asiulek123
01.09.07, 18:20
Siedem kamer i pięciu pracowników w centrum monitoringu będzie dbało o bezpieczeństwo. Kamery będą obserwować m.in. rynek i dworzec PKP.
Kamery będą połączone siecią radiową, a centrum monitoringu umieszczone zostanie w miejskim ratuszu.
- Obraz z kamer będzie wyświetlany na monitorach i oglądany 24 godziny na dobę przez pracowników - mówi Grzegorz Kubat, wiceburmistrz Namysłowa. - Jeśli dostrzegą coś niepokojącego, natychmiast będą łączyli się z dyżurnym policji. Wszystko będzie też nagrywane.
Za kamery, komputery i montaż systemu gmina zapłaci około 150 tys. zł. Kolejne 200 tys. da Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych na urządzenie stanowisk pracy w centrum monitoringu. - W zamian zobowiążemy się do zatrudnienia na co najmniej trzy lata pięciu niepełnosprawnych - wyjaśnia Kubat.
Siedem kamer to, jak zapewniają władze miasta, dopiero początek. W kolejnych latach w budżecie mają się znaleźć pieniądze na kolejne kamery montowane m.in. w szkołach. Łącznie ma ich być ponad 30.
- Przede wszystkim powinny być w rynku - mówi Alicja Kozyra, mieszkanka Namysłowa. - Jest tu tyle odrestaurowanych budynków i szkoda byłoby, gdyby je ktoś zniszczył np. farbą w sprayu. A kamery będą odstraszały wandali.
- Warto wydać pieniądze na kamery - dodaje Radosław Górski. - Nie czuję, żeby u nas w mieście było jakoś specjalnie niebezpiecznie, ale na pewno z kamerami będzie spokojniej.
Z planowanego monitoringu cieszy się Piotr Lechowicz, dyrektor szkoły podstawowej nr 4: - Głównie chodzi o dewastacje, takie jak rozbite szyby czy zniszczone ogrodzenie. Wokół jest duże osiedle i szczególnie w dni, kiedy odbywają się dyskoteki, młodzież chętnie przychodzi na teren szkoły. Nie zamierzamy zamykać bram, dlatego liczę, że kamery zdyscyplinują młodych ludzi.
Aż dwie z siedmiu kamer znajdą się na budynkach urzędu miasta. To sprawia wrażenie, że w pierwszej kolejności urzędnicy zadbali o siebie.
- Nie chodzi nam o urząd. Kamery będą obejmowały przede wszystkim parkingi koło urzędu i TBS-u, z których korzystają i petenci, i klienci sąsiedniego dużego placu targowego - przekonuje wiceburmistrz Kubat. - A ponadto tędy chodzi bardzo dużo ludzi, co było jednym z głównych kryteriów rozmieszczenia kamer.
Oto miejsca, które znajdą się pod okiem poszczególnych kamer:
- kamera nr 1, obrotowa: Rynek 1 z widokiem na Rynek oraz ulice Staszica i Krakowską,
- kamera nr 2, obrotowa: Rynek 15 z widokiem na Rynek oraz ulice 3 Maja i Szkolną,
- kamera nr 3, obrotowa: kładka piesza nad torami z widokiem na perony dworca PKP i sąsiednią alejkę spacerową,
- kamery nr 4 i 5, stacjonarne: budynek Urzędu Miasta z widokiem na parkingi i dziedziniec między budynkami,
- kamery nr 6 i 7, stacjonarne: teren wokół szkoły podstawowej nr 4.
www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070821/POWIAT06/70821015