Dodaj do ulubionych

BEZSENNOŚĆ XXXIV

IP: *.kask.net.pl 12.02.03, 22:49
>>podróż do Arabii szczęśliwej<< K.I.G.

Pąsowe wstążki bicza wiatr rozwiał przelotny
i niebo jest gwiazd pełne jak Afryka ptaków,
konie noga za nogą,koła--jako-tako
a woźnica pijany i bardzo samotny.

Kareta to muzyka,to pudło muzyki,
noc naokół karety to jest szczęścia dużo;
zaraz księżyc przeleci wielką srebrną burzą
i w rowach zakołują świetliki,ogniki.

Jadą w karecie piękni,ramiona oparli
na poduszkach pachnących--o,nocy jedyna!
śpiewa szafir i droga,i każda godzina...
a oni nic nie wiedzą,bo oni umarli.
Obserwuj wątek
    • Gość: Gawel Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.dtvk.tpnet.pl 12.02.03, 23:37
      Cytat ze strony :

      "ludzka podłość to bezlitosny oprawca, który bez trudu wykonuje wyroki
      rękami swoich ofiar"

      zdrowych bezsennosci zycze, tak, przede waszystkim zdrowych

      Gawel
      • marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV 13.02.03, 15:41
        Szarlatanów nikt nie kocha.
        Zawsze sami.
        Dla nich gwiazdy świecą w górze
        i na dole.W tajnych szynkach piją dziwne
        alkohole.
        I wieczory przerażają
        bluźnierstwami.
        (...)

        K.I.G.
    • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: 80.48.114.* 13.02.03, 20:44
      Wierny przyjaciel jest w życiu kojącym balsamem
      i najpewniejszą obroną.
      Możesz zgromadzić przeróżne skarby,
      ale najcenniejszą rzeczą
      jest prawdziwy przyjaciel.
      Sam widok przyjaciela
      wzbudza w sercu radość,
      która wypełnia
      całe wnętrze człowieka.
      Z nim żyje się w najgłębszej jedności,
      która napełnia duszę
      niewypowiedzianym szczęściem.
      Pamięć o nim rozpala nasz umysł
      i uwalnia go od rozlicznych zmartwień.
      Słowa te tylko ten zrozumie,
      kto ma oddanego przyjaciela;
      kto spotykając go codziennie
      odczuwa ciągle jego potrzebę.

      • Gość: Tirsa Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.02.03, 23:19
        POCZEKAJ

        Nie wierzysz - mówiła miłość
        w to że nawet z dyplomem zgłupiejesz
        że zanudzisz talentem
        że z dwojga złego można wybrać trzecie
        w życie bez pieniędzy
        w to że przepiórka żyje pojedynczo
        w zdartą korę czeremchy co pachnie migdałem
        w zmarłą co żywa pojawia się we śnie
        w modnej nowej spódnicy i rozciętej z boku
        w najlepsze najgorsze
        w każdego łosia co ma żonę klępę
        w dziewczynkę z zapałkami
        w niebo i piekło
        w diabła i Pana Boga
        w mieszkanie za rok

        Poczekaj jak cię rąbnę
        to we wszystko uwierzysz

        ks. J. Twardowski, z tomu 'Nadzieja uczy czekać', 2001
    • Gość: hyhy Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.03, 23:25
      niestety bez podzialu na wersy...

      "Prawdziwa pogoda ogarnęła mą duszę, podobna tym słodkim rankom wiosennym,
      których używam całym sercem. Jestem samotny i cieszę się z mego życia w tej
      okolicy stworzonej dla dusz takich jak moja. Jestem tak szczęśliwy, o
      najdroższy, tak zatopiony w poczuciu spokojnego istnienia, że sztuka moja
      cierpi wskutek tego. Nie mógłbym teraz nic narysować, ani kreski, a nigdy nie
      byłem większym malarzem jak w tych chwilach."
      • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.magma-net.pl 14.02.03, 01:22
        >> Ogień ,który cię sparzy,to ten sam,przy którym się grzejesz <<
        • Gość: Mimi Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: 80.48.114.* 14.02.03, 01:51
          Wie er wolle geküsset sein

          Nirgends hin als auf den Mund:
          Da sinkts in des Herzen Grund;
          Nicht zu frei, nicht zu gezwungen,
          Nicht mit gar zu faulen Zungen.

          Nicht zu wenig, nicht zu viel:
          Beides wird sonst Kinderspiel.
          Nicht zu laut und nicht zu leise:
          Bei der Maß' ist rechte Weise.

          Nicht zu nahe, nicht zu weit:
          Dies macht Kummer, jenes Leid.
          Nicht zu trocken, nicht zu feuchte,
          Wie Adonis Venus reichte.

          Nicht zu harte, nicht zu weich,
          Bald zugleich, bald nicht zugleich.
          Nicht zu langsam, nicht zu schnelle,
          Nicht ohn' Unterschied der Stelle.

          Halb gebissen, halb gehaucht,
          Halb die Lippen eingetaucht,
          Nicht ohn' Unterschied der Zeiten,
          Mehr alleine denn bei Leuten.

          Küsse nun ein jedermann,
          Wie er weiß, will, soll und kann!
          Ich nur und die Liebste wissen,
          Wie wir uns recht sollen küssen.

          (Paul Fleming)
    • Gość: Miranda Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.memex.it 14.02.03, 12:01
      Three students and a school teacher disappear on an excursion to Hanging Rock,
      in Victoria, on Valentine's Day, 1900.......


      ......"Everything begins and ends at exactly the right time and place"
      • Gość: magician Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.02.03, 12:41
        "CO TO JEST MIŁOŚĆ?"

        Co to jest miłość?
        Nie wiem
        Ale to miłe
        Że chcę Go mieć
        Dla siebie
        Na nie wiem
        Ile

        Gdzie mieszka miłość?
        Nie wiem
        Może w uśmiechu
        Czasem ją słychać
        W śpiewie
        A czasem
        W echu

        Co to jest miłość?
        Powiedz
        Albo nic nie mów
        Ja chcę Cię mieć
        Przy sobie
        I nie wiem
        Czemu


        Jonasz Kofta

      • Gość: magician Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.02.03, 12:42

        " bo to był głos i
        tylko głos i nic
        nie było oprócz głosu "

        Bolesław Leśmian
      • Gość: hyhy Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.03, 12:49
        Gość portalu: Miranda napisał(a):

        > Three students and a school teacher disappear on an excursion to Hanging
        Rock, in Victoria, on Valentine's Day, 1900.......
        >
        >
        > ......"Everything begins and ends at exactly the right time and place"


        zglaszam sie jako jedna z trzech uczennic
        slonce swieci,zestaw piknikowy mam
        jestem gotowa
        kto jeszcze? hyhy
        • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.kask.net.pl 14.02.03, 15:54
          >>zazdrość<< J.Lechoń

          Jest mi dzisiaj źle bardzo,jest mi bardzo smutno,
          myśli mam zwiędłe,chore,jak kwiaty na grobie
          za oknem wisi niebo niby szare płótno.
          nie mogę cię dziś kochać i myśleć o tobie.

          Między nami jest przepaść,przepaść niezgłębiona,
          i choćbyśmy wykochać po brzeg dusze chcieli,
          to wszystko,co nas łączy,jest miłość szalona
          a wszystko,co jest prawdą,na wieki nas dzieli.

