inaww
22.05.03, 01:35
Parę dni temu widziałam w telewizji (niestety tylko końcówkę) teledysk do
zamówionej przez Prezydenta Wrocławia piosenki o Wrocławiu śpiewanej przez
Soykę. Piosenka jest - łagodnie mówiąc - absolutnie nijaka, a teledysk kończy
się "wycinankowymi" pruskimi żołdakami na tle panoramy wrocławskiego Rynku.
Kto widział ten teledysk i co o nim myśli? Moim zdaniem tak tandetnego
teledysku chyba jeszcze do żadnej piosenki nie było, a pieniądze jakie miasto
wydało na to paskudztwo można było równie dobrze utopić w rynsztoku. Nie
zapamiętałam (a może Soyka nie podał sumy?) ile miasto Soyce zapłaciło, ale
ten teledysk był poprzedzony wywiadem z "artystą" który przyznał, że
pieniądze dostał z góry! Bywały już piosenki pisane na zamówienie, ale
to "dzieło" jest naprawdę do d... Wygląda na to, że Prezydent Wrocławia
chciał dać Soyce zapomogę, a piosenka to tylko pokwitowanie...