Stan wiedzy młodzieży

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.12.01, 17:14
Dlaczego polska mlodziez tak zle wypadla w miedzynarodowym porownaniu poziomu
wiedzy szkolnej, ogolnej itp. (patrz doniesienia Gazety) ? Mieszkam w
dzielnicy, ktora zamieszkuja liczni obcokrajowcy lacznie z Zydami (zwlaszcza z
Polski, Rosji i Izraela). Mlodziez zydowska odroznia sie od reszty tym, ze nie
traci czasu na szwedanie sie po knajpach czy dyskotekach, w szkole bardzo
dobrze sie ucza, z jezykow obcych sa najlepsi, w rekach ciagle trzymaja jakies
ksiazki itp. Zaraz za nimi co do skonkretyzowanych celow zyciowych i daznosci
studiowania jest nasza polska mlodziez, potem dlugo, dlugo nikt.... a
nastepnie "ida" Jugoslawianie i Turcy. Ci tez realnie patrza na zycie. Dlaczego
wiec w Polsce nasza mlodziez tak zle wypadla na tle miedzynarodowym. Zaryzykuje
stwierdzenie, ze obecny brak pieniedzy w budzecie panstwowym (co pociaga za
soba brak dotacji m.in. na szkolnictwo, a co za tym idzie: biedna szkola =
nudna szkola = brak motywacji do osiagania wyzszych celow przez uczniow) za
kilka lat bardzo negatywnie Polska odczuje.
    • Gość: BreslY Re: Stan wiedzy młodzieży IP: *.ch.qub.ac.uk 06.12.01, 17:56
      Gość portalu: Bartek napisał(a):

      > Dlaczego polska mlodziez tak zle wypadla w miedzynarodowym porownaniu poziomu
      > wiedzy szkolnej, ogolnej itp. (patrz doniesienia Gazety) ? Mieszkam w
      > dzielnicy, ktora zamieszkuja liczni obcokrajowcy lacznie z Zydami (zwlaszcza z
      > Polski, Rosji i Izraela). Mlodziez zydowska odroznia sie od reszty tym, ze nie
      > traci czasu na szwedanie sie po knajpach czy dyskotekach, w szkole bardzo
      > dobrze sie ucza, z jezykow obcych sa najlepsi, w rekach ciagle trzymaja jakies
      > ksiazki itp. Zaraz za nimi co do skonkretyzowanych celow zyciowych i daznosci
      > studiowania jest nasza polska mlodziez, potem dlugo, dlugo nikt.... a
      > nastepnie "ida" Jugoslawianie i Turcy. Ci tez realnie patrza na zycie. Dlaczego
      >
      > wiec w Polsce nasza mlodziez tak zle wypadla na tle miedzynarodowym. Zaryzykuje
      >
      > stwierdzenie, ze obecny brak pieniedzy w budzecie panstwowym (co pociaga za
      > soba brak dotacji m.in. na szkolnictwo, a co za tym idzie: biedna szkola =
      > nudna szkola = brak motywacji do osiagania wyzszych celow przez uczniow) za
      > kilka lat bardzo negatywnie Polska odczuje.

      Ze odczuje to jasne. Juz odczuwa to ze w latach 80' wyjechala fura doskonale
      wyksztalconych i stosunkowo mlodych ludzi. A Polska to odczuje za pare lat ale
      odczuwac bedzie przez paredziesiat. Jak chodzi o splot edukacji, nauki i
      cywilizacji pewne procesy zajmuja dziesiatki lat. Konsekwencje zaniedban trwaja
      tyle samo. Jest we Wroclawiu pewna firma high-techowa (nie mam upowaznienia do
      wyjawienia szczegolow), ktora w tej chwili nosi sie z zamiarem otworzenia nowego
      zakladu, ktory ma zatrudnic cos 100 osob, glownie z wyksztalceniem powyzej mgra.
      Firma wchodzi przebojem na swiatowe rynki od USA po Japonie, byla w stanie nawet
      w Niemczech odebrac klientow Siemensowi. Firmy by nie bylo, gdyby zaraz po wojnie
      pewna grupa ludzi, pod wodza pewnego profesora nie zajmowala sie pewnym
      ezoterycznym zakatkiem fizyki. Zatem od momentu zalozenia pewnej katedry do
      powstania firmy high-tech uplynelo 40-50 lat. Jezeli dzis podejmowane jest iles
      decyzji typu: rzucam te calki i zajmuje sie akwizycja - to to znaczy ze nie
      powstanie iles tam zupelnie sensownych ekonomicznie firm za jakis czas.

      Natomiast przyczyny tego o czym piszesz sa dla mnie trudne do ogarniecia. I na
      pewno sa wielorakie. Chetnie bym posluchal jakiejs wywazonej dyskusji na ten
      temat.

      • Gość: Manon Re: Stan wiedzy młodzieży IP: 10.0.3.* 07.12.01, 11:11
        Mnie tez dziwi slaba pozycja polskiej mlodziezy w skali miedzynarodowej. Z tego
        co pamietam przebywajac w Niemczech pod koniec lat 80tych poziom nauczania w 4
        klasie naszej podstawowki odpowiadal mniej wiecej poziomowi z ich 4 klasy
        gimnazjum ( 4 lata roznicy ). Z pewnoscia istotny jest fakt, ze kazdy kto ma
        troche oleju w glowie i wyksztalcenie wyzsze niz mgr ucieka na zachod. Tam
        placa i doceniaja nauke. Nie sadze jednak, ze przez 15 lat poziomy wiedzy
        zamienily sie miejscami, choc ogolnie da sie zauwazyc postepujacy debilizm w
        spoleczenstwie.

        Pozdrawiam,

        M.
        • Gość: duzY Re: Stan wiedzy młodzieży IP: *.dtvk.tpnet.pl 07.12.01, 11:52
          A mi się zawsze wydawało, że wiedza ogólna polskiej młodzieży jest duzO większa
          niż Niemców czy Amerykanów. Pierwsi nie za bardzo znaja nazyw ktrajów
          sąsiadujących lub nazwisko kanclerza (wiedza czerpana z niemieckiej TV - też
          oceniali te badania) drudzy wiedza natomiast tylko że jest Ameryka a reszta
          to ... nieważne, no chyba, że jest jeszcze Paryż (miejsce wycieczek do Europy -
          co to Europa?)
          Może metodologia badań była taka, że wiedza, a właściwie jej brak, nie został
          (według naszych schematów) właściwie oceniony.
          Pzdr.
          • Gość: ssaczek Re: Stan wiedzy młodzieży IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.12.01, 12:22
            Gość portalu: duzY napisał(a):

            > A mi się zawsze wydawało, że wiedza ogólna polskiej młodzieży jest duzO większa
            >
            > niż Niemców czy Amerykanów. Pierwsi nie za bardzo znaja nazyw ktrajów
            > sąsiadujących lub nazwisko kanclerza (wiedza czerpana z niemieckiej TV - też
            > oceniali te badania) drudzy wiedza natomiast tylko że jest Ameryka a reszta
            > to ... nieważne, no chyba, że jest jeszcze Paryż (miejsce wycieczek do Europy -
            >
            > co to Europa?)
            > Może metodologia badań była taka, że wiedza, a właściwie jej brak, nie został
            > (według naszych schematów) właściwie oceniony.
            > Pzdr.

            Zgadzam się z tym!
            Tylko że to co zaszło w świecie niby bardziej cywilizowanym to: brak
            zainteresowań, poza tym jak sobie zrobić dobrze. Moim skromnym zdaniem to nie
            bieda szkoły a dobrobyt w domu (jak na nasze warunki)doprowadza do debilizmu
            naszą rodzimą młodzież.
            Jako przykład przytoczę iż kiedyś pracując u prywatnego przedsiębiorcy czasami
            przychodziło mi zawozić do szkoły córeczkę szafa i na pytanie co jej tak cienko
            idzie w tej szkole odpowiadała - A po co mam się męczyć i tak firma będzie moja.
            Pozdro.


            • Gość: jarq Re: Stan wiedzy młodzieży IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.12.01, 18:22
              O ile dobrze pamiętam artykuł, to nie dokońca sprawdzano stan wiedzy, lecz
              zdolności kreatywnego zdobywania wiedzy wśród młodzieży. Był tam m.in. test w
              jakim stopniu ucznowie zrozumieli przeczytany przed chwilą tekst. Mnie również
              zdziwił wynik testów, ponieważ wieści o wysokim stanie wiedzy ogólnej polskiej
              młodzieży w stosunku do np. Niemiec, czy też Ameryki były dość powszechnie
              rozgłaszane w kraju (nie bez dumy zresztą). Kilka lat temu mój kolega z klasy
              maturalnej pojechał na rok do Stanów. Nie był on wyjątkowo uzdolniony -
              powiedzmy na średnim, przyzwoitym poziomie. Podobno w swojej klasie w Ameryce
              był ewidentnym geniuszem, zwłaszcza z matematyki! Kiedy byłem na wymianie
              uczniów w Niemczech 3-cio klasiści z gimnazjum (wówczas osiemnastolatkowie)
              byli wprowadzani w tajniki reakcji utleniania na lekcji chemii. Nie jestem
              przekonany, czy w ciągu tych 5-6 lat tak wiele się zmieniło w polskich szkołach
              lub na zachodzie! Problem polega na tym, że w naszych szkołach "wkłada się"
              masę rzeczy wg. schematu "Słowacki wielkim poetą był!". Marzą mi się specjalne
              kursy dla nauczycieli, które udzielałyby pewnych wskazówek, jak uczyć dzieci
              kreatywnego uczenia się. Pamiętam, że dopiero w wyzszych klasach podstawówki
              ktoś uświadomił mnie, że wcale nie muszę "klepać" tekstu niemal na pamięć, lecz
              wystarczy go kilka razy przeczytać i starać wynotować sobie rzeczy najbardziej
              istotne, a później kojarzyć znimi dalsze informacje i fakty. Pozdrawiam
              wszystkich moich pedagogów, zwłasza tą garstkę, którą uważam za wybitnych
              specjalistów,i którzy pomimo wielu lat pracy nie wpadli w rutynę oraz nie
              stracili powołania!
              • Gość: tyrysek Re: Stan wiedzy młodzieży IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.12.01, 18:56
                tez tak mysle
                problem chyba nie polega na tym, ze nasze dzieci sa bardziej tepe niz inne, lecz
                na tym, ze sa zle kierowane
                zmuszajanie ucznia do bezmyslnego zapamietywania tresci, a nastepnie odpytywanie
                slowo w slowo moze go jedynie zrazic do kazdego rodzaju zdobywania wiedzy

                Gość portalu: jarq napisał(a):

                Kilka lat temu mój kolega z klasy
                > maturalnej pojechał na rok do Stanów. Nie był on wyjątkowo uzdolniony -
                > powiedzmy na średnim, przyzwoitym poziomie. Podobno w swojej klasie w Ameryce
                > był ewidentnym geniuszem, zwłaszcza z matematyki!

                w mojej klasie licealnej byl identyczny przypadek
                tlumaczono nam w ten sposob, ze w nowych warunkach chlopak bardziej sie staral
                (brak dotychczasowych czynnikow stresowych w postaci naszych
                kochanych "profesorow"), a przede wszystkim - jego starania nie zostaly wysmiane
                i skompromitowane, a dostrzezone i docenione. Nauczyciele potrafili dostrzec, w
                czym jest najlepszy i umozliwili mu rozwoj w tym kierunku.
                U nas kladzie sie nacisk na podciaganie tego, co najbardziej kuleje. Na
                dziedziny, ktorymi uczen sie interesuje i rozumie lepiej niz inne nie ma czasu.
                Poza tym, nie liczy sie to, co dziecko robi dobrze, lecz to, co mu nie wychodzi.
                • Gość: jarq Re: Stan wiedzy młodzieży IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.12.01, 19:14
                  Gość portalu: tyrysek napisał(a):


                  > tlumaczono nam w ten sposob, ze w nowych warunkach chlopak bardziej sie staral
                  > (brak dotychczasowych czynnikow stresowych w postaci naszych
                  > kochanych "profesorow"), a przede wszystkim - jego starania nie zostaly wysmia
                  > ne
                  > i skompromitowane, a dostrzezone i docenione. Nauczyciele potrafili dostrzec, w
                  > czym jest najlepszy i umozliwili mu rozwoj w tym kierunku.

                  Acha...i to właśnie dlatego w jego amerykańskiej klasie większość nie
                  potrafiła narysować wykresu funkcji x (do kwadratu)? Moja klasa nie składała się
                  z samych geniuszy, ale takie zadanie było trywialne już pierwszej klasie liceum
                  (a może wcześniej? - nie pamiętam). Dzięki temu, że miałem rewelacyjnych
                  nauczycieli z fizyki, nie rozumiem tych, którzy nie rozumieją fizyki, a juz w
                  szczególności, jeśli jej nie lubią :)) Pozdrawiam Panią z fizyki i dwóch Panów -
                  fizyków!


