Dodaj do ulubionych

Niezdrowe podniecanie się centrami handlowymi

29.04.07, 10:44
Nie bardzo rozumiem tego całego zamieszania wokół nowopowstałych centrów
handlowych. Codziennie nowe wątki traktujące albo o przesunięciu otwarcia
(najczęściej w formie pretensji, jakby w galeriach co najmniej chleb
sprzedawali) albo o kiepskich wrażeniach (nie podoba się, to nie chodźcie
tam, jest tyle innych sklepów) albo o tysiącu innych rzeczy ich dotyczących,
jakby nie było ciekawszych tematów. Ludzie! Czy Wy nie macie innych zajęć w
weekendy od nabożnego zwiedzania kołchozów tego typu? Od razu zastrzegam, że
nie odżegnuję się od wizyt w takich obiektach, ale ponieważ nie znoszę hałasu
i dzikich tłumów ograniczam swój czas tylko i wyłącznie do zakupów, a nie
traktuję (jak coraz większa ilość ludzi) centrów handlowych jak swoistych
świątyni pieniądza, w których zamiast na łonie przyrody czy w gronie rodziny
i przyjaciół spędza się każdą wolną chwilę. I to ciągłe narzekanie a to, a
tamto. A kogo to obchodzi? Wszyscy krytykują, a i tak tam łażą. Nie podoba
się, nie chcecie - nie chodźcie i już. Proste, nieprawdaż?
Obserwuj wątek
    • Gość: cer Re: Niezdrowe podniecanie się centrami handlowymi IP: *.lanet.net.pl 29.04.07, 10:58
      A ty nie czytaj, jak ci się nie podoba. Czy nie masz innych zajęć? Proste,
      nieprawdaż?
      • gospi Re: Niezdrowe podniecanie się centrami handlowymi 29.04.07, 14:37
        Tak jak myślałam, zaraz odezwą się wyznawcy i obrońcy nowego (marketowo-
        galeriowego) stylu życia. Oczywiście mamy demokrację i jest to forum publiczne,
        więc sobie nie żałujcie i upajajcie się/złorzeczcie Waszym nowym świątyniom...
        • robak_wroc Re: Niezdrowe podniecanie się centrami handlowymi 30.04.07, 01:32
          gospi napisała:

          > Tak jak myślałam, zaraz odezwą się wyznawcy i obrońcy nowego (marketowo-
          > galeriowego) stylu życia. Oczywiście mamy demokrację i jest to forum publiczne,
          >
          > więc sobie nie żałujcie i upajajcie się/złorzeczcie Waszym nowym świątyniom...


          no wiesz, mozna tam poznac nowe trendy. wystepuje tam zjawisko pod tytulem
          "galerianki" czyli panny ktore sie stroja na wyjscie do wielopoziomowego
          marketu, bo to nic innego w koncu :)
    • cledomro Re: Niezdrowe podniecanie się centrami handlowymi 29.04.07, 14:39
      a co cię obchodzi, jak inni sobie żyją, skoro im z tym dobrze i tobie krzywdy
      tym nie robią?
      • Gość: Arni Jak krzywdy nie robia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.07, 20:12
        A składka na tace to pies?
    • ratel co robicie z dziećmi w weekendy 30.04.07, 10:47
      Gospi, nie za ostro? Podaj swoje propozycje spędzania czasu we Wrocławiu w
      niedziele i soboty, bo ja się nie dziwię większości ludzi, że jeżdżą do
      centrów. Załóżmy, że pada deszcz i wyjście do zoo, na wyścigi, do parku, czy na
      grilla nad rzekę nie wchodzi w grę. Sala zabaw dla dzieci w TGG jest super, ale
      w weekendy nie da się wejść. Spontaniczne wyjście na basen, czy korty tenisowe
      kryte nie wchodzi w grę, wszystko zajęte (karnety do Redeco próbuje kupić już
      od kilku miesięcy) Kino, jak dla mnie, niekoniecznie, do teatru mój potomek
      ciągle jeszcze za mały. Moje awaryjne sposoby na spędzenie czasu z prawie
      trzylatkiem w takich wypadkach: spotkanie towarzyskie u kogoś w domu, basen w
      Brzegu Dolnym albo ... placyk zabaw w IKEI, fontanna w Dominikańskiej, no i
      pewnie teraz będzie akwarium w Arkadach. A ostatnio to jeździłam z małym
      tramwajem, bo to dla niego atrakcja.
      Marzą mi się:
      - dostępne bez większych problemów baseny, place zabaw takie jak w TGG,
      - oceanarium,
      - planetarium,
      - muzea techniki, gdzie dzieci mogą się pobawić i poeksperymentować
      - muzea historyczne, ale takie co nie polegają na oglądaniu eksponatów w
      gablotach.

      • Gość: kaktus czasem trzeba sie przyodziać IP: *.as.kn.pl 03.05.07, 00:29
        Generalnie masz rację, ale czlowiek musi sie jednak w coś ubrać, zwłaszcza w
        naszym klimacie. Każde wyjście na zakupy to dla mnie duża przykrość, ale mam
        taki rodzaj pracy,że muszę dość przyzwoicie wyglądać. Od centrum handlowego
        oczekuję,że jesli już ceny są wysokie, to przynajmniej parkuję bez problemu,
        mam dobrą informację ( plan? ekran komputera?)o tym co gdzie mogę kupić, sklepy
        mają ofertę róznorodną pod względem wzornictwa i cen, nie jestem maltretowana
        chałasem i smrodem restauracji, nie molestują mnie sprzedawcy. Nie wiem czy
        istnieja jakiekolwiek wymagania w stosunku do sprzedawców? Kiedyś kończyli
        przynajmniej szkoły zawodowe. Czy muszę w każdym sklepie oganiać sie od
        panienek, które nie odróżniają uprzejmości od sztuczności i natręctwa?
        Najgorsze są w Modzie Polskiej. Wieszają się na ogonie i nie dadzą chwili
        spokoju. Uwielbiam pytania typu: szuka pani czegoś konkretnego? albo
        podsuwania mi jakiegoś paskudztwa z tekstem: mamy właśnie taki piękny kostium
        to akurat będzie w pani stylu. Większość nie odróżnia jedwabiu od kaszmiru. Jak
        nie jestem zbyt zmęczona to zadaję im kilka prostych pytań np. o rodzaj tkaniny
        i uzyskuję spłoszoną odpowiedż : tkanina odzieżowa. Najbardziej glupia
        sytuacja , jak widze ,że wciskają jakiejś niepewnej kobiecie, że wyglada w
        czymś świetnie, a wygląda fatalnie. Dobra sprzedawczyni nie bedzie robiła
        klijentce takiego świństwa, tylko znajdzie najlepszy dla niej ciuch i wtedy
        zadowolona kobieta będzie tam kupować. Centra handlowe nie nastawiaja sie
        jednak na stałych klijentów tylko na masówkę.
        Kolejna sprawa - ewidentne oszustwo, które powinno być ścigane przez inspekcję
        handlową i organizacje konsumenckie- to stosowanie luster wyszczuplających w
        bardzo wielu sklepach.
        Od ludzi wielu zawodów oczekujemy uczciwości i odpowiedzialności, w handlu
        zupełnie to nie obowiązuje ?

        • Gość: polszczyzna Re: czasem trzeba sie przyodziać IP: *.core.lanet.net.pl 03.05.07, 09:44
          Hałas. Klientka.
          • tedepes Re: czasem trzeba sie przyodziać 06.05.07, 10:01
            Gość portalu: polszczyzna napisał(a):

            > Hałas. Klientka.


            upierdliwiec :)
      • polibius do Ratel 05.05.07, 23:41
        Ja może tak po za tematem.
        Ratel, z dyskusji o przedszkolach wywnioskowałam, że mamy dzieci w podobnym
        wieku. Otóż, ja z moją 3 letnią córeczkę od kilku miesięcy chodzę do teatrów
        dla dzieci. Np Teatr Lalek lub Centrum Zachód przy Chociebuskiej. Rewelacja. W
        większości grane są spektakle dla dzieci od 3 - 4 rż. Spróbuj, nie będziesz
        żałował.
        Oczywiście w pozostałym zakresie podpisuję się pod Twoją wypowiedzią.
        • ratel Re: do Ratel 07.05.07, 01:29
          Polibius,
          u mnie Teatr Lalek się nie sprawdził :( Moje dziecko strachliwe jest i niestety
          musieliśmy wyjść po 5 minutach ze spektaklu, ale słyszałam o tych teatrzykach
          na Chociebuskiej, z nimi może być lepiej.
          A co do Rynku i parków i ogrodów botanicznych i zoologicznych i wyścigów to ja
          już mam ich lekko dość. Dziecko oczywiście zadowolone :-)
          Myślałam jeszcze o filharmonii, tam są podobno jakieś koncerty dla dzieci, nie
          wiesz przypadkiem dla jakich dużych?
          Na razie odkryłam zajęcia muzyczne na Muchoborze Wielkim - fajne są! Chociaż
          mały większość na razie spędza u mnie na rękach.
          A Twoje dziecko dostało się do przedszkola? Ja jeszcze nie sprawdziłam.
          Pozdrawiam
      • tedepes Re: co robicie z dziećmi w weekendy 06.05.07, 10:03
        Z żoną i 3.5 córeczką jeździmi na rowerach i odkrywamy wrocław, robimy zdjęcia
        etc. Jak nie ma pogody to chodzimy do kina lub bawimy się w domu. Awaryjnie
        rynek :)
        • polibius Re: co robicie z dziećmi w weekendy 06.05.07, 17:04
          Zapomniałam dodać, że z córcią chodzimy na Rynek, do Ogrodu Botanicznego etc.
          We Wrocławiu jest gdzie pójść i nie musi to być koniecznie centrum handlowe
          POzdrawiam
          • ratel Re: co robicie z dziećmi w weekendy 07.05.07, 01:32
            A my na Rynku mamy niezłą, zabawę! Szukanie krasnali, sporo ich jest, dostałam
            kiedyś taką mapkę, gdzie, którego można znaleźć :-)
      • indymedia wycieczka do Mc Shitu 07.05.07, 22:44
        na Mc Padline to jest to co dzieciaki w dzisiejszych czasach lubia
        najbardziej... zawsze do obrzydliwego hamburgera dodaja jakas wyrabiana w
        Chinach tania zabawke. Dzieciaki to łykają a rodzice maja spokoj.
    • renifer77 Re: Niezdrowe podniecanie się centrami handlowymi 03.05.07, 19:05
      Robienie wydarzenia z powodu otwarcia jakiegoś centrum handlowego i
      komentowanie co tam jest, czego nie ma, które jest ładniejsze a które brzydsze,
      które z klasą a które nie, jest śmieszne. O ile rozkręcanie przez inwestorów
      atmosfery czegoś niezwykłego i niepowtarzalnego jest jasne (w końcu mają z tego
      kasę) o tyle tłumy małolatów bez kasy oraz niespełnionych lecz
      wszystkowiedzących tatusiów polujących na okazje w sklepach ze sprzętem rtv
      wydają mi się co najmniej dziwne. W końcu to tylko miejsca gdzie człowiek
      znaczy tyle ile głębokość jego portfela lub wysokość limitu w karcie
      kredytowej; sklepy i ich zawartość jest wszędzie taka sama a sprzedawcy średnio
      kumaci. Inną sprawą jest konsumpcja czegokolwiek w licznych fast-food’ach.
      Śmierdzi od nich na milę a konsumenci, z głupawym uśmiechem i jeszcze większym
      zaangażowaniem wcinają jakieś chemiczne odpadki.

      Najwyraźniej niektórym niewiele jest potrzebne do szczęścia.
      • Gość: Gość Re: Niezdrowe podniecanie się centrami handlowymi IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 03.05.07, 20:40
        Polecam lody w galerii Arkady. Siadasz przy stoliku i czekasz , aż ktoś z 9
        osób obsługi cię zauważy. I co ? Nic !
        Stoją zbici w kupę i dyskutują o pierdołach. Mają w dupie klientów.
        Po 20 minutach siedzenia i patrzenia w kartę, którą samemu trzeba sobie
        przynieść, ma się dosyć i lodów i fatalnej, amatorskiej obsługi, rodem z
        festynów.
    • dakusia brawo gospi :-) 03.05.07, 22:38
      tez tak uwazam.

      ludzie w weekend mozna pojechac do lasu! w gory sowie, polanica zdroj, fort w
      srebnej gorze, jest tyle mozliwosci!! a nie dusic sie w miescie :P
      • ratel Podajcie jakieś konkrety co można robić w mieście! 04.05.07, 10:58
        Do wszystkich krytykujących "weekendowych odwiedzaczy centrów handlowych"
        Proszę o konstruktywną krytykę tzn. podajcie jakieś alternatywy dla nałogowych
        zwiedzaczy galerii!
        Ogólnie, jak się człowiek zgada ze znajomymi to w zasadzie niewiele potrzeba
        aby miło spędzić czas, czy to w parku, czy nad rzeką, czy gdziekolwiek indziej.
        Ale co jak znajomi nam nie dopiszą a my nie zaplanowaliśmy sobie weekendu
        wcześniej, nie mamy ochoty jechać gdzieś poza Wrocław, a chcielibyśmy
        niebanalnie, SPONTANICZNIE spędzić popołudnie poza domem ze swoimi dziećmi?
        Znacie takie miejsca gdzie dzieci będą miały dobrą zabawę, a rodzic coś też
        skorzysta?
        • ratel Re: Podajcie jakieś konkrety co można robić w mie 05.05.07, 21:58
          no i cisza :-(
          • dakusia ja bezdzietna, wiec tylko dla doroslych moge cos 05.05.07, 22:56
            podac.

            Ale moze zapisz dzieciaki na jakis sport albo do jakiegos MDK'u . Beda wsrod
            rowiesnikow i beda senowniej spedzac czasu. Koszykowka, harcerstwo - dajmy
            dzieciom szanse sie uspoleczniac a nie wpuszczac juz za mlodu w maliny,
            wpajajac im chory sposob spedzania czasu -> centrum handlowe. Co z Twoich
            latorosli wyrosnie? Konsumpcja pelna morda!
            • ratel Re: ja bezdzietna, wiec tylko dla doroslych moge 07.05.07, 01:18
              Dakusia,
              Moje dziecko to i na zucha jest za małe (2,5 roku), a na koszykówkę za niskie
              (94 cm ):-(
              A tak na serio. Słówko wyjaśnienia: NIE JESTEM ZWOLENNIKIEM spędzania weekendów
              w hipermarketach, wręcz tego nie cierpię. Daleka jestem jednak od tego żeby
              potępiać osoby, które biegają do galerii. Potępiam natomiast to zjawisko i
              staram się zrozumieć jego mechanizmy. A główna przyczyna wydaje sie być jedna:
              BRAK ALTERNATYWY! Wrocław nie oferuje zbyt wiele sposobów spędzania czasu dla
              całych rodzin. Naprawdę trzeba się napocić, żeby ciekawie spędzić czas w naszym
              mieście. Wcześniej nie miałam z tym problemu, ale odkąd mam małego szkraba
              większość rozrywek najzwyczajniej mi odpadła. Trzeba naprawdę dużo
              samozaparcia, żeby z niemowlakiem lub małym dzieckiem pójść do miejsc tzw.
              kulturalnych (galerii, albo do filharmonii (dlaczego nie?), muzeów, czy choćby
              do jakiejś porządnej restauracji). Problemy są prozaiczne: brakuje miejsc do
              przewijania dzieci, nie ma krzesełek do karmienia, kelnerzy i
              klienci "porządnych restauracji" patrzą z wrogością na maluchy, ale na psy już
              łaskawiej :-(, muzea nie uwzględniają maluchów w swojej ofercie "nie dotykaj -
              nie rusz", baseny zatłoczone (przecież nie pójdę z dzieckiem na 22.00), sala
              zabaw (w TGG) pęka w szwach.
              Pozostają: zoo, ogród botaniczny (tam na szczęście czasami są koncerty ) parki
              i placyki zabaw, spacer po Rynku - tych atrakcji mam serdecznie dosyć.
              A teraz patrz na galerie handlowe: jest gdzie przebrać, przewinąć, zapewniają
              atrakcje, które dzieci uwielbiają: fontanny, akwaria, samochodziki, placyki
              zabaw i mnóstwo dzieci, restauracje (IKEA) oferują jedzenie dla niemowląt i też
              mikrofalówkę do podgrzania itp itd. Smutne? Tragiczne!
              I jak sobie przypomnę muzeum techniki, czy narodowe w Ottawie, albo insektarium
              w Montrealu gdzie dzieci mogły eksperymentować, uczyć się i bawić, dotykać i
              psuć to mi się się przykro robi :-(
        • renifer77 Re: Podajcie jakieś konkrety co można robić w mie 05.05.07, 23:30
          Jeśli nie wiesz jak zorganizować sobie i swoim dzieciom wolny czas to już twój
          problem. Trzeba było o tym pomyśleć zanim się na nie zdecydowałeś/aś a nie
          szukać łatwych, szybkich i gotowych odpowiedzi kiedy mleko już jest rozlane.
          Nie idź na łatwiznę tylko rusz głową (swoją).
          • ratel Re: Podajcie jakieś konkrety co można robić w mie 07.05.07, 01:44
            Dziękuję serdecznie za radę! Konstruktywna!
    • Gość: zara Re: Niezdrowe podniecanie się centrami handlowymi IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 03.05.07, 22:46
      Czy w pasażu grunwaldzkim jest ZARA?
    • tedepes Re: Niezdrowe podniecanie się centrami handlowymi 06.05.07, 09:57
      gospi napisała:

      A kogo to obchodzi? Wszyscy krytykują, a i tak tam łażą. Nie podoba
      > się, nie chcecie - nie chodźcie i już. Proste, nieprawdaż?

      A mnie to obchodzi bo interesuję się architekturą i ciekawymi wnętrzami. I jak
      powstaje wnętrze w stylu rozwiązań z czasów, gdy brakowało materiałów to się
      denerwuję. Dzielę się z tym na forum i jak ciebie to denerwuje to nie czytaj :).
      • anapos Re: Niezdrowe podniecanie się centrami handlowymi 06.05.07, 10:18
        A co ten znękany naród ma ze sobą zrobić ?
        Musi się oderwać od koszmarów dnia codziennego .
        Na obiad w restauracji nie stać , na wyjazd w Alpy nie stać , na jakikolwiek
        wyjazd gdziekolwiek też nie stać . Więc na co stać ?
        Na chodzenie po centrach i gapienie się .
        Na to tylko większość śmiertelników stać .Szkoda słów.
        • Gość: fra_mauro Re: wszystko dla ludzi... domy towarowe tez :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.07, 11:12
          Nie lubie tylko okreslenia "galeria" na obiekty handlu masowego. Odwoluja sie
          do ambitnych skojarzen, pasąc tym samym niedoinwestowane kulturalnie ega
          szarych ludzi. Tym czasem sa to zwykle sieci sklepow pod jednym dachem +
          zaplecza gastronomiczne
          W domach towarowych nie widze w zasadzie nic zlego, dopoki sami nie
          pozwolimy ,aby calkowicie zawladnely nasza wyobraznia na spedzanie tzw. wolnego
          czasu, nie porobimy bezmyslnych, niepotrzebnych zakupow polaczonych z
          debetowaniem konta i nie nauczymy naszych dzieci, ze lazenie pomiedzy sklepami
          ma cos wspolnego z kulturą.
          Zyczmy sobie wiec wiecej dystansu do sprawy a wszystko bedzie dobrze :)
          • guarana83 Re: wszystko dla ludzi... domy towarowe tez :) 06.05.07, 12:08
            hola hola, więcej wyrozumiałości
            niektórzy ludzie pracują od 8 do 17 i po prostu w ciagu tygodnia nie mają siły aby jeszcze lecieć do centrum handlowego, więc robia to weekend,kiedy jest więcej czasu.

            sa też tacy którzy lubią się ładnie ubrać i niekoniecznie chodzić 5 dni pod rząd w tych samych ciuchach do pracy

            i również tacy, którzy lubią robić zakupy i sprawia im to przyjemność (na pewno większą niz zakupy w osiedlowym sklepiku)

            ja się zaliczam do wszystkich wyżej wymienionych wyżej grup.i nie mam żadnych wyżutów sumienia, bo pomysłów na spędzanie wolnego czasu mam bez liku. wątpię, żeby wielu z was wyjechało poza granice wrocławia w ciagu ostatnich paru tygodni tylko po to, zeby się przejśc po lesie albo łowić rybki.bardzo czesto się zdaża że po prostu kupuję bilet na pociąg i jadę gdziekolwiek

            ps.jako socjolog fra_mauro nie moge się opanować, żeby nie wspomnieć, że jest coś takiego (może cię to zdziwi) jak kultura robienia zakupów
            • Gość: fra-mauro Re: wszystko dla ludzi... domy towarowe tez :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.07, 12:45
              Zapewne powyzszy post od guerlain83 nie jest adresowany bezposrednio do mnie -
              z wyjatkiem ostatniej linijki-jako ze czego jak czego ale wyrozumialosci i
              tolerancji jest we mnie pod dostatkiem, do ktorej zreszta probuje wszystkich
              namawiac w temacie tzw. "galerii".
              Czy slyszalam o kulturze robienia zakupow ? Moze tak ale na pewno nie jest to
              pojecie/ termin majacy bezposredni zwiazek semantyczny z Kultura prze duze K.
              Dla mnie kultura zakupow wyraza sie w tym aby kupic co sie chce, przy
              jednoczesnym poszanowaniu wspoluczestnikow tej czynnosci. I niewazne jest
              zupelnie dla mnie czy ow czynnosc ma miejsce na osiedlowym bazarze, lokalnym
              miesnym,hurtowni budowlanej czy przeszklonym domu towarowym.
              • guarana83 Re: wszystko dla ludzi... domy towarowe tez :) 06.05.07, 13:08
                kultura robienia zakupów tak samo jak kultura np.picia kawy w portugalii
                nie kultura w sensie kulturalny

                ps. post nie był bezpośrednio do ciebie kierowany
                • Gość: ,,, Re: wszystko dla ludzi... domy towarowe tez :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 10:28
                  guarana, jako socjologowi zakochanemu w zakupach szczerze radzę zainwestowac w
                  zakup słownika ortograficznego


                  socjolog , eh ....
                  prawie jak giertychowy maturzysta
    • Gość: Oktoberfest To zakupocholicy wałkują ten temat IP: *.akron.net.pl 06.05.07, 17:35
      Ich to po prostu kręci.
      • cicik3 Nie mam czasu 06.05.07, 20:49
        Jeździmy z żonką na wycieczki po Dolnym Śląsku i nie mamy czasu na zakupy w marketach. Kto chce kupować niech kupuje kto nie lubi niech wyżyje się na forum i tam nie chodzi. Wszystko jest dla ludzi ale z umiarem. Co za dużo to i świnia nie chce
        • Gość: Toto nowa moda? IP: *.proxy.aol.com 06.05.07, 22:26
          narzekanie na centra handlowe. Chyba nie , pamietam jak zaczeto stawiac we
          Wroclawiu pierwsze zachodnie supermarkety to tez duzo takich swieto..ych
          nie mialo nic do roboty to narzekalo ze ludzie tam chodza.Dajcie sobie siana i
          podajcie jakis ciekawy temat...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka