bibi82 20.03.07, 15:48 Czy możecie polecić jakiegoś ginekologa - p[ołoznika pracującego w szpitalu w Trzebnicy? Chciała bym tam rodzic i żeby ciąże prowadził lekarz tam pracujący. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wiosenna10 Re: ginekolog - położnik szpitał w Trzebnicy 20.03.07, 16:06 Polecam dr Skrzypka lub ordynatora Halamę(podobno ma gabinet we wrocku) Odpowiedz Link Zgłoś
crazygirl11 Re: ginekolog - położnik szpitał w Trzebnicy 20.03.07, 16:28 Dobry wybór! Miesiąc temu urodziłam tam synka! Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 Re: ginekolog - położnik szpitał w Trzebnicy 20.03.07, 17:51 Mój poród odbierał dr.Skrzypek. Polecam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ciapek7 Re: ginekolog - położnik szpitał w Trzebnicy 20.03.07, 21:29 a mój odbierała dr Barbara Pijanowska , polecam , z wyżej wymienionymi tez miałam kontakt , miłe wspomnienia ! Odpowiedz Link Zgłoś
dorotaem Re: ginekolog - położnik szpitał w Trzebnicy 20.03.07, 21:41 ja rodzilam w Trzebnicy w czerwcu 2006 - polecam. Nie znalam lekarza - gdzyz jestem z Wroclawia i tutaj chodzilam do ginekologa. Poznalam wczesniej polozna ktora pracuje w szpitalu w Trzebnicy i to byl dobry wybor. Ona prowadzi Szkole Rodzenia ( przyjezdza do domu ciezarnej). Jak chcesz namiar na ta polozna to czekam na wiesci od Ciebie. Dodam ze jest to przesympatyczna osoba i bardzo zaangazowana w swoja prace :-) Moj email - dorotkaef@gmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
mamulinka Re: ginekolog - położnik szpitał w Trzebnicy 20.03.07, 22:11 rodzilam w tzrebnicy trzy lata temu, po tym co tam widizalam polecam Skrzypka i Halame, ktory ma bardzo cieple podejscie do kobiety...on sie naprawde mna interesowal mimo ze nie bylam jego pacjentka! Szok wspanialy czlowiek! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
goki261 Re: ginekolog - położnik szpitał w Trzebnicy 22.03.07, 11:05 rodzilam w trzebnicy w kwietniu.super! dr halama pzryjmuje we wroclaiu na krzyckiej.medikoncept???nie jestem pewna.co do pozostalych nie wiem. rowniez polecam polozna marzenke ktora prowadzi wyjazdowa szkole rodzenia.cudowna osoba!!! Odpowiedz Link Zgłoś
domin19761 Re: ginekolog - położnik szpitał w Trzebnicy 22.03.07, 21:20 Rzeczywiście doktor Halama pracuje w mediconcept na krzyckiej. Zaczelam teraz chodzic do niego, wczesniej chodzilam do Jarosza i to on polecil mi trzebnice. zmienilam lekarza bo do jarosza terminy na maj!!! a ja nie moglam tyle czekac. pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
blizniaki06 Re: ginekolog - położnik szpitał w Trzebnicy 09.05.07, 14:42 Witam. Rodziłam w zeszłym roku. Większą część ciąży spędziłam w trzebnickim szpitalu; stąd też pochodzę i poza ciążą także miałam kontakt z tymi lekarzami. Jeśli chciałabyś poznać moją opinię, proszę o kontakt: blizniaki06@tlen.pl gg: 5305297 Odpowiedz Link Zgłoś
hulaala Re: ginekolog - położnik szpitał w Trzebnicy 11.05.07, 08:34 Witam, ja rodzilam w Trzebnicy dokladnie rok temu i szpital polecam z calego serca, opieka nad matka i dzieckiem super!!!!!!!!!! Lekarza nie mialam z Trzebnicy (jestem z Wroclawia i tu chodzilam do ginekologa) i nie znalam nikogo. Pojechalismy jak sie zaczelo i bylismy super prowadzeni przez caly pobyt w szpitalu. A Pani Marzena to naprawde zlota kobieta:) Pozdrawiam Ala Odpowiedz Link Zgłoś
ciapek7 Re: ginekolog - położnik szpitał w Trzebnicy 11.05.07, 17:10 hulaala napisała: > Witam, ja rodzilam w Trzebnicy dokladnie rok temu i szpital polecam z calego > serca, opieka nad matka i dzieckiem super!!!!!!!!!! > Lekarza nie mialam z Trzebnicy (jestem z Wroclawia i tu chodzilam do ginekologa > ) > i nie znalam nikogo. mogę to samo powiedzieć , wszystko extra !!! odbierała mój poród dr Barbara Pijanowska Odpowiedz Link Zgłoś
iv721 Re: ginekolog - położnik szpitał w Trzebnicy 15.05.07, 15:31 A ja rodziłam w Trzebnicy w VIII 2003r. ciążę prowadził dr Halama, opieka super i wszystkim polecam ten szpital i tego lekarza! Poród też wspaniały i opieka położnych po porodzie - ok. Takie indywidualne podejście do kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
chmurcia4 Re: ginekolog - położnik szpitał w Trzebnicy 19.07.07, 08:09 witam, jak jest z terminami wizyt do dr. Halamy i jak wygląda kaszt wizyty? czy potrzebna jest zgoda na poród rodzinny w T.? kiedy jechać do Trzebnicy (jak się zaczną pierwsze skurcze czy można poczekać i się zdąży)? czy trzeba wcześniej zadzwonić do szpitala? - takie doszły mnie słuchy z prawej ręki, ale nie wiem czy mnie nie odeślą do jakiegoś szpitala we Wrocławiu:/ pozdrawiam :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ciapek7 Re: ginekolog - położnik szpitał w Trzebnicy 19.07.07, 19:56 zadzwoń do mediconceptu www.mediconcept.pl , jak ja rodziłam nie trzeba było żadnej zgody na poród rodzinny i nie miałam żadnych problemów z przyjęciem , nie uzgadniałam nic wcześniej , po prostu pojechaliśmy ze skurczami , poleżałam parę godzin i urodziłam życzę powodzenia ! Odpowiedz Link Zgłoś
chmurcia4 Re: ginekolog - położnik szpitał w Trzebnicy 19.07.07, 21:49 ...oby tak było i w tym przypadku ;) ale mam pietra <brrrrr> Odpowiedz Link Zgłoś
chanastel Re: ginekolog - położnik szpitał w Trzebnicy 24.07.07, 13:14 JA rodziłam w trzebnicy dokladnie tydz temu. Jestem zachwycona opieką i podejściem personelu. Mój poród(cc) prowadził dr Vasyl Paslawsky. Pochodzi z Ukrainy i to on podjął jak się okazało bardzo sluszną decyzję o cesarce. Potem przychodził i pytał czy wszystko w porządku. Lekarz z powołania z poczuciem humoru. Też pracuje w mediconcepcie. Powodzenia. Jeśli masz jakieś pyt odpowiem Odpowiedz Link Zgłoś
chmurcia4 Re: ginekolog - położnik szpitał w Trzebnicy 24.07.07, 17:05 doktor z Ukrainy - wauw - już sprowadzają lekarzy ;)) miło by go było spotkać ;) ... próbowałam w tym tygodniu zapisać się gdziekolwiek na wizytę "przedporodową" do gin we Wrocławiu, ale nigdzie nie było miejsc - a na mediconcept mnie nie stać :// mam termin na 26 - czyli za dwa dni - i mam takiego stracha brrrrrrrrrrrrrr... może lepiej byłoby, żeby już było po? Odpowiedz Link Zgłoś
ciapek7 Re: ginekolog - położnik szpitał w Trzebnicy 24.07.07, 21:40 spokojnie, uważam że nie musisz iść na żadną wizytę , ja nie znałam żadnego lekarza z tamtego szpitala , ani położnej , a traktowali mnie wszysc bardzo fachowo i życzliwie , nie bój żaby :) Odpowiedz Link Zgłoś
chanastel Re: ginekolog - położnik szpitał w Trzebnicy 25.07.07, 12:12 Nie trzeba tam nikogo znać. Ja chodziłam całą ciążę do Fuchsa we wrocku a rodziłam w trzebnicy. Pan dr zażartował że mnie odeśle na Dyrekcyjną do Fuchsa ale powiedziałam że się nie dam. Także się nie przejmuj. A jak się zaczną skurcze to muszą Cię przyjąć i zrobić ktg więc wtedy nie zapłacisz za wizytę. Odpowiedz Link Zgłoś
chmurcia4 Re: ginekolog - położnik szpitał w Trzebnicy 26.07.07, 10:07 :)) ...dziś termin - i cisza (przed burzą?) ;) Odpowiedz Link Zgłoś
merche Re: ginekolog - położnik szpitał w Trzebnicy 26.07.07, 20:40 daj znać, jak poszło. Ja mam termin dokładnie za miesiąc i też myślę o Trzebnicy. Pozdrowienia, marta Odpowiedz Link Zgłoś
la_pink Re: ginekolog - położnik szpitał w Trzebnicy 26.07.07, 22:29 polecam dr Halamę,pierwszy raz miałam z nim kontakt 6 tyg po porodzie na wizycie kontrolnej i juz zostalam jego pacjentka w Mediconcept:)polecam,swietne podejscie i naprawde rewelacyjny lekarz:) Odpowiedz Link Zgłoś
centrumbajka Re: ginekolog - położnik szpitał w Trzebnicy 27.07.07, 11:59 Witam. Trochę poza tematem ale służymy pomocą także dla osób spodziewających się dziecka. Otwieramy też we wrześniu przedszkole (są jeszcze wolne miejsca) ! Zapraszam na www.centrumbajka.pl ! Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego ! Odpowiedz Link Zgłoś
mamulinka dr Skrzypek 29.07.07, 20:31 witam ja coprawda juz pisalam na ten temat ale wele sie zmenilo...trzy lata temu rodzilam w Trzebnicy, nie mialam swojego lekarza. Pobyt wspominam dobrze zwlaszcza dr Halama i Skrzypek zrobili na mnie pozytywne wrazenie. Terz znow jestem w ciazy. Tez bede rodzic w Trebnicy wiec tym razem chcialm mec lekarza"stamtad". Wiele osob polecalo dr Skrzypka-przyjmje w Obornikach- wiec sie do niego wybralam. Pan mily, gabinet nowiutki...ale...Pan doktor stwierdzl ze moa ciaza obumarla.Zalecil badania krwi i za tydzien kontrola.Przezylam koszmar. Kiedy na drugiej wizycie robil mi USG i zobaczyl serduszko-ku mojej wielkiej uldze ze dzidzius zyje!!!-On stwierdzil zimnym tonem NIECH SIE JESZCZE pANI NIE CIESZY zmrozily mnie te slowa... Postanowilam udac si do innego lekarza. Bylam u dwoch, min u Halamy (sympatyczny czlowiek) ktory stwierdzil ze wszystko bylo i jest okej a Pan Skrzypek poprostu zle obliczyl ciaze i dzidzius w tym czasie byl za maly by muserce bilo... Coz...wniosek nasuwa sie sam...co lekarz to inna diagnoza...tak chyba nie powinno byc... nie chce tu wcale nikogo odstaszac od Skrzypka poprostu sie pomylil ale ja przez jego pomylke przezylam koszmar i nie chcialabym aby moj ginekolog mylil sie w takich sprawach... obecnie chodze do jeszcze innego lekarza. Halama przyjmuje prawie na Bielanach dl mnie to za daleko i zrezygnowalam.A z moim dzidzius zdrowy i rosnie ... poza tym dodam ze znam kilka osob ktore rodzily w Trzebnicy i nie mialy swojego lekarza ani poloznej i wszystko byo ok. Ja tez tak bede rodzic mimo ze moeszkam w Trzebnicy. ozdrawiam i zycze szczesliwych rozwiazan pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
karolcia44 Re: dr Skrzypek 29.07.07, 21:53 Rodziłam w Trzebnicy dwa razy.Za pierwszym razem (6 lat temu) byłam młoda, wystraszona i nie wiedziałam czego mogę oczekiwać. Spodziewalam się, że przy porodzie rodzinnym mąż będzie mógł być przy mnie od początku do końca jednak okazało się,że nie jest mile widziany przed decydującym momentem i podczas badania ktg, kiedy nikt już się mną nie przejmował, zostałam calkiem sama a wtedy bardzo jego obecnośc by mi się przydała. Było jeszcze kilka "ale"...Za to sama opieka poporodowa naprawdę super.Dlatego zdecydowałam się rodzić tam poraz drugi. Niestety przekonałam się na wlasnej skórze, że jest to szpital dla noworodków bez problemów. Mój maly urodził się w listopadzie i dostał 10pkt. Wydawalo się, że jest wszystko ok choć nie chciał jeść ale niby tak może się zdarzyć u każdego dziecka. Dopiero po 12 h okazalo się, że coś jest nie tak i w nocy kazano mi podpisać zgodę na przewiezienie dziecka do Wrocławia. Od tej pory nikt już mnie nie informował co się dzieje. Zostałam sama, bez dziecka, w sali zkobieta tulącą swoje wlasne maleństwo...A ja nie wiedziałam co się dzieje. Mój mąż dopiero jak dotarł do tamtego szpitala to się dowiedział, że mały dostał w czasie porodu wylewu III stopnia i jest zagrożenie życia. Nikt nic mi nie mówił...Polożne za każdym razem gdy była nowa zmiana pytały gdzie mam dziecko a ja już nie miałam siły i ochoty za każdym razem tłumaczyć...Gdyby nie moja rodzina, która nade mna czuwała to chyba bym się załamała. Wypisałam się drugiego dnia po porodzie na własne żądanie i pojechałam do mojego dziecka. Lekarze tam stwierdzili, że albo niewyleczona infekcja (chodziłam do Pijanowskiej i niby było wszystko ok.)ale bardziej uważali, że coś lekarze sknocili przy samym porodzie. Leżałam na sali przedporodowej (oczywiście podobnie jak za pierwszym razem bez męża)przez kilka godzin całkowicie sama z odchodzącymi wodami tylko przy zmianie pojawila się położna z tą "słuchawką"do brzucha. Zrobili mi lewatywę, która tak przyśpieszyła poród, że ledwo wyszłam z łazienki(pewnie późno by się zorientowali, że coś długo mnie nie ma)i gdybym wcześniej nie uparła się, że zadzwonię jednak po męża to pewnie by nie zdążył...Poród trwał b.krótko i kazali mi nie przeć bo nie mieli nic przygotowane i dziecko chyba by łapali w powietrzu (możliwe, że to spowodowalo ten wylew).Chciałam mieć jeszcze trzecie dziecko ale potwornie się boję. Napewno, jakby co, nie będę już rodzić w Trzebnicy bo boje się, że mogą czegoś nie zauważyć i będzie zapóźno aby dojechać do Wrocławia. Ostrzegam też,przed nieleczeniem infekcji( u mnie przebiegła ona chyba bezobjawowo bo ja nie zauważyłam żadnych "problemów")Mój synek ma skończone 8 m-cy i jest rehabilitowany Vojtą. Mój tato czasem żartuje, że "to ten co uciekł spod kosy"bo właśiwie we Wrocku uratowali mu życie i mam nadzieję, że najgorsze już za nami.Wolę juz teraz dmuchac na zimne i szukać szpitala z odpowiednim sprzętem do ratowania noworodków. Odpowiedz Link Zgłoś
chmurcia4 Re: ginekolog - położnik szpitał w Trzebnicy 24.08.07, 14:09 witam, długo mnie tu nie było, ale już wróciłam. tak jak wspominałam - zamierzałam rodzić w Trzebnicy... i tam też rodziłam, choć okres teraz gorący i wszędzie, ale to wszędzie brakuje miejsc. dostałam skierrowanie do szpitala od lekarza prowadzącego w 41 tygodniu - więc zgłosiłam się do T., ale mnie odesłano do domu i kazano przyjechać jak się coś będzie działo. Nic jednak się nie wydarzyło i w końcu przyjęto mnie w 42 tyg. na patologię. personel OK: jeśli odpowiednio ich podejść można nawet wiele się dowiedzieć na różne tematy, lekarze z poczuciem humoru (choć nie wszystko chcą mówić;) ) po 2 tygodniach "poślizgu" urodziła się moja córeczka (wcześniej przechodziłam testy na OCET, które nic nie dały). poród trwał ok. 6 h, a położna mimo że na sali rodziła jeszcze jedna dziewczyna miała czas dla każdej z nas. po porodzie niestety zabrakło mi sił i musiałam spędzić trochę czasu pod kroplówką - położne na bierząco interesowały się co się dzieje (choć niekoniecznie pomagały), ale ogólnie plus dla personelu i szpitala. W między czasie byłam kilka razy w in. wrocł. szpitalach i aż strach pomyśleć jak zostałabym tam potraktowana po porodzie. polecam szczerze wszystkim ten szpital (o ile są miejsca - bo różnie to bywa) :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
patrice7 lezalam w trzebnicy 7 dni na patologi(po terminie) 02.09.07, 12:11 i 3 dni po ur.Nie wyobrazam sobie rodzic gdzie idziej niz tam!!Chcialam rodzic na kaminskiego ale 2 razy mnie odeslano wiec sie wnerwilam i pojechalam tam.i to byla najlepsza decyzja jaka moglam podjac. Personel cudowny,nie traktuja cie tasmowo, maja normalne ludzkie podejscie!!!!! Porod odbierala polozna Ewa Bialas i to po prostu aniol!!! byla przy mnie caly czas,cudownie kierowala moim porodem! na sama mysl teraz o porodzie w ktorymkolwiek szpitalu wroclawskim robi mi sie slabo. w trzebnicy wchodzisz jako czlowiek,traktuja cie jak czlowieka i wychodzisz z poczuciem ze dalej jestes czlowiekiem! POLECAM! Odpowiedz Link Zgłoś
donciaw A co z ZZO i nacinaniem krocza?? 02.09.07, 19:24 Czy wiecie coś na ten temat? Chciałabym rodzić z ZZO, bez nacięcia (drugi poród) i najlepiej w innej pozycji niż na plecach-czy istnieje tam taka możliwość? Odpowiedz Link Zgłoś
chmurcia4 Re: A co z ZZO i nacinaniem krocza?? 03.09.07, 11:11 jeśli chodzi o znieczulenie - to brak takiego w Trzebnickim szpitalu (pytałam) i raczej w okolicy nigdzie się nie znajdzie jeśli chodzi o nacięcie, to raczej nacinają (mnie przynajmniej tak, ale może jak się ich wcześniej poinformuje, że "nie" i dziecko nie będzie duże, to unikniesz) jeśli chodzi o poród w "innej" pozycji, to tylko w pierwszej fazie jeśli nie postępuje zbyt szybko. Druga faza niestety ale na fotelu w pozycji na pół leżącej (z tego co zauważyłam wszyscy) ale mimo to warto (ze wzg na nastawienie i zaangażowanie personelu) polecam i też nie wyobrażam sobie że miałabym rodzić we Wrocku Odpowiedz Link Zgłoś
chmurcia4 Re: lezalam w trzebnicy 7 dni na patologi(po term 03.09.07, 11:13 patrice7 napisała: > lezalam w trzebnicy 7 dni na patologi(po term i 3 dni po ur. a tak z ciekawości, w jakim okresie byłaś na patologii i kiedy rodziłaś??? może minęłyśmy się gdzieś na korytarzu ;) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
goni99 Re: lezalam w trzebnicy 7 dni na patologi(po term 03.09.07, 14:15 chmurcia4 jaki lekarz odbieral Twoj porod? co znaczy ze pierwsza faza jelsi nie jest zbyt krotka to nie muis byc na lozku? czy bardzo nalegaja na lozko? nie ma sznas na aktywny porod? Odpowiedz Link Zgłoś
chmurcia4 Re: lezalam w trzebnicy 7 dni na patologi(po term 03.09.07, 14:52 ja rodziłam w niedzielę i tak się złożyło że na dyżurze był w tym dniu dyrektor i to on odbierał poród. jeśli chodzi o aktywny poród - ja taki planowałam a że wylądowałam wcześniej na patologii to mogłam pomarzyć o nim i o rodzinnym, ale widziałam, że kobitki które mogły korzystały i z prysznica i z "aktywności" ale do pewnego momentu (co kilkanaście minut obserwacje położnej i co kilka godzin badania lekarza). U mnie odeszły widy - i nie pozwolono mi już wstać z łóżka, potem wszystko potoczyło sie baaardzo (tak przynajmniej mi mówiono - 5 i pół H ;) ) szybko i nie było czasu na myślenie o ruchu - po 3 h byłam już na krześle i zaczynały się skórcze parte. w tym samym czasie przyjechała dziewczyna ze skurczami i po 2 h w łóżku podpięta do KTG (podłączone to urządzonko jest każdej rodzącej i nie da się za bardzo ruszac) też wylądowała na krześle porodowym. tak więc jeśli jest czas to można ćwiczyć (i wiem że to praktykują), ale jeśli akcja postępuje w miarę szybko, to po raczej nie ma kiedy. P.S.: a jeśli chodzi o poród rodzinny, to mimo że duuuużo wcześniej wiedziałam że chcę z mężem, cieszę się że do niego nie doszło i że byłam z położną :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
patrice7 Re: lezalam w trzebnicy 7 dni na patologi(po term 03.09.07, 22:41 > a tak z ciekawości, w jakim okresie byłaś na patologii i kiedy > rodziłaś??? > > może minęłyśmy się gdzieś na korytarzu ;) > pozdrawiam dokladnie miesiac temu:) Odpowiedz Link Zgłoś
chmurcia4 Re: lezalam w trzebnicy 7 dni na patologi(po term 04.09.07, 15:54 ja w trzebnicy wylądowałam 7 sierpnia w pokoju 118 - czyżbyśmy sie widziały;)) Odpowiedz Link Zgłoś
chmurcia4 Re: lezalam w trzebnicy 7 dni na patologi(po term 06.09.07, 09:13 nie miałam swojej położnej (bo i po co - jak trzeba to każda na dyżurze służy pomocą). pod tym względem to nie narzekam - każdą, z którą miałam do czynienia (a leżałam tam ok. 2 tyg.), poleciłabym. kiedyś zapytałam, czy możliwe jest "wynajęcie" położnej do porodu - generalnie "dało by" radę, ale ordynator nie pozwala na to. ale mówię - nie ma takiej potrzeby-wszystkie są OK jeśli chodzi o szkołe rodzenia - to powinna być (przynajmniej tak wynika z info na ich stronie), ale na pewno pracuje tam (lub "pracują", bo nie jestem do końca rozeznana) położna, która prowadzi szkołę. Odpowiedz Link Zgłoś
goni99 Re: lezalam w trzebnicy 7 dni na patologi(po term 06.09.07, 11:28 szkoly rodzenia przy szpitalu w Trezbnicy juz nie ma. owszem byla prowadzona przez jedna polozna- Marzene, ale juz nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
patrice7 Re: lezalam w trzebnicy 7 dni na patologi(po term 07.09.07, 12:32 chmurcia4 napisała: > ja w trzebnicy wylądowałam 7 sierpnia w pokoju 118 - czyżbyśmy sie > widziały;)) pewnie tak ale krotko bo 7 sierpnia o 22 wyladowalam na porodowce. lezalam w 108 Odpowiedz Link Zgłoś