Dodaj do ulubionych

XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.03, 23:36
Chodzilem tam w latach 64 - 68 klasa E przez pare lat wychowawca byl slynny
Monsun a prof Hajnowicz od fizyki pamietacie. Odezwijcie sie moze jakies
spodkanie z tego wyjdzie.
Pozdrawiam wszystkie klasy i wszystkie roczniki
Obserwuj wątek
    • Gość: Olo Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 10.06.03, 17:02
      Chodzilem co prawda do F ale to juz blisko. Z orginalow pamietam Pana T od
      niemieckiego po niemiecku nauczylem sie slabo ale uzywajac wspolczesnej
      terminologi to "jazda byla na maksa i adrenalina buzowala strasznie" nikt nie
      byl pewny swego nawet najlepsi dostawali paly w momencie i za nic. Atmosfera na
      niemieckim przypominala korride tylko torreador byl jeden i stado bykow a
      raczej baranow. Szkoda tylko ze z tym niemieckim slabo wyszlo
      • bolobolo3 Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA 19.08.03, 18:38
        Co jest z ta jedenastka? wszyscy wyjechali za granice i to bez dostepu do
        internetu.
        • Gość: Bozena Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA IP: 5.5R* / *.mtnk.rnc.net.cable.rogers.com 25.03.04, 18:57
          jesten jedna z tych ktorzy wyjejali za granice - chodzilam to XI w latach 76-
          80. Chetnie bym wymienila adres, email z tymi ktorzy musieli sie stosowac do
          regul dyrectora Maleszki.
          Moj email: Bozena.Schatz@Rogers.com
          Moje panienskie nazwisko: Mackow.
          • Gość: Paweł Bartoszewicz Re: XI LO wspomnienia IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.01.08, 20:37
            a ja chodziłem w latach 1956 - 1960.
            ciekawe. nazwisko maćków. znam zbyszka - architekta.
            paweł bartoszewicz adres: p.bartoszewicz@interia.pl
        • Gość: wujo matura '84 Re: XI LO IP: *.promax.media.pl 05.08.15, 18:59
          Malecha (już nie dyrektor) uczył mnie przez pierwsze trzy lata polskiego, potem w klasie maturalnej przejęła nas taka starsza nauczycielka - świetna babka i pedagog - niestety nie pamiętam nazwiska. Kawał chama i esbeka z niego był, ale po latach..., wychowali nas na ludzi. My, B-klasa często beczeliśmy na jego przywitanie gdy wdrapywał się po schodach do świetlicy (gdzie mieliśmy lekcje, taka boczna salka) i "witał się" z baranami. Straszny antysolidarnościowiec, tępił nas za znaczki w kołnierzykach i biało-czerwone stroje w rocznicę stanu wojennego. Na polskim miał jedyną słuszną interpretację tego "co poeta miał na myśli" i biada temu, kto myślał odmiennie. Miał swoich 2-3 faworytów, którym na lekcjach pozwalał polemizować (wynikały z tego niezłe dyskusje), ale i tak na koniec "ustawiał wszystkich do pionu" i jego było na wierzchu. Nie żałuję tego, że miałem z nim polski, choć pewnie mogło być lepiej - przeżyłem.
          Nauczyciele, których pamiętam:
          - p. Rożek (j. niemiecki) - fajna babka pod każdym względem, połowa chłopaków się w niej podkochiwała.
          - p. Siedlecka "Żużu, Żużeta" (chemiczka), przez dwa ostatnie lata nasza wychowawczyni. Jedno oko na Maroko, a drugie na Kaukaz. Przetykanie zlewów kwasem azotowym (do wiadomego skutku - ale to my byliśmy idiotami). Iksiński do odpowiedzi, zeszyt pokaż. Co to jest: brak numeru lekcji, nie ma marginesu, temat niepodkreślony - siadaj nic nie umiesz DWA. Ogólnie poczciwa babka z niej była, tylko "gupia" taka. Chemię lubiłem i umiałem, ale miałem u niej jak u pana boga za piecem w konsekwencji dwóch wydarzeń. 1) oberwałem "chemią" po oczach w wyniku wystrzału korka z próbówki - oj przez dwa tygodnie grałem chorego. 2) wciągnąłem ją jako moją ciotkę do kolejki po żelazka (1983 rok), gdy jej ślinka ciekła, a ja już byłem blisko. A afera na wycieczce szkolnej ze znalezioną u nas w pokoju baterią kilkunastu butelek po wódce (były w szafie) i naszą jedną pełną, gdy Żużeta była przekonana, że to my wypiliśmy je poprzedniej nocy i dopiero Wuefistka (???) jej wytłumaczyła, że to niemożliwe (wypiliśmy butelkę wina na trzech - he he).
          - p. Jeżewski - poczciwy biedny facet od PO
          - p. Misiejuk - poczciwy gog od ruskiego. Jakie myśmy se "jaja" z niego robili, podobnie jak z geograficy (???). Dobrze, że nas ze szkoły nie wywalili. Po latach muszę przyznać: przeginaliśmy i to strasznie.
          - p. Wittbrot - świetna matematyczka
          - p. Kurlej - nasza wychowawczyni przez pierwsze dwa lata, potem też miała na nas oko (w tym dobrym tego słowo znaczeniu). Biologii nas nauczyła.
          - p. Bulak - (fizyczka) szurnięta komunistka i czerwonoharcerka. Jak umarł Breżniew przyszliśmy z biało-czerwonymi wstążeczkami wpiętymi w ubrania z ostentacyjną radością na twarzach - kobieta się rozryczała i nie mogła zrozumieć, że on nie był naszym ojcem i przewodnikiem. Ogólnie do fizyczek mielismy pecha: w ciągu czterech lat nauki przerobiliśmy ich sześć, w tym jedną nimfomankę.
          - p. Wilczyński - za te dwa lata łaciny jestem mu wdzięczny do końca mego żywota. Całkowite przeciwieństwo Malechy. Moje humanistyczne "ego" to w dużej części jego zasługa.
          - p. Szpilewska - świetny historyk, fantastyczny pedagog. W historii pokazywała nam związki przyczynowo-skutkowe, uczucia, ambicje, logikę - potem dopiero daty. Surowa nauczycielka, ale sprawiedliwa. Do annałów przejdzie jej odpowiedź na nasze prośby o niepytanie na którejś lekcji w okresie przedmaturalnym. Pani Profesor, gdzie Pani ma serce? "Ja nie mam serca, ja mam pompę ssąco-tłoczącą". ... i jednak na tej lekcji NIE pytała.
          Klasa maturalna, historia XX wieku. "Piszemy notatkę (piszemy, co nam dyktuje), teraz proszę zamknąć zeszyty, powiedziałam NIE notujemy i opowiadała nam prawdę. A teraz proszę znowu otworzyć zeszyty... . To ona zaszczepiła we mnie miłość do historii.

