Dodaj do ulubionych

bylem w albani , ale odjazd

IP: 62.233.250.* 20.07.03, 11:21
Obserwuj wątek
    • Gość: kirkol Re: bylem w albani , ale odjazd IP: 62.233.250.* 20.07.03, 11:24
      bylo jak w filmie, inny wymiar inny swiat , tam nawet zolwie chadzaja drogami ,
      hi , ludzie bardzo goscinni i otwarci , juz nie mam o nich zdania jak o
      brudnych arabusach , sa wspaniali i goscinni , choc sami niewiele maja podziela
      sie nie oczekujac nic za to.Nie wiem tylko co ma oznaczac symbolika niedzwiadka
      przybitego do nowo budowanego domu i jesli moge to zapytam o to na lamach forum.
      • Gość: ole! Re: bylem w albani , ale odjazd IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.07.03, 17:48
        napisz więcej, pliiz
        • Gość: kirkol Re: bylem w albani , ale odjazd IP: 62.233.250.* 20.07.03, 21:51
          Granica przekroczona miedzy MonteNegro i Albania , kontrola po stronie czarnej
          gory trwala kilka minut a po stronie albanskiej zaczelo sie od przejechania
          jakiejs kaluzy i zaplaceniu za to 1.5 Euro , paszporty miliony dokumentow do
          wypelnienia i zaplata po 10 Eurosow za dusze cos okolo 3 godziny w upale 40
          stopni w cieniu o ile yaki byl w okolicy, na samym poczatku przez pierwsze 28
          kilosow oczyszczone z min podloze ( miny po prostu zostaly zdetonowane , obok
          staly traly minowe - hi ) jazda jak po polu ornym , potem mostek w miasteczku
          Milot , jaki boski mostek , brak podloza , ulozono deski i trzeba bylo
          cyrklowac by nie zleciec z jakichs 50 metrow , a sam stan mostu skonczyl sie na
          oko jakies 50 lat temu , a dlugosc mostu okolo 800 metrow .Widoczki jak z
          discowery , kosciol i obok zaraz meczet , ech tam dopiero widac wolnosc
          wiary.Znaki drogowe o srednicy 20 cm i tak ich prawie nie ma.Stanelismy obok
          jakiejs knajpy by spytac o droge , wyleglo cale stado miejscowych , zaczeli nas
          ogladac i cmokac na widok samochodu ( opel corsa - city ) tam same merole a
          takie cos wygladalo jak reklamowka, hi.
          Pogadalismy az rece bolaly i dalej w droge przez jakies miejscowe gorki , tam
          zamek , tam ruiny jakiegos kosciola , cacka , kierunek Tirana , nadzieja ze
          bedzie lepiej i zostala tylko nadzieja ze uda sie dojechac do stolicy, kilka
          odcinkow drogi A4 , czyli jest to powierzchnia formatu arkusza A4 pokrytego
          asfaltem , kolo miasteczka Fushe Kruja kontrola policji , ale jak zobaczyli
          skad my jestesmy pogadali przez radio i po kilku minutach podjechal jakis
          miejscowy komisarz , poogladal paszporty podal reke i usmiechniety nakazal
          jazde dalej lamiaca angielszczyzna wyjasnil ze w Tiranie jest duzo hoteli i tam
          odpoczniemy.Potem doskrobie reszte
          • ulino Re: bylem w albani , ale odjazd 21.07.03, 11:03
            Please napisz cos wiecej
            wybiermay sie z kumpela startujac w sobote z Budapesztu, tyle ze jedizemy
            stopem i lokalnymi srodkami komunikacji,
            baaaardzo bylabym wdzieczna za jakies informacje dot. tanich noclegow (
            najchetniej kempingow), tego co warto zwiedzic itp.
            baaaaardzo bylabym wdzieczna
            annA
      • Gość: Skandarbeg potworna pomyłka:) IP: *.policom.com.pl 25.07.03, 20:28
        Gość portalu: kirkol napisał(a):


