agalew
21.06.07, 23:31
mam wielki problem z sasiadka , ktora jest psychicznie chora.....od kilku m-cy
nie bierze lekow, przecina kable na klatce schodowej, urzadza codiennie awantury
typu: ktos mi kradnie wode z komina. Stała sie bardzo uciążliwa przez to i
niebezpieczna-bo nie wiadomo co jej przyjdzie do głowy. Awanturuje sie
praktycznie 24 godz na dobę, jest bardzo pobudzona, prawie nie śpi.Wezwana
policja spisała ze mna protokół a jak sąsiadka im drzwi nie otworzyła pojechali
do domu.Na tym zakończyła sie interwencja.Ona poczuła się pewnie i awanturuje
sie jeszcze bardziej. Mam w domu 2 małych dzieci, które się boją. Krzyki są
straszne. Co mogę zrobić? Mam wrazenie,ze policja zareaguje dopiero wtedy kiedy
ona cos zrobi albo ja już kiedyś nie wytrzymam tego.Pomóżcie!!!