          Z naszej b-klasy 11 osób zdawało na medycynę, 9 ją ukończyło (w tym ja)- to chyba o czymś świadczy. XI LO to najpiękniejszy okres w moim życiu. Tam poznałem wspaniałych ludzi i przyjaciół, którzy mnie ukształtowali i cała reszta jest konsekwencją tych czterech lat.
    • Gość: Jolas Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA IP: *.bibl.ar.wroc.pl 05.09.03, 10:45
      To bardzo odległe czasy. XI to tylko 4 lata z życia. Potem każdy poszedł swoją
      drogą, jedni wyjechali inni zaangazowali się studiowanie potem założyli
      rodziny. Czasy liceum to tylko wsponienia.
      Byłam uczennicą klasy żeńskiej. Pamiętam wielu belfrów. Jedni to miłe
      wspomninia inni nie koniecznie. Orginali na pewno byli matematyk "Pigmej",
      geograf "Monsum", łacinnik, fizyczka w którj kochali się wszyscy chłopcy, fizyk
      z-ca dyr który założył potem własną szkołę. Pamiętam też innego matematyka
      wesoły był, historyka co leżał często na biurku podczs lekcji,
      polonistów "Królową" i prof. Gebalę b. fajny i nowoczesny nauczyciel niestety
      nie mógł się dogadac z naszym dyr. i odszedł ze szkoły.
      • Gość: grzegorz Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA IP: 212.160.134.* 23.09.03, 10:19
        Może i nie wyjechali, może to tylko cztery lata, ale gdy sie spotka taka prawie
        kompletna grupa sprzed lat, to jest wrażenie, jakbysmy rozstali sie tylko
        chwilowo..
        uczeń w latach 1974-1978
        • Gość: Kart Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.03, 22:41
          Moze sie ktos jeszcze znajdzie z klasy E
          To sa faktycznie odlegle czasy ale rzeczywiscie tak jest ze jak juz sie kogos
          spodka to rozmawia sie tak ja gora po kilku latach przerwy
        • Gość: Paweł Bartoszewicz Re: XI LO wspomnienia IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.01.08, 20:44
          Ja chodziłem w latach 1956 - 1960. Miłe wspomnienia.
          Ale z powyższych wspomnień wynika, że zainteresowanie jest ze strony
          starszych roczników. Raczej.
          Pozdrawiam
          Paweł Bartoszewicz.
          Mój adres{ p.bartoszewicz@interia.pl
      • Gość: Paweł Bartoszewicz Re: XI LO wspomnienia IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.01.08, 20:40
        tak. to bardzo odległe wspomnienia. chodziłem tam w latach 1956 -
        1960. odległe, ale bardzo miłe. Z biciem serca wspominam.
        Mój adres: p.bartoszewicz@interia.pl
        pozdrawiam
    • Gość: słońce Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.03, 08:50
      ja w tym roku skończylam XI........rewelacyjana szkoła i ludzie którzy w niej
      byli....:)))))))))pozdrawiam
      • Gość: ;-) Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA IP: *.amsnet.pl / 83.16.153.* 12.06.04, 16:23
        Ale wiecie,że we wrzesniu wszyscy spotykamy sie w 11 na 50 leciu..Czytam wasze
        watki,łza sie w oku kreci;-) Jestem najmłodszą absolwentką wśród Was...Od kilku
        dni chlubie sie tytułem absolwenta;-) Poczciwy Maleszka odszedł juz do
        lamusa...Gdy zaczynalismy te szkołe w roku 2000 straszyła nas swoim widokiem
        poczciwa Pani Gardzońska,ale na szczescie dla szkoły nadeszły czasy Faraonki;-)
        Aktualnie 11 tylko z zewnatrz przypomina dawny obóz grozy,w sercu szkoły
        szkolna brać rzadzi sie juz swoimi parwami i jest kapitalna zabawa;-)
        pozdrawiam MATURA 2004
        • Gość: Kart Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.04, 21:59
          Czy mozna prosic o jakies szczegoly na temat tego spodkania?
          • Gość: ;-) Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA IP: *.amsnet.pl / 83.16.153.* 13.06.04, 13:09
            Nie mam zielonego pojecia dokładnie w jakim dniu beda swietowane obchody
            50lecia.Dyrekcja zapowiedziala nam na odchodne iz zapraszaja nas we
            wrzesniu.Gdy juz dowiem sie o konkretna date dam znac poki co wejdzcie na
            www.szukacz.pl wpiszce XI LO we Wrocłąwiu i w wynikach wyszukiwania powinniscie
            otrzymac str internetwoa 11...niestety nie pamietam adresu..taki roztrzepany
            rocznik haha;-)) Pozdrawiam;-D
            • Gość: ;-) Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA IP: *.amsnet.pl / 83.16.153.* 13.06.04, 13:13
              I wiem jedno nie wazne czy dreczył Cie Maleszko,Czupry czy kto inny...Nie wazne
              czy byles orłem czy trzymałes sie na szarym koncu.Nie oceny decydują o tym
              jakimi jestesmy...Powinnismy sie wszyscy spotkac na 50;-) Kazdy kto chodzil do
              11 niech uczciwie sam przed soba nie wazne w jakiej czesci globu aktualnie
              przebywa..niech odpowie sam sobie czy czasem nie teskni za małym żółtym
              budyneczkiem.....:-D
              • Gość: Matura 67 Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.04, 21:08
                Bardzo ładnie piszesz, bo fakt że nie ważne jest czy było się orłem czy
                trzymałeś sie na końcu, ale o tym gdzie jest Twoje miejsce w życiu decydowała
                zawsze szkoła. Ty piszesz o wspomnieniach o "budyneczku" ale myślisz na pewno o
                swojej młodości. A to nie ma nic wspólnego. Bo swoją młodość można było
                umiejscowość w innej szkole (bez wstrętnego Maleszki) ale jak miało się naście
                lat to o tym decydowali rodzice. Tak więc nie tęsknię za tym "budyneczkiem "
                choć każdego dnia go widzę i patrzę na niego ze wstrętem. Właśnie dlatego bo
                uczył mnie Pan Maleszko. Przykre to ale prawdziwe. To może być śmieszne, ale co
                rano jadąc do pracy mijam ten "budyneczek" i o zgrozo nie myślę o tym że
                chodząc do tej byłam młoda, tylko że dobrze że nie mam tych naście lat i nie
                muszę juz znosić tego wszystkiego co oferował Pan Maleszko.
                • Gość: Kart Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.04, 21:40
                  Matura 68. Maleszko mnie co prawda nie uczyl ale oczywiscie pewne niemile
                  kontakty z nim mialem. Widze ze dla ciebie to byla straszna trauma
                  ...zeby po tylu latach tak reagowac.
                  Rozne niemile zeczy mnie od czasow jedenastki spodkaly ale o wielu juz nie
                  pamietam. Moze to jest tak, ze krzywdy z czasow mlodosci sie pamieta.
                  Pozdrawiam
                • Gość: Paweł Bartoszewicz Re: XI LO wspomnienia IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.01.08, 20:52
                  A to ciekawe. Moja matura - 1960. Same miłe wspomnienia mam. Złe
                  chwile uległy zatarciu.
                  To dobra szkoła. Nawet ci, którzy należeli raczej do końcówki klasy
                  tak, jak ja, ukończyli studia i do dzisiaj pracują.
                  Pozdrawiam - Paweł Bartoszewicz
                  p.bartoszewicz@interia.pl
        • ruda_szczurka Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA 18.07.04, 00:04
          Gość portalu: ;-) napisał(a):

          Gdy zaczynalismy te szkołe w roku 2000 straszyła nas swoim widokiem
          > poczciwa Pani Gardzońska
          Gardzińska... ło matko ta franca jeszcze zyje..? ;)
      • Gość: Paweł Bartoszewicz Re: XI LO wspomnienia IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.01.08, 20:46
        Mogłabyś być moją wnuczką. Też uważam, że wspaniała szkoła.
        Chodziłem tam w latach 1956 - 1960.
        Pozdrawiam - Paweł Bartoszewicz
        p.bartoszewicz@interia.pl
    • iv72 Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA 18.06.04, 12:29
      Również chodziłam do "jedenastki", ale w latach 1987-1991. Wtedy nauczała tam
      słynna polonistka. Ja chodziłam do klasy germanistycznej. Myślę, że zawsze lata
      ogólniaka będziemy wspominali z sentymentem. A na spotkanie z chęcią
      przyszłabym.Pozdrawiam wszystkich z "jedenastki".
      • Gość: roland Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA IP: 62.87.130.* 12.07.04, 14:58
        Do jedenastki chdziłem w latach 68-72. Dobrze wspominam kolegów, z dużą ich
        liczbą utrzymuję przyjacielskie kontakty do dziś, nawet jeśli los rzucił ich za
        granicę. Była to dobra szkoła, mimo że nie słynęła z olimpijczyków, 90 procent
        ludzi dostawało się na studia - na ile to zasługa szkoły, a na ile
        inteligenckiego środowiska Biskupina i Sępolna - trudno powiedzieć...
        Było tez wielu dobrych i porządnych nauczycieli. Od matury w 1972 roku nigdy
        nie odwiedziłem szkoły. Powód ? Gdy jesienią 1972 wpadliśmy tam z grupie kilku
        rpzyjaciół, by się pochwalić przyjęciem na studia, nie dotarliśmy nawet do
        pokoju nauczycielskiego. Dyrektor Maleszka nie pozwolił i wyrzucił nas. Szkoła
        w tych czasach była często określana mianem "prywatnego obozu koncetnracyjnego
        Maleszki". Panował terror i zastraszenie, pruskie zwyczaje. Nie wolno było stać
        pod ścianą na przerwie, trzeba było chodzić w koło, jak na więziennym
        spacerniaku. Dziewczyny były odsyłane do domu przy anjmniejszym śladzie
        makijażu, nie mówiąc odżinsach czy dłuższych włosach chłopaków. Imieniny lub
        urodziny (nie pamiętam) Maleszki były dniem wolnym od nauki, przyjść musiały
        tylko trzyosobowe delegacje wszystkich klas z daniną w postaci drogich
        prezentów (drogie pióro, zapalniczka, etc). Po czekoladce z bombonierki
        trzymanej przez zetemesówkę w czerwonym krawacie i do domu. Nauczyciele musieli
        zostać na popijawę.

        Ciągnęły się za Maleszką pogłoski o nadużyciach finansowych w liceum (jeszcze
        przed przeniesieniem na Biskupin) i mocne podejrzenia o współprace ze Służbą
        Bezpieczeństwa.

        Dobrze wspominani przeze mnie nauczyciele:
        Maria Bursztyn, polonistka - wyrzucona przez Maleszkę
        Helena Platt - polonistka
        śp. Zbigniew Błęcki - zajęcia techniczne
        Zdzisław (?) Majski - historia, wyrzucony przez Maleszkę
        śp. "Monsun", geograf
        Krystyna Wytyczak - germanistka
        Danuta Włosewicz - fizyczka
        Franciszka Kłopot - historyczka
        Folcik - anglista
        Larysa Bocian - rusycystka
        Kurzeja - WF

        Większość uczniów w tych czasach znała się z dzielnicy, podstawówki - byliśmy
        zgrani nawet ponad podziałami klasowymi. Większość dobrze dała sobie radę w
        życiu. Wielu zrobiło kariery. Nie słyszałem, by ktoś się ześwinił, wręcz na
        odwrót, wielu zasiliło szeregi opozycji demokratycznej pod koniec lat
        siedemdziesiątych i w czasie pierwszej Solidarności. Jeżeli coś wyjdzie ze
        zjazdu, to na pewno zapewnimy liczny udział naszego i sąsiedzkich roczników.
        Mając nadzieję, że Maleszka nie odważy się przyjść, bo mogłoby dojść do pewnych
        demonstracji...

        • Gość: dinozaur Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA IP: 204.187.27.* 25.08.04, 03:28
          Do jedenastki 'awansowalem' z malej szkoly naprzeciwko, #32. Byl to rok
          1957...tak, tak! Pamietam, wysoka szkola z czerwonej cegly, na nieco
          zaokraglonym planie. Przytlaczajaca, z kafelkowym po-niemieckim wystrojem
          korytarzy przypominajacym szpital. Mury o ponurych tradycjach niemieckich. Nie
          pamietam wiekszosci nazwisk profesorow, lecz wrazenia pozostaly. Najbardziej
          negatywny, powszechnie nielubiany dyrektor; ponury, mocno partyjny typ o
          wygladzie rumunskiego dyktatora Caosescu i rownie bezwzgledny. On nas szczerze
          nie lubil. Francuz zapisywal wszystkie trzy opasle tablice tekstami, ktorych
          mielismy potem uczyc sie na pamiec. Polonistka - niejaka pani Krolowa,
          siedziala niezbyt dostojnie na krzesle w kucki i 'z definicji' byla z nas
          b.niezadowolona, z wyjatkiem moze swoich pupilkow. Pamietam naprawde
          znakomitego mlodego fizyka, ktorego pomorska wymowe nasladowalismy
          wierszykiem: 'Wez muchi za uchi i poloz na blachi, to bendom ci skakali az po
          same dachi". Chemiczka lubila rewidowac podejrzanych o sciaganie uczni.
          Wspomnienia na ogol negatywne, ale szkoly i nauczycieli sie wtedy nie
          wybieralo. Wazni sa ludzie, czyli koledzy ze szkoly i nasza mlodosc, ktora
          pozwalala niejedno zniesc, nie dac sie 'ujajic' a jeszce 'ponadliczbowo'
          przezywac wzniosle uczucia, pisac wiersze, miec pozaszkolne pasje i wyrosnac na
          ludzi 'wbrew' i 'mimo'. Bracia i siostry dinozaury , jesli katastrofa jakiegos
          meteora nie zgladzila was, 'zatrabcie' choc raz w odpowiedzi. Moze bardziej
          optymistycznie? Przypomnijcie nazwiska nauczycieli, prosze. W Posce bywam
          czesto, moze sie 'zalapie' na jakies spotkanie?


          • rozwoodka Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA 26.08.04, 18:39
            o czym ty piszesz? przeciez jedenastka nie jest z zadnej czerwonej cegly, ani
            nie jest po niemiecka. Cos ci sie pomylilo z tymi numerami.
            • Gość: Olo Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 28.08.04, 11:54
              Rozwoodko w tym czasie jedenastka mogla byc w innym miejscu. Mysle ze chodzi tu
              o kompleks szkolny na Sempolnie. Ten Ciacesku i Krolowa by sie zgadzali
              Pozdrawiam
          • Gość: ewa Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA IP: *.dozamel.com.pl 20.09.04, 11:23
            z czerwonej cegły na Sępolnie i poniemiecka to SP nr 45
            Istnieje do dzisiaj, ale to nie XI LO
            • Gość: Kawka Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA IP: *.ie.pwr.wroc.pl 18.10.04, 12:48
              XI LO zajmowalo połowę budynku przy Krajewskiego, po stronie Kosynierów
              Gdyńskich, do 1961 lub 62. Potem zostało przeniesione na Spółdzielczą, do
              nowego budynku( bawilem sie na budowie-wczesniej byly tam ogrodki)
          • Gość: Paweł Bartoszewicz Re: XI LO wspomnienia IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.01.08, 13:53
            Cześć. Ja chodziłem w latach 1956-1960. Nie mam niemiłych wspomnień.
            Jedynie to, że mi się niechciało uczyć. Ale okazało sie, że ci
            najsłbsi i tak byli lepsi od najlepszych w innych szkołach.
            Pozdrawiam - Paweł Bartoszewicz
            p.bartoszewicz@interia.pl
      • Gość: Iwona Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 22.10.04, 13:57
        Ta słynna polonistka to pani profesor Nowińska.I rzeczywiście
        była "słynna".Lekcje polskiego bardzo dobrze pamiętam i nie powiedziałabym że
        wspominam je mile.Samą szkołę i innych nauczycieli wspominam z
        sentymentem.uczyłam się w 11-stce w latach 1985-1989.Chciałabym żeby moja córka
        dostała się tam.Pozdrawiam
        • Gość: ja Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA IP: *.amsnet.pl 26.10.04, 08:18
          Oj, dostanie się na 100%, przecież tam jest minimalny próg, jeśli chodzi o
          ilość punktów przy przyjęciu. Niestety!
    • Gość: naja Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA IP: *.wroc.gazeta.pl 06.08.04, 13:28
      Gardzińska była absolutnie jedyną osobą, która mogła mi wytłumaczyć
      niewytłumaczalne czyli rachunek prawdopodobieństwa. Poza tym cała moja klasa
      (rocznik '97)bardzo Gardzińską szanowała. Ja akurat jestem matematyczną
      kretynką ale dzięki niej nie oszukują mnie w sklepie, umiem sobie wyliczyc
      podatek i wiem co to znaczy, jak sukienka jest 20% tańsza ;-)
      W ogóle chętnie bym się cofnęła do XI LO, bo czułam się tam fantastycznie.
      A pana Michalewskiego będę pamiętać do grobowej deski. Uczył nas samodzielnego
      myślenia i chwała mu za to.
      • Gość: Kart Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.04, 09:37
        Czy ktos z was cos wie o planowanym spotkaniu?
        • Gość: Kaśka Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 18.10.04, 20:27
          Spotkanie odbędzie się 23-24.09.2005. Zaglądajcie na stronę www.lo11.com
          prowadzoną przez Jonatana, ucznia III klasy. Od kilku dni razem z
          administratorem uruchamiają dział dla absolwentów, ja pracuję w sekretariacie
          uczniowskim i będę w kontakcie z tymi, którzy zechcą się odezwać. W pilnych
          sprawach piszcie do mnie lipkakatarzyna@interia.pl, za parę dni pewnie ukaże
          się na stronie kontakt na szkołę, tylko dla spraw absolwentów. Będzie też lista
          tych, którym udało się przetrwać całe 4 lata, ale ponieważ sama ją
          opracowywałam, mogą być jakieś nieścisłości. Bardzo proszę o wszelkie uwagi na
          ten temat. Przysyłajcue wiadomości na temat swoich wychowawców i nauczycieli,
          bo bardzo mi to pomoże. Spotykamy się co jakiś czas, jeśli ktoś chce pomóc, to
          zapraszam. Kaśka
          • Gość: TIRAMISU Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA IP: 195.43.174.* 08.11.04, 16:05
            Boze dopiero teraz znalazlam te strone.Az mi sie lezka w oku zakrecila.Od kilku
            lat mieszkam za granica ale gdy tylko jestem we Wroclawiu i przechodze kolo
            mojego liceum to bardzo sie wzruszam.A kto pamieta p.Jakszycka ?A p.Nowinska z
            ktora mialam zaszczyt miec lekcje z j.polskiego.Ale to byly fajne czasy !!!
            • rozwoodka Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA 09.11.04, 21:54
              ja pamitam Jakszycka, ale Nowinska chyba nie..czego ona uczyla?
              • italka2 Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA 10.11.04, 11:35
                Nowinska uczyla polskiego.Byla postrachem calej szkoly.Do tej pory sni mi sie
                po nocach!!
                • rozwoodka Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA 12.11.04, 16:05
                  Polskiego uczyla mnie taka troche prosiakowato wygladajaca babka, wszyscy
                  mowili ze doktorat robila. Nie moge sobie przypomniec jej nazwiska, ale miala
                  takie dosyc krotkie rodawo-blond krecone wlosy i ogolnie to figurke miss Piggy.
                  • fargosia Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA 14.12.04, 22:40
                    rozwoodka napisała:

                    > Polskiego uczyla mnie taka troche prosiakowato wygladajaca babka, wszyscy
                    > mowili ze doktorat robila. Nie moge sobie przypomniec jej nazwiska, ale miala
                    > takie dosyc krotkie rodawo-blond krecone wlosy i ogolnie to figurke miss
                    Piggy.

                    Trafiłam wczoraj na ten wątek przypadkiem i później pół nocy straciłam,
                    usiłując sobie przypomnieć to nazwisko. To pani profesor Frąszczak.
                    Pozdrowienia dla wszystkich absolwentów "jedenastki".
                    • rozwoodka Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA 15.12.04, 17:59
                      Dziekuje :-)))) ja spedzilam nie wiem ile nieprzespanych nocy ale za nic nie
                      moglam sobie nazwiska przypomniec, ale widac ze dobrze opisalam ;-))))

                      Aha, skonczylam jedenastke w 1983 roku, bylam w klasie matematyczno -
                      fizycznej. Pozdrawiam wszystkich ktorzy pamietaja rowniez:
                      "Wiewore" od fizyki
                      moja wychowawczynie "Wittbrodtt" od matmy
                      No i Misiejuka od rosyjskiego, ktory po czterech latach mojego pobytu w liceum
                      przeistoczyl sie w "Misia" ktory olewal czy my sie tego rosyjskiego nauczymy
                      czy nie.
                      • Gość: kart Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.05, 22:23
                        Wszystkich zainteresowanych XI LO zapraszam na strone www.lo11.com
                        • Gość: Bashah Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA IP: *.orange.pl 24.01.06, 10:33
                          Chryste... strona jest fatalna. wygląda jak strona jakiegoś przedszkola nr 11.
                          Trzeba było dowalić więcej baranków i dziewczynek. Moze jeszcze jakieś
                          kwiatuszki. Coś strasznego....:(
                          • Gość: z obozu Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA IP: *.wroclaw.mm.pl 27.01.06, 22:18
                            Może fatalna dla Ciebie, ale nie dla tych którzy uczęszczali do tego liceum za
                            panowania pana Maleszki, może właśnie Ty masz coś wspólnego z jego pochodzeniem
                            (wnuk ?), więc dodanie jakiegoś kwiatka czy baranka to bardzo dobry pomysł,
                            dodaj swoje zdjęcie w objęciach pana Maleszki.
                            • Gość: Mariola Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.06, 20:04
                              hmmm, no taka stara to nie jestem. Jestem z pokolenia maturalnego 96. A twoja
                              wypowiedź jest troszkę sprzeczna ze sobą, nie wydaje ci się?
                              Ta szkoła była i będzie gó..ana ze względu na kadrę nauczycielską.
                            • Gość: Krasnal Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA IP: *.orange.pl 30.01.06, 11:51
                              Co za gó.. w głowie maja osoby po panowaniu pana Maleszki... Czy niepowodzenia
                              seksualne też tłumaczysz panem maleszką?? Chryste... A strona tak jak pisze
                              bashah jest fatalna. Poprostu wejdź na nia i zobacz a nie buracz na forum.
                              Forum o Waszych przejściach tez jest coś pt: obóz K. w XI kto przezył. Tam się
                              wyżal z całą resztą poszkodowanych zuczków
                  • Gość: wujo Re: XI LO IP: *.promax.media.pl 05.08.15, 19:08

                    Oj ona wredna była
        • Gość: Kaśka Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 19.11.04, 18:41
          Zapraszam wszystkich zainteresowanych na stronę www.lo11.com/, znajdziecie tam
          link do strony absolwentów, forum dla Was i wiadomości na temat zjazdu. Na
          stronie absolwentów podane są kontakty dla tych, którzy będą mieli problemy z
          zalogowaniem się na forum.
          • Gość: gość Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.04, 23:11
            Szukam Julity Grześkowiak - absolwentka z 1967 roku
            • Gość: olo Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA IP: *.idea.pl 12.04.05, 23:44
              Obecnosc na spotkaniu we wrzesniu obowiazkowa pamietajcie
              • Gość: olo Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.05, 00:56
                Co sie wlasciwie dzieje ze strona jedenastki. Od pewnego czasu forum jest
                niedostepne a to przed planowanym zjazdem nie jest najlepsza sytuacja. Czy ktos
                moze wytlumaczyc o co chodzi ( w miare mozliwosci bez odwolywania se do teori
                spiskowej )
                • Gość: Bal Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA IP: *.idea.pl 05.09.05, 22:32
                  Strona juz dziala zrobila sie co prawda nieco skomplikowana ale niech tam.
                  Za pare dni zjazd a tam na poczatku forum wisi watek o obozie i to nie
                  harcerskim. Zrobilo sie troche przykro wiec znalazlem ten stary watek i
                  podbijam go do gory.
                  Do zobaczenia na zjezdzie
                  • Gość: Bal Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.05, 17:31
                    Może teraz jakieś refleksje po zjezdzie. Oficjalna strona lo11 nadal dziala
                    nieco kulawo wiez moze tu.
                    Zjazd wypadl niezle pomimo niezbyt duzego naglosnienia.Szczegolnie na balu
                    frekwencja byla niezla.
                    • Gość: Madzia Re: XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA IP: *.orange.pl 10.01.06, 09:53
                      Mieliśmy przybyć na zjazd ze znajomymi z tej szkółki, niestety stwierdzilismy
                      że lepiej wybyc gdzieś do miasta niz spotykać panią Pietrzak (jesli jeszcze tam
                      jest)która biegała za nami za winklem żeby przyłapać nas na fajce.
                      Od czasu wyjścia z tego LO, raczej nikt z mojego rocznika jej nie odwiedza,
                      zresztą po co i do kogo niby mielibyśmy przyjść....
                      Nauczyciele nie raczyli nawet pojawic się na naszej studniówce- część była
                      raptem do 23.00. Za zorganizowanie półmetka całej szkole i całemu rocznikowi i
                      naszym rodzicom sie oberwało.
                      Była jeszcze jedna kobitka, wiecznie organizowała Dni ziemi (to był koszmar).
                      Ogólnie szkoła była nudna, nic sie w niej nie działo, wiecznie były problemy,
                      wieczne zmiany nauczycieli ( potem wyniki na maturze..). AA i pani od geograii
                      ( nie pamietam danych) którą wyprawiało się z równowagi równomiernym
                      skrzypieniem krzesełek.:)I pani Gardzińska z siną twarzą, i pani kardysz z 1
                      bardziejszą... jak wiechała maluszkiem w drzewo przy szkole.... szkoła skandal.
                      dziecka tam nie posle.
                      Pozdrawiam
                      • Gość: Kart 11E- rocznik 68 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.06, 20:33
                        Może się ktoś znajdzie z 11E rocznik 68 ?
                        • Gość: gość Re: 11E- rocznik 68 IP: *.wroclaw.mm.pl 02.04.06, 20:01
                          rocznik 68 - matura czy rozpoczęcie nauki
                          • Gość: Kart Re: 11E- rocznik 68 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.06, 16:46
                            Matura 68 klasa E
                            • Gość: gość Re: 11E- rocznik 68 IP: *.wroclaw.mm.pl 05.04.06, 19:48
                              co teraz porabiasz, czy nadal mieszkasz w tej dzielnicy tzn. w okolicach 11-tki
                              • Gość: Kart Re: 11E- rocznik 68 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.06, 14:01
                                kjanusz10@poczta.onet.pl
                                Zapraszam
                                • Gość: gość Re: 11E- rocznik 68 IP: *.wroclaw.mm.pl 05.05.06, 23:38
                                  Wilczyński, był moim "wychowawcą" - kto go pamięta - łacinnik
                                  • Gość: gość Re: 11E- rocznik 68 IP: *.wroclaw.mm.pl 06.05.06, 21:27
                                    moim wychowawcą też był Wilczyński, ale matura 67, czy rocznik 68 to
                                    rozpoczęcie nauki w XI
                                    • Gość: gość Rocznik 67 IP: *.wroclaw.mm.pl 06.05.06, 21:39
                                      Kto kończył w 67, poszukuję Julity z domu Grześkowiak
                                      • Gość: gosc Re: Rocznik 67 IP: *.wroclaw.mm.pl 09.05.06, 21:45
                                        ja znałam Julitę Grześkowiak, ale nie wiem gdzie dzisiaj mieszka,
                                        • Gość: gość Re: Rocznik 67 IP: *.wroclaw.mm.pl 13.05.06, 21:54
                                          chodziłaś z nią do XI ?
                                        • Gość: gość Re: Rocznik 67 IP: *.wroclaw.mm.pl 20.05.06, 21:48
                                          ja pamiętam Joasię Przeklasę
                                          • Gość: absolwent Re: Rocznik 67 IP: *.wroclaw.mm.pl 10.06.06, 23:13
                                            ok kto pamięta "łacinnika" Wilczńskiego był super wychowawcom, takich brakuje
                                            dzisiaj
                                            • Gość: gość Re: Rocznik 67 IP: *.wroclaw.mm.pl 12.06.06, 23:06
                                              był moim wychowawcą, wspominam go mile
                                        • Gość: gosc Re: Rocznik 67 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.10.06, 23:08
                                          Julita mieszka w Niemczech, ale nic wiecej o niej nie wiem
                                        • Gość: jolie grezkola Re: Rocznik 67 IP: *.dip.t-dialin.net 21.03.11, 23:23
                                          Znam Julite, mieszka w Niemczech, kto jej poszukuje? kontakt emailem:
                                          joandjul1120@web.de

                                          20.03.2011
                                  • Gość: jolie grezkola Re: 11E- rocznik 68 IP: *.dip.t-dialin.net 21.03.11, 23:32
                                    wilczynski byl tez moim wchowawca, matura 67, kontakt emailem:
                                    joandjul1120@web.de

                                    20.03.2011
    • Gość: biwa Re: XI LO wspomnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 10:19
      czy ktoś ma kontakt z Andrzejem Roszkowskim - abselwentem 1963/?/. Wiem że jest
      gdzieś za granicą, ale gdzie, itp.
      • Gość: kart Re: XI LO wspomnienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.06, 19:56
        Może na początku nastepnych 10000 wpisów na tym forum jakos sie zaktywizujemy i
        kiedys dogonimy w tym II LO. Pozdrawiam wszystkich absolwentów
        • Gość: taki jeden Re: XI LO wspomnienia IP: 208.40.29.* 02.10.06, 19:05
          Dopiszę się i ja wobec tego, matura rocznik ‘79
          • Gość: Chłopak-były Re: XI LO wspomnienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.06, 21:41
            Dziewczyny z 11E matura 68 co robicie
            • Gość: Chlopak-byly Re: XI LO wspomnienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.07, 21:15
              No widze dziewczyny ze mnie nie lubicie.
              Zycze wszystkim absolwentom Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku
              • Gość: Bela Re: XI LO wspomnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.07, 21:44
                Czy zaglada tu czasem ktos z 11E matura 68
                Szukam przyjaciol
                • Gość: gosc Re: XI LO wspomnienia IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.04.07, 00:04
                  mnie interesuje matura67, a to tylko 1 rok wiec moze beda wspolni znajomi
                  • Gość: Bela Re: XI LO wspomnienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.07, 16:58
                    Z rocznika 67 nie znam niestety nikogo no może parę osób z widzenia.
                    To ciekawe, że kiedyś różnica jednego roku tak wiele znaczyła.
                    Pozdrawiam Bela
                    • ajtra Re: XI LO wspomnienia 18.08.07, 16:55
                      Z czasów Maleszki pamiętam:
                      Krzykowską(polonistka),
                      Błęckiego (super przystojniak z niego był. Świeć Panie nad jego
                      duszą),
                      Kafelko( historyka)
                      Monsuna(geografa)
                      Renet (fizyczkę)
                      • Gość: absolwent66 Re: XI LO wspomnienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.07, 12:06
                        Pan od historii nazywał się Witalis Kapelko ( a nie Kafelko). Pozdr
                        • Gość: ziutas Re: XI LO wspomnienia IP: *.wroclaw.mm.pl 23.09.07, 14:46
                          czy ktoś pamięta ZIUTASA z iv a --matura"84( wychowawca P.Misiejuk)
                          mój adres ebs3@op.pl
                          • Gość: teriero Re: XI LO wspomnienia IP: *.wro.vectranet.pl 02.12.07, 14:35
                            Ziutas,czy to ty z którym chadzaliśmy do"Kasieńki".

                            Jacenty-podówczas właściciel białej Kelly.
                            • Gość: gość Re: XI LO wspomnienia IP: 66.60.238.* 14.12.07, 04:23
                              Ziutek.
                              Pewnie ze Cie pamietamy.
                              Na zjezdzie Cie nie bylo.
                              mildom@wp.pl
                              odezwij sie.
                      • Gość: Dagucha Re: XI LO wspomnienia IP: *.ip.telfort.nl 09.12.10, 21:12
                        jestem córka Zbigniewa Bleckiego...jestem wzruszona gdy o Nim czytam...szkoda,ze tak szybko odszedl...byl fantastyczny tatusiem i z tego co wiem kochal swoich uczniów...a oni mu ta milosc odwzajemniali...pozdrawiam
                        • Gość: alodia1949 Re: XI LO wspomnienia IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.11, 23:55
                          Też chodziłam do XI za czasów Maleszki i przez 2 lata uczył mie, niestety. Jaki pan, taki kram, czyli koszmar.
                          Maturę robiłam w jednej klasie z Juitą Grześkowiak i Joasią Przeklasą.
                          Widziałam w internecie, że budynek remontują.
                          • Gość: jolie grezkola Re: XI LO wspomnienia IP: *.dip.t-dialin.net 21.03.11, 23:40
                            tez robilam mature z Julita,67, mieszka w Niemczech. Tego nauczyciela sobie nie przypominam. kontakt emailem:
                            joandjul1120@web.de

                            20.03.2011
                        • Gość: Kart Re: XI LO wspomnienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.11, 01:07
                          Byłem w 1967 na obozie wędrownym w Bieszczadach z prof. Błęckim i prof. Bauerem.
                          Bardzo miło to wspominam. Profesor Błęcki wyglądał wtedy bardzo młodon i był brany za jednego z nas, wynikały z tego zabawne nieporozumienia...
                    • Gość: Paweł Bartoszewicz Re: XI LO wspomnienia IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.01.08, 21:01
                      Dobrze nie pamiętam, ale chyba mój młodzszy o 7 lat brat Jerzy
                      kończył wtedy.
                      Jego adres: j_bartoszewicz@o2.pl
                      Pozdrawiam - Paweł Bartoszewicz - 1956 - 1960.
                      p.bartoszeiwcz@interia,pl
                      • Gość: gość Re: XI LO wspomnienia IP: *.wroclaw.mm.pl 12.01.08, 10:30
                        czy Twoja mama była nauczycielką
                        • bolobolo3 Re: XI LO wspomnienia 12.03.09, 01:23
                          Ciekawe dlaczego to Jedenestka dopracowała się dwóch wątków, tego tu
                          i tego "obozowego".
                          Czy naprawde było tak traumatycznie żeby to pamiętać po tylu latach.
                          Czy naprawdę niektórzy przeżyli to jak wojnę?
                          • Gość: jas Re: XI LO wspomnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 20:53
                            Wierz mi - dla wielu z nas czasy Jana Maleszki BYŁY traumatyczne. Dla mnie
                            akurat nie, bo należałem do tych, którzy starali sie uczynić traumą jego życie -
                            np. przemalowanie jego zielonego opla - chyba kadeta - na brązowy kolor, którym
                            to w ramach 'czynu społecznego' malowaliśmy ogrodzenie dookoła szkoły; eh, były
                            czasy, były. I żeby nie było: należało mu sie.
                            • bolobolo3 Re: XI LO wspomnienia 27.07.09, 17:48
                              Mnie też Maleszka nie uczył ale oczywiście parę razy miałem z nim do
                              czynienia i wiem, że mu się należało ale ten wątek "koncentracyjny"
                              to chyba przesada
                              • Gość: Jasio Re: XI LO wspomnienia IP: *.centertel.pl 06.06.10, 21:32
                                Może ktoś wie co jest teraz w dawnej jedenastce. Dawno już tam nie
                                byłem
                                • Gość: jas Re: XI LO wspomnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.10, 21:59
                                  W dawnej jedenastce jest cały czas to samo - XI liceum ogólnokształcące :/
                                  • Gość: JURAS Re: XI LO wspomnienia IP: *.centertel.pl 13.08.11, 07:13
                                    XI LO było do roku 1963 w 2/3 budynku przy ul. Krajewskiego i przeniosło się 1.09.1962r. do budynku przy Spółdzielczej. Oprócz Maleszki, to co pamiętam był Manelski, Królowa, Kapelko, Monsun, Paradowski, Mosińska, Tracz, Bauer, Pigmej, Chemiczka- "powtórka od wodoru", Wilczyński, Miklos i coraz to mniej się pamięta. Moje dzieci (jest ich trójka) też zaliczyły jeszcze XI LO , a nie 19 Zespół Szkół. Złych i niemiłych rzeczy już się niepamięta, a dobre wspomnienia zostają. Z pozdrowieniem "Rocznik 62-65"
                                    • hokpisz Re: XI LO wspomnienia 06.09.11, 21:19
                                      Wyglada na to,ze podobnie jak Ty zdalam mature w 65 roku,Chodzilam do kl,c a wychowawca byl Monsun a potem Miklos,Wedlug mojej pamieci to 11 liceum i szkole podstawowa jednoczesnie przeprowadzalam zaraz po zdaniu egzaminu wstepnego do 11 liceum w 1961 roku,Pamietam to dobrze,od 1-7 klasy chodzilam na ul,Krajewskiego a juz do liceum na ul,Spoldzielcza,sama mieszkalam na ul,Dembowskiego
                                      pozdrawiam Halina Okpisz (Kaczynska)
                                      • bolobolo3 Re: XI LO wspomnienia 23.01.12, 00:17
                                        Pozdrawiam wszystkich !
                                      • Gość: Maciek Re: XI LO wspomnienia IP: *.lightspeed.hstntx.sbcglobal.net 26.02.12, 02:06
                                        To prawie ten sam rocznik ... ja zdawalem mature w '66 - klasa "D"
                                        Sporo osob bylo na 50 rocznicy powstania ogolniaka , ja przypadkowo we Wroclawiu w tym czasie i nie omieszkalem sie zjawic ...
                                        Mile wspomnienia ...
                                        Pozdrawiam wszystkich i nowym rocznikom wszystkiego naj ...
                                        Maciek (Texas)
                                        PS.
                                        Maleszka mial ostre powiazania z komuna i nie nalezal do najsympatyczniejszych osob.
                                        Ja mile wspominam prof. Bauera od niemieckiego
                                        • bolobolo3 Re: XI LO wspomnienia 21.07.15, 15:40
                                          Uwaga wszyscy w tym roku (2015) jest organizowany zjazd absolwentów z okazji 60-lecia szkołyWpisz swoją odpowiedź
    • bolobolo3 60-lecie 11 lo Wrocław 21.07.15, 15:47
      Uwaga! 60 - lecie szkoły 25.09.2015
    • Gość: wujo matura '84 Re: XI LO IP: *.promax.media.pl 05.08.15, 19:15
      Pozdrawiam wszystkich absolwentów
      Malecha (już nie dyrektor) uczył mnie przez pierwsze trzy lata polskiego, potem w klasie maturalnej przejęła nas taka starsza nauczycielka - świetna babka i pedagog - niestety nie pamiętam nazwiska. Kawał chama i esbeka z niego był, ale po latach..., wychowali nas na ludzi. My, B-klasa często beczeliśmy na jego przywitanie gdy wdrapywał się po schodach do świetlicy (gdzie mieliśmy lekcje, taka boczna salka) i "witał się" z baranami. Straszny antysolidarnościowiec, tępił nas za znaczki w kołnierzykach i biało-czerwone stroje w rocznicę stanu wojennego. Na polskim miał jedyną słuszną interpretację tego "co poeta miał na myśli" i biada temu, kto myślał odmiennie. Miał swoich 2-3 faworytów, którym na lekcjach pozwalał polemizować (wynikały z tego niezłe dyskusje), ale i tak na koniec "ustawiał wszystkich do pionu" i jego było na wierzchu. Nie żałuję tego, że miałem z nim polski, choć pewnie mogło być lepiej - przeżyłem.
      Nauczyciele, których pamiętam:
      - p. Rożek (j. niemiecki) - fajna babka pod każdym względem, połowa chłopaków się w niej podkochiwała.
      - p. Siedlecka "Żużu, Żużeta" (chemiczka), przez dwa ostatnie lata nasza wychowawczyni. Jedno oko na Maroko, a drugie na Kaukaz. Przetykanie zlewów kwasem azotowym (do wiadomego skutku - ale to my byliśmy idiotami). Iksiński do odpowiedzi, zeszyt pokaż. Co to jest: brak numeru lekcji, nie ma marginesu, temat niepodkreślony - siadaj nic nie umiesz DWA. Ogólnie poczciwa babka z niej była, tylko "gupia" taka. Chemię lubiłem i umiałem, ale miałem u niej jak u pana boga za piecem w konsekwencji dwóch wydarzeń. 1) oberwałem "chemią" po oczach w wyniku wystrzału korka z próbówki - oj przez dwa tygodnie grałem chorego. 2) wciągnąłem ją jako moją ciotkę do kolejki po żelazka (1983 rok), gdy jej ślinka ciekła, a ja już byłem blisko. A afera na wycieczce szkolnej ze znalezioną u nas w pokoju baterią kilkunastu butelek po wódce (były w szafie) i naszą jedną pełną, gdy Żużeta była przekonana, że to my wypiliśmy je poprzedniej nocy i dopiero Wuefistka (???) jej wytłumaczyła, że to niemożliwe (wypiliśmy butelkę wina na trzech - he he).
      - p. Jeżewski - poczciwy biedny facet od PO
      - p. Misiejuk - poczciwy gog od ruskiego. Jakie myśmy se "jaja" z niego robili, podobnie jak z geograficy (???). Dobrze, że nas ze szkoły nie wywalili. Po latach muszę przyznać: przeginaliśmy i to strasznie.
      - p. Wittbrot - świetna matematyczka
      - p. Kurlej - nasza wychowawczyni przez pierwsze dwa lata, potem też miała na nas oko (w tym dobrym tego słowo znaczeniu). Biologii nas nauczyła.
      - p. Bulak - (fizyczka) szurnięta komunistka i czerwonoharcerka. Jak umarł Breżniew przyszliśmy z biało-czerwonymi wstążeczkami wpiętymi w ubrania z ostentacyjną radością na twarzach - kobieta się rozryczała i nie mogła zrozumieć, że on nie był naszym ojcem i przewodnikiem. Ogólnie do fizyczek mielismy pecha: w ciągu czterech lat nauki przerobiliśmy ich sześć, w tym jedną nimfomankę.
      - p. Wilczyński - za te dwa lata łaciny jestem mu wdzięczny do końca mego żywota. Całkowite przeciwieństwo Malechy. Moje humanistyczne "ego" to w dużej części jego zasługa.
      - p. Szpilewska - świetny historyk, fantastyczny pedagog. W historii pokazywała nam związki przyczynowo-skutkowe, uczucia, ambicje, logikę - potem dopiero daty. Surowa nauczycielka, ale sprawiedliwa. Do annałów przejdzie jej odpowiedź na nasze prośby o niepytanie na którejś lekcji w okresie przedmaturalnym. Pani Profesor, gdzie Pani ma serce? "Ja nie mam serca, ja mam pompę ssąco-tłoczącą". ... i jednak na tej lekcji NIE pytała.
      Klasa maturalna, historia XX wieku. "Piszemy notatkę (piszemy, co nam dyktuje), teraz proszę zamknąć zeszyty, powiedziałam NIE notujemy i opowiadała nam prawdę. A teraz proszę znowu otworzyć zeszyty... . To ona zaszczepiła we mnie miłość do historii.

      Z naszej b-klasy 11 osób zdawało na medycynę, 9 ją ukończyło (w tym ja)- to chyba o czymś świadczy. XI LO to najpiękniejszy okres w moim życiu. Tam poznałem wspaniałych ludzi i przyjaciół, którzy mnie ukształtowali i cała reszta jest konsekwencją tych czterech lat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka