Dodaj do ulubionych

Do Irlandii lub Australii

15.07.03, 19:24
Witam

Coraz czescie z moja przyszla zona zastanawiamy sie nad
wyjazdem z Polski do Irlandii lub Australii.

I mam pytanie do forumowiczow ktorzy tam wyjechali i zyja.
Jak wyglada tam sytuacja emigrantow, czy ciezka jest z
praca?

Jesli ktos moze cos powiedziec to bedziemy wdzieczni.
Obserwuj wątek
    • pawel_z_melb Re: Do Irlandii lub Australii 15.07.03, 22:15
      Darku,
      byla cala dluuuuuuga dyskusja
      zajrzyj
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=4615323
    • Gość: Pawel_z_Melbourne a konkretnie IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 15.07.03, 23:14
      arek_cz napisał:

      > Witam
      >
      > Coraz czescie z moja przyszla zona zastanawiamy sie nad
      > wyjazdem z Polski do Irlandii lub Australii.

      > Jak wyglada tam sytuacja emigrantow, czy ciezka jest z
      > praca?

      stosunkowo latwo dostac proste prace: budowa, malowanie;
      gorzej jesli liczysz na prace z wyzszymi kwalifikacjami.
      50% ludzi z wyzszym wyksztalceniem pracuje na odpowiednich stanowiskach

      jaki masz zawod?

      P
      • Gość: Hetero Sapiens Re: a konkretnie IP: *.nsw.bigpond.net.au 16.07.03, 01:22
        W Australii to najlepiej jak nie masz zadnego zawodu, bo wtedy nie jestes
        ograniczony i mozesz robic wszystko. Praca (jesli wychowales sie poza
        Australia) jest dla ciebie tylko w uslugach, a do tego dyplom niepotrzebny.
      • arek_cz Re: a konkretnie 16.07.03, 07:53
        Gość portalu: Pawel_z_Melbourne napisał(a):

        > stosunkowo latwo dostac proste prace: budowa,
        > malowanie;
        > gorzej jesli liczysz na prace z wyzszymi
        > kwalifikacjami. 50% ludzi z wyzszym wyksztalceniem
        > pracuje na odpowiednich stanowiskach
        >
        > jaki masz zawod?

        Oboje mamy wyzsze wyksztalcenie.
        Moja przyszla zona jest technologiem zywnosci i zywienia
        a ja informatykiem (glownie administracja serwerami
        pocztowymi, zabezpieczenia, itp. )
        Czy z takimi zawodami mamy wieksze/mniejsze szanse na
        zatrudnienie?

        Pozdrawiam
        Arek
        • Gość: p Re: a konkretnie IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 16.07.03, 08:46
          arek_cz napisał:

          > > jaki masz zawod?
          >
          > Oboje mamy wyzsze wyksztalcenie.
          > Moja przyszla zona jest technologiem zywnosci i zywienia

          nie wiem

          > a ja informatykiem (glownie administracja serwerami
          > pocztowymi, zabezpieczenia, itp. )

          na zabezpieczenia jest raczej popyt, chociaz obecnie mamy raczej nadmiar
          informatykow - ale niektorzy daja sobie rade

          > Czy z takimi zawodami mamy wieksze/mniejsze szanse na
          > zatrudnienie?

          na pewno trudniej niz na budowe sad(

          nastaw sie na to ze przebicie sie to duuuzo pracy - jezyk miedzy innymi;

          gdy byl niedostatek informatykow bylo latwo zaczac, teraz nie jest latwo - ale
          tak jest na calym swiecie...

          P.
          >
          > Pozdrawiam
          > Arek
          >
          >
        • Gość: paul Re: a konkretnie IP: 62.190.198.* 16.07.03, 16:18
          Wyglada mi to na niezle kwalifikacje - na poczatek. Dobrze jest tez miec choc
          troche doswiadczenia, najlepiej w miedzynarodowej firmie. Ale najwazniejsza
          jest motywacja - jesli bedziesz sie ogladac za siebie, to nie zajdziesz daleko.
          Ale z odpowiednia determinacja juz pierwszego dnia mozesz stwierdzic, ze
          Australia to twoj kraj. Ja nawet przez moment nie zalowalem wyjazdu. Choc znam
          i takich, ktorzy plakali.
          • arek_cz Re: a konkretnie 16.07.03, 16:22
            Gość portalu: paul napisał(a):

            > Wyglada mi to na niezle kwalifikacje - na poczatek.
            Dobrze jest tez miec choc
            > troche doswiadczenia, najlepiej w miedzynarodowej
            firmie. Ale najwazniejsza
            > jest motywacja - jesli bedziesz sie ogladac za siebie,
            to nie zajdziesz daleko.
            >
            > Ale z odpowiednia determinacja juz pierwszego dnia
            mozesz stwierdzic, ze
            > Australia to twoj kraj. Ja nawet przez moment nie
            zalowalem wyjazdu. Choc znam
            > i takich, ktorzy plakali.

            Mam 7 lat doswiadczenia z adminstracja sieciam (roznymi)
            • don.badylios Re: a konkretnie 16.07.03, 16:45
              Wieksze szanse na prace ma Twoja zna jako technolog
              zywnosci. Oczywiscie zalezy od tego w czym sie
              specjalizuje ale na to jest dosc spory popyt.
              Jesli jestes dobry w security to tez powinienes znalezc
              prace choc nie bedzie to latwe. Oczywiscie jesli jestes
              zwyklym windowsowcem to raczej bedzie baaardzo trudno.
              Jesli natomiast Unix to moze byc lepiej.
              • arek_cz Re: a konkretnie 16.07.03, 18:19
                don.badylios napisał:

                > Wieksze szanse na prace ma Twoja zna jako technolog
                > zywnosci. Oczywiscie zalezy od tego w czym sie
                > specjalizuje ale na to jest dosc spory popyt.

                Zywnosci i zywienia czlowieka.

                > Jesli jestes dobry w security to tez powinienes znalezc
                > prace choc nie bedzie to latwe. Oczywiscie jesli jestes
                > zwyklym windowsowcem to raczej bedzie baaardzo trudno.
                > Jesli natomiast Unix to moze byc lepiej.

                UNIX smile)
                A dokladniej to Linux, FreeBSD, SINIX
                a do tego Novell, M$ Win tez wink
                no i workstations
                • luiza-w-ogrodzie A jezyk znasz? 17.07.03, 05:01
                  W czasach wielkiego popytu na informatykow brano ludzi poslugujacych sie nawet
                  lamanym angielskim, teraz pracodawcy sa bardziej wymagajacy.

                  Jezeli wybierasz sie do Australii na wizie "Skilled MIgrant", musisz zdawac
                  egzamin jezykowy (IELTS)

                  Pozdrawiam
                  Luiza-w-Ogrodzie

                  Zawieszona na teczy pod gwarancja wizji
            • Gość: paul Re: a konkretnie IP: 62.190.198.* 17.07.03, 19:41
              Najlepiej nie oczekiwac za duzo od razu. Mozna sie wtedy milo rozczarowac.
              Zycze powodzenia.
        • pavvel_z_melbourne Re: a konkretnie 19.07.03, 11:48
          arek_cz napisał:
          Oboje mamy wyzsze wyksztalcenie.
          Moja przyszla zona jest technologiem zywnosci i zywienia
          a ja informatykiem (glownie administracja serwerami
          pocztowymi, zabezpieczenia, itp. )
          Czy z takimi zawodami mamy wieksze/mniejsze szanse na
          zatrudnienie?
          Pozdrawiam
          Arek
          P: Oczywiscie! Jak macie takie zawody, to rzad australijski oplaci wam nawet
          podroz business class z Londynu albo Frankfurtu!

          >
      • Gość: Hetero Sapiens Re: a konkretnie IP: *.nsw.bigpond.net.au 16.07.03, 14:55
        Skad masz te dane, ze '50% ludzi z wyzszym wyksztalceniem pracuje na
        odpowiednich stanowiskach'?. Czy prowadziles jakies badania w tym kierunku?
        Jesli podajesz dane statystyczne, to musisz podac ich zrodlo. Statystyka to
        nauka scisla, to nie 'organizacja i zarzadzanie'.

        • Gość: p Re: a konkretnie IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 16.07.03, 21:53
          Gość portalu: Hetero Sapiens napisał(a):

          > Skad masz te dane, ze '50% ludzi z wyzszym wyksztalceniem pracuje na
          > odpowiednich stanowiskach'?.

          Czy prowadziles jakies badania w tym kierunku?

          > Jesli podajesz dane statystyczne, to musisz podac ich zrodlo. Statystyka to
          > nauka scisla, to nie 'organizacja i zarzadzanie'.

          dyskusja na net-cie to nie artykul naukowy - nie mam czasu na to;
          mam nadzieje, ze - jesli Cie to interesuje - potrafisz sam przeprowadzic
          poszukiwania?

          i chyba zwrot 'pracuje na > odpowiednich stanowiskach' nie byl najlepszy: to
          bylo ze 50% ludzi z wyzszym wyksztalceniem pracuje ponizej swoich
          kwalifikacji...

          prawde mowiac wydaje mi sie , ze podobne statystyki beda we wszystkich
          krajach...



      • pavvel_z_melbourne Re: a konkretnie 19.07.03, 11:46
        Gość portalu: Pawel_z_Melbourne napisał:
        stosunkowo latwo dostac proste prace: budowa, malowanie;
        gorzej jesli liczysz na prace z wyzszymi kwalifikacjami.
        50% ludzi z wyzszym wyksztalceniem pracuje na odpowiednich stanowiskach
        P: Powyzszy pawel to flaszywka, bo nie zalogowany!
        Jak pisalem, pracy jest tu wbrod, szczegolnie dla Polakow po studiach!
    • Gość: Dr Who Pytanie jest nie "CZY" tylko "JAK" IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 16.07.03, 03:47
      sprobuj cos zalatwic najpierw pozniej pomysl czy warto.

      Znalem kiedys goscia w Niemczech, ktory zastanawial sie czy jechac do Australii
      czy zostac w Bundesrepublic. Wybral to drugie. Za dwa miesiace Niemcy
      wydeportowali go razem z rodzina do Polski.

      W Polsce mowili "nie pieprz ze kielbasa jest tylko do chleba jesli swinia nie
      zabita jeszcze"
    • ozpol Re: Do Irlandii lub Australii - Irkandia 17.07.03, 02:49
      ..bo blizej, mniejsze ryzyko i nie wiecie jak bedzie sie Wam podobac emigracja.
      Skok do Australii to ...duzy skok i kosztowny.
      A co do pracy w IT w OZ ...raczej jest cienko, wlasciwie bardzo cienko. Masa
      zwolnien i malo nowych pozycji.
      Wejdz na strony job agency ..jobnet.com.au czy monster.com.au i zobaczysz ilosc
      pozycji.
      Podziel przez 2 - bo tyle jest prawdziwych i pomysl ze na kazda pozycje
      startuje 10 kandydatow.
      Oprocz 7 lat praktyki czy masz jakies "Swiadectwa" np Microsoft czy Redhat
      Linux czy cos tego typu? Bez tego sama praktyka sie nie liczy.
      • Gość: Dr Who Re: Do Irlandii lub Australii - Irkandia IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 17.07.03, 06:23
        Gdzie jest Irkandia? Domyslam sie ze tam same Irki i Ireny mieszkaja.
      • Gość: paul Re: Do Irlandii lub Australii - Irkandia IP: 62.190.198.* 17.07.03, 19:44
        Za to w Australii poziom zycia i klimat nie maja sobie rownych. A ze daleko od
        Polski? Cale szczescie (choc wlasciwie szkoda, ze nie dalej). Czy drozej?
        Podroz kosztuje wiecej, ale zycie jest tansze, i pensja na wiecej wystarcza. I
        system socjalny rowniez lepiej dziala.
        • ozpol Miala byc Irlandia !!!! 18.07.03, 04:30
          ...sadze ze masz niezbyt dobra wiedze o zyciu w Australii i o warunkach
          socjalnych, ktore sie zmieniaja z roku na rok.
          Moze klimat jest piekny ale jak sie nie ma pracy albo zarabia sie nie zaduzo to
          i klimat na humor nie pomoze.
          Doswiadczenie z Irlandii bedzie bardziej sie liczyc w OZ niz z Polski i dlatego
          warto np spedzic rok czy dwa czekajac na wize do OZ w Irlandii a pozniej sie
          zdecydowac.
        • ospol Re: Do Irlandii lub Australii - Irkandia 18.07.03, 04:49
          Gość portalu: paul napisał(a):

          > Za to w Australii poziom zycia i klimat nie maja sobie rownych. A ze daleko
          od
          > Polski? Cale szczescie (choc wlasciwie szkoda, ze nie dalej). Czy drozej?
          > Podroz kosztuje wiecej, ale zycie jest tansze, i pensja na wiecej wystarcza.
          I
          > system socjalny rowniez lepiej dziala.

          Jezeli lubisz latac dalej osle to wez 2-3 okrazenia dookola ziemi zanim
          wyladujesz w Sydnej
    • komentator Jezeli... 18.07.03, 09:22

      ...dopiero jestes na etapie zastanawiania sie z przyszla zona to najlepiej
      przemysl wszystko z pozycji waszego zwiazku. Zwiazki emigrantow bardzo
      czesto sie rozpadaja i sa narazone na ogromne ryzyko wskutek stresow
      zwiazanych z adaptacja. Poszukaj na tym forum wypowiedzi Starego Wiarusa
      bo on to dobrze opisal na swoim przykladzie. Ci emigranci ktorych zwiazki sie
      nie rozpadly mowia ze omal sie nie rozpadly czyli przeszli przez pieklo. Nie
      ma tu co liczyc na bajki o raju. Jezeli macie byc mlodym malzenstwem i od razu
      narazac sie na takie stresy to nie jest to dobra idea. Dlatego zeby zmniejszyc
      stresy lepsza bylaby Irlandia/UK przynajmniej na poczatek. Chyba najlepiej
      planowac to tak: z przyszla zona jeszcze sie dopasowac, zbadac jak znosicie
      stresowe sytuacje, dobrze wszystko zaplanowac (np. obejrzec Irlandie i UK na
      miejscu) i zrobic tak by byc gotowym na 1.05.2004. Wtedy odpadnie jeszcze duzo
      biurokracji zwiazanej z zalatwianiem papierow bo bedziecie obywatelami Unii.

      Australie mozna by w tej sytuacji rozwazac jezeli oboje bedziecie mieli na
      100% zalatwione dobre prace przed przyjazdem co jest juz raczej bajkowe.
      • Gość: Ozi Re: Jezeli... IP: 203.40.141.* 20.07.03, 07:58
        Tylko Australia! Tu daja 40 tys. dolarow zaraz na lotnisku, prace i to
        doskonale platna w wyuczonym zawodzie, mieszkanie i samochod.
        Szczegoly: www.centrelink.gov.au
      • Gość: pzm Re: Jezeli... IP: *.ains.net.au 21.07.03, 02:54
        Tylko Australia! Dostaniesz od razu na reke 40 tys. dolarow, mieszkanie,
        samochod i prace (min. 50 tys. dolarow na rok na reke, po studiach od 100 tys.
        wzwyz).
        Pawel
    • pavvel_z_melbourne Tylko do Australii! 19.07.03, 11:44
      arek_cz napisał:
      Witam
      Coraz czescie z moja przyszla zona zastanawiamy sie nad
      wyjazdem z Polski do Irlandii lub Australii.
      I mam pytanie do forumowiczow ktorzy tam wyjechali i zyja.
      Jak wyglada tam sytuacja emigrantow, czy ciezka jest z
      praca?
      Jesli ktos moze cos powiedziec to bedziemy wdzieczni.
      P: Najlepiej jest w Australii! Zaraz po przyjezdzie dostaniesz conajmniej 40
      tys. dolarow na glowe na zagospodarowanie, prace i mieszkanie. Wszystko od
      rzadu poprzez biura Centrelink.
      Pracy, i to doskonale platnej jest tu wbrod, ceny niskie a kraj czeka na
      imigrantow z Polski, nowego sojusznika Australii w walce z arabskim terroryzmem!
    • Gość: Australia Re: Do Irlandii lub Australii IP: *.its.unimelb.edu.au 02.08.03, 07:07
      Raczej do Irlandii, bo w Australii:
      I. Susza. Restrykcje w Melbourne, Victoria (brak wody) i Canberra, ACT (woda
      jest, ale zatruta). Mimo to wciaz sprowadzaja imigrantow, bo sa oni tansi od
      tutejszych roboli. Zreszta, kto z Aussies by chcial, jak Skorad, ukladac
      mroznki w lodowkach za dolara na godzine?
      II. Rekordowy deficyt obrotu z zagranica (current account deficit). Australia
      gromadzi teraz wiecej dlugu zagranicznego w rok, niz Gierek zdolal przez cala
      swa dekade.
      III. Na domy obecnie stac tylko tych, co je juz maja, i to splacone. W Sydney
      (NSW) splata domu to conajmniej 40% czystego dochodu na reke. Rzad federalny
      (liberalowie) zwala ten stan rzeczy na rzady stanowe (labor), ale prawda jest
      taka, ze to nie domy drozeja, ale place realne w Australii maleja, m. in. na
      skutek masowego przyjmowania taniej sily roboczej z krajow III swiata.
      Aussie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka