Gość: Puchatek
IP: *.domena.pl
02.05.01, 11:46
Niedawno lokal KFC, zwany w niektorych kregach "KFShit", dokonal kolejnego
gwaltu, bo postawil sobie "ogrodek" na ulicy swidnickiej. Widzial to ktos ?
Pomijam fakt, ze ten ich daszek nad stolikami (oczywiscie obrazkiem dziadka)
wyglada od spodu jakby ktos puscil na niego gigantycznego pawia.
A mnie wkurza ze idac przez swidnicka , niemal codziennie potykam sie o sterty
smieci, ktore zostaja w miejscu ogrodka po zamknieciu lokalu. Czy oni naprawde
nie potrafia sprzatnac tego wieczorem? A moze nalezy to do obowiazkow miasta ???
A propos pawia - kilkanascie tygodni temu ktos rzucil bardzo "malowniczego"
pawia tuz pod glownym oknem KFC ale obsluga oczywiscie nie zrobila nic, zeby
sie tego pozbyc. Jak dla mnie (i mysle ze nie jestem w tym osamotniony) jest to
troche nieapetyczne, szczegolnie przed lokalem gastronomicznym...
pozdrowionka