Dodaj do ulubionych

mamy przy piaskownicy

14.10.07, 11:58
Z racji posiadania czterolatka bywam z nim na placu zabaw. Mlody
garnie sie calym sercem do innych dzieci. Od niedawna mieszkamy na
dosc kameralnym osiedlu tzw niskiej zabudowy, gdzie jest mini placyk
zabaw. Rzecz w tym,ze prawie w ogole nie uczeszczany przez inne
dzieci i ich mamy. Przypuszczam,ze wynika to z faktu, iz dzieci
wiekszosc czasu spedzaja w ogrodkach przydomowych, a mamy nie
prowadzaja ich w tak "banalne" miejsce jak ogolnodostepny "wybieg".
Jezeli juz pojawi sie jakies dziecko, to ich matka siedzi zazwyczaj
na lawce jak slup soli i stara sie nie nawiazywac z nikim kontaktow.
Ma zazwyczaj mine: "nie ruszajcie mnie, my tu tylko na chwile i
zaraz spadamy"
Nie zacheca tez swego dziecka do zabawy z innym. No, w tym wypadku
chodzi akurat o nas. Nie zrozumcie zle: nie moge miec nikomu za
zle,ze nie stara sie socjalizowac na sile. Z drugiej strony tak
duzo sie mowi o matkach inicjujacych niezobowiazujace
znajomosci "przy piaskownicy", badz tez po prostu rozmawiajacych bez
zadnych dalszych konsekwencji w postaci przymusu kontynuowania
takich spotkan. Co ciekawe, lepiej reagowaly babcie tj. kobiety,
ktore przychodzily z wnukami.Te potrafily spontanicznie zamienic
pare slow. Mamy pozostawaly zdystansowane i milczace. Moze macie
wlasne spostrzezenia i reflekcje w tej kwestii?
Nie przypuszczam akurat,ze cos ze mna albo z dzieckiem jest nie tak.
Moze to kwestia troszke snobistycznego osiedla ( "Wypasione"
szeregowki), w ktorym ja nie mieszkam.
Obserwuj wątek
    • malpka_z Re: mamy przy piaskownicy 14.10.07, 12:32
      Hej!

      Mam podobne przemyslenia - mlody jeszcze nie jest na etapie
      piaskownicy, ale tez mialam swego czasu wielka nadzieje poznania
      jakiejs innej mamy po to by choc czasem umawiac sie na spacery.
      Wiadomo, ze jak sie siedzi na wychowawczym to bardzo brakuje
      towarzystwa... Ale spotkalam sie z tym samym - zero zainteresowania
      nawiazaniem kontaktu, no moze czasem krotka wymiana zdan na temat
      plci i wieku dziecka.
      Zastanawialam sie czemu tak jest. Tesciowa goraco mnie namawiala do
      stworzenia "grupy kumpeli z piaskownicy", co bylo bardzo popularne
      za jej czasow (moze stad latwy kontakt z babciami, dla nich to norma
      ploty przy piaskownicy). Mysle, ze to moze byc wina wlasnie
      Internetu - nasza potrzebe kontaktu z innymi mamami zalatwiamy
      wlasnie tu, bardzo komfortowo bo anonimowo, a w realu to nie bardzo
      juz nam sie chce. Mam wrazenie ze problem jest bardziej ogolny -
      moje przyjaznie oslabily sie odkad Internet stal sie tak popularny -
      rzadko kto dzwoni i pyta co u mnie, raczej puszczaja w przestrzen
      Gadu Gadu jakies pytanie typu "co u Ciebie", ktore odbieram po kilku
      godzinach badz dniach i tez odpisuje "w przestrzen" (albo wymiana
      smsowa). A wedlug mnie to nie to samo, kontakt bezposredni czy
      chocby telefoniczny a pogaduchy przez net.

      Czasem widze na osiedlu mamy spacerujace po dwie i zastawnawiam sie
      czy one sie znaly wczesniej czy udalo im sie jakos poznac "przy
      piaskownicy". Ja czasem tez spaceruje z kolezanka ale znam ja juz od
      dawna. Mijamy inne mamy i zastanawiamy sie czy one nie patrza na nas
      tak samo "chce Was poznac i przylaczyc sie ale nie mam odwagi
      podejsc".

      Gdzie mieszkasz? Sadzac po opisie, to nie na moim osiedlu.
    • plufik Re: mamy przy piaskownicy 14.10.07, 12:39
      witajcie, ja chodzę z sześciotygodniowym synkiem na spacery w
      okolicy trójkąta, niskich łąk, z tyłu zoo :-).
      • malpka_z Re: mamy przy piaskownicy 14.10.07, 12:49
        Ja na Gaju, ale czesto bywam na Grunwaldzie.
      • bb.84 Re: mamy przy piaskownicy 16.10.07, 17:20
        ja tez chodze na spacery w te rejony co Ty.mieszkam na
        Traugutta.odezwij sie na gg jezeli chcesz:3592230.pozdrawiam
    • chmurcia4 Re: mamy przy piaskownicy 16.10.07, 10:10
      ja co prawda jestem "właścicielką" 2-miesięcznego brzdąca, ale
      spacerując często po parku do tego samego wniosku doszłam... Trochę
      mnie to dziwi, ale penie takie czasy - XXI wiek i każdy w 4
      ścianach - co najwyżej przy kompie poklika;)
    • madziorek251 Re: mamy przy piaskownicy 17.10.07, 15:05
      Witam wszystkie mamusie.Ja mam coreczkę ktora niedlugo skonczy 2 latka i mam
      inne doswiadczenia.Na plac zabaw systematycznie zaczelysmy przychodzic jak corka
      miala ok.14 m.Otoz wlasnie w piaskownicy poznalam mame ktora ma o 5 m.
      starszego synka i do dzisiaj sie spotykamy na spacerach ale rowniez i
      prywatnie(imprezy,wspolne wyjazdy na wakacji)A pierwszą rozmowe zaczęlysmy
      bardzo banalnie(na temat butów dla dziecka) i tak sie zaczęlo.widywalysmy sie
      tam codziennie i postanowilysmy sobie nie mowic na Pani bo jestesmy w podobnym
      wieku.
      MYsle ze duzo zalezy od nas samych.czasem warto zagadnac w jakiejs sprawie i sie
      przekonac.Raz ,drugi,trzeci a jesli inna mama nie jest za rozmowna to
      odpuscic.Chodze w okolicy na rozne place zabaw i zawsze z kims
      rozmawiam(oczywiscie jest latwiej zacząc rozmowe z jak inna mama ktora rowniez
      czesto przychodzi niz taka co jest sporadycznie)Czesto rozmawiamy o zachowaniach
      dzieci w piaskownicy a potem temat schodzi na zachowanie w domu i roznych
      sytuacjach.Ja jestem osobą otwarta i rozmowna i to napewno mi duzo ulatwia
      sprawe.Uczeszczam na place zabaw w poblizu starego POltegoru.jesli ktoras ma
      ochote to zapraszam,mozemy sie spotkac i pogadac
      • sylaluk Re: mamy przy piaskownicy 19.10.07, 10:11
        Hej
        To my też mieszkamy na osiedlu gdzie czasem nie mozna przejsc
        chodnikiem bo idą całe karawany mamusiek z wózkami.Jest to bardzo
        miłe i sympatyczne.Ja mam 4-latka, nasz blok oddano do użytku zaraz
        po jego narodzinach więc jestesmy prawie pierwszymi mieszkańcami i
        właściwie wszyscy się znają.To miłe obserwować jak dzieci rosną
        wspólnie,są już tzw przyjaźnie a mamusie ...no cóż-jest z kim
        pogadać, wypić kawę czy jechać gdzieś z dzieciakami lub bez (np na
        buszowanie po sklepach).Dzieci obchodzą w swoim towarzystwie
        urodziny itp.W piaskownicach są czasem takie tłumy że nie ma gdzie
        przysiąść a dzieciaczków wciąz przybywa :-)
        Oby tak dalej, dla mnie jest to idealne miejsce do mieszkania.
      • elegia Re: mamy przy piaskownicy 25.10.07, 14:51
        hej:)
        ja i moja corcia (2,5 latek) mieszkamy w tej okolicy i chetnie spotkamy sie na
        jakis wspolny wypad do piskownicy:)
        pozdrowienia
        • madziorek251 Re: mamy przy piaskownicy 26.10.07, 14:10
          Do ELEGIA - nie wiem dokladnie czy do mnie byla skierowana odpowiedz ale mam
          nadzieję ze tak.z chęcią sie spotkam ,szczegolnie ze masz dziewczynkę bo jak
          dotąd to moja corcia dookola bawi sie tylko z chlopcami wiec milo by bylo jakby
          miala tez kolezanke.podaj swoje gg lub jak wolisz to daje ci moje 3681110 i
          wszystkich chętnych tez zapraszam to sie umowimy na spacerek.
          pozdrawiam
    • malpka_z Sylaluk, Madziorek251... 26.10.07, 16:09
      Gdzie mieszkacie, na jakim osiedlu jesli mozna wiedziec?
      Ciekawa jestem, bo moze ja mam bledna ocene mojego osiedla (Gaj) i
      nie jest tak, ze tutaj mamy nie chca sie spotykac. Moze po prostu to
      mi nie udalo sie poznac zadnej mamy ktora tez ma taka potrzebe...
    • madziorek251 Re: mamy przy piaskownicy 26.10.07, 17:30
      witam,ja mieszkam na krzykach a dokladniej osiedle Anna nie dAleko Hotelu
      wroclaw, poltegoru i targowiska przy ul. zielińskiego.pozrdawiam
    • aneta231 Re: mamy przy piaskownicy 02.11.07, 16:44
      Witam....widze ze wiele mam ma taki sam problem jak ja....:-(
      Ja mam synka 6 m-cy.....we Wrocławiu mieszkamy od czerwca tego roku,
      wiec tym bardziej cierpie na brak znajomosci....M cały dzien w
      pracy...a ja na wychowawczym cały dzien z małym. Co gorsza tu gdzie
      mieszkam brakuje mi chociazby parku, nie mowiac juz o placu zabaw -
      takiego do tej pory nie zlokalizowałam......wiec nawet nie mam gdzie
      zagadnąć do jakiejs innej mamy-/ Mieszkam w Muchoborze Wielkim -
      moze ktos jest z tych rejonow?
      :-)
      • rodrigezaniafilip Re: mamy przy piaskownicy 04.11.07, 01:10
        Małpko z Gaju ty masz fajnie przy Orzechowej wielki spacerniak, 3 place zabaw
        dla maluchów, 2 parki i tam też placyki. A ja jestem bardzo często na Gaju bo
        mój mąż ma tam rodziców. Ja za to na Grunwaldzie swoich. Może kiedy się
        spotkamy? A mieszkam na Os. Szczepin nie daleko TGG{Legnicka}. pozdro
        • sylaluk do malpka_z 04.11.07, 14:33
          Miszkam w sumie niedaleko bo na Jagodnie...Obecnie jestem u męża w
          Uk, ale 11 listopada wracam z synkiem więc jak masz ochote na
          spotkanie to ja jestem jak najbardziej ZA.
          • malpka_z Re: do malpka_z 04.11.07, 20:55
            Sylaluk - pisz na maila gazetowego (malpka_z@gazeta.pl) chetnie
            pogadam, a potem sie umowimy.
        • malpka_z Re: mamy przy piaskownicy 04.11.07, 20:45
          No tak, mam gdzie chodzic i to pewnie jeszcze wiecej tych placow
          zabaw niz wymienilas, ale nie mam z kim.

          Fajnie, ze napisalas :)
          Napisz na malpka_z@gazeta.pl
      • malpka_z Re: mamy przy piaskownicy 04.11.07, 21:12
        Hej Aneta231!

        A park przy Factory, on sie nazywa tysiąclecia/milenijny? To jest
        Muchobor Wielki. Moze tam spaceruja mamy z Nowego Dworu, Muchoboru
        Maego i Wielkiego?
        Bylam tam 2 lata temu w wakacje - nie jest to taki typowy park, bo
        to zagospodarowane tereny na walach - alejki spacerowe, troche
        zieleni, mostki nad rzeczka. Na pewno warto sie tam wybrac. Ale nie
        powiem Ci gdzie to jest dokladnie, bo w tym roku mialam problem ze
        znalezieniem wejscia do tego parku. Gdzies przy Factory, jak stoisz
        twarza do marketu to na prawo w strone Nowego Dworu. Po prawej
        stronie ulicy ktora prowadzi na lotnisko. Sprobuj popytac
        mieszkancow albo zobacz:
        wikimapia.org/49760/pl/
        Szkoda ze juz jesien i ze wzgledu na temperatury nie poruszam sie z
        dzieciakiem tak jak w lecie, na caly dzien, na drugi koniec miasta,
        ale jesli masz ochote to mozesz pisac (malpka_z@gazeta.pl)
        Mam tesciow na Muchoborze Malym i czasem tam bywam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka