Gość: Roman Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.core.lanet.net.pl 23.02.07, 21:38 Nie pytaj się co może dać Ci Wrocław zapytaj się co Ty możesz dać Wrocławiowi Odpowiedz Link Zgłoś
vivarsovia Re: Wrocław, paw pośród polskich miast 23.02.07, 21:47 chyba tylko na chodnikach.. to jest realne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 24.02.07, 10:56 Głowa pęka, gdy czytam te wszystkie krytyczne uwagi o Wrocławiu. Jestem Wrocławianką od urodzenia, i cieszę się z tego. I nie mam zamiaru emigrować do Londynu. Wielu wypina dumnie pierś na tle Buckingham Palace, bo w Londynie zarabia „ wielkie pieniądze”. Tylko , że nikt do tej pory nie napisał,że życie tam nie przypomina królewskiego. A te wielkie pieniądze, to w Anglii totalne minimum socjalne. I dopiero przeliczając funty na złotówki, w Polsce można niezle za nie żyć. Nikt z ”wielkich emigrantów” nie pisze, jak ogromne są koszty utrzymania w jednym z najdroższych miast w Europie, jakim właśnie jest Londyn. Nikt nie pisnął słowa o tym ,że kątem gnieździ się u znajomych, w kilka osób w pokoju, bo ciężko wydać funta na własne mieszkanie. Poza tym, czy Londyn zrobił tak duży postęp w rozwoju w ciągu 10 lat, jak np..Wrocław? Nie zapominajmy, skąd wzięło się bogactwo Londynu – kilkaset lat „dojenia” angielskich kolonii.A Wrocławiowi nikt niczego w przeszłości nie podarował. Wręcz przeciwnie! Cudze chwalicie, swego nie znacie. Czepiamy się wrocławskiego lotniska, bo małe, bo niewiele połączeń. I dobrze! Przynajmniej nie stoimy w gigantycznych kolejkach do odprawy i kasy , jak np. na Heathrow. I nie stoimy w „holdingu” nad miastem, bo nie ma wolnego pasa na lądowanie. Krytykujemy drogi Wrocławia. Ok., przyznaję, mamy je w fatalnym stanie. Ale czy dobre drogi w Warszawie rekompensują mieszkańcom stres związany z „korkami”? Nie.Co więcej, kierowcy w stolicy są mniej uprzejmi na drogach, niż we Wrocławiu. Czytam, że Wrocław to tylko piękny Rynek. A ja uważam , że nie tylko. Mamy przecież Ostrów Tumski, mamy piękne parki, ogródek japoński, i mnóstwo zieleni, a przede wszystkim wspaniałych mieszkańców , którzy są dumni z własnego miasta i którzy uczestniczą i wspierają jego rozwój. Dajmy trochę czasu Wrocławiowi. Dużo się tu zmieniło, i wierzę , że jeszcze się zmieni. Na lepsze. Hiszpanie, ducha muzyki flamenco nazywają duende. Wrocław ma swoje duende, ma swoją duszę. Dlatego nie wyjadę do Londynu. Anglicy są snobistyczni i nudni… Ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 24.02.07, 12:25 Bez przesady. Wrocław to na razie bardzo przeciętne miasto.Jak każde inne ma kilka ładnych miejsc.Czytanie w kółko o Rynku, Ostrowie Tumskim i ogródku japońskim jest już nudne.Które z wielkich miast nie ma parków? Czy to takie nadzwyczajne? Co do kierowców, to niestety nie ma się czym chwalić.Niektórzy wrocławianie wiele się muszą jeszcze nauczyć. Zamiasat porównywać się do Warszawy, może lepiej przejechać się na obcej rejestracji i zobaczyć jak "kulturalnie" traktuje się przybyszy z innych miast.Tak nie ma nigdzie w Polsce. Nawet w Warszawie. Z mieszkańcami jest pewnie tak jak gdzie indziej.Jedni są życzliwi, inni mniej.Chociaż, porównując to forum z innymi, z innych miast, nie wygląda to najlepiej.Sporo tu niepotrzebnej napastliwości i chwytów poniżej pasa wobec krytykantów.O jakiej klasie świadczą słowa: jak Ci się nie podoba to żegnamy albo w ogóle nie przyjeżdżaj.Jednym słowem: nie wziąłeś ze sobą wazeliny to nie masz tu czego szukać. Mam wrażenie, że część mieszkańców tego miasta bierze udział w jakimś wyścigu szczurów, zamiast powoli i bez krzyku robić swoje.Zamiast sami mówić o sobie dobrze, poczekajcie na moment, kiedy inni zaczną tak o Was mówić.Głośna propaganda naprawdę w pewnym momemcie jest już śmieszna.Wiem, zawsze mogę tej propagandy nie słuchać albo nie odwiedzać Wrocławia. Tylko nie o to mi chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karolcia79 Re: Wrocław, paw pośród polskich miast IP: 217.192.12.* 24.02.07, 12:47 Jestem rodowita Wroclawianka przez duze "W", mimo tego ze 15 ze swoich 27 lat spedzilam poza granicami naszego kraju. Mieszkalam w Kolonii, Denver, Nowym Yorku i Pekinie. Czy zauwazylam razace roznice pomiedzy tymi metropoliami, a stolica Dolnego Slaska. Bez dwoch zdan!!! Ale prosze mnie zapytac czy zauwazylam rowniez roznice pomiedzy w/w miastami. Moja odpowiedz i tym razem bedzie brzmiala: "bez dwoch zdan!!!". Kazde miasto ma swoj wlasny, niepowtarzalny charakter. Jedno zachwyca piekna architektura i punkualnoscia komunikacji miejskiej. Inne z kolei moze poszczycic sie rozsadnymi cenami mieszkan i profesjonalna, ogolnodostepna opieka zdrowotna.Jedakze kazdy medal ma dwie strony. I co z tego, ze licza turystow, kt odwiedza kazde z tych miast jest zapewne wyzsza w ciagu miesiaca niz liczba turystow we Wroclwiu w ciagu calego roku. Jednak kazde z tych miast rowniez boryka sie z wieloma problemami jak: brudne ulice, zaniedbane przedmiescia, brak perspektyw dla niektorych grup spolecznych, przekraczajace jakiekolwiek normy stezenie zanieczyszczen i nieustajace korki. Te minusy widoczne sa dla mieszkancow tych metropolii, a nie dla przyjednych, ktorzy poruszaja sie tylko dookola samego centrum.Zapytajcie mieszkancow Bankoku, Londynu, Berlina czy nie maja podobnych problemow jak Wroclawianie. Mysle, ze usmiechna sie tylko pod nosem i przytakna ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaz Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.02.07, 14:58 Na pewno nie jest otwarty na małych przedsiębiorców. Inwestuje się w molochy, biurowce, centra handlowe, a od czego zaczyna drobna inicjatywa młodego człowieka? Od małej produkcji albo handlu. a tu jak na złość ubywa powierzchni handlowych w starych centrach (dh Renoma, dh Kamekelon, place i targowiska), a powierzchnie po byłych zkładach w których możnz by coś produkować zamieniane są w ekskluzywne lofty. Do nowych świątyń handlu typu Tesco, Auchan, Gant, Lecrelck, żeby wejść trezba mięć konretny kapitał. Oficjalne blask, a śmieci pod dywanem. A przecież to drobna przedsiębiorczość jest na zachodzie motorem gospodarki. Chyba za bardzo zapatrzyliśmy się na zagraniczne koncerny. A prawda jest taka, jak widzą inni że my nie inwestujemy w swoje małe biznesy, to i kapitał obcy do tego się nie pali! A miasto zamiast spojrzeć na malutkich patrz w dal ze złudnymi marzeniami. Zróbce naprawdę porządek na swoim podwórku, a kapitał sam się będzie pchał! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: erni Re: Credit Suisse centrum rozliczeniowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.07, 10:52 Czterysta osób znajdzie pracę w centrum rozliczeniowym, które w tym roku otworzy we Wrocławiu szwajcarska grupa finansowa Credit Suisse. Tylko do końca tego roku posadę u Szwajcarów znajdzie 100 osób. Rekrutacja już się rozpoczęła. Zadaniem pracowników centrum we Wrocławiu będzie administrowanie kontami klientów, sprawdzanie transakcji bankowych oraz płatności elektroniczne. O tym, ile będą zarabiać, nikt oficjalnie nie mówi. Ale z naszych informacji wynika, że może chodzić o kwoty od 3,5 tys zł brutto na początek. Do tej pory Credit Suisse ma tylko trzy podobne na świecie: w Singapurze, w Stanach Zjednoczonych i w Indiach. – Uruchomienie Centrum we Wrocławiu daje naszemu bankowi większe perspektywy rozwoju możliwości w regionie Europy Wschodniej i na rynkach wschodzących – cieszy się Michael Philipp, dyrektor naczelny Credit Suisse na Europę, Bliski Wschód i Afrykę (EMEA). Credit Suisse Group ma siedzibę w Zurichu, ale działa w ponad 50 krajach i zatrudnia około 45 tys. osób. Jest jedną z największych grup finansowych na świecie, specjalizującą się w zarządzaniu aktywami i kredytami bankowymi. (BK) - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eni Re: Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.07, 10:53 Drogo, drożej, Wrocław 22.02.2007 Fot. Paweł Relikowski Ostatnie miesiące sprzyjały inwestycjom i tworzeniu miejsc pracy Rok rekordów – tymi słowami można określić to, co w ubiegłym roku działo się we Wrocławiu i okolicach. Królowało budownictwo – ceny mieszkań skoczyły aż o 80 procent! Miliony złotych popłynęły w ubiegłym roku na Dolny Śląsk. Lwią część z tego tortu zgarnęły Wrocław i jego okolice. Pojawili się nowi inwestorzy, ceny działek biły kolejne rekordy. Boom inwestorów zagranicznych Nasze miasto cieszyło się zainteresowaniem zagranicznych inwestorów. W dużej mierze zawdzięczamy to decyzji koreańskiego koncernu LG, który jeszcze pod koniec 2005 roku ogłosił, że postawi pod Wrocławiem aż dziewięć nowoczesnych fabryk. Za nimi przyszły inne firmy, które będą chciały współpracować z azjatyckim gigantem. I tak na kolejną inwestycję w stolicy Dolnego Śląska zdecydował się amerykański koncern 3M, który ma już we Wrocławiu fabrykę artykułów medycznych. W nowym zakładzie ruszy też produkcja specjalnych folii, które będą montowane w ekranach ciekłokrystalicznych z LG. Firma planuje zatrudnienie ponad 300 osób. Do Kobierzyc pod Wrocławiem trafiła także japońska Toshiba, która będzie produkować telewizory ciekłokrystaliczne. Zatrudni tysiąc pracowników. Nie zabrakło też firm działających w branży nowych technologii, gdzie pracę znajdą informatycy i ekonomiści. Tak było z hinduskim koncernem KPIT Cummings, który otworzył we Wrocławiu swoje centrum biznesowe. Na podobny krok zdecydował się GE Money Bank, który zatrudni 300 pracowników. Prawie tyle samo osób znajdzie pracę w Oławie, gdzie zdecydował się zainwestować amerykański producent części samochodowych AAM. Także tam ulokowała się SCA Hygiene Products, która planuje rozpocząć produkcję pieluszek. Swoje miejsce znalazły tu także mniejsze fabryki: DDM Plastik (tworzywa sztuczne do produkcji sprzętu AGD) i UWE Polska (urządzenia AGD). Rekord działki W samym Wrocławiu przez cały rok były bite kolejne rekordy cen gruntów. Hitem były dwie licytacje: 8242,3 zł za mkw. – tyle za Centrum Południowe zapłaciła gminie hiszpańska firma GP Investments. Wcześniej rekord wynosił 5411 zł. Tyle kosztował metr kwadratowy działki przy pl. Maxa Borna. Sięgniemy chmur Ponad 200 metrów wysokości będzie miał Sky Tower – budynek, którego powstanie na miejscu Poltegoru zapowiedział kilka miesięcy temu Leszek Czarnecki. Inwestycja warta 400 milionów dolarów zostanie zakończona za cztery lata. W najwyższym w Polsce budynku znajdą się luksusowe apartamenty i biura. Fortuna dla wierzycieli Przez cały ubiegły rok ciągnęła się sprawa Jedynki Wrocławskiej, największej w stolicy Dolnego Śląska firmy budowlanej, która upadła ponad dwa lata temu. W samej końcówce roku syndykowi udało się sprzedać przedsiębiorstwo za gigantyczną kwotę 65 milionów złotych. Kupił ją fundusz Progress, powiązany z dawnym właścicielem. Krucho w kluskach Na granicy bankructwa stanęła w ubiegłym roku fabryka makaronów Malma. Ponad 100 pracowników od kilku miesięcy czeka na swoje pensje. Wszystko przez konflikt firmy z bankiem Pekao, który odmówił kredytowania i wszedł na konta firmy. Słynne makarony jeszcze kilka lat temu reklamowała Sophia Loren. Likwidacja roku W połowie kwietnia z mapy Wrocławia zniknęło targowisko przy placu Grunwaldzkim. Najstarszy wrocławski bazar przegrał z nowoczesnym budynkiem. Biurowiec z mieszkaniami i galerią niewielkich sklepików stanie obok budowanego właśnie Pasażu Grunwaldzkiego. Oba wybuduje ta sama firma – Echo Investments, której Społem Północ sprzedało teren targowiska. Fuzja roku W wyniku tegorocznego połączenia banków Pekao SA i BPH przez włoskiego inwestora UniCredito, we Wrocławiu pozostanie tylko jedna placówka BPH. Z czasem, wśród 200 innych oddziałów banku, zostanie sprzedana innemu inwestorowi. • Nasi na parkiecie Trzy dolnośląskie spółki zadebiutowały w ubiegłym roku na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. To wrocławskie przedsiębiorstwa Bankier. pl i AB, a także lubińska spółka Interferie. W czerwcu na parkiecie jako pierwszy z tej trójki pojawił się portal finansowy Bankier. pl, który dzięki wypuszczeniu akcji pozyskał ponad 10 milionów złotych. Zapowiedział, że pieniądze przeznaczy na rozwój portalu, który odwiedza kilkaset tysięcy użytkowników miesięcznie. Spółka chce także skupić się na przejmowaniu innych firm internetowych. Dużym sukcesem zakończyła się także emisja akcji wrocławskiego przedsiębiorstwa informatycznego AB. Dystrybutor sprzętu IT zdecydował, że pozyskane z giełdy kilkanaście milionów złotych przeznaczy na nowy magazyn, a także rozbudowę sieci detalicznej. Z kolei w sierpniu weszła na giełdę spółka turystyczna Interferie z Lubina. Firma działa od 1992 roku i powstała na bazie ośrodków wypoczynkowych, należących do KGHM-u. Łukasz Pałka - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wuwu Re: Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.02.07, 13:41 Postanowiłem coś napisać po bodaj rocznej przerwie w udzielaniu się na forum. Także uważam, że cała akcja z krytyką miast miała na celu zwiększenie liczby kupujących Gazetę / odwiedzających ich strony internetowe (patrz wyżej - jak widać skutecznie)niemniej jednak mam nadzieję, że wyjdzie ona na dobre nie tylko Gazecie ale również nam wszystkim - mieszkańcom Wrocka. Trudno mi się zgodzić ze wszystkimi zarzutami kierowanymi pod adresem miasta, gdzie żyję już niemal 30 lat i nawet dobrze pamiętam, jak wyglądało przed 15 laty. Tym, którzy tak biadolą i piszą, że jesteśmy pawiem a nie żadnym tygrysem, chcę zwrócić uwagę tylko na jedną rzecz - wzrastającą liczba turystów. Kiedyś byli to niemal wyłącznie Niemcy, których oprowadzanie wiązało się z wysłuchiwaniem licznych docinek typu: co wyście zrobili z tym miastem. Pomijam kto i co tak naprawdę z nim zrobił, ale spójrzmy prawdzie w oczy - w 1990r Wrocław niemal nie nadawał się do pokazywania zagranicznym gościom. Dziś takiego problemu w zasadzie nie ma, co więcej raz tylko w ciągu ostatnich 3 lat słyszałem glos krytyczny (Wroclaw to miasto kontrastów - są miejsca piękne i wyjątkowo zaniedbane) za to głosów wyrażających zaskoczenie typu: nie spodziewałem się zobaczyć tak piękne miasto w tej częsci Europy, nie potrafię zliczyć. OK starczy przydługiego wstępu: Co powoduje, że we Wrocek zyskuje na miano polskiego tygrysa? - ograniczenie zadłużenia miasta - wzrost budżetu miasta - zmniejszenie bezrobocia - poprawa wyglądu parków i zieleńców (Zlotnicki, Brochowski, Szczytnicki, pl. św. Macieja, Ogród Japoński x2, Popowicki, Ogrody Biskupie) - odrestaurowane zabytki (NIE TYLKO Rynek!)- (kościół w Praczach, wieża ciśnień, kość Michała, coraz więcej kamienic, Uniwerek - liczne jego obiekty, Ossolineum, synagoga, pałac Spaetgenów, Opera, teatr lalek, kosć św Doroty, Bożego Ciała, Macieja, Krzysztofa, Ostrów Tumski itd) - nowe mosty (milenijny, kładki na wyspy, naprawa starych, budowa dwóch nowych) - wymiana taboru autobusowego i tramwajowego - mimo wszystko rozwój portu lotniczego i plany dalszej rozbudowy - niezłe pozycje szkół wyższych (może lepiej byłoby porównywać konkretne kierunki a nie uczelnie w całości) - budowa Akwaparku (niestety trochę spóźniona) - plany modernizacji Olimpijskiego i budowy nowego stadionu - budowa nowej sali koncertowej - lawinowy wręcz wzrost liczby knajp, lokali (ile z tych co są, było przed 1990?) - wpisanie Hali na listę UNESCO - wzrost liczby hoteli (baza noclegowa przed 1990?) - wzrost liczby turystów - w końcu rozstrzygnięta sprawa Centr. Pd i przymiarki do Społecznego - mimo wszystko postępująca budowa obwodnicy śródmiejskiej itd - staranie o EIT Poza tym, teraz walczymy o EXPO i EURO i choć może nasze szanse nie są najwyższe to jednak jesteśmy brani pod uwagę i nie skreślani na wstępie(przyznaję walka o EXPO2010 było porywaniem się z motyką na Słońce ale wiele osób o nas usłyszało i o to chodziło) Czy w 1990 bylibyśmy w stanie zapewnić, że zbudujemy nowe drogi, hotele, lotnisko, stadion w ciągu najbliższych 5 lat? nie? No właśnie. Dziś możemy i nie są to obietnice bez pokrycia. Żeby nie było jednak zbyt różowo, są rzeczy, które uprzykrzają życie lub powodują, że Wrocek nie zawsze i nie wszędzie da się lubić. Wspomnę tu jedynie o kilku. - scalenie ratusza (zamiast budowy nowego, może by tak odbudować pałac Hatzfeldów, połączyć z bud. przy Nowym Targu a w razie potrzeby dobudować coś obok w miejscu tych koszmarków z lat 70ych - brak decyzji oraz jasnego komunikatu dla mieszkańców oraz właściciela budynków ws Nowego targu - stan dróg pozostawia wciąż wiele do życzenia ale najgorsze są częste fuszerki na nowo oddawanych odcinkach - asfalt, kostka, torowiska - komunikacja (chyba wciąż brak wizji spójnego sytemu, brak uprzywilejowania dla ruchu tramwajowego - dlaczego samochody jadące do centrum mogą mieć zieloną falę na Legnickiej - tramwaje już nie?, wg MPK brak możliwości przesiadania się, autobusy szklarnie, itd) - wlokąca się kwestia Świebodzkiego - niewykorzystana Odra - ZOO (zostawić starą zabytkową część - resztę przenieść np. do lasu Mokrzańskiego i urządzić coś na kształt ZOO w Poznaniu - dojazd z centrum koleją bez problemu) - kultura (nie znam się zbytnio ale odnoszę wrażenie że nie jest różowo, choć Wratislavia Cantans chyba w końcu stanęła na nogi) - sport (czekam, aż w tej dziedzinie UM podejmie jakieś konkretne działania - w Czechach każde powiatowe miasteczko wielkości 40 tys mieszk ma własny kompleks sportowy (hala sportowa, kryty i otwarty basen, zespół boisk, centrum odnowy biol, korty, lodowisko, itd) u nas biorąc pod uwagę liczbę mieszkańców takich centrów powinno być co najmniej 12) - mała dbałość o architekturę (i tą w dużej skali jak i małej) wrocławskie koszmarki architektoniczne na starym mieście niestety zostaną z nami na długo - dlaczego BWA po remoncie wygląda jak wygląda. - brak porządnej kolekcji muzealnej(tyle że z naszymi kolekcjami wiadomo, co się stało)- co z nowym Muz. Architektury czy Muz. Sztuki Współczesnej, Rysunku? i dlaczego w większości muzeów kolekcje są takie nudne? - co z centrum naukowym na kształt Pompidou? psie kupy, grafitti, brud - to niestety nie do końca wina magistratu ale wielu mieszkańców, dla których Wrocław jest tylko pawiem, i nic w tym dziwnego, gdyż sami nie widzą nic zdrożnego w tym, jeśli by sobie pawia puścili na ulicy. Wciąż odnoszę wrażenie, że nie do końca wykorzystuje się potencjał mieszkańców - niewiele projektów ważnych dla wszystkich jest poddawana szerokiej publicznej dyskusji - klasyczny przykład partycypacji społecznej pamiętam jedynie podczas próby ustalenia nowego koloru elewacji ratusza (choć dopiero po wcześniejszym pomalowaniu jego części na fatalny beżowy kolor). Ogólnie nie jest źle, będzie na pewno lepiej. Poza tym mimo że za USA nie przepadam, to wolę tamtejsze podejście do życia, Wszystko jest fine, super, keep smiling oraz Nie pytaj co ..... może zrobić dla Ciebie ale co Ty możesz zrobić dla... od naszego narzekania i wieszania psów na wszystkich i wszystkim. Wiem jedno Wrocław 2007 w porównaniu do Wrocławia 1989 to tygrys z niezłym apetytem na więcej oraz paw tam, gdzie się trzeba pokazać od najlepszej strony, aby to więcej zdobyć. Pzdr Wuwu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jotka Re: Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 14:32 W całej rozciągłości zgadzam się z zarzutami pod adresem naszego miasta opisanymi przez DW w GW z 24/25.II pt. "Nie chcę tu żyć"; że brudne i rozkopane chodniki, nimiłosierne korki, z ktorymi kierowcy nie potrafią sobie radzić, brak bdałości o środowisko. Ale, dla odmiany ja chcę tu żyć i w związku z tym mam kilka marzeń i jedną konstruktywną propozycję możliwą do realizacji od zaraz. Marzenia moje dotyczą miasta uporządkowanego komunikacyjnie( z udrożnionym Placem Społecznym, Kromera, Grunwaldzkim, Jana PawłaII, Legionów, ul. Klecińską), z zagospodarowaną dla potrzeb komunikacyjnych i rekreacyjnych fosą miejską (niedoceniony skarb urbanistyczny), wykorzystanymi dla ruchu miejskiego liniami kolejowymi opasującymi Wrocław, stanowiącymi alteranatywę dla metra, na którego budowę za życia mojego pokolenia nie widzę szans. Marzenie nie do zrealizowania to cofnięcie sie do czasu zanim jakiś dureń wydał decyzję o unicestwieniu rzeźni miejskiej przy ulicy Legnickiej, która mogła stanowić serce całego kompleksu zabudowy w podobnym stylu. Propozycja konstruktywna dotyczy nauczenia naszych kierowców (poprzez bilboardy, artykuły prasowe, audycje radiowe etc.) jazdy wg zasady "zamka błyskawicznego" w miejscach, gdzie droga z pierwszeństwem styka się z podporząkdowaną (np.na ul.Strzegomskiej). Obecnie, gdy będąc na głownej staram się ją realizować i wpuszcam samochód z podporządkowanej, za nim jadą trzy następne wymuszając moje zatrzymanie. Tymczasem jazda sposobem opisanym gwaratuje płynność ruchu - wszyscy jadą choć wolnej. Z nadzieją, że przynajmniej parę osób przeczyta i zrozumie o co chodzi pozdro - jotka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: och Re: Mit o płacach w Warszawie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.07, 18:13 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=57681915 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misio Re: Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.07, 23:45 OK, Wrocławiowi idzie nieźle, ALE: 1) KANALIZACJA - nie wypada żeby na niektórych osiedlach lidera polskich miast trzeba było instalowac szamba! 2) odśnieżanie - ok, zima u nas jest łagodniejsza niż gdzie indziej ale mam wrażenie, że jak już jakiś śnieg spadnie służby odpowiedzialne za odśnieżanie nie mogą sobie z tym poradzić; czy pan prezydent jechał kiedyś przez miasto po silnych opadach? życzę powodzenia, odśnieżanie szwankuje 3) port lotniczy - z tego co wiem coraz istotniejsze stają się przewozy cargo; czy Wrocław podjął wystarczające kroki aby stać się znaczącym portem lotniczym także dla cargo? Dalej - dlaczego nie mamy żadnego połączenia za ocean? w sczególności do Nowego Jorku? Kraków ma regularne - tu wypadamy bardzo blado. Tak samo brak połącznenia z Brukselą - bądź co bądź nieformalną stolicą Unii Europejskiej! Pozdrawiam wszystkich wrocławian! Razem damy radę! Misio Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wrocławianin Re: Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 10:11 Im dłużej przyglądam się Pańskim literkom, jakie wypisał Pan o moim mieście tym bardziej zastanawiam się nad sensem pisania akurat przez Pana zwrotów - My Wrocławianie, nasze miasto etc. Nie sądzę, aby urodził się Pan we Wrocławiu. Pisze Pan o wielu sprawach a o wielu nie. Nie popisuje się Pan znajomością historii mojego miasta. Nie mam ochoty komentować Pana pisaniny z wyżej wymienionych przyczyn. Uprzejmie proszę, aby nie pisał Pan w dzienniku, który czytam MY WROCŁAWIANIE - jesteśmy niezwykli a moje miasto to paw. To Pańskie zdanie i niech Pan pisze o swojej ocenie a nie o naszej. Bycie redaktorem naczelnym dodatku reklamowo-informacyjnego nie upoważnia Pana do używania takich sformułowań. My Wrocławianie jesteśmy zwykłymi ludźmi, niezwykłymi ludźmi – jak tysiące w całym naszym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ebi Re: Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 21:37 Bedzie we Wrocławiu dobrze jak odejdą Dudkiericz ze swoją ekipą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WuWu Re: Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.02.07, 21:57 A doszedłeś do urny wyborczej w ubiegłym roku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wrocławianin Re: Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 10:11 Im dłużej przyglądam się Pańskim literkom, jakie wypisał Pan o moim mieście tym bardziej zastanawiam się nad sensem pisania akurat przez Pana zwrotów - My Wrocławianie, nasze miasto etc. Nie sądzę, aby urodził się Pan we Wrocławiu. Pisze Pan o wielu sprawach a o wielu nie. Nie popisuje się Pan znajomością historii mojego miasta. Nie mam ochoty komentować Pana pisaniny z wyżej wymienionych przyczyn. Uprzejmie proszę, aby nie pisał Pan w dzienniku, który czytam MY WROCŁAWIANIE - jesteśmy niezwykli a moje miasto to paw. To Pańskie zdanie i niech Pan pisze o swojej ocenie a nie o naszej. Bycie redaktorem naczelnym dodatku reklamowo-informacyjnego nie upoważnia Pana do używania takich sformułowań. My Wrocławianie jesteśmy zwykłymi ludźmi, niezwykłymi ludźmi – jak tysiące w całym naszym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dawid.trzeciak PR w służbie promocji Wrocławi/Debata o wizerunku IP: *.as.kn.pl 26.02.07, 13:40 Witajcie Nie lada gratka czeka wszystkich zainteresowanych zagadnieniami związanymi z Wrocławiem, a szczególnie z jego promocją. Już we wtorek, 27 lutego 2007 roku, o godzinie 18, na instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej (ul. Joliot - Curie 15; wejście od ulicy Benedykta Polaka), w Sali Wykładowej Zachodniej (parter) odbędzie się debata 27 lutego odbędzie się debata nt. wizerunku Wrocławia. Jej organizatorem jest dolnośląski oddział Polskiego Stowarzyszenia Public Relations. Uczestnicy spotkania mają dyskutować m.in. o tym, jakie działania należy podjąć, by wzmocnić i podtrzymać istniejący wizerunek regionu oraz o możliwości współpracy specjalistów ds. PR-u z miastem. Dyskusja animowana będzie przez panelistów: Rafała Czechowskiego, prezesa Polskiego Stowarzyszenia Public Relations, Joannę Delbar, wiceprezesa PSPR-u, Pawła Romaszkana, dyrektora Biura Promocji Miasta UM Wrocławia, dr. Andrzeja Ostrowskiego, filozofa, specjalisty ds. komunikacji i PR-u Uniwersytetu Wrocławskiego, oraz Anny Koryciak z a2 Public