marcin.1
02.07.07, 10:45
Ładnych parę tygobni temu z wielkim szumem ogłoszono w mediach iz jaśnie nam
panującemu ZDiK-owi udało się wreszcie wyłonic (znalezc) wykonawce przebudowy
ul. Lotniczej. Jedynym warunkiem jaki stawiał wykonawca miało byc podobno
przejecie całosci placu budowy. NaweT miało udac sie skończyc tą przebudowe w
zaplanowanym wczesniej terminie (mimo blisko rocznego opóźnienia -
wynikającego oczywiscie z zawiłych przepisów dotyczących zamówień
publicznych, a nie opieszałości i niekompetencji samego ZDiK-u.
Tymczasem kilka dni po owych głosnych oświadczeniach - już nieco ciszej -
ogłoszono że śą jeszcze pewne "drobne" trudnosci - tzn że nie udało się
jeszcze przejąć wszystkich (chyba jednej) działek na trasie przebudowy.
Bardzo mnie to zaintrygowaóo, gdyż już po blisko roku od planowanego terminu
rozstrzygniecia przetargu okazuje sie że nie jest jeszcze całkowicie
przygotowany teren pod budowe. Więc co oni chcieli rozstrzygać?
I na kogo tym razem spróbują zwalic winę - bo zgodnie z niedawną wypowiedzią
jednego z dyrektorów ZDiKu instytucja ta działa niezwykle prężnie i realizuje
95% załozonego planu.
Jestem ciekaw czy - jeżeli okaże sie że spartolono tą inwestycje i
rzeczewiscie do tej pory nie wykupiono wszystkich działek Jaśnie Nam Panujący
Prezydent wyciągnie wobec podwładnych jakies konsekwencje. Jeśli nie w trosce
o samych wrocławian, to może po to by udało nam sie zaoszczędzić wstydu przy
organizacji "EURO 2012".Bo trudno będzie gosciom stojącym w kilometrowych
korkach uwierzyć że ZDiK plan wykonał (w 95 %), tylko jakoś dróg nie udało
się zbudować)
Jednym słowem ciekawe co nowego słychac w kwesti przebudowy ul. Lotniczej.