Gość: M. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.03, 22:35 Jestem ciekawa czy ktoś się zainteresuje ruinami Kościoła przy szpitalu Marciniaka... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Sylwia Re: Ruiny w środku miasta IP: 217.169.15.* 25.04.03, 10:35 Teraz kupi teren jakis prywatny wlasciciel, przeprowadzi prace badawcze a potem wyburzy. I bardzo dobrze. Archeolodzy beda mieli prace, firmy budowlane beda mialy prace i wszyscy beda zadowoleni. Jesli panstwa nie stac na utrzymanie i remont jego dzidzictwa to same jest sobie winne. Gdyby jakis dyrektor czy prezydent nie pojechal ze dwa razy na drogie wakacje to juz by bylo troche w kasie. A tak kolejny zabytkowy budynek, po cukrowni Klecina, pojdzie na wysypisko gruzu. Gratuluje Urzedowi Miasta Wroclawia przedsiebiorczosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: syntax Re: Ruiny w środku miasta IP: *.tvk.pl / 10.0.2.* 25.04.03, 14:12 ...i pewnie epilog tej historii bedzie taki sam jak wilu zabytkow ktore mozna bylo odratowac ale ... byly inne wydatki , kiedys pseudokomunisci zaraz po wojnie rozbierali jak leci i tlumaczyli ze cegly sa potrzebne do warszawy , teraz pseudosamorzadowcy tlumacz sie brakiem pieniedzy dzwoniac z telefonow komorkowych stojac na skrzyzowaniu w luksusowym samochodzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obserwator Re: Ruiny w środku miasta IP: *.kom / 10.101.10.* 25.04.03, 22:11 Spoglądając na problemy miasta Wrocławia z obiektami zabykowymi odnoszę dziwne wrażenie, że albo ... cierpimy na nadmiar obiektów zabytkowych i jeden mniej czy więcej nie robi różnicy, albo coś z polityką miasta w tej kwestii jest nie tak! Oczywiście znajdują się pieniądze na pomoc w ratowaniu niektórych zabytków np. Uniwersytetu wraz z kościołem, kościołów św. Doroty, św. Macieja czy św. Michała ale całościowy obraz ostatnich samorządów (czyt. samowolek) jest wręcz tragiczny! Wyburzono przecież Cukrownię Klacina (pierwszą cukronię w której zastosowanoa mechaniczą obróbkę buraka cukrowego) - pod podobno Aquapark (ha,ha,ha), Rzeźnię Miejską na Legnickiej (pod Centrum handlowe), schrony Twierzy Wrocław koło Węzła Bielańskiego (bo buduje się Au-cham), renesansową kamienicę przy Kazimierza Wielkiego (na tyłach Intermody) - pod biurowiec którego nie ma, renesansowe kamieniczki i gotycki spichlerz słodowy przy kościele św. Doroty na tyłach Solpolu I (pod niewiadomo co), czy ostatnio całe zabytkowe podwórze za pałacem przy ulicy Wierzbowej 30 (ostatnie takie podwórko we wschodniej części Starego Miasta). Jaki teraz obiekt decyzją Urzędu zostanie zniszczony? Budynek Aresztu przy moście Uniwersyteckim, a może właśnie Słodownia na Menniczej? Z pewnością pojawi się w prasie, radiu i telewizji informacja, że z uwagi na niebezpieczęstwo zawalenia się ścian szczytowych budynku i ruch kołowy konieczne jest rozebranie ścian i ... pieczołowite odtworzenie ich wg dokumentacji konserwatorskiej. W 1997 roku podobne głosy dały się słyszeć w Kłodzku po powodzi. Władze tego miasta wskazywały koniecznośc wyburzenie bydynków na wyspie Piaskowej i przy ulicy Matejki. Twierdziły oczywiście, że obiekty rozebrane zostaną pieczołowicie odtworzone. Zabudowy Wyspy Piasek na szczęscie nie rozebrano (poza jedną kamieniczką) natomiast niewielkie kamieniczki ulicy Matejki zniknęły i... do dziś ich nie odbudowano! Czy taki sam los czeka Słodownię? Szkoda, że Konserwator Wojewódzki we Wrocławiu nie potrafi tak walczyć o pieniądze jak jego kolega w Opolu. W ubiegłym roku zdobył on pieniądze na zabezpieczenie koscioła pofranciszkańskiego w Brzegu, którego wieża zawaliła się w 1997 roku. Z drugiej strony władze Wrocławia chyba nie potrafią wydatkować w odpowiedni sposób drugiego w Polsce (po Warszawie) budżetu samorządowego. Dobrym przykładem gospodarności jest Namysłów, gdzie w ciągu ostanich dwóch lat wyremontowano ratusz (jakoś pieniądze się na to znalazły!). Ciekawe, czy gdyby Urząd Wrocławia środki roztrwonione na EXPO 2010 przeznaczył na np ratowanie Słodowni, czy teraz nie rozmawialbyśmy o ... wyglądzie nowej siedziby Miejskiego i Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, a Ośrodek Dokumentacji Zabytków w końcu byłby łatwiej dostępny niż obecnie. W tym momencie warto chyba spojrzeć na Kraków, gdzie co roku wiele zniszczonych kamienic czy kościołów poddawanych jest remontowi lub konserwacji. Ale przecież Wrocław ma dużo więcej substancji zabykowej niż Kraków. W tej historii zastanawiające jest też to ,że w 1997 roku Konserwatorem Wojewódzkim w Wałbrzychu (któremu podlegało Kłodzko) był ... obecny Wojewódzki Konserwator Zabytków we Wrocławiu. P.S. Bardzo dziękuję Sylwii i Syntaxowi za nadwyraz trafne opinie na temat ratowania przez Urząd Miejski we Wrocławiu obiektów zabytkowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: syntax Re: Ruiny w środku miasta IP: *.tvk.pl / 10.0.2.* 25.04.03, 23:26 kazdy z nas jest obserwatorem i widzi co sie dzieje z naszym miastem , jest tak wiele miejsc ktore od konca wojny nie byly gruntownie odnowione ze wymieniac mozna przez godzine i najgorsze ze pieniadze uciekaja miedzy palcami , albo realizuje sie tak koszmarne inwestycje jak fontanna na rynku , zamiast np: na pl. nowy targ z neptunem , moze szum medialny pomoze , mam nadzieje Odpowiedz Link Zgłoś