Gość: kibic
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.04.07, 22:56
"prowadził tylko 67:63, bo za trzy punkty trafił z ósmego metra Howard Frier"
chyba nie bylismy panie redaktorze na tym samym meczu. z tego co ja sobie
przypominam po rzyucie Fraiera bylo 67:66 a nie 67:63...