Relations. Debata będzie obracać się wokół zagadnień: • dotychczasowej promocji miasta, • planów promocyjnych miasta, • analizy za i przeciw dotychczasowych działań z punktu widzenia public relations, • roli public relations w kreowaniu wizerunku miasta, • możliwości współpracy specjalistów do spraw PR z miastem, • współpracy obustronnej na linii miasto – obywatele, • jednolitej strategii komunikacyjnej dla miasta. Udział w dyskusji będą mogli zabrać także zebrani na sali goście oraz dziennikarze. Początek debaty o godzinie 18 w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej we Wrocławiu, w sali wielkiej zachodniej. Wstęp wolny. Parterami są: Polskie Stowarzyszenie Public Relations, Gazeta Wyborcza, Uniwersytet Wrocławski, InternetPR, G-punkt.pl Zapraszam wszystkich chętnych. Każdy może przyjść i włączyć się do dyskusji, więc jeśli macie ciekawe pomysły lub chcielibyście się podzielić interesującymi inicjatywami to zapraszam. Instytut Dziennikarstwa i Komunikacji społecznej Ul. Joliot – Curie 15 Wrocław Sala Wielka Zachodnia – parter Instytut znajduję się zaraz za mostem Grunwaldzkim Pozdrawiam Dawid Trzeciak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dawid.trzeciak Re: PR w służbie promocji Wrocławi/Debata o wizer IP: *.as.kn.pl 27.02.07, 00:52 Można to również przeczytać tutaj: serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3947607.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emi Re: Wrocław zakochany :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.07, 20:24 miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,3945629.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ezetel Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 11:45 Zgadzam sie z autorem wypowiadającym się na temat osiągnięć Wrocławia, bo zdecydowanie za dużo pary idzie w gwizdek. Jest to oczywista propaganda sukcesu, którego, jako rodowity Wrocławianin nie dostrzegam. Zrobiono to co zrobiono, nic nadzwyczajnego, coś trzeba było robić. A władza lubi sie chwalić. I tyle. Nie zgadzam się z wypowiedzią odnośnie wrocławskich uczelni. Politechnika Wrocławska jest w czołówce uczelni technicznych od wielu lat, od dwóch lat jest najwyżej ocenianą polską uczelnią techniczną, Uniwersytet plasuje się w czołówce uczelni uniwersyteckich. Czego jak czego, ale uczelni Wrocław nie może sie wstydzić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariana Wrocław, paw pośród polskich miast IP: 205.228.74.* 27.02.07, 16:58 W 100% zgadzam sie z autorem artykulu.Nie wiadomo skad sie bierze to sztuczne propagowanie WIELKOSCI zapyzialego,brudnego miasta w biednym kraju.Jeszcze duuuzo wody musi uplynac by bylo sie czym szczycic.A zreszta nigdy nie bedzie,bo to nie ten kraj a przede wszystkim nie ten narod.Niestety,ale jestesmy brudni,zacofani,prymitywni w pewien sposob,za to nasze EGO przewyzsza Himalaje.Troche skromnosci mili panstwo,skromnosci i pokory. Pozdrawiam z " prawdziwie wielkiego,zachodniego" swiata-brzmi smiesznie,ale jakze prawdziwie. Mariana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bibi38 Re: Wrocław, paw pośród polskich miast IP: 84.5.202.* 27.02.07, 20:20 ...niezadowolona? Leć do Londynu,tam juz ławka w parku na ciebie czeka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czekkul Re: Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 21:21 Gdy przyjrzymy się naszej wrocławskiej władzy to paw i to w dodatku pozer. Sławiący się wokoło , niby skromny i dobroduszny, ale lis jak każda władza, a nawet gorzej obślizła liszka. Bo tak odrealniony ten nasz, a często nie nasz (bo frekwencji w tym 80% poparciu porażającej nie miał, przecież o tym wie) Pan prezydent, że nie jest świadom nędzy w szpitalach, oświacie, na ulicach, na podwórkach. Któż to daje przyzwolenie na okradanie starych ludzi na ulicy w biały dzień, przez niedopitych bezrobotnych? Czemu nasze dzieci nie mają po południu się gdzie podziać, jeśli rodzice nie mają na zajęcia pozalekcyjne? Czemu nauczycieli zmusza się do prowadzenia takich zajęć za darmo, przecież i tak ich zarobki to farsa? Czemu skwery i parki to cuchnące, zaniedbane, przygnębiające miejsca dla plebsu, dewastowane podczas okolicznościowych spędów przez pijanych sfrustrowanych, bo „szczęśliwych” Wrocławian? Gzie podziały się skwery z kwiatami i placami zabaw, które latem straszą od kilku lat nie uprawianymi, cuchnącymi trawnikami, na których są chaszcze do pasa, pełne śmieci i psich odchodów , niekiedy z tabliczką o zakazie wyprowadzania psów postawioną na koszt mieszkańców. A może gmina zadba najpierw o miejsca dla tych znienawidzonych psów, gdzie z pewnością będą się załatwiały, tak jak w Europie, albo przynajmniej zakupi pojemniki na ich odchody, bo do zwykłych śmietników nie wolno ich wyrzucać. Czemu z naszego rynku znikają księgarnie- namiastki kultury, szczególnie ta z przeszłością i tradycją - Ossolińskich, w jej miejscu pojawia się kolejny Pubb „literatka”? Hitlerowcy, komuna i zaborcy planowo rozpijali społeczeństwo polskie, obecne władze robią to w ramach integracji z Europą. Stąd rynek to wielki lokal z wyszynkiem, a podchmielona młodzież to chluba miasta. A Empik to tak zwana księgarnia, gdzie nie ma księgarzy, ale młodzi mało kompetentni handlowcy, dla których przestrzeń między półką, a komputerem często jest nie do przebrnięcia Bo odnaleźć książkę kupującemu to czasami im się udaje, ale dowiedzieć o niej czegokolwiek już nie. Empik duży to plus dla nędzarza, na przykład nauczyciela , bo w cieple i za darmo poczytać sobie czasami może. No cóż wrocławski nauczyciel to nie tylko nędzarz , ale i żebrak (to się nazywa przedsiębiorczość) na zebraniach ciągle prosi rodziców np. o wymalowanie sali lub zdezelowanych, bo pełnoletnich mebli. O zakupienie papierowych ręczników, mydła, papieru toaletowego, o stary telewizor, magnetofon lub inny sprzęt, który w domu zawadza, a we wrocławskiej szkole się przyda. Niekiedy gmina wspaniałomyślnie zafunduje takiej ruinie szkolnej jakiś remont, ( podobnie jak remont naszych ulic - wszystko na raz), najlepiej podczas roku szkolnego, nie w wakacje, może wtedy małemu żakowi dachówka zleci na głowę, a nauczyciel niech się zmierzy z kurzem i hałasem to taki test na cierpliwość i poprawę jakości pracy w szkole. Zniknęły żłobki , znikają przedszkola. Znikają place zielone, zniknęło targowisko przy placu Grunwaldzkim, nieodżałowane miejsce niezamożnych, rodowitych wrocławian. Powstaje wątpliwej urody, kolejny bunkier, z butikami, towarami i cenami nie dla przeciętnego mieszkańca Wrocławia. Komunikacja sparaliżowana od dwóch lat. Trudno to nazwać normalnością . No ale jeśli tu się żyje lepiej, wygodniej i dostatniej mieszkańcowi Wrocławia to znaczy, że mamy „miodzio” i oby tak dalej Panie Prezydencie. Ale życzę Panu, żeby tę aurę szczęśliwości i dumy zachował pan dla siebie, bo my już taki region mlekiem i miodem opływający i najgospodarniej skorumpowany, pozornie wspaniały mamy wielkopolską jest on zwany. Jeden taki w tym kraju wystarczy, niech pan za swoją aurę nie oddaje wrocławia cudzoziemcom, nie pieje peanów nad pijaną młodzieżą, bo ona jak wytrzeźwieje i nie zdąży popaść w nałóg, to i tak czmychnie z tego dobrobytu przeznaczonego tylko dla politycznej, skorumpowanej wrocławskiej świty, a nie mieszkańców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WuWu Re: Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.02.07, 23:38 Nie będę pisał czy Paw czy Tygrys bo wcześniej już pisałem, co tym sądzę (zapomniałem wtedy tylko dodać na duży - dla władz miasta zaniedbaną Leśnicę i Psie Pole). Do kolejnego wpisu skłoniło mnie tylko jedno spostrzeżenie. Pan Sawka napisał coś, z czym wiele osób się zgadza, popiera go pisząć "nareszcie ktoś napisał prawdę", "Wrocław przestaje być miastem dla zwykłych ludzi". To ja się pytam. To gdzie ci zwykli ludzie byli podczas ostatnich wyborów? Sądząc po liczbie niezadowolonych z polityki władz piszących na tym forum Dudi i jego ekipa nie mieliby większych szans na wygraną a co najmniej duże problemy. Niestety jakoś w Polsce się utarło, że najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy palcem w bucie nie kiwnęli, żeby cokolwiek zmienić - najczęściej nie chciało się iść na wybory "bo to i tak nic nie zmieni". Jeśli niezadowoleni chcą, żeby się inaczej zmieniał Wrocek to w wielu przypadkach muszą zmienić swoje podejście do wyborów. Tak sądzę. Swoją drogą też brakuje mi jakiegoś konkretnego rozliczania władz z planów, zapowiedzi. Np w każdą rocznicę wyborów dziennikarze mogliby przydusić nasze władze i skonfrontować obietnice z ich realizacją i nie dotyczy to tylko Wrocka ale powiatu, sejmiku województwa, parlamentu. Ot takie pobożne życzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
brzoza36 Wrocław, paw pośród polskich miast 28.02.07, 14:51 Redaktor Sawka był w swoim artykule niezwykle łagodny ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bart Re: Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.dint.wroc.pl 01.03.07, 10:03 Pozdrawiam wszystkich podejmujących ten temat. Moją uwagę ostatnio przykuła sprawa po części związana z niedostatkami naszego miasta. Mam przyjemność widoku na jeden z urzędów tego miasta (kolega na drugi)... niby urzędnicy nie mają czasu. Wszystko wymaga czasu, ich za mało itp itd. Mam dosyć słuchania tych głupot. Godz 8:00-8:30 urząd ślamazarnie się schodzi do pracy, godz 10:30-11:00 obowiązkowa przerwa na śniadanie poza urzędem większości urzędników (trwa 20-40 min) i wreście godz 15:00-15:15 urząd praktycznie pusty. Oznacza to,że my ludzie tego miasta i nie tylko płacimy podatki itp, a urzędnik przebywa w budynku urzędu (pracuje to inna sprawa) średnio podliczając dziennie 6:00-6:30 min. Moja propozycja bądźmy pierszym miastem w tym kraju który: - jeśli mamy podgląd na remont placu Grunwaldzkiego, - będzie miał w internecie (może strony gazety) kamery internetowe ustawione na wejścia do urzędów miejskich. Niech każdy z nas wie o której Pan(i) X która prowadzi naszą sprawę przychodzi do pracy - wychodzi itp. PRZECIEŻ ZA TO PŁACIMY - my zwykli ludzie tego miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przyjaciel Stefana Re: Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.07, 12:28 Witam.. Opinie o urzędzie miasta stanowczo popieram. Nie rozumiem dlaczego jeszcze w tym mieście nie myśli się o tych wszystkich interesantach, którym przyjdzie czekać w kolejkach i latać po całym budynku. Sam pochodzę ze Szczecina i po prostu tęsknie za tamtym Urzędem. Mogę zadzwonić i umówić się konkretną godzinę w celu załatwienia jakiejś sprawy: dowód osobisty, rejestracja pojazdu!! Wystarczy kilka dni wcześniej skontaktować się , przedstawić sprawę, podać pesel i tyle. Wchodzę do głównej sali, wpisuje swoje dane i za 3 min w dodatkowym okienku wita mnie urocza Pani Urzędnik - załatwiam i wychodzę.. z uśmiechem! Wiele razy z tego systemu korzystam bo przez 7 lat mieszkania we Wrocławiu jeszcze nie dorobiłem się swoich czterech kątów (teraz to nawet nie wiem czy warto o nich marzyć) i pracując nie wyobrażam sobie abym brał po kilka dni wolnego po to aby przerejestrować auto albo zmienić dowód. I przyznać muszę, że Wrocław mógłby trochę podpatrzeć jak to powinno się obsługiwać interesantów w Urzędzie który przecież jest dla nich. Pozdrawiam Szczeciniak a jednak Wrocławianin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roman B Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.core.lanet.net.pl 01.03.07, 17:56 Rodzice moi urodzili sie w Wielkopolsce Mama w Szamotułach Tato w Poznaniu poznali się we Wrocławiu , rodzice mojej żony urodzili się na kresach Teściowa w Stanisławowie Teść we Lwowie poznali się we Wrocławiu z ich opoiewści znam powojenny Wrocław zniszczony w gruzach i zgliszczach zrobili kawał dobrej roboty odgruzowując i stawiając fundamenty pod współczesny Wrocław Ja i Żona urodziliśmy się we Wrocławiu dzieci również we Wrocławiu .Moje pokoloenie brało udział w demontazu radzieckiej okupacji i systemu totalitarnego Dzisiaj mogę wyrażać opinie na forum pozwalając sobie na krytykę władz. Wyglądając przez okno czy spacerując po Wrocławiu trudno nie zauważyć iż na każdym kroku coś się dzieje w sensie pozytywnym. Chodzimy do Teatru Kina Muzeum Filcharmoni Operetki Zoo itd.. wszystko w zasięgu ręki co tu narzekać studiujemy wypoczywamy bierzemy udział w życiu codziennym Od czasów Zdrojewskiego Miasto podąża we własciwym kierunku Dutkiewicz kontynuuje i tak trzymac.Wrocław jak inne miasta w Polsce ma swoje blaski i cienie, uważam iż blasków jest więcej niż cieni i patrzę się w przyszłość z dużą dozą optymizmu Wrocław to taki mały Tygrys myślę że w naszym mieście każdy coś dla siebie znajdzie pod warunkiem że bedzie szukał. Do autora artykułu mam pytanie w związku z ikonami Wrocławia dlaczego ograniczył się Pan tylko do tak małej liczby kandydatów , głosowałem na powódż gdyż sam brałem w tej akcji czynny udział, co do person nie wystawił Pan tak zacnych osobistości jak Kardynał H Gulbinowicz H Steinhaus T Różewicz H Dziurla B Zdrojewski R Dutkiewicz E Małachowicz , czyżby sugerowł się Pan tym iż osoby medialne kwalifikują się bardziej do takiego rankingu ? Zyli w tym grodzie nobliści tworzą i tworzyli wysmienici artyści są i byli potęzni finansiści a byli również Piastowie Sląscy sporo zacnych person można byłoby jeszcze wymieniać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bibi38 Re: Wrocław, paw pośród polskich miast IP: 84.5.200.* 01.03.07, 19:33 Roman, stawiam Ci piwo!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bibi Glowny sukces Wroclawia IP: *.wro.vectranet.pl 03.03.07, 14:30 Bez przesady nie jest tak zle. Patrze na to z perspektywy dalekiej, bo z USA, ale miasto odwiedzam regularnie i GW czytuje takze. Glownym sukcesem Wroclawia jest "porozumienie ponad podzialami" wsrod rzadacych (ktorym chwala za to). Drugim sukcesem jest wlasnie owa "pawiowosc" ktora red naczelny wysmiewa, a ktora przeciez sprawia ze czujemy wspolodpowiedzialnosc za swoje miasto (vide powodz, skarb z bremy etc) Czego brakuje nadal do zaangazowania drobnych ludzi w drobne sprawy (i pomocy miasta w tych sprawach) - stworzenia (miejskich, dzielnicowych, przyparafialnych?) biur pomocy, posrednictwa pracy (szukam osoby ktora zajmie sie dzieckiem jutro wieczorem,..., szukam kogos kto mi pomoze wysprzatac garaz...) wzmacniajacych poczucie miejscowych wiezi. Sa tez minusy, dokladnie wyluszczone w artykule naczelnego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corgan Re: Glowny sukces Wroclawia IP: *.chello.pl 03.03.07, 19:19 > Glownym sukcesem Wroclawia jest "porozumienie ponad podzialami" wsrod > rzadacych (ktorym chwala za to). Nie, nie. Od 1990 rządzący we Wrocławiu to jedna i ta sama ekipa ktora rządzi pod różnymi etykietkami. Ostatnio w modzie jest "aPOlityczność" choć pierwszymi którzy gratulowali reelekcji obecnemu sternikowi byli panowie z Platformy. Więc nie ma zadnego porozumienia, bo nie ma z kim się porozumieć, opozycja prawie nie istnieje, jest zmarginalizowana i prawie nikt nie chce jej słuchać. Nie tyle zmarginalizowała się sama na własne zyczenie tylko widocznie ludzie nie chcą opozycji. Chcą jednomyślności. Zwycięzcy wzięli wszystko, więc nie muszą się kłócić z opozycja co podobno jest wielką pozytywną wartością. Tyle tylko nikt nie zadaje pytanie o efektywność tej władzy. Skoro nikt Sterników (ani ulica ani opozycja nie kontroluje), to po co mają się sprężać, starać i po co zwalniać nieefektywnych urzędników skoro prosty i ciemny lud wszystko łyknie, wszystko zwali się na 45 lat komuny, wywózkę cegieł do Warszawy i "przejściowe trudności" a wybory i tak mają wygrane w kieszeni? Iloma glosami wygrał obecny Sternik? 85%? Ale z tej dyskusji nawet jeśli została zapoczątkowana odgórnym prikazem z Czerskiej widać, że nie jest tak dobrze jakby mogło się wydawać z perspektywy DudiRatusza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bibi bez przesady IP: *.wro.vectranet.pl 04.03.07, 17:01 od zawsze wiadomo ze najlepsza wladza jest madra dyktatura. Jesli chcesz zobaczyc pluralizm ("Zwycięzcy wzięli wszystko, więc nie muszą się kłócić z opozycja co podobno jest wielką pozytywną wartością.") to zobacz gdziekolwiek indziej, gdzie jest wymiana wladzy i stolkow co 2 lata - przepychanki i brak decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corgan Re: bez przesady IP: *.chello.pl 04.03.07, 23:43 > od zawsze wiadomo ze najlepsza wladza jest madra dyktatura. Ok, jaka jest szansa na trafienie dyktaturę "mądrą" a jakie na "głupią"? Jesteś w stanie wymienić przykład dyktatury "mądrej"? O ile kojarzę i to podtrzymuje to każda dyktaturta zaczynała dobrze albo chciała dobrze... A kończyło się różnie. > to zobacz gdziekolwiek indziej, gdzie jest wymiana wladzy i stolkow co 2 > lata - przepychanki i brak decyzji. Chętnie zobacze o ile dowiem się gdzie takie przepuchanki miały miejsca. Nie śledzę samorządu wszystkich miast w Polsce. Tak poza pięknymi hasłami o wysokim dynamiźmie to jaka jest "efektywność" Dudi- ekipy? Np. ile km nowych dróg wyremontowali, ile na 1 mieszkańca przeznaczają na inwestycje, ile na 1 mieszkańca kosztuje administracja, ile wynoszą wydatki na sport, kulturę, remonty, inwestycje komunalne? Czy ktoś badał i porównywal miasta w PL pod tym kątem? W sumie mógłbym pokusić się o efekty 5 lat rządzenia ekipy we Wrocławiu i w Warszawie w której "nic się nie dzieje", "wszyscy się kłócą" i "ekipy zmieniają się co 2 lata". Ciekaw jestem coby wyszło z tego porównania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WK Re: bez przesady IP: *.ig.pwr.wroc.pl 06.03.07, 16:58 Kilka lat temu Wrocław miał najwyższe w Polsce koszty administracji (na 1 mieszk.) poza Warszawą (tu koszty podnosi wyjątkowy ustrój miasta z dzielnicami- miastami). Publikowane tu i ówdzie rankingi miast w oparciu o rozmaite wymierne kryteria (w piątek dostępny będzie nowy z PwC) nie pozostawiają złudzeń: pozycja Wrocławia od 1990r nie poprawiła się a nawet zauważalny jest pewien regres (np.demografia, poziom niektórych wyższych uczelni, stan komunikacji publicznej, itd.). Oczywiście oficjalne komunikaty wrocławskich władz głoszą co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: untol Re: Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.07, 16:21 Ja tego miasta nienawidze,mieszkaja tu ludzie chamscy,cyniczni,zarozumiali,aroganccy ze ja tu przyjechalem z Gorzowa Wlkp Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klopsik Re: Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.lanet.net.pl 03.03.07, 19:09 Nie widzę problemu. Zwijaj żagle i spadaj zamiast jęczeć na łamach GW. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bibi wlasnie IP: *.wro.vectranet.pl 04.03.07, 17:02 nie ma problemu. Goodbye. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kropka Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.07, 22:35 Po pierwsze Wrocław jest potwornie brudny. Inwestycje są prowadzone w sposób skandaliczny. Ostatni przykład to przebudowa Placu Grunwaldzkiego (z przejściem podziemnym na miarę przysłowiowego Pcimia) prowadzona w ślimaczym tempie. Wszelkie terminy dawno niedotrzymane. Powodem jest chyba zawarta umowa, w której kary za zwłokę są tak symboliczne, że wykonawcy się nie śpieszy. Braku obwodnicy nie można niczym wytłumaczyć. Dla mnie to ewidentna nieudolność władz miasta. Gdzie indziej (np. Poznań) jakoś się dało. Władze miasta działają efekciarsko promując głównie siebie. Takie sprawy jak czystość miasta nie nadają się na newsa, tak jak np bezsensowny koncert jednego z tenorów za niesamowite pieniądze, o którym zresztą nikt nie pamięta. Podobnie oceniam starania o EXPO, które wbrew zapowiedzią władz miasta skończyły się sromotną porażką, którą próbuje się tuszować twierdząc, że przegraliśmy z Szanghajem i pomija się fakt, że ze wszystkimi pozostałymi również. Próbowałem zainteresować władze miasta i wrocławską prasę tematem totalnego bałaganu na terenach rekteacyjnych pomiędzy mostem warszawskim a szczytnickim (od strony dzielnicy śródmieście)- oczywiście bezskutecznie. Pewnie prominenci mieszkają po drugiej strony kanału Odry, bo tam wszystko jest cacy. W tej sytuacji głosowałem przeciw aktualnym władzą Wrocławia. Wynik głosowania był szokiem. To chyba efekt ogłupienia społeczeństwa serialami. Twierdzenie, że nie znajdzie się ekipa potrafiąca lepiej zarządzać miastem to kompletna bzdura. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bibi pokaz mi te lepsza ekipe Kropka IP: *.wro.vectranet.pl 06.03.07, 20:41 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: izabela Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.03.07, 18:04 Bardzo przemyślany artykuł,nie można się nie zgodzić.Udręczeni mieszkańcy,młodzież pozostawiona sama sobie po lekcjach.Wszystko płatne bez żadnej wyobrażni,że młodych ludzi na kuturę nie stać.Telewizja Wrocław to wielki wstyd na Polskę.Tak Panie Sawka nareszcie głos wołający o realizm.To prawdziwe dzienniarstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
sauternes co ty wiesz kolku o prawdziwym dziennikarstwie?? 07.03.07, 05:33 trzeba miec troche samokrytycyzmu Odpowiedz Link Zgłoś
sauternes co ty wiesz kolku o prawdziwym dziennikarstwie?? 07.03.07, 05:46 trzeba miec troche samokrytycyzmu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin L Re: co ty wiesz kolku o prawdziwym dziennikarstwi IP: 156.17.194.* 07.03.07, 11:41 Wrocław do roku 1989 był zapomniany, zaniedbany, nic się tu nie robiło. W połowie lat 70tych zapadły decyzje, zeby nie budować obwodnic, ruch puścic przez miasto. Czego wy oczekiwaliście? ze przez 16 lat szare, brudne, zapomniane miasto zmieni się w Gwiazdę Zachodu? Zamiast pluć i narzekać, zobaczcie co od 1989 roku sie zmienilo i ile sie dalej zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WK Re: co ty wiesz kolku o prawdziwym dziennikarstwi IP: *.ig.pwr.wroc.pl 07.03.07, 15:47 Przestań powtarzać propagandowe kłamstwa Ratusza o rzekomym wyjątkowym zaniedbaniu Wrocławia przed 1989. Może nie było Cię wtedy na świecie (lub we Wrocławiu) więc dowiedz się, że Wrocław był zapuszczony tak jak cały PRL. Ani mniej, ani więcej. Na początku lat 80. zaczęto jednak budować obwodnicę śródmiejską (wiadukt nad Krakowską i torami kolejowymi)+ul.Armii Krajowej, rozpoczęto przebudowę Hallera, na trasie wylotowej do W-wy też powstały wiadukty (dziś jeden jest już zamknięty dla cięższych pojazdów). Zbudowano wtedy też Mokry Dwór (uzdatnianie wody pitnej). Oczywiście te budowy były tandetne jak cały PRL i niektóre już się rozpadły ale były. W innych miastach w Polsce po 1989r jakoś zbudowano obwodnice, linie szybkich/niskopodłogowych tramwajów; budowane są miejskie tunele drogowe, skrzyżowania wielopoziomowe. Tymczasem we Wrocławiu aktualnie realizowane projekty drogowe (pl.Grunwaldzki, Krzywoustego/Bruecknera i inne) są jak z lat 60.ubiegłego wieku - brak bezpiecznej separacji ruchu pieszego i samochodowego, kolizyjne skrzyżowania. Zapiecek a nie metropolia. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabiaa Wrocław to wieś juz ? 07.03.07, 18:09 Ludziska, nie napierdzielajta siem, psyjechało wesołe miastecko do Centrum i tam bedziem siem psy piwie napierdzielac kłonickami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niko Re: co ty wiesz kolku o prawdziwym dziennikarstwi IP: 195.187.134.* 08.03.07, 11:58 ja mieszkam w Warszawie ale pamiętam Wrocław sprzed 1989. I ten facet ma racje. Tu był syf wyjątkowy. Powiedz, kolego, w jakim jeszcze miescie praktycznie w ogóle nie remontowano poniemieckich ulic z kostki? Wszystkie miasta: Poznan, Kraków, Warszawa, Łódz, Szczecin mają sto albo 99 procent ulic pokrytych asfaltem. We wrocku trzy czwarte ulic to stara, dziurawa, pozapadana, poniemiecka kostka. I całe kwartały ulic z domami, gdzie ma murach widać ślady po kulach z wojny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marchewka Re: Wrocław, paw pośród polskich miast IP: *.magma-net.pl 07.03.07, 19:21 Wrocław- piękne miasto??A co z istniejącą w centrum miasta pseudo-giełdą samochodową, pod oknami mieszkańców, którzy choć w niedzielę chcieliby wypocząć.samochodami pozastawiane okoliczne parkingi i podwórka. Wrócisz rano z pracy i nie możesz samochodu w promieniu 0,5 km od miejsca zamieszkania postawić.ani jednego policjanta lub strażnika miejskiego.transakcje prawie że w bramach.Bród, syf, hałas...ale kogo to obchodzi.Wrocław jest piękny...rynek jest piękny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: śledź w śmietanie Re: Wrocław stolicą psich g.ównien IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.07, 21:41 najpiękniejsze w Polsce psie g.ówna są jedynie w mieście nad Odrą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkanka Wrocław, paw pośród polskich miast IP: 195.205.44.* 29.03.07, 12:24 Witam. Mnie, jako mieszkańcowi na codzień najbardziej przeszkadza nędzna komunikacja miejska. Korki, roboty drogowe- to codzienność w każdym dyżym mieście, nie tylko polskim i nie mogę mieć do tego pretensji... Drażni mnie jednak brak bezpośrenich połączeń pomiędzy odległymi krańcami miasta. Linie autobusowe zostały już tak pocięte a bezpośrenie połączenia tak zredukowane że niektóre autobusy jeżdżą 2, 3 razy na godzinę... W przypadku 'wypadnięcia' z rozkładu jednego autobusu bądź spóźnienia na któryś robi się prawdziwy dramat 30 min. oczekiwania. Czasami czuję się jakbym poruszała się po wsi a nie europejskim mieście gdzie spawne przemieszczanie się jest tak ważne. Odpowiedz Link Zgłoś