    • Gość: Histor Re: Stan wiedzy młodzieży IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.12.01, 21:59
      Problem poziomu oswiaty (i oczywiście "winy" w tym kontekscie nauczycieli)wraca
      jak bumerang. Mysle, ze polska mlodziez nie jest ani gorsza ani lepsza od
      mlodziezy z innych panstw (wiekszosc ma przecietne uzdolnienia, ktore czasami
      sa niwelowane "zapalem" do pracy - oczywiscie tak samo było gdy my bylismy
      mlodzi). Otóz z tego co się orientuje niekorzystne miejsce w
      rankingu "zafundowali" nam głownie uczniowie szkół zawodowych, liceow
      zawodowych i technikow. Mlodziez z liceow ogolnoksztalcacych wypadla
      zdecydowanie powyzej przecietnej plasujac sie w czolowce. Wniosek moze byc
      prosty, z poziomem ksztalcenia w szkolach srednich nie jest tak zle. Zle jest
      natomiast z min. Lybacka, ktora na sile probuje konserwowac szkoly, ktore
      jakoby przygotowuja do zawodu, a w istocie "ksztalca" bezrobotnych, bez
      jakichkolwiek szans na przekwalifikowanie (do tego trzeba wiedzy ogolnej).
      • Gość: cojak Re: Stan wiedzy młodzieży IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.12.01, 02:29
        Ja przeczytałem ostatnio w gazecie, że z roku na rok rośnie liczba stucentów -
        to chyba powód do zadowolenia.
        Z drugiej strony widzę jak wygląda nauka w szkole podstawowej na przykładzie
        mojego małego brata. Otóż nauczucielce nie zależy za tym aby dzieci się
        wybijały - robiły materiał szybciej. Wedłu niej cała klasa powinna iść w jednym
        tempie. Uśredniając wszystkie dzieci, zamiast promować własną inicjatywę bardzo
        dużo tracimy - bo pewnie wiele talentów tych uśrednionych dzieci nigdy nie
        ujrzy światła dziennego.
        Pozdrowienia dla wszystkich pedagogów, którym sie jeszcze chce uczyć.
      • Gość: BreslY Re: Stan wiedzy młodzieży IP: *.ch.qub.ac.uk 09.12.01, 11:02
        Gość portalu: Histor napisał(a):

        > Problem poziomu oswiaty (i oczywiście "winy" w tym kontekscie nauczycieli)wraca
        >
        > jak bumerang. Mysle, ze polska mlodziez nie jest ani gorsza ani lepsza od
        > mlodziezy z innych panstw (wiekszosc ma przecietne uzdolnienia, ktore czasami
        > sa niwelowane "zapalem" do pracy - oczywiscie tak samo było gdy my bylismy
        > mlodzi). Otóz z tego co się orientuje niekorzystne miejsce w
        > rankingu "zafundowali" nam głownie uczniowie szkół zawodowych, liceow
        > zawodowych i technikow. Mlodziez z liceow ogolnoksztalcacych wypadla
        > zdecydowanie powyzej przecietnej plasujac sie w czolowce.

        Czyli szkola jako jeszcze mechanizm "wdrazajacy i umacniajcacy" podzial na dwa
        spoleczenstwa. Dzieci bezrobotnych beda bezrobotne, dzieci chlopow beda chlopami
        etc, a adwokatami beda dzieci adwokatow. Kurcze, jak fajnie :-(

        >Wniosek moze byc
        > prosty, z poziomem ksztalcenia w szkolach srednich nie jest tak zle. Zle jest
        > natomiast z min. Lybacka, ktora na sile probuje konserwowac szkoly, ktore
        > jakoby przygotowuja do zawodu, a w istocie "ksztalca" bezrobotnych, bez
        > jakichkolwiek szans na przekwalifikowanie (do tego trzeba wiedzy ogolnej).

        Ho ho! A tu juz slychac glosy ze nie bedzie gornikow niedlugo do pracy i ze
        trzeba zawodowki gornicze na nowo organizowac.
        Pozdr.

    • Gość: MadDog Re: Stan wiedzy młodzieży IP: *.mw.mediaone.net 12.12.01, 05:28
      Brak perspektyw?
Pełna wersja