mrowkencja
08.10.07, 17:27
>>Dyspozytor Zygmunt L. wyjaśniał, że dzwoniąca do niego kobieta nie wiedziała
dokładnie, w którym miejscu było napięcie - czy na siatce, czy koszu do gry,
więc uzgodnił z nią, że zadzwoni do niego później. Nie zadzwoniła (..)
No patrzcież Państwo jaka bezczelna kobieta! Zgłasza problem i jeszcze nie wie
gdzie jest napięcie. To nie mogła sprawdzić?
a nie przyszło mu do głowy, że poszła sprawdzić i ją poraziło?
To on jest od tego żeby sprawdzić zgłoszenie.
... a może poszła