowo)!
                  Pani R. wielokrotnie podszywała się i podszywa nadal pod tytuł profesorski;
                  również oficjalnie!
                  Jaki to jest przykład dla młodzieży? Jak to licuje z godnością i honorem
                  pedagoga?
            • Gość: Artur Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.03, 20:24
              Gość portalu: camarillo napisał(a):

              > Drodzy Państwo,
              > nie popadajmy w skrajności:
              No właśnie...

              > 1. Pani Olga Rusina nie jest jednym z najlepszych pedaogów w
              > Polsce, choć jest w tym dobra.
              Szczególnie dobra jest w doborze/selekcji podopiecznych, odrzucaniu mniej
              rokujących i tym podobnych zabiegach

              > 2. Festiwal "Classic Premiere" stał na przeciętnym poziomie.
              Fakt

              > 3. Pani Alicja to mistrz intrygi w Akademii (choć ostatnio bez
              > sukcesów w promowaniu kontrkandydata obecnego rektora!)
              ??

              > 4. Obecny rektor uczy na... fortepianie i wprowadził swoich
              > studentów na stanowiska asystentów- potrzeba im pewnie godzin do
              > pensum...
              Fakt, to nie są czyste układy

              > a może potrzeba lepszego samopoczucia jeśli się
              > niewiele potrafi...
              ??

              >(przecież brak tego mieszkania może się
              > zakończyć pożegnaniem z pracą na akademii)
              No to co?
              Mieszkanie przydzielane pracownikowi podejmującemu pracę w jakiejkolwiek firmie
              nie musi mu być przyznane dozgonnie. To pomoc polegająca na czasowym
              rozwiązaniu problemów lokalowych do momentu zagospodarowania. 10 lat to chyba
              wystarczy? Niech ono teraz służy innym, młodym. Byłaby to moim zdaniem słuszna
              decyzja.
              Jeśli wynajem tego mieszkania jest jedynym powodem pracy w akademii to...

              > 5. Co byśmy nie mówili, prof. Olga Rusina ma osiągnięcia inni
              > nie mają,
              naprawdę nie rozumiesz tego mechanizmu?

              >ale mają coś innego...domyślcie się co mają...
              ależ domyślamy się, domyślamy ;))
        • Gość: max Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.04.03, 13:52

          Alicja Faryniarz w roli mediatora? Raczysz żartować ;-)))
          Jestem ciekawy jak oni zamierzają razem w komisjach egzaminacyjnych siedzieć nadal - Kurzyński z Rusiną.

          > Bronić - kogo czego - Olgi Rusiny chyba, czy się mylę?

          Bronić ją - Olgę Rusinę - ale może się mylę - Miodkiem nie jestem.
    • Gość: mw To proste! Koleś czeka na mieszkanie. IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 23.04.03, 07:25
    • Gość: marek Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str IP: 194.181.191.* 23.04.03, 09:43
      Kochane Pismaki!!! Pisze sie Wojciech hrabia Dzieduszycki.
      • isis! Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str 23.04.03, 11:23
        Gość portalu: marek napisał(a):

        > Kochane Pismaki!!! Pisze sie Wojciech hrabia Dzieduszycki.

        Ale on sam nie lubi jak się tak o nim pisze.
    • isis! Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str 24.04.03, 01:12
      Gość portalu: Misiek napisał(a):

      > Czy te 38 metrów to apartament? Toż to ochłap.

      Mieszkania te nie są przyznawane dożywotnio. Powinny słżyć młodym pracownikom,
      na dobry początek. Po tylu latach pracy z pensyjką profesorską powinno już być
      stać na własny kąt.
      Gazeta przedstawiła sprawę bardzo jednostronnie i mam nadzieję, że zamieści na
      swoich łamach sprostowanie, które wkrótce otrzyma, a które uściśla niektóre
      fakty...
      • kolodynska Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str 24.04.03, 13:45
        isis! napisała:

        > Gość portalu: Misiek napisał(a):
        >
        > > Czy te 38 metrów to apartament? Toż to ochłap.
        >
        > Mieszkania te nie są przyznawane dożywotnio. Powinny słżyć młodym
        pracownikom,
        > na dobry początek. Po tylu latach pracy z pensyjką profesorską powinno już
        być
        > stać na własny kąt.
        > Gazeta przedstawiła sprawę bardzo jednostronnie i mam nadzieję, że zamieści
        na
        > swoich łamach sprostowanie, które wkrótce otrzyma, a które uściśla niektóre
        > fakty...


        Wyglada na to, ze ma pani na mysli polemike...
        O ile wiem pani rowniez pracuje na Akademii Muzycznej. Ciekawe, czy pani opinia
        tu wyrazona to obiektywny sad, czy raczej wynik zawodowej rywalizacji?
        Uczniowie pani Olgi Rusiny wygrywaja miedzynarodowe konkursy - pani profesor
        nigdy nie wykorzystuje tego faktu by promowac swoja osobe. Zalezy jej by mlodzi
        zdolni zaistnieli i o to przede wszystkim dba. Dlaczego uwaza pani, ze w
        podziece za jej dzialania uczelnia powinna zabrac jej mieszkanie i oddać je
        komus mlodemu?
        • alojzyszmurek Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str 24.04.03, 14:41
          Wnioskuje z forum, ze isis jest znacznej postury osoba, wiec... isis po co ci
          te 38 metrow? I tak tam sie nie zmiescisz!!!
        • isis! Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str 25.04.03, 01:48
          kolodynska napisała:

          > O ile wiem pani rowniez pracuje na Akademii Muzycznej.

          Źle wiadomo - nie pracuję na A.Muz., a więc rywalizacja (w dodatku z muzykiem
          reprezentującym inną dziedzinę) odpada. Ponadto naprawdę lubię panią Rusinę.
          Moje zdanie wyrażone w tym wątku to reakcja na przedstawienie obecnego Rektora,
          który jest jednym z najporządniejszych ludzi na tej uczelni - jako strasznego
          potwora, wyrzucającego biednych ludzi na bruk.

    • zelatyna Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str 24.04.03, 13:40
      Rzeczywiście świetne rozwiązanie: wyrzucić z mieszkania cenioną, doświadczoną
      profesor i dać je jakiemuś młokosowi, jedynie dlatego, że dobrze się zapowiada.
      Ciekawe isis, czy ty byś w trzy miesiące zdołała zebrać kasę na kupno nowego
      mieszkania? Ale może to właśnie ty czekasz na mieszkanie po Rusinie?
      • isis! Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str 25.04.03, 01:54
        zelatyna napisał:

        > Ciekawe isis, czy ty byś w trzy miesiące zdołała zebrać kasę na kupno nowego
        > mieszkania? Ale może to właśnie ty czekasz na mieszkanie po Rusinie?

        Po pierwsze - nie w 3 miesiące, bo o tym, że mieszkanie jest "terminowe"
        wiadomo było od początku (przydziału). Po drugie - w moim domu zmieściło by się
        10 takich mieszkań, a więc na nic nie czycham. Po trzecie - powtarzam: ja nie
        jestem przeciwniczką pani Rusiny, kórą osobiście lubię, a mój głos w duskusji
        wziął się ze stronniczości artykułu i zawartych w nim nieścisłości. O
        Jekaterynburgu wiedziałam, ale - ponieważ nie pracuję na A.Muz., nawet nie
        wiedziałam, że tytuł profesorski też został "nadany" przez GW.
    • Gość: magda nogaj Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str IP: *.wroc.gazeta.pl 24.04.03, 14:31
      W moim tekście pojawiły się wypowiedzi nie tylko Olgi Rusiny, ale też dyrektora
      Marka Cybulskiego. Zaprezentowałam więc opinie obu stron. Skąd więc zarzut
      stronniczości? Owszem cytuję zdanie Barbary Zdrojewskiej, która broni
      pianistki, ale jest też cytat z prof. Alicji Faryniarz, która wyraźnie broni
      rektora, zapewniając, że to nie jest człowiek małostkowy.
      Rozmawiałam z kilkoma pracownikami AM i nikt nie potrafił wyjaśnić, dlaczego
      rektor postanowił pozbawić mieszkania akurat Olgę Rusinę. Dyrektor Cybulski też
      nie podał żadnych merytorycznych powodów. I to mi się najbardziej nie podoba w
      całej sprawie. Jeśli bowiem już wyrzucać, to w wyniku jakiegoś określonego
      programu, np. promocji młodych talentów. I może to byłaby słuszna polityka,
      tylko trzeba się zastanowić, skąd weźmiemy te młode talenty, skoro nie będzie
      już dobrych pedagogów, które je dostrzegą i wykształcą. Nie wiadomo, czy Olga
      Rusina zgodziłaby się zostawić słynne Moskiewskie Konserwatorium, by uczyć we
      Wrocławiu, gdzie musiałaby się jeszcze dorabiać mieszkania.
      • Gość: były student AM Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str IP: *.magma-net.pl 24.04.03, 18:51
        Gość portalu: magda nogaj napisał(a):
        Nie wiadomo, czy Olga
        > Rusina zgodziłaby się zostawić słynne Moskiewskie Konserwatorium, by uczyć
        we
        > Wrocławiu, gdzie musiałaby się jeszcze dorabiać mieszkania.


        O ile dobrze pamiętam, to pani Rusina nie przyjechała z Moskwy tylko bodajże z
        Ekaterinburga. Nie każdy Rosjanin pochodzi z Moskwy.
        A przez 10 lat na pensji profesorskiej w Akademii + pensja na Podwalu +
        niezliczone słono płatne konsultacje (to w dodatku nieopodatkowane) naprawdę
        można odłożyć na 38 - metrowe mieszkanko.
      • Gość: czytelnik gw Tak, jest pani stronnicza IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.03, 22:54
        Droga pani, proszę popracować nad rzetelnością dziennikarską. Pani Olga Rusina
        nie musiała porzucać "słynnego" moskiewskiego konserwatorium, bo nigdy w nim
        nie uczyła. Skoro rozmawiała pani z pracownikami AM we Wrocławiu, to powinna
        pani o tym wiedzieć - są tam przecież jej akta zawierające drogę zawodową. Nie
        jest też profesorem czegokolwiek. Jedynym (prawdziwym) profesorem
        konserwatorium moskiewskiego, który przyjeżdżał do Wrocławia był Wiktor
        Mierżanow. Niestety nie odwiedza on już naszego miasta, w czym spora zasługa
        właśnie wzmiankowanego M.Dyżewskiego. Nikt też pani Rusiny nie wyrzuca z
        mieszkania. Po prostu upływa określony czas umowy najmu. O dacie upływu tego
        okresu wie ona przecież nie od wczoraj.
        Natomiast o pani stronniczości świadczy choćby zdanie zawarte w pani powyższej
        wypowiedzi sugerujące, że jak nie będzie dobrych pedagogów, to nie będzie
        młodych talentów. Czy tak się stanie jak tylko zabraknie pani Rusiny? To ona
        jest tym jedynym dobrym pedagogiem? To przerażające - jak nasza Akademia
        funkcjonowała przed jej przybyciem?!
        • Gość: nutka33 ofiara zmowy? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.03, 00:30
          No to podsumujmy, pani Rusina podaje sie za profesora ktorym nie jest,
          twierdzi ze pracowała w Konserwatorium Moskiewskim, co nie jest prawdą,
          utrzymuje, ze dostała wymówienie z mieszkania, a wg p. Cebulskiego, była to
          tylko informacja o kończącej się umowie wynajmu. Jak czytałam, mimo wielu
          sukcesów nie wychowała 38 laureatów konkursów (a moze to chodziło o te 38
          metrów mieszkania ..)itp., itd.
          Hmmm, czy to Wam nie daje do myślenia??
          • Gość: krakus Re: ofiara zmowy? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.04.03, 01:47
            Ta cała dyskusja przypomina trochę burzę w szklance wody. Od dawna nikt na
            poziomie akademickim nie wykształcił we Wrocławiu świetnych pianistów. Ci
            najzdolniejsi po średniej szkole wyjeżdżali do innych akademii (chociażby
            Jabłoński). Jedynym który trzyma fason, a studiował we Wrocławiu jest Michał
            Szczepański (studiował u Olgi Rusiny), zaś jedynym który chciał zmienić coś na
            lepsze był rektor Marek Dyżewski- bez powodzenia, ostała się jedynie Rusina.
            Uczy czy nie uczy, wybitnych studentów nie ma ,bo tacy tu nie przyjeżdżają,
            albo stąd wyjeżdżają.Żeby coś się zmieniło trzeba ściągnąć tu profesurę z
            zewnątrz i dać szansę młodym, takim jak Szczepański. Jak na razie rektor
            wciska gdzie się da swoich wychowanków- może ktoś z nich dostanie mieszkanko?
            • isis! Re: ofiara zmowy? 25.04.03, 01:56
              Gość portalu: krakus napisał(a):

              > jedynym który chciał zmienić coś na
              > lepsze był rektor Marek Dyżewski- bez powodzenia,

              Zostawcie już tego D..., dosyć namieszał.

              • Gość: P Re: ofiara zmowy? IP: *.dialup.xtra.co.nz 25.04.03, 11:32
                Polskie pieklo...............


                Mam ciekawsze pytanie.

                Slyszalem kiedys, ze Dyzewski wsiadl onegdaj do autobusu w kapciach z kublem na
                smieci.

                To prawda?????????????????
            • Gość: nutka33 Re: ofiara zmowy? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.03, 15:15
              Gość portalu: krakus napisał(a):

              >Jedynym który trzyma fason, a studiował we Wrocławiu jest Michał
              > Szczepański (studiował u Olgi Rusiny)
              Jak zwykle w tych wypowiedziach przytacza się tylko (wygodną) część prawdy.
              Michał Szczepański owszem studiował jakis czas u p. Rusiny, ale przeniósł się
              do prof. Obidowicza, i u niego kończył ostatnie lata studiów.Ciekawe dlaczego,
              skoro p. Rusina taka świetna, a cała reszta taka kiepska???

              > Żeby coś się zmieniło trzeba ściągnąć tu profesurę z zewnątrz i dać szansę
              młodym, takim jak Szczepański.
              No chyba Szczepański dostał tę sznsę bo przeciez pracuje w tej paskudnej i
              skorumpowanej A.M.

              Jak na razie rektor
              > wciska gdzie się da swoich wychowanków- może ktoś z nich dostanie
              mieszkanko?
              Tu powiem cos niepopularnego i dla wielu bolesnego: a co, jeżeli ci
              wychowankowie faktycznie są dobrzy :-)???


              • Gość: krakus Re: ofiara zmowy? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.04.03, 01:37
                Rzeczywiście Szczepański kończył u prof. Obidowicza (bodajże ostatni rok
                studiów).Przypuszczam, że chciał się w ten sposób "zaczepić" na Akademii bo
                wiedział co kontrkandydaci potrafią, a Rusina nie miała "układów". Na Akademii
                pracuje dostając jakieś ochłapy godzin, nie to co "kontrkandydaci". A co do
                wartości młodych pianistów z wrocławskiej akademii, to proszę posłuchać uważnie
                ich gry i spojrzeć w osiągnięcia. Dysproporcje są miażdżące, na czyją korzyść?
                Szczepańskiego właśnie.
                • Gość: nutka33 Re: ofiara zmowy? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.03, 14:36
                  Gość portalu: krakus napisał(a):

                  > Rzeczywiście Szczepański kończył u prof. Obidowicza (bodajże ostatni rok
                  > studiów).Przypuszczam, że chciał się w ten sposób "zaczepić" na Akademii bo
                  > wiedział co kontrkandydaci potrafią, a Rusina nie miała "układów". Na
                  Akademii pracuje dostając jakieś ochłapy godzin, nie to co "kontrkandydaci".

                  A fuj, porzucic świetnego pedagoga dla nędznej posadki!
                  A tak serio mówiąc,to nie należy się wypowiadać o cudzych intencjach, bo to
                  ryzykowne. Bezpieczniej o faktach.
      • Gość: gość Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str IP: *.amuz.wroc.pl 25.04.03, 15:01
        Droga Pani nie powinna się Pani martwić zarzutami o stronniczość , Pani po
        prostu pisze to co Pani każą i będąc posłuszną na pewno zrobiłaby pani
        zaściankową karierkę gdyby tylko chciało się Pani sprawdzać bzdury które Pani
        wypisuje . Pani nawet przekręca nazwiska swoich rozmówców. A to czy Pani
        Rusina jest profesorem czy nie jest nieistotne bo kto z czytelników to
        sprawdzi?
    • Gość: nutka33 Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.03, 15:25
      I jeszcze małe PS.do tej sprawy. Przejrzałam w dzisiejszej Wyborczej skrót
      wypowiedzi z tego forum. Byłoby eufemizmem powiedzieć, że jest nieco
      stronniczo opracowany...
      • isis! Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str 25.04.03, 19:03
        Gość portalu: nutka33 napisał(a):

        > I jeszcze małe PS.do tej sprawy. Przejrzałam w dzisiejszej Wyborczej skrót
        > wypowiedzi z tego forum. Byłoby eufemizmem powiedzieć, że jest nieco
        > stronniczo opracowany...

        Tak, to stanowczo eufemizm. W dodatku ja zostałam przedstawiona... no cóz - jak
        zwykle "ta straszna isis, fe! tym razem czycha na mieszkanie".
        Z niecierpliwością czekam na druk wystosowanego sprostowania (jeśli GW nie
        wydrukuje, to... przestaję kupować. I nie tylko ja).
        • Gość: ola Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.04.03, 01:40
          przecież i tak nie kupujesz, czytasz w internecie. Straszna jesteś- takimi
          strasznymi groźbami rzucasz...
          • isis! Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str 28.04.03, 10:16
            Gość portalu: ola napisał(a):

            > przecież i tak nie kupujesz, czytasz w internecie. Straszna jesteś- takimi
            > strasznymi groźbami rzucasz...

            W internecie nie da się niestety przeczytać Wyborczej, jest zbyt "wybiórcza".
            Nie wiesz co kupuję a czego nie, więc nie oceniaj. Może jestem straszna, ale
            wolę być straszna niż głupia.
      • Gość: czytelnik gw (jesz Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.03, 21:26
        Gość portalu: nutka33 napisał(a):

        > I jeszcze małe PS.do tej sprawy. Przejrzałam w dzisiejszej Wyborczej skrót
        > wypowiedzi z tego forum. Byłoby eufemizmem powiedzieć, że jest nieco
        > stronniczo opracowany...
        No, bo to jest Gazeta _Wybiórcza_ przecież ;)))
        • Gość: trochę prawdy Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.03, 15:22
          Wiele lat pracowałem w Akademii Muzycznej we Wrocławiu i mam zaszczyt -
          PODKREŚLAM ZASZCZYT - osobiście znać Pana Rektora prof. Grzegorza Kurzyńskiego.
          To znakomity muzyk, ceniony w kraju i za granicą pedagog, a przede wszystkim
          wspaniały Człowiek, obiektywny, sprawiedliwy. Tym bardziej mi przykro, że
          właśnie Jego dotykają zarzuty o stronniczość. To jawna niesprawiedliwość.
          W artykule jest wiele nieprawdziwych faktów i dziwie się,że sznujący się
          dziennik Gazeta Wyborcza to publikuje.
          Pani mgr Olga Rusina nigdy nie pracowała w Moskwie a w Jekaterinburgu !
          SUBTELNA RÓŻNICA !!! Nikt też, z tego co mi wiadomo, nie zapraszał pani mgr
          Rusiny do Wrocławia. Przyjechała tu prywatnie i szukała pracy, z Jej inicjatywy
          odbyła się pierwsza rozmowa z ówczesnym Rektorem.Zażenowanie budzi używanie
          przez Panią Rusinę tytułu profesora - nie jest profesorem, jest magistrem, w
          średniej szkole do każdego nauczyciela mówi się "panie profesorze" i chyba to
          idzie za Panią Rusiną.Tych 38 laureatów konkursów to też znaczna przesada.
          Kilka słów do autorki artykułu.
          Zapewne jest Pani bardzo młodą dziennikarką, która za wszelką cenę chce
          zbudować swoją karieirę na poszukiwaniu taniej sensacji. Pisze Pani samę
          nieprawę. Kilka faktów sprostowałem powyżej. Pisze Pani o decyzji Rektora,
          której sam Rektor jeszcze nie podjął - jak wynika z rozmowy z Dyrektorem
          Akademii.Powinna Pani przed opublikowaniem tekstu porozmawiać z Rektorem, a nie
          pisać takie bzdury.Jeśli Rektora nie było należało poczekać do Jego powrotu, a
          nie za wszelką cenę gonić za sensacją. DUŻO JESZCZE MUSI SIĘ PANI UCZYĆ, ALE
          ŻYCZĘ PANI POWODZENIA NA TEJ DRODZE.
          • skszypek Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str 26.04.03, 20:24
            Gość portalu: trochę prawdy napisał(a):

            >Tych 38 laureatów konkursów to też znaczna przesada.

            To akurat może nie jest przesada, rzeczywiście jej uczniowie i studenci mają
            sporo sukcesów na konkursach. Ale... Są to konkursy bez większego znaczenia,
            takie o których się nie słyszy, za to jednym z jurorów jest ... p.Rusina.
          • Gość: czytelnik gw (jesz Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.03, 11:33
            Przytaczane przez pana fakty są prawdziwe i nie pozostaje mi nic innego jak w
            całości je potwierdzić.
            Jednak nie sądzę, aby używanie fałszywego tytułu miało swoje źródło w
            zwyczajach panujących w szkole średniej. Ma to przecież miejsce na wielu
            płaszczyznach, łatwo dotrzeć do licznych przykładów. Jest to więc działanie
            zamierzone i świadome.
            Jeśli dodamy do tego proceder udzielania dodatkowych prywatnych (płatnych)
            lekcji własnym (!) uczniom oraz "cudowne" rozmnożenie laurów konkursowych to
            całość przedstawia obraz dyskwalifikujący pedagoga pod względem etycznym.
    • Gość: student Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str IP: *.amuz.wroc.pl 26.04.03, 15:56
      Nie wiem kto pisal pod nickiem troche prawdy, ale ma racje facet. Kurzynski to
      swietny belfer. Sam do niego zdawalem, ale mialem za malo punktow i na
      Instrumentalny sie nie dostalem. Do Rusiny nigdy bym nie zdawal.
      • isis! Prof.,Jekat.,38 absolw.,płatne lekcje,konkursy.... 28.04.03, 10:22
        No i wszystko jasne. Ale ja jak zwykle nie miałam racji, no nie?
        Myslę, że profesorowi (prawdziwemu!) Kurzyńskiemu należą się przeprosiny.
        • Gość: Gerard Re: Prof.,Jekat.,38 absolw.,płatne lekcje,konkurs IP: 213.17.239.* 29.04.03, 01:49
          isis! napisała:

          > No i wszystko jasne. Ale ja jak zwykle nie miałam racji, no nie?

          Spokojnie ;) Tak odnośnie tej Moskwy i nieprawdziwych zdarzeń to mi się
          skojarzył ten artykuł z sensacją z dowcipu "W Moskwie na Placu
          Czerwonym rozdają samochody" :)))

          > Myslę, że profesorowi (prawdziwemu!) Kurzyńskiemu należą się przeprosiny.

          Jeśli to co tu się mówiło jest prawdą to oprócz przeprosin także
          publiczne sprostowanie tych wszystkich przekłamań przez autorkę
          niefortunnego artukułu.

          pzdr. Gerard Wilczek
    • Gość: meloman Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.03, 18:43
      • Gość: tez meloman Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.03, 22:57
        O! to bardzo zwiezla wypowiedz!! ;))

        Czy to ma znaczyc: ciszej nad ta trumna?
        • Gość: krakus Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.04.03, 23:38
          Na nic te tyrady. Wrocławska pianistyka nic nie znaczy i zanosi się , że
          jeszcze długo tak będzie. Z Rusiną, czy z Kurzyńskim , czy bez nich, wszystko
          jedno. Kształci się tu podobną ilościowo do skrzypków grupę pianistów ,którzy
          generalnie nie są w stanie być zauważeni na jakimkolwiek w miarę prestiżowym
          konkursie pianistycznym. Co zdolniejsza i bardziej "myśląca" młodzież wyjeżdża
          stąd studiować gdzie indziej. I nie tylko pianiści...W Krakowie spotkałem kilka
          takich osób i znam ich opinię na temat wrocławskiej akademii.
          • Gość: czytelnik gw Re: Czy zasłużona profesor Akademii Muzycznej str IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.03, 00:00
            Czemuż to sie pan tak podnieca?
            Czy zna pan pojęcie off-topic? I troll? A może netykieta nie przeczytana lub
            nie zrozumiana?
            Przecież tematem tego wątku nie jest ocena wrocławskiej pianistyki, ani
            jakiejkolwiek innej dziedziny edukacji muzycznej we Wrocławiu.
            To dyskusja na temat fałszywych i zmanipulowanych informacji w ogólnopolskim
            dzienniku w kontekście nieetycznych postępków pewnego pedagoga.
            Jeżeli odczuwa pan nieprzepartą potrzebę epatowania społeczności internetowej
            tym, co uważa pan za swoje zdanie na temat AM we Wrocławiu, informacjami o nie
            sprecyzowanych opiniach itp., itd., to przecież może pan rozpocząć nowy wątek.
            Można, oczywiście, dywagować nad kwestią, czy wrocławska pianistyka nic nie
            znaczy. Ale czemu pan uważa, że z pańskim zdaniem jest inaczej?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka