Dodaj do ulubionych

Nacjonaliści wiosną kpią z kolorowych

21.03.07, 00:12
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • cancro Nacjonaliści wiosną kpią z kolorowych 21.03.07, 07:24
      >Za zachodnią granicą mamy Emiraty Arabskie, czyli Niemcy, i Sułtanat Francuski,
      > czyli Francję - mówi kpiarsko.

      To niestety prawda. W Paryżu na ulicy łatwiej usłyszeć jęz. arabski niż
      francuski. Ja także uważam, że powinniśmy chronić naszą kulturę, zwłaszcza przed
      wpływami islamskimi. W przeciwnym razie w Paryżu już niedługo zamiast Notre Dame
      będziemy zwiedzać meczet jakiegoś Alego, czy innego ichniego świętego.
      • Gość: ola Re: Nacjonaliści wiosną kpią z kolorowych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.07, 10:02
        >Za zachodnią granicą mamy Emiraty Arabskie, czyli Niemcy, i Sułtanat Francuski,
        > czyli Francję - mówi kpiarsko.

        To niestety prawda. W Londynie na ulicy łatwiej usłyszeć jęz. polski niż
        angielski. Ja także uważam, że angliscy powinni chronić własną kulturę, zwłaszcza przed wpływami polskimi. W przeciwnym razie w już niedługo zamiast Big Ben'a będą zwiedzać Jasną Górę, czy też katedrę innego ichniego świętego.

        • Gość: mik Re: Nacjonaliści wiosną kpią z kolorowych IP: *.e-wro.net.pl 21.03.07, 10:34
          Brawo Ola!!!!! n/t
        • Gość: Apasz tak tak Ola ;) jasne IP: 62.29.170.* 21.03.07, 11:15
          No nie mow tak hoop Ola bo jak u nas bedzie prawo szariatu czy jak to sie tam
          nazywa to ty bedziesz w czarnym przescieradle w lecie smigac po wode dla
          swojego Pana w wladcy , a jak postanowi cie zmienic na nowszy model to oskarzy
          cie o zdrade i juz bedziemy mieli kamieniowanie pod pręgierzem
          Taka sama historia jest z Holenderskim i Niemieckim eksperymentem MultiKulti
          cos im to bokiem wychodzi wiec uczmy sie na cudzych błędach !
          Wolna Europa Bez Meczetów
          • katrina_bush Ale wypociny ! Długo nad tym siedziałeś ? 21.03.07, 15:20
            Ale wypociny ! Długo nad tym siedziałeś ?

            Polscy Talibowie z NOPu i moherowy szariat to wam nie przeszkadzają, co nie ?
        • Gość: q Re: Nacjonaliści wiosną kpią z kolorowych IP: *.media4.pl 21.03.07, 11:31
          co gorsza, polacy wprowadzają u siebie restrykcyjne państwo wyznaniowe, ta
          zaraza rozprzestrzenia sie po całej europie
        • Gość: alo pseudoeuropo Re: Nacjonaliści wiosną kpią z kolorowych IP: *.gprspla.plusgsm.pl 21.03.07, 13:11
          A w Polsce? jeśli nie jestes wyznania rzymskokatolickiego nie licz na to że
          bedziesz akceptowany począwszy od przeczkola a na liceum skończywszy. W
          przedszkolu, podstawówce czy liceum nie ma lekcji etyki, religioznawstwa etc
          jak nie chodzisz na religie nauczyciele patrzą krzywo i nastawiają dzieci
          przeciw tobie. niestety gdy chcialam zapisac syna do przedszkola i zaznaczyłam
          ze nie chce aby uczestniczył w tych zajęciach usłysząłam ze: no jak to chce
          pani żeby na jakiegos araba wyrósł? To jest panstwo w środku europy? Nie mam
          nic przeciwko Murzynom, Chińczykom, Arabom, Żydom... niech sobie żyją. Nie
          lubie jednak ludzi dla których to w co wierze czy nie wierze stanowi taki
          problem aby wykluczyć mnie ze spałeczeństwa , gnębić i prześladowac. i choćby
          dla tolerancji warto wyprowadzic sie na wyspy.
          • Gość: Apasz polecam wyprowadz sie do Iranu IP: 62.29.170.* 21.03.07, 13:52
            polecam wyprowadz sie do Iranu lub do dzielnicy arabskiej lub murzajskiej w
            Londynie Holandi Niemczech to modelowe przykłady tolerancji i wspołrzycia dwoch
            roznych kultur
            • Gość: q Re: polecam wyprowadz sie do Iranu IP: *.media4.pl 21.03.07, 14:17
              murzajskiej????? to dopiero tolerancyjny język, modelowy przykład rzekłbym

              wpółrzycia? chodzi o rzyć czy o życie, nie rozumiem
              • Gość: Apasz tak tak wiem IP: 62.29.170.* 21.03.07, 14:24
                niedługo nie bedzie mozna powiedziec muzyn bo "poprawnosc polityczna" a czy
                moge uzyc słowa Kolorowy ??? czy to tez obraza uczucia czyje kolwiek ?

                literówki nie komentuje nie masz innego argumentu to sie tego czepiasz
                • Gość: q Re: tak tak wiem IP: *.media4.pl 21.03.07, 14:40
                  różnica między murzynem a murzajem jest taka jak między polakiem a polaczkiem

                  "obrońcom wiary i polaczkom z hymnem ja beznamiętnie mówię pa"
                • Gość: Złotówa Re: tak tak wiem IP: *.zlotniki.pl 22.03.07, 00:52
                  Apasz, z ciebie taki Polak jak z koziej rzyci klarnet. Znam kilku Murzynów,
                  którzy polską ortografię znają o niebo lepiej niż ty.
            • Gość: alo pseudoeuropo Re: polecam wyprowadz sie do Iranu IP: *.gprspla.plusgsm.pl 22.03.07, 16:30
              tak w pl nie ma na co liczyc... jeśli ktoś mysli o luności murzajskiej :/
      • Gość: Azja Re: Nacjonaliści wiosną kpią z kolorowych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.07, 19:20
        Jaką kulturę reprezentujecie wy kibole i naziole? Żal na was patrzeć, naprawdę
        smutno mi - zasrani frustraci, alkoholicy i imbecyle!!! Wynoście się z Wrocławia
        i nie róbcie temu Miastu z tak bolesną Historią takiego wstydu!!!
      • Gość: ZZ Re: Nacjonaliści wiosną kpią z kolorowych IP: *.ita.pwr.wroc.pl 22.03.07, 17:19
        We własnym kraju mamy mniej praw niz obcokrajowcy. Skandal
    • mr_pope Re: Nacjonaliści wiosną kpią z kolorowych 21.03.07, 07:29
      Przynajmniej raz wiadomo kto będzie winny gdy dojdzie do bijatyki. I tym razem
      nie będzie to NOP.
    • kklement Problematyczna emigracja 21.03.07, 11:48
      Mam dylemat, co sądzić o emigracji.

      Z jednej strony jest wspaniała historia multikulturowej I RP, w której
      miejscowe ( Polacy, Litwini i ludność wschodniosłowiańska Wielkiego Księstwa
      Litewskiego ) i napływowe ( Niemcy, Ormianie, Czesi, Żydzi, Tatarzy,
      Karaimowie, Rumuni, Węgrzy i wiele innych ) grupy etniczne wspólnie budowały
      opartą o różnorodność potęgę Rzeczpospolitej. Znaczącym wyjątkiem w tej epoce
      byli jedynie buntujący się przeciwko państwu i ciążący z czasem ku Rosji
      Kozacy. Na tę tradycję powołują się często zwolennicy otwarcia naszych granic
      na rzesze imigrantów z Trzeciego Świata.

      Z drugiej strony mamy dzisiejszą Europę Zachodnią:

      - Anglię, w której jest więcej meczetów niż anglikańskich ( religia
      państwowa ! ) kościołów.
      - Francję z jej palonymi przez muzułmańskich szczeniaków przedmieściami
      wielkich miast.
      - Niemcy, których ulice pełne są języka tureckiego i w których Mohamed Atta i
      jego kumple zaplanowali zamach 11 IX.
      - Hiszpanię, którą seria muzułmańskich zamachów na kolej podmiejską dosłownie
      rzuciła na kolana, zmieniając wynik wyborów i skutkując haniebną rejteradą z
      Iraku.
      - Holandię, w której autor obrażającego islam filmu skończył z nożem w plecach
      - i pozostałe kraje, w których ulice metropolii pełne są kolorowych i
      egzotycznych osiedleńców, wśród których miejscowa ludność czuje się coraz mniej
      u siebie, a coraz bardziej jak w kanale Discovery Travel & Adventure.

      Powyższe przykłady powinny uświadomić nam, jaką zbrodnią na świadomości
      społecznej jest propaganda lewacka i lansowane przez nią tezy.

      Po pierwsze: ISTNIEJE coś takiego jak naród i państwo narodowe. Naród rozumiany
      jako wspólnota historii, tradycji, kultury, języka i w mniejszym lub większym
      stopniu religii i pochodzenia, MA PRAWO OCZEKIWAĆ, ŻE W SWOIM PAŃSTWIE BĘDZIE U
      SIEBIE. Jako Polak mam prawo oczekiwać, że na ulicach mojego polskiego miasta
      dominować będą Polacy i język polski. Discovery Travel & Adventure tylko w tv !

      PO drugie: ŻADNE PAŃSTWO NIE POWINNO BYĆ ZMUSZONE DO PRZYJMOWANIA WSZYSTKICH
      CHĘTNYCH IMIGRANTÓW. Powinniśmy dokonywać selekcji chętnych do osiedlenia się
      na stałe w naszym kraju. Osobiście uważam, że bez limitów i selekcji powinni
      mieć prawo do osiedlania się w Polsce ludzie z europejskiego kręgu kulturowego
      ( do którego wliczam też np. Izrael ). Nieco bardziej rygorystyczna postawa
      powinna dotyczyć np. Latynosów i obywateli dawnego ZSRR. Natomiast w stosunku
      do Trzeciego Świata powinno zastosować się sita ( wykształcenie i potencjał
      zawodowy, stosunek do kultury europejskiej ) i kontrolę strumienia imigrantów w
      czasie, żeby w procesie asymilacji nie tworzyły się swego rodzaju "zatory",
      jakimi są imigranckie slumsy np. we Francji.

      Moje postulaty w niczym nie przeczą tradycji wielokulturowej Polski
      przedrozbiorowej. Tam wielokulturowość pozostawała pod kontrolą: poszczególne
      nacje musiały pozostawać wierne Koronie, a język polski i rzymski katolicyzm
      miały niekwestionowaną prawie przez nikogo ( poza w.w. Kozakami ) rolę
      nadrzędną. Także i sama "wielokulturowość" nie była tym samym, co rozumiemy pod
      tym pojęciem dziś. Litewski czy ruski chłop mógł całe życie mówić po litewsku
      czy ukraińsku, ale litewska i ukraińska szlachta mówiła po polsku i
      legitymowała się polskimi herbami.

      Na zakończenie wreszcie odwołam się do fragmentu "Pana Wołodyjowskiego",
      którego przez ostatnie tygodnie słuchałem w aucie ( genialnie przeczytany przez
      Janusza Gajosa ! Polecam ! ). Mam na myśli fragment, w którym hetmanowi
      wielkiemu koronnemu Janowi Sobieskiemu Azja Tuhaj-Bejowicz składa ofertę
      wprowadzenia w granice Rzeczpospolitej dziesiątków tysięcy Tatarów krymskich.
      Oferta brzmi nieźle: Tatarzy wzmocnią siłę militarną Rzeczpospolitej, będą
      tarczą przed chanatem i Turcją, ich obecność zaszachuje skłonnych do buntów
      Kozaków, a wreszcie zagospodarują wyludnioną Ukrainę. Ale Sobieski odmawia. Z
      początku kurier nie rozumie, jak można odrzucić tak korzystną ofertę. Sobieski
      jednak wyjaśnia, że taka masa Tatarów - dotychczas zresztą wrogich Polsce - w
      jej granicach na pewno nie będzie chciała respektować praw Rzeczpospolitej, a z
      czasem i samej władzy królewskiej. Poza tym użycie obcych i wyznających islam
      Tatarów przeciwko pokrewnym nam i wyznającym bądź co bądź chrześcijaństwo
      Kozakom Sobieski uznał za rzecz niegodną.
      "Pan Wołodyjowski" to powieść myszką i kiczem trącąca, ale ten fragment zrobił
      na mnie duże wrażenie swoją aktualnością.

      Pozdrawiam !


      • Gość: Apasz Trafny komentarza IP: 62.29.170.* 21.03.07, 12:34
        Wpełni sie zgadzam z tobą doktorku :)
        pzdr.
        • Gość: peace now! Re: Trafny komentarza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.07, 16:14
          > Wpełni sie zgadzam z tobą doktorku :)

          Nie zapominaj Żydzie, że NOP'owcy nie tylko nie chca tu znienawidzonych przez
          ciebie faszysto Arabow ale takze twoich ziomali wyznajacych tzw. wiare w narod
          wybrany i gojów.

          -------------
          „Palestyńczycy są jak rak. Jest wiele sposobów na leczenie raka. Na razie
          stosujemy chemioterapię.” Moshe Yalon, szef sztabu armii izraelskiej.
      • aykro Re: Problematyczna emigracja 21.03.07, 12:59
        Zobacz sobie we Francji jakie prace wykonują czarni i muzułmanie. Czy
        wykształceni i wychowani w dobrobycie Francuzi będą chcieli je wykonywać?
        Nie. "Filtrując" jak to piszesz napływ imigrantów musisz jednocześnie zmusić
        Francuzów lub przynajmniej ich zachęcić do rodzenia dzieci. Poza becikowym i
        innymi wynalazkami to jak to jeszcze zrobisz - apelując, że nie ma kto za
        grosze opróżniać szamb i sprzątać na ulicach? I wierzysz, że Francuzi będą te
        dzieci rodzić dla takiej sprawy? To oczywiście można przenieść na grunt każdego
        innego kraju bogatej Europy. Taki urok kapitalizmu, że nie wszystkim może być w
        nim dobrze, a najlepiej jakby ci biedni nie byli naszej narodowości i rasy.
        Dzisiaj rozwiązanie problemów o którym piszesz napotyka na problem ekonomiczny.
        I tak naprawdę to cała dyskusja, manifestacje i slogany o rasizmie i
        antyrasizmie są puste, bo poza kolorami skóry niewiele się zmieniło od czasów
        Marksa. A że kibole i skini, którzy do prac fizycznych się najlepiej nadają
        czują oddech kolorowej konkurencji a jednocześnie chcieliby przy swojej pracy
        zarabiać tyle co inni biali, to dorabiają do swojego strachu różne ideologie.
        • kklement Re: Problematyczna emigracja 21.03.07, 13:43
          Czy wszyscy czarni i muzułmanie pracują ?

          O to właśnie chodzi. Jeśli potrzebować będziemy powiedzmy 50 tys. pracowników
          niewykwalifikowanych do niskopłatnych prac porządkowych i podobnych, to
          ściągnijmy powoli 8 - 10 tys. ( szybko się rozmnożą do pożądanej liczby )
          emigrantów z odpowiednio biednych krajów - o odpowiednich cechach,
          sprzyjających asymilacji ( religia, kolor skóry, pochodzenie z kraju stosunkowo
          wolnego od konfliktów etnicznych ).
          • aykro Re: Problematyczna emigracja 22.03.07, 07:39
            I tak właśnie jest dzisiaj - zatrudnienie obcokrajowca legalnie to droga przez
            mękę. A że nielegalnych nikt nie ściga to inna rzecz, kolejny przejaw słabości
            państwa z egzekucją prawa. Problem w tym, że to co proponujesz śmierdzi
            centralnym planowaniem, zgłaszaniem zapotrzebowań, a tu pan Kaziu ma jutro
            dziesięc tirów do rozładowania i nie ma czasu na zgłaszanie tego gdzieś tam,
            urzędniczą odyseję i decyzję za miesiąc. Moim zdaniem po uwolnieniu wszystkich
            rynków pracy w UE możemy się zdziwić całe to rozumowanie szlag trafi, bo będzie
            tu przyjeżdżał kto chce i za ile chce, a o wszystkim będzie decydował wolny
            rynek pracy. Każdy niech pracuje na takim poziomie i za tyle ile mu pasuje, a w
            jakim kraju to już kwestia drugorzędna.
        • mr_pope Re: Problematyczna emigracja 21.03.07, 13:55
          Ale to nie było tak, że najpierw Francuzi (i inne kraje mające problem z
          imigracją) odwrócili się od prac porządkowych i stąd obecność imigrantów, tylko
          odwrotnie. To imigranci wyparli z niskopłatnych zajęć tubylców.
          • aykro Re: Problematyczna emigracja 22.03.07, 07:41
            Dzięki temu mogą utrzymywać niską cenę na świadczone przez nich usługi, a ona
            jest warunkiem rozwoju całej gospodarki. Kapitalizm po prostu wymaga
            nierównomierności podziału dóbr, dla jego generalnej opłacalności, wskaźników
            rozwoju gospodarczego itp ktoś musi pracować za grosze - albo imigranci albo
            robotnicy w fabrykach w Chinach.
    • Gość: wściekła Re: precz z wybiórczą IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.07, 13:19
      precz z głupotą, debilizmem, chamstwem, zidioceniem, wtórnym analfabetyzmem,
      nieumiejętnością rozumienia słowa pisanego
      precz z czystkami! bo i tak zawsze ktoś nie będzie "pasował"

      nienawidzę krzyczącej chołoty, która twierdzi, że wszysko złe, co nie ona sama!
      • Gość: Apasz na razie to tylko ty tutaj krzyczysz IP: 62.29.170.* 21.03.07, 13:56
        na razie to tylko ty tutaj krzyczysz i sie miotasz
    • cellardoor1983 Bojkotować idiotów! 21.03.07, 13:21
      Trochę dziwię się tym wszystkim komentarzom na forum. Czy nie rozumiecie, że
      poważna dyskusja z debilami z NOP-u jest im jak najbardziej na rękę? W ten
      sposób kretyn wykrzykujący jakieś bzdury narzuca nam swój punkt widzenia i
      sprawia, że musimy się do niego odnosić. Tymczasem żyjemy podobno w kraju
      demokratycznym, czyli takim, w którym głosy antydemokratyczmne powinny być
      spychane na margines i wykluczane. Tak - WYKLUCZANE. Dotyczy to zarówno
      rasistów, antysemitów i homofobów jak i różnych endeków i oenerowców (zabili
      Narutowicza, teraz tworzą listy "przeciwników życia" - patrz Wierzejski). Z
      nimi nie wolno dyskutować - ich trzeba deprecjonować. Poprzez media,
      organizacje i władze. Przyszłe władze, rzecz jasna.
      • Gość: mistrzu Re: Bojkotować idiotów! IP: *.wroc.zigzag.pl 21.03.07, 13:36
        dokładnie, media powinny olać ten nacjonalistyczny piknik a antyfaszysci co
        najwyzej sfilmowac uczestników. nawowyłwane do nienwisci rasoj i religijnej
        jest w u nas karalne wiec moze od razu "aryjczycy" z NOP przetestuja dzialanie
        sądow 24 godzinnych?
      • mr_pope Re: Bojkotować idiotów! 21.03.07, 13:43
        Antyfaszystów też, bo to debile, którzy nie uznają żadnych racji innych niż ich
        własne.
        • cellardoor1983 Błędny wniosek 21.03.07, 13:54
          Antyfaszysta po prostu nie uznaje racji, które są antydemokratyczne. I tyle.
          Wśród antyfaszystów znajdziesz socjalistów, liberałów, konserwtystów,
          zielonych, chadeków i kogo chcesz jeszcze. Antyfaszyzm to nie ideologia - to
          wartość podstawowa w demokracji. Wydaje mi się to oczywiste.
          • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Błędny wniosek 21.03.07, 13:56
            To co tam robią Anarchiści?
            • cellardoor1983 Re: Błędny wniosek 21.03.07, 14:00
              Są. Akurat to nie moja bajka, gdyż ja jestem socjalistą, ale oni chyba też mają
              prawo do demonstrowania. Nieprawdaż?
              • mr_pope Re: Błędny wniosek 21.03.07, 14:03
                Nie lubię ani narodowców, ani socjalistów. Ale uważam, że w świecie jest miejsce
                na różne opcje.
                • cellardoor1983 Re: Błędny wniosek 21.03.07, 14:08
                  OK, jest miejsce na pomnik Dmowskiego. Może mi się to nie podobać, ale taka
                  jest demokracja. Nie ma natomiast miejsca na nietolerancję, antysemityzm i
                  kretynów krzyczących "zrobimi z wami co Hitler z Żydami".
                  • Gość: NRR nie wolno mi nietolerować?? IP: 89.174.34.* 21.03.07, 17:44
                    wot demokracja! Wolność sumienia tylko dla mających "poprawne" sumienie
                    • cellardoor1983 Re: nie wolno mi nietolerować?? 22.03.07, 04:46
                      Dokładnie tak - demokracja tylko dla tych, którzy szanują demokrację. I nie ma
                      w tym nic złego. Każda wspólnota wyklucza tych, którzy do niej nie należą
                      ponieważ nie spełniają pewnych wymogów. Wspólnota demokratyczna nie jest tu
                      wyjatkiem.
                      • mr_pope Re: nie wolno mi nietolerować?? 22.03.07, 09:04
                        A co powiesz o anarchistach negujących nie tylko demokrację, ale w ogóle
                        państwo? Ich też nie można tolerować?
                        • cellardoor1983 Re: nie wolno mi nietolerować?? 22.03.07, 13:21
                          Ciągle ci anarchiści. Problem polega na tym, że istotą anarchizmu nie jest
                          przemoc i dyskryminacja, natomiast faszyzmu - już tak. Anarchiści funcjonują w
                          demokracji na trochę podobnych zasadach jak monarchiści i libertarianie - w
                          pewnym sensie poza systemem. Póki nikomu nie szkodzą, nie nawołują do przemocy -
                          nie można im niczego zarzucić.

                          Ja jeszcze wrócę do sedna tego, o czym rozmawiamy. Tak naprawdę rzecz rozbija
                          się o to, czy NOP miał prawo wczoraj demonstrować. Prezydent Dutkiewicz zgodę
                          wyraził, więc demonstracja była legalna. Nie wiem jak to wygląda z punktu
                          widzenia prawa - czy można było zakazać tej całej kompromitującej imprezy np. z
                          uwagi na treści rasistowskie szerzone przez NOP. Jedno wiem jednak na pewno -
                          zgadzając się na takie hucpy, sankcjonując je prawnie, tworzymy pewna symetrię
                          pomiędzy faszystami i np. feministkami. A tej symetrii w demokracji nie ma!
                          • mr_pope Re: nie wolno mi nietolerować?? 22.03.07, 13:41
                            > Ciągle ci anarchiści.

                            Owszem, anarchiści ponieważ jednym z argumentów, niekoniecznie Twoich, przeciw
                            faszystom jest ich brak poszanowania dla państwowego prawa. Brak poszanowania,
                            które nie oznacza jeszcze, że go nie uznają. Anarchiści zaś nie uznają prawa
                            stanowionego doktrynalnie. A więc skoro faszystom trzeba ograniczać prawa z
                            powodu ich nieposzanowania to co z anarchistami, którzy idą jeszcze dalej? Ich
                            też należy wyłączyć spod jurysdykcji z tego powodu?

                            > Ja jeszcze wrócę do sedna tego, o czym rozmawiamy. Tak naprawdę rzecz rozbija
                            > się o to, czy NOP miał prawo wczoraj demonstrować.

                            Ale NOP jako organizacja czy partia polityczna nie szerzy rasistowskich treści.
                            Programowo są to normalni narodowcy uznający jedynie, że każdy powinien mieszkać
                            we własnym kraju co odnosi się także do Polaków poza Polską. A jak przed
                            odbyciem się manifestacji stwierdzić, jakie hasła będą skandowane?

                            Jedno wiem jednak na pewno -
                            > zgadzając się na takie hucpy, sankcjonując je prawnie, tworzymy pewna symetrię
                            > pomiędzy faszystami i np. feministkami.

                            Nie wiem jak Ty, ale ja czuję się urażony nazywaniem mnie faszystą z tego tylko
                            powodu, że nie jestem za aborcją na życzenie. Czy homofobem dlatego, że dwóch
                            całujących się mężczyzn mnie zniesmacza. A to są poglądy, które szerzą i
                            manifestują środowiska gejowskie i feministyczne. Jestem gorszy niż kolorowi
                            więc mnie można bezkarnie obrazać?
                            • cellardoor1983 Re: nie wolno mi nietolerować?? 22.03.07, 14:03
                              Mi się wydaje, że przyjąłeś zupełnie nieprzystające do problemu kryteria.
                              Piszesz, że dwóch całujących się facetów Cię zniesmacza. OK, ale czy to znaczy,
                              że ktokolwiek ma prawo do dyskryminacji tych zniesmaczających Cię obywateli?
                              Każdy z nas może kiedyś kogoś zniesmaczyć, nieprawdaż?

                              Po drugie: jaka aborcja na życzenie? Ja osobiście z wielu względów jestem za
                              liberalizacją bardzo restrykcyjnej ustawy antyaborcyjnej, gdyż zawsze będę
                              wyżej stawiał prawa żyjącej kobiety od domniemanych praw płodu, który nie
                              wiadomo od kiedy jest człowiekiem, bo nikt - poza Kościołem katolickim - nie
                              wypowiada się na ten temat kategorycznie. Zresztą jest bardzo dobre rozwiązanie
                              tego problemu - poddać temat pod referendum i dopuścić do głosowania jedynie
                              dorosłe kobiety w wieku produkcyjnym. W końcu ich to dotyczy.

                              Oczywiście masz prawo nie podzielać tych poglądów, a jeśli ktoś nazywa Cię z
                              tego powodu faszystą to sam sobie wystawia świadectwo. Jednak powinieneś mieć
                              świadomość, że tu nie o żadną aborcję na życzenie chodzi, tylko o elementarne
                              prawa obywatelskie i naruszenie panującego status quo, w którym to mężczyzna
                              decyduje o prawach kobiet.
                              • mr_pope Re: nie wolno mi nietolerować?? 22.03.07, 23:33
                                A mi się wydaje, że niepotrzebnie poświęcasz czas na dyskusję na temat aborcji
                                czy sposobu rozwiązania tej kwestii. Ja poruszyłem jedynie problem nazywania
                                mnie faszystą z powodu niechęci wobec prawa do aborcji na życzenie i
                                zniesmaczenia parą całujących się facetów. Owszem, wystawiają sobie sami
                                świadectwo, co nie zmienia faktu, że w dzisiejszych czasach bardzo łatwo zostać
                                faszystą.
                      • Gość: NRR ??? co proszę?? IP: 89.174.34.* 22.03.07, 17:03
                        cellardoor1983 napisał:

                        > Dokładnie tak - demokracja tylko dla tych, którzy szanują demokrację. I nie ma
                        > w tym nic złego. Każda wspólnota wyklucza tych, którzy do niej nie należą
                        > ponieważ nie spełniają pewnych wymogów. Wspólnota demokratyczna nie jest tu
                        > wyjatkiem.


                        he??
                        A co z tymi, którzy jej nie szanują bo uważają za bardzo niesprawiedliwą formę
                        rządów większości nad mniejszością?? Zabić ich?
                        Dawno temu ktoś powiedział, że gdyby dobrze się przypatrzeć, każdy socjalista
                        okaże się totalitarystą - i to właśnie wychodzi na jaw bardzo wyrażnie u Ciebie.
                        W tej demokracji, którą nam serwujesz, zupełnie nie ma miejsca na pluralizm
                        poglądów, skoro jest "społeczny przymus" (kolejna marksistowska bzdura)
                        posiadania "jedynie słusznych" poglądów demokratycznych. Aż boję się pytać, kto
                        i kiedy ustala które poglądy są demokratyczne, a które nie. To, co nam
                        serwujesz, nie jest w ązdym wypadku demokracją. To zwykły totalitaryzm
                        większości nad mniejszością - jaka by ona nie była.

                        Aż dziwię się że ktoś może wyznawać takie betonowo-ortodoksyjne poglądy. Ale
                        widocznie mozna...
                        • cellardoor1983 Demokracja to nie abstrakcja 22.03.07, 17:44
                          Naprawdę uważasz, że wszystkie poglądy są w demokracji równoprawne? Że faszysta
                          ma takie samo prawo głosu jak antyfaszysta? Że organizując np. debatę o
                          Holokauście winno się zapraszać z jednej strony Żyda a z drugiej nazistę? Na
                          tym ma polegać Twoja demokracja, jak rozumiem?

                          I odpowiedz mi jeszcze na jedno pytanie: na czym polega wspólnota (KAŻDA
                          wspólnota), jak nie na wykluczeniu tych, którzy do niej nie należą? Znasz
                          wspólnotę, która NIE wyklucza? Problem polega na tym, że skrajna prawica z
                          zasady wyklucza lub dyskryminuje wszelkie mniejszości, np. niespełniające
                          warunku przynależności do Katolickiego Państwa Narodu Polskiego, albo do
                          Wielkiej Polski Katolickiej, albo Białej Polski etc. To jest prawicowe
                          kryterium. Tymczasem ja proponuję wykluczenie - poprzez społeczne
                          napiętnowanie - rasistów, antysemitów, homofobów itd. W tym wypadku kryterium
                          wykluczenia jest jak najbardziej demokratyczne, gdyż dotyczy wartości
                          podstawowych, że się tak wyrażę. Jeśli ktoś nie szanuje drugiego człowieka,
                          nawołuje do nienawiści wobec jakiejkolwiek grupy, sam skazuje się na
                          wykluczenie z dojrzałej demokracji.

                          Co z tymi, którzy demokrację uważają za niesprawiedliwą? Mają pełne prawo
                          uczestniczyć w życiu publicznym, wypowiadać się, dopóki nie naruszą właśnie
                          tych wartości podstawowych o których pisałem wyżej. Pisząc o braku szacunku dla
                          demokracji miałem na myśli organizacje je naruszające, takie jak NOP,
                          neonazistów, szeroko pojętą skrajną prawicę. Jest więc miejsce dla anarchistów,
                          libertarian, monarchistów itp. Zdziwiłbym się wszelako, gdyby taki monarchista
                          zechciał kandydować w wyborach - a przykład posła Zawiszy jasno mówi, że i
                          takie dziwy są możliwe. Z drugiej strony miałem okazję niedawno rozmawiać z
                          Grzegorzem Braunem, reżyserem, który jak powszechnie wiadomo jest monarchistą,
                          i choć uważam jego poglądy za czasem niemal karykaturalne, to nie sposób mu
                          odmówić konsekwencji i - choć pozornie to paradoks - szacunku dla
                          demokratycznych reguł.

                          Jeśli chodzi o dyktaturę wiekszości nad mniejszością, to moim zdaniem
                          kompletnie mylisz pojęcia. Totalitaryzm większości następuje wtedy, gdy jakaś
                          większość ogranicza podstawowe prawa mniejszości (co za rządów pana
                          Orzechowskiego niewątpliwie grozi). Gdy większośc wyklucza ze wspólnoty
                          faszystów, nie może być mowy o jakiejkolwiek dyktaturze, tylko o realizacji
                          zasad demokracji, która nie jest tylko pustym słowem. Ona opiera się na
                          wartościach, które dla Ciebie są jedynie "betonowo-ortodoksyjnym" poglądem.
                          Takie stanowisko wynika niewątpliwie z tego, że Ty odrzucasz ideologię jako
                          taką, w pewnym sensie proponujesz radykalny relatywizm. Tymczasem czas
                          najwyższy to przyznać otwarcie - w ideologii, w ustalaniu żelaznej poprawności
                          politycznej nie ma nic złego - ta walka jest elementem budowy prawdziwej
                          demokracji. Ostatecznym jej celem musi być zepchnięcie koleżków wrzeszczących
                          wczoraj w Rynku na zupełny margines życia publicznego. To rozumie nawet
                          prawicowy wojewoda Grzelczyk, który według Ciebie tez zapewne jest
                          totalitarystą?
                          • Gość: NRR Re: Demokracja to nie abstrakcja IP: 89.174.34.* 23.03.07, 18:17
                            > Naprawdę uważasz, że wszystkie poglądy są w demokracji równoprawne?

                            Tak uważam. Jestto zgodne z zasadą demokracji. Tylko niedemokrata może twierdzić
                            inaczej.

                            >Że faszysta
                            > ma takie samo prawo głosu jak antyfaszysta? Że organizując np. debatę o
                            > Holokauście winno się zapraszać z jednej strony Żyda a z drugiej nazistę? Na
                            > tym ma polegać Twoja demokracja, jak rozumiem?

                            Dokładnie tak. Ciekawy jestem, na czym ma polegać debata (chyba nie rozumiesz
                            znaczenia tego słowa) o Holocauście jeśli będzie na niej prezentowany tylko
                            jeden punkt widzenia (zakładając, że wogóle jakakolwiek debata na w/w temat jest
                            potrzebna). To nie debata tylko monolog. Debata to wymiana różnych, często
                            zupełnie przeciwnych poglądów. Proszę na przyszłość używać słów w ich
                            pierwotnym, właściwym znaczeniu, inaczej będzie wiele nieporozumień.

                            > I odpowiedz mi jeszcze na jedno pytanie: na czym polega wspólnota (KAŻDA
                            > wspólnota), jak nie na wykluczeniu tych, którzy do niej nie należą? Znasz
                            > wspólnotę, która NIE wyklucza?

                            Wspólnota to typ zbiorowości oparty na silnych, emocjonalnych więziach,
                            nieformalnej strukturze, dominujący przede wszystkim w społeczeństwach
                            pierwotnych (za wikipedią, ale jak chcesz mogę sięgnąć na półkę po lepsze źródło
                            - chociaz i ta definicja niczego sobie, bo tak się powszechnie przyjmuje).
                            Generalnie wszyscy obywatele państwa to nie wspólnota.
                            Wspólnota nie polega na wykluczaniu tylko na nie przyjmowaniu w jej grono osób,
                            których z różnych powodów nie chce ona przyjąć. Fajnie tak się szafuje
                            pojęciami, gdy nie wie się, co one znaczą, co nie?

                            Dalej - demokracja to sposób powoływania władz państwowych. Wszelka ideologiczna
                            otoczka temu dorobiona jestszcztuczna i fałszywa. W założeniach opiera się na
                            wyborze najlepszych kandydatów przez społeczeństwo posiadające pełnię informacji
                            o rynku ofert politycznych - stąd tak ważna jest zasada wolności słowa. Jeżeli
                            ktokolwiek komukolwiek ogranicza te prawa (bez względu na jakiekolwiek, nawet
                            najbardziej szczytne przesłanki) to nie mamy wtedy do czynienia z demokracją.
                            Tak się powszechnie przyjmuje na zachodzie - gdzie model demokracji
                            pluralistycznej stworzono (dlatego też legalnie działa Le Pen, faszyści w byłym
                            NRD - nota bene, gorsi pod względem ideologicznym od naszych- nacjolaniści w
                            Belgii itd). Polecam naśladować, ponieważ nadmiar wolności jeszcze nie
                            zaszkodził nikomu.

                            > Jeśli ktoś nie szanuje drugiego człowieka,
                            > nawołuje do nienawiści wobec jakiejkolwiek grupy, sam skazuje się na
                            > wykluczenie z dojrzałej demokracji.

                            To prawda - mechanizm działa sam i żadnych regulacji prawnych w postaci wyłączeń
                            itd nei trzeba wprowadzać. Na NOP głosuje garstka ludzi. W normalnym kraju nikt
                            nie przejąłby się ich 15-osobowymi "demonstracjami", wogóle nikt by ich nie
                            zauważył. U nas zwraca się na nich niepotrzebnie uwagę, daje im się darmowy
                            rozgłos - a o to przeciez im chodzi.

                            > Jeśli chodzi o dyktaturę wiekszości nad mniejszością, to moim zdaniem
                            > kompletnie mylisz pojęcia. Totalitaryzm większości następuje wtedy, gdy jakaś
                            > większość ogranicza podstawowe prawa mniejszości Gdy większośc wyklucza ze
                            wspólnoty
                            > faszystów, nie może być mowy o jakiejkolwiek dyktaturze, tylko o realizacji
                            > zasad demokracji, która nie jest tylko pustym słowem.

                            Ograniczanie wolności słowa jakimkolwiek grupom ze względu na jakiekolwiek
                            kryteria stoi w sprzeczności z powszechnie uznawanymi i aprobowanymi zasadami
                            pluralistycznej demokracji. Nawet jeżeli są to faszyści.
                            Bardzo śmieszna jest socjalistyczna hipokryzja - z jednej strony postulowana
                            powszechnie wolność poglądów a z drugiej wyłączenia - dla faszystów, homofobów
                            itd NIE! :D W normalnym społeczeństwie nie przyjmuje się zasad, które mu
                            szkodzą. I nie trzeba regulacji prawnych zeby ludzie nie interesowali się
                            faszystkowskimi ideami - sami tego nie będą robić, jeśli nie będą chcieć. Ale to
                            nie oznacza, że odmówią im prawa do swobodnej politycznej ekspresji. Tu przy
                            okazji nalezy zwrócić uwagę na kryzys tolerancji - tolerujemy gejów, anarchistów
                            itd ale faszystów i homofobów nie. Oczywiście każdy ma prawo do tolerowania kogo
                            chce i nietolerowania kogo chce - tym bardziej nikt nie powinien byc urzędowo
                            dyskryminowany ze względu na poglądy, które posiada.

                            >Tymczasem czas
                            > najwyższy to przyznać otwarcie - w ideologii, w ustalaniu żelaznej poprawności
                            > politycznej nie ma nic złego - ta walka jest elementem budowy prawdziwej
                            > demokracji.

                            To juz jest demagogiczna bzdura w dodatku pozbawiona jakichkolwiek uznawanych
                            podstaw. Postulat ideologizacji stawia stawia ten Twój "demokratyczny" system na
                            równi z tymi, które piętnujesz. Bo jakby się przyjrzeć - opiera się na podobnych
                            przesłankach - narzucenia poglądów siłą.


                            Moi mili, którzy być może czytacie tą dyskusję! Jak widać na powyższym
                            przykładzie, socjaliści nie są demokratami. Pamiętajcie o tym podczas następnych
                            wyborów.
                            • cellardoor1983 Re: Demokracja to nie abstrakcja 23.03.07, 22:05
                              Ciekawy jestem, na czym ma polegać debata (chyba nie rozumiesz
                              > znaczenia tego słowa) o Holocauście jeśli będzie na niej prezentowany tylko
                              > jeden punkt widzenia

                              W tym momencie manipulujesz, i to nieładnie, bo jak na Ciebie dość mało
                              inteligentnie. Czy Ty usiłujesz mnie przekonać, że żyjemy w jakimś świecie zero-
                              jedynkowym, gdzie na każdy temat można mieć jedynie dwa możliwe poglądy?
                              Podałem celowo najbardziej łopatologiczny przykład: czy w Twojej wymarzonej
                              demokracji libertariańskiej, czy jak ją tam nazwać, możliwa i uprawniona jest
                              dyskusja między zbrodniarzem a ofiarą na temat: "czy zbrodnia jest dopuszczalna
                              czy nie", a Ty w odpowiedzi kluczysz, gimnastykujesz się słownie i zwyczajnie
                              manipulujesz. Tak trudno przyznać, że jednak pewne poglądy muszą być
                              eliminowane, nie tylko na zasadzie poprawności politycznej, ale też i na
                              gruncie prawa? Czy tak trudno przechodzi przez głowę myśl, że wolność
                              absolutna, taka demokracja, w której wszystko wolno, niewiele ma wspólnego z
                              pojęciem wolności, chociażby dlatego, że istnieją różne wolności? A skoro
                              istnieją różne wolności, zdarza się, że bywają ze sobą w konflikcie. I co
                              wtedy? Którąś trzeba ograniczyć. Rynek nie znajdzie równowagi między tymi
                              wolnościami, bo niby jak? Rynek nie wyznaje zasad, aprobuje wszystko, co się
                              sprzeda - choćby to była "Mein Kampf". Nie ma też pewności, że społeczeństwo w
                              każdej sytuacji samo wykluczy głosy ograniczające podstawowe prawa człowieka
                              chociażby. Przykładów nie należy szukać daleko - popularność publikacji Fallaci
                              mówi wiele.

                              Wspólnota nie polega na wykluczaniu tylko na nie przyjmowaniu w jej grono osób,
                              > których z różnych powodów nie chce ona przyjąć. Fajnie tak się szafuje
                              > pojęciami, gdy nie wie się, co one znaczą, co nie?

                              Czy wspólnota usankcjonowana państwowo ma opierać się tylko i wyłącznie na
                              więziach historycznych, narodowych i religijnych? Resztę załatwi rynek?
                              Rozumiem, że Ty negujesz wspólnotę istniejącą w ramach państwa, gdy tymczasem
                              ja twierdzę, iż istnieją pewne wartości podstawowe, łączące członków państwa, i
                              na nich opiera się ta wspólnota. Np. podatki - dla Ciebie złodziejstwo, dla
                              mnie jeden z najważniejszych czynników prowadzących do realizacji zasady
                              sprawiedliwości społecznej i równości. Nasz spór jest więc typowo ideologiczny -
                              tyle że z nas dwóch jedynie ja to przyznaję, bo Twój projekt jest według
                              Ciebie jak najbardziej obiektywną wizją demokracji. Kłócimy się właśnie o
                              kształt demokracji, to jest oś sporu! I zważywszy na to, że gdzieś do lat 70 w
                              zasadzie mieliśmy powszechnie w państwach europejskich mniej lub bardziej
                              rozbudowane welfare state, wychodzi na to, iż jesteś jutrzenką nadziei
                              prawdziwych demokratów pośród samych paskudnych ideologów. A tak nie jest.
                              Jesteś ideologiem jak każdy, kto ma wyraziste poglądy. Nie możesz się z tym
                              pogodzić, i stąd wynika nieprzystawalność Twojej i mojej retoryki.

                              Na NOP głosuje garstka ludzi. W normalnym kraju nikt
                              > nie przejąłby się ich 15-osobowymi "demonstracjami", wogóle nikt by ich nie
                              > zauważył. U nas zwraca się na nich niepotrzebnie uwagę, daje im się darmowy
                              > rozgłos - a o to przeciez im chodzi.

                              Na NPD w Niemczech też głosuje garstka ludzi. Efekt? NPD jest w parlamencie
                              Meklemburgii. Fajnie, co nie? Niedługo może dostaną się do Bundestagu. Znów
                              niestety manipulujesz. Skoro posługujesz się argumentem, że przeciez i tak nikt
                              na nich nie głosuje, oznacza to, że przyjmujesz pewną granicę, powyżej której
                              takie zjawiska stają się groźne i należy zacząć się przejmować. Kłóci się toco
                              prawda z tym, co pisałeś wcześniej, ale mniejsza z tym. Mam w związku z tym
                              pytanie: gdzie jest ta granica? Jak NPD wejdzie do Bundestagu? Do koalicji?
                              Jak wygra wybory?

                              Tu przy
                              > okazji nalezy zwrócić uwagę na kryzys tolerancji - tolerujemy gejów,
                              anarchistó
                              > w
                              > itd ale faszystów i homofobów nie

                              No widzisz. Ty to nazywasz kryzysem tolerancji, ja natomiast widzę podwaliny
                              prawdziwej europejskiej demokracji opartej na wartościach. Jest nadzieja dla
                              lewicy:)

                              Postulat ideologizacji stawia stawia ten Twój "demokratyczny" system n
                              > a
                              > równi z tymi, które piętnujesz. Bo jakby się przyjrzeć - opiera się na
                              podobnyc
                              > h
                              > przesłankach - narzucenia poglądów siłą.

                              I znów błąd. Nie na narzucaniu poglądów siłą, tylko na stworzeniu takiej
                              płaszczyzny, na której głosy łamiące wielokrotnie przeze mnie przytaczane
                              wartości podstawowe bedą wykluczane, a przez to nie bedą zagrażały demokracji,
                              prawom człowieka etc.

                              Moi mili, którzy być może czytacie tą dyskusję! Jak widać na powyższym
                              > przykładzie, socjaliści nie są demokratami. Pamiętajcie o tym podczas
                              następnyc
                              > h
                              > wyborów.

                              Oj, a to już taka populistyczna zagrywka z Twojej strony:) Mógłbys napisać np.
                              że każdy, kto nie uważa podatków za zło, nie jest demokratą. Jak zwykle
                              demagogia z Twojej strony.

                              A co do wyborów: w Polsce nie było partii lewicowej, i nadal nie ma. Realnie
                              patrząc, do następnych wyborów taka partia nie powstanie, wiec nie masz po co
                              ostrzegać innych forumowiczów, panie misjonarzu:) Choć ostatnio coś się
                              ruszyło, i jeśli Zbylut Ziobro do spółki z braćmi K. rozjadą postkomunę,
                              wtedy "czerwoni radykałowie" wejdą do gry. Rok 2013 jest już dość realny.
                              • Gość: NRR Re: Demokracja to nie abstrakcja IP: 89.174.34.* 25.03.07, 18:22
                                cellardoor1983 napisał:

                                > W tym momencie manipulujesz,

                                to wytłumacz mi na czym ma polegać debata o Holocauście, bo jakoś widocznie nie
                                zrozumiałem tego przykładu. Debata oznacza zwykle wymianę różnych poglądów - a
                                jaki inny pogląd, oprócz powszechnie obowiązujących potępiających i tych
                                negujących, można mieć nt Holocaustu to ja nie wiem. Są jeszcze jakies pośrednie?

                                > czy w Twojej wymarzonej demokracji libertariańskiej, czy jak ją tam nazwać,
                                możliwa i uprawniona jest
                                > dyskusja między zbrodniarzem a ofiarą na temat: "czy zbrodnia jest
                                dopuszczalna czy nie"

                                Jest możliwa, nawet w naszej demokracji jest możliwa.
                                Jest uprawniona - o ile ktoś zechciałby taką przeprowadzić, no i o ile strony
                                zechciałyby wziąć w niej udział. I oczywiście - jeśli ktoś chciałby tego słuchać.

                                > Tak trudno przyznać, że jednak pewne poglądy muszą być
                                > eliminowane, nie tylko na zasadzie poprawności politycznej, ale też i na
                                > gruncie prawa?

                                Powoli dochodze do wniosku, że jedyne poglądy, które powinny być eliminowane, to
                                te postulujące odbieranie prawa korzystania z wolności słowa. Obojętnie komu i
                                obojętnie z jakiego powodu.

                                > (...) istnieją różne wolności (...)

                                A cóżto za wolności, w dodatku stojące ze sobą w sprzeczności tudzież konflikcie??
                                Koń by się uśmiał. :D

                                > Nie ma też pewności, że społeczeństwo w każdej sytuacji samo wykluczy głosy
                                > ograniczające podstawowe prawa człowieka

                                Hipotetycznie to możliwe. Ale co z tego? Jeżeli tak ludzie zdecydują - ich
                                święta wola. Ale żadna większość pod żadnym pozorem nie może ograniczyć praw
                                jakiejkolwiek mniejszości. I na odwrót.

                                > Czy wspólnota usankcjonowana państwowo (...)

                                nie ma czegoś takiego

                                > Rozumiem, że Ty negujesz wspólnotę istniejącą w ramach państwa, gdy tymczasem
                                > ja twierdzę, iż istnieją pewne wartości podstawowe, łączące członków państwa,
                                > i na nich opiera się ta wspólnota. Np. podatki

                                Nie ma czegoś takiego jak wspólnota członków państwa. To się fachowo nazywa
                                "obywatele". Podatki w żadnym wypadku nie są elementem łączącym ludzi :D - wręcz
                                przeciwnie, w naszym kraju ludzie płacą podatki w różnej wysokości (a i tak
                                wszyscy czekają na ich obniżenie). To raczej sprzyja podziałom i zamykaniu się w
                                warstwach a nie łączeniu. Nie sądze, żeby ci, co płacą najwięcej, byli z tego
                                powodu zadowoleni.
                                Żeby zaistniała wspólnota, musi wystąpić element wiążący bezsprzecznie
                                wszystkich jej członków, przy czym ten element musi wytworzyć się samoczynnie, w
                                sposób naturalny. To znaczy, że nie nie jesteśmy wspólnotą dlatego że mamy taki
                                sam różowy papierek z napisem 'Rzeczpospolita Polska" czy że wszyscy płacimy
                                podatki (nawet jakby były równej wysokości), tylko dlatego, że np wyznajemy
                                wspólnie te same wartości, np lączy nas jedna religia.

                                > Na NPD w Niemczech też głosuje garstka ludzi. Efekt? NPD jest w parlamencie
                                > Meklemburgii. Fajnie, co nie?

                                Fajnie. Tylko, że my mieszkamy w Polsce a nie w Niemczech i to nie nasz problem.
                                Po drugie - jakoś dziwne jest to, że lokalnym niemieckim faszystom udaje się
                                dostać do strukturs amorządowych tylko w niemczech wschodnich! Czyżby słabo
                                przeprowadzano tam denazyfikację? Niemcy zachodnie nie mają takiego problemu -
                                tam partie nazistowskie są takim marginesem jak u nas NOP. A o wejście NPD do
                                parlamentu bym się nie obawiał. Niemcy mają taki system wyborczy, ze jest to
                                raczej niemożliwe.

                                > Skoro posługujesz się argumentem, że przeciez i tak nikt na nich nie głosuje,
                                > oznacza to, że przyjmujesz pewną granicę, powyżej której takie zjawiska stają
                                > się groźne i należy zacząć się przejmować.

                                Ciekawe wnioski wyciągasz. Szkoda, że całkowicie błędne.
                                Ale załóżmy że NOP jutro wygrywa wybory - to tylko mariaż, ale załóżmy.
                                Oznaczałoby to, że ma największe poparcie spośród wszystkich innych opcji
                                politycznych. Należałoby wtedy popatrzeć się na przyczyny, nieprawda? I na to,
                                co tak naprawdę oni obiecują, że zdobyli takie poparcie. Przypominam, że taki
                                Hitler doszedł do władzy pod hasłami walki z Traktarem Wersalskim i Francją, a
                                nie pod hasłami palenia Zydów w piecach.

                                >o tolerancji

                                Nazywam to kryzysem tolerancji, ponieważ zaczyna tolerować się wybiórczo. Albo
                                się jest tolerancyjnym, albo nie. Tolerancyjny jest człowiek wtedy, gdy widząc
                                zachowania, które mu się nie podobają, nie podejmie żadnego działania przeciw
                                nim, mimo że się z nimi nie zgadza (np całującą się parę homoseksualną).
                                Nietolerancyjny człowiek działanie podejmie (np podejdzie i zacznie bić). Ja
                                uważam się za człowieka tolerancyjnego - nie podobają mi się poglądu NOPu, nie
                                utożsamiam się z nimi, nie popieram ich, ale nie będę ich bił za to, że takie
                                mają i głoszą, tym bardziej nie zakażę im tego.

                                > I znów błąd. Nie na narzucaniu poglądów siłą, tylko na stworzeniu takiej
                                > płaszczyzny, na której głosy łamiące wielokrotnie przeze mnie przytaczane
                                > wartości podstawowe bedą wykluczane, a przez to nie bedą zagrażały demokracji,
                                > prawom człowieka etc.

                                jak wyobrażasz sobie stworzenie takiej płaszczyzny? Bo wg mnie taka płaszczyzna
                                juz istnieje i ma się dobrze - co widać gdy weźmie się pod uwagę poparcie dla
                                takich ugruopowań, jak NOP.

                                > Oj, a to już taka populistyczna zagrywka z Twojej strony:) Mógłbys napisać np.
                                > że każdy, kto nie uważa podatków za zło, nie jest demokratą. Jak zwykle
                                > demagogia z Twojej strony.

                                Jak zwykle - genialne wnioski. Niczym z betoniarki.

                                Zyczę powodzenia w tworzeniu "prawdziwej" lewicy - chociaż nie wiem na czym
                                miałaby ona polegać i co oferować :-)

              • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Błędny wniosek 21.03.07, 14:07
                cellardoor1983 napisał:

                > Są. Akurat to nie moja bajka, gdyż ja jestem socjalistą, ale oni chyba też mają
                >
                > prawo do demonstrowania. Nieprawdaż?

                No nie wiem, demokracja i anarchiści jakoś mi nie pasują do siebie.
                Zresztą anarchiści powinni siedzieć w pierdlach tak samo jak faszyści i naziści.
                • cellardoor1983 Re: Błędny wniosek 21.03.07, 14:10
                  Nie jestem znawcą ruchu anarchistycznego, bo jak już pisłąem to nie moja bajka,
                  wydaje mi się jednak że istnieje duża różnica w nawoływaniu do obalenia państwa
                  jako takiego a szerzeniem nienawiści np. rasowej.
                  • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Błędny wniosek 21.03.07, 14:30
                    Pozwolisz, że Cię zacytuję ;) Czyż nie to samo można zastosować do anarchistów?
                    "Problem w tym, że faszyzm jest antydemokratyczny. A pluralizm nie oznacza
                    równości wszystkich poglądów. To też dosyć oczywiste."
                    • cellardoor1983 Re: Błędny wniosek 21.03.07, 14:54
                      Na pierwszy rzut oka wszystko gra w tym Twoim porównaniu. Ale, jak napisałem
                      wcześniej: anarchiści nawołują do obalenia państwa, a nie do nienawiści wobec
                      jakiejkolwiek grupy. To jest ta subtelna różnica. Więc: anarchistów należałoby
                      zestawiać raczej z monarchistami (też wrogami demokracji przecież) niż z
                      faszystami.
                      • mr_pope Re: Błędny wniosek 21.03.07, 18:08
                        To zależy jacy anarchiści. Niektórzy propagują nienawiść do wszelkiego rodzaju
                        posiadaczy czegokolwiek. Czytaj tych, których nazwą kapitalistami.
              • Gość: NRR Re: Błędny wniosek IP: 89.174.34.* 21.03.07, 17:44
                cellardoor1983 napisał:

                > Są. Akurat to nie moja bajka, gdyż ja jestem socjalistą,

                dla mnie to tak, jakbyś powiedział że jesteś faszystą. Tak samo zbrodnicza
                ideologia.
                • cellardoor1983 Re: Błędny wniosek 22.03.07, 04:53
                  Jeśli nie widzisz różnicy między ideami socjalistycznymi a faszyzmem, to ja Ci
                  serdecznie współczuję. Wielka szkoda. Naprawdę nie ma różnicy między łysolami
                  panoiszącymi się dzisiaj na Rynku a J. Kuroniem i J. J. Lipskim?
                  • Gość: NRR Re: Błędny wniosek IP: 89.174.34.* 22.03.07, 17:13
                    cellardoor1983 napisał:

                    > Jeśli nie widzisz różnicy między ideami socjalistycznymi a faszyzmem, to ja Ci
                    > serdecznie współczuję. Wielka szkoda. Naprawdę nie ma różnicy między łysolami
                    > panoiszącymi się dzisiaj na Rynku a J. Kuroniem i J. J. Lipskim?


                    Nie widzę różnicy.
                    Obie ideologie zakładają wprowadzanie swojego systemu siłą (ponieważ tych
                    wszystkich, którzy się z tym nie zgadzają, należy usunąć - jak sam przyznałeś
                    zresztą w którymś poprzednim poście). W obu nie ma miejsca na idnywidualizm, a
                    ludzie nie traktowani są jako każdy przypadek z osobna, tylko jak jakieś stado,
                    bydło etc. które trzeba prowadzić na postronku. Oba aby się utrzymać, musiały
                    korzystać z aparatu przemocy. Oba mają własną, "jedynie prawdziwą i słuszną"
                    wizję świata i aby zrealizować ją bardzo chętnei sięgają do metod policyjnych -
                    typu zamykanie mord wszelkim oponentom. Ponadto uważają - i to jest najgorsze- i
                    są święcie przekonani, że ich wizja świata przyniesie powszechną szczęśliwość
                    ludziom, wobec tego każdy powinien ją przyjąć i realizować, wobec tego ten kto
                    tego nie robi jest aspołeczny. Oba mają na koncie porównywalną liczbę ofiar i
                    oba są tak samo znienawidzone przez społeczeństwo. Obie wyznawane są przez
                    znajdujące się poza głównym nurtem bandy oszołomów.

                    Wydawało mi się, że socjalizm został skompromitowany całkowicie i pozostał tylko
                    jako historia doktryn w podręcznikach. A tymczasem okazuje się, że jednak nie...
                    • cellardoor1983 Oj, teraz już całkiem zeszliśmy na manowce 22.03.07, 18:06
                      Klasyczny przykład demagogii lub niezrozumienia tematu.

                      Dla Ciebie socjalizm to Kuba, ZSRR, dla mnie Szwecja, Kanada, Dania. Ty za
                      socjalistów uważać będziesz Stalina i Berię, ja George'a Orwella, Olofa
                      Palmego, Guntera Grassa, Anielę Steinsberg, Jacka Kuronia, Jana Józefa
                      Lipskiego, Karola Modzelewskiego i długo by jeszcze wymieniać. To jest ta banda
                      oszołomów? Aczkolwiek zgadzam się, że przez 17 lat wolnej Polski socjaliści
                      byli poza głównym nurtem, PPS-u praktycznie nie było i teraz nie jest lepiej...
                      Aczkolwiek upadek postkomunistów dobrze wróży na przyszłość.

                      Czym jest dla mnie socjalizm? Ustrojem, w którym państwo zapewnia wszystkim
                      obywatelom godziwe życie poprzez wysoki poziom redystrybucji, każdego człowieka
                      traktuje jednakowo bez względu na płeć, rasę, orientację etc., zapewnia
                      neutralność światopoglądową, tworzy wspólnotę na zasadzie jedności w wielości.
                      Innymi słowy, dla mnie socjalizm to najpełniejsza realizacja demokracji, w
                      której nie ma uprzywilejowanych, a wpływowi i bogaci obywatele płacą wysokie
                      podatki właśnie dlatego, bo ich na to stać i oprócz tego, że są jednostkami,
                      działają przeciez w ramach wspólnoty. Jest tu miejsce na indywidualizm - tyle
                      że w znaczeniu szerszym aniżeli ten pojmowany jako nieograniczona niczym przez
                      państwo możliwość działalności gospodarczej. W myśli socjalistycznej chodzi o
                      równość rzeczywistą, a nie jakąś abstrakcyjna równość sans. Rozumiem, że masz
                      coś przeciwko, aby na tych zasadach opierała się przyszła Wspólnota Europejska
                      (bo na razie jest tylko gospodarcza). I masz prawo być przeciw - ale nie
                      manipuluj.

                      Powtórzę jeszcze raz - przyprawianie socjalizmowi totalitarnej gęby to
                      pospolita demagogia, skądinąd bardzo popularna w czasach stawiania pomników
                      Kurasiowi i dekomunizowania Waryńskiego...
                      • Gość: NRR Re: Oj, teraz już całkiem zeszliśmy na manowce IP: 89.174.34.* 23.03.07, 18:36
                        cellardoor1983 napisał:

                        > Klasyczny przykład demagogii lub niezrozumienia tematu.
                        >
                        > Dla Ciebie socjalizm to Kuba, ZSRR, dla mnie Szwecja, Kanada, Dania. Ty za
                        > socjalistów uważać będziesz Stalina i Berię

                        Klasyczny przykład czerwonego betonowego mózgu i stalowych klapek na oczach.
                        Za socjalistę - czyli za przestępce- będę uważać każdego, kto zechce położyć
                        łapę na mojej pracy, własności i wolności w imię jakiś subiektywnych "wyższych"
                        celów. Jeżeli ludzie, których wymieniłeś, postulowani coś takiego - to tak, to
                        jest banda.

                        Jednak chyba dla niektórych powinno być wprowadzone Thoughtcrime. Zrobię ten
                        wyjątek :P

                        > Czym jest dla mnie socjalizm? Ustrojem, w którym państwo zapewnia wszystkim
                        > obywatelom godziwe życie poprzez wysoki poziom redystrybucji...

                        Ja dzieuję serdecznie za to złodziejskie i nieefektywne welfare state. Sam o
                        siebie zatroszczę się lepiej niż o mnie ZUS, PZU itd. Nigdzie na świecie nie
                        stworzono takiej welfare state policy, która zapewniałaby jednostkom lepsze
                        warunki rozwoju niż one same sobie - popatrzeć choćby na wysokość emerytur.

                        >wpływowi i bogaci obywatele płacą wysokie podatki

                        powiedz im to :D
                        aha, ja wiem - ty to powiesz całej średniej i biednej reszcie i razem z nimi
                        "demokratycznie" wprowadzicie powyższe zasady.

                        >Jest tu miejsce na indywidualizm - tyle że w znaczeniu szerszym

                        Co to za jakies bzdury - "indywidualizm w znaczeniu szerszym"????? :D:D:D hahaha
                        dobre :P

                        > Powtórzę jeszcze raz - przyprawianie socjalizmowi totalitarnej gęby to
                        > pospolita demagogia, skądinąd bardzo popularna w czasach stawiania pomników
                        > Kurasiowi i dekomunizowania Waryńskiego...

                        to nie demagogia - to prawda.
                        A zupełnie nie wiem co masz do Józefa Kurasia - "Ognia" - czy to, że walczył z
                        komunistami - z wprowadzaniem na siłę jedynie sprawiedliwego ustroju??
                        • cellardoor1983 Re: Oj, teraz już całkiem zeszliśmy na manowce 23.03.07, 20:38
                          Czyli zrównując socjalistów z faszystami, miałeś na myśli każdego, kto chce Ci
                          podwyższyć podatki. Nie tych, którzy rzekomo w imię socjalizmu popełniali
                          zbrodnie - Ty za przestępcę uważasz każdego, kto ma czelność głosić poglądy
                          jakkolwiek odbiegające od skrajnego neoliberalizmu! Teraz mi naprawdę ręce
                          opadły, bo to już nie jest z Twojej strony demagogia, tylko czysty
                          fundamentalizm. Cóż, wychodzi na to, że jeśli będę chciał podwyższyć Ci podatek
                          do - na przykład - 5o procent, to niczym w Twoich oczach nie będę się różnił od
                          faszysty. Zdarza się, jakoś przeżyję. I bardzo cieszę się, że nie chcesz
                          wieszać Modzelewskiego. Wyrozumiałość godna prawdziwego zwolennika wolności
                          absolutnej. Chyba że za socjalistyczną myślozbrodnię ma być czapa, bo to w
                          końcu "czerwona hołota"...

                          Co do łapania za słówka i wyśmiewania - kiepska to metoda na wykazanie
                          wyższości własnych argumentów. Pisząc o indywidualizmie w szerszym znaczeniu,
                          miałem na myśli próbę zdefiniowania tego pojęcia nie tylko w oparciu o Wasz
                          święty dogmat nieograniczonej swobody działalności gospodarczej, ale również
                          jako gwarantowanej za pośrednictwem instytucji państwowych możliwości
                          realizacji potrzeb indywidualnych jak najszerszej grupy osób, także tych
                          słabszych, mających znacznie mniejsze szanse na rynku. Wyśmiać nieścisłość
                          mojego ułomnego języka jest bardzo wygodnie, ja bym jednak proponował nieco
                          więcej pokory. Ona nam wszystkim jest od czasu do czasu potrzebna.

                          No i na koniec został Kuraś. Co do niego mam? No cóż... oprócz tego, że kilku
                          Żydków podmordował, to raczej nic. Wszak rzadko mu się to zdarzało - jedynie w
                          przerwach pomiędzy pracą w UB i łupieniem podhalańskich wiosek. Ideał,
                          pomnikowa wręcz postać. Nie to co paskudny Waryński, który za socjalizm miał
                          czelność umrzeć w carskim więzieniu, i nie będąc komunistą - i tak zostanie
                          zdekomunizowany...
                          • Gość: NRR socjalizm = złodziejstwo IP: 89.174.34.* 25.03.07, 18:36
                            cellardoor1983 napisał:

                            > Czyli zrównując socjalistów z faszystami, miałeś na myśli każdego, kto chce Ci
                            > podwyższyć podatki. Nie tych, którzy rzekomo w imię socjalizmu popełniali
                            > zbrodnie - Ty za przestępcę uważasz każdego, kto ma czelność głosić poglądy
                            > jakkolwiek odbiegające od skrajnego neoliberalizmu!

                            :-) Ironizować też trzeba umieć.
                            Ja za przestępcę uważam każdego (nie - tylko tego!), kto chce mi odebrać
                            własność i ograniczyć wolność. Wolność jest wartością podstawową. A socjaliści
                            różnej maści tego właśnie pragną.

                            > Pisząc o indywidualizmie w szerszym znaczeniu,
                            > miałem na myśli próbę zdefiniowania tego pojęcia nie tylko w oparciu o Wasz
                            > święty dogmat nieograniczonej swobody działalności gospodarczej, ale również
                            > jako gwarantowanej za pośrednictwem instytucji państwowych możliwości
                            > realizacji potrzeb indywidualnych jak najszerszej grupy osób, także tych
                            > słabszych, mających znacznie mniejsze szanse na rynku

                            Ja tego nie rozumiem ;-(
                            Po co definiować na nowo coś, co jest już zdefiniowane?? Chociażby:
                            pl.wikipedia.org/wiki/Indywidualizm
                            To co Ty proponujesz to jakiś Newspeak, w dodatku całkiem niezrozumiały.

                            Co do wyśmiewania Twojego jezyka - ja nie mam zamiaru bawić się jak na Języku
                            Polskim w Liceum w "co autor miał na myśli". Jeśli nie umiesz formułować swoich
                            myśli w zdania w języku polskim, używasz słów w innym kontekście, niż zostało im
                            pierwotnie nadane lub sam wymyslasz sobie ich nowe definicje, to może daruj
                            sobie wypowiadanie się na forum. :-)

                            Co do Kurasia - nie twierdzę, że Kuraś na pewno nie zamordował żadnego Żyda - bo
                            wiadomo jak w przxedwojennej i powojennej Polsce Polacy Żydów kochali - ale dla
                            mnie pomnik nalezy mu się za stawianie bohaterskiego oporu przeciwko narzuconej
                            siłą władzy wprowadzającej w dodatku najbardziej niesprawiedliwy i bandycki
                            ustrój, jaki kiedykolwiek został stworzony przez człowieka.
                            • cellardoor1983 nie równa się, nie równa 26.03.07, 02:36
                              Wyobraź sobie że zgadzamy się co do definicji pojęcia indywidualizm. Myślałem
                              jednak, że rozmawiamy w rzeczywistym kontekście politycznym, i - mam nadzieję,
                              że nie zabijesz mnie za to słowo - ideologicznym.

                              Więc, co z powyższego wynika: faktem OCZYWISTYM jest, że liberał i socjalista
                              będą się różnić w kwestii nie tyle suchej definicji indywidualizmu ile
                              problemu, który można nazwać "indywidualizm a rola państwa". I o tym tak
                              naprawdę tutaj dyskutujemy.

                              W rzeczywistości politycznej trudno oddzielać wszystkie pojęcia od konkretnej
                              praktyki, trudno odrywać jakąś abstrakcję od tego, co się dzieje naprawdę.
                              Inaczej nie będzie dyskusji np. na temat wysokości podatków i redystrybucji, bo
                              dogmatyk w Twoim typie krzyknie: "socjalizm to złodziejstwo" i że naruszany
                              jest Twój indywidualizm. Jedna definicja starczy za wszystkie argumenty. A
                              socjalista? Socjalista odpowie: zaraz, zaraz, co z indywidualizmem tych, którzy
                              są - na przykład - słabsi? Jakie znaczenie ma hasło indywidualizmu, gdy nie
                              istnieje rzeczywista równość w dostępie do dóbr niezbędnych w realizacji
                              potrzeb indywidualnych KAŻDEGO z nas? KAŻDEGO - to słowo sprawia, że pojawia
                              się kwestia wspólnoty, odpowiedzialności nie tylko za siebie etc., a więc w
                              kontekście politycznym indywidualizm już traktowany jest w tym momencie nieco
                              inaczej. Choć słownikowa definicja, oczywiście, nie zmienia się. To jest spór
                              polityczny o zakres ingerencji państwa w czyjąś wolność po to, by ułatwić
                              korzystanie z wolności komuś, kto jest przez Wasz liberalizm pokrzywdzony
                              (aczkolwiek liberał nie uznaje tego słowa). Zmniejszanie nierówności.
                              Oczywiście Ty jako liberał nie masz prawa się ze mną zgodzić. Nazywaj to jak
                              chcesz, dla mnie jest to spór ideologiczny. Dlatego obiektywnie nie wykażesz,
                              że to Ty masz rację. Cóż, może w tym wypadku zdajmy się na rynek idei, czyli
                              demokrację:)

                              O Twoim stosunku do Kurasia tylko tyle powiem, że powinieneś się zastanowić,
                              czy tak niejednoznaczna (w świetle tego, co sam przyznajesz) postać zasługuje
                              na pomnik. Widzisz, ja koszulek z Che Guevarą nie noszę i trochę drażnią mnie
                              ci, którzy niewiele o nim wiedzą a koszulki takowe ochoczo zakładają. Może
                              warto abyś Kurasia traktował na podobnej zasadzie? Na zasadzie: "ciszej nad tym
                              pomnikiem"? Wszak - mimo wszystko - ideologia nie jest najważniejsza...

                              Co do wypowiadania się na forum... Cóż, wygląda na to że jesteś zmuszony bawić
                              się w "co autor miał na myśli" (współczuję, ale są chyba nudniejsze zabawy)
                              dopóty, dopóki masz ochotę dyskutować z takim dyletantem jak ja... Aczkolwiek
                              staram się, staram, byś na tę jałową zabawę tracił jak najmniej czasu :)
          • mr_pope Re: Błędny wniosek 21.03.07, 13:58
            Wydawało mi się, że podstawową wartością demokracji jest raczej pluralizm. A
            wtedy jest miejsce i dla faszyzmu.
            • cellardoor1983 Re: Błędny wniosek 21.03.07, 14:02
              Problem w tym, że faszyzm jest antydemokratyczny. A pluralizm nie oznacza
              równości wszystkich poglądów. To też dosyć oczywiste.
              • mr_pope Re: Błędny wniosek 21.03.07, 14:05
                W takim razie trzeba zdefiniować jak pojmujesz faszyzm, porównać to przynajmniej
                z deklaracją programową NOP i zobaczyć czy rzeczywiście są to faszyści.
                • cellardoor1983 Re: Błędny wniosek 21.03.07, 14:12
                  A no to mozna pójść dalej i za jedynego faszystę w dziejach uznać Mussoliniego.
                  Nie popadajmy w absurd. Pisałem o ugrupowaniach faszyzujących, odwołujących się
                  do pewnych tradycji mało mających wspólnego z demokracją.
                  • mr_pope Re: Błędny wniosek 21.03.07, 14:34
                    Nie, nie można pójść dalej. Nazywasz NOP faszystami więc zapewne musisz mieć
                    jakąś przyjętą definicję faszyzmu. I chciałbym tutaj ją poznać.
                    • cellardoor1983 Re: Błędny wniosek 21.03.07, 14:58
                      Definicji faszyzmu nie mogę mieć ja na wyłączność, gdyż faszyzm posiada
                      obiektywną definicję. Zajrzyj do wikipedii. Czy NOP spełnia warunki partii
                      faszystkowskiej? Wiem, że postulaty rasistowskie, antysemickie i homofobiczne
                      mogę zakwalifikować jako faszystowskie. Czy negujesz fakt, że NOP odwołuje się
                      do takich poglądów?
                      • mr_pope Re: Błędny wniosek 21.03.07, 18:14
                        > Definicji faszyzmu nie mogę mieć ja na wyłączność, gdyż faszyzm posiada
                        > obiektywną definicję. Zajrzyj do wikipedii.

                        I tu leży pies pogrzebany. Przez lata od powstania faszyzmu nikomu jeszcze nie
                        udało się w wyczerpujący sposób zdefiniować faszyzmu. Definicja z wikipedii ma
                        taką samą wartość jak każda inna.

                        Wiem, że postulaty rasistowskie, antysemickie i homofobiczne
                        > mogę zakwalifikować jako faszystowskie.

                        Co znaczy rasistowskie lub antysemickie?

                        Czy negujesz fakt, że NOP odwołuje się
                        > do takich poglądów?

                        Jak zdefiniujesz pojęcie tychże to będę mógł się odnieść.
                        • cellardoor1983 Re: Błędny wniosek 22.03.07, 04:58
                          Nie, nie, Ty kompletnie rozmydlasz pewne pojęcia. Zresztą moje słowa nic tu nie
                          pomogą. Lepiej samemu się prtzekonać. Jeśli byłeś wczoraj po 17 na Rynku, to
                          wiesz już co znaczy "rasistowskie" i co znaczy faszyzm.
                          • mr_pope Re: Błędny wniosek 22.03.07, 09:08
                            Cały dzień pisania o faszyzmie a Ty nie potrafiłeś nawet napisać co uważasz za
                            faszyzm. Teraz zaś idąc po najmniejszej linii oporu piszesz, że faszyzm i rasizm
                            mieliśmy na rynku. Z tego mogę wyciągnąć wniosek, że jeśli coś odbiega od tego
                            co działo się wczoraj na manifestacji faszyzmem nie jest. Stąd najkrótsza droga
                            do uznania, że Włochy, Hiszpania czy Portugalia nigdy nie były państwami
                            faszystowskimi.
                            • cellardoor1983 Re: Błędny wniosek 22.03.07, 13:08
                              Puste definicje nic nie znaczą w obliczu tego, co ci biedni chłopcy
                              wykrzykiwali wczoraj w moim mieście. To dlatego odwracam pytanie: czy
                              wczorajsza demonstracja nie była przejawem faszyzmu? Nie chodzi o przypinanie
                              etykiet, gdyż oni sami sobie je przypięli.
                              Swoją drogą dziwię się, że tak zaciekle próbujesz mnie przekonać, iż faszyzmu w
                              Polsce nie ma. Czy według Ciebie każdy paskudny pogląd trzeba dogłębnie
                              zdefiniować dzieląc włos na czworo i dopiero wtedy uznać, że jest paskudny?
                              • mr_pope Re: Błędny wniosek 22.03.07, 13:26
                                Mi się wydaje, że podobnie jak większość ludzi masz tendencje do utożsamiania
                                rasizmu z faszyzmem. A nawet w proponowanej przez Ciebie definicji faszyzmu w
                                wikipedii rasizm jest jedynie jedną z cech faszyzmu. IMHO rasizm nie czyni
                                jeszcze z człowieka faszysty tak jak występowanie w obronie robotników komunisty
                                a sprzeciw wobec VATu liberała.

                                > Czy według Ciebie każdy paskudny pogląd trzeba dogłębnie zdefiniować dzieląc
                                > włos na czworo i dopiero wtedy uznać, że jest paskudny?

                                Owszem, w takim przypadku trzeba. Oskarżasz kogoś o bycie zwolennikiem dość
                                zbrodniczej (choć znam gorsze) ideologii i unikasz jak ognia choćby próby jej
                                zdefiniowania. To ogromny problem wszelkich dyskusji politycznych, że można
                                kogoś bezkarnie obrzucać wyzwiskami a potem mówić, że ów ktoś ma obrzydliwe
                                poglądy i wyzwisk tych nie trzeba definiować. Nie zrozum mnie źle, nie bronię
                                faszystów i faszyzmu, bo jest to ideologia ze wszech miar zła. Ale właśnie
                                dlatego wolałbym powstrzymać się od nazywania rasistów faszystami, bo choć
                                rasizm jest, moim zdaniem, obrzydliwą ideologią, to faszyzm jeszcze gorszą.
                                • cellardoor1983 Re: Błędny wniosek 22.03.07, 14:35
                                  Ty też mnie źle nie zrozum - nie mam zamiaru nikogo obrażać ani przypinać
                                  łatek. Po prostu wolę, jak to się mówi, dmuchać na zimne. Przekaz, jaki
                                  zafundowali nam wczoraj NOP-owcy jeszcze wyraźniej sprawia, że nie widzę nic
                                  złego ani nieuprawnionego w nazywaniu tej partii "faszyzującą".

                                  Uważam, że jeśli ktoś nawołuje do nienawiści na tle rasowym czy jakimkolwiek
                                  innym lub odwołuje się do tradycji faszystowskich, stawia się tym samym poza
                                  głównym nurtem debaty. Mówiąc wprost - chodzi o to, żeby w telewizyjnej
                                  dyskusji o marszach równości nie brał udział np. Radek Parda w co drugim zdaniu
                                  używający słowa "pedał" (pamiętam taką sytuację z programu M. Olejnik).

                                  Możesz oczywiście uznać, że z mojej strony jest to jakaś antyfaszystowska
                                  histeria. Tymczasem mi się wydaje, że w demokracji istnieją poważne zagrożenia
                                  nie tyle dla niej samej, ile dla jej jakości. Ugłaskiwanie ludzi szerzących
                                  poglądy stojące w sprzeczności z podstawowymi zasadami demokracji - takimi jak
                                  odmowa dyskryminacji - może doprowadzić do uznania tych poglądów za tak samo
                                  uprawnione jak wszystkie inne. W ten sposób zmienia się płaszczyzna, na której
                                  wszystkie poglądy funkcjonują. A to jest już zagrożenie dla jakości demokracji.

                                  Jeśli językiem nienawiści posługuje się osoba z jakimś autorytetem - wtedy
                                  zwiększa się ryzyko, że taki język trafi na podatny grunt i zostanie przyjęty
                                  jako jak najbardziej uprawniony. Według mnie może to prowadzić do jawnego
                                  zafałszowania pewnych podstawowych pojęć i wartości. Świetnym przykładem jest
                                  tu Oriana Fallaci - rzadko który jej entuzjastyczny czytelnik ma ochotę
                                  pochylać się nad 650 tysiącami zabitych przez 4 lata okupacji Irakijczyków, bo
                                  to przecież wstrętne Arabusy.

                                  Tego właśnie się boję. Zbytniej wyrozumiałości dla języka nienawiści w głównym
                                  nurcie.
                  • Gość: NRR fetyszyzm demokracji IP: 89.174.34.* 21.03.07, 17:49
                    To już nie można jej nie lubic??
              • Gość: NRR nieprawda IP: 89.174.34.* 21.03.07, 17:47
                ellardoor1983 napisał:

                > Problem w tym, że faszyzm jest antydemokratyczny. A pluralizm nie oznacza
                > równości wszystkich poglądów. To też dosyć oczywiste.


                Nieprawda.
                Pluralizm oznacza, że nikt ze względu na poglądy nie może być dyskryminowany -
                nie ma poglądów "prawidłowych", "lepszych" itd. Właśnie wszystkie są równe.
                • cellardoor1983 Re: nieprawda 22.03.07, 05:03
                  Jeśli ktoś neguje pluralizm, bo ważniejsze są np. jakieś "prawa naturalne", to
                  taki ktoś mieści się w ramach pluralizmu czy nie? Moim zdaniem nie. Dlatego -
                  czy Ci się to podoba czy nie - pewne poglądy powinny być w demokracji
                  wykluczane, by demokracja mogła istnieć.
                  • Gość: NRR Re: nieprawda IP: 89.174.34.* 22.03.07, 17:24
                    cellardoor1983 napisał:

                    > Jeśli ktoś neguje pluralizm, bo ważniejsze są np. jakieś "prawa naturalne", to
                    > taki ktoś mieści się w ramach pluralizmu czy nie?

                    NOP nie neguje pluralizmu. Albo nie wiesz, co to pluralizm, albo nie wiesz co
                    mówi NOP, a wiedzę o nich czerpiesz z mediów typu GW, będących - bądż, co bądż -
                    w tej materii bardzo wątpliwym źródłem informacji.

                    Jeśli ktoś neguje pluralizm, tzn uważa że powinien zapanować tylko jeden,
                    przezniego wyznawany słuszny pogląd, bądź też zwyczajnie odbiera niektórym
                    grupom społecznym prawa do wyrażenia swoich poglądów - bo tak!- to takie
                    zachowanie mieści się jak najbardziej w ramach pluralizmu, ponieważ zgodnie z
                    zasadami pluralistycznej demokracji każdy ma prawo do wyrażania swoich poglądów
                    - nawet tych antydemokratycznych. Demokracja przecież polega między innymi na
                    tym, żeby przekonać jak największą grupę ludzi do swoich racji. Żadne standardy
                    demokratyczne nie przewidują zawłaszczania dla siebie (czyt swoich "słusznych"
                    poglądów) całego demokratycznego systemu. Jego istotą jest bowiem, że z jego
                    zasad może i powinien korzystać każdy. Ten, kto twierdzi inaczej - czyli rząda
                    pozbawienia jakiejkolwiek grupy ludzi glosu - jest totalitarystą. Koniec wykładu.


                    > Moim zdaniem nie. Dlatego -
                    > czy Ci się to podoba czy nie - pewne poglądy powinny być w demokracji
                    > wykluczane, by demokracja mogła istnieć.

                    Na szczęście to, czy jakiekolwiek poglądy w demokracji powinny być wykluczone,
                    czy nie, nie zależy od Ciebie. Całe nasze szczęście :-)

                    Po Twoim toku rozumowania widze, że nie przewidujesz sytuacji, że ktoś takiego
                    fetyszu, "daru niebios" może nie zechcieć prtzyjąć, tym bardziej nie umiesz
                    sobie wyobrazić, że jestto większość społeczeństwa. Życzę zdjęcia klapek z oczu.
                    • cellardoor1983 Re: nieprawda 22.03.07, 18:16
                      Oczywiście, że nie ja ustalam reguły gry. Ale przecież to, o czym piszę -
                      wykluczanie pewnych nurtów - ma miejsce w demokracji i dobrze o tym wiesz.
                      Przykładem zakaz rozpowszechniania treści nazistowskich i nawoływania do
                      przemocy, proces doc. Ratajczaka a we Włoszech niedokończony niestety proces
                      Oriany Fallaci. Sądząc po Twoim wykładzie, postulujuesz zniesienie tych kar i
                      zagwarantowanie absolutnej wolności słowa? W takim razie ośmielę sie
                      stwierdzić: całe nasze szczęście, że i Ty o tym nie decydujesz.

                      A wojewoda Grzelczyk wyraźnie nie jest zadowolony z wczorajszych wydarzeń.
                      Patrzcie państwo, sami totalitaryści, i to nie tylko socjaliści!
                      • Gość: NRR Re: nieprawda IP: 89.174.34.* 23.03.07, 18:43
                        cellardoor1983 napisał:

                        > Oczywiście, że nie ja ustalam reguły gry. Ale przecież to, o czym piszę -
                        > wykluczanie pewnych nurtów - ma miejsce w demokracji i dobrze o tym wiesz.

                        Ma miejsce, ale na zasadzie indywidualnych wyborów każdego człowieka - nie jakis
                        prawnych regulacji.

                        > Przykładem zakaz rozpowszechniania treści nazistowskich i nawoływania do
                        > przemocy, proces doc. Ratajczaka a we Włoszech niedokończony niestety proces
                        > Oriany Fallaci. Sądząc po Twoim wykładzie, postulujuesz zniesienie tych kar i
                        > zagwarantowanie absolutnej wolności słowa?

                        Tak jest.

                        >W takim razie ośmielę sie stwierdzić: całe nasze szczęście, że i Ty o tym nie
                        decydujesz.

                        Nie sądze, żeby to było szczęście, że takie kary istnieją.
                        Myslę, że ludzie uważają podobnie - stąd coraz większe poparcie dla partii
                        posiadających liberalne programy.
                        Natomiast to, co chciałbys dokonac - wyałtowanie okreslonych grup z głównego
                        nurtu politycznego - dzieje się samoczynnie. Nie zwraca się uwagi na faszystów,
                        anarchistów, zielonych i co bardziej radyklanych czerwonych - takich jak Ty :-)
                        • cellardoor1983 Re: nieprawda 23.03.07, 20:06
                          Muszę zacząć od podziękowań. "Radykalny czerwony" to chyba jeden z najmilszych
                          komplementów jaki kiedykolwiek padł pod moim adresem, choć moją radość mąci
                          niewątpliwie świadomość, iż komplement ów jest całkowicie niezasłużony. No ale
                          jestem jeszcze młody, może się zradykalizuję, i okaże się, że miałeś rację:)

                          Ale do rzeczy: chyba zdajesz sobie sprawę, że postulat wykreślenia zakazu
                          rozpowszechniania treści nazistowskich czy zakazu nawoływania do nienawiści
                          jest dzisiaj, powiedziałbym, dość egzotyczny? Społeczeństwo ureguluje, czy gość
                          wrzeszczący "Żydzi do gazu" jest cacy, czy be, i państwu nic do tego? Musisz
                          zresztą potwierdzić, iż w tej kwestii tak zwane "demokratyczne państwo prawa"
                          przyznaje rację takiemu wartemu obśmiania czerwonemu radykałowi jak ja. Może
                          więc powinieneś pozwolić zakiełkować ziarnu wątpliwości, kto mianowicie z nas
                          dwóch jest radykałem? Wszak punkt widzenia zależy od punktu siedzenia...

                          Po drugie. "Coraz większe poparcie dla partii liberalnych". Tak, zwłaszcza to
                          dla UPR i Platformy JKM w 2005 roku. 1 procent? W każdym razie coś koło tego.
                          Bo dla takiego liberała jak Ty pewnie nawet PO ze swoim 3x15 jest
                          nazbyt "czerwona"...

                          Nawiasem mówiąc, poparcie dla partii liberalnych wynika z tego, że lewica w
                          Europie praktycznie zanikła - a w III RP nigdy nie istniała. Trzecia Droga,
                          Blair, Schroeder itd. - czy ich pomysł na państwo różni się jakoś specjalnie od
                          TINY pani Thatcher? Przyjmując taką optykę, na pierwszy rzut oka nawet masz
                          rację. Ale: w Europie to raczej Friedman staje się powoli passe, w miarę
                          narastania kolejnych nierówności, zacierania się różnic między lewicą a
                          prawicą, wzrastającej popularności prawicowych populistów i coraz niższej
                          wyborczej frekwencji. Jeśli więc mówisz o coraz większym poparciu dla
                          liberałów, czy też ściślej - neoliberałów, to nie bierzesz pod uwagę
                          uwarunkowań które wróżą raczej całkowicie odwrotną tendencję. Jeśli tylko
                          pojawi się autentyczna, europejska lewica XXI wieku... A pojawi się.
                          • Gość: NRR Re: nieprawda IP: 89.174.34.* 25.03.07, 18:49
                            cellardoor1983 napisał:

                            > Ale do rzeczy: chyba zdajesz sobie sprawę, że postulat wykreślenia zakazu
                            > rozpowszechniania treści nazistowskich czy zakazu nawoływania do nienawiści
                            > jest dzisiaj, powiedziałbym, dość egzotyczny?

                            Rzekoma "egzotyka" tego postulatu w niczym mi nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie
                            - lubię ciepłe kraje. Tak samo nie przeszkadza mi to, że robię cos, czego inni
                            do tej pory nie robili.

                            > Społeczeństwo ureguluje, czy gość
                            > wrzeszczący "Żydzi do gazu" jest cacy, czy be, i państwu nic do tego?

                            Nic do tego.

                            > Musisz
                            > zresztą potwierdzić, iż w tej kwestii tak zwane "demokratyczne państwo prawa"
                            > przyznaje rację takiemu wartemu obśmiania czerwonemu radykałowi jak ja.

                            Nie moja wina że mamy niesprawiedliwe prawo. Poza tym prawo nie jest święte -
                            można je zmienić.

                            > Może
                            > więc powinieneś pozwolić zakiełkować ziarnu wątpliwości, kto mianowicie z nas
                            > dwóch jest radykałem?

                            Zawsze bawiło mnie gdy ktoś do mnie mowił per radykalny demokrata czy radykalny
                            wolnościowiec. Zbyt dużo wolności jeszcze nigdy w historii nikomu nie zaszkodziło.

                            >o partiach

                            Pozwolę sobię nie skomentować. Zauważę tylko, że jak na Polskie warunki PO jest
                            partią liberalną - przynajmniej jest tak postrzegana (inna sprawa, czy
                            słusznie). Jak zebrałbys do kupy poparcie dla PO, UPR i innych marginalnych
                            partii to zbierze się tego już trochę - i stale rośnie, mniejsza o to, dlaczego
                            (wątpię, czy to dlatego, że nie ma lewicy - jak dla mnie ona jest i ma się coraz
                            gorzej - z czego się ogromnie cieszę). Gdyby całe to poparcie, jakim cieszą się
                            wszystkie partie liberalne, miała PO, to dzisiaj nie rządziliby Kaczyńscy. Jest
                            więc podstawa, żeby formułować takie tezy. Liberalizm staje się popularny - na
                            szczęcie :-)

                            > nie bierzesz pod uwagę
                            > uwarunkowań które wróżą raczej całkowicie odwrotną tendencję.

                            a jakich?

                            > Jeśli tylko pojawi się autentyczna, europejska lewica XXI wieku... A pojawi
                            > się.

                            nie mogę się wprost doczekać
                            • cellardoor1983 Re: nieprawda 26.03.07, 01:24
                              > Zawsze bawiło mnie gdy ktoś do mnie mowił per radykalny demokrata

                              No cóż, kto jak kto, ale Ty radykalnym demokratą na pewno nie jesteś. Więc
                              słusznię Cię bawiło. Radykalną demokratką jest np. Chantal Mouffe. Ty jesteś po
                              prostu radykalnym liberałem, i myślę że nie masz nic przeciw takiej łatce.

                              Gdyby całe to poparcie, jakim cieszą się
                              > wszystkie partie liberalne, miała PO, to dzisiaj nie rządziliby Kaczyńscy.

                              Właściwie niespecjalnie powinieneś narzekać na Kaczyńskich, gdyż obiektywnie
                              mówiąc jedyna różnica między PiS a PO jest taka, że PiS to "czyste dobro" a PO
                              to "układ". Na tym polega spór (czy też raczej "spór") między tymi partiami.
                              Popatrz na kwestię podatków. Nie tak dawno PO zgłosiła PiS-owski projekt 18 i
                              32, taka reforma jest też obecnym celem Kaczyńskich (2009). Nie zaprzeczysz, że
                              z Twojego punktu widzenia jest to krok w dobrym kierunku. Więc jeśli bedziesz
                              chciał nazwać Kaczyńskich socjalistami (a wielu nie tylko ultraliberałów
                              opowiada czasem takie farmazony), to znów będzie to manipulacja rynkowego
                              dogmatyka.

                              I jeszcze inna kwestia, również warta poruszenia. Cieszysz się z wysokiego
                              poparcia dla "liberalnej w polskich warunkach" PO. Uwierz mi, znam wyborców
                              różnych partii, i z moich doświadczeń wynika jasno, że elektorat żadnej partii
                              nie jest tak mało świadomy konkretów popieranego przez siebie programu, jak
                              właśnie wyborcy PO. Bardzo byś się zdziwił, jakie ci "liberałowie" mają w
                              rzeczywistości poglądy... Tak więc dziwię się niezmiernie, że wysokie poparcie
                              dla PO skłanie Cię do wniosku, iż istnieje w naszym kraju naturalne podłoże dla
                              triumfu Twojego programu. Inaczej mówiąc - że to, czego Polacy pragną, to
                              więcej liberalizmu.

                              Struktura demograficzna, liczba emerytów i rencistów, światopogląd i wartości
                              wyznawane przez Polaków, nawet tych głosujących na PO (wielu jeszcze pamięta,
                              co znaczy "Solidarność" - najbardziej znienawidzone przez Was słowo) - to
                              wszystko pokazuje, że jest w Polsce miejsce na autentyczną lewicę. Oczywiście
                              dla liberałów też jest miejsce - w końcu prezes banku to też obywatel, i chce
                              głosować na tego, kto broni jego interesów i półmilionowej pensji. To
                              całkowicie naturalne.

                              > (wątpię, czy to dlatego, że nie ma lewicy - jak dla mnie ona jest i ma się
                              cora
                              > z
                              > gorzej - z czego się ogromnie cieszę).

                              No tu akurat nie masz się z czego cieszyć, bo jest zupełnie odwrotnie. Lewica
                              nareszcie dochodzi do głosu - jeszcze kilka lat temu próżno było w mediach
                              szukać obecności takich nazwisk jak Zizek, Laclau czy wspomniana Mouffe. Tworzy
                              się zaplecze intelektualne, think tanki (Ośrodek Myśli Społecznej im. Lasalle'a
                              we Wrocławiu), jest środowisko KP... A postkomuna ma się coraz gorzej, i bedzie
                              sie miała coraz gorzej, aż do ostatecznego końca. Mam nadzieję, że na tym polu
                              bliźniacy nie odpuszczą, a Zbych skrupułów mieć nie będzie. Tak więc lewica
                              millerowska, kochająca podatek liniowy i sojusz z Kościołem, owszem, zdycha.
                              Tylko że to NIGDY nie była żadna lewica.

                              Może więc w świetle powyższego to Ty masz klapki na oczach twierdząc, że tylu u
                              nas liberałów? A może liczysz na to, że któreś wybory przyniosą triumf
                              liberałów bo reszta nie będzie miała sił doczołgać się do urn? Tak, wtedy w
                              Polsce będą sami liberałowie. W takim wypadku triumf Twój bedzie rzeczywiście
                              ostateczny.
                    • cellardoor1983 Re: nieprawda 22.03.07, 18:23
                      I jeszcze dwa pytania mam do Ciebie: dlaczegóż to niby GW jest "w tej materii"
                      bardzo wątpliwym źródłem? Bo szczerze mówiąc zamurowało mnie to stwierdzenie.
                      Czyżby GW kłamała na temat skrajnej prawicy? I co to są "media typu GW"? Proszę
                      o poważną odpowiedź.
                      • Gość: NRR GW IP: 89.174.34.* 23.03.07, 18:49
                        cellardoor1983 napisał:

                        > I jeszcze dwa pytania mam do Ciebie: dlaczegóż to niby GW jest "w tej materii"
                        > bardzo wątpliwym źródłem? Bo szczerze mówiąc zamurowało mnie to stwierdzenie.
                        > Czyżby GW kłamała na temat skrajnej prawicy? I co to są "media typu GW"? Proszę
                        >
                        > o poważną odpowiedź.


                        Dlatego ze nieobiektywnie pokazują rzeczywistość. GW nie tyle kłamie, co bardzo
                        bardzo nagina fakty, wyolbrzymia i interpretuje zgodnie z własną, lansowaną
                        przez siebie linią polityczną. To nie jest rzetelność ani profesjonalizm tylko
                        wciskanie zideologizowanej papki.
                        Media typu GW - to wszystkie media zachowujące się w podobny sposób, co GW.
                        • cellardoor1983 Re: GW 23.03.07, 19:36
                          Pierwszy raz się z Tobą zgadzam - owszem, GW nierzadko manipuluje, wciskając
                          Balcerowiczowską propagandę i pouczając w stylu Witolda Gadomskiego. Ale Tobie
                          nie o taką manipulację chodziło - Ty, jak każdy rynkowy fundamentalista,
                          uznajesz zapewne GW za "lewicującą". Mnie doprawdy bardzo śmieszy to Wasze
                          zaślepienie, i właściwie śmiałbym się z Ciebie do rozpuku, gdyby nie te 50
                          procent Polaków żyjących poniżej minimum socjalnego, którymi Wy gardzicie. Tak
                          więc monopol na wyśmiewanie pozostawiam Tobie i Tobie podobnym - to Wasza znana
                          metoda, obsmiać tych, którzy nie zgadzają się z dogmatem pod tytułem "rynek ma
                          zawsze rację".
                          • Gość: NRR bardzo ciekawe wnioski :D IP: 89.174.34.* 25.03.07, 18:53
                            cellardoor1983 napisał:

                            > Pierwszy raz się z Tobą zgadzam - owszem, GW nierzadko manipuluje, wciskając
                            > Balcerowiczowską propagandę i pouczając w stylu Witolda Gadomskiego. Ale Tobie
                            > nie o taką manipulację chodziło - Ty, jak każdy rynkowy fundamentalista,
                            > uznajesz zapewne GW za "lewicującą".

                            A nie jest lewicująca??

                            > Mnie doprawdy bardzo śmieszy to Wasze
                            > zaślepienie, i właściwie śmiałbym się z Ciebie do rozpuku, gdyby nie te 50
                            > procent Polaków żyjących poniżej minimum socjalnego, którymi Wy gardzicie.

                            to jest bezczelne demagogiczne kłamstwo.

                            > Tak
                            > więc monopol na wyśmiewanie pozostawiam Tobie i Tobie podobnym - to Wasza
                            > znana metoda, obsmiać tych, którzy nie zgadzają się z dogmatem pod tytułem
                            > "rynek ma zawsze rację".

                            Nie. To wy nie słuchacie argumentów. Wy jesteście mistrzami w ich wyśmiewaniu!
                            Ale tak to jest gdy ma się czerwone betonowe mózgi i nie widzi dalej niż czubek
                            swojego nosa.
                            • cellardoor1983 widzę, że są i ciekawsze 26.03.07, 01:46
                              Zatrzymajmy się przy tej "lewicującej" GW. Wyborcza lewicuje, bo...? Bo
                              Pacewicz poszedł na Marsz Równości i napisał o tym tekst? Bo i Domosławski
                              czasem coś skrobnie albo wywiad jakiś zrobi? Bo Kinga Dunin felietony pisze w
                              Wysokich Obcasach? Wszystko to fajne, ale jakoś nijak ma się do oficjalnej
                              linii programowej GW minionych 17 lat. Dobre i to, ale ja pamiętam również
                              Michnika i jego żenujący tekst tuż przed inwazją na Irak, no i Gadomskiego też
                              regularnie doświadczam... GW jest po prostu liberalna, skrajnie
                              probalcerowiczowska - i pełne ma do tego prawo.

                              Podejrzewam, że dla Ciebie także "Dziennik" jest "lewicujący". Np. o Zizku
                              czasem piszą.

                              Skąd u Ciebie to niestrudzone poszukiwanie czerwonych tam, gdzie ich nie ma lub
                              są marginalni? Mógłbym wspomnieć coś o betonie, ale w przeciwieństwie do Ciebie
                              średnio lubię obrażać...
                          • mr_pope Re: GW 25.03.07, 19:43
                            Ale Tobie
                            > nie o taką manipulację chodziło - Ty, jak każdy rynkowy fundamentalista,
                            > uznajesz zapewne GW za "lewicującą"

                            No patrz, a lewicowi i prawicowi fundamentaliści uważają GW za liberalną. Jak to
                            możliwe?

                            Mnie doprawdy bardzo śmieszy to Wasze
                            > zaślepienie, i właściwie śmiałbym się z Ciebie do rozpuku, gdyby nie te 50
                            > procent Polaków żyjących poniżej minimum socjalnego, którymi Wy gardzicie.

                            Pojęcie o ideologii liberalnej, neoliberalnej czy wręcz libertariańskiej
                            najwyraźniej masz zerowe.

                            to Wasza znana
                            >
                            > metoda, obsmiać tych, którzy nie zgadzają się z dogmatem pod tytułem "rynek ma
                            > zawsze rację".

                            Jak nie obśmiać każdego, kto twierdzi iż wg liberałów to "rynek" ma rację? Rynek
                            to tylko mechanizmy/procesy, decyzje podejmują ludzie.
          • kklement Re: Błędny wniosek 21.03.07, 14:00
            cellardoor1983 napisał:

            > Antyfaszysta po prostu nie uznaje racji, które są antydemokratyczne. I tyle.
            > Wśród antyfaszystów znajdziesz socjalistów, liberałów, konserwtystów,
            > zielonych, chadeków i kogo chcesz jeszcze. Antyfaszyzm to nie ideologia - to
            > wartość podstawowa w demokracji. Wydaje mi się to oczywiste.

            A czym jest antyfaszyzm uprawiany w sytuacji, gdy nie ma żadnego faszyzmu do
            zwalczania ?
            • cellardoor1983 Re: Błędny wniosek 21.03.07, 14:06
              Uważasz, że tak zwani "wrocławianie" i inni NOP-owcy nie mają nic wspólnego z
              faszyzmem? Nie odwołują się do tradycji oenerowskich, antysemickich, nie szerzą
              homofobii, nie postulują zbrodniczych wręcz zmian w konstytucji? Jeśli tego nie
              widzisz, to gratuluję optymizmu. Moim zdaniem te środowiska w najlepszym razie
              można nazwać "faszyzującymi". A organizacja Blood and Honour?
              • kklement Re: Błędny wniosek 21.03.07, 14:16
                cellardoor1983 napisał:

                > nie szerzą homofobii,

                Homofobia - co przez to rozumiesz ? Brak akceptacji dla małżeństw
                jednopłciowych, dla adopcji dzieci przez pary homoseksualne i
                dla "edukacyjnych" spotkań przedstawicieli homoseksualnych organizacji z
                uczniami w szkołach ? To jest faszyzm ?

                > nie postulują zbrodniczych wręcz zmian w konstytucji?

                Ktoś postuluje wpisanie ZABIJANIA do konstytucji ?

                • Gość: q Re: Błędny wniosek IP: *.media4.pl 21.03.07, 14:21
                  trzeba chronić życie od poczęcia, wprowadźmy karę śmierci

                  a ha, trzeba się okopać i wzmocnić granice, żaden kolorowy nie będzie się u nas
                  panoszył, polska dla polaków, tylko katolickie kościoły, żadnych meczetów

                  • Gość: q Re: Błędny wniosek IP: *.media4.pl 21.03.07, 14:22
                    żartowałem, chciałem poczuć klimat głupoty :-)))
                • cellardoor1983 Re: Błędny wniosek 21.03.07, 14:22
                  "Zrobimy z wami co Hitler z Żydami" - to jest homofobia a nawet łamanie prawa.
                  Nazywanie homoseksualistów zboczeńcami (Wierzejski), pedałami (Michał
                  Kamiński), nawoływanie do usuwania ze szkół nauczycieli gejów (Orzechowski) -
                  to też homofobia.
                  Sprzeciw wobec małżeństw jednopłciowych to pogląd uprawniony, jakkolwiek go nie
                  podzielam. Mam prawo sądzić, że błądzicie.

                  Co do konstytucji: wprowadzenie zapisu o ochronie życia od poczęcia do
                  naturalnej śmierci to ow oczywisty sposób wstęp do całkowitego zakazu aborcji.
                  Takiego zakazu, w myśl którego do rodzenia zmuszać się będzie kobiety-ofiary
                  gwałtów czy te, dla których poród oznacza zagrożenie życia. Wczorajsza
                  wypowiedź posła Szymona Pawłowskiego nie pozostawia wątpliowości co do sposobu
                  myślenia "Prawdziwych Polaków": "zdrowie dziecka (poseł miał na myśli płód)
                  jest ważniejsze od życia matki".
                  Otóż gdyby takie porządki zostały wprowadzone, byłaby to zbrodnia.
                  • cellardoor1983 Re: Błędny wniosek 21.03.07, 14:26
                    Poseł Pawłowski powiedział: "życie dziecka jest ważniejsze od zdrowia matki".
                    Sorry za pomyłkę, nie była to manipulacja ;)
                    • mr_pope Re: Błędny wniosek 21.03.07, 14:37
                      Takie myślenie wg Ciebie to przejaw faszyzmu?
                      • cellardoor1983 Re: Błędny wniosek 21.03.07, 15:03
                        Takie myślenie to według mnie przejaw dyskryminacji ocierającej się o
                        totalitaryzm. A że wszelkie nurty nacjonalistyczne, w tym faszyzm, poniżają i
                        uprzedmiotowiają kobietę, to rzecz chyba oczywista. Nie uprawiaj więc
                        demagogii - w taki sposób zanegujemy każdy przejaw faszyzmu. Franco nie był
                        faszystą, prawda? Salazar też nie?
                        • mr_pope Re: Błędny wniosek 21.03.07, 18:19
                          Wydaje mi się, że jak większość zadeklarowanych socjalistów masz raczej
                          niewielkie pojęcie o faszyzmie, nacjonalizmie i totalitaryzmie, gotów jesteś
                          każdego przeciwnika zaliczyć do ocierających się o zbrodniczą ideologię. To co
                          uznałeś za ocieranie się za totalitaryzm to jest właśnie lewicowa demagogia w
                          najczystszym stylu. Dlaczego ktoś, kto jest przeciw aborcji ma być zaraz
                          zwolennikiem systemu indoktrynacji większości? Dlaczego ktoś, kto uważa, że nie
                          można zabić dziecka by ratować dorosłego człowieka ma być zaraz faszystą?
                          Przedstaw mi proszę swój tok rozumowania.
                  • kklement Re: Błędny wniosek 21.03.07, 14:41
                    cellardoor1983 napisał:

                    > "Zrobimy z wami co Hitler z Żydami" - to jest homofobia

                    To jest wrzask garstki prymitywów w czasie ulicznej pyskówki. Nikt biorący
                    udział w życiu politycznym czy debacie publicznej nie podpisałby się pod tym.
                    Jeśli to jest Twój faszyzm, ta garstka niepiśmiennych kiboli, to podtrzymuję
                    pogląd, że faszyzmu praktycznie nie ma.


                    > Nazywanie homoseksualistów zboczeńcami (Wierzejski), pedałami (Michał
                    > Kamiński), nawoływanie do usuwania ze szkół nauczycieli gejów (Orzechowski) -
                    > to też homofobia.

                    Nie ma w zasadzie encyklopedycznej definicji zboczenia. Ktoś może uznać, że
                    każdy popęd kształtujący życie seksualne w innej niż mężczyzna + kobieta i
                    stosunek dopochwowy konfiguracji jest zboczeniem. I to będzie jego pogląd
                    uprawniony, parafrazując Ciebie. Słowo "pedał" jest kolokwializmem o bagażu
                    pejoratywnym, którego publiczne używanie jest niekulturalne, ale zakazując go
                    należałoby karać też za słowa "kaleka", "wariat" czy "Cygan". Co zaś się tyczy
                    nauczycieli, to o tym, kto pracuje w szkole, powinni decydować jej właściciele,
                    dyrektorzy i rodzice, nie minister.


                    > Co do konstytucji: wprowadzenie zapisu o ochronie życia od poczęcia do
                    > naturalnej śmierci to ow oczywisty sposób wstęp do całkowitego zakazu
                    aborcji.
                    > Takiego zakazu, w myśl którego do rodzenia zmuszać się będzie kobiety-ofiary
                    > gwałtów czy te, dla których poród oznacza zagrożenie życia. Wczorajsza
                    > wypowiedź posła Szymona Pawłowskiego nie pozostawia wątpliowości co do
                    sposobu
                    > myślenia "Prawdziwych Polaków": "zdrowie dziecka (poseł miał na myśli płód)
                    > jest ważniejsze od życia matki".
                    > Otóż gdyby takie porządki zostały wprowadzone, byłaby to zbrodnia.

                    Wygląda na to, że podobnie jak ze zboczeniem, słowo "zbrodnia" też ma różne
                    definicje.
                    • Gość: q Re: Błędny wniosek IP: *.media4.pl 21.03.07, 14:58
                      >należałoby karać też za słowa "kaleka", "wariat" czy "Cygan". Co zaś się tyczy
                      nauczycieli, to o tym, kto pracuje w szkole, powinni decydować jej właściciele,
                      dyrektorzy i rodzice, nie minister.

                      co innego gdy mówię te słowa ja czy ty, a co innego gdy przedstawiciele rządu, a
                      co gorsza oświaty, to wtedy jest homofobia i rasizm
                      • kklement Re: Błędny wniosek 21.03.07, 15:04
                        Gość portalu: q napisał(a):

                        > co innego gdy mówię te słowa ja czy ty, a co innego gdy przedstawiciele
                        rządu,

                        A to jest hipokryzja :)
                        • Gość: q Re: Błędny wniosek IP: *.media4.pl 21.03.07, 16:29
                          byłoby hipokryzją gdyby świat tak samo reagował na słowa twoje jak i Giertycha,
                          a tak nie jest
                • Gość: ltc proszę bardzo :)) IP: 193.109.212.* 21.03.07, 14:37
                  Homofobia (od słów "homoseksualizm" i "fobia") - lęk przed zetknięciem się z
                  osobami o orientacji homoseksualnej, wstręt, niechęć, nienawiść wobec osób o
                  orientacji homoseksualnej lub potępianie takich osób.

                  Osobę uprzedzoną wobec osób o orientacji homoseksualnej potocznie nazywa się
                  homofobem. Natomiast głoszenie treści lub poglądów szerzących uprzedzenie wobec
                  takich osób - homofobicznymi. Termin w konotacji zbliżonej do obecnej zaczął
                  funkcjonować w języku angielskim od 1969 roku, kiedy to został użyty przez
                  amerykański tygodnik Time.

                  czy jest tu coś o małżeństwach i adopcji dzieci tępaq?
                  • kklement Re: proszę bardzo :)) 21.03.07, 14:54
                    1. Pytanie zadałem swojemu przedmówcy, będąc ciekawym JEGO odpowiedzi - nie
                    Twojej.
                    2. Słowo "homofobia" jest, podobnie jak "faszyzm", używane przez środowiska
                    lewicowe w tak dowolny i szeroki sposób, że to akurat nie mi powinieneś cytować
                    jego definicję.
                    3. Na przyszłość dobra rada: jeśli chcesz zabierać głos w dyskusji, to nie
                    chcąc się zbłaźnić dopasuj się do jej klimatu. Tu nikt nikogo nie obraża, więc
                    i Tobie nie wypada.
        • Gość: remik Re: Bojkotować idiotów! IP: 195.116.62.* 21.03.07, 13:58
          zapraszam wszystkich do poczytania komentarzy (tych archiwalnych też) na
          stronie nopu:

          www.nacjonalista.pl

          zobaczcie z jakimi prymitywami przyjdzie Wam spotkać się na rynku. Mohery to
          przy nich elita!!! :)))
          • mr_pope Re: Bojkotować idiotów! 21.03.07, 14:00
            To nie jest strona nopu. Mohery to elita nie tylko przy narodowcach najwyraźniej.
      • Gość: Apasz no coz IP: 62.29.170.* 21.03.07, 14:01
        Musisz tolerowac to ze ja jestem nietolerancyjny no chyba ze chcesz mnie
        rostrzelac na ulicy pokazac swoje prawdziwe oblicze z eksplozją nienawisci
        hehehe
        • cellardoor1983 Toleruję, a jakże 21.03.07, 14:16
          Chodzi mi tylko o naturalną w demokracji sytuację: pewne poglądy nie mają
          wstępu do głównego nurtu. Jak ktoś krzyczy "Żydzi do gazu" to nie tylko skreśla
          siebie jako uczestnika życia publicznego, ale wręcz popełnia przestępstwo.
          • mr_pope Re: Toleruję, a jakże 21.03.07, 14:41
            "Żydzi do gazu" nie jest zarezerwowane wyłącznie dla faszystów. Ci więcej nie
            każdy faszysta musi być jednocześnie antysemitą.
          • Gość: NRR Re: Toleruję, a jakże IP: 89.174.34.* 21.03.07, 17:55
            cellardoor1983 napisał:

            > Chodzi mi tylko o naturalną w demokracji sytuację: pewne poglądy nie mają
            > wstępu do głównego nurtu


            kto o tym decyduje? czy nie ludzie (podmiot)?
        • Gość: majo Re: no coz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 14:26
          Ja chętnie:)
          Nie jestem tolerancyjny i tyle!!
          Prezszkadzają mi łyse kartofle z NOP,przeszkadzają mi mohery,powiem więcej-
          gardzę wami!!
          Nie zgadzam się z waszymi poglądami,a nawet wasz wygląd mi
          przeszkadza,generalnie zakaz wstępu na wrocławski Rynek dla takich mutantów
          byłby całkiem na miejscu!!
          Nawet w nietolerancji biję ich na głowę,a do tego lepiej strzelam(karabinek
          sportowy) i walę po pysku(lata wprawy),niejedno spotkanie na solo skończyło się
          niezłym mantem dla takiego pajaca w zbyt dużym flejersie!!
          Pozdrawiam!!
          • Gość: Apasz heheheheh :) IP: 62.29.170.* 21.03.07, 14:29
            No prosze prawdziwy z ciebie bandzior wkoncu anarchisci pokazują swoją
            prawdziwą twarz opluwacie na forum kibiców , skinów a wy nielepsi heheheh moze
            jakas ustawka hehehehhehe ;)
    • Gość: kolorowy NOP won z Wroclawia ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.07, 15:24
      akurat miasto gdzie od tysiecy lat krzyzowaly sie rozne kultury ! Wynoscie sie
      stad !
      • mr_pope Re: NOP won z Wroclawia ! 21.03.07, 18:21
        Czemu tylko od tysięcy? Od miliona niech będzie.
      • Gość: Apasz anarchistyczna hipokryzja IP: *.e-wro.net.pl 21.03.07, 19:17
        Kiedys kalskaliscie policji ze was broniła teraz oni to faszysci heheh smieszni jestescie anarchisci.
    • Gość: sulexxx Re: Nacjonaliści wiosną kpią z kolorowych IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.07, 15:35
      hej hop nazi stop!!!!!!!!!!!
      • Gość: pawelwro Re: Nacjonaliści wiosną kpią z kolorowych IP: *.as.kn.pl 21.03.07, 17:49
        Hej Hop niech zyje Nop ! :D
      • Gość: hehe Re: Nacjonaliści wiosną kpią z kolorowych IP: 89.174.34.* 21.03.07, 17:59
        hej hop ch.. ci w dupe
        • pan.marcin door selection 21.03.07, 18:42
          Kolorowi, jak i biali obcokrajowcy powinni przyjezdzac do naszego kraju w dwoch
          celach:

          1) rozwijac polska nauke, mysl technicza itd
          2) pracowac w zawodach, w ktorych Polacy pracowac nie chca.

          Czyli zapraszamy intelektualistow i roboli. Zawodowych bezrobotnych nie chcemy.

          Jesli chodzi o punkt nr 1, to niestety kolorowi przewaznie nic nie wnosza do
          rozwoju panstw, do ktorych postanowili przyjechac. Ale to nie ich wina, ze przez
          setki lat biali ich wszystkich tepili i uniemozliwili rozwoj jakiejkolwiek
          cywilizacji ;]

          Punkt drugi - scisla selekcja, czasowe karty pobytu scisle powiazane z terminem
          zakonczenia kontraktu zawodowego.
          • Gość: Pawelwro Re: door selection IP: *.as.kn.pl 21.03.07, 18:49
            I zakaz kopulacji, a tymbardziej prokreacji z bialymi :D
            • pan.marcin Re: door selection 21.03.07, 18:51
              oczywiscie :) No i osobne toalety!

              Zarty zartami, ale jakos nie mam ochoty na to, aby np. na Tarnogaju bylo
              murzynskie getto :)
              • Gość: Pawelwro Re: door selection IP: *.as.kn.pl 21.03.07, 18:56
                Juz widze Dutkiewicza noszonego przez czarnych lektyka :P
                Getto mozna bylo by im zrobic predzej na Osobowicach na polach irygacyjnych
                ;)
                • pan.marcin Re: door selection 21.03.07, 19:00
                  albo pomiedzy Kosmosem a Lesnica. Miejsce w sam raz na domki z kartonow i blachy
                  falistej.

                  DLACZEGO slumsy, bieda, analfabetyzm, zacofanie nie jest kojarzone z
                  Europejczykami tylko z towarem eksportowym Afryki?
    • emmepe Re: Nacjonaliści wiosną kpią z kolorowych 21.03.07, 19:20
      Dlaczego w moim miescie zezwolono na manifestacje organizacji faszystowskiej????
      Demokracja to nie tolerancja dla nietolerancyjnych, to tolerancja dla innych.
      Innych, ktorzy toleruja, ze sa inni od nich!!! A nie dla tych, ktorzy
      dzis "legalnie demonstrowali" brak szacunku dla wszystkich.
      • niezapowiedziany dokladnie. nie powinni dostac zgody na demonstracj 21.03.07, 19:29
        Demokracja to nie jest prawo przyslugujac tym, ktorzy je neguja! Poza tym w Polsce szerzenie tresci rasistowskich jest nielegalne. Zamknac ich!
        • mr_pope Re: dokladnie. nie powinni dostac zgody na demons 21.03.07, 23:48
          A właśnie, że nie. Największą zaletą demokracji jest to, że pozwala funkcjonować
          także tym, którzy ją negują. Inaczej niczym by się nie różniła od ustrojów
          autorytarnych czy wręcz totalitarnych.
    • s-k-i-n chyba jednak wróce do Wrocławia 21.03.07, 20:47
      Wrocław zawsze był silnym ośrodkiem narodowym i skinów... zawsze mi się uwas
      podobało..
      naaaarodowy naaaaarodowy so-cja-lizm!!!!!
    • Gość: katre rasizm na wroclawskim rynku, co na to strzelin IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.07, 20:58
      forum.telewizjastrzelin.pl/viewtopic.php?p=3605#3605
    • Gość: mefisto foto z manify 21 marca IP: *.magma-net.pl 22.03.07, 15:14
      g-punkt.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1762&Itemid=136
    • Gość: Roman faszystowskie, tchórzliwe dupki IP: *.korbank.pl 23.03.07, 23:04

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka