Gość: Jagoda
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
20.12.01, 00:01
Nie dawno Wyborcza ubolewała nad tym, że prasa, zanim znajdzie się w kioskach,
trafia do drugiego obiegu /tj. kiosków wtajemniczonych/ , gdzie sprzedawana
jest za pół ceny. Wszyscy dystrybutorzy tj. Ruch i inni stwierdzić wtedy mieli,
że to na pewno nie im wycieka prasa, bo im się wszystko zgadza. Tymczasem chyba
im się nie wszystko zgadzało, skoro wrocławski oddział Kolportera zrujnował się
na lustro weneckie i za jednym zamachem, dwa dni temu zobaczył, że w jego
magazynie wszyscy magazynierzy, jak jeden mąż kradną prasę, którą paczkami
wynoszą do prywatnych samochodów. Domniemywać można, że następnie prasę tę
rozwozili do zaprzyjaźnionych kiosków, zanim pojawili się tam kierowcy z
codzienną dostawą.
Mam dwa pytania: Jak długo Kolporter pozwalał magazynierom na kradzież
prasy,skoro epidemia ta objęła całą załogę magazynu i to na taką skalę? I
drugie: Czy Wyborcza domyśliłaby się , że na sąsiednim podwórku kradną dopiero
po ukazaniu się ogłoszeń: Zatrudnimy magazyniera itd.
A propos Forumowicze.Jeśli szukacie pracy magazyniera, zgłoście się do
Kolportera!