          Wiem teraz:to jest jasne jak słońce na niebie
          i musi skonać serce pod ciężką żałobą,
          bo nigdy cię nie wezmę na wieczność do siebie.
          ty nigdy mną nie będziesz,a ja nigdy tobą.
          • Gość: UHM Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.media4.pl 14.02.03, 23:05
            Bob Dylan JUST LIKE A WOMAN


            Nobody feels any pain
            Tonight as I stand inside the rain
            Ev'rybody knows
            That Baby's got new clothes
            But lately I see her ribbons and her bows
            Have fallen from her curls.
            She takes just like a woman, yes, she does
            She makes love just like a woman, yes, she does
            And she aches just like a woman
            But she breaks just like a little girl.

            Queen Mary, she's my friend
            Yes, I believe I'll go see her again
            Nobody has to guess
            That Baby can't be blessed
            Till she sees finally that she's like all the rest
            With her fog, her amphetamine and her pearls.
            She takes just like a woman, yes, she does
            She makes love just like a woman, yes, she does
            And she aches just like a woman
            But she breaks just like a little girl.

            It was raining from the first
            And I was dying there of thirst
            So I came in here
            And your long-time curse hurts
            But what's worse
            Is this pain in here
            I can't stay in here
            Ain't it clear that--

            I just can't fit
            Yes, I believe it's time for us to quit
            When we meet again
            Introduced as friends
            Please don't let on that you knew me when
            I was hungry and it was your world.
            Ah, you fake just like a woman, yes, you do
            You make love just like a woman, yes, you do
            Then you ache just like a woman
            But you break just like a little girl.

            • Gość: hyhy Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.03, 23:20
              And what costume shall the poor girl wear
              To all tomorrow's parties
              A hand-me-down dress from who knows where
              To all tomorrow's parties
              And where will she go and what shall she do
              When midnight comes around
              She'll turn once more to Sunday's clown
              And cry behind the door
              And what costume shall the poor girl wear
              To all tomorrow's parties
              Why silks and linens of yesterday's gowns
              To all tomorrow's parties
              And what will she do with Thursday's rags When Monday comes around
              She'll turn once more to Sunday's clown
              And cry behind the door
              And what costume shall the poor girl wear
              To all tomorrow's parties
              For Thursday's child is Sunday's clown
              For whom none will go mourning
              A blackened shroud, a hand-me-down gown
              Of rags and silks, a costume
              Fit for one who sits and cries
              For all tomorrow's parties
              • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: 80.48.114.* 15.02.03, 00:00

                Cała ja....ech.



                ****************

                Szukam Cię...

                Szukam Cię - a gdy Cię widzę,
                udaję, że Cię nie widzę.

                Kocham Cię - a gdy Cię spotykam,
                udaję, że Cię nie kocham.

                Zginę przez Ciebie - nim zginę,
                krzyknę, że ginę przypadkiem...

                Kazimierz Przerwa-Tetmajer
                • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.magma-net.pl 15.02.03, 03:42
                  (...)
                  na takie jeszcze miłość nie stać słodkie dreszcze,
                  jeszcze dziwnych się pieszczot długo uczyć musi,
                  nim głód ten nienazwany w naszych sercach zdusi
                  abyśmy,mając wszystko,nie pragnęli jeszcze.
                  (...)
                  J.Lechoń

                  to był piękny wieczór-oby takich więcej było... :)
                  • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.media4.pl 15.02.03, 10:11
                    ...People are crazy and times are strange
                    I'm locked in tight, I'm out of range
                    I used to care, but things have changed...

                    • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: 62.233.178.* 15.02.03, 22:31
                      zasnąć,zasnąć,ach zasnąć! milkną uderzenia
                      zegara,co czas liczy.
                      czymże jest piekło jawy i jad przebudzenia
                      przy snu słodyczy?

                      więc kiedy dzień powróci i naszą,mój miły,
                      myśl zbudzi lichą,
                      chcę ciebie,uśmiechnięta,objąć z całej siły
                      i umrzeć cicho.

                      J.Lechoń
                      • k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV 16.02.03, 01:57
                        i znowu mnie dopadła...
                        BEZSENNOŚĆ.
                        zawsze gdy czas na sen
                        nigdy za dnia
                        jest jak nieodwzajemniona miłość
                        okrutna, wytrwała
                        i czaruje myśli

                        a jednak jest moja własna
                        choć tak...
                        zabójcza





                        • Gość: Mimi Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: 80.48.114.* 16.02.03, 13:50
                          Hermann Hesse
                          An die Melancholie
                          Zum Wein, zu Freunden bin ich dir entflohn,
                          Da mir vor deinem dunklen Auge graute,
                          In Liebesarmen und beim Klang der Laute
                          Vergaß ich dich, dein ungetreuer Sohn.
                          Du aber gingest mir verschwiegen nach
                          Und warst im Wein, den ich verzweifelt zechte,
                          Warst in der Schwüle meiner Liebesnächte
                          Und warest noch im Hohn, den ich dir sprach.
                          Nun kühlst du die erschöpften Glieder mir
                          Und hast mein Haupt in deinen Schoß genommen,
                          Da ich von meinen Fahrten heimgekommen:
                          Denn all mein Irren war ein Weg zu dir.
    • Gość: u Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.media4.pl 16.02.03, 20:12
      Well my sense of humanity has gone down the drain
      Behind every beautiful thing there's been some kind of pain
      She wrote me a letter and she wrote it so kind
      She put down in writing what was in her mind
      I just don't see why I should even care
      It's not dark yet, but it's getting there

      [b. dylan]
      • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: 80.48.114.* 16.02.03, 21:14

        Jest dla niej
        bardzo dobry
        W pociągu pełnym ludzi
        zawsze znajdzie miejsce
        przy oknie
        Sam w korytarzu stoi
        nad gazetą się kołysze

        Kiedy deszcz pada
        swój płaszcz jej oddaje
        Mówi
        Nic mi nie będzie

        Oddałby jej
        swój sen
        swoje oczy

        Jest dla niej
        bardzo dobry
        mówią

        Czego ona jeszcze chce
        A ona nic nie chce
        Uśmiecha się do niego
        i płacze

        [M. Hillar]
        • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: 62.233.178.* 16.02.03, 23:30
          Szkoda,że
          stało się,
          szkoda,że
          nie ma,że...
          eech,próżna mowa.
          (...)

          K.I.G.
    • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.media4.pl 17.02.03, 19:11
      (...)
      czego byłoby żal

      ciszy miezy naszymi twarzami
      i słów które nie zostały
      wypowiedziane
      bo to co boskie
      między ludzkimi istotami
      ciągle poszukuje
      swojego wyrazu

      czego byłoby żal

      "całego życia"
      i jeszcze czegoś
      ogromnego wspaniałego
      poza słowem
      poza ciałem

      tr
    • Gość: Mimi Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: 80.48.114.* 17.02.03, 22:34
      Glück
      Solang du nach dem Glücke jagst,
      Bist du nicht reif zum Glücklichsein,
      Und wäre alles Liebste dein.
      Solang du um Verlornes klagst
      Und Ziele hast und rastlos bist,
      Weißt du noch nicht, was Friede ist.
      Erst wenn du jedem Wunsch entsagst,
      Nicht Ziel mehr noch Begehren kennst,
      Das Glück nicht mehr mit Namen nennst,
      Dann reicht dir des Geschehens Flut
      Nicht mehr ans Herz, und deine Seele ruht.

      Hermann Hesse
    • k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV 18.02.03, 01:57
      I znowu
      I tak jak wczoraj, przedwczoraj... rok temu...
      Ciągle siedzi w głowie i miota
      myśli, nadzieję, nienawiść i miłość.
      coś wyrwie, coś zasadzi,
      Znajomi sie dowrócą bo...
      zaniedbani...
      rodzina tylko sie z lekka uśmiechnie,
      bo wie ze znowu zostawi...
      i przyjdze ponownie
      BEZSENNOŚĆ


      • Gość: μμ Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.02.03, 03:11
        This is the end
        Beautiful friend
        This is the end
        My only friend, the end

        Of our elaborate plans, the end
        Of everything that stands, the end
        No safety or surprise, the end
        I'll never look into your eyes...again
    • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.media4.pl 18.02.03, 15:25
      Kubuś: Kpić sobie ze wszystkiego. Ach, gdybym potrafił!
      Pan: Na cóż by się to zdało?
      Kubuś: Aby mnie uwolnić od trosk, wyzuć z potrzeb, uczynić w zupełności panem
      samego siebie i sprawić, bym się jadnako dobrze czuł z głową wspartą o kamień
      przydrożny, jak na puchowej poduszce. Taki bywam niekiedy; ale diabelstwo jest
      w tym, że to nie jest trwałe. W wielkich okazjach mogę być twardy i oporny jak
      skała, a zdarzy się często, że mała przeciwność, drobiazg, wyważy mnie z
      trybów; to można się po gębie bić ze złości! Dałem za wygraną; namyśliłem się
      zostać, jakim jestem, i przekonałem się zastanawiając się trochę, że to
      wychodzi prawie na jedno, zwłaszcza jeśli się doda: "Cóż na tym zależy, jaki
      jestem."

      • Gość: Mimi Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: 80.48.114.* 18.02.03, 16:30
        Sachliche Romanze

        Als sie einander acht Jahre kannten
        (und man darf sagen: sie kannten sich gut),
        kam ihre Liebe plötzlich abhanden.
        Wie andern Leuten ein Stock oder Hut.

        Sie waren traurig, betrugen sich heiter,
        versuchten Küsse, als ob nichts sei,
        und sahen sich an und wußten nicht weiter.
        Da weinte sie schließlich. Und er stand dabei.

        Vom Fenster aus konnte man Schiffen winken.
        Er sagte, es wäre schon Viertel nach Vier
        und Zeit, irgendwo Kaffee zu trinken.
        Nebenan übte ein Mensch Klavier.

        Sie gingen ins kleinste Café am Ort
        und rührten in ihren Tassen.
        Sie saßen allein, und sie sprachen kein Wort
        und konnten es einfach nicht fassen.

        (Erich Kästner)
    • Gość: h h Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.03, 17:14
      Mene metsään
      Mene vuorille
      Mene kauas merelle
      Anna yksinäisyyden hyväillä sinua
      Kunnes ihosi on kyllin ohut
      Niin ohut
      Että sydämesi
      Näkee sen läpi minut
      Että minä se olin
      Joka hyväilin,
      Hyväilen sinua,
      Mene, mene
      • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: 80.48.114.* 18.02.03, 22:40

        Kiedy ktoś zapyta, jak ja się dziś czuję,
        grzecznie mu odpowiadam, że "dobrze, dziękuję".
        To, ze mam artretyzm, to jeszcze nie wszystko,
        astma, serce mi dokucza i mówię z zadyszką,
        puls słaby, krew w cholesterol bogata...
        lecz dobrze się czuję, jak na moje lata.

        Bez laseczki chodzić teraz już nie mogę,
        choć zawsze wybieram najłatwiejszą drogę.
        W nocy przez bezsenność bardzo się morduję,
        ale przyjdzie ranek... i znów dobrze się czuję.
        Mam zawroty głowy, pamięć "figle" płata
        lecz dobrze się czuję jak na swoje lata.

        [W. Szymborska]
        • rott.weiler Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV 18.02.03, 22:46
          caluje na dobranoc :)
          • k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV 19.02.03, 00:08
            rott.weiler napisał:

            > caluje na dobranoc :)
            kogo i w co? i dlaczego na dobranoc? o tej porze?

            witam bezsennych, bo własnie nadszedł nasz czas. do dzieła ...

            "Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go
            wskrzesić. "
            Albert Einstein

        • Gość: Mimi Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: 80.48.114.* 19.02.03, 00:01
          Hermann Hesse
          Bei Nacht
          Nachts, wenn das Meer mich wiegt
          Und bleicher Sternenglanz
          Auf seinen weiten Wellen liegt,
          Dann löse ich mich ganz
          Von allem Tun und aller Liebe los
          Und stehe still und atme bloß
          Allein, allein vom Meer gewiegt,
          Das still und kalt mit tausend Lichtern liegt.
          Dann muß ich meiner Freunde denken
          Und meinen Blick in ihre Blicke senken,
          Und frage jeden still allein:
          "Bist du noch mein?
          Ist dir mein Leid ein Leid, mein Tod ein Tod?"
          Fühlst du von meiner Liebe, meiner Not
          Nur einen Hauch, nur einen Widerhall?"
          Und ruhig blickt und schweigt das Meer
          Und lächelt: Nein.
          Und nirgendwo kommt Gruß und Antwort her.

          • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: 62.233.178.* 19.02.03, 00:19
            dobrze,że "rottweiler" będzie całował a nie gryzł :)

            ...
            nie mów,chociażbyś umierał z tęsknoty,
            że nie ma czystej miłości na ziemi!-
            tyś pewnie w drodze blask jej rzucił złoty,
            za ognikami zdążając błędnemi...

            Asnyk
            • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.media4.pl 19.02.03, 11:06
              "oh, sister" b.dylan

              Oh, sister, when I come to lie in your arms
              You should not treat me like a stranger.
              Our Father would not like the way that you act
              And you must realize the danger.

              Oh, sister, am I not a brother to you
              And one deserving of affection?
              And is our purpose not the same on this earth,
              To love and follow his direction?

              We grew up together
              From the cradle to the grave
              We died and were reborn
              And then mysteriously saved.

              Oh, sister, when I come to knock on your door,
              Don't turn away, you'll create sorrow.
              Time is an ocean but it ends at the shore
              You may not see me tomorrow.

    • Gość: farolito Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.ok.ae.wroc.pl 19.02.03, 10:52
      Bob Dylan pisał nie tylko piosenki, pisał również wiersze np taki:

      Go Away You Bomb
      (Poem written for Izzy Young's Bomb Book 1962)

      Go away you Bomb get away go away
      Fast right now fast quick you get me sick
      My good gal don' like you none an' the kids on my corner are sacred a' you
      An' my friends 're gettin headaches that split an' spit an'
      That kind a feelin' is rubbin' off on me an' I don' like it none too good
      I hate the letters in yer word - B that means bad yer so bad that even
      A dead hog in the sun would get up an' run O that stands for orrible
      Yer so orrible that the word drops it's first letter and runs M
      that stands for morgue an' all them folks in it 're feelin' lucky an' I don't
      Mind folks feelin' lucky but I hate that feelin' of envy an' sometimes when
      I get to thinkin' about how lucky they are I get envicious
      of 'm an' that's a bad lonesome feelin' too B - that means bad but that's
      The second time 'round so it's twice as bad

      I hate you cause you make my life seem like nothin' at all
      I hate you cause yer name's lost it's meaning an' you can fool anybody now
      I hate you cause yer man made and man owned an' man handled
      An' you might be missmade an' miss-owned an' miss handled an' even miss used
      An' I hate you cause you could drop on me by accident an' kill me
      An' I never liked yuh anyway - I'm against yuh to begin with
      An' I hate you twice as much as Jimm Crow hates me

      I want that bomb - I want it hangin' out a' my pocket an' danglin'
      On my key-chain - I want it strapped to my belt buckle -
      I want it stickin' out a' my boot
      I want it fallin' out a' my sock
      I wanna wear it on my wedding finger an' I wanna tie it with bandanas
      To my head

      I want that Bomb -
      I want it settin in my mouth like a cigar
      I want it stickin from my ears like a carrot
      I wanna look in the mirror an' see it in my eyes
      I want one in both hands
      I want two in both arms
      I want that bomb to be hangin' an' hurtin' an' shinin' an' burnin'
      I want it glowing and backbiting - and whistling an' side winding
      I want it showin' all over my living self
      I want it breathin' from every porthole
      I want it blowin' from every pore
      I want it weightin' me down so I can't even walk right
      I wanna get up in the mornin' an scare the day right out a' it's dawn
      Then I walk into the White House an' say "DIG YOURSELVE'S"


      i co? podoba się?

      • Gość: fto Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.ok.ae.wroc.pl 19.02.03, 10:58
        a jeśli ktoś woli piosenki to proszę: z ostatniej płyty:

        TWEEDLE DEE & TWEEDLE DUM
        (Words and Music by Bob Dylan)

        Tweedle Dum & Tweedle Dee
        They're throwin' knives into the tree
        Two big bags of dead man's bones
        Got their noses to the grind stone
        Livin' in the Land of Nod
        Trustin' their fate to the hands of God
        They pass by so silently
        Tweedle Dum and Tweedle Dee

        Well, they're goin' to the country, they're goin' to retire
        They're takin' a streetcar named Desire
        Lookin' at a window with a pecan pie
        Lot of things they'd like they would never buy
        Neither of them want to turn and run
        They're makin' a voyage to the Sun
        "His Master's Voice is calling me"
        Said Tweedle Dum to Tweedle Dee

        Tweedle Dee and Tweedle Dum
        All that'n more, then some
        They walk among the stately trees
        They know the secrets of the breeze
        Tweedle Dum said to Tweedle Dee,
        "Your presence is obnoxious to me.
        Feel like baby sittin' on a woman's knee."
        Tweedle Dum and Tweedle Dee

        Well, the rain beat'n' down on a window pane
        I got love for you, and it's all in vain
        Brains in a pot, they're beginning to boil
        They're drippin' with garlic and olive oil
        Tweedle Dee is on his hands and his knees
        Sayin', "Throw me something, Mister, please!"
        "What's good for you is good for me,"
        Said Tweedle Dum to Tweedle Dee.

        Well, they're living in a happy harmony
        Tweedle Dum and Tweedle Dee
        They're one day older and a dollar short
        They got a parade permit and a police escort
        They're lyin' low and they're makin' hay
        They seem determined to go all the way
        They run a brick 'n' tile company
        Tweedle Dum and Tweedle Dee

        Well, a childish dream is a deathless need
        And a noble truth is a sacred creed
        My pretty baby, she's looking around
        She's wearin' a multi-thousand dollar gown
        Tweedle Dee is a low down sorry old man
        Tweedle Dum he'll stab you where you stand
        "I've had too much of your company,"
        said Tweedle Dum to Tweedle Dee.



      • Gość: f Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.ok.ae.wroc.pl 19.02.03, 11:06
        refren:
        People are crazy and times are strange
        I'm locked in tight, I'm out of range
        I used to care, but things have changed

        takie to "z życia wzięte"...
        • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.media4.pl 19.02.03, 11:08
          Cóż za zbieżność - tak w jednym czasie "zadylanić"..
        • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.media4.pl 19.02.03, 11:10
          www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=502&w=4612969&a=4641786
          wygląda na to, że nie jesteś zbyt uważnym czytelnikiem bezsenności

          pozdr. panie magistrze
          • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.media4.pl 19.02.03, 11:39
            No to jeszcze raz Dylan (jest fenomenalny)



            >>maggie's farm<<

            I ain't gonna work on Maggie's farm no more.
            No, I ain't gonna work on Maggie's farm no more.
            Well, I wake in the morning,
            Fold my hands and pray for rain.
            I got a head full of ideas
            That are drivin' me insane.
            It's a shame the way she makes me scrub the floor.
            I ain't gonna work on Maggie's farm no more.

            I ain't gonna work for Maggie's brother no more.
            No, I ain't gonna work for Maggie's brother no more.
            Well, he hands you a nickel,
            He hands you a dime,
            He asks you with a grin
            If you're havin' a good time,
            Then he fines you every time you slam the door.
            I ain't gonna work for Maggie's brother no more.

            I ain't gonna work for Maggie's pa no more.
            No, I ain't gonna work for Maggie's pa no more.
            Well, he puts his cigar
            Out in your face just for kicks.
            His bedroom window
            It is made out of bricks.
            The National Guard stands around his door.
            Ah, I ain't gonna work for Maggie's pa no more.

            I ain't gonna work for Maggie's ma no more.
            No, I ain't gonna work for Maggie's ma no more.
            Well, she talks to all the servants
            About man and God and law.
            Everybody says
            She's the brains behind pa.
            She's sixty-eight, but she says she's twenty-four.
            I ain't gonna work for Maggie's ma no more.

            I ain't gonna work on Maggie's farm no more.
            No, I ain't gonna work on Maggie's farm no more.
            Well, I try my best
            To be just like I am,
            But everybody wants you
            To be just like them.
            They sing while you slave and I just get bored.
            I ain't gonna work on Maggie's farm no more.



            • k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV 19.02.03, 23:42
              a ona ciągle nieodgadniona
              to spojrzy zaletnie
              to wzrokiem ucieknie
              jest jak wicher nieujarzmiona
              i nie wiesz
              pokocha wreszcie
              czy głowę zetnie
              ...
              na koncu i tak zaboli
              • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: 62.233.178.* 20.02.03, 00:30
                Czyż bezsenności nie znałam,
                takiej przepastnej,złowieszczej?
                lecz dzisiaj mnie gorsza ścigała,
                z tętentem straszniejszym jeszcze.
                W dom wchodzę opustoszały,
                w niedawne czyjeś zacisze;
                ni dźwięku,tylko cień biały
                w obcych się lustrach kołysze.
                Czy to Normandia za mgłami,
                czy Dania,czy w latach dalekich
                bywałam tutaj czasami,
                i to-to jest drugie wydanie
                chwil zapomnianych na wieki?

                Achmatowa
                • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.media4.pl 20.02.03, 09:31
                  [...]Mówię sobie... czasami: "Clov, musisz umieć cierpieć jeszcze lepiej niż
                  teraz, jeżeli chcesz, by przestano cię karać... któregoś dnia." Lecz czuję się
                  już za stary i nazbyt daleki, by wyrobić w sobie nowe przyzwyczajenia. Dobra,
                  więc nigdy się to nie skończy, nigdy więc nie odejdę. Aż któregoś dnia, nagle,
                  to się kończy, to się zmienia, a ja nie rozumiem, czy to to umiera, czy to ja,
                  nawet tego nie rozumiem. Pytam o to słowami, które pozostały: sen,
                  przebudzenie, ranek, wieczór. Nie mówią mi nic. Otwieram drzwi celi i idę.
                  Jestem tak zgarbiony, że gdy otwieram oczy, widzę tylko swe stopy i kawałek
                  czerniawego pyłu między nimi. Mówię sobie, że ziemia zgasła, choć nigdy nie
                  widziałem, by płonęła. To się dzieje poza mną. A kiedy padnę, zapłaczę... ze
                  szczęscia.[...]

                  "końcowka" sb
                  • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.media4.pl 20.02.03, 09:35
                    A dla zachowania niezbędnej równowagi - tekst uroczej piosenki, której właśnie
                    słucham:


                    Here comes the sun, do do do do
                    Here comes the sun, and I say
                    It's all right

                    Little darling
                    It's been a long cold lonely winter
                    Little darling
                    It feels like years since it's been here

                    Here comes the sun, do do do do
                    Here comes the sun, and I say
                    It's all right

                    Little darling
                    The smiles returning to the faces
                    Little darling
                    I seems like years since it's been here

                    Here comes the sun, do do do do
                    Here comes the sun, and I say
                    It's all right

                    Sun, sun, sun, here it comes
                    Sun, sun, sun, here it comes
                    Sun, sun, sun, here it comes
                    Sun, sun, sun, here it comes
                    Sun, sun, sun, here it comes

                    Little darling
                    I feel that ice is slowly melting
                    Little darling
                    It seems like years since it's been clear

                    Here comes the sun, do do do do
                    Here comes the sun, and I say
                    It's all right
                    Here comes the sun, do do do do
                    Here comes the sun
                    It's all right
                    It's all right
          • Gość: farolito Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.ok.ae.wroc.pl 20.02.03, 09:32
            Gość portalu: uhm napisał(a):

            > wygląda na to, że nie jesteś zbyt uważnym czytelnikiem bezsenności

            faktycznie, złapali kościuszkiego
            ale przecież refren, jak to refren, powinien się powtarzać...

            > pozdr. panie magistrze

            póki co jeszcze omc-mgr, panie bakałarzu

            pozdraw.

            tego chyba jeszcze nie było:
            From the album apostrophe'

            Dreamed I was an Eskimo
            Frozen wind began to blow
            Under my boots 'n around my toe
            Frost had bit the ground below
            Was a hundred degrees below zero

            And my momma cried:
            And my momma cried:
            Nanook-a, no no (no no . . . )
            Nanook-a, no no (no no . . . )
            Don't be a naughty Eskimo-wo-oh
            Save your money: don't go to the show
            Well I turned around an' I said:
            HO HO
            An' the Northern Lites commenced t' glow
            An' she said
            With a tear in her eye:
            WATCH OUT WHERE THE HUSKIES GO
            AN' DON'T YOU EAT THAT YELLOW SNOW
            WATCH OUT WHERE THE HUSKIES GO
            AN' DON'T YOU EAT THAT YELLOW SNOW

            Well right about that time, people,
            A fur trapper
            Who was strictly from commercial
            Had the unmedicated audacity to jump up from behind my igyaloo
            And he started in to whippin' on my fav'rite baby seal
            With a lead-filled snow shoe . . .
            I said:
            With a lead
            LEAD
            Filled
            LEAD-FILLED
            A lead-filled snow shoe
            SNOW SHOE
            He said Peak-a-boo
            PEEK-A-BOO
            He went right up side the head of my favourite baby seal
            He went WHAP!
            With a lead-filled snow shoe
            An' he hit him on the nose 'n he hit him on fin 'n he . . .
            That got me just about as evil
            As an Eskimo boy can be . . . so I bent down 'n I reached down 'n I scooped
            down
            An' I gathered up a generous mitten full of the deadly . . .
            YELLOW SNOW
            The deadly Yellow Snow from right there where the huskies go
            Whereupon I proceeded to take that mitten full
            Of the deadly Yellow Snow Crystals
            And rub it all into his beady little eyes
            With a vigorous circular motion
            Hitherto unknown to the people on this area,
            But destined to take the place of THE MUD SHARK
            In your mythology
            Here it goes now . . .
            THE CIRCULAR MOTION . . . (rub it) . . .
            And then, in a fit of anger, I . . .
            I pounced
            And I pounced again
            GREAT GOOGLY-MOOGLY
            I jumped up 'n down the chest of the . . .
            I injured the fur trapper
            Well, he was very upset, as you can understand
            And rightly so
            Because
            The deadly Yellow Snow Crystals
            Had deprived him of his sight
            And he stood up
            And he looked around
            And he said:
            I CAN'T SEE
            I CAN'T SEE
            I CAN'T SEE
            NO NO
            I CAN'T SEE
            NO . . . I . . .
            He took a dog-doo sno-cone
            An' stuffed it in my right eye
            He took a dog-doo sno-cone
            An' stuffed it in my other eye
            An' the huskie wee-wee,
            I mean the doggie wee-wee
            Has blinded me
            An' I can't see
            Temporarily
            Well the fur trapper
            Stood there
            With his arms outstretched
            Across the frozen white wasteland
            Trying to figure out what he's gonna do
            About his deflicted eyes
            And it was at that precise moment that he remembered
            An ancient Eskimo legend
            Wherein it is written
            On whatever it is that they write it on up there
            That if anything bad ever happens to your eyes
            As a result of some sort of conflict
            With anyone named Nanook
            The only way you can get it fixed up
            Is to go trudgin' across the tundra . . .
            Mile after mile
            Trudgin' across the tundra . . .
            Right down to the parish of Saint Alfonzo . . .
            • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: 80.48.114.* 20.02.03, 15:06
              Znowu po angielsku, proszę wybaczyć to z braku czasu na szperanie.

              Hello, I love you
              Won't you tell me your name?
              Hello, I love you
              Let me jump in your game
              Hello, I love you
              Won't you tell me your name?
              Hello, I love you
              Let me jump in your game
              She's walking down the street
              Blind to every eye she meets
              Do you think you'll be the guy
              To make the queen of the angels sigh?

              Hello, I love you
              Won't you tell me your name?
              Hello, I love you
              Let me jump in your game
              Hello, I love you
              Won't you tell me your name?
              Hello, I love you
              Let me jump in your game

              She holds her head so high
              Like a statue in the sky
              Her arms are wicked, and her legs are long
              When she moves my brain screams out this song

              Sidewalk crouches at her feet
              Like a dog that begs for something sweet
              Do you hope to make her see, you fool?
              Do you hope to pluck this dusky jewel?

              Hello, Hello, Hello, Hello, Hello, Hello, Hello
              I want you
              Hello
              I need my baby
              Hello, Hello, Hello, Hello

              [The Doors]
    • k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV 21.02.03, 00:21
      Bezsenność we dwoje cudowna bezsenność
      Jak łatwo nad rankiem wstępować w codzienność
      Gdy w jedno wierzymy oboje to wiemy
      Że wkrótce już spać nie będziemy
      Od snów najpiękniejszych bezsenność cenniejsza
      Im więcej się nie śpi tym moc jest ciemniejsza
      A nie śpi się dłużej im noc dłużej trwa
      Wiesz o tym tak samo jak ja

      Jak zawsze we dwoje cudowna niesenność
      Gdy oczy otwarte przeniknąć chcą ciemność
      By pojąć zrozumieć wymowę twych źrenic
      Uwierzyć że nic się nie zmieni
      A wtedy zamarzyć żem twoją kochaną
      I przez to mi dana bezsenność do rana
      Że dzięki miłości już wiemy oboje
      Co daje bezsenność we dwoje

      Jeśli o nocy wiem co ty
      Powiedz odpowiedz po co sny
      Żyjmy na jawie myślą codzienną
      Tyś moim bezsennym ja twoją bezsenną

      Nigdy nikt nas nie obudził i ze snu nie zerwał
      Zresztą po co by się trudził snu i tak by nam nie przerwał
      Słońce też nas nie budziło wiatry i deszcze
      Do tej pory jeszcześmy nie spali
      Zawsze nie śpijmy jeszcze
      Bezsenność we dwoje cudowna bezsenność

      [Włodzimierz Patuszyński}
      • Gość: deranged Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.02.03, 01:11
        Stanął w ogniu nasz wielki dom
        Dym w korytarzach kręci sznury
        Jest głęboka naprawdę czarna noc
        Z piwnic płonące uciekają szczury

        Krzyczę przez okno czoło w szybę wgniatam
        Haustem powietrza robię w żarze wyłom
        Ten co mnie słyszy ma mnie za wariata
        Woła - co jeszcze świrze ci się śniło?

        Więc chwytam kraty rozgrzane do białości
        Twarz swoją widzę twarz w przekleństwach
        A obok sąsiad patrzy z ciekawością
        Jak płonie na nim kaftan bezpieczeństwa

        Lecz większość śpi przez sen się uśmiecha
        A kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie
        Krzyk w wytłumionych salach nie zna echa
        Na rusztach łóżek milczy przerażenie

        Ci przywiązani w dymie materacy
        Przepowiadają życia swego słowa
        Nam pod nogami żarzą się posadzki
        Deszcz iskier czerwonych osiada na głowach

        Dym coraz gęstszy obcy ktoś się wdziera
        A my wciśnięci w najdalszy sali kąt
        - Tędy! - wrzeszczy - Niech was jasna cholera!
        A my nie chcemy uciekać stąd!

        A my nie chcemy uciekać stąd!
        Krzyczymy w szale wściekłości i pokory
        Stanął w ogniu nasz wielki dom!
        Dom dla psychicznie i nerwowo chorych!
        • Gość: hyhy Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.03, 01:29
          nie wywoluj wilka z lasu...
          • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.kask.net.pl 22.02.03, 02:36

            Zerwanie [toast pożegnalny] A.Achmatowa

            Piję za życie złe moje,
            za ten rozbity dom,
            za samotność naszą we dwoje,
            i za pomyślność twą-
            piję za kłamstwa zdradliwych warg,
            za oczu martwy chłód,
            za to,że świat to okrutny targ,
            za to,że nas nie zbawił Bóg.

            27.06.1934r.
            • k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV 22.02.03, 03:32
              "Bezsenna noc"


              Ta noc bezsenna, długa.
              Nieruchomo patrzy we mnie.
              Czeka za oknem, stoi w żałobie.
              Zegar mnie do snu: tik, tak.
              Tak namawia potajemnie,
              A ja nie zasnę, co na to zrobię.
              Że myślę tylko o tym, co nie wróci mi.
              O wszystkim co najgorzej serce smuci mi.
              O chwilach, które szczęściu nie liczyły się.
              O słowach co w melodię zamieniły się.
              A noc bezsenna, długa.
              W dłoniach ma różaniec z żelu.
              Czeka za oknem, stoi w żałobie.
              Myślę tylko o tym, co nie wróci mi.
              O wszystkim co najbardziej serce smuci mi.
              O chwilach, które szczęściu nie liczyły się.
              O słowach co w melodię zamieniły się.
              Która godzina? Pierwsza, druga, trzecia, czwarta?
              A ja myślę półprzytomnie,
              Czy ty tej nocy też myślisz o mnie.

              AMJ

              • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.magma-net.pl 22.02.03, 12:11
                >>We śnie<< A.Achmatowa

                Tym przepastnym i trwałym rozstaniem
                obdzielono nas dziś jednakowo.
                czemu płaczesz? lepiej daj mi dłonie
                i obiecaj we śnie wrócić znowu.
                ale góra z górą się nie zejdzie...
                na tym świecie dla nas spotkań nie ma.
                żebyś tylko,gdy północ nadejdzie,
                z gwiezdnej drogi przysłał pozdrowienia.

                15lutego1946
    • Gość: Mimi Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: 80.48.114.* 23.02.03, 00:00
      Glück
      Solang du nach dem Glücke jagst,
      Bist du nicht reif zum Glücklichsein,
      Und wäre alles Liebste dein.
      Solang du um Verlornes klagst
      Und Ziele hast und rastlos bist,
      Weißt du noch nicht, was Friede ist.
      Erst wenn du jedem Wunsch entsagst,
      Nicht Ziel mehr noch Begehren kennst,
      Das Glück nicht mehr mit Namen nennst,
      Dann reicht dir des Geschehens Flut
      Nicht mehr ans Herz, und deine Seele ruht.
      H.H.
      • Gość: Gawel Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV-wczesna to bezsennosc ... IP: *.dtvk.tpnet.pl 23.02.03, 00:17
        Anna Wroblewska

        * * *

        Jak wygląda współczesny człowiek?
        Zaciśnięte usta w niemym proteście
        Wzrok wbity w czubki własnych butów
        Pusty zazwyczaj i niepewny...
        Mówi, lecz jego słowa rozdarte między
        Nocą i tym, co nadejdzie
        Niejasno chwyta wątki życia
        Wplata je w niepozorne wyznania
        Tak bardzo pragnie miłości, że obojętnie przechodzi
        Patrząc prosto w Jej zakochane oczy.
      • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.magma-net.pl 23.02.03, 00:23
        w tej izdebce czarownica
        mieszkała przede mną:
        cień jej miga nocą ciemną
        na nowiu księżyca.
        cień jej jeszcze tkwi czasami
        na wysokim progu
        i ozięble albo srogo
        długo patrzy na mnie.
        ja nie z tych,jak wam się zdaje,
        co ulegną obcym czarom,
        sama jestem...zresztą darmo
        swych tajemnic nie wydaję.

        a.a.
        • k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV 23.02.03, 03:37
          Ja czekam trzeci dzień
          Patrzę na drzwi
          Czy przyjdzie ktoś od Ciebie
          Czy przyjdziesz Ty
          Czy wiesz, że Twoje oczy
          Spalają mnie jak ogień
          Gdy patrzę w Twoje oczy
          Zaczyna się dzień

          kult
    • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.media4.pl 23.02.03, 05:54
      Cóż za dziwna pora.. Usta spękane, oczy suche jak wiór, zszarzała, zastygnięta
      facjata - nie wpiszę wiersza - jestem porannym upiorem - pójdę się napić
      maślanki.
    • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.media4.pl 23.02.03, 14:18
      >>Clown in the Moon<<
      by: Dylan Thomas

      My tears are like the quiet drift
      Of petals from some magic rose;
      And all my grief flows from the rift
      Of unremembered skies and snows.

      I think, that if I touched the earth,
      It would crumble;
      It is so sad and beautiful,
      So tremulously like a dream.
    • Gość: nadie Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.zstgm.pvtnet.cz 23.02.03, 15:48
      DUSZA W POWROCIE

      Szukam na próżno - odnaleźć nie mogę -
      nie mogę znaleźć dawnej duszy mojej...
      Gdzież jest? Gdzie znikła?... Ach! przede mną stoi
      jakiś cień - jodła widna przez szeżogę.

      Jakiś, cień, mara blada, znikła zjawa -
      smutno się, trwożnie, bojaźliwie do mnie
      zza mgły uśmiecha - patrzę nieprzytomnie,
      strach mi wśród piersi zrywa się i wstawa!

      To widmo - to jest - moja dusza!? Moja
      dusza!? To widmo?! Ten cień!? To konanie!?
      To dusza moja!? Naokół otchłanie
      i mgły... Tak jest: to ona. Mówi: to ja.

      To ja... Tak jest: to ty... Ty... Gdzieżeś była?
      Milczy. - Skąd wracasz? Powiedz... Schyla głowę.
      Mów... Głowa na piersi spada... Przez niezdrowe
      szłaś kraje?... Drży, jak haszyszem opiła.

      Wróciłaś?... Szepce: tak - i patrzy w oczy,
      jak pies, co zwlókł się i wraca ku nodze.
      Ty jesteś dusza moja... po złej drodze
      szłaś - nawet krew ci, spojrzyj, stopy broczy.

      Nie czujesz?... Przeczy głową. Zziębła, blada,
      nie czuje bólu, krwi na stopach. - Długo
      błądziłaś kędyś -patrz: czerwoną strugą
      za tobą bieży krew, co z nóg twych pada.

      Długo nie było cię. Pójdź, chcę ci rany
      obetrzeć z krwi... lecz gdzie są skrzydła twoje?...
      Gdzie skrzydła!? Powiedz! Mów! Jak orzeł dwoje
      skrzydeł szerokich miałaś, jak orkany!

      Mówi Mów! Na Bogal Gdzie twe skrzydła? Duszo!
      Dwa miałaś skrzydła, wielkie, silne, duże,
      gdzież są!? - Noc legła na całej naturze,
      mgły kłębem spadły w dół i światło głuszą.

      Gdzie skrzydła?... Pustka... Zapomniałem ciebie,
      nagle uczułem w sobie, że cię nie ma;
      zacząłem szukać - przyszłaś, jesteś... Niema
      cisza na ziemi zwisła i na niebie.

      Nagle cię znaleźć i mieć zapragnąłem:
      jesteś - ta sama, co tam, na Jeziorze, --
      chłonęłaś w siebie świat... Przyszłaś w pokorze
      z bezwładną ręką i spuszczonym czołem...

      W źrenicach suchość masz, w skroniach pożogę,
      twe skrzydła strzęp, proch duma twa i siła,
      na stopach twoich krew... Wiem już, gdzieś była -
      anioł cię śmierci wwiódł na swoją drogę.

      KPT
    • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.media4.pl 23.02.03, 21:14


      Nie śpię, spać ci nie daję, palę papierosy;
      na stole: budzik, chleb, dwie żółte chryzantemy,
      listopadowy wiatr za szybami krzyczy wniebogłosy,
      ja jestem niemy,
      tylko na kształt krzywego drewna
      wykrzywiam się na ten wszechświat...
      Śpij, moja dobra, rzewna,
      ja nie śpię.
      Jeśli chcesz, to mi odbierz papierosy,
      albo rękę połóż na włosy,
      do snu się każ ukołysać,
      naucz, jak wiersze pisać.

      (broniewski)


    • Gość: nadie Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.zstgm.pvtnet.cz 23.02.03, 21:22
      ZASNĄĆ JUŻ!...

      Zasnąć już!.... Noc ta pochmurna, bezgwiezdna,
      posępnych widzeń krynicą jest bez dna -
      zasnąć już, skłonić na nirwany łono
      głowę płonącą, bez miary zmęczoną...

      Przepłynął przez nią strumień myśli długi,
      a jedna była smutniejszą od drugiej,
      a wszystkie były smutne bezlitośnie - -
      chcę spać, choć wiem, że ciągu myśli dośnię...

      Ha!... Tłum okropny mar ciśnie się białych,
      w szatach zwalanych ziemią i zbutwiałych,
      tańczą wokoło z szalonym pośpiechem,
      szyderczym w twarz mi wybuchając śmiechem

      Widok ich trupich czaszek mię przeraża,
      dusi mię zgniła, wstrętna woń cmentarza,
      a ten śmiech strasznej ironii się wwierca,
      jak tępa śruba, w głąb mojego serca.

      Tłoczą się ku mnie ohydną gromadą,
      trupie swe ręce na czoło mi kładą
      i spróchniałymi szczękami klekocą
      najokropniejsze z wszystkich pytań: Po co!?...

      KPT
      • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: 62.233.178.* 24.02.03, 00:48
        o,nie wywołuj po imieniu zła,
        o,nie wywołuj przed milczącym lustrem,
        tam każde oczy staną mdłe i puste
        i pokalana nocą każda twarz.













        • k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV 24.02.03, 01:20
          senne zadumane spojrzenie
          utkwione na horyzoncie za oknem
          czy dotrzesz dzisiaj do mnie
          przytulisz coś szepniesz dotkniesz ?

          wciąż czekam na Ciebie
    • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.media4.pl 24.02.03, 22:59
      I fellowed sleep who kissed me in the brain,
      Let fall the tear of time; the sleeper’s eye,
      Shifting to light, turned on me like a moon.
      So, planing-heeled, I flew along my man
      And dropped on dreaming and the upward sky.
      [...]

      {dylan thomas}
      • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: 80.48.114.* 24.02.03, 23:22
        Już czas na sen

        Dobranoc.
        Dobranoc, mężczyzno
        Zbiegany za groszem jak mrówka.
        Dobranoc.
        Niech sny ci się przyśnią
        Porosłe drzewami w złotówkach.
        Złotówki jak liście na wietrze
        Czeredą unoszą się całą,
        Garściami pakujesz je w kieszeń,
        A resztę taczkami w PeKaO.
        Aż prosisz, by rząd ulżył tobie
        l w portfel zapuścił ci dren.
        Dobranoc.
        Dobranoc, mój chłopie.
        Już czas na sen.

        Dobranoc.
        Dobranoc, niewiasto,
        Skłoń główkę na miękką poduszkę.
        Dobranoc.
        Nad wieś i nad miasto
        Jak rączym rumakiem wzięć łóżkiem,
        Niech rycerz cię na nim porywa,
        Co piękny i dobry jest wielce,
        Co zrobił zakupy, pozmywał
        l dzieciom dopomógł zmóc lekcje.
        A teraz tak objął cię ciasno,
        Jak amant ekranów i scen.
        Dobranoc.
        Dobranoc, niewiasto.
        Już czas na sen

        Dobranoc.
        Dobranoc, ojczyzno.
        Już księżyc na czarnej lśni tacy.
        Dobranoc.
        l niech ci się przyśnią
        pogodni, zamożni Polacy,
        Że luźnym zdążają tramwajem,
        Wytworną konfekcją okryci,
        l darzą uśmiechem się wzajem,
        l wszyscy do czysta wymyci,
        l wszyscy uczciwi od rana
        Od morza po góry, aż hen.
        Dobranoc.
        Ojczyzno kochana,
        Już czas na sen.
        • k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV 24.02.03, 23:45
          Dobranoc! obróć jeszcze raz na mnie oczęta,
          Pozwól lica. - Dobranoc! - Chcesz na sługi klasnąć?
          Daj mi pierś ucałować. - Dobranoc! zapięta.

          - Dobranoc! już uciekłaś i drzwi chcesz zatrzasnąć.
          Dobranoc ci przez klamkę - niestety! zamknięta!
          Powtarzając: dobranoc! nie dałbym ci zasnąć

          AM
          • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: 80.48.114.* 24.02.03, 23:48

            W górze tyle gwiazd,
            W dole tyle miast.
            Gwiazdy miastom dają znać,
            Że dzieci muszą spać!

            Ach śpij, kochanie.
            Jeśli gwiazdkę z nieba chcesz - dostaniesz.
            Czego pragniesz, daj mi znać.
            Ja Ci wszystko mogę dać.
            Więc dlaczego nie chcesz spać?

            Ach śpij, bo właśnie
            Księżyc ziewa i za chwilę zaśnie.
            A gdy rano przyjdzie świt,
            Księżycowi będzie wstyd,
            Że on zasnął, a nie Ty.

            Aaaa, aaaaa
            Były sobie kotki dwa.
            Aaaa, aaaa
            Szaro-bure, szaro-bure obydwa

            Ach śpij, bo nocą,
            Kiedy gwiazdy się na niebie złocą,
            Wszystkie dzieci, nawet złe,
            Pogrążone są we śnie,
            A Ty jeden tylko nie.


            Kto jeszcze nie spi i czuwa wiernie?
    • Gość: nadie Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.zstgm.pvtnet.cz 25.02.03, 11:29
      DO SNU

      Nie mam dosyć odwagi, aby przed złem życia
      w śmierci szukać zbawienia
      i wiecznego ukrycia,
      ani wiem, czy śmierć kresem ludzkiego istnienia
      jest wieczystym?... Ani wiem, czy zło w tej zaziemnej
      bezwiednie przeczuwanej przestrzeni tajemnej
      nie władnie? Lecz strudzony walką bezowocną
      z siłą losu przemocną,
      ciebie wołam, śnie cichy... O! gdybyś przez wieki
      nie schodził z mej powieki...
      Śnie! Ileż razy westchnę do ciebie, gdy jasna
      okrutna prawda mózg mój i serce rozdziera...
      Jeszcze godzina jedna, dwie - - a potem zasnę
      i cichość mnie śmiertelna
      kołysze na swym łonie... Duch we mnie umiera,
      i jestem, jak trup żywy, bez czucia, bez myśli,
      więc złemu niedostępny... Ty mi słodycz zeszłej,
      śnie - - chcę choć wizji szczęścia. O! gdybyś przez wieki
      nie schodził z mej powieki...

      A choćbym dziś zasnąwszy, zamiast spodziewanej
      ulgi, miał śpiący stać się łupem widm cierpienia
      lub choćby się jątrzyły w nocy owe rany,
      zdobyte w walce dziennej,
      których ja zapomnienia
      szukam w martwości sennej:
      jeszcze do cię zawołam, śnie, obyś przez wieki
      nie schodził z mej powieki...

      KPT
      • isis! Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV 26.02.03, 00:01
        How many roads must a man walk down
        Before you call him a man?
        Yes, 'n' how many seas must a white dove sail
        Before she sleeps in the sand?
        Yes, 'n' how many times must the cannon balls fly
        Before they're forever banned?
        The answer, my friend, is blowin' in the wind,
        The answer is blowin' in the wind.

        How many times must a man look up
        Before he can see the sky?
        Yes, 'n' how many ears must one man have
        Before he can hear people cry?
        Yes, 'n' how many deaths will it take till he knows
        That too many people have died?
        The answer, my friend, is blowin' in the wind,
        The answer is blowin' in the wind.

        How many years can a mountain exist
        Before it's washed to the sea?
        Yes, 'n' how many years can some people exist
        Before they're allowed to be free?
        Yes, 'n' how many times can a man turn his head,
        Pretending he just doesn't see?
        The answer, my friend, is blowin' in the wind,
        The answer is blowin' in the wind.

        BOB DYLAN
        • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: 80.48.114.* 26.02.03, 00:34


          Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś.
          Wy śpijcie, a ja będę czuwać...
          • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.kask.net.pl 26.02.03, 00:41
            nie rezygnuj z marzeń
            niech żyją
            niech nadają sens codzienności
            niechaj zmienią twój pościg za
            w oczekiwanie na

            a kiedy chwila spełnienia nadejdzie
            wtedy szybko umieraj

            Omar Samgare
            • k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV 26.02.03, 02:01
              i znowu po... :)

              Włosy Twe jak jedwab,
              w girlandy splecione,
              oczy jak promyczki,
              brwiami przysłonione.
              Myśli Twe jak piórko,
              lekkości stolica,
              która całą miłość,
              z serduszka pochwyca.
              Usta Twe anielskie,
              myśli odsłaniają,
              i zdradzają prawdę,
              że mnie nie kochają.

              ŁS
    • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.media4.pl 26.02.03, 11:20
      I shall be released / bob dylan


      They say ev'rything can be replaced,
      Yet ev'ry distance is not near.
      So I remember ev'ry face
      Of ev'ry man who put me here.
      I see my light come shining
      From the west unto the east.
      Any day now, any day now,
      I shall be released.

      They say ev'ry man needs protection,
      They say ev'ry man must fall.
      Yet I swear I see my reflection
      Some place so high above this wall.
      I see my light come shining
      From the west unto the east.
      Any day now, any day now,
      I shall be released.

      Standing next to me in this lonely crowd,
      Is a man who swears he's not to blame.
      All day long I hear him shout so loud,
      Crying out that he was framed.
      I see my light come shining
      From the west unto the east.
      Any day now, any day now,
      I shall be released.

    • Gość: fff Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.ultimo.masq / 10.0.0.* 26.02.03, 17:43
      SPAĆ !
      • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.kask.net.pl 26.02.03, 17:49


        > SPAĆ !

        o tej porze ??? :))))))
    • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: 80.48.114.* 26.02.03, 20:54

      Zazieleniło się stalowe niebo - porosło trawą brzegiem widnokręga.
      Zza gór wypełzły smoki granatowe i popłynęły, kędy wzrok nie sięga.
      A po nich wielkie szafirowe ptaki swe długie skrzydła rozwiały w przestrzeni.
      Zaś naprzeciwko świat był szarociemny i jak sień pusty bez kształtów ni cieni.
      Gwiazda świeciła mocna i rzęsista, pacierza czarnej nocy ciche amen.
      Spod ziemi barwa żółta wykwitała - w powietrzu pachniał jak gdyby cyklamen.

      M. Pawlikowska-Jasnorzewska
    • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.media4.pl 27.02.03, 00:56
      P. Larkin
      Wants


      Beyond all this, the wish to be alone:
      However the sky grows dark with invitation-cards
      However we follow the printed directions of sex
      However the family is photographed under the flagstaff -
      Beyond all this, the wish to be alone.

      Beneath it all, desire of oblivion runs:
      Despite of artful tensions of the calendar,
      The life insurance, the tabled fertility rites,
      The costly aversion of the eyes from death -
      Beneath it all, desire of oblivion runs.
      • k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV 27.02.03, 01:09
        on w końcu dotknie cię
        ten przenajpierwszy raz
        i przemieszają się
        zapachy waszych ciał
        i już nie powiesz: nie
        a cicho szepniesz: tak
        i tak zakończy się
        sen który dotąd trwał:
        twe dzieciństwo

        do domu wrócisz i
        najmilej jak się da
        powiesz "dobranoc" im
        "cześć mamo"... "tato pa"...
        a w swym pokoju dziś
        do rana będziesz łkać
        i twój pluszowy mis
        na dobre z łóżka spadł

        GC
        • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.media4.pl 27.02.03, 02:21
          dziwna noc.. skupiam się nad kartką milimetrowego papieru w celu wycyzelowania
          idealnie średniej sylwetki kobiety 95-centylowej - 5-centylową już mam ;-)



          • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.magma-net.pl 27.02.03, 02:28
            tak jakby od zawsze
            choć od niedawna
            kochać cię będę na wieki

            ***********

            a od przebudzenia...pączkuję :)
            vivat "tłusty czwartek"! ;)
            • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXXIV IP: *.media4.pl 27.02.03, 04:01
              zaraz zwariuje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka