Dodaj do ulubionych

W obronie ronda Reagana

05.12.07, 21:04
"Bo główną przyczyną korków, mizernego tempa jazdy i codziennych problemów
z dojazdem jest po prostu zbyt duża liczba aut na ulicach Wrocławia."

odkrywca
Obserwuj wątek
    • petrykok W obronie ronda Reagana 05.12.07, 21:12
      Tam sie pare rzeczy kupy nie trzyma. Na moj gust, to od razu widac, ze zle
      wytyczony jest glowny pas ruchu na osi placu. Np z mostu Grunwaldzkiego sa dwa
      pasy. Potem pojawia sie trzeci z prawej strony i potem jeszcze czwarty. Dla
      kierowcy jadacego prosto jest oczywiste, ze jak sie pojawiaja pas z boku, to
      beda pewnie przeznaczone do skretu i jedzie po swoim. A co sie nagle okazuje
      za skrzyzowaniem, nie. Jego pas sie konczy i musi zjechac na prawo. Robi sie
      korek, albo niebezpieczna sytuacja na jezdni - oczywiscie, bo uprzywilejowany
      zostal pas, ktory w standardzie powinien byc ewidentnie rozbiegowka do
      wlaczanie sie do ruchu po skrecie w prawo (tu z Curie Sklodowskiej w kierunku
      mostu Szczytnickiego). Analogiczna sytuacja jest w kierunku przeciwnym, czyli
      od strony mostu Szczytnickiego przez plac i na most Grunwaldzki. Druga rzecz,
      to zerwanie ciaglosci przejazdu od strony mostu Szczytnickiego i Piastowskiej
      w Curie Sklodowskiej do klinik. Zostawiono jeden pas na lewoskret, a przeciez
      jak ktos zna Wroclaw, to wiadomo, ze ten przejazd powinien byc bardzo drozny w
      normalnych warunkach, a teraz most Szczytnicki jest nieczynny i duza czesc
      samochodow musi tedy jechac. Jeden pas, to jeszcze nie koniec nieszczesc. Jak
      z niego przejechac na prawa strone na tak krotkim odcinku bez dodatkowej
      sygnalizacji. Do tego dochodza tramwaje. Zwraca tez uwage dziwne przejscie na
      kierunku ze Szczytnickiej w strone Curie Sklodowskiej. Przed skrzyzowaniem sa
      trzy pasy, a na srodku dwa. Tak czy siak, zeby przeniesc strumien samochodow
      od strony mostu Szczytnickiego i Piastowskiej na Curie Sklodowskiej nie
      wystarcza jeden pas. Tam jest za dozo malowanek na jezdni, a za malo miejsca
      dla pojazdow. Dobrym przykladem jak to mozna rozwiazac sa chociazby w
      Warszawie ronda Marszalkowska/Al. Jerozolomiskie lub Al. Jerozolimnskie/Nowy
      Swiat. Tam da sie jezdzic w kolko po kazdym pasie i mozna przjezdzac na prawy
      pas. Przykladem nastepnym jest skret z placu w prawo w kierunku Szczytnickiej.
      Wolno z jednego pasa, a za skrzyzowaniem od razu dwa pasy i trzeci za
      chwile.Po co. Podalem tylko dwa przyklady swiadczace chyba o zbyt
      "malowniczym" doslownie i w przenosni, a zupelnie niepraktycznym wytyczeniem
      tras przejazdu przez plac. Narzekanie na to, ze w miescie jest za duzo
      samochodowow to akademickie bajeczki, podobnie jak pomysly co by tu zrobic,
      zeby bylo lepiej. Tu jest klasyczna sytuacja, jak w starym dowcipie o teorii i
      praktyce. Teoria to jest wtedy, kiedy wszyscy wszystko widza, ale nic nie
      dziala, a praktyka, to taka sytuacja, kiedy wszystko dziala, ale nie za bardzo
      wiadomo dlaczego. Panowie naukowcy, wiecej praktyki, mniej teorii. Siadzcie za
      kolkiem i popatrzceijak to wyglada od tej strony.
      • Gość: | Teoria vs Praktyka IP: *.chello.pl 05.12.07, 22:13
        Praktyka jest taka, ze dokladanie pasow i skrzyzowan bezkolizyjnych zwieksza nie
        przepustowosc systemu drog, a ilosc pojazow na tych drogach. Ilosc pojazdow, a
        zatem ilosc korkow spada gdy sprawnie dziala komunikacja zbiorowa, patrz np. Berlin.

        Wydaje sie to oczywiste, a ciagle do ludzi nie dociera i stad sie biora
        przemadrzale posty typu 'tu powinno byc wiecej pasow, tu trzeba tunel, a tu
        estakade'. Otoz nie, nie trzeba, to nic nie daje. Pan dr inz. Kruszyna z
        Politechniki stara sie jeszcze raz prostym jezykiem wyjasnic przedstawic
        argumenty dlaczego tak jest. A mimo to odzywaja sie glosy fotelowych autorytetow
        inzynieri ruchu zbywajacych racjonalne argumenty i liczby pustymi ogolnikami.

        Zrozumcie ludzie, ze Politechnika to nie jest Wyzsza Szkola Mniemanologii, tu
        sie analizuje twarde dane statystyczne i badania z setek jesli nie tysiecy
        roznych duzych miast, wiec mowienie, ze to jest sama teoria bez zwiazku z
        praktyka jest zwyczajnie glupie i obrazliwe dla kazdego inzyniera. Inzynieria to
        zastosowanie teorii w *praktyce*.

        Wracajac do ronda: priorytetem przy projektowaniu Ronda Reagana nie byla ilosc
        samochodow jaka moze przez nie przejechac, ale ilosc *ludzi* jaka mozna tamtedy
        przetransportowac. A najwiecej ludzi transportuje komunikacja miejska i to pod
        nia rondo jest zoptymalizowane. Tego z perspektywy fotela samochodowego nie
        widac. Moze wam sie wydawac, ze 'jakby tu dorzucic pas, a tu przejazd podziemny,
        to by bylo lepiej', ale tak nie jest. Pewnie by sie zwiekszyla przepustowosc
        samochodowa, ale to by tylko zachecilo wiecej ludzi do jechania tedy samochodem,
        a korek bylby taki sam. Ale wlasnie dlatego, ze to rondo jest takie, jakie jest,
        bedzie mialo swietna przepustowosc komunikacji zbiorowej
        • Gość: Andrzejek Re: Teoria vs Praktyka IP: *.chello.pl 05.12.07, 23:24
          Ostatecznie zrzuciłbym "atomek" na Wrocław.Nie będzie niczego,nie będzie
          zdewociałych forumowiczów i ich kretyńskiej mniemanologii.
          Jak mawiał Krzyś Kononowicz.Będzie raj.
          • aro7 Re: Teoria vs Praktyka 05.12.07, 23:41
            "Remont mostu Szczytnickiego, wąskie gardło Grunwaldzkiego, objazd przez
            Mickiewicza i Curie-Skłodowskiej niewątpliwie pogarszają warunki ruchu na
            rondzie Reagana." ???? to ciekawe bo logicznie myśląc brak wjazdu z Mickiewicza
            oraz wąski szczytnicki i kupa świateł za nim poprawia ruch na rondzie bo mało
            aut tam dojeżdża w jednym czasie..

            "Bo główną przyczyną korków, mizernego tempa jazdy i codziennych problemów z
            dojazdem jest po prostu zbyt duża liczba aut na ulicach Wrocławia. " Panie !
            Eureka !! Nobel gwarantowany! i oczywiście tunel do jazdy na wprost i obwodnice
            nie poprawią sytuacji bo te durne ludzie nakupili se aut i chcą nimi jeździć
            jak idioci zamiast zakopać w ogródku i podlewać...

            a może ktoś napiszę jaki blacho-klepacz namalował i PO CO?? szykanę za rondem w
            stronę centrum?
            • Gość: Andrzejek Re: Teoria vs Praktyka IP: *.chello.pl 05.12.07, 23:54
              > nie poprawią sytuacji bo te durne ludzie nakupili se aut i chcą nimi jeździć
              > jak idioci zamiast zakopać w ogródku i podlewać...

              W krajach cywilizowanych,wysoko rozwiniętych "durnych ludzi"(nie moje słowa)nie
              stać na samochody,korzystają z komunikacji zbiorowej.To właśnie Polska jest
              ewenementem!
          • norton2005 Ani słowa o obwodnicach 06.12.07, 12:38
            Ani słowa o obwodnicach. Autostradowa jakoś się nie buduje. Południowa skreślona
            z planów. Przez Biskupin, na razie nic konkretnego. Jest dużo do zrobienia, a
            rząd zajmuje się tylko czystkami personalnymi.
            • Gość: mika Re: Ani słowa o obwodnicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.07, 17:14
              WRO, 9 grudnia, 5pm

              Dziękuję
              Mam nadzieję, że prędzej czy później stworzymy grupę, która wymusi spotkania z
              Prezydentem.
              Osobiście do gościa nic nie mam, ale obserwuję że nasze problemy są ciągle te
              same, a ich energia skierowana jest na Lot na Marsa. Trzeba ich sprowadzić na
              poziom naszych codziennych trudności. Ciężko mi to sobie wyobrazić, ale od 1989r
              upłynęło tyle czasu, a o obwodnicach, mostach, autostradach jedynie się mówi.
              Niemcy w 18 lat po II Wojnie, ponownie byli potęgą gospodarczą.
              Oczywiście, że dam znać i proszę o następnych chętnych. Sami niewiele zrobimy.
              Śledzę w miarę rytmicznie dyskusje, i oprócz tego że nasza para idzie w gwizdek
              i lżej nam bo napisaliśmy, to sprawy nie idą w pożądanym kierunku.
              Pozdr,
              Kazik
              • tbernard Re: Ani słowa o obwodnicach 10.12.07, 08:34
                > Niemcy w 18 lat po II Wojnie, ponownie byli potęgą gospodarczą.
                Masz na myśli te wschodnie, czy zachodnie?
            • Gość: gawor Re: Ani słowa o obwodnicach IP: *.moq.com.qa 19.12.07, 16:07
              Tak , absolutnie zgadzam sie z Toba , nikt przy zdrowym rozumie nie
              kieruje calego ruchu kolowego przez miasto.Wubudowac obwodnice i
              wtedy pomyslec jak ten problem rozwiazac.
          • Gość: Pablo Re: Teoria vs Praktyka IP: *.magma-net.pl 06.12.07, 20:46
            Poza zbyt duza iloscia samochodow, ktore wypelniaja ulice, ktore nie sa z gumy sa 2 podstawowe powodu korkow:
            1. Ruch na skrzyzowaniach nie jest plynny, bo kierowcy nie potrafia jezdzic w sposob "zsynronizowany", tzn kazdy ma jakies opoznienie we wlaczaniu sie do ruchu, przekraczaniu skrzyzowan itd. Kazdy pas powinien poruszac sie jak "pociag" zlozony z wagonow. W ten sposob przejezdzaloby na kazdym cyklu okolo 2 x wiecej samochodow niz teraz. Sadze ze to wina instruktorow, ze nie ucza takiego sposobu jezdzenia. Wymaga to wszak duzych umiejetnosci, poniewaz polega na malych odleglosciach miedzy samochodami.
            2. Ciagle lamanie przepisow przez kierowcow, ktorzy nie potrafia okreslic czy uda im sie zjechac ze skrzyzowania czy nie. To powoduje tarasowanie duzych skryzowan i takze znacznie ogranicza ich przepustowosc.

            Najlepszym rozwiazaniem byloby wprowadzenie komputerowego sterowania samochodami ;). Ale ze do tego brakuje nam conajmniej 20-30 lat to jedynie policja albo fotoradary na kazdym skrzyzowaniu moga cos ulatwic. Pozostale problemy mozna rozwiazac sposobami podanymi w artykule, ale to moim zdaniem to szczegóły w porownaniu z tymi przytoczonymi.
        • Gość: mru Re: Teoria vs Praktyka IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.12.07, 23:36
          Poruszam się po Rondzie Reagana jako pieszy i pasażer komunikacji
          miejskiej i doprawdy nie mam wrażenia, że zostało ono zaprojektowane
          tak, by z optymalizować korzystanie z transportu publicznego. Trudno
          mi oceniać, w jakim stopniu jest to fuszerka a w jakim stopniu
          niemożność fizyczna związana z rozmiarami „ronda”, warto jednak
          zwrócić uwagę na kilka kwestii.

          1. Na placu zbiega się - jeśli dobrze liczę - pięć kierunków: Most
          Grunwaldzki, Curie-Skłodowskiej, Most Szczytnicki, Piastowska i
          Szczytnicka. Auta jeżdżą po wszystkich, tramwaje docelowo po
          wszystkich, autobusy przynajmniej po trzech. O pieszych,
          rowerzystach i tranzycie nie wspominam. Cały ruch ma się odbywać w
          jednym poziomie, przy czym komunikacja miejska ma wjeżdżać na
          dworzec pośrodku, a auta grzecznie jeździć dookoła. Może się mylę,
          ale przy tak zadanych warunkach brzegowych, nawet najlepszy z
          możliwych projektów musi być zły.

          2. Przejście podziemne prowadzi z dworca do galerii handlowej (rzecz
          jasna pasażerowie jadą na Grunwaldzki przede wszystkim po zakupy,
          zwane też żerem dla skner) oraz w okolice Domu Naukowca, skąd blisko
          na Politechnikę. I to wszystko: nie ma wyjścia w kierunku
          Manhattanu, Dwudziestolatki, ani tego biurowca, co jeszcze w
          budowie. Umiem sobie wyobrazić argumenty projektantów: po pierwsze w
          te miejsca już jest bardzo blisko, wystarczy przejść przez pasy. Po
          drugie, dodanie przejścia dla pieszych to żaden kłopot, bo ruch
          krzyżujący się w tylu miejscach i tak jest zatrzymywany przez
          sygnalizację.

          3. Nie wszystkie trasy komunikacji publicznej przechodzą przez
          dworzec, np. trasa tramwaju 1, który ma oddzielne przystanki.
          Przystanki, do których przejście podziemnie nie prowadzi, bo i po
          co?

          4. Miejsca, w których mają przebywać piesi (przystanki, azyle na
          skrzyżowaniach) są mniej więcej dwa razy za wąskie biorąc pod uwagę
          liczbę osób na rondzie (która domyślnie wzrośnie, gdy dworzec ruszy
          a most Szczytnicki się wyremontuje).

          5. Przejścia mają nietypową budowę (ze względu na rozłożyste
          torowiska), co jest pułapką na mniej uważnych, którzy pakują się pod
          tramwaj (vide Szczytnicka, Piastowska i Curie-Skłodowskiej od strony
          budowy). Motorniczy nauczyli się dzwonić pro forma, za co im chwała.
          Wystarczyłoby zdublować sygnalizatory dla pieszych a byłoby
          bezpieczniej.

          6. Za wąsko jest nie tylko pieszym. Wysepki przy torowisku na C.-S.
          wymagały pospiesznych przeróbek przed odbiorem technicznym, bo
          okazało się, że tramwaj koło autobusu w teorii przejedzie, ale w
          praktyce niekoniecznie.

          Projekt może jest i dobry z punktu widzenia reguł sztuki, ale
          niesłusznie zakłada, że wszyscy uczestnicy ruchu będą zawsze
          przestrzegać przepisów (a do tego będą życzliwie nastawieni do
          bliźnich i nigdzie im się nie będzie spieszyło) a pojazdy będą
          jeździć jak po sznurku niezależnie od warunków atmosferycznych.
          Piesi zaś będą chodzić tylko do sklepu.

          Być może problem polega po prostu na tym, że na placu jest za mało
          miejsca, by w uczciwy sposób zmieścić wszystko, co na nim
          zmieszczono? Zaskakujące jest dla mnie twierdzenie Autora, że
          zrobienie skrzyżowania wielopoziomowego nie byłoby lepszym
          rozwiązaniem; chętnie poznam szczegółowe uzasadnienie.
          • Gość: | Re: Teoria vs Praktyka IP: *.chello.pl 06.12.07, 00:56
            Chcialbym tylko zaznaczyc, ze twoje uwagi (punkty 2, 4, 5) dotycza
            niedokonczonego odcinka, ktory bedzie obslugiwany przez przejscie podziemne, sa
            zatem przedwczesne. Teraz ludzie sie tlocza w azylach i wchodza na torowisko, a
            niedlugo beda szli pod skrzyzowaniem. Na pozostalych odcinkach ludzie przechodza
            po pasach i nie ma problemow, dlatego nie buduje sie tam przejsc podziemnych --
            bylyby niepotrzebne.

            Co sie tyczy przystanku jedynki (pkt 3)
            • Gość: mru Re: Teoria vs Praktyka IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.12.07, 08:22
              Dzieki za odpowiedz. Zdaje sobie sprawe, ze sama koncepcja dworca
              jest wyrazem troski o pasazera komunikacji publicznej i przyznaje,
              ze gdy pierwszy raz zobaczylem wizualizacje, bardzo mi sie
              spodobaly. Moje zastrzezenia biora sie z biezacej obserwacji.

              Bardzo sie uciesze, jesli punkty 2,4,5 przestana byc problemem, gdy
              ruszy przejscie podziemne. Tyle ze ta sama masa ludzi, ktora teraz
              chodzi w kolko placu, bedzie sie wylewac przed Pasazem i jesli nie
              beda szli do sklepu, beda musieli korzystac z przejsc dla pieszych.
              Tak czy inaczej, dodatkowe swiatlo (nawet podwojne) umieszczone w
              okolicach torowiska (wydaje mi sie, ze sa miejsca, gdzie mozna je
              postawic) ulatwialoby ludziom zorientowanie sie na placu.

              Jak ma wygladac wielopoziomowiec, nie wiem. Moge sie za to jako laik
              spytac, czy takie rozwiazanie jak na placu Dominikanskim byloby zle.
              Mam na mysli tunel dla aut w jednym kierunku dla ruchu wprost
              i "rownolegle" przejscia dla pieszych (tzw. Winogronowe i to drugie)
              + w miare mozliwosci prostopadle do kierunku z tunelem (jak brama
              olawska). Rozumiem problem z brakiem miejsca, ale czy nie mozna bylo
              uzyskac wiecej miejsca od strony Pasazu?

              To, co jest na placu Spolecznym, jest oczywiscie obrzydliwe, a
              wykorzystanie tej ogromnej przestrzeni haniebnie zle. Ale to chyba
              nie jest argument przeciwko wielopoziomowcom w ogolnosci.
            • Gość: Paul Re: Teoria vs Praktyka IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.12.07, 14:58
              | napisał:
              "Trudno sobie nawet wyobrazic jak mialaby wygladac wymarzony przez
              niektorych wielopoziomowiec"
              To sobie pojedz do Poznania, Krakowa i Warszawy oraz Berlina.
              Przyjedziesz z pelna wyobraznia....
        • Gość: Paweł Z. Re: Teoria vs Praktyka IP: *.as.kn.pl 05.12.07, 23:36
          > Praktyka jest taka, ze dokladanie pasow i skrzyzowan bezkolizyjnych zwieksza ni
          > e
          > przepustowosc systemu drog, a ilosc pojazow na tych drogach. Ilosc pojazdow, a
          > zatem ilosc korkow spada gdy sprawnie dziala komunikacja zbiorowa, patrz np. Be
          > rlin.

          Tak właśnie, jak się wydaje, myślą "specjaliści" od transportu we Wrocławiu.
          Dziw, że jeszcze nie wpadli na pomysł, by zacząć kopać transzeje w poprzek dróg
          i rozkładać kolczatki. W końcu na logikę jeśli dokładanie pasów i skrzyżowań
          bezkolizyjnych zwiększa liczbę pojazdów na drogach, a zatem ilość korków, to
          likwidacja skrzyżowań bezkolizyjnych i zmniejszanie liczby pasów powinno
          zmniejszyć liczbę samochodów na drogach i zmniejszych korki, nieprawdaż?
          Niestety, w tym przypadku teoria dobrze zgadza się z praktyką. Jeśli zwiększy
          się liczbę pasów i skrzyżowań bezkolizyjnych, zmniejszy się liczba korków. Przy
          okazji zmniejszy się też liczba kolizji i ofiar wypadków - a to też jest ważne
          nie tylko z ekonomicznego, ale i z moralnego punktu widzenia.
          Oczywiście zgadzam się, że coś trzeba robić z komunikacją zbiorową, bo to, co
          teraz mamy we Wrocławiu, to jakaś parodia.
          • Gość: | Re: Teoria vs Praktyka IP: *.chello.pl 06.12.07, 01:05
            > Tak właśnie, jak się wydaje, myślą "specjaliści" od transportu
            > we Wrocławiu.

            Tak mysla *wszyscy* wspolczesni specjalisci od urbanistyki (nie kanapowi
            "specjalisci" w cudzyslowie jacy tu sie wypowiadaja). Poczytaj troche na ten
            temat, powaznie. O faktach sie nie dyskutuje.


            > Dziw, że jeszcze nie wpadli na pomysł, by zacząć kopać transzeje
            > w poprzek dróg i rozkładać kolczatki.

            Obalenie tezy sprowadzonej do absurdu nie jest potwierdzeniem tezy przeciwnej.
            • Gość: Paweł Z. Re: Teoria vs Praktyka IP: *.as.kn.pl 06.12.07, 07:07
              Nie wszyscy, bo są też - jak zawsze - mądrzy ludzie, którzy nie przejmują się
              aktualną modą.
              Fakt to to, że władze miejskie Wrocławia starają się tę modę wykorzystać do
              usprawiedliwiania swoich indolentnych i niekompetentnych decyzji. Gdyby było
              inaczej, to coś by robiły z komunikacją zbiorową. A co robią? Wielkie nic.
            • tbernard Re: Teoria vs Praktyka 10.12.07, 08:46
              > Tak mysla *wszyscy* wspolczesni specjalisci od urbanistyki (nie kanapowi
              > "specjalisci" w cudzyslowie jacy tu sie wypowiadaja). Poczytaj troche na ten
              > temat, powaznie. O faktach sie nie dyskutuje.

              W odróżnieniu od tych jak powiadasz "kanapowych specjalistów" ci prawdziwi
              dyplomowani, habilitowani stworzyli nam to co mamy obecnie.
        • witek7205 Re: Teoria vs Praktyka 06.12.07, 02:53
          > Zrozumcie ludzie, ze Politechnika to nie jest Wyzsza Szkola
          Mniemanologii, tu
          > sie analizuje twarde dane statystyczne i badania z setek jesli nie
          tysiecy
          > roznych duzych miast, wiec mowienie, ze to jest sama teoria bez
          zwiazku z
          > praktyka jest zwyczajnie glupie i obrazliwe dla kazdego inzyniera.
          Inzynieria t
          > o
          > zastosowanie teorii w *praktyce*.

          To nie jest mniemanologia, to jest siedzenie i pierdzenie w stołek
          jak to mój kolega kiedyś nazwał.


          Jak ktoś ma pomysły, żeby ograniczyć liczbę samochodów to znikną
          korki to powinien mieć dożywotni zakaz zajmowania się inżynierią
          ruchu.
          Inżynieria ruchu we Wrocławiu nie istnieje w ogóle. Można się o tym
          bardzo szybko przekonać opuszczając zaścianek i wybrać się
          samochodem gdzieś w świat.

          Jak dokładanie pasów nie zmniejsza korków, to znaczy, że cały świat
          jest w błędzie. Jednym słowem "większość ma rację powiedziała mucha
          siadając do obiadu na gó..e."

          Ech szkoda klawiatury na takich znawców.


          • kontonagownie Re: Teoria vs Praktyka 06.12.07, 08:40
            hmm...proponuję wybrać się na wejherowską w stronę milenijnego w godzinach
            szczytu...przekonasz sie jak bardzo się mylisz....

            dokładanie pasów po prostu powoduje że więcej aut będzie się pchało daną drogą,
            korki jak były tak będą - nawet większe...(korki były przed rozbudową tamtego
            skrzyżowania (jakieś 5 lat temu) jak i po rozbudowie (mimo iż dołożono po dwa
            pasy w każdym kierunku))

            swoją drogą..w każdym normalnym kraju ogranicza się właśnie korki przez redukcję
            ilości aut w mieście (czy to robiąc strefy, kolczatki, obwodnice czy
            cokolwiek)..To naprawdę jest sposób. Mnie swoją drogą śmieszy jazda w korku.

            Człowiek, zamiast przejść sie 15 minut piechotą, to pakuje sie w to głupie
            auto..popatrzcie na Pilczycką koło 5-9 oraz 15-19...normalnie horror. Kierowcy
            też tam jeżdżą jak pokręceni..ile to razy widziałem zawracających na wysepkach
            do pieszych...

            pozdr. "kanapowy specjalista" i także kierowca
            • Gość: gosciu Re: Teoria vs Praktyka IP: *.tubek.pl 06.12.07, 10:51
              to skoro dokładanie pasów pogarsza sytuacje, to po co budują
              dodatkowe pasy na powstanców / hallera ?? skoro wiadomo ze pogarsza
              to po co kase w to pakuja??
              • g625 Re: Teoria vs Praktyka 06.12.07, 10:56
                zeby wyciac drzewa i zwiekszyc tranzyt przez miasto, zamiast dokola.
              • kontonagownie Re: Teoria vs Praktyka 06.12.07, 12:04
                ja tam nie wiem po co.
                wiem za to co się dzieje na Hallera/Grabiszynskiej. (rano jest koszmar)
                Tam też mają pasy dodawać.
                Zobaczymy zresztą jak skończą Lotniczą, czy to spowoduje zmniejszenie korków.
                Jeśli nie..to wiadomo.

                Powinno się ciachnąć porządną obwodnice, plus droge szybkiego ruchu W-E, N-S (ze
                statusem autostrady) tak jak jest w Berlinie przykładowo.
                • Gość: Paul Re: Teoria vs Praktyka IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.12.07, 15:09
                  A ja Ci cos powiem. Napisales:
                  "...kraju ogranicza się właśnie korki przez redukcję
                  ilości aut w mieście (czy to robiąc strefy, kolczatki, obwodnice..."
                  Tak jest. OBWODNICE. A czym jest Obwodnica Srodmiejska?? Zwykla
                  droga miejska a nie obwodnica. Korek na skrzywoaniu
                  Grabiszynskiej/Hallera?? Gdyby estakade przedluzyli az za
                  skrzyzowanie nie byloby problemu. Tunel w ciagu obwodnicy powinien
                  byc tez na Hallera/Powstancow oraz Na ostatnim groszu/Legnicka i
                  skrzyzowaniu przed mostem Milenijnym na Popowicach. Moze to zwiekszy
                  przepustowosc drogi a moze tak jak mowisz beda wieksze korki. Ale co
                  sie martwisz?? Przynajmniej tam beda korki a nie w centrum.
                  • Gość: ktoś Re: Teoria vs Praktyka IP: *.e-wro.net.pl 07.12.07, 09:20
                    Taaa obwodnica śródmiejska jak sama nazwa wskazuje miała być przez miasto i
                    byłaby już dawno skończona, gdyby nie te protesty mieszkańców niektórych rejonów
                    Wrocławia :/ Chcieliby szybko jeździć, ale jak mają wybudować taki kilku pasowy
                    przelot koło ich domów, to już wielki raban robią.
            • Gość: a44 Re: Teoria vs Praktyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.07, 19:45
              korek na Wejherowskiej, ktoś nie zrobił drugiego pasa na Pilczyckiej.
          • 1410_tenrok Nie obrażajcie śp. J.T.Stanisławskiego 06.12.07, 16:55
            Politechnika to jest w tym względzia akademia wydumanologii
            stosowanej. Pan Kruszyna ma racje - rzeczywiście w mieście jest za
            dużo samochodów. Zauważyłem, że w nocy Rondo Reagana jest doskonałe
            przejezdne. Tylko, kurna, noc trwa krótko, a głównym aktorem jest
            dzień. A za dnia jest tyle samochodów, ile jest.
            Kiedy na łamach GW zaprezentowano jakies 3 lata temu projekt
            przerobienia "Gwiazdy Szczytnickiej", ku swojemu zdumieniu
            zauważyłem na planie taki pomysł politechniczan, aby piesi
            przechodzili na wysepkę tramwajową jedynie z jednego miejsca (brak
            było w owym mysli o jakimkolwiek przejściu podziemnym). Oczami
            wyobrażani widziałem już w trakcie godzin szczytowych kilka tysięcy
            nieszczęśników próbujłcych dostać się na wysepkę..... Na szczęście
            projektu "zipserystów" nie zrealizowano.
            Niedawno temu toczoyło na łamach GW dyskusję dwóch panów. Jeden
            chciał budować gondole nad miastem, drugi mówił, aby wszystko
            zostawić komunikacji prywatnej, jako "najlepszemu sposobowi
            poruszania się przez człowieka". Nasze miasto posiada po jego
            poprzednich właścicielach dobry, gwiaździsty system kolejowy.
            Niestety, został on zniszczony. Gdyby nie wojna, we Wrocławiu
            istniałby już dawno dobrze funkcjonujący system S-Bahn. Niestety,
            jakoś w tym mieście "zipseryści" od lat dzierżą władzę nad duszami.
            Z tego powodu miasto, które kilkadziesiąt nie robiło absolutnie nic
            dla komunikacji, musi obecnie każdego dnia dusić sie w korkach.
            Ja kiedyś pytałem niejakiego Łosia w czasie konferencji, dlaczego we
            Wrocławiu nie ma systemu Park and Drive. Dowiedziałem się jakis
            durnot o złotej zwrotnicy. Najwyższy czas, aby zrewitalizować
            istniejące połączenia kolejowe i spowodować, aby mieszkancy, którzy
            masowo emigrują na obrzeża miasta, przybywali doń koleją dojazdową.
            Widać to chośby na przykładzie ludzie mieszkakjących na osi Wojnów -
            Jelcz Laskowice. Obok nich marnieje linia kolejowa. Widać to
            rówwnież na przykładzie ludzie miezskających na osi Bielany -
            kobierzyce-Sobótka - tam z kolei marnieją tory kolejowe, podobnie
            jak słynna linia trzebnicka, czy Niemczanska. Wrocław powstał na
            kolei i w czasach Polski od tej kolei się odwrócił. A należy sobie
            powiedziec, że przed wojną miasto liczyło 620 tys mieszkanców i
            raptem około 50 tysiecy pojazdów. Większość korzystała ze żrodków
            trnasportu publicznego, tak znienawidzonych przeze "zipserystów".

            Ja do pana prof. Zipsera nic mam, nie znam go nawet, ale czytałem
            wielokrotnie jego przymeślenia. A te przemyślenia właśnie to dla
            naszego tragedia. Tragedia ta wypływa zesłów p. Kruszyny. We
            Wrocławiu jest 2000 km ulic oraz dróg, ale 95% ruchu realizowane są
            na jakichś 20 % tych dróg i ulic. Skoro tak, to należy spowodować
            zmiany w sposobie poruszania się ludzi mieszkających we Wrocławiu.
            Na razie na to sie nie zapowiada. System komunikacji tramwajowo-
            autobusowej jest śmieszny. Interwały kursowania na poszczególnych
            liniach - fatalnie. Mośliwości przesiadkowe tragiczne. Przykład:
            próbowałem udać sie z Biskupina na Brochów. Zastosowałem dwa
            warianty - przez Galerię Dominikanską oraz autobusem 146. Za kazdym
            nie mogłem dobrac okresów przesiadkowych krótszych niż 35 minut.
            Okazało się, że łatwiej jest pojechać rowerem, via Wyspa Opatowicka
            (18 minut).
            Oczywiście, specjaliści, będą pisali o potokach i tego typu
            rzeczach. Ktoś mądry napisałe jednak kiedyś, że potoki, których nie
            ma, pojawiają się wraz z udrożnieniem nowych połączen.

            Wracając do Ronda Reagana. Rondo to jest przedobrzone. To nie jest
            rondo, co już wcześniej zauważono. Prosto poniemiecka Gwiazda
            Szczytnicka została pozbawiona wyboi, ale dołożono jej mnóstwo
            świateł o krótkiej fazie. skrzypżawanie to jest obecnie uchem
            igielnym, przez które ktoś postanowił przeprowadzić wielbłąda. Już
            wiem, że w obecnych warunkach to się nie może udać.

            Prawo ruchu mówi, że im bardziej będziemy udrożniać, tym bardziej
            wzrastający ruch podlega samozapychaniu się. Przykładów tej sytuacji
            na świecie jest mnóstwo. Wszędzie, gdzie doprowadzono do
            współdziałania transportu publicznego i transportu prywatnego,
            nastąpiło jakieś rozwiązanie sytuacji i w tym pan Kruszyna ma rację.
        • Gość: xvc Re: Teoria vs Praktyka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.07, 08:12
          "jakby tu dorzucic pas, a tu przejazd podziemny,
          to by bylo lepiej', ale tak nie jest. Pewnie by sie zwiekszyla przepustowosc
          samochodowa, ale to by tylko zachecilo wiecej ludzi do jechania tedy samochodem"
          he he, eureka! rozumiem już dlaczego tak a nie inaczej są projektowane drogi we Wrocławiu!
          życzę wielu sukcesow przy następnych modernizacjach.







        • Gość: wojciech Re: Teoria vs Praktyka IP: 195.116.103.* 06.12.07, 09:14
          Gościu! Kolega Petrykok podał szereg konkretnych pytań. Twój post jest pod nim,
          więc zakładam, że jemu odpowiadałeś. Nie odpowiedziałeś konkretnie na żadne z
          jego pytań. Bo stwierdzenie, że rondo było zoptymalizowane pod komunikację
          miejską jest ogólnikiem nie konkretem. Skoro nie potrafisz/nie chcesz
          odpowiedzieć na jego pytania to staraj się przynajmniej być grzeczny. W
          przeciwnym wypadku wyglądasz tylko na zacietrzewionego frajera.
        • Gość: mustang Polozmy sie i nic nie robmy IP: *.cnpae.pl 06.12.07, 13:13
          Jak mozna dobrze rozwiazac sprawe takiego newralgicznego skrzyzowania widac np w
          Katowicach obok spodka i niech pan inz z politechniki nie pitoli, ze tutaj jest
          wszystko cacy bo nie jest, ale wg niego najlepiej nic nie robic tylko zasuwac
          wszedzie z buta, ot dopiero rozwiazanie na miare XXi wieku, gratuluje takich
          pomyslow
        • Gość: TZ Re: Teoria vs Praktyka IP: 195.205.44.* 06.12.07, 13:16
          Nie mogę tego wywodu zrozumieć nie gwałcąc zasad logiki. Z jednej strony się
          zgadza dla skrajnego przypadku - zero przepustowości = zero korków, bo nikt nie
          jedzie. Ale z drugiej strony, jeżeli juz jakaś przepustowość istnieje i się ją
          powiększy, to korek MUSI spaść. Jezeli nie na tym skrzyżowaniu, to na innym,
          alternatywnym. W efekcie, patrząc z punktu widzenia sumy czasu spędzonego na
          przejazd przez wszyskich kierowców, przejedzie sie sprawniej z punktu A do B.
          Twoje rozumowanie prowadzi do wniosku: ludzie kupują samochody by zastawiać nimi
          drogę. Przeciętny Kowalski zobaczył że zwiększono przepustowość jakiegoś
          skrzyżowania i klnąc na czym świat stoi idzie kupować samochód bo musi, w myśl
          twojej teorii, spowodować korek.
          Inne wnioski - 1) wielkość korka jest stała 2)zmniejszenie przepustowości nie
          zwiększa korka (bo dlaczego zasada nie ma działać w drugą stronę).
          A co do specjalistów z politechniki mam swoje zdanie, odmienne od Twojego
          zachwytu. Wyrobiłem je będą studentem tej uczelni, patrząc kto zostawał tam po
          studiach i co sobą wcześniej reprezentował.
      • Gość: mika Re: W obronie ronda Reagana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.07, 17:07
        Jeśli to ktoś przeczyta, a czuje się na siłach działać w przyszłości, chcę
        zorganizować sensowną grupę nacisku i doprowadzić do spotkania z Prezydentem i
        Radą Miasta.
        My stoimy w korkach, jeździmy po rozpadających się
        ulicach, wypadających z szyn tramwajach, stojących w korkach autobusach.
        Zgłaszajcie się !
        Kontakt forumgw@verizon.net
      • Gość: ehhhhhhhhh Re: W obronie ronda Reagana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.07, 23:24
        prezydent ? żartujecie.... > folwark.myminicity.com/ ://///
    • com.bi-nerki W obronie ronda Reagana 05.12.07, 21:18
      Gdyby na tym rondzie uruchomiono ruch w wieczór wigilijny byłoby naprawdę
      fantastycznie. Są może jakieś wakaty w tej Katedrze Dróg i Lotnisk? Znam paru
      bezrobotnych. Zaryzykuję twierdzenie ,że ich przemyślenia wzbogaciłyby znacznie
      dorobek twórczy tej szacownej placówki.
      • Gość: Adek Re: W obronie ronda Reagana IP: *.telsat.wroc.pl 05.12.07, 21:19
        • Gość: Adek Re: W obronie ronda Reagana IP: *.telsat.wroc.pl 05.12.07, 21:21
          NIECH ZYJE OBWODNICA WSCHODNIA
          Musi byc RING tak jak maja w Berlinie , Wiedniu
          Los wynocha!
          • Gość: z Łoś do lasu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.12.07, 17:50
            obwodnica do Wrocławia!!!
            • Gość: mika Re: Łoś do lasu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.07, 17:08
              Jeśli to ktoś przeczyta, a czuje się na siłach działać w przyszłości, chcę
              zorganizować sensowną grupę nacisku i doprowadzić do spotkania z Prezydentem i
              Radą Miasta.
              Oni planują Lot na Marsa, my stoimy w korkach, jeździmy po rozpadających się
              ulicach, wypadających z szyn tramwajach, stojących w korkach autobusach.
              Zgłaszajcie się !
              Kontakt forumgw@verizon.net
      • Gość: KazikM Re: W obronie ronda Reagana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.07, 17:13
        WRO, 9 grudnia, 5pm

        Dziękuję za zainteresowanie.
        Mam nadzieję, że prędzej czy później stworzymy grupę, która wymusi spotkania z
        Prezydentem.
        Osobiście do gościa nic nie mam, ale obserwuję że nasze problemy są ciągle te
        same, a ich energia skierowana jest na Lot na Marsa. Trzeba ich sprowadzić na
        poziom naszych codziennych trudności. Ciężko mi to sobie wyobrazić, ale od 1989r
        upłynęło tyle czasu, a o obwodnicach, mostach, autostradach jedynie się mówi.
        Niemcy w 18 lat po II Wojnie, ponownie byli potęgą gospodarczą.
        Oczywiście, że dam znać i proszę o następnych chętnych. Sami niewiele zrobimy.
        Śledzę w miarę rytmicznie dyskusje, i oprócz tego że nasza para idzie w gwizdek
        i lżej nam bo napisaliśmy, to sprawy nie idą w pożądanym kierunku.
        Pozdr,
        Kazik
    • Gość: Andrzejek W obronie ronda Reagana IP: *.chello.pl 05.12.07, 21:24
      Rzeczowa argumentacja autora artykuły.Komentarze zbyteczne.
    • Gość: WE Będzie gorzej IP: *.adsl.inetia.pl 05.12.07, 21:31
      Wrocław jest spóźniony z inwestycjami komunikacyjnymi o co najmniej pięć lat.
      Dynamika wzrostu liczby aut na ulicach będzie się utrzymywać jeszcze długo.

      Samochód przestał być towarem luksusowym i każdy może go mieć. Miasto zupełnie
      nie jest przystosowane do takiego natężenia ruchu. Ale będzie trudno namówić
      ludzi na podróżowanie alternatywnymi środkami komunikacji. Przykład - do roboty
      mam nieco ponad 3 km. Z powodu korków autobusy jeżdżą jak chcą i czasem muszę
      czekać 20 minut aż przyjedzie, kolejne 15-20 min jadę i 5 minut idę z przystanku
      do biura - razem ponad 40 min (pieszo zajmuje mi to 30 min). Samochodem zabiera
      mi to 5 - 20 min w zależności od korków. Współczuje swoim znajomym, którzy z
      Fabrycznej na Biskupin jadą 2 godz. W korku jednak wszyscy wolą sobie siedzieć
      w swoim klimatyzowanym autku i słuchać radia, niż kisić się w śmierdzącym tłoku
      w autobusie, czy tramwaju. Trudno będzie ich namówić na alternatywę. Tak myśli
      większość świeżych posiadaczy samochodów. A będzie ich więcej...
      • Gość: mika Re: Będzie gorzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.07, 17:08
        Jeśli to ktoś przeczyta, a czuje się na siłach działać w przyszłości, chcę
        zorganizować sensowną grupę nacisku i doprowadzić do spotkania z Prezydentem i
        Radą Miasta.
        Oni planują Lot na Marsa, my stoimy w korkach, jeździmy po rozpadających się
        ulicach, wypadających z szyn tramwajach, stojących w korkach autobusach.
        Zgłaszajcie się !
        Kontakt forumgw@verizon.net
    • Gość: SZTUCZNE KORKI W obronie ronda Reagana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 21:31
      TEN TEKST TO DOWÓD NA TO, ŻE POWAŻNA CZĘŚĆ KORKÓW WE WROCŁAWIU JEST
      SZTUCZNIE GENEROWANA, WIDAĆ ŻE TO CAŁE SZTABY LUDZI PRACUJĄ NAD TYM,
      ŻE TO MIASTO ZABLOKOWAĆ NA MAXA, NO BO PRZECIEŻ JEDEN CZŁOWIEK TO W
      ŻYCIU BY NIE DAŁ RADY ZROBIĆ TAKIEGO KOSZMARU KOMUNIKACYJNEGO.
      SPOSÓB MYŚLENIA TEGO EXPERTA GWARANTUJE, ŻE KORKI JESZCZE PRZEZ
      WIELE LAT BĘDĄ SIĘ POWIĘKSZAĆ. WIDOCZNIE GENEROWANIE KORKÓW MA
      PODSTAWY IDEOWE.
      • Gość: Obserwator Re: W obronie ronda Reagana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 21:34
        Łoś i Guzowski potrafią :)
    • Gość: Obserwator Re: W obronie ronda Reagana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 21:33
      Kolejny debil, który recepty na korki szuka w ograniczeniu liczby samochodów. To
      miasto umiera przez takich 'naukowców' i urzędasów, którzy z małpia radością
      słuchają tego typu pierdół.
      • Gość: Adek Re: W obronie ronda Reagana IP: *.telsat.wroc.pl 05.12.07, 21:36
        Spokojnie nie wolno wyzywac innych
        Czy wiecie ze miasto Wroclaw ma bezkolizyjna siec torow ktora oplata
        czesc miasta...i co...gora urodzila tramwaj szybki
        • Gość: Paul Kolej miejska IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.12.07, 15:30
          Adek napisał:
          "Czy wiecie ze miasto Wroclaw ma bezkolizyjna siec torow ktora
          oplata czesc miasta"

          A powtorze to co juz nie raz pisalem:
          Torow, ktore prowadza do... nikad!!! No i gdzie nimi dojedziesz??
          Siec torow
          kolejowych choc dobrze rozbudowana pomija duze osiedla miasta i
          najwazniejsze miejsca w centrum. Nawet na Nowym Dworze gdzie w
          poblizu sa dwie stacje, trzeba kawalek tyrac by dojsc do nich.
          Jedynie komu to bedzie sluzyc to nielicznym ludziom na krancu
          swiata...yyy miasta jak Lesnica, Swiniary czy Pracze. Ale i
          wiekszosc z nich juz dawno ma samochody bo tylko nimi idzie sie
          najszybciej dostac do centrum. Jedyny sens to kolej aglomeracyjna,
          dowazaca ludzi do pracy z podwroclawskich miejscowosci, ktora na
          terenie miasta zatrzymywalaby sie na tych wszystkich stacyjkach. I
          no wlasnie, stacje badz przystanki, te trzeba wyremontowac i
          wybudowac nowe np. byl pomysl na taka stacje miedzy Grabiszynska a
          Zaporowska. Druga sprawa to kwestia bezpieczenstwa. Ludzie beda sie
          bali sami noca wysiadac na takich stacjach jak Wroclaw Mikolajow,
          Wroclaw Muchobor i wiele innych...

      • Gość: zdegustowany Wschodnia Obwodnica Wrocławia do roboty! IP: 83.15.80.* 05.12.07, 21:40
        a nie doktoryzować się na wywodach co powoduje korek na rondzie
        Regana. Ludzie bez obwodnic to mogą walnąć w centrum jeszcze pięć
        rond: Buscha, Clintona, Jelcyna, Bruca Lee i Myszki Miki i tak to
        wszystko o kant d..py!
        • bf109 Re: Wschodnia Obwodnica Wrocławia do roboty! 06.12.07, 00:03
          Na razie nie ma nawet gdzie roweru zostawić. O metrze czy chodźby o
          jakiejś podmiejskiej kolejce narazie możemy tylko pomażyć....
      • Gość: fakir Re: W obronie ronda Reagana IP: *.chello.pl 05.12.07, 23:50
        samochodów nie, ale wykorzystujących ich do jazdy po mieście już tak.

        Powodów tego jest wiele, podanych również w tym artykule, sporo wynika też z
        naszego kiepskiego stylu życia, głupich nawyków, "wygody" (w cudzysłowiu bo
        trudno codzienne stanie w korku nazwać wygodą). Oczywiście jak Wrocław nie
        dorobi sie komunikacji zbiorowej z prawdziwego zdarzenia, prawdziwych ścieżek
        rowerowych WRAZ Z BEZPIECZNYMI miejscami do ich pozostawienia, będzie tylko
        gorzej...
      • Gość: olo od kiedy ilością samochodów mierzy się "miastowość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.07, 08:47
        auto=transport
        miasto=życie, mieszkanie, handel, rozrywka
        tak długo, jak będziemy czekac na trzy pierścienie obwodnic, temat
        korków, wielopoziomowych skrzyżowań itp. będzie esencją kanapowych
        filozofów i forumowych mądrali
        • Gość: mika Re: od kiedy ilością samochodów mierzy się "miast IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.07, 17:09
          Jeśli to ktoś przeczyta, a czuje się na siłach działać w przyszłości, chcę
          zorganizować sensowną grupę nacisku i doprowadzić do spotkania z Prezydentem i
          Radą Miasta.
          Oni planują Lot na Marsa, my stoimy w korkach, jeździmy po rozpadających się
          ulicach, wypadających z szyn tramwajach, stojących w korkach autobusach.
          Zgłaszajcie się !
          Kontakt forumgw@verizon.net
    • Gość: Józek K. W obronie ronda Reagana IP: *.as.kn.pl 05.12.07, 21:34
      Panie Kruszyna! Nie kompromituj się Pan!!! Nic nie poprawiłaby
      estakada czy tunel, bo we Wrocławiu jest za dużo aut - taką tezę
      chce Pan bronić! A może by Pan raczył, jako pracownik naukowy,
      trochę pomyśleć i dość do wniosku prostego dla przeciętnego
      przedszkolaka, że skoro jest za dużo aut (i nie będzie mniej) to
      trzeba stosować bardziej radykalne rozwiązania drogowe. Proszę
      przejechać się do Krakowa, gdzie na analogicznym skrzyżowaniu (Rondo
      Mogilskie) buduje się 4 poziomy ruchu! U nas wszystko zostanie w
      jednym poziomie, bo nawet te przejścia podziemne trudno liczyć,
      skoro 100 metrów dalej są zwykłe pasy. I prawda jest taka, że
      jedynym skutkiem przebudowy (kosztownej i oczywiście opóźnionej)
      jest to, że jeździmy po lepszej nawierzchni. W najdynamiczniej
      rozwijającym się mieście w Polsce, jak to wszyscy ciągle
      podkreślają, nie buduje się żadnych, podkreślam żadnych nowoczesnych
      rozwiązań drogowych. A takowe są lub będą lada moment budowane już
      nie tylko w Warszawie czy na Górnym Śląsku, ale i w Krakowie,
      Trójmieście a nawet w biednej Łodzi. A my po prostu mamy za dużo
      aut... Mam nadzieję, że stawiając taką tezę, nie wjeżdza Pan do
      centrum Wrocławia autem, tylko korzysta z zapyziałej i skrajnie
      niepunktualnej komunikacji miejskiej. Zyczę zatem zdrowia!
      • Gość: student Re: W obronie ronda Reagana IP: 82.160.155.* 05.12.07, 23:06
        > A może by Pan raczył, jako pracownik naukowy,
        > trochę pomyśleć i dość do wniosku prostego dla przeciętnego
        > przedszkolaka, że skoro jest za dużo aut (i nie będzie mniej) to
        > trzeba stosować bardziej radykalne rozwiązania drogowe.

        Pan oczywiście jest ekspertem od inżynierii ruchu drogowego. Proszę w związku z
        tym przedstawić tutaj czym skończyło się dokładnie takie podejście w Los
        Angeles. Pamięta Pan? A potem proszę porównać to z rozwiązaniami z Berlina.
        Serdecznie proszę o taką analizę.
        • Gość: Paweł Z. Re: W obronie ronda Reagana IP: *.as.kn.pl 05.12.07, 23:48
          Zamiast mantrować tezami, które ostatnio kilku kolegów z PWr wymyśla na użytek
          swoich przyjaciół z UM, proszę zastanowić się, czy wprowadzanie nowoczesnych
          rozwiązań ułatwiających transport samochodowy nie daje się pogodzić z rozwojem
          komunikacji zbiorowej. Na mój gust daje się pogodzić.
          BTW: we Wrocławiu ostatnio jest modne w kręgach władzy ględzenie o tym, że
          zamiast na bardziej przepustowe drogi w mieście, trzeba stawiać na komunikację
          zbiorową i - ewentualnie - obwodnice. Rzecz w tym, że ględzeniu temu absolutnie
          nie towarzyszą żadne kroki w celi rozwoju komunikacji zbiorowej (cena biletów -
          polska czołówka, jakość - poniżej krytyki), a sprawa obwodnic to prawdziwy węzeł
          gordyjski.
          • kontonagownie Re: W obronie ronda Reagana 06.12.07, 08:50
            No jest w tym trochę prawdy..mimo iż również uważam, że jest w mieście za dużo
            aut, to jednak miasto nie robi nic, żeby przekonać ludzi do jazdy komunikacją.

            Bilety zbyt drogie, oczywiście przy każdej przesiadce kasujemy na nowo. Stoimy w
            korkach, czasem autobus w ogóle nie przyjedzie.
            Zamiast kolejki podmiejskiej (wykorzystującej niekolidujące z ruchem linie
            kolejowe (wiadukty!!!)), buduje się jakieś bzdurne , "szybkie" tramwaje.
            Podobno metra też sie nie da wybudować, bo miasto jest "rozproszone"..Co to znaczy?
            • Gość: szmatan Re: W obronie ronda Reagana IP: 91.198.246.* 06.12.07, 09:55
              dlatego jeżdżę rowerem cały rok.
              czasami jak mocno pada deszcz, jestem zmuszony skorzystać z komunikacji
              miejskiej - po prostu masakra. wolę jechać w zamieć śnieżną z ciężkim plecakiem
              niż delektować się obcowaniem z tłumem spoconych staruch, żuli i
              rozwrzeszczanych bachorów.
              gdyby tak były jakieś normalne miejsca we wro do zostawiania roweru, to życie
              wyglądałoby inaczej.
              ale jak tutaj nawet dla aut nie ma parkingów, to co marzyć o rowerowych...

              lubię Wrocław, ale komunikacyjnie to tutaj jest lipa. aczkolwiek znajomi
              zarzekają się, iż w Wawie jest dużo gorzej. prawda to?
              • Gość: Paweł Z. Re: W obronie ronda Reagana IP: *.dint.wroc.pl 06.12.07, 10:59
                Nieprawda.
                Nie ma tam chyba tylko tylu dróg rowerowych co we Wrocławiu. Ale
                komunikacja zbiorowa jest o 1/3 tańsza niż we Wrocławiu, a jakość -
                to niedoścignione marzenie. Karty miejskie są wszędzie dostępne i
                łatwo je doładować. Są autobusy i tramwaje, ale też szybka kolej
                miejska i - oczywiście - metro. Autobusy jeżdżą po wydzielonych
                pasach. Nie ma specjalnie dużych problemów z punktualnością. Na
                niektórych trasach jeździ zdecydowanie za mało autobusów i jest tłok
                w godzinach szczytu, ale tak samo jest we Wrocławiu. Generalnie
                komunikacja zbiorowa w Warszawie jest bez porównania lepsza niż we
                Wrocławiu, w którym gadki o ulepszeniach kończą się na wciąż tym
                samym ględzeniu o szybkim tramwaju, które trudno traktować poważnie.
                • Gość: szmatan Re: W obronie ronda Reagana IP: 91.198.246.* 06.12.07, 13:39
                  we wro drogi rowerowe może i są, ale mała część jest użyteczna. są często
                  poprzerywane w najdziwniejszych miejscach, a do tego kierowcy w dupie mają prawo
                  do pierwszeństwa na przejazdach dla rowerów (co, jak sądzę, nie jest
                  endemiczne). niektóre ścieżki (np. na ul Jeleniogórskiej) są tak durne, że wolę
                  zapłacić ewentualny mandat niż narażać się na oberwanie w ryj stalową furtką,
                  lub wyłapać w kostkę zderzak wyjeżdżającego auta...

                  ale za to w korkach jest bardzo bezpiecznie, wymarzona wręcz sytuacja dla
                  rowerzysty :D

                  ale to taka mała dygresja - mimo wszystko rower jest najwygodniejszym środkiem
                  do komunikacji we wro, IMHO.
                  a jak czegoś nie zrobią z komunikacją miejską, to tylko prawdziwi desperaci
                  (obecni stali klienci) będą z niej korzystać, co się przełoży na jeszcze
                  bezpieczniejsze korki
                  • Gość: Paweł Z. Re: W obronie ronda Reagana IP: *.dint.wroc.pl 06.12.07, 17:07
                    No tak, tylko trzeba mieć miejsce, by ten rower trzymać. I trzeba
                    fizycznie móc nim jeździć (nie jest to dobre rozwiązanie dla osób,
                    które muszą pracować w garniturze).
                    O durnowatym wytyczeniu niektórych ścieżek rowerowych też miałem
                    napisać, ale nie zrobiłem tego, bo sam nie korzystam.
        • Gość: Józek K. Re: W obronie ronda Reagana IP: *.as.kn.pl 06.12.07, 15:35
          Panie Student!
          Nie jestem specjalistą od ruchu tylko od logiki. Pogadamy jak poda
          Pan chociaż jeden rozsądny sposób na zahamowanie wzrostu liczby
          samochodów we Wrocławiu, bez głupich sloganów typu "przesiadka na
          komunikację miejską", bo nikt nie uwierzy po wielu wpadkach, że
          można skutecznie jeździć komunikacją miejską po Wrocławiu. Poza tym
          każde miasto jest inne i niech się Pan nie kompromituje każąc mi
          porównywać sytucję Wrocławia do... Może pójźmy na całość i
          porównajmy Wrocław do Tokio, Pekinu, Paryża itp. Prawdą chyba jest
          to, co ktoś napisać w jednym z sąsiednich postów, że specjaliści od
          dróg są głęboko zaangażowani w doradztwo swoim kolesiom z Urzędu
          Miasta. Dość trudno z tym polemizować, prawda?
      • Gość: olo układ komunikacyjny to nie tylko rondo regana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.07, 09:02
        nawet najlepsze usprawnienie ruchu na słynnym juz rondzie nic nie
        da, jeśli cały układ jest niewydolny. kierowcy znajdą wygodniejsze
        miejsce do stania w korku i tyle. W tym rejonie wąskim gardłem sa
        mosty szczytnickie (ich brak) i zalew zamochodów z/w kierunku
        biskupina (w tym podwrocławskie sypialnie).
        może ktoś trzeźwy spojrzy na inne kierunki - uważam, że pojemność
        układu komunikacyjnego w skali miasta została osiągnięta i
        potzrebne sa radykalne ruchy. żadne wołanie o komunikację zbiorową
        czy rowerową.
        dlaczego cały ruch na warszawę idzie przez pl. grunwaldzki i mosty
        warszawskie? co będzie, gdy zawali się jedna z estakad w rejonie
        Psiego Pola (już niedługo) i zamknie ruch na Sobieskiego?
        dlaczego jadą na północ mamy do wyboru "aż" dwa mosty?
        dlaczego wjazd z południa to zapchana Powstańców śł. i Wyścigowa?
        Dlaczego jadąc na zachód musze jechać przez Leśnicę? (albo kąty
        wrocławskie)
        układ komunikacyjny jest podobno promienisty, ale ktoś te promyczki
        poucinał na granicy miasta. albo nie przewidział takiej integracji
        miasta z okolicą.
        • Gość: szmatan Re: układ komunikacyjny to nie tylko rondo regana IP: 91.198.246.* 06.12.07, 10:01
          i do tego te kretyńskie światła w leśnicy.
          mieszkam tam od 20 lat, i przed światłami korki były tylko z okazji zamkniętego
          przejazdu kolejowego, piesi zawsze mogli przejść (była ładna wysepka) a do
          skrętów na drogi podrzędne były osobne pasy i wszystko było cacy.
          teraz korki, przy sprzyjających okolicznościach sięgają ostatniego grosza, w
          święta wyjazdowe nawet dalej
          • Gość: Paul ...w Lesnicy IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.12.07, 17:51
            szmatan napisał:
            "i przed światłami korki były tylko z okazji zamkniętego przejazdu
            kolejowego"
            Bo tam w Lesnicy powinni zaczac budowac tunel pod tymi torami, do
            ktorego droga schodzi ponizej poziomu "powierzchni ziemi" w miejscu
            dzisiejszej sygnalizacji i tam tez by bylo przejscie nadziemne dla
            pieszych.
            Ale tak nie bedzie, bo Pan Maciej smie twierdzic ze tunel "nie
            zaoferowałaby lepszych warunków ruchu"
        • Gość: mika Re: układ komunikacyjny to nie tylko rondo regana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.07, 17:09
          Jeśli to ktoś przeczyta, a czuje się na siłach działać w przyszłości, chcę
          zorganizować sensowną grupę nacisku i doprowadzić do spotkania z Prezydentem i
          Radą Miasta.
          Oni planują Lot na Marsa, my stoimy w korkach, jeździmy po rozpadających się
          ulicach, wypadających z szyn tramwajach, stojących w korkach autobusach.
          Zgłaszajcie się !
          Kontakt forumgw@verizon.net
    • Gość: Misek W obronie ronda Reagana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 21:40
      Trudno jest bronić czegoś, czego nie ma: to coś, co wybudowano w
      miejscu Placu Grunwaldzkiego NIE JEST RONDEM !!! Aby to było rondo
      musi tam być znak RUCH OKRĘŻNY. Może to by usprawniło ruch, zamiast
      kolejnych wywodów teoretyka, który być może nie posiada prawa jazdy.
      • Gość: Adek Re: W obronie ronda Reagana IP: *.telsat.wroc.pl 05.12.07, 21:46
        Sluszna koncepcja jest multirozwiazanie czyli budowanie obwodnic,
        wykorzystanie torow kolejowych , budowa szybkich linii tramwajowych
        z polaczeniem z torami kolejowymi i oczywiscie skrzyzowania
        wielopoziomowe! - Grabiszynska i rondo Regana ale juz za pozno
        Uruchomienie Dworca Swiebodzkiego!
    • georgewroc Re: W obronie ronda Reagana 05.12.07, 21:49
      Podobno rondo mialo zwiększyc przepustowość skrzyżowania o jakies 20-30% I jak t
      osie ma do rzeczywistości?

      A co do układu pasów i niebezpiecznych sytuacji - zjazd z ronda w kierunku mostu
      Grunwaldzkiego. Z trzech pasów, zaraz za rondem robią się dwa i konczy sie ten
      skrajny lewy. Auta rozpędzają się na tej prostej i trudno nagle zmienic tam pas.
    • Gość: Rono Ziętka, Katow W obronie ronda Reagana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 21:49
      Ten tzw. naukowiec powinien wystąpić o to, żeby tunel pod wielkim
      rondem Ziętka w Katowicach natychmiast zasypano, bo zgodnie z jego
      logika, pewnie ten tunel nie ma wpływu na korki albo je tam pogarsza.

      LINK do zdjęć RONDA ZIĘTKA W KATOWICACH:

      www.autogaleria.pl/forum/showthread.php?t=4802
      • Gość: mika Re: W obronie ronda Reagana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.07, 17:13
        WRO, 9 grudnia, 5pm


        Mam nadzieję, że prędzej czy później stworzymy grupę, która wymusi spotkania z
        Prezydentem.
        Osobiście do gościa nic nie mam, ale obserwuję że nasze problemy są ciągle te
        same, a ich energia skierowana jest na Lot na Marsa. Trzeba ich sprowadzić na
        poziom naszych codziennych trudności. Ciężko mi to sobie wyobrazić, ale od 1989r
        upłynęło tyle czasu, a o obwodnicach, mostach, autostradach jedynie się mówi.
        Niemcy w 18 lat po II Wojnie, ponownie byli potęgą gospodarczą.
        Oczywiście, że dam znać i proszę o następnych chętnych. Sami niewiele zrobimy.
        Śledzę w miarę rytmicznie dyskusje, i oprócz tego że nasza para idzie w gwizdek
        i lżej nam bo napisaliśmy, to sprawy nie idą w pożądanym kierunku.
        Pozdr,
        Kazik
    • Gość: Leszek W obronie ronda Reagana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 22:05
      Nie zgadzam sie w zupełności z tezą autora. Gdyby była estakada na osi
      grunwaldzkiej z pewnością nie byłoby problemu z przepustowością pod warunkiem,
      że czynny będzie most Szczytnicki. Teza autora jest słuszna tylko w obecnej
      sytuacji. Most tymczasowy nie jest w stanie przepuścić tylu aut. To jest właśnie
      główny problem korków obecnie. Są w dalszym ciągu źle ustawione światła, które
      wpuszczają za dużo aut na rondo. Auta kierujące się w stronę Warszawy (most
      tymczasowy) nie mieszczą się i blokują wjazd na rondo z ul. Skłodowskiej. Gdyby
      ktoś mądry pomyślał o tym aby auta gromadzić przed rondem na światłach a nie na
      rondzie to z pewnością problem wyjazdu od strony Skłodowskiej byłby już nie
      wielki. Autor chyba nie był tam w szczycie.
      • Gość: student Re: W obronie ronda Reagana IP: 82.160.155.* 05.12.07, 23:04
        > Nie zgadzam sie w zupełności z tezą autora. Gdyby była estakada na osi
        > grunwaldzkiej z pewnością nie byłoby problemu z przepustowością pod warunkiem,
        > że czynny będzie most Szczytnicki.

        Proszę o udowodnienie tego "z pewnością". Mógłby Pan przedstawić wyliczenia o
        ile wzrosłaby przepustowość? Mógłby Pan udowodnić, że ta większa przepustowość
        nie generowałaby korków? Mógłby Pan pokazać taki projekt estakady, który nie
        powodowałby konieczności wyburzenia budynków na placu?

        Serdecznie proszę o konstruktywną odpowiedź.
        • witek7205 Re: W obronie ronda Reagana 06.12.07, 05:50
          Gość portalu: student napisał(a):

          >
          > Proszę o udowodnienie tego "z pewnością". Mógłby Pan przedstawić
          wyliczenia o
          > ile wzrosłaby przepustowość? Mógłby Pan udowodnić, że ta większa
          przepustowość
          > nie generowałaby korków? Mógłby Pan pokazać taki projekt estakady,
          który nie
          > powodowałby konieczności wyburzenia budynków na placu?
          >
          > Serdecznie proszę o konstruktywną odpowiedź.

          Zawsze ci co wiedzą wszystko i najlepiej to studenci i świeżo
          upieczeni asystenci.
          Pan Panie student oczywiście takie wyliczenia posiada i potrafi
          wykazać, że Berliner Ring to oczywiście pic na wodę i jakby go nie
          było to byłoby jeszcze lepiej.
        • Gość: Paul Re: W obronie ronda Reagana IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.12.07, 18:50
          student napisał:
          "Mógłby Pan pokazać taki projekt estakady, który nie powodowałby
          konieczności wyburzenia budynków na placu?"

          A ja moglbym. Ale na wstepie zaznacze iz wydaje mi sie, ze jestes
          jakims przydupasem Pana M. Kruszyny. No ale mniejsza o to.
          Estakada?? A dlaczego akurat estakada?? A moze lepiej tunel?? Jak
          ktos powie estakda/tunel to zaraz madrale pytaja sie gdzie miejsce
          na to i ktory budynek wyburzyc, bo pewnie trzeba zrobic rozjazdy.
          Nic z tego. Rondo powinno zostac tak jak jest. Lecz dodatkowo POD
          NIM powinna przebiegac glowna droga Most Grunwaldzki-Most
          Szczytnicki. Tak jak na pl Dominikanskim. No ale dobra, olac to.
          Poniewaz rondo kilkadziesiat metrow dalej i tak jest otoczone
          swiatlami wiec korek bylby gdzie indziej. Ale teraz prosze mi
          powiedziec co by bylo, gdyby TYLKO komunikacje miejska (tramwajawa)
          sprowadzic w tym miejscu pod ziemie?? I tam zrobic podziemna stacje.
          Co by bylo gdyby na rondzie nie bylo zadnych pasow dla pieszych a
          same przejscia podziemne TAK JAK NA PL JPII?? Zaraz jakis wiesniak
          zacznie sie drzec, ze dla starszych ludzi schody to problem.
          Studenciku mamy wiec XXIw co nie?? Wiec winda i schody ruchome to
          nie jest dzis szczyt techniki??
          "Tunel nie moze byc, bo nie rozwiaze probelmu??" NIE!!! NIE PRAWDA!!!
          Tunelu nie moze byc bo:
          - wladze miasta zatrudniaja do tego firmy, ktore tak sie znaja na
          remontach jak wilk na gwiazdach, jednym slowem partacze
          - w przetargach zawsze wygrywa najtanszy projekt, a nie
          najsensowniejszy, jednym slowem ktos z UM jest wielkim sępem
      • Gość: mika Re: W obronie ronda Reagana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.07, 17:10
        Jeśli to ktoś przeczyta, a czuje się na siłach działać w przyszłości, chcę
        zorganizować sensowną grupę nacisku i doprowadzić do spotkania z Prezydentem i
        Radą Miasta.
        Oni planują Lot na Marsa, my stoimy w korkach, jeździmy po rozpadających się
        ulicach, wypadających z szyn tramwajach, stojących w korkach autobusach.
        Zgłaszajcie się !
        Kontakt forumgw@verizon.net
    • Gość: kierowca i pieszy W obronie ronda Reagana IP: *.chello.pl 05.12.07, 22:08
      Niestety, nie jest to prawdą. Nie ma czego bronić. Na Rondzie są
      ewidentnie złe rozwiązania:
      - trzy pasy ruchu w kierunku mostu Szczytnieckiego i Grunwaldzkiego,
      które raptem zmieniają się w dwa;
      - prawoskręt w ul. Szczytnicką - po co tam są dwa pasy ruchu, jeśli
      można skręcić z ronda tylko z jednego, a zarazem tak brakuje
      trzeciego pasa na swodbodny prawoskręt ze Szczytnickej w stronę
      Mostu Grunwaldzkiego; na wprost jest zawsze problem;
      - od Mostu Grunwaldzkiego w stronę Biskupina - jedne światła, zaraz
      za skrętem drugie, przy Nrowida - trzecie - no i wszystko się
      blokuje.
      Poza tym jak te tłumy pasażerów będą z przystanków na środku ronda
      przechodzić w jedną i drugą stronę, i mędzy przystnkami przejściem
      małym podziemnym?
      • Gość: lekarz Re: W obronie ronda Reagana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.07, 02:05
        A może zlikwidować te przejścia dla pieszych za i przed rondem i
        pobudować przejścia podziemne? Ponadto bez metra nic nie zdziałamy.
        Proponuję brać przykład z Monachium. Jestem tam wielokrotnie. I
        niech nikt nie pisze, że u nas za mokro! Jak za mokro to niech
        mądrzy inierowie sobie z tym poradzą! Nie wierzę,że na świecie nie
        ma rozwiązań technicznych, które poradziłyby sobie z tym problemem.
        • Gość: Paul za mokro IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.12.07, 18:55
          lekarz napisał:
          "I niech nikt nie pisze, że u nas za mokro! (...) Nie wierzę,że na
          świecie nie ma rozwiązań technicznych, które poradziłyby sobie z tym
          problemem"
          Sa... patrz Amsterdam - miasto "na wodzie". Patrz metro na
          wychodzace z Manhatanu pod woda...
          • Gość: Tony Re: za mokro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.07, 22:35
            Popieram...METRO...METRO...METRO...
            Berlin też jest położony na mokrym terenie, gdzie jest wiele rzek,
            kanałów, jezior - dawniej były też liczne bagna.
            Tam jednak umiano zbudować metro i to dawno temu...
            Do tego trzeba stworzyć system kolei miejskiej skomunikowany z
            tramwajami i autobusami.
            Poza tym trzeba wreszcie zacząć budować obwodnicę autostradową - to
            PEŁNĄ!
            Mieszkam we Wrocławiu od 2005 roku i wciąż tylko słyszę ględzenie
            włodarzy o budowie obwodnic (nic się konkretnego nie robi w tej
            sprawie!).
            Kolei miejskiej i metra nie chcą budować, bo mówią, że się nie
            da...Szkoda słów.
            Proponuje się jako remedium Szybki Tramwaj Miejski co wywołuje pusty
            śmiech u ludzi, którzy trochę jeździli po świecie i widzieli jak
            funkcjonują prawdziwe metropolie.
            Berlin, Barcelona, Paryż, Sztokholm tam tramwaje i autobusy pełnią
            funkcje wspierające dla kręgosłupa komunikacji, czyli metra i kolei
            miejskich. Poza tym istnieje doskonale zorganizowany system
            obwodnich i szybkich dróg tranzytowych, dlatego w miastach tych
            korki są o wiele mniejsze niż we Wrocławiu, choć jest tam więcej
            samochodów...
            Z wjazdem samochodów do centrum można walczyć jak się stworzy
            sensowny system komunikacji, który nie będzie ludzi skłanial do
            wjazdu samochodem do centrum. Jak powiedział mi jeden specjalista z
            Politechniki Wrocławskiej ( na szczęscie z innej katedry...) - Jak
            się stworzy system, który umożliwia ludziom popełnianie błędów, to
            oni będą je zawsze seryjnie popełniac i trudne ich o to winić...

            Pochodzę z Gdańska i tam też władze miasta nie chcą zbudować linii
            kolei miejskiej z lotniska do centrum miasta (po istniejącym nasypie
            przedwojennej linii kolejowej) twierdząc, że kolejka ta będzie
            jeździź pusta, a ludzie powinni jeździć na lotnisko samochodami i
            autobusami ( w najlepszym wypadku 30 min.) Kolejką dojazd zająłby
            ok. 15 min. i połączyłaby jeszcze z centrum liczne osiedla
            mieszkaniowe, których mieszkańcy tkwią teraz w korkach...

            Jak widac nie tylko we Wrocławiu wladze miasta nie rozumieja na czym
            polega rozwój wspolczesnej metropolii...
      • Gość: mika Re: W obronie ronda Reagana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.07, 17:15
        WRO, 9 grudnia

        Dziękuję za zainteresowanie.
        Mam nadzieję, że prędzej czy później stworzymy grupę, która wymusi spotkania z
        Prezydentem.
        Osobiście do gościa nic nie mam, ale obserwuję że nasze problemy są ciągle te
        same, a ich energia skierowana jest na Lot na Marsa. Trzeba ich sprowadzić na
        poziom naszych codziennych trudności. Ciężko mi to sobie wyobrazić, ale od 1989r
        upłynęło tyle czasu, a o obwodnicach, mostach, autostradach jedynie się mówi.
        Niemcy w 18 lat po II Wojnie, ponownie byli potęgą gospodarczą.
        Oczywiście, że dam znać i proszę o następnych chętnych. Sami niewiele zrobimy.
        Śledzę w miarę rytmicznie dyskusje, i oprócz tego że nasza para idzie w gwizdek
        i lżej nam bo napisaliśmy, to sprawy nie idą w pożądanym kierunku.
        Pozdr,
        Kazik
    • run_away83 W obronie ronda Reagana 05.12.07, 22:16
      poruszam się po mieście z małym dzieckiem, zwykle w godzinach szczytu. w
      samochodzie - młody zapięty bezpiecznie i wygodnie w foteliku, bawi się lub śpi
      - na co akurat ma ochotę. ja słucham radia, nawet jak jest korek to stoję na
      siedząco, nikt mi nie wbija łokci w żebra, nikt mi nie depcze po butach.
      komunikacja miejska: marznę czekając na spóźniający się tramwaj, nadwyrężam
      kręgosłup żeby wnieść wózek do środka po stromych schodach, a potem to już sport
      ekstremalny - jedną ręką trzymam się uchwytu, drugą próbuję ratować wózek przed
      wywróceniem, oczy mam dookoła głowy bo już kilka razy zdarzyło mi się że ktoś
      stracił równowagę i próbował się złapać wózka, przez nieuwagę uderzył dziecko
      siatką z zakupami czy plecakiem... czasem dodatkowo trafi się współpasażer
      "uprzyjemniający" podróż niebanalnym smrodkiem czy wypowiedziami w soczystej
      łacinie... a jeśli chcę wysiąść tam gdzie planowałam, muszę zacząć torować sobie
      drogę do wyjścia trzy przystanki wcześniej, schodząc ze schodów nie mam gdzie
      postawić wózka bo tłum wsiadających napiera na drzwi mając wysiadających głęboko
      w d...e. mam dobrowolnie zrezygnować z auta i przesiąść się do komunikacji
      miejskiej? nie rozśmieszajcie mnie!!!
    • Gość: sou W obronie ronda Reagana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 22:20
      Nie rozumiem Panskiej argumentacji. Oczywiscie, ze dobrze sie stalo, ze wyremontowano nawierzchnie na pl. Grunwaldzkim, ale obawiam sie, iz pomysl z rondem byl juz niewypalem. Poprzednio plac byl przepustowy, podobne korki nie tworzyly sie tak predko (o ile w ogole), a przemkniecie przez plac zajmowalo naprawde malo czasu. Otwarcie mostu Szczytnickiego poprawi sytuacje tylko troche - przeciez korki tworza sie obecnie nie przed mostem, a na placu. Ja upatrywalbym winy w nielogicznej sygnalizacji swietlnej i dodatkowych swiatlach zainstalowanych w nowych miejscach
      • Gość: Apelmistrz Re: W obronie ronda Reagana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.07, 02:08
        Apeluję o podziemne przejścia dla pieszych w całym mieście! Będzie
        łatwiej i szybciej.
    • Gość: Ja Reagana? Czy Regana.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 22:27
      Czy ktos zauwazyl, ze w tramwajach na tabliczce informacyjnej jest napisane
      "Rondo Regana"??????? Wstyd i szczyt wszystkiego....
      • aro7 Re: Reagana? Czy Regana.... 05.12.07, 23:33
        Chyba " Regana" bo USA nie zgodziły się by takie coś nazwać ich prezydentem... ;)
    • Gość: buntownik Re: Chłopaki nie zawracajcie głowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 22:38
      Dutkiewiczu i spółko i ty autorze artykułu nie zawracajcie już głowy
      pomysłami po stokroć powtarzanymi. Wynajmijcie z 3 autobusy i
      jedzcie mądrale 270 km do Drezna na 3 dni i uczcie się od
      Saksonczyków jak rozwiązują problem komunikacji w swoim mieście.
      Może wrócicie nieco mądzejsi i skończy sie wrocławska corrida
      uliczna !
      • Gość: mika Re: Chłopaki nie zawracajcie głowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.07, 17:10
        Jeśli to ktoś przeczyta, a czuje się na siłach działać w przyszłości, chcę
        zorganizować sensowną grupę nacisku i doprowadzić do spotkania z Prezydentem i
        Radą Miasta.
        Oni planują Lot na Marsa, my stoimy w korkach, jeździmy po rozpadających się
        ulicach, wypadających z szyn tramwajach, stojących w korkach autobusach.
        Zgłaszajcie się !
        Kontakt forumgw@verizon.net
    • Gość: Don Pedro W obronie ronda Reagana IP: *.171.16.19.crowley.pl 05.12.07, 23:27
      Jak użytkownik Misiek zauważył, Rondo Reagana nie jest rondem. To
      ogromne jajowate skrzyżowanie, na którym wiele aut wjeżdżających z
      pobocznych kierunków blokuje ruch (stojąc na światłach do skrętu w
      lewo) głównych strumieni aut. Ktoś kto projektował to rozwiazanie na
      pewno zdawał sobie sprawę w jakich sytuacjach dochodzić będzie do
      jego blokady. Niestety, będzie prawdopodobnie gorzej, gdy dodatkowe
      pasy poblokowane teraz na potrzeby przystanków tramwajowych zostaną
      włączone do ruchu (może dlatego tak dłuuuuugo wykańczany jest środek
      z przystankami, by przyzwyczaić kierowców do tej sytuacji).
      Co do pana fachowca który się wypowiedział w obronie pseudo ronda.
      Prawdopodobnie ma za sobą niewiele podróży samochodem na zgniły
      zachód. Może ugryzł by się w język (lub w tym wypadku ugryzł
      klawiaturę) wypowiadając tezę że poprowadzenie tunelu nic by nie
      rozwiązało. Gdy po raz pierwszy usłyszałem że rondo z braku kasy nie
      będzie miało takiego rozwiązania, wiedziałem że skończy się
      koszmarem komunikacyjnym.
      Stare rozwiązanie Placu Grunwaldzkiego miało jedną poważną zaletę,
      pozwalało na szybkie przejechanie przez to skrzyżowanie. Ronda
      uważane są przez fachowców za doskonałe spowalniacze ruchu,
      pozwalające na poprawę bezpieczeństwa. Wynalazek na Grunwaldzie, to
      ani rondo, ani zwykłe skrzyżowanie. Ma tylko złe cechy obu rozwiązań.
      Może to dobry moment by wreszcie rozliczyć ZDiK z jego nieudolnych i
      krótkowzrocznych działań w naszym mieście. Widać że powoli wycofują
      się z rozwiązań sprzed paru lat, jak choćby zablokowanie
      skrzyżowania ul. Powstańców Śl. z ul. Jastrzębią i Jaworową.
      Takich „udogodnień” we Wrocławiu jest więcej.
      • Gość: Andrzejek Re: W obronie ronda Reagana IP: *.chello.pl 05.12.07, 23:36
        Rondo Reagana może i ogranicza w pewnym stopniu przepustowość,ale dla
        efektywnego funkcjonowania komunikacji w skali całego miasta,nie ma znaczenia.
        • Gość: irreality Re: W obronie ronda Reagana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.07, 00:02
          Ależ oczywiście, że ma. Jak otworzyli rondo i pierwszego dnia cała
          okolica stała w gigantycznym korku jadąc do pracy przez Oporów i
          Grabiszyńską zastanawiałem się czy to aby nie niedziela.

          Pustki.

          Nic dziwnego skoro 25% wrocławian stało wokół nowego ronda.

          Nie zgadzam się absolutnie z tezą, że korki są przez to, że jest za
          dużo samochodów.
          Wyliczenia "sieci drogowej" też mnie nie przekonują. Dlaczego tylko
          1/4 ulic we Wrocławiu nadaje się do sprawnej komunikacji? Często
          korzystam w mieście z GPS do omijania korków właśnie. Prowadził mnie
          już przez tak dziwne wynalazki (drogi z płyt betonowych, drogi
          gruntowe), które na mapie mają status ulicy. I co śmieszniejsze daje
          się dojechać nimi do celu. Tylko, że to naprawdę dla
          zdesperowanych...

          Oczywiście nie ma sensu pchać tam tranzytu ale mieszkańcy tych
          dzielnic oraz ruch lokalny z chęcią by objechali główne arterie
          załatwiając swoje lokalne sprawy.

          W tej chwili nie ma takich możliwości ulice w większośći osiedli
          nadają się tylko dotego aby jakoś dotrzeć do "głównej sieci
          komunikacyjnej" i utknąc tam w korku.

          Skoro nie mamy obwodnicy to może chociaż wygospodarujmy trochę
          środków na udrożnienie lub przebudowę uliczek lokalnych.
          • Gość: Andrzejek Re: W obronie ronda Reagana IP: *.chello.pl 06.12.07, 00:08
            > W tej chwili nie ma takich możliwości ulice w większośći osiedli
            > nadają się tylko dotego aby jakoś dotrzeć do "głównej sieci
            > komunikacyjnej" i utknąc tam w korku.

            > Skoro nie mamy obwodnicy to może chociaż wygospodarujmy trochę
            > środków na udrożnienie lub przebudowę uliczek lokalnych.

            ...tzn. wyburzać przyległe do ulic kamienice.Widzisz inne możliwości?
            • Gość: irreality Re: W obronie ronda Reagana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.07, 00:49
              Dam Ci przykłady z okolic które znam... każdy może zapewne dopisać
              ze swojego podwórka...

              1.
              Ul. Przyjaźni, Wałbrzyska, Karmelkowa - doskonała alternatywa dla
              dojazdu do Bielan - zamiast korzystania z Al. Karkonoskiej. Wolę
              jednak jechać na około Karkonoską niż dobijać auto na dziurach
              Wałbrzyskiej i późnij zaciemnioną Czekoladową.

              2. Aleja Piastów - droga donikąd - a wystarczałoby dociągnąć do
              Racławickiej i już mieszkańcy Oporowa i Klieciny mają alternatywę
              dla zatkanej Solskiego, Powstańców Śląskich i Karkonoskiej.

              3. Ul. Kunickiego - na mapie stanowi alternatywę dla wiecznie
              zamykanej Aviceny. Co z tego skoro tylko na mapie bo w praktyce
              brakuje drobnego tak "szczegółu" jak przejazd przez linię kolejową.

              4. Podobnie ul. Turystyczna - można by nią odciążyć Grabiszyńską...
              co z tego skoro ul. Turystyczna jest ulicą tylko z nazwy...

              5. Ul. Sudecka - wystarczałoby poprawić nawierzchnię i zrobić lepsze
              skrzyżowanie z Wiśniową i już stanowi alternatywę dla Powstańców
              Śląskich i Ślężnej - i można dojechać do ronda Powstańców Śląskich.

              6. Ul. Inżynierska / Krucza - alternatywa dla Hallera i
              Grabiszyńskiej. Wystarczałoby zadbać o nawierzchnię, lepsze
              oznakowanie oraz zapewnić sensowny wyjazd na Grabiszyńską.

              7. Ul. Ćwiczebna - zamiast ograniczać ruch na atrapie ulicy
              zbudowanej z kostki zrobić normalną nawierzchnię asfaltową... i już
              jest alternatywny dojazd do Osobowic, Różanki i mostu Milenijnego -
              od strony Obornik Śląskich.

              8. Ul. Lipska, Szachistów, Kaczeńcowa - kpina w żywe oczy - droga
              prosta jak w mordę strzelił przez nieużytki i chaszcze -
              nawierzchnia i szerokość jak z Cesarstwa Rzymskiego - dwa samochody
              osobowe ledwo się mijają.
              Na mapie Google status dróg krajowych nr 320 i 327 - chyba pomyłka
              jakaś. Ale da się tędy dojechać do Mostu Milenijnego kiedy Obornica,
              Bałtycka i Osobowicka przypominają parking a nie ulicę.

              9. Aleja Boya Żeleńskiego. Ulica jak ulica a w połowie
              mikrowiadukcik z ruchem wahadłowym.

              I tak dalej i tak dalej... koszt dostosowania tych ulic do potrzeb
              ruchu lokalnego na pewno jest o wiele niższy niż większe inwestycje
              drogowe.

              Tylko takie uliczki to żadna reklama i żaden PR...

              A auta zamiast tłoczyć się na 500 km dróg rozłożyłyby się na
              większej ich długości.

              • Gość: Andrzejek Re: W obronie ronda Reagana IP: *.chello.pl 06.12.07, 01:27
                W tym przypadku MOŻE masz rację.Ale nie znam szczegółów.
                • Gość: irreality Re: W obronie ronda Reagana IP: *.devs.futuro.pl 06.12.07, 11:26
                  Dopisałeś sie do praktycznie każdego postu na forum w dyskusji o
                  rondzie Regana we Wrocławiu snujac teoretyczne dywagacje i wielbiąc
                  pod niebiosa zalety komunikacji miejskiej.
                  Ale jak przechodzimy do konkretów to wtedy...

                  Gość: Andrzejek 06.12.07, 01:27
                  > W tym przypadku MOŻE masz rację.Ale nie znam szczegółów.

                  Gość: Andrzejek 06.12.07, 01:38
                  > Teoretycznie masz rację,ale nie znam realiów wrocławskich.

                  Gość: Andrzejek 06.12.07, 01:11
                  > Ale można cztery litery przewieźć sprawną komunikacją miejską.

                  Gość: irreality 06.12.07, 01:01
                  >> Andrzejek, a Ty masz samochód?

                  Gość: Andrzejek 06.12.07, 01:14
                  > A jakie ma to znaczenie?

                  NIE MAM WIĘCEJ PYTAŃ :-D

                  Pozdrawiam. EOT.
                  • Gość: Andrzejek Re: W obronie ronda Reagana IP: *.chello.pl 06.12.07, 18:25
                    Wybacz,ale nie jestem doskonały jak TY.Nie jestem alfą i omegą...itd.
                    Zawsze wiesz wszystko?Zawsze masz pewność?
          • Gość: Andrzejek Re: W obronie ronda Reagana IP: *.chello.pl 06.12.07, 00:10
            > Wyliczenia "sieci drogowej" też mnie nie przekonują

            A mnie przekonują tylko wyliczenia.
            • Gość: irreality Re: W obronie ronda Reagana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.07, 00:52
              Liczbami można obracać tak długo aż się osiągnie porządany wynik.
              Jeżeli faktycznie tak jest jak pisze autor artykułu to "aktywizacja"
              nawet dodatkowych 500 km dróg aby zaczęły pełnić role komunikacyjną
              oraz położenie nawierzchni na "drogach gruntowych" i innych
              wynalazkach spowoduje rozłożenie się ruchu na większej powierzchni.

              Tylko tak wyliczająć można udowodnić, że do Warszawy też nie da się
              dojechać. Bo dziennie przejeżdzą tam ileśtam set tysięcy aut a to
              raptem tylko 350 km...
              • Gość: Andrzejek Re: W obronie ronda Reagana IP: *.chello.pl 06.12.07, 01:34
                Nie jestem z tej branży,aby wypowiadać się autorytarnie,ale chyba istnieją
                narzędzia statystyczne,które umożliwiają określanie przepustowości dróg.
              • Gość: Andrzejek Re: W obronie ronda Reagana IP: *.chello.pl 06.12.07, 01:38
                > Liczbami można obracać tak długo aż się osiągnie porządany wynik

                Na przykład,jak z mrówki zrobić czołg?hahaha.

                > oraz położenie nawierzchni na "drogach gruntowych" i innych
                > wynalazkach spowoduje rozłożenie się ruchu na większej powierzchni.

                Teoretycznie masz rację,ale nie znam realiów wrocławskich.
          • Gość: Andrzejek Re: W obronie ronda Reagana IP: *.chello.pl 06.12.07, 00:31
            Dlaczego tylko
            > 1/4 ulic we Wrocławiu nadaje się do sprawnej komunikacji?

            Odpowiedziałeś sobie na pytanie:

            Często
            > korzystam w mieście z GPS do omijania korków właśnie. Prowadził mnie
            > już przez tak dziwne wynalazki (drogi z płyt betonowych, drogi
            > gruntowe), które na mapie mają status ulicy. I co śmieszniejsze daje
            > się dojechać nimi do celu. Tylko, że to naprawdę dla
            > zdesperowanych...

            No właśnie!Wybacz,ale nie wszyscy są masochistami.

            > Oczywiście nie ma sensu pchać tam tranzytu ale mieszkańcy tych
            > dzielnic oraz ruch lokalny z chęcią by objechali główne arterie
            > załatwiając swoje lokalne sprawy.

            Sprawy lokalne,a nawet pracę,biznes załatwia się przez telefon,internet.Nie
            biega się po mieście z wywieszonym ozorem.
            • Gość: irreality Re: W obronie ronda Reagana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.07, 00:58
              >> Tylko, że to naprawdę dla zdesperowanych...
              > No właśnie!Wybacz,ale nie wszyscy są masochistami.

              Nie musieliby być gdyby położyć na tych uliczkach asfalt. I nie
              kosztowało to by fortuny.

              > Sprawy lokalne,a nawet pracę,biznes załatwia się przez
              telefon,internet.Nie biega się po mieście z wywieszonym ozorem.

              Jasne.... A korki tworzą się przez debili którzy kupują samochody. W
              tramwajach też jest ciasno bo ludziom się w d* poprzerwacało i
              zamiast grzecznie siedzieć w swoich blokowych klitkach gdzieś
              wiecznie lezą.... Przez telefon to możesz sobie pogadać. A przez
              internet to sobie możesz przez WWW coś pooglądać.

              Ale jak naprawdę chcesz co załatwić to w 90% i tak musisz ruszyć 4
              litery i się wybrać na wycieczkę.

              Druga teoria to taka, że w dzień to w mieście korki robią bezrobotni
              i turyści bo normalni ludzie siedzą w pracy.

              Daj spokój.
              • Gość: Andrzejek Re: W obronie ronda Reagana IP: *.chello.pl 06.12.07, 01:11
                > Nie musieliby być gdyby położyć na tych uliczkach asfalt. I nie
                > kosztowało to by fortuny.

                Wtedy chętnych do objazdu będzie więcej.Więc ciesz się,że na razie jesteś
                nielicznym "desperatem".I nie chwal się.

                Przez telefon to możesz sobie pogadać. A przez
                > internet to sobie możesz przez WWW coś pooglądać.

                Pewnie mówisz o sobie.

                > Ale jak naprawdę chcesz co załatwić to w 90% i tak musisz ruszyć 4
                > litery i się wybrać na wycieczkę.

                Ale można cztery litery przewieźć sprawną komunikacją miejską.

                > Druga teoria to taka, że w dzień to w mieście korki robią bezrobotni
                > i turyści bo normalni ludzie siedzą w pracy.

                Nie opuszcza Cię humor.To dobrze.
                • Gość: szmatan Re: W obronie ronda Reagana IP: 91.198.246.* 06.12.07, 10:13
                  i gdzie ta sprawna komunikacja miejska? na Śląsku chyba najbliższa
                  • Gość: Andrzejek Re: W obronie ronda Reagana IP: *.chello.pl 06.12.07, 18:28
                    A gdzie powiedziałem,że jest sprawna komunikacja?Na razie mamy bajzel komunikacyjny.
    • Gość: baca17 W obronie ronda Reagana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 23:56
      Problem naprawdę tkwi gdzie indziej. W słabości władz miejskich,
      które od kilkunastu lat nie potrafią rozwiązać problemu komunikacji
      w mieście. Sytuacja się nie poprawia a wręcz pogarsza i jedna
      jezdnia więcej, czy lepiej zaprojektowne skrzyżowanie nic tu nie
      zmieni. Potrzebne są rozwiązania rewolucyjne. I podstawowe jest
      pytanie czy włodarze miasta takie rozwiazania są w stanie
      przeprowadzić.Od zmiany ustrojowej Wrocław miał trzech prezydentów.
      Wszyscy z jednego obozu politycznego czy nawet kręgu towarzyskiego
      by nie nazwać tego inaczej.Wszyscy o bardzo dużych talentach
      piarowskich, działających praktycznie bez opozycji. I tylko
      zdecydowany nacisk mieszkańców miasta może ich zmusić do bardziej
      zdecydowanych i przemyślanych działań. Młodzi ludzie, którym życie
      upływa na staniu w korkach, gdzie tracą energię, czas i nadzieję na
      lepsze życie powinni - korzystając z internetu - wreszcie się
      zorganizować i zdecydowanie zaprotestować przeciwko takiemu stylowi
      zarządzania miastem. Stały społeczny nacisk może wreszcie zmusił by
      władze do działania.Pieniądze podobno są. Bo jeśli będzie tak jak
      dotychczas to przed kolejnymi wyborami samorządowymi znów usłyszymy
      obiecanki.
      • Gość: Andrzejek Re: W obronie ronda Reagana IP: *.chello.pl 06.12.07, 00:19
        > zmieni. Potrzebne są rozwiązania rewolucyjne.

        Absolutnie zgadzam się!Z tym,że stawiamy na sprawną komunikację zbiorową,albo
        transport indywidualny,który jest tak naprawdę kosztowny i nieekologiczny(emisja
        spalin,recykling starych samochodów itp.).
        A więc wszystko przemawia za komunikacją zbiorową.
        • Gość: irreality Re: W obronie ronda Reagana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.07, 01:01
          Andrzejek, a Ty masz samochód?
          • Gość: Andrzejek Re: W obronie ronda Reagana IP: *.chello.pl 06.12.07, 01:14
            A jakie ma to znaczenie?
            • aro7 hehe,proste pytanie i wszystko jasne 06.12.07, 09:02
              "Gość: Andrzejek 05.12.07, 23:54 Odpowiedz cytując Odpowiedz

              > nie poprawią sytuacji bo te durne ludzie nakupili se aut i chcą nimi jeździć
              jak idioci zamiast zakopać w ogródku i podlewać...
              W krajach cywilizowanych,wysoko rozwiniętych "durnych ludzi"(nie moje
              słowa)===nie stać=== na samochody,korzystają z komunikacji zbiorowej.To właśnie
              Polska jest
              ewenementem! "
              Andrzejek uważa , że w rozwinięntych krajach jak Kuba i Korea Północna
              przyzwoitych ludzi nie stać na auta, dlatego wszystkich chce wcisnąć do ikarusów
              :). to ja już wole taki III świat jak USA, Kanada, Niemcy..
              a może ludziom nie chce sie tracić czasu na stanie w korkach, kiedy mają do
              dyspozycji metro i sprawną komunikacje?
              parę razy próbowałem w skorzystać z MPK i wychodziło, że nocą szybciej dojdę z
              buta, w dzień kierowca autobusu na pytanie czy jedzie na pl Grunwaldzki - spytał
              czy nie umiem czytać tabliczki na jego pojeździe...(o chyba sam nie wiedział co
              ma tam napisane) nie mówiąc już o wydostaniu sie po 23 poza Wrocław...
              • Gość: Andrzejek Re: hehe,proste pytanie i wszystko jasne IP: *.chello.pl 06.12.07, 18:40
                > :). to ja już wole taki III świat jak USA, Kanada, Niemcy..

                Tylko nie mów,że tam wszyscy przemieszczają się prywatnymi śr. lokomocji.

                > parę razy próbowałem w skorzystać z MPK i wychodziło, że nocą szybciej dojdę z
                > buta, w dzień kierowca autobusu na pytanie czy jedzie na pl Grunwaldzki - spyta
                > ł
                > czy nie umiem czytać tabliczki na jego pojeździe...(o chyba sam nie wiedział co
                > ma tam napisane) nie mówiąc już o wydostaniu sie po 23 poza Wrocław...

                Nie przeczę.

                > Andrzejek uważa , że w rozwinięntych krajach jak Kuba i Korea Północna
                > przyzwoitych ludzi nie stać na auta, dlatego wszystkich chce wcisnąć do ikarusó
                > w

                Żartowniś z Ciebie.Dyskusja staje się ciekawsza.
      • Gość: KazikM Re: W obronie ronda Reagana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.07, 09:45
        Samo się nic robi. Nacisk to samozorganizowanie i pokazanie że UM i Prezydent
        mają dbać o nasze , a nie o ich interesy.
        Ewentualny kontakt forumgw@verizon.net
        • Gość: Andrzejek Re: W obronie ronda Reagana IP: *.chello.pl 09.12.07, 12:56
          A jaki mam w tym interes?
    • eugeniuszz Habilitacja dla p. Kruszyny! 06.12.07, 00:53
      • Gość: Maxik Re: Habilitacja dla p. Kruszyny! IP: *.chello.pl 06.12.07, 01:00
        Po co te złośliwości?
        • Gość: nocai Re: Habilitacja dla p. Kruszyny! IP: *.chello.pl 06.12.07, 07:10
          za wkład i zaangażowanie !
          • Gość: Maxik Re: Habilitacja dla p. Kruszyny! IP: *.chello.pl 06.12.07, 18:42
            Jad z piersi matki wyssałeś?
    • nadgajowy W obronie ronda Reagana 06.12.07, 01:14
      Nie czytałem opinii ani artykułu. zabił mnie tekst pod zjeciem jakiegoś tam
      gościa że korkom na rondzie nie są winni projektanci tylko zbyt duzy ruch !! mam
      nadzieje że nie studiował on na PWr. jesli tak jutro oddam dyplom tej uczelni !!
      W jakim kraju ja żyje ?? Gdzie sredniactwo jest ważniejsze od wybitności !!
      • nadgajowy Re: W obronie ronda Reagana 06.12.07, 01:18
        O matko !! On jednak z PWr !!! po co dałem tyle kasy na ta marna uczelnie gdzie
        wykładają takie dupki !! Bo wcześniej przed remontem było mniej samochodów i
        mniej korkoof !! Więc na chu..... komus ten remont mości marnej reputacji marny
        doktorancie !!?? Wart miliony ??
        • Gość: Andrzejek Re: W obronie ronda Reagana IP: *.chello.pl 06.12.07, 01:54
          Z uporem maniaka dowodzisz,że przyczyną paraliżu komunikacyjnego we Wrocławiu
          jest jakieś tam rondo!Remont był potrzebny chociażby ze względów ...estetycznych.
          • Gość: Andrzejek Re: W obronie ronda Reagana IP: *.chello.pl 06.12.07, 02:02
            Zresztą tu masz odpowiedź:

            "W powyższym rozumowaniu jest sporo uproszczeń oraz szacowania liczb, ale skala
            problemu jest zachowana. Co zrobić, aby można było przemieszczać się szybciej?
            Załóżmy, że zbudujemy 100 km nowych tras. Całkiem ambitny to plan przekraczający
            wszystkie inwestycje planowane na najbliższe lata. A efekt? Długość dróg w
            układzie podstawowym wzrośnie o 20 proc. Tymczasem liczba aut może wzrosnąć o
            tyleż samo już w ciągu pięciu lat! Czy w tym czasie uda się zbudować 100 km
            nowych ulic? Jak widać, tempo przyrostu długości tras raczej nie nadąża za
            tempem przyrostu ruchu. Nie uda się więc skutecznie powiększyć przestrzeni
            drogowej - korki nadal będą nas nękać."
            • Gość: lekarzz Re: W obronie ronda Reagana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.07, 02:20
              Te może rzeczywiście nie róbmy nic bo nic się nie da zrobic... A
              może wreszcie zrobimy cos WIELKIEGO czego nie ma gdzie indziej???
              • Gość: Andrzejek Re: W obronie ronda Reagana IP: *.chello.pl 06.12.07, 12:57
                ...może...tylko,że mnie już wszystko "grzeje".Tyle mam do powiedzenia.
                Cześć.
              • Gość: KazikM Re: W obronie ronda Reagana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.07, 17:32
                W sobotnie popołudnie, wszedłem na to forum, aby zobaczyć co się tu dzieje.
                Głosy są w 90% logiczne, ale czy coś z tego wynika ? Czy oprócz wylania żółci i
                ulżenia sobie przez napisania swojej opinii, na centymetr zmieniliśmy
                rzeczywistość ? Czy ktokolwiek z wrocławskich decydentów ma czas, energię i
                odwagę, aby to przeczytać i wziąć pod rozwagę.
                Prezydent i miłościwie panująca Rada Miasta, w pewnym stopniu spacyfikowała
                wrocławską opinię publiczną. Wychodzą z założenia, że wygrywając kolejny wybory,
                mogą robić to co robią. Nacisk opinii publicznej jest tak słaby, że można się z
                nią nie liczyć. I się nie liczą !!
                Mandat jaki sprawują przekształcili w mandat dla siebie, zamiast w działania
                które mają ułatwić życie, naukę, przemieszczanie, prowadzenie biznesu,
                zarabianie, wypoczywanie, przemieszczanie. Zapomnieli że najpierw mają dbać o
                nas, zamiast czuć się jak wybrańcy Bogów.

                Jakby ktoś się czuł na siłach i miał odwagę, proszę o przemyślenie czy nie warto
                by, abyśmy się zebrali i w sposób formalny wyrazili nasze zdania. Adres
                kontaktowy: forumgw@verizon.net.

                Tusk nawoływał w expose, że chce maksymalnie oddać nasze interesy w nasze ręce.

                A ktoś i oby jak najprędzej, przypomni naszym wybrańcom, że my jesteśmy
                podmiotem ich władzy a nie przedmiotem czy pokornym stadem.
              • Gość: KazikM Re: W obronie ronda Reagana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.07, 17:36
                Samo się nic zrobi. Trzeba czynów. Jakby nas było więcej, to będzie łatwiej.
                Czyli ewentualnie piszemy na forumgw@verizon.net
            • Gość: Paweł Z. Re: W obronie ronda Reagana IP: *.as.kn.pl 06.12.07, 07:12
              Oczywiście, że korki nadal będą nas nękać, ale mogą nas nękać w większym lub
              mniejszym stopniu. By nękały nas w mniejszym stopniu - to oczywista oczywistość
              - trzeba bardziej przepustowego systemu komunikacyjnego i alternatywy w postaci
              wydolnej komunikacji zbiorowej. Obecnie władze Wrocławia (btw wywodzące się w
              pewnej części z PWr) starają się usprawiedliwiać swoją nieudolność w zakresie
              zwiększania przepustowości dróg modnymi teoriami naukowymi, nie robiąc
              równocześnie absolutnie nic w kierunku polepszenia komunikacji zbiorowej i jej
              uatrakcyjnienia (ceny należą do najwyższych w Polsce, jakość - do najniższych).
              • Gość: Andrzejek Re: W obronie ronda Reagana IP: *.chello.pl 06.12.07, 18:54
                Z komunikacją miejską masz absolutną rację,ale mam wątpliwości ,czy zwiększać
                przepustowość w mieście.Takie moje laickie rozważanie.




      • Gość: Andrzejek Re: W obronie ronda Reagana IP: *.chello.pl 06.12.07, 01:22
        Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
        Przecież korki dotyczą już całego miasta,a nie tylko okolic ronda.
    • Gość: Wahabayashi A co z "mądrością narodów" ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.07, 03:42
      Ilekroć widzę auta wjeżdzające na "nierondo" w stronę mostu szczytnickiego w ostatniej chwili i tamujące całkowicie [przepraszam, czasami da się ich objechać] ruch z Biskupina na "nierondo" - mam ochote ucinać głowy. Byłem świadkiem nie jednokrotnie gdy żaden z 4 pasów ruchu [od strony Curie] nie był w stanie przesunąć się przez cały cykl świetlny nawet o 1 auto. I nawet nie warto przytaczać prostych liczb udowadniających o ile więcej aut mogłoby przejechać choćby w tym jednym przypadku. A jadący w strone szczytnickiego w godzinach szczytu [Ci ostatni zastawiający wszystkich] tak czy siak nigdy płynnie nie przejadą bo 100 m dalej będą musieli dorównać do czerwonego światła. Myślenie nie boli, ale głupota jak widać zdecydowanie tak...
      • Gość: wyspiarz Re: A co z "mądrością narodów" ? IP: 212.160.172.* 06.12.07, 07:58
        Niestety, jeżeli próbuje się zatrzymać na "rondzie", aby zostawić
        przejazd od m. Zwierzynieckiego, to zaraz cwaniacy z sąsiednich
        pasów wjeżdzają na wolne miejsce i blokują skrzyżowanie. Innym
        problemem jest, że kierowcy jadący lewym "ślepym pasem" już na
        skrzyżowaniu zjeżdzają na prawo, zamiast jechać swoim pasem do
        końca. W praktyce trzeba często z premedytacją blokować
        skrzyżowanie, aby przez nie przejechać.
    • Gość: Zbyszek z Kanady W obronie ronda Reagana IP: *.abhsia.telus.net 06.12.07, 05:19
      Juz dawno temu jak tylko zobaczylem ten "genialny" pomysl przebudowy
      pl.Grunwaldzkiego pisalem ze to bedzie niewypal.Miasto rosnie i
      przybywa samochodow.Ten wezel komunikacyjny powinien byc wezlem
      bezkolizyjnym!!!.To co zrobiono to zmarnowane pieniadze podatnikow.
      Do ludzi odpowiedzialnych za ten poroniony projekt,pora odrzucic
      myslenie zasciankowe.Macie aspiracje na goszczenie Expo,a glupiego
      skrzyzowania nie mozecie zaprojektowac.Do nieudolnych wladz i
      projektantow tego miasta jak sami nie macie wizji nowoczesnego i
      funkcjonalnego miasta to moza pora zobaczyc jak robia to inni.
      • Gość: KazikM Re: W obronie ronda Reagana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.07, 17:39
        Szkoda że z Kanady. Ale może kiedyś będziesz w Polsce.
        Kontakt forumgw@verizon.net
      • Gość: KazikM Re: W obronie ronda Reagana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.07, 17:54
        Jakby ktoś się czuł na siłach i miał odwagę, proszę o przemyślenie czy nie warto
        by, abyśmy się zebrali i w sposób formalny wyrazili nasze zdania. Adres
        kontaktowy: forumgw@verizon.net.

        Tusk nawoływał w expose, że chce maksymalnie oddać nasze interesy w nasze ręce.

        A ktoś i oby jak najprędzej, przypomni naszym wybrańcom, że my jesteśmy
        podmiotem ich władzy a nie przedmiotem czy pokornym stadem.
    • wesoly_siewca_pesymizmu Re: W obronie ronda Reagana 06.12.07, 08:00
      Cała strona marudzenia, a ja obalam to jednym zdaniem. Kiedy na jądrze stoi
      policja, to korków nie ma. Koniec
      Kiedy stoi policja, z Biskupina (teki) do jądra można przejechać w 4-8min, kiedy
      policji nie mato 1h, 2h.
      Winę ponoszą kierowcy kretyni zajeżdżający drogę i blokujący skrzyżowanie + brak
      płynności ruchu za skrzyżowaniem.
      Jak to się ma do liczby samochodów?
      • Gość: wyspiarz Re: W obronie ronda Reagana IP: 212.160.172.* 06.12.07, 08:04
        Niestety, jeżeli próbuje się zatrzymać na "rondzie", aby zostawić
        przejazd od m. Zwierzynieckiego, to zaraz cwaniacy z sąsiednich
        pasów wjeżdzają na wolne miejsce i blokują skrzyżowanie. Innym
        problemem jest, że kierowcy jadący lewym "ślepym pasem" już na
        skrzyżowaniu zjeżdzają na prawo, zamiast jechać swoim pasem do
        końca. W praktyce trzeba często z premedytacją blokować
        skrzyżowanie, aby przez nie przejechać.
        • wesoly_siewca_pesymizmu Re: W obronie ronda Reagana 06.12.07, 08:07
          Tu też masz rację. Kurcze, przecież są kamery na wszystkich skrzyżowaniach,
          gdyby tak porozsyłać mandaty do wszelkich cwaniaczków + nagłośnić sprawę w
          mediach- może to choć odrobinę zmieniłoby zwyczaje kierowców.
      • Gość: kkk Re: W obronie ronda Reagana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.07, 08:08
        Całkowicie się zgadzam. Musiałem zmienić godziny pracy, bo około 16 z Biskupina
        dojechać się nie da do domu. A kiedy stoi na rondzie policja - problemu nie ma i
        cwaniaczki-daltoniści nagle dostrzegają i światła i fakt, że kilka razy mniej
        czasu w korku spędzą. Niestety, nazajutrz zapominają i dalej swoje. Kultura
        kierowców - moim zdaniem - ma tu ogromny wpływ.
      • Gość: TEO Re: W obronie ronda Reagana IP: *.lanet.net.pl 06.12.07, 09:05
        > Kiedy stoi policja, z Biskupina (teki) do jądra można przejechać w
        4-8min, kied
        > y
        > policji nie mato 1h, 2h.

        Moze z Biskupina tak, ale kiedy kierowała ruchem policja
        przejechanie od placu Społecznego do momentu kiedy opuściłem rondo
        zajęło mi dokładnie godzinę (miniony piatek)
        Takze albo w tą, albo w tamtą, a korki będę się generować przez to
        no niestety debilne rondo.
        • wesoly_siewca_pesymizmu Re: W obronie ronda Reagana 06.12.07, 09:17
          W miniony piątek korek był z Biskupina również, policji nie było, z tego co
          pamiętam (dawno to było), to jakaś awaria tramwajów się przydarzyła.
          • Gość: TEO Re: W obronie ronda Reagana IP: *.lanet.net.pl 06.12.07, 16:29
            wesoly_siewca_pesymizmu napisała:

            > W miniony piątek korek był z Biskupina również, policji nie było,
            z tego co
            > pamiętam (dawno to było), to jakaś awaria tramwajów się
            przydarzyła.


            Była policja. Jak ja jechalem żadnej awarii nie było.Czy jeżdzisz
            przez rondo przez 24 h na dobę?
            A poza tym taka sytuacja miałą miejsce nie tylko w miniony piatek.
            Ale wiele razy. niestety muszę przejeżdżać tamtędy minimum 2 razy
            dziennie.
    • Gość: mieszkaniec Re: W obronie ronda Reagana IP: *.static.korbank.pl 06.12.07, 08:31
      Ludzie! Zrozumcie jedną podstawową rzecz!! KOREK NA RONDZIE JEST POWODOWANY
      DWIEMA PRZYCZYNAMI I TYLKO NIMI. Oto one: 1. Remontem Szczytnickiego. 2.
      Wjeżdżaniem kretynów na rondo gdy nie maja możliwości jego opuszczenia. Drugi
      punkt jest KRYTYCZNY! Ja nie rozumiem jak można być tak tępym, żeby ciężarówką
      lub busem lub innym motorem wjechać na sam środek dwóch pasów ruchu z Biskupina
      i podczas gdy kierowcy od Mostu Zwierzynieckiego mają zielone, tamci sobie stoją
      w najlepsze! Zero reakcji z ich strony! Ludziom wjeżdżającym do Wrocławia
      powinno się wręczać takie kartki fluorescencyjne do przyklejenia na szybę
      "UWAGA! WJEŻDŻAM NA SKRZYŻOWANIA I STOJĘ NA NICH". Naprawmy dwa powyższe punkty
      a korków nie będzie. Skrzyżowanie jest przystosowane do przyjęcia o wiele
      większej liczby aut ale nie jest przystosowane na tępotę ludzką.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka