Gość: Pafik
IP: *.kom-net.pl
11.05.01, 22:43
polska wersja dowcipu z GnP:
pan i pani, oboje w kwiecie wieku, poznali się i po kilku miesiącach
wieczornych randek postanowili wziąć ślub. w noc poślubną w
hotelu podczas całowania (libat = całować) kobieta rzecze:
- proszę cię, bądź ostrożny, jestem jeszcze dziewicą.
- jak to? przecież byłaś już trzykrotnie mężatką!
- no tak, ale mój pierwszy mąż był psychologiem i zawsze chciał o tych sprawach
jedynie rozmawiać. mój drugi mąż był ginekologiem i ten z kolei zawsze chciał
tylko zaglądać (po czesku: koukat, czyli dosłownie: kukać :-)))) ). a mój
trzeci mąż był filatelistą. i ten to wciąż chciał... (porad = wciąż). cholera!
tak bardzo za nim tęsknię! (styskat = tęsknić)
:-)))))))))))))))))
kto zna jakieś fajne czeskie zwroty???
na gorąco pamiętam tylko:
żralok - rekin (oczywiście zet z daszkiem)
poruchane rypadlo - popsuta koparka
i pokrewne: technicka porucha - awaria techniczna