        > hi , ludzie bardzo goscinni i otwarci , juz nie mam o nich zdania jak o
        > brudnych arabusach , sa wspaniali i goscinni , choc sami niewiele maja
        podziela


        bo oni nie są Arabami lecz Ilirami,
        ktorzy,niestety zmuszeni zostali do przejścia na islam
    • Gość: Kociątko jedno pytanie - IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.07.03, 13:17
      - co to ejst to montenegro??? pierwsze słyszę ;P
      • Gość: kirkol Re: jedno pytanie - IP: 62.233.250.* 21.07.03, 17:25
        noclegi po drodze nie stanowia problemu , cena jest juz dostepna dla
        przecietnego polaka ( nie jak w grecji), poza tym mozna zanocowac u gospodarza
        jakiegos , ale warunek , aby w skupisku , jakas wies lub cos
        podobnego.Montenegro , inaczej czarna gora , ale nad morzem tak sie sami
        nazywaja.W Albani jest masa bunkrow , mam kilka zdieciatek ich , fajne bo na
        calej trasie do grecji towarzyszyly nam.Jak bedziecie juz w Albani to ja z
        koleji prosze byscie sie dowiedzieli co to za zwyczaj z tymi misiami przybitymi
        do drzwi nowo powstajacego domu. Noclegow nalezy unikac w Tiranie , drogo , juz
        europejskie ceny . Nie wiem jak ze stopem , ale moze i jest .Jakie miejsca sie
        oplaci zobaczyc , hmmm, sadze ze nie ma takich jakich sie nie oplaci, tam jest
        jak 40 lat temu u nas , nawet bloki mieszkalne przy wiezdzie do tirany dopiero
        co budowane sa krzywe jak diabli , hi. Ludzie strasznie otwarci , i chetni do
        pomocy , chca nawiazac kontakt , ugoscic ( wolalem hotele , bezpieczniej bo z
        autem roznie tam bywa ).Trzeba niestety pilnowac bagazy i wszystkiego co
        nasze , ale nie ma tego co w rumuni , acha i jeszcze jedna uwaga , na trasie sa
        miejsca zaminowane jeszcze i nie wszedzie jest informacja , jakies zaszlosci z
        przeszlosci i nie ma komu tego rozminowac , zreszta na chorwacji i okolicach
        jest to samo.Po prostu uwazajcie , jesli okolica bedzie wymarla i bedzie brak
        czego kolwiek nie zchodzcie na pobocze i juz bedzie oki.Kuchnia jest i
        europejska i rodzima , nie powiem jaka sami zobaczycie.Ceny , na przyklad , za
        9 kilogramowego arbuza plus zlotego melona cos z 3 kilo , 1 euros.Obiad dla
        czterech osob z dwoch dan plus kawa i cztery butelki mineralnej i slodycze - 5
        euro-sow.I niech to bedzie nawet reklama , mineralna woda jest boska , nie ma
        takiej drugiej w europie. Mam kilka flaszek ze soba , jest prima .Na
        powierzchni calego kraju masa ruin i masa nowoczesnych umocnien .Jazda autem na
        wysokosci 2500 metrow jest przezyciem jedynym w swoim rodzaju .Malo ludzi ma
        turbany , ale maja co niektorzy.Usmiech na kazdym kroku( moze smiech z opla),
        podaja reke przy kazdej okazji nawiazania kontaktu i sa wylewni , hi tylko
        szkoda ze nie mozna ich zrozumiec.Teraz Wam zazdroszcze tej trasy juz , juz mi
        sie teskni do tamtych okolic. ech
        • Gość: ballest Re: jedno pytanie - IP: Proxy:* / 10.145.112.* 22.07.03, 14:23
          Kirkol, Co ja wiem , to na Slasku tez kiedys taka „MODA“ byla i na domach albo
          drzwiach malowali (przybijali) niedzwiedzia, wilka, czy jelenia.
          Moim zdaniem, to wlasciwie zadnego znaczenia nie ma, tylko upieksza dom i
          wskazuje, ze pan tego domu mocny jest!

          pyrsk
          ballest
          • Gość: kirkol Re: jedno pytanie - IP: 62.233.250.* 22.07.03, 19:43
            dzieki , ale ozdobione byly li tylko domostwa muzulmanskie, nie katolickie i
            stad to pytanie , ale dzieki.
        • szarykot Re: jedno pytanie - 22.07.03, 21:20
          > Montenegro , inaczej czarna gora , ale nad morzem tak
          > sie sami nazywaja.

          jezzzzz Kirkol, bój się Boga... jaka Czarna Góra?
          przecież to po prostu Czarnogóra, jeden z krajów
          związkowych Serbii i Czarnogóry!! skoro mamy taką ładną
          polską nazwę to trzeba jej używać!
          • Gość: Kociątko Re: jedno pytanie - IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.07.03, 23:33
            szarykot napisał:

            > > Montenegro , inaczej czarna gora , ale nad morzem tak
            > > sie sami nazywaja.
            >
            > jezzzzz Kirkol, bój się Boga... jaka Czarna Góra?
            > przecież to po prostu Czarnogóra, jeden z krajów
            > związkowych Serbii i Czarnogóry!! skoro mamy taką ładną
            > polską nazwę to trzeba jej używać!
            >
            podtryzmuję zdanie przedmówcy - kirkol, bój sie bogów! Czarnogóra - w oryginale
            Crna Gora (przez c z "daszkiem") a nie jakieś montenegro. nie wiem co to za
            głupi wymysł...
            • Gość: flip Re: jedno pytanie - IP: *.p.lodz.pl 23.07.03, 01:00
              Nie taki znowu wymysl: Montenegro jest chyba we wszystkich jezykach poza
              slowianskimi. A czy glupi - zostawiamy bez komentarza.
              Swoja droga ciekawe te spostrzezenia z Poludnia.
              • Gość: Kociątko Re: jedno pytanie - IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.07.03, 20:03
                Gość portalu: flip napisał(a):
                > Nie taki znowu wymysl: Montenegro jest chyba we wszystkich jezykach poza
                > slowianskimi. A czy glupi - zostawiamy bez komentarza.
                > Swoja droga ciekawe te spostrzezenia z Poludnia.

                może zaczniemy nazywać niemcy allemagne? a hiszpanię - spain, co wy na to?

                jezeli jakiś kraj ma polska nazwę to dlaczego jej nie uzywać tylko obcego
                odpowiednika - dla mnie takie postępowanie to głupota.
                • ballest Re: jedno pytanie - 23.07.03, 20:29
                  Gość portalu: Kociątko napisał(a):

                  > Gość portalu: flip napisał(a):
                  > > Nie taki znowu wymysl: Montenegro jest chyba we wszystkich jezykach poza
                  > > slowianskimi. A czy glupi - zostawiamy bez komentarza.
                  > > Swoja droga ciekawe te spostrzezenia z Poludnia.
                  >
                  > może zaczniemy nazywać niemcy allemagne? a hiszpanię - spain, co wy na to?
                  >
                  > jezeli jakiś kraj ma polska nazwę to dlaczego jej nie uzywać tylko obcego
                  > odpowiednika - dla mnie takie postępowanie to głupota.

                  Nie, to nie glupota, sa nazwy, ktore sie miedzynarodowo uzywa i ktore kazdy
                  zna, do tych nalezy Montenegro, Beijing (Pekin), Mumbai i nasza Silesia!

                  Pyrsk
                  ballest
                  • Gość: kirkol Re: jedno pytanie - IP: 62.233.250.* 24.07.03, 17:05
                    w gwoli scislosci odpowiem na to , czarna gora lub montenegro. Jesli sami
                    mieszkancy podzielili strefy swego kraju na czarna gorke i montenegro , a sa
                    slowianami i odseparowuja sie od polnocy nawet przez zmiane nazwy to chyba
                    dobrze jest nazywac ich tak jak sami tego chca?.Czarna Gora ma wlasna walute ,
                    ale w Montenegro jest juz li tylko euro nie dinary , na marginesie nic nie
                    warte.A do ciekawostek , na platnych rogatkach gdzie nie gdzie mozna wymienic
                    polskie zlotowki , i jesli koncowka wychodzi cos kolo pieciu zlotych wolaja
                    papierowe piatkie , blaszanych nie chca. Jesli sie bedziecie z nimi klocic
                    nalezy pamietac ze bluznimy podobnie , wiec lepiej sie czasem ugryzc w jezyk.Mi
                    osobisci sie podoba jeden zwrot i tu przepraszam za slownictwo " kurwancka" to
                    w chorwacji jest odpowiednikiem naszego wiadomo co.Polecam w Albani chlebek ,
                    taki z piekarni wiejskiej , jesli sie na taka trafi , ja kilka tysiecy lat temu
                    i bez ulepszaczy , hi.pozdro
                    • Gość: flip Re: jedno pytanie - IP: *.p.lodz.pl 24.07.03, 18:16
                      Gość portalu: kirkol napisał(a):

                      > Jesli sami
                      > mieszkancy podzielili strefy swego kraju na czarna gorke i montenegro , a sa
                      > slowianami i odseparowuja sie od polnocy nawet przez zmiane nazwy to chyba
                      > dobrze jest nazywac ich tak jak sami tego chca?

                      A to dopiero! W glowach im sie poprzewracalo. Czy te Balkany kiedys zmadrzeja?
                    • Gość: ballest Re: jedno pytanie - IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.07.03, 22:17
                      Gość portalu: kirkol napisał(a):

                      > w gwoli scislosci odpowiem na to , czarna gora lub montenegro. Jesli sami
                      > mieszkancy podzielili strefy swego kraju na czarna gorke i montenegro , a sa
                      > slowianami i odseparowuja sie od polnocy nawet przez zmiane nazwy to chyba
                      > dobrze jest nazywac ich tak jak sami tego chca?.Czarna Gora ma wlasna
                      walute ,
                      > ale w Montenegro jest juz li tylko euro nie dinary , na marginesie nic nie
                      > warte.A do ciekawostek , na platnych rogatkach gdzie nie gdzie mozna wymienic
                      > polskie zlotowki , i jesli koncowka wychodzi cos kolo pieciu zlotych wolaja
                      > papierowe piatkie , blaszanych nie chca. Jesli sie bedziecie z nimi klocic
                      > nalezy pamietac ze bluznimy podobnie , wiec lepiej sie czasem ugryzc w
                      jezyk.Mi
                      >
                      > osobisci sie podoba jeden zwrot i tu przepraszam za slownictwo " kurwancka"
                      to
                      > w chorwacji jest odpowiednikiem naszego wiadomo co.Polecam w Albani chlebek ,
                      > taki z piekarni wiejskiej , jesli sie na taka trafi , ja kilka tysiecy lat
                      temu
                      >
                      > i bez ulepszaczy , hi.pozdro
                      Kirkol, nie to nieprawda, nikt nie podzielil na Monte <Negro i Czarna Gore?
                      byles tam ?

                      pyrsk
                      ballest
                      • Gość: kirkol Re: jedno pytanie - IP: *.magma-net.pl 25.07.03, 20:15
                        tak , bylem , widzialem czarna gore i monte negro , to dwa rozne swiaty ,
                        kontrast jest taki ze nie chce sie dac wiary ze to to samo co na polnocy.
                        \sadze ze tez wplyw z turystyki jest wazny dla poludnia czarnej gory i
                        klimat .Polnoc niestety jest w gorach i tam zycie jest jak kiedys , a tam tez
                        bylem .Wybacz Ballest , ale to jest juz kwietia nie do przekroczenia , gdzie sa
                        pieniadze i wladza raczej liberalna , to po wojnie z chorwacja podzielili
                        strefy wplywow miedzy soba i to w jednym kraju , wszak jest to tez dostep do
                        morza i dla serbii, o to byla ta cala wojan jak wynika z opowiesci
                        miejscowych.Pozdro
                        • Gość: ballest Re: jedno pytanie - IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.07.03, 23:29
                          Moze sie myle, ale ja zawsze myslalem, ze Czarna Gora to Monte Negro, tak sie
                          kiedys geografii uczylem, aha zapytalem Albanczyka na temat tych niedzwiadkow,
                          ale nic nie wiedzial !!! ciekawe co>?

                          pyrsk
                          ballest

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka