Wrocław chce mieć miejskie rowery

27.12.07, 08:43
czekam z niecierpliwością.

przydałaby się akcja uświadamiająca:
"rower na przejeździe rowerowym ma bezwzględne pierwszeństwo"
    • dorkasz1 Wrocław chce mieć miejskie rowery 27.12.07, 08:47
      Super! Brawo! Trzymam kciuki za to przedsięwzięcie i jego realizatora.
      • tetlian Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery 27.12.07, 14:24
        Super pomysł. Ale ja tak czy siak wolę kupić własny rower.
        • Gość: hih Wrocławska droga dla rowerów IP: *.prest.polkowice.pl 27.12.07, 18:09
          zdjęcie zrobione przy poczcie głównej, 500 m od Dominikańskiego :) wroclaw.fotolog.pl/1345286,komentarze.html
          • Gość: migot Re: Wrocławska droga dla rowerów IP: 87.105.182.* 07.01.08, 07:32
            chyba pijany robił ta linie heheh
    • Gość: ekstra Wrocław chce mieć miejskie rowery IP: 87.105.15.* 27.12.07, 08:51
      Pomysł świetny - czekam na realizację ...
      • Gość: bravo boy Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 09:01
        super - prosimy tylko wiecej scierzek rowerowych i mniej PR
        • Gość: bb Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 09:02
          sciezek - przepraszam ;)
          • nekropedofil Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery 27.12.07, 10:03
            ścieżek z prawdziwego zdarzenia, a nie takich gniotów jak na jeleniogórskiej.
            ścieżka razem z chodnikiem wije się pomiędzy kubłami, przystankami, drzewami i
            różnorako zaparkowanymi samochodami. ścieżka prowadzi przez ok 700m, po czym
            kończy się znienacka, pozostawiając skonfundowanego rowerzystę w refleksji na
            temat celowości działań urzędników miejskich przeciwko rowerzystom.
            jak to ma w ten sposób wyglądać - to srał pies ścieżki - lepsze będą szerokie i
            równe ulice
    • Gość: Mariusz Wrocław chce mieć miejskie rowery IP: 82.160.243.* 27.12.07, 09:02
      Wspaniale. Jakby trzeba było pomóc - pisz na forum. Pomożemy.
      • Gość: Camparis Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 10:09
        Tylko że np. na Rynku jeździć nie wolno. Większość dróg nie jest
        wyposażona w dodatkowy pas dla roweru. Co oni chcą uzyskać
        wypożyczając rowery?
        • nekropedofil Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery 27.12.07, 10:12
          może większy ruch na wydziałach ortopedii we wrocławskich szpitalach?
          • Gość: mx trudno nie przyznać racji IP: *.lanet.net.pl 27.12.07, 10:23
            Pomysł sam w sobie dobry, ale to będzie spektakularna klęska. Po
            pierwsze, znikną rowery – po drugie, nie wybudowano jeszcze sieci
            ścieżek do najważniejszych punktów w mieście. Narazi się ludzi
            niepotrzebnie na wypadki; na kolizje albo z samochodami na jezdni,
            albo z pieszymi na chodniku. Jak można promować komunikację
            rowerową, gdy nie można zapewnić elementarnego bezpieczeństwa
            uzytkownikom dróg?
            • Gość: xc Re: trudno nie przyznać racji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.07, 10:27
              zgadzam się. wielu wrocławskich cwaniaczków z osiedli przyjmie za
              punkt honoru kradzież takiego roweru. no i gdybym miał pewność
              bezpiecznej jazdy to sam bym jeździł do pracy rowerem - ale którędy?
            • wroclawjacek Re: trudno nie przyznać racji 31.12.07, 17:31
              > Pomysł sam w sobie dobry, ale to będzie spektakularna klęska. Po
              > pierwsze, znikną rowery
              ****
              W przyrodzie nic nie ginie.
              Kilka mandatow dla źle parkujących kierowców i już mozna ukradziony rower odkupić.



              >– po drugie, nie wybudowano jeszcze sieci
              > ścieżek do najważniejszych punktów w mieście.
              ****
              I nigdy się ich nie wybuduje jeśli prezydent i spółka nie zdecyduja że rower ma byc symbolem Wrocławia.
              Inaczej mowiąc jeśli będa rowery miejskie to wzrośnie prestiż rowerzysty i wreszcie np na skrzyżowaniu auta nie będa miały priorytetu na światłach w stosunku do rowerzystó na przejeździe itd.
              Wreszcie Straż Miejska ruszy tyłki i będzie usuwać auta ze ścieżek rowerowych itd.




              > Narazi się ludzi
              > niepotrzebnie na wypadki; na kolizje albo z samochodami na jezdni,
              > albo z pieszymi na chodniku.
              ****
              Wiesz co najlepiej nic nie robić i czekać aż scieżki same się pojawią .
              Tylko dla kogo te ścieżki skoro coraz mniej ludzi jeździ ?
              Kto się nie czuje na siłach jeździć po ulicy niech nie wsiada na rower miejski ani na żaden inny.
              Może też z domu nie wychodzić bo go rozjadą niedzielni kierowcy.





              >Jak można promować komunikację
              > rowerową, gdy nie można zapewnić elementarnego bezpieczeństwa
              > uzytkownikom dróg?
              ****
              Juz pisałem, to naczynia połączone.
              Nie myśl sobie że jak powstanie 500 km ścieżek to nie będzie wypadków.
              Wręcz odwrotnie.Rozmaite łajzy wsiadające na rower raz do roku będą wjeżdżać wprost pod auta.
              prezydent idac do wyborow obiecywal ścieżki a potem uznał że rower to taka większa hulajnoga.
              Jeśli teraz zapalił się do pomysłu miejskich rowerów (namawiałem do tego od lat--choćby symbolicznie) to dizeki swojemu autorytetowi umożliwi naprawdę budowę ścieżek tam gdzie dziś zajmują chodniki samochody.
              Jeśli nie wypali pomysł rowerow miejskich to żegnajcie ścieżki.
        • wroclawjacek Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery 31.12.07, 17:41
          > Tylko że np. na Rynku jeździć nie wolno.
          ****
          Już niedługo. Pomyśl ,że rowery sa dla turystów a przecież turysta musi ogladnąc Rynek.





          >Większość dróg nie jest
          > wyposażona w dodatkowy pas dla roweru.
          >
          ****
          I nigdy nie będzie.
          Ale może być kilkukrotnie wydłużona sięć ścieżek i na uspokojonych ulicach np wokół Rynku moga powstać pasy na jezdni.


          >Co oni chcą uzyskać
          > wypożyczając rowery?
          ***
          Najpierw efekt propagandowy.
          Potem doświadczenie czy taki system pomoże usunac auta z centrum.
          Potem wzrośnie presja na budowę ścieżek nom i mamy to czego bez rowerow miejskich nigdy byśmy nie uzyskali.
    • Gość: wrocławianin Wrocław chce mieć miejskie rowery IP: 195.20.110.* 27.12.07, 11:04
      to błędny pomysł - rowery będą wiecznie kradzione lub niszczone -
      zabezpieczenia i serwis będzą kosztowały więcej niż nowy rower.
      Ponadto to bardzo zawodny środek lokomocji - nigdy nie mam pewności,
      że rower będzie na stacji kiedy będę jechał do pracy. Chętnie dojadę
      do pracy rowerem (swoim) jak będę miał go gdzie bezpiecznie
      zaparkować - strzeżony parking rowerowy?
      • nekropedofil Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery 27.12.07, 11:14
        takie rowery publiczne to mogą być zwieńczeniem kampanii "Wrocław tylko okalecza
        rowerzystów, nie zabija" na którą mogłoby się składać:
        - ścieżki rowerowe na głównych arteriach wrocka, albo równolegle do nich, byle
        przez całe miasto
        - kampania uświadamiająca dla kierowców (billboardy, ulotki, policja na rowerach
        w cywilu sprawdzająca sens i egzekwowalność przepisów)
        - porządne oznaczenie i oświetlenie
        - parkingi rowerowe z monitoringiem
        - lepsza komunikacja miejska (Polska to nie Holandia - ja jeżdżę rowerem nawet w
        -20 C, ale nie wszyscy to lubią, nie mówiąc już o tym jak leje)
        przeciwdziałająca korkom

        nie wystarczy zamachać magiczną różdżką, sypiąc tu i ówdzie drobnymi - trzeba
        koordynacji całego aparatu biurokratycznego, dlatego czarno to widzę.
        ale trzymam kciuki, a nóż widelec
        • wroclawjacek Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery 31.12.07, 18:08
          > takie rowery publiczne to mogą być zwieńczeniem kampanii "Wrocław tylko okalecz
          > a
          > rowerzystów, nie zabija" na którą mogłoby się składać:
          ****
          Wierzysz że będzie jakakolwiek kampania bez rowerow ?






          > - ścieżki rowerowe na głównych arteriach wrocka, albo równolegle do nich, byle
          > przez całe miasto
          ****
          daj dwa lata



          > - kampania uświadamiająca dla kierowców (billboardy, ulotki,
          > h
          ****
          Brawo.
          Mini reklamy na miejskich rowerach "Sprzedaj auto to może mnie dogonisz".

          >policja na rowerac
          > w cywilu sprawdzająca sens i egzekwowalność przepisów)
          ***
          A moze zmusimy policje mundurową aby ruszyła tyłki i ukarała kierowców łamiących przepisy ?





          > -20 C, ale nie wszyscy to lubią, nie mówiąc już o tym jak leje)
          ****
          Chłopie ja też z całą rodziną jężę w zimie ale zauważ że nawet w lecie ubywa rowerzystow z roku na rok.




          > przeciwdziałająca korkom
          >
          > nie wystarczy zamachać magiczną różdżką, sypiąc tu i ówdzie drobnymi - trzeba
          > koordynacji całego aparatu biurokratycznego, dlatego czarno to widzę.
          ***Daltego wszystkie skomlenia rowerzystów były psu na budę .
          teraz będzie powód do zdecydowanych inwestycji.
          Jeśli rowery będą kosztować 15 mln to drugie tyle będzie można wysupłać na ścieżki a nie jak otąd po 100 000 roczne.




          > ale trzymam kciuki, a nóż widelec
          ***
          Dutkiewicz wypłynie na tych rowerach.
          Chłop ma łeb.
          Zawsze mu muwiłem że rowery miejskie to najtańszy sposób na promowanie Wrocławia jako miasta młodych i miasta zieleni.
      • wroclawjacek Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery 31.12.07, 17:57
        > to błędny pomysł - rowery będą wiecznie kradzione
        ****
        Masz auto ?
        Sprzedaj je bo beda krasć auta częsćiej niż rowery.
        Kupiłbys taki rower od złodzieja ?
        Wiesz że rowery miejskie mają cześto części niepasujące do zwykłych rowerow?
        Wiesz, że zamawiając 200 rowerow u Chinczyków można je kupić za kilkadziesiąt złotych (hipermarket sprzedawał po 156 zł).
        Oczywiście nie ma sensu kupowac taniego szajsu ale można kupić rower 2-3 razy taniej niz wynosi jego cena detaliczna.
        Czyli rower miejski za 300-400zł będzie klasy roweru 900-1200 zł.




        > lub niszczone -
        > zabezpieczenia i serwis będzą kosztowały więcej niż nowy rower.
        ***
        Po co niszczyć zabezpieczenia skoro można dac w głowkę i zrzucić turystę z roweru ?
        Gdzie my mieszkamy ?
        Taki skradziony rower długo nie pojeździ.
        Co do drogiego serwisu to bzdura.
        Na zachodzie cześto zajmują się tym wolontariusze.
        Czesci będą kupowane hurtem 2-3 razy taniej.
        Dziś wiele zkaładow naprawy roweru jest zamkniętych bo sezon się skończył.
        Za 10 zł na godzinę każdy z tych serwisantow chętnie naprai kilka rowerow dziennie.
        A przecie te rowery będą zarabiać więc i na serwis zarobią.
        Wystarczy przejść się wzdłuż każdego chodnika aby wlepic 10 mandatow po 100 zł za złe parkowanie i już można kupić dwa rowery i serwisować je kilka lat.
        O jakich ty pieniądzach muwisz ?




        > Ponadto to bardzo zawodny środek lokomocji - nigdy nie mam pewności,
        > że rower będzie na stacji kiedy będę jechał do pracy.
        ****
        Rozwiązanai sa dwa.
        Kup sobie rower do codziennej jazdy albo żadaj zwiękzenia liczby rowerow.
        jesli rowerow będzie brakować to znaczy że sa potrzebne a opłaty niskie.




        >Chętnie dojadę
        > do pracy rowerem (swoim) jak będę miał go gdzie bezpiecznie
        > zaparkować - strzeżony parking rowerowy?
        ***
        Może najpierw niestrzeżony ?
        Strzeżonych też przybędzie gdy będą strzec tych rowerow miejskich.

        Dużo narzekasz a przecież nikt ci nie każe jeżdzić do pracy rowerem miejskim ani swoim.Możesz dalej jezdzić samochodem.
        Już niedługo pojmiesz,ze twoje obawy to pryszcz w porównaniu z kłopotami jakie będą z dojazdem autem lub z jego zaparkowaniem.

        Ja rowerow miejskich potrzebuję bo czasem mogę zaprosic kogoś na przejażdżkę kto nie ma roweru oraż liczę że dzięki rowerom miejskim wzrośnie prestiż rowerzysty a co za tym idzie wzrosną inwestycje w infrastrukturę.


    • Gość: finnek Wrocław chce mieć miejskie rowery IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.12.07, 11:21
      BOMBA !!! Podsuwam pomysł autorom, we Frankfurcie za wypożyczenie takiego roweru płaci się przez telefon (płatne nr typu 0700).A miesca na "stacje" to tam, gdzie ludzie dojeżdżający do pracy w centrum (np z okolic Wrocławia) mogliby zostawić auto i przesiąść się na rower, żeby nie stać (i tym samym nie powodować) korków.No i ścieżki ścieżki ścieżki. Społecznie kibice chcieli stadiony na Euro 2012 budować, to może i my rowerzyści przyłożymy ręce do ścieżek ;))Trzymam kciuki za pomysł.
      • studeent Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery 27.12.07, 11:46
        Płatność przez telefon ma również tą zaletę, że pozwala na identyfikację
        wypożyczającego - dzięki temu można zmniejszyć ryzyko kradzieży... Ale tutaj
        musiałby już działać bardziej złożony system informatyczny, dobrze
        zaprojektowany, tak żeby uprzedzić zapędy opisanych wcześniej cwaniaczków ;) np.
        - karty chipowe, które są przypisane do osoby
        - telefon komórkowy z prejestracją na www, tak żeby zmniejszyć możliwość
        kradzieży osób, które wykorzystałyby do płatności karty pre-paid itd itd.

        W każdym razie pomysł świetny, trzymam kciuki!
        Powodzenia.
    • Gość: Ewa Wrocław chce mieć miejskie rowery IP: *.lanet.net.pl 27.12.07, 11:28
      Brawo!
      To bedzie moj ulubiony urzednik we Wroclawiu :-)
      Trzymam kciuki i zycze samych sukcesow!
    • Gość: :)brawo! Wrocław chce mieć miejskie rowery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 11:28
      hurra!!!!!!!!!!!!wspaniale!!!!!!!trzymam kciuki coby sie udało!i poproszę jeden
      parking na Kamieńskiego(koło szpitala moze byc;)) abym mogła dojeżdżać do pracy!
      • Gość: DoAutora Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery IP: *.icpnet.pl 27.12.07, 11:42
        Warto było sprawdzić jak podobny system dziala w Poznaniu? Tam np.
        studenci posiadajacy sieciowke moga ja okazac wysiadajac z szybkiego
        tramwaju i dostac od mpk rower by z petli pojechac dalej i moc sie
        nim poruszac po calym kampusie uniwersyteckim. Pomysl fajny bo
        kiedys sam skorzystalem z takiego roweru. Ciekawi mnie tylko ile
        takich rowerow ginie i jaka popularnoscia cieszy sie takie
        udogodnienie?
    • tentymon swietny pomysl!!! 27.12.07, 12:06
      panu oficerowi zyczymy sukcesow :)

      warto zwrocic uwage na kilka spraw.
      1. przed wszystkim sciezki, bez nich rower nie stanie sie zamiennikiem samochodu

      2. plany, trasy przejazdow - doraznie. tu i tu masz sciezke, potem musisz 2 km jechac ulica, a potem w tym i tym miejscu masz dalej sciezke. chodzi o glowne trasy pn-pd wsch-zach, dojazdy do centrum itp.

      3. wygodny system platnosci - ktos juz pisal o smsach.

      4. mozliwosc doparkowania do miejskiego parkingu prywatnego rowera (nie kazdy chce wypozyczac). mozna np wprowadzic mozliwosc kupienia zapiec pasujacych od tego miejskiego systemu.

      5. jasno i wyraznie poinformowac, czy mozna jezdzic po chodniku czy nie mozna. w tej chwili oficjalnie jest zakaz, ale zalezy na jakiego straznika sie trafi. poza tym wiele osob boi sie wlaczyc rowerem do ruchu ulicznego. wola mandat niz wypadek.

      6. pkt wyzej to tez otwarcie sie policji i strazy miejskiej na problemy rowerzystow. kierowcow tez trzeba doedukowac. miasto bedzie przyjazne rowerzystom tylko wtedy, jesli mieszkancy beda dla nich przyjazni.

      7. przydalby sie tez jakis system powiadamiania. ktos zamierza wysiasc np. na legionow bo tam jest parking, ale nie wie czy w tej chwili jest tan jakis wolny rower... pewnei sms bylby najwygodniejszy

      a poza tym obiecuje, ze bede korzystal z miejskich rowerow :)
      powodzenia!
      • nekropedofil Re: swietny pomysl!!! 27.12.07, 12:14
        ad 5 - jasno i wyraźnie stanowią przepisy, iż można, pod warunkiem że nie
        przeszkadza to ruchowi pieszemu, i jeżeli nie ma ścieżki rowerowej.

        po ulicy jechać można, jeżeli ograniczenie prędkości jest 60 km/h lub mniejsze,
        i kiedy nie ma ścieżki rowerowej.

        kluczem tutaj jest, jak sam powiedziałeś, fakt że sporo osób boi się jeździć
        rowerem ulicą, ponieważ nie znają przepisów i/lub nie wiedzą jak się zachować na
        jezdni.
        oraz fakt, że kierowcy nie wiedzą jak się w obecności takiego roweru zachować -
        "co mi się tu będzie dziad na drogę pakować jakimś gruchotem! to ja tutaj sto
        milionów na auto wydaje, a ten mi tu drogę rowerem zajeżdża?? no to ochlapiemy
        jegomościa, albo wyprzedzimy 10m przed zakrętem w prawo, albo wymusimy
        pierwszeństwo.

        najczęściej za kółkiem w takiej sytuacji siedzi stary, ledwo widzący dziad,
        który o ścieżkach rowerowych w życiu nie słyszał, ale zdarza się też że podobnie
        zachowa się osoba młoda, przynajmniej z wyglądu
      • wroclawjacek Re: swietny pomysl!!! 02.01.08, 19:30
        > 4. mozliwosc doparkowania do miejskiego parkingu prywatnego rowera (nie kazdy c
        > hce wypozyczac). mozna np wprowadzic mozliwosc kupienia zapiec pasujacych od te
        > go miejskiego systemu.
        ***
        A po co ci to?
        Często taki parking miejski ma podajnik który mocno upakowuje rowery.Raczej
        trudno by było tam dodawać dowolne rowery.
        Zamiast płacić za taki hybrydowy parking zainwestuj w porządne zapięcie i parkuj
        do zwykłych stojaków których niebawem przybedzie.


        > 7. przydalby sie tez jakis system powiadamiania. ktos zamierza wysiasc np. na l
        > egionow bo tam jest parking, ale nie wie czy w tej chwili jest tan jakis wolny
        > rower... pewnei sms bylby najwygodniejszy
        ****
        Będzie brakowac to sie dostawi w sąsiedztwie następne.
        Coś mi się wydaje że chciałbyś jeszcze sms-em dokonywać rezerwacji jadąc tramwajem.


        > 5. jasno i wyraznie poinformowac, czy mozna jezdzic po chodniku czy nie mozna.
        ***
        Nie można na razie, ale wystarczy postawić znak że to ciąg rowerowo pieszy i
        bedzie można.


        > w tej chwili oficjalnie jest zakaz, ale zalezy na jakiego straznika sie trafi.
        ***
        Strażnika to się omija szerokim łukiem.
        Od tego jest rower, odwracasz głowę i jedziesz w kierunku przeciwnym do strażnika.


        > poza tym wiele osob boi sie wlaczyc rowerem do ruchu ulicznego. wola mandat niz
        > wypadek.
        ***
        Kiedy Ty strażnika spieszonego widziałeś ?
        Oni sprzedali swoje rowery i teraz radiowozami jeżdżą.Są niegroźni dopóki nie
        najedziesz na niego.


    • Gość: RoweryStylowe.pl Wrocław chce mieć miejskie rowery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 12:15
      A jesli ktos chciałby mieć już teraz swój rower miejski to zapraszamy do sklepu rowerowego www.RoweryStylowe.pl na ulicy Komuny Paryskiej 49 we Wrocławiu.

      Znajdziesz tu rowery marki: Sparta, Batavus i Gazelle nowe i używane !

      Zapraszamy i oczywisice popieramy pomysł rowerów we Wrocławiu ! ! !

    • Gość: kubuspuchatek Jak to robia w Paryzu (a chca robic w Chicago) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 12:21
      Przepraszam, ale nie znam francuskiego...wiec najpierw o paryskim programie z
      perspektywy chicagowskiej:

      www.npr.org/templates/story/story.php?storyId=14429468
      Paris' Popular Bike Program May Inspire Others

      by Eleanor Beardsley

      Weekend Edition Saturday, September 15, 2007 · The much-heralded bicycle rental
      scheme in Paris seems to be a resounding success.

      Launched in July, the "Velib" bikes were part of the Paris mayor's idea of
      making the city more ecologically friendly and reducing traffic. Just two months
      on, the self-service bicycles have clocked some 3.7 million rides and seem to be
      changing the way people get around the city.

      Paris' streets are swarming with rental bikes. Everyone from tourists, to
      businessmen seems to be commuting or just enjoying the city on two wheels.

      Paris got the bikes, worth around $2,000 each, in trade. Advertiser JCDecaux
      covers the cost of the venture in exchange for exclusive rights to 1,600
      billboards across the city.

      Today there are 10,000 bikes available at 750 locations across the city. Both
      those numbers will double by the end of this year.

      To use the bikes, riders pay about $7 for a weekly pass and leave a credit card
      deposit of $150 in case the bike is not returned. The first half-hour is free,
      with a charge of about $1.50 for each 30 minutes thereafter.

      It's a great way to get from point to point without having to deal with the
      hassle of keeping up with your bike all day. You just pick up your bike in one
      place and turn it in at another.

      "I like it very much," says rider Daniel Breda. "I use it everyday. I'm retired,
      so I have all my time and I use it to visit Paris. Breda says he changes bikes
      within the 30-minute free period so he never pays a dime.

      Paris Mayor Bertrand Delanoe was vilified by motorists for widening sidewalks
      and replacing car lanes with bike and bus corridors. He's been accused of trying
      to eradicate the automobile from the French capital. But the new bike scheme has
      been so successful that his poll numbers are shooting up.

      No wonder Chicago's mayor Richard Daley dropped this week to go for a spin.
      Daley says he thinks the bikes could work in Chicago.


      Wiecej o rowerowym Chicago tutaj:

      en.wikipedia.org/wiki/Bicycling_in_Chicago
    • Gość: olek Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.12.07, 12:23
      podobnie przydalaby sie akcja uswiadamiajaca rowerzystow, ze:
      "Kierowca skręcający w drogę poprzeczną ma pierwszeństwo przed rowerzystą
      przejeżdżającym przez jezdnie, z wyjątkiem sytuacji, gdy rowerzysta znajduje się
      na wyznaczonym przejeździe."
      • nekropedofil Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery 27.12.07, 13:31
        dokładnie - myślą że jak jadą chodnikiem to prawa jak pieszy. też to zauważyłem
        wśród innych rowerzystów
    • Gość: kubuspuchatek Wiecej o rowerach w Chicago: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 12:36
      • Gość: kubus puchatek Re: Wiecej o rowerach w Chicago: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 12:37
        www.chicagobikes.org/
        Manual jak projektowac sciezki rowerowe:

        egov.cityofchicago.org/webportal/COCWebPortal/COC_EDITORIAL/bike_lane.pdf
    • Gość: wroclawianka Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.12.07, 12:39
      To swietny pomysl. Oby stacje powstaly jak najszybciej:)
    • januszz4 Półdziki kraj 27.12.07, 12:44
      Ciągle jeszcze żyjemy w półdzikim kraju, gdzie trudno jest
      realizować doskonałe skądinąd pomysły, ale pochodzące z państw o
      wyższej kulturze i poziomie cywilizacyjnym. Nie móiąc już o
      niepoważnym traktowaniu 7-go przykazania dekalogu. Ale można
      spróbować, chociaż obawiam się, że po pierwszych niepowodzeniach
      (kradzieże całych rowerów i ich części, niszczenie, itp.)
      inicjatorzy tego przedsięwzięcia łatwo się zniechęcą, a oficer
      rowerowy szybko wróci do Irlandii. Mimo to życzę powodzenia, sam
      może skorzystam.
      • Gość: TADEUSZ Re: Półdziki kraj IP: *.gprs.plus.pl 27.12.07, 12:54
        Osiem lat temu organizowałem akcje pro rowerowe. Zaliczyłem 6 razy
        kolegium i 9 razy sąd grodzki, w tym wyroki zaoczne gdy przebywałem
        daleko od Polski. Czy rzeczywiście skończy się antyrowerowa polityka
        miasta? A zdjęcie przedsttawia rowerzystę na Rynku. To jest dowód,
        więc może i tego rowerzystę przykładnie skażą tak jak mnie skazywano?
      • vazz Podrzuce urzednikom nastepny pomysl 28.12.07, 08:21
        Gondole jak w Wenecji :), rowery to pikus, jak oglosicie,ze Wroclaw przymierze
        sie do wprowadzenia gondoli jako srodka komunikacji miejskiej to wtedy
        osiagniecie drodzy urzednicy swoj cel...czyli Promocja Wroclawia ;).

        Narazie pomysl z rowerami traktuje z przymruzeniem oka, wyobrazcie sobei teraz
        znów remonty dróg,zeby przystosowac miasto do rowerów (zadne Polskie miasto nei
        jest przystosowane do jazdy rowerem).

        Expo,euro,fontanna,rowery...czekam na nastepne perełki ;)
        • wroclawjacek Re: Podrzuce urzednikom nastepny pomysl 02.01.08, 19:41
          > Gondole jak w Wenecji :), rowery to pikus, jak oglosicie,ze Wroclaw przymierze
          > sie do wprowadzenia gondoli jako srodka komunikacji miejskiej to wtedy
          > osiagniecie drodzy urzednicy swoj cel...czyli Promocja Wroclawia ;).
          ***
          Ty chyba nie jestes z Wrocławia.
          Przecież uruchomiono wypżyczalnię w zatoce gondoli.


          > Narazie pomysl z rowerami traktuje z przymruzeniem oka, wyobrazcie sobei teraz
          > znów remonty dróg,zeby przystosowac miasto do rowerów
          ***
          Rzeczywiście nie jestes z Wrocławia.
          Miasto wydalo w zeszłym roku setki milionów na remonty dróg.
          Koszt ścieżki w ciągu chodnika to pikuś w stosunku do calej inwestycji.
          jesteś w błędzie jeśli myślisz że potrzeba od razu wpakować wielką kasę w ścieżki.
          Wystarczy namalować pas na jezdni lub na szerokim chodniku.
          Dwa razy do roku maluje się pasy na jezdniach a nie musza oba pasy być tak samo
          szerokie.
          Często jeden pas i tak jest przeznaczany na parking więc zostaje 1,5 pasa do jazdy.


          (zadne Polskie miasto nei
          > jest przystosowane do jazdy rowerem).
          ***
          Ależ jest przystosowane tylko że aut jest za dużo .
          We Wrocławiu nie jest źle. Potrzeba tylko połączyć istniejące ścieżki.
      • wroclawjacek Re: Półdziki kraj automobilistów 02.01.08, 19:51
        > Ciągle jeszcze żyjemy w półdzikim kraju, gdzie trudno jest
        > realizować doskonałe skądinąd pomysły, ale pochodzące z państw o
        > wyższej kulturze i poziomie cywilizacyjnym. Nie móiąc już o
        > niepoważnym traktowaniu 7-go przykazania dekalogu.
        ***
        Do tego się dochodzi.




        Ale można
        > spróbować, chociaż obawiam się, że po pierwszych niepowodzeniach
        > (kradzieże całych rowerów i ich części, niszczenie, itp.)
        > inicjatorzy tego przedsięwzięcia łatwo się zniechęcą, a oficer
        > rowerowy szybko wróci do Irlandii. Mimo to życzę powodzenia, sam
        > może skorzystam.
        ***
        To normalne że będa awarie i kradzieże ale to będzie niewielki koszt w stosunku
        do calej inwestycji.
        Przecież jak się buduje droge to ona z czasem tez jest dewastowana. Potrzeba
        płacić za wymiany żarówek w sygnalizatorach, oświetlenie, utrzymanie
        zieleni,odśnieżanie, polewaczki, zamiatarki.
        Pojęcia nie macie jakie są koszty remontu dróg i ich utrzymania.
        Jak duże tereny w mieście zajmują samochody ?
        Ile ten grunt jest wart ?
        Czy z powodu kradzieży aut ludzie z nich rezygnują ?
        A może auta się nie psują ?
        Od rowów się nie ucieknie bo wkrótce miasto będzie zakorkowane.
        korki nie będą tak dotkliwe na ulicach jak na parkingach.
        Trzeba zbierać doświadczenia , trzeba edukować, trzeba w międzyczasie budować
        ścieżki.
        Anglia stawia na rowery.Wybrano sieć miast do programów pilotażowych.
        Francja wycofuje sie z budowy autostrad promując inne środki transportu (
        głównie kolej).
        Są we wrocku dzielnice gdzie trzeba stawać na trawnikach bo na chodnikach już
        nie ma miejsca.
        Moment na rowery jest idealny bo są już rozwiązania techniczne a przy okazji
        możemy być w awangardzie.

    • Gość: mw Wrocław chce mieć miejskie rowery IP: *.um.wroc.pl 27.12.07, 12:53
      Autorka artykułu nawet pewnie nie była nawet świadoma, iż opisała
      proceder łamania prawa przez Urząd Miejski.
      Otóż proszę sobie uświadomić, że dyrektor Departametu Infrastruktury
      i Gospodarki dzwoni do Cork z ofertą pracy. Tylko, że samorząd do
      nie prywatna firma i przy zatrudnieniu obowiązują procedury
      konkursowe. Nie można zatem komuś po prostu oferować posady!

      Konkurs oczywiście odbył się, ale fikcyjny. Warunki ustalono pod
      konkretną osobę. I oczywiście nic dziwnego, iż TYLKO ONA przeszła
      już pierwszy etap (wymogi formalne
      www.wroclaw.pl/m44565/p85725.aspx).
      I jeszcze odrobinka historii. Telefon do Cork zbiegł się
      (przypadkowo oczywiście) ze sprawą tzw. afery podsłuchowej we
      wrocławskim ratuszu. Nieuświadomionym przypominam, że pod koniec
      wakacji organizacje zrzeszone we Wrocławskiej Inicjatywie Rowerowej
      (WIR)zorganizowały event polegający między innymi na przyniesieniu
      do Ratusza ok. 40kg krawężnika. Dziennikarz TOK FM, który opisywał
      sprawę został wezwany do rzecznika Prezydenta na rozmowę, podczas
      której urzędnik posunął się do szantażu. I został przez dziennikarza
      nagrany. Koło sprawy zrobił się smród, więc Miasto postanowiło
      zrobić coś, aby w tej tematyce poprawić klimat uśmiechając się do
      WIR. Nowy Oficer jest oczywiście współpracownikiem WIR przy kilku
      projektach, zupełnie przypadkowo.
      Nie mam wątpliwości, że "oficer" (nieudolne tłumaczenie z
      angielskiego, gdzie officer oznacza wyższego rangą urzędnika)
      rowerowy powinien istnieć, ale wolałbym, aby procedury były czyste,
      a nie naciągane. I żeby dziennikarze bardziej orientowali się w
      tematyce o której piszą.
      Przyklasnąć należy także inicjatywie wypożyczalni rowerowej
      (ostatnio projekt taki - największy w Europie - wprowadził Paryż).
      Elektronika i odpowiednia estetyka (właściwie anty-estetyka) może
      zapobiec kradzieżom. Niestety we Wrocławiu od przeszło dwóch lat
      istnieje prawo (standandardy budowy ścieżek rowerowych oraz
      koncepcja rozwoju sieci tras rowerowych), które jest w pełni
      ignorowane przez urzędników i projektantów. Gdyby je realizowano,
      żyli byśmy w innym mieście. Dlatego również do tego projektu - który
      jest po prostu próbą poprawy poważnie nadszarpniętego miejskiego PR -
      podchodzę z dystansem.
      • Gość: Paweł Z. Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery IP: *.dint.wroc.pl 27.12.07, 13:20
        No właśnie, ja też widziałem to ogłoszenie o naborze i też
        zastanawiałem się, pod kogo jest ustawiona ta rekrutracja.
        Generalnie pomysł jest niezły, szkoda tylko, że zarząd Wrocławia,
        który od lat znany był z faktu zwalczania rowerów i komunikacji
        zbiorowej, czyni taki krok - z pogwałceniem prawa i w atmosferze
        smrodku, a "GW" - jak zwykle - skupia się wyłącznie na wychwalaniu
        władz miejskich.
        • nekropedofil Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery 27.12.07, 13:46
          hmmm standard ostatnio - oby tym razem coś oprócz piarowego smarkania wyszło...
          bo koleś faktycznie może mieć doświadczenie, jeżeli był na takim stanowisku.

          dobra, dobra, tak se tylko pomyślałem...
        • wroclawjacek Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery 04.01.08, 10:45
          > No właśnie, ja też widziałem to ogłoszenie o naborze i też
          > zastanawiałem się, pod kogo jest ustawiona ta rekrutracja.
          ***
          Zacytuj co cię uderzyło że uznałeś że jest ustawiona.
          Czy chodzi o doświadczenie , czy o wymóg, że to musi być osoba jeżdżąca rowerem ;P




          > Generalnie pomysł jest niezły, szkoda tylko, że zarząd Wrocławia,
          > który od lat znany był z faktu zwalczania rowerów i komunikacji
          > zbiorowej,
          ***
          Tu trzeba przyznać rację.
          Cóż popularyzacja samochodów spowodowała, że ci co ich unikają zostali uznani
          przez UM jako osoby drugiej kategorii (prawdopodobnie ze względu na
          przypuszczenie niskiego statusu majątkowego).
          Innym powodem jest to że prezydent i wysocy urzędnicy magistratu nie jeżdżą
          rowerem bo potraktowali auto jako dodatkową kończynę.



          >czyni taki krok - z pogwałceniem prawa
          ***
          Nie pisz bzdur.
          Prezydent nie jest taki głupi aby z tak błahego powodu dawać oręż swoim
          przeciwnikom.
          Gdybyś był świadom przyczyn zastoju budowy ścieżek oraz był prawdziwym
          entuzjastą roweru to byś tego nie pisał.



          >i w atmosferze
          > smrodku,
          ***
          Cóż wokół prezydenta zawsze była frakcja przeciwna mu i próbująca wywoływać smrodki.
          Nie podałeś żadnych argumentów toteż pada podejrzenie że jesteś opozycjonistą w RM.




          > a "GW" - jak zwykle - skupia się wyłącznie na wychwalaniu
          > władz miejskich.
          ***
          Jeśli GW ma zamiar wychwalać UM za spóźnione acz konieczne i celowe decyzje to
          chwała im.
          Trzeba sobie uzmysłowić, że same korki nie będą powodem rozwoju ścieżek. Ty PR
          jest bardzo pomocny i organizacje rowerowe wykorzystywały media do wywierania
          nacisku.
          Z jednej strony to dobrze że udało im się wykorzystać PR do osiągniecia tego
          drobnego sukcesu ale wygląda na to że jest lepiej.
          Prezydent nie ustąpił pod naciskami tylko sam był z jakimś zastępcą w Paryżu(?)
          i tam się zachwycił ideą.
          Jeśli to prawda to naprawdę mamy wielkie szanse przestać walczyć z UM a zacząć
          współpracować.
          Zatem dajcie sobie siana z podkopywaniem zaufania do prezydenta ( ja go za wiele
          nie mam) tylko włączcie się do współpracy z oficerem aby gdy on zrezygnuje z
          pracy stanąć do konkursu z większym doświadczeniem.
          Zresztą wygląda na to że spraw do załatwienia jest tak dużo, że oficer będzie
          potrzebował być może kilku ludzi do pomocy.
          Same wypożyczalnie zajmą oficera na rok a tymczasem trzeba na gwałt coś zrobić z
          pokawałkowanymi ścieżkami aby ludzie nie bali się jeździć po ulicach rowerami
          miejskimi.
          Zatem nie krytykujcie już od samego początku bo to wygląda na "polskie
          piekiełko" co tłumaczy poniekąd dlaczego tak długo trzeba było na oficera czekać
          jak i kiepski stan naszych ścieżek.
          Krytykowanie WIR to głupota bo nikt tyle nie zrobił dla nas co oni.
          Że oficer kiedyś z nimi współpracował to dobrze bo będzie miał dobry start gdyż
          i teraz będzie korzystał z ich pomocy.
          Teraz jest czas na odnowienie koalicji i znalezienie społeczników bo 3-ka z WIR
          nie zastąpi rzeszy rowerzystów w nadganianiu zaniedbań.
          Chodzi tu o zgłaszanie propozycji, czyny społeczne, marketing, dobry wizerunek
          prezydenta , akcje ulotkowo-bilboardowe, zmuszenie SM do współpracy itd.
          Trzeba pisać tak: Dziękujemy panie prezydencie, że wreszcie do pana dotarło
          jakie znaczenie ma rower jeśli chodzi o rozładowanie korków, ulżenie KM, sport i
          rekreacja szczególnie u młodzieży , niszczenie zieleni i całego środowiska itd.
          Czekaliśmy na dzień w którym znudzi się panu limuzyna i służbowy kierowca gdy
          zacznie pan coraz więcej czasu tracić w korkach.
          Wiem, że zdarza się panu często spóźniać na spotkania i to być może jeden z
          powodów dla których pojechał Pan zobaczyć jak ten problem rozwiązują na zachodzie.
          Lepiej późno niż wcale.
          MA pan dowód że choćby wpakował pan kilka miliardów w drogi to będą kierowcy na
          pana ciągle psioczyć i to tym bardziej im więcej drog będzie rozkopanych do remontu.
          Gdy ustawi pan ścieżki zawsze może pan powiedzieć, że auto nie jest jedynym
          środkiem lokomocji.
          Pomysł z rowerami miejskimi jest jak najbardziej na czasie bo jesteśmy w
          awangardzie i wypromuje pana jak i Wrocław bardziej niż np.fabryki LG.
          Głupstwo jakie pan popełnił to przy ocenie ruchu rowerowego w mieście na 6-7%
          przeznaczanie na inwestycje w ścieżki 100 000 rocznie co przy setach milionów
          pakowanych w drogi jest kwotą zaniżoną o prawie 100 razy.
          Nikt w tym mieście już nie wierzył w rozwój ścieżek bo obecne powstały tylko
          kawałkami przy okazji remontów odcinków dróg oraz w "parkach" i na chodnikach co
          kosztowało "8 zł " na puszkę farby.
          Rowery miejskie są nam potrzebne 100 razy mniej niż ścieżki ale rozumiemy że bez
          nich nigdy byśmy się ścieżek nie doczekali.
          Jeśli pan wyda 10-15 milionów na wypożyczalnie to jest oczywiste ze drugie tyle
          będzie pan musiał wydać w ciągu 5 lat na ścieżki aby tego projektu nie wyśmiano.
          Jeśli pan to rozumie to życzę jeszcze dwóch kadencji a żeby zdrowia starczyło to
          radzę częściej korzystać z roweru .
          Wydaje mi się, że miałem okazję poznać stan pana nerwów więc tym bardziej
          polecam rowerek.
          Na rowerach zbije pan kapitał polityczny a miasto być może zacznie przypominać
          Wrocław z lat 60 tych i 70-tych gdy byliśmy dumni, że mieszkamy w takim pięknym
          zielonym mieście.
          Na nasze osiedle niech pan nie przyjeżdża samochodem bo tu już parkujemy na
          trawnikach i zebrach.
          Nam drogi niepotrzebne.
          Potrzebujemy parkingów , ścieżek i kampanii antysamochodowej.











      • Gość: radek Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery IP: 213.172.177.* 27.12.07, 15:58
        > Konkurs oczywiście odbył się, ale fikcyjny. Warunki ustalono pod
        > konkretną osobę. I oczywiście nic dziwnego, iż TYLKO ONA przeszła
        > już pierwszy etap (wymogi formalne
        > www.wroclaw.pl/m44565/p85725.aspx).

        Alez oczywiscie, tylko jedna osoba mogla spelnic tak wysrubowane wymagania jak:

        Wymagania niezbędne:
        a) Wykształcenie wyższe
        b) Doświadczenie zawodowe: 1 rok
        c) Doświadczenie zawodowe w obszarze transportu rowerowego
        d) Obsługa komputera (Word, Excel)
        e) Znajomość języka angielskiego

        Komputer, jezyki, jakies doswiadczenie, to wrecz porazajace (wymagania)! Jakbys
        spojrzal dokladniej, to nawet nie bylo wymagane wyksztalcenie kierunkowe (czyli
        ubiegac sie mogl nawet dyplomowany filozof)

        > Koło sprawy zrobił się smród, więc Miasto postanowiło
        > zrobić coś, aby w tej tematyce poprawić klimat uśmiechając się do
        > WIR.

        Znowu pudlo. Najpierw sprawdz dokladnie fakty, potem pisz na forum publicznym,
        bo na razie walisz bzdury:
        rowery.eko.org.pl/main/?ekran=1&aktualnosci=1&podkat=5&tab=news&id_art=593
        D. juz na spotkaniu zgodzil sie na oficera, wiec sprawa nagran, ktora wyszla
        potem, zupelnie nie grala roli.

        > Nowy Oficer jest oczywiście współpracownikiem WIR przy kilku
        > projektach, zupełnie przypadkowo.

        Ty chyba jestes niespelnionym detektywem, tyle ze na razie nie potrafisz nawet
        korzystac poprawnie z wyszukiwarki. Wiec ci pomoge:
        Daniel nie tylko wspolpracuje z WIR, co wiecej jest wspolautorem dosc
        nieprzychylnego dla wladz raportu nt polityki rowerowej wroclawia
        rowery.eko.org.pl/main/?ekran=1&skroty=1&tab=dane&id_art=539
        a takze bral udzial w opiniowaniu kilku projektow -
        to musisz juz sobie sam wyszukac:
        rowery.eko.org.pl/main/?ekran=1&menu=2&podkat='2''
        > wolałbym, aby procedury były czyste,
        > a nie naciągane.

        Ja rowniez bardzo tego chcialbym!
        Niestety, prwdziwe przekrety uchodza urzednikom plazem i jakos nikt nie widzi w
        tym problemu:
        wiadomosci.ngo.pl/wiadomosci/308220.html
        • pawel_zet Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery 27.12.07, 16:26
          > c) Doświadczenie zawodowe w obszarze transportu rowerowego

          Acha, zwłaszcza takie doświadczenie posiada w Polsce, jak
          powszechnie wiadomo, bardzo wiele osób.
          Gdyby jednak znalazł się jeszcze jeden taki, który taki wymóg by
          spełnił, to sformułowano odpowiednie "wymagania dodatkowe" (czyli
          formalnie nie powodujące odrzucenia oferty, a jedynie nabicie
          punktów kandydatowi "właściwemu"):
          "Wymagania dodatkowe:
          a) Wykształcenie wyższe techniczne
          b) Znajomość języka niemieckiego
          c) Zdolności organizacyjne, kreatywność, zdolność
          porozumiewania się, aktywność, umiejętność kierowania zespołem "

          Może i by się ktoś znalazł, kto ma doświadczenie zawodowe w
          transporcie rowerowym, ale z takim, kto równocześnie zna angielski
          i niemiecki - i ma wyższe wykształcenie techniczne - byłby już
          kłopot.
          Widzę, że bronisz kolegi, ale zrozum, że miasto nie może zatrudniać
          tych, którzy podobają się urzędnikom, tak jak nie może np. zlecać
          budowy drogi firmie, która się spodobała panu prezydentowi. W obu
          przypadkach mamy do czynienia z pewnym potencjalnie groźnym
          naruszeniem prawa.
          • Gość: radek Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery IP: 213.172.177.* 27.12.07, 16:44
            > b) Znajomość języka niemieckiego

            Daniel, co moze cie zdziwi, nie zna niemieckiego:)
            To sa, jak sam zauwazyles, dodatki. Jak dla nie jest to nic niezwyklego, brac pod uwage ze sa na stanowisko pod dyrektorem dep.

            > Widzę, że bronisz kolegi, ale zrozum, że miasto nie może zatrudniać
            > tych, którzy podobają się urzędnikom, tak jak nie może np. zlecać

            Byl ogloszony konkurs. Wplynelo kilka (ile dokladnie, nie wiem) aplikacji. Wygral najlepszy. Jesli znazalby sie lepszy od niego, tak samo bym go bronil. A fakt, ze malo jest osob znajacych sie na sprawie (tak jak wybrany oficer), to zupelnie inna bajka.
            • Gość: Paweł Z. Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery IP: *.dint.wroc.pl 27.12.07, 17:25
              Wymagania dodatkowe nie są obowiązujące, ale nabijają punkty.
              Była tylko jedna aplikacja spełniająca wymogi, o czym można
              dowiedzieć się na BIP UM we Wrocławiu. Konkurs miasto rozpisało, jak
              sam przyznajesz, już po tym, gdy była rozmowa o kandydaturze
              Daniela. Więc o czym tu dyskutujemy? Wygląda na to, że zarząd miasta
              próbuje z pewnym środowiskiem dobić targu, co - jak już
              podkreślałem - samo w sobie nie jest niczym złym, zwłaszcza że idea
              jest generalnie słuszna, ale prawo jest po to, by było
              przestrzegane, a nie po to, by je obchodzić, bo urzędnicy mają
              najgenialszy nawet pomysł.
              Przez wiele lat, co musisz chyba przyznać, miasto ignorowało
              możliwość rozwoju transportu rowerowego jako pewnej alternatywy
              wobec samochodów i rachitycznej komunikacji miejskiej dla części
              mieszkańców. Stąd też należałoby zastanowić się nad zmianą postaw
              pewnych urzędników miejskich, zamiast - po wrocławsku - wznosić
              peany na ich cześć. Tego dokładnie oczekujemy po wrocławskich
              mediach. Bez nich możemy tylko liczyć na to, że będzie lepiej, jeśli
              ktoś kiedyś kogoś nagra lub naciśnie kogoś na odcisk. A nie o to
              chodzi.
              • Gość: yago Nie rozumiem, o co Ci chodzi... IP: *.lanet.net.pl 27.12.07, 21:31
                Jeśli panowie urzędnicy (i panie urzędniczki) postępowali źle, ale teraz chcą się nawrócić, to należy ich za to pochwalić. Owszem, patrzeć na ręce, czy przypadkiem ta zmiana stanowiska to nie na pokaz, ale wstępnie pochwalić i zachęcić do dalszych postępów. Mieszanie z błotem za to, że ktoś się przyznał do błędów i zawraca, nie przystoi w mieście, gdzie stawia się krasnalom pomniki w skali 1:1...
                • Gość: Paweł Z. Re: Nie rozumiem, o co Ci chodzi... IP: *.as.kn.pl 28.12.07, 00:22
                  Chodzi o to, by powiedzieli jasno, że się mylili, że próbowali
                  zwalczać tych, którzy twierdzili, że się mylą, a także o to, by
                  przypominali o tym dziennikarze, jeśli urzędnicy udają, że czegoś
                  takiego nie było. Na tym polega rozliczenie z przeszłością.
                  Inaczej wychodzi na to, że genialny Dutkiewicz i jego najmędrsi
                  doradcy znowu wymyślili coś, na co nikt inny wcześniej nie wpadł, a
                  oni sami nie wpadli wyłącznie dlatego, że wpadali akurat ba całkiem
                  inne genialne pomysły. Niestety, ten artykuł w "GW" wpisuje się w
                  działania zmierzające do kreowania we Wrocławiu rozumianego w sposób
                  stalinowski kultu jednostki (w tym przypadku: Rafała Dutkiewicza).
                  • Gość: radek Re: Nie rozumiem, o co Ci chodzi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 22:27
                    > Chodzi o to, by powiedzieli jasno, że się mylili, że próbowali
                    > zwalczać

                    no co ty, paliles cos? primo: tego leksykon polityki nie przewiduje. secundo: nie wiem za bardzo czemu tego wymagac? zamiast gadania, niech cos zrobia. mi nie jest potrzebne publiczne posypywanie glowy popiolem, to dobre dla inkwizytorow. jesli urzednicy dostaja po dupie w zaciszu gabinetow to winno wystarczac. inaczej idziemy w kierunku jakiejs mega-farsy, bo i tak bym nie uwierzyl w zapewnienia kolesi, co siedza na tych stolkach od wiekow i zmiecie ich dopiero emerytura albo lapowka kontrolowana:)
                    • Gość: Paweł Z. Re: Nie rozumiem, o co Ci chodzi... IP: *.as.kn.pl 30.12.07, 00:16
                      Ja tu mówię o bytach idealnych. Idealny urzędnik powinien przyznać
                      się do błędu. Mniej idealny powinien po prostu milczeć. Natomiast
                      cholera mnie bierze, gdy czytam kolejne panegiryczne wypociny
                      opiewające geniusz wrocławskich urzędasów, podczas gdy każdy
                      rozsądnie myślący człowiek, który mieszka w tym mieście, zapewne wie
                      dobrze, że są to generalnie lewusy.
                      Nie zgadzam się, że należy im dokopywać w gabinetach. Efektem tego,
                      że media wychwalają Dutkiewicza i jego bandę pod niebiosa, jest to,
                      że popiera ich 85% ludności, podczas gdy należałoby ich zdecydowanie
                      wykopać ze stołków dla dobra powszechnego.
                      • wroclawjacek Re: Nie rozumiem, o co Ci chodzi... 04.01.08, 13:05
                        > Ja tu mówię o bytach idealnych. Idealny urzędnik powinien przyznać
                        > się do błędu.
                        ***
                        Ale nie ma błędu.
                        Idealni urzędnicy w pierwszej kolejności zaspokajali potrzeby blachosmrodziarzy
                        bo oni wywierali większy nacisk niż rowerzyści.
                        Znaczy wiele zależy od nas czy potrafimy zawalczyć o swoje prawa.
                        Czekani aż urzędnik sam coś zrozumie nie ma sensu.
                        nawet jeśli sam zrozumie to nie wykona aby nie ponieść odpowiedzialności za
                        nietrafione decyzje.


                        >Natomiast
                        > cholera mnie bierze, gdy czytam kolejne panegiryczne wypociny
                        > opiewające geniusz wrocławskich urzędasów, podczas gdy każdy
                        > rozsądnie myślący człowiek, który mieszka w tym mieście, zapewne wie
                        > dobrze, że są to generalnie lewusy.
                        ****
                        Genialny urzędnik to ten co rozumie potrzeby rowerzystów.
                        To polityka panie . Paniał ?
                • wroclawjacek Re: Nie rozumiem, o co Ci chodzi... 04.01.08, 12:38
                  > Jeśli panowie urzędnicy (i panie urzędniczki) postępowali źle, ale teraz chcą
                  > się nawrócić, to należy ich za to pochwalić.
                  ***
                  Nie wolno zapomnieć o tych co ich nakłaniali do zmiany stanowiska.
                  Oni ustąpili pod siłą argumentów i falą blachosmrodów wiec nie ma ich za co chwalić.
                  Należy wierzyć w szczerość zapewnień.
                  Skrzętnie te obietnice notować i na bieżąco rozliczać zanim zapał opadnie.

                  >Owszem, patrzeć na ręce, czy przyp
                  > adkiem ta zmiana stanowiska to nie na pokaz, ale wstępnie pochwalić i zachęcić
                  > do dalszych postępów.
                  ***
                  Chwalimy Cię panie prezydencie za dalekowzroczność.
                  Proponuję sprawdzić czy pański kierowca ma parę w nogach aby pana woził tandemem.
                  Na dystansie do 5 km zaoszczędziłby pan wiele czasu i stałby sie pan osoba nr
                  jeden w mediach nie dlatego, że oszczędza pan benzynę jak premier Tusk wożąc
                  nowy rząd autobusem tylko, że oszczędza pan swój czas który jest cenny dla
                  Wrocławia.





                  >Owszem, patrzeć na ręce, czy przyp
                  > adkiem ta zmiana stanowiska to nie na pokaz, ale wstępnie pochwalić i zachęcić
                  > do dalszych postępów.
                  ****
                  Gdyby nie wizyta prezydenta we Francji i zapalenie się do idei rowerów miejskich
                  to tez bym był ostrożny.
                  Ale nawet gdyby rowery nie wypaliły to mamy oficera.
                  Tego człowieka nie można kupić i zamknąć mu gęby bo wróci do Irlandii a czarny
                  PR spadnie na magistrat.
                  Wygląda że mało tu kto rozumie jak silna pozycja jest oficera.
                  Teraz będziemy wiedzieli na bieżąco co UM zamierza i możemy zawczasu lobbować.
                  Teraz my możemy z miastem rozmawiać tylko musimy wybrać reprezentację.
                  Oficer wie czego chce i jeśli tego nie dostanie to odejdzie a do tego prezydent
                  będzie się starał nie dopuścić.
                  Teraz zależy od środowiska rowerzystów przekonanie oficera co jest nam
                  najbardziej potrzebne aby kas była najefektywniej wydana.
                  Znajdą się przy tym pieniądze z UE wzorem Gdańska.



                  >gdzie stawia się krasnalom pomniki w skali 1
                  > :1...
                  ***
                  Wśród krasnali też mamy reprezentanta.
                  Może by jedną ulicę w centrum przerobić na rowerzystów ( ul.Rowerów już jest) co
                  by było najtańszą reklamą.
                  Proponuje ulicę Nasypową przerobić bo na niej nie ma adresów pocztowych a imć
                  Nasypow się nie obrazi, zresztą jest tendencja do usuwania ruskich z patronów ulic.
                  Potem przyjdzie pora na Dworcowa itd .

                  Jeśli prezydent nie chce wsiąść na rower bo jest za stary to niech kilka patroli
                  SM wróci na rowery bo z roweru lepiej bałagan widać niż z radiowozu.
              • Gość: radek Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 22:50
                > dowiedzieć się na BIP UM we Wrocławiu. Konkurs miasto rozpisało, jak
                > sam przyznajesz, już po tym, gdy była rozmowa o kandydaturze
                > Daniela. Więc o czym tu dyskutujemy?

                czlowieku! my o oficerze mowilismy juz od lat! a ta konkretna osoba pojawila sie juz w UM jeszcze przed wyjazdem do Cork, z tym ze wtedy nikt nie byl nim zainteresowany. to dopiero celny strzal w D. spowodowal, ze nagle zainteresowal sie naszymi postulatami.
                kiedy doszlo do spotkania byla rozmowa o oficerze:
                rowery.eko.org.pl/main/?ekran=1&aktualnosci=1&podkat=5&tab=news&id_art=593
                Daniel byl naszym kandydatem nr 1 - to bylo powszechnie wiadome od dawna - przeczytaj moze uwaznie zasoby na ten temat:
                rowery.eko.org.pl/main/?ekran=1&aktualnosci=1&podkat=4&tab=news&id_art=387
                i tylko jeszcze powtorze to, co juz gdzies pisalem: konkurs mial w zalozeniach wybrac najlepszego. tak sie stalo. bo nasz kandydat byl najlepszy. nie wiem dlaczego to tak boli? dla rowerzystow to bardzo dobra wiadomosc: ktos z ich srodowiska, kompetentny, mlody i doswiadczony na zachodzie obejmuje wazne stanowisko w miescie.
                strzelasz na oslep, nie tutaj lezy problem.

                > Wygląda na to, że zarząd miasta
                > próbuje z pewnym środowiskiem dobić targu,

                .. zeby juz im zadni popaprancy nie psuli humoru, PR i nie przynosili nieporecznych prezentow. tak. mozna to nazwac proba dobicia targu. mozna tez nazwac wysluchaniem glosu ludu. z tym ze nie skladalismy przysiag, ze bedziemy juz grzeczni:)

                > jest generalnie słuszna, ale prawo jest po to, by było
                > przestrzegane, a nie po to, by je obchodzić, bo urzędnicy mają
                > najgenialszy nawet pomysł.

                dalej nie rozumiem gdzie wg ciebie zostalo zlamane prawo. jesli masz jakies dowody, to wal, czekam z niecierpliwoscia.

                > Przez wiele lat, co musisz chyba przyznać, miasto ignorowało

                i nie mam zludzen, ze nagle sie wszyscy nawrocili. to, ze zrobiono taki ruch jest TYLKO i WYLACZNIE rezultatem nasiskow pewnej grupy spolecznej (konkretnie wroclawskiego porozumienia rowerowego), a nie naglym osiwieceniem. zreszta, to jest kropla w morzu potrzeb, wiec mozna powiedziec, ze roboty dla pieniaczy (np. rowerowych) nie zabraknie:)


                > Tego dokładnie oczekujemy po wrocławskich
                > mediach.

                no, az tak naiwny to chyba nie jestes:)
                • Gość: Paweł Z. Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery IP: *.as.kn.pl 30.12.07, 00:09
                  Domyślam się, jak było. Jednak odnoszę się do treści artykułu.
                  Wynika z niego jednoznacznie, ze:
                  1.) Nikt wcześniej nigdy we Wrocławiu (a pewnie i w Polsce) nie miał
                  pomysłu na organizację transportu publicznego w oparciu o rowery.
                  2.) Genialni urzędnicy wrocławscy pod wodzą geniusza Dutkiewicza
                  wpadli, że można by było zorganizować punkty wypożyczeń rowerów.
                  3.) Dla organizacji tego genialnego przedsięwzięcia dynamicznie
                  zadzwonili do Cork, żeby ściągnąć stamtąd Daniela, który był tamże
                  znanym wybitnym oficerem rowerowym.
                  Bzdura ta, mimo że - jak sam przyznasz - jest bzdurna nad wyraz,
                  dowodzi, jeśli ją brać na serio, że urząd postępuje niezgodnie z
                  prawem. Dziennikarz wiernopoddańczej wobec wrocławskich
                  władz "Gazety Wyborczej" zamiast się zająć - jeśli nie durnowatością
                  tego, co mu naplótł zaprzyjaźniony urzędnik, to przynajmniej
                  niezgodnością z prawem działań urzędu (której - w rzeczy samej -
                  pewnie nie było) - woli płodzić kolejny panegiryk na cześć
                  genialnego wrocławskiego magistratu.
                  Prawdę mówiąc, OK, nie bardzo chce mi się wierzyć, że UM
                  wyprodukował ogłoszenie o naborze pod Daniela, natomiast
                  podejrzewam, że wymagania dla osoby startującej w konkursie - jak i
                  sam pomysł - zostały określone wskutek ostrych dyskusji z opozycją
                  rowerowo-ekologiczną. Miasto postanowiło dobić targu z tą opozycją,
                  żeby nie było smrodu, a całą imprezę wykorzystać "piarowo", co
                  zostało zrealizowane m.in. przez artykuł w "GW".
                  To, co napisałem, nie jest więc próbą krytyki Daniela. Uważam, że
                  jest to właściwy człowiek do realizacji postawionego zadania.
                  Natomiast uważam, że dziennikarz "GW", autor rzeczonego artykułu,
                  powinien zamiast wznosić peany na cześć magistratu, pomyśleć, czy
                  przypadkiem te peany nie zawierają treści niezgodnych z prawem. Nie
                  wiem, czy wymagać od niego znajomości historii Mas Krytycznych i
                  walki magistratyu z rowerzystami - w końcu tam na placu Solnym
                  pracują sami młodzi ludzie. ;-)
                  • wroclawjacek Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery 04.01.08, 13:33
                    > Domyślam się, jak było.
                    ***
                    Domysły zostaw dla siebie . Tu pisz tylko o tym co wiesz na pewno.



                    >Jednak odnoszę się do treści artykułu.
                    > Wynika z niego jednoznacznie, ze:
                    .....
                    > 3.) Dla organizacji tego genialnego przedsięwzięcia dynamicznie
                    > zadzwonili do Cork, żeby ściągnąć stamtąd Daniela, który był tamże
                    > znanym wybitnym oficerem rowerowym.
                    > Bzdura ta, mimo że - jak sam przyznasz - jest bzdurna nad wyraz,
                    > dowodzi, jeśli ją brać na serio, że urząd postępuje niezgodnie z
                    ****
                    Po raz kolejny wciskasz głupoty i twierdzisz że to wynika z treści artykułu.
                    Zmusiłeś mnie do przeczytania ponownie artykułu ale to ty powinieneś go jeszcze
                    raz przeczytać.
                    Oficer rowerowy i rowery miejskie to dwie różne sprawy a kolejność pomysłów była
                    odwrotna niż podajesz.
                    Pisano co to już kilkakrotnie.
                    Oficer we Wrocławiu ma co robić i bez rowerów miejskich.
                    Ponieważ projekt jest bardzo poważny to oficer skupi na początku sie nad nim.
                    Gdyby nie ciekawy pomysł prezydenta to środowisko rowerowe nie pokusiłoby się o
                    taką propozycje bo za tę kasę można by niezłe ścieżki wybudować.

                    > Prawdę mówiąc, OK, nie bardzo chce mi się wierzyć, że UM
                    > wyprodukował ogłoszenie o naborze pod Daniela,
                    ***
                    No wreszcie dotarło.


                    > natomiast
                    > podejrzewam, że wymagania dla osoby startującej w konkursie - jak i
                    > sam pomysł - zostały określone wskutek ostrych dyskusji z opozycją
                    > rowerowo-ekologiczną.
                    ***
                    Ostre dyskusje były na temat współpracy okrągłego stołu z UM.
                    Przy proponowaniu etatu oficera WIR nie stawiał jakiś wymagań bo szanse na
                    powołanie jego malały z czasem.
                    Był jeden warunek, że oficer musi jeździć rowerem co było humorystyczne.
                    Warunki jakie stawiał WIR to kompetencje i bezpośrednia podległość pod prezydenta.
                    Jak widać raga jego byłaby zbyt wielka ale i tak jest nieźle.
                    To oczywiste że WIR nie widział lepszego kadydata na oficera niż Chojnacki a ze
                    swego grona nie chciał dawać kandydatury.
                    Miasto miało poszukać kandydatów wśród urzędników już pracujących w magistracie.
                    Zatem nie ma mowy że tu były jakieś targi że to musi być ktoś z WIR i że WIR dał
                    takie wymagania które mógł spełnić tylko Chojnacki.
                    Gdyby wymagania były zbyt wysokie a Chojnacki by nie stanął do konkursu to byśmy
                    wyrzucili dziecko z kąpielą.
                    Reszty twego posta nie komentuję bo to krytyka dziennikarza nie mająca nic
                    wspólnego z naszymi problemami.
                    Może po prostu dziennikarz też jest rowerzystą , który rozumie ,że za wcześnie
                    na krytykę .
                    Chcesz dowalać prezydentowi to rób to w innym wątku.
                    Tematów ci nie zabraknie.






                    Miasto postanowiło dobić targu z tą opozycją,
                    > żeby nie było smrodu, a całą imprezę wykorzystać "piarowo", co
                    > zostało zrealizowane m.in. przez artykuł w "GW".

              • wroclawjacek Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery 04.01.08, 12:12
                > Konkurs miasto rozpisało, jak
                > sam przyznajesz, już po tym, gdy była rozmowa o kandydaturze
                > Daniela.
                ***
                Jakiej kandydaturze ?
                WIR sugerował że znajdą się chętni na to stanowisko bo sami znają jednego.
                Prezydent zgodził się na oficera chociaż mu wyjaśniliśmy że nikt w tej sprawie
                się z Chojnackim nie kontaktował i nie wiadomo czy w ogóle będzie zainteresowany
                powrotem.
                Chyba nie muszę Ci tłumaczyć ile zarabiał w Irlandii a ile mógł tu.
                Druga sprawa to to że on się realizował w Cork a dopóki nie uwierzyłby że miasto
                naprawdę zamierza poprawić coś w kwestii ścieżek a nie ustąpiło tylko pod ciągłą
                krytyką
                i powołało eta dla świętego spokoju.
                Ale gdyby się Chojnacki nie zgodził to powołanie stanowisko oficera było
                definitywnie zaklepane.
                Środowisku społecznemu było wszystko jedno kto to by był bo sprawy stanęły i na
                przykład okrągły stół przestał funkcjonować.
                Ja się bardzo cieszę, że Chojnacki przystąpił do konkursu i że go wygrał.
                Zaoszczędzimy czas bo on zna temat.
                Dodam ze chłopaka nie znam ani na oczy nie widziałem.
                Nie mieszaj dwóch spraw.
                Oficer rowerowy to inicjatywa głownie WIR a pomysł rowerów miejskich to dzieło
                prezydenta.
                Dobrze się stało że ten pierwszy projekt będzie robił ktoś kompetentny bo jak
                to wyda to pójdą następne inwestycje w ścieżki.
                Gdyby prezydent naraził się na zarzuty nietrafionej inwestycji to papa ścieżki.
                Wygląda że znasz potrzeby rowerowe więc powinno ci starczyć wyobraźni że roboty
                jest dla dużego biura a nie dla jednego człowieka.



                > Przez wiele lat, co musisz chyba przyznać, miasto ignorowało
                > możliwość rozwoju transportu rowerowego jako pewnej alternatywy
                > wobec samochodów i rachitycznej komunikacji miejskiej dla części
                > mieszkańców.
                ***
                Oczywiste

                >Stąd też należałoby zastanowić się nad zmianą postaw
                > pewnych urzędników miejskich, zamiast - po wrocławsku - wznosić
                > peany na ich cześć.
                ***
                Ha ha , a nie przyszło Ci do głowy że w ciągu tych paru lat nastąpił postęp
                technologiczny (np w wypożyczalniach) oraz że ilość samochodów we Wrocławiu
                wzrosła tak niepokojąco że wreszcie do kogoś dotarło, że mamy zapóźnienia ?
                A może doceniłbyś walkę WIR i innych o tego oficera?
                W końcu media nam pomogły a akcja "krawężnik" odbyła się we właściwym czasie.
                Tak jak klina klinem tak tu beton pomógł na beton.
                Prezydent wcale się nie krył że stracił zaufanie do środowiska rowerowego po tym
                jak zauważył że nie działamy wspólnie oraz że jest nas za mało.
                Podał przykład ul.Jedności Narodowej gdzie nie spełniliśmy jego oczekiwań.
                Jest w tym sporo racji. Środowisko rowerowe jest podzielone i czytając twoje
                zarzuty o ustawianiu przetargów (pod potrzeby UM) spodziewam się że dalej będzie
                podzielone jeśli uwagę będziemy koncentrować na bzdetach.
                Jest oczywiste, że kandydatura Chojnackiego jest najlepsza w obecnym czasie.
                Nie twierdzę że jest niezastąpiony ale wiem że on jest gwarantem szybkiej zmiany
                polityki magistratu.


                >....zamiast - po wrocławsku - wznosić
                > peany na ich cześć.
                ****
                Krytykuj go zanim jeszcze coś zrobi a zobaczysz jak prezydentowi minie "miłość
                do rowerów"


                > Tego dokładnie oczekujemy po wrocławskich
                > mediach. Bez nich możemy tylko liczyć na to, że będzie lepiej, jeśli
                > ktoś kiedyś kogoś nagra lub naciśnie kogoś na odcisk. A nie o to
                > chodzi.
                ***
                I znów wygłaszasz nieuprawniony sąd.
                Same media nic by nie zrobiły w kwestii ścieżek.
                Gdyby nie krytyka w mediach nie bylibyśmy tam gdzie jesteśmy.
                Tu trzeba dać sprawiedliwość Radkowi i Cezaremu ( być może innym) że nakłaniali
                media do krytykowania UM.
                A więc nie licz na media, licz na społeczników.







                > Tego dokładnie oczekujemy po wrocławskich
                > mediach. Bez nich możemy tylko liczyć na to, że będzie lepiej, jeśli
                > ktoś kiedyś kogoś nagra lub naciśnie kogoś na odcisk. A nie o to
                > chodzi.
                ****
                Każda metoda dobra która prowadzi do sukcesu.
                Zapamiętaj że nie wiesz a mącisz ludziom w głowach .
                Już Ci Radek wyjaśniał i podawał linki abyś sobie sprawdził chronologie (ja tez
                ci pisałem bo byłem tam obecny choć nic mnie z WIR-em nie łączy) że nikt nikogo
                nie nagrywał i nie oczerniał a decyzja o powołaniu oficera zapadła wcześniej niż
                ta cala afera i była skutkiem długotrwałych propozycji głownie ze strony WIR.
                Nie było żadnego handlowania.
                Na spotkaniu prezydent nie wyrażał żalu że rowerzyści podkopują jego wizerunek.
                Przyjął raport o stanie ścieżek i i pobieżnie go przeglądnął podczas spotkania
                po czym bezwarunkowo obiecał spełnić postulaty.
                Nic za to nie chciał.Po prostu wsłuchał się w argumenty strony społecznej.
                My też go nie szantażowaliśmy jakimś czarnym PR.
                Zrozum, że prezio mieszka Tu i ma oczy.
                To, że zmądrzał teraz a nie dwa lata temu da się wytłumaczyć na wiele sposobów.
                Oczywiście istnieje niebezpieczeństwo że zmieni zdanie ale to zależy głównie od
                oficera i od zjednoczenia organizacji rowerowych.
                Jeśli to prawda to trzeba prezydentowi oddać chwałę, że pomysł wypożyczalni
                wyszedł od niego.
                To jest najlepsza gwarancja sukcesu i ciągłego dofinasowywania projektu.
                Gdyby mi przyszło kiedyś bić peany na cześć prezydenta za wdrożenie systemu
                parkingów co będzie lokomotywą budowy ścieżek to będę to beę to robił z pełnym
                zaangażowaniem bo wiem ze w ten sposób mogę cos dla ścieżek zrobić.
                Ty zaś się zastanów czemu ma służyć twoja krytyka.
                Na dziś jesteś osobą która szkodzi idei być może tylko dlatego, że nie załapałeś
                się.
                Na poparacie swoich słów powiem że od dłuższego czasu wylewałem kubły na głowę
                prezydenta.
                Może tym kamyczkiem tez trochę przyczyniłem się do zmiany jego stanowiska.
                W każdym bądź razie trzeba być idiotą aby nie rozumieć że jak powstaną
                wypożyczalnie to miasto nie będzie miało odwrotu od inwestycji w ścieżki bo tu
                prezia wszyscy by zjedli za zmarnowane pieniądze.
                Prezio wie, że budowa kilku ulic na Euro niczego nie poprawi i może chce
                pozwolić dojechać na stadion rowerami miejskimi gdy miasto stanie w korkach :)
                Aby odmącić w głowach powiem że nagranie nie miało nic wspólnego ze spotkaniem w
                sprawie oficera ani z budową ścieżek.
                Mało nas interesuje wpadka biura prasowego czy niedokładna relacja dziennikarza
                z akcji krawężnik .
                Zatem sugestie, że UM chciał nam gębę zatkać są podwójnie niedorzeczne.
                Po pierwsze jak pisałem wygraliśmy oficera jakieś dwa tygodnie wcześniej niż się
                pismaki pożarły i doszło do nagrania, które nie miało nic wspólnego ze sprawami
                rowerzystów, a dotyczyło wolności dziennikarskiej.
                Przestań kopać doły. Szukaj ogłoszeń o tworzeniu biura oficera.









          • wroclawjacek Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery 04.01.08, 11:05
            > > c) Doświadczenie zawodowe w obszarze transportu rowerowego
            >
            > Acha, zwłaszcza takie doświadczenie posiada w Polsce, jak
            > powszechnie wiadomo, bardzo wiele osób.
            ***
            Nie nie posiada wiele ale wystarczająco dużo aby mogło się starać o stanowisko
            tyle osób że byłoby w kim wybierać.
            Rozumiem, że lepiej by było aby to stanowisko jako pierwszy objął ktoś bez
            doświadczenia po czym zraziłby prezydenta do podtrzymywania tego etatu.
            Rozumiem, że Ty nie masz żadnego doświadczenia a chciałeś przystąpić do konkursu.
            W takim razie pozostaje mi wyrazić żal że straciliśmy takiego wspaniałego kandydata.
            Rozumiem że język niemiecki i komputer masz opanowany.


            > Widzę, że bronisz kolegi, ale zrozum, że miasto nie może zatrudniać
            > tych, którzy podobają się urzędnikom,
            ***
            A może tych , którzy się nie podobają ?



            >tak jak nie może np. zlecać
            > budowy drogi firmie, która się spodobała panu prezydentowi.
            ***
            Ależ może .
            Jednym z kryteriów wygrania przetargu nie jest cena ale wiarygodnośś firmy.
            Firma która wywiązuje się z terminów i standardów jakościowych zazwyczaj się
            podoba prezydentowi i jej szanse na wygranie następnego przetargu rosną.



            > W obu
            > przypadkach mamy do czynienia z pewnym potencjalnie groźnym
            > naruszeniem prawa.
            ***
            Wynika, że tylko potencjalnie.

            Uzupełnij wykształcenie, zbieraj doświadczenie np pracując przy ścieżkach w
            ZDiKu lub w Wydziale Zarządzania Ruchem a twoje szanse wzrosną gdy będzie wakat
            oficera lub zastępcy.
            Jeśli Chojnacki został wybrany przez prezydenta po tym jak krytykował UM to
            tylko dobrze świadczy o prezydencie.
            Trzeba było krytykować :))) to byś zebrał więcej doświadczenia.
            Na koniec podaj nam swoje przewagi.
            Dam ci pomysł; jest wakat w Cork.
            Oni tam mają dobre doświadczenia z Polakami więc masz szansę zdobyć doświadczenie.
            Może za rok skontaktujemy się z Tobą aby wrócił i pomógł.
            Coś mi się zdaje, że z powodów finansowych nie za bardzo będziesz chciał.



      • wroclawjacek Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery 02.01.08, 20:43
        > Otóż proszę sobie uświadomić, że dyrektor Departametu Infrastruktury
        > i Gospodarki dzwoni do Cork z ofertą pracy. Tylko, że samorząd do
        > nie prywatna firma i przy zatrudnieniu obowiązują procedury
        > konkursowe. Nie można zatem komuś po prostu oferować posady!
        ***
        Ależ prezydent wyjeżdzał do irlandi namawiać wrocławian do powrotu.
        Kilka lat temu nawet istniał fundusz do "ściagania takich ludzi".
        Może to i propaganda ale już osby wracały i dostawały np mieszkanie.
        Sporo kasy poszło na bilbory "Wracajcie...".
        O stanowisko oficera zabiegano od lat i być może że przedstawiając kompetencje
        Chojnackiego udało się prezydenta w końcu namówić na atki etat.
        Ktoś musiał zadzwonić do tej osoby i zaprezentować jej obecne stanowisko UM oraz
        kompetencje.
        Inaczej kto by porzucal tam intratną i ciekawą pracę ?
        Ja miałem może dzwonić do Irlandii i obiecywać gruszki na wierzbie ?

        > Konkurs oczywiście odbył się, ale fikcyjny.
        ****
        No to zdecyduj się było łamanie prawa, czy był konkurs ale "fikcyjny" ?
        Napisz jakie wymogi formalne były zbędne i ustawione pod konkretną osobę ?
        Znam osoby które były zainteresowane stawaniem do konkursu ale one nie miały
        doświadczenia jakie miał Chojnacki.
        Może i Ty odpadłeś w przedbiegach i się wściekasz.



        > I jeszcze odrobinka historii. Telefon do Cork zbiegł się
        > (przypadkowo oczywiście) ze sprawą tzw. afery podsłuchowej we
        > wrocławskim ratuszu.
        ***
        Tu napisałes prawdę , choć nie rozumiem co ma zbieżność dat z przypadkowością
        lub nie.
        Po prostu rowerzyści zabiegali o spotkanie z prezydentem a to spotkanie było
        powodem kłótni dziennikarza z UM i dlatego daty są nieodległe.




        > Nieuświadomionym przypominam, że pod koniec
        > wakacji organizacje zrzeszone we Wrocławskiej Inicjatywie Rowerowej
        > (WIR)zorganizowały event polegający między innymi na przyniesieniu
        > do Ratusza ok. 40kg krawężnika. Dziennikarz TOK FM, który opisywał
        > sprawę został wezwany do rzecznika Prezydenta na rozmowę, podczas
        > której urzędnik posunął się do szantażu. I został przez dziennikarza
        > nagrany.
        ***
        I tu prawda.Ale co to ma do sprawy rowerzystów?
        Prezydent za zachowanie swoich urzedników przepraszał.




        > Koło sprawy zrobił się smród, więc Miasto postanowiło
        > zrobić coś, aby w tej tematyce poprawić klimat uśmiechając się do
        > WIR.
        ****
        I tu kłamstwo.
        Nie mam nic w spólnego z WIR-em ale byłem obecny na tym spotkaniu WIR-u u
        prezydenta.
        BYło to już po podrzuceniu krawężnika ale jeszcze przed tym jak dziennikarz był
        "szantażowany".
        Już wtedy po wielomiesiecznych namowach do stworzenia takiego etatu prezydent
        wyraźnie się na oficera zdecydował oraz określił jego miejsce w strukturze.
        Chodziło bezpośrednią podległość.
        Zatem nieprawdziwe są Twoje insynuacje że zrobił to potem aby zatkać WIR-owi usta.




        Nowy Oficer jest oczywiście współpracownikiem WIR przy kilku
        > projektach, zupełnie przypadkowo.
        ****
        I znowu insynuacje.
        Oczywiście że nieprzypadkowo.
        Są ludzie którzy od lat starają się coś dla rowerzystów robić i nic dziwnego ,że
        WIR wskazywała przy namowach o utworzenie oficera, że mogłaby ze swego grona
        wskazać osoby sprawdzone.
        Prezydent a dokładnie pan Guzowski miał też poszukać osób kompetentnych już
        pracujących w UM czy ZDiKu.
        Widocznie miastu zależało aby Chojnacki zgodził się stanąć do przetargu skoro
        się z nim kontaktowali.
        Widocznie jego stare i obecne dokonania i zebrane doświadczenia z Cork były
        wystarczającą rekomendacją.
        WIR nie wciskał swojego kandydata tylko żądał oficera.
        Wyraźnie słyszałem, że WIR mówił że nie konsultował tego z Chojnackim i nie
        wiadomo czy go w ogóle ta propozycja zainteresuje.



        > ... ale wolałbym, aby procedury były czyste,
        > a nie naciągane.
        ****
        No napisz jakie to naciąganie miało miejsce?
        Dwie sroki za jednym razem upiekli.
        I co w tym dziwnego.
        Każdy przetarg jest "ustawiony" bo UM pisze co chce.
        Jak napiszę ze firma budowlana ma istnieć na rynku 5 lat to tez jest ustawianie.
        Stary problem, że o wygranej nie decyduje tylko cena.Skoro napisane było co ma
        reprezentować oficer to krytykuj te dziwne wymogi a nie sam fakt stawiania
        jakichkolwiek wymogów.



        > ... Dlatego również do tego projektu - który
        > jest po prostu próbą poprawy poważnie nadszarpniętego miejskiego PR -
        > podchodzę z dystansem.
        ****
        gadasz teraz jak dziecko choć przed chwila sugerowałeś że przetargi ustawia się
        tak jak Miasto chce.
        Oczywiście że chodzi o PR (zresztą jak zawsze).
        Nasza szansa w tym aby dzięki rowerom miejskim czyli PR przybyło ścieżek a o
        Wrocławiu pisało się jak o mieście rowerów co z kolei znów zaowocuje inwestycjami.
        Nie ma innej szansy na wzrost prestiżu ruchu rowerowego niż ten program.
        Wolę niech prezydent wyjedzie do nowych wyborów na rowerze niż na wtopieniu
        miliardów w drogi i parkingi.
        Przecież na coś musi postawić.
        Dawno powinien skorzystać z tej szansy.
        A oficer ,teraz ten a w przyszłości inny.
        Oby ten był na tyle sprawny aby go nie trzeba było zmieniać.
        Jeśli stawałeś do konkursu to dobrze, że przegrałes bo widzę, że lubisz dołki
        kopać a tu potrzeba współpracy z prezydentem bo sam oficer to "pryszcz"










        I żeby dziennikarze bardziej orientowali się w
        > tematyce o której piszą.






    • Gość: kruczkowski Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 13:11
      pierdu pierdu. ci, którzy jeżdżą na rowerach to, nietrudno się domyślić, rowery
      już mają. ci, którzy nie jeżdżą z różnych powodów, na ten rower nie wsiądą nawet
      za darmo, a co dopiero płacąc za niego. polska to nie francja elegancja i nie ma
      co porównywać, że skoro w innych krajach się przyjęło, to u nas też. w innych
      krajach dla przykładu sortuje się odpady, sprząta po psach, szanuje parkowe
      ławeczki i śmietniki, nie kopci się w wiatach przystankowych. nie jest
      tajemnicą, że polak ma w dupie wyżej wymienione obyczaje, więc nie ma takiej
      opcji, żeby poszanował wypożyczane rowery tak, jak robią to w normalnych
      państwach. druga sprawa to to, że nie ma możliwości pozostawienia roweru na
      ulicy i spokojnego pójścia do sklepu czy restauracji. zawsze jest ta obawa, że
      nawet jeśli nie ukradną, to pewnie odkręcą siodełko, zerwą linkę, spuszczą
      powietrze lub chociażby - ot tak dla hecy - obsikają welocyped samodzielnie lub
      przy pomocy psa. poza tym przydały by się jakieś cywilizowane ramki do
      przypinania bicykli, bo jak na razie trzeba się ratować przykuwaniem pojazdu do
      śmietników, lamp ulicznych, rynien i innego tałatajstwa, które bynajmniej do
      tego nie służy oraz nie nadaje się. o ścieżkach rowerowych nawet nie wspominam.
      • wroclawjacek Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery 04.01.08, 12:59
        > pierdu pierdu. ci, którzy jeżdżą na rowerach to, nietrudno się domyślić, rowery
        > już mają.
        ***
        Zauważ że większosć z nich do pracy nie jeździ rowerem.
        Np z powodu tego że nie chce im się znosic roweru z wysokiego piętra albo że pod
        praca strach zostawić rower.
        Dla nich 30 minut za darmo to super bo mają do roboty np 10 minut jazdy rowerem.
        Często ci co mają rower chcieliby się przejechać z kimś kto nie ma roweru i co
        wtedy ?

        >ci, którzy nie jeżdżą z różnych powodów, na ten rower nie wsiądą
        >
        ***
        A kto każe aby 750 000 ludzi przesiadło się na rowery ?
        To będzie rower dla turystów i dla tych co potrzebują rower sporadyczni lub na
        krótkich dystansach za darmo.


        > za darmo, a co dopiero płacąc za niego.
        ****
        Ty chyba rowerem nie jeździsz.
        W 30 minut to cały Wrocław przejadę a nie z centrum na peryferie.
        Przecież nie musisz płacić bo po 30 minutach przesiadasz się na inny rower.


        >poza tym przydały by się jakieś cywilizowane ramki do
        > przypinania bicykli, bo jak na razie trzeba się ratować przykuwaniem pojazdu do
        > śmietników, lamp ulicznych, rynien i innego tałatajstwa, które bynajmniej do
        > tego nie służy oraz nie nadaje się.
        ***
        To są minimalne koszty.
        Raczej instytucje które mogłyby ustawić takie stojaki przed wejściem tego nie chcą.
        nie chcą bo nie ma mody, bo to obciach i odpowiedzialność.
        Ale modę można wyrobić a kasa jest niewielka potrzebna.
        Dziś te stojaki stałyby w większości puste.


        >o ścieżkach rowerowych nawet nie wspominam.
        ****
        I znów postawa roszczeniowa.
        Ścieżki będą gdy przybędzie rowerzystów i miasto się zakorkuje.
        Nikt dziś nie będzie budował ścieżek skoro wiele chodników ma jeszcze 19 wieczne
        płyty.
        To musi być rozwój równomierny a oficer pozwoli połączyć istniejące ścieżki aby
        był sens po nich jeździć.
        Gdy prasa polska jak i światowa będzie pokazywać Wrocław za wzór to trzeba
        będzie ścieżki systematycznie rozbudowywać.
        Zrozumcie że rowery miejskie są jak koń Trojański.
        Dzięki nim możemy wygrać wojnę, która trwa dłużej niż trojańska.
        Gdy będzie zakaz jazdy samochodem po centrum to rowery miejskie przestaną służyć
        tylko turystom ale i do tego zakazu jak i do ścieżek trzeba dochodzić.
        Będą rowery miejskie to nie da się cofnąć od projektu bo będzie wstyd .
        Każdy zniszczony rower można naprawić za kwotę mniejszą niż jeden mandat za złe
        parkowanie aut.
        A zatem źródlo finansowania mamy :)
        Liczę że SM będzie często z tych rowerów korzystać to również jest niedoceniana
        korzyść.
        Założę się, że niejeden co ma rower w domu gdy stanie w korku koło wypożyczalni
        to zjedzie na bok i wsiądzie na rower bez opowiadania że już jeden w domu ma.
        Zatem nie marudź tylko zgłaszaj propozycje i potrzeby.





    • Gość: kuba Wrocław chce mieć miejskie rowery IP: 217.171.129.* 27.12.07, 13:31
      co za bzdura. Tak sie sklada ze w Poznaniu juz sie takimi rowerami
      jezdzi i stopniowo jest ich coraz wiecej przy wezlach tramwajowych
      wiec nie piszcie bzdur ze wroclaw pierwszy.
      • nekropedofil Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery 27.12.07, 13:47
        i jak się spisuje? daje rady to?
        piszcie Poznaniacy, bo Wrocławianie wiedzą lepiej co UM myśli o rowerach
        • Gość: Paul Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery IP: *.zgora.dialog.net.pl 27.12.07, 14:00
          Juz mnie wkurza to wychwalanie wladz UM z Wrocka. Pierwsi w Polsce
          bedziemy mieli komunikacje rowerowa, chociaz Poznan juz ja dawno ma.
          Jest tez najwieksza choinka w Europie ktora w ogole choinki nie
          przypomina. Dla mnie najwieksza europejska CHOINKA jest w Portugalii
          • nekropedofil Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery 27.12.07, 14:15
            ostatnio na gazecie nagminne - pewnie UM buduje ścieżki rowerowe w umysłach
            ludzi za kasę podatników
          • Gość: ciekawy Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.12.07, 17:51
            Gość portalu: Paul napisał(a):

            > Juz mnie wkurza to wychwalanie wladz UM z Wrocka. Pierwsi w Polsce
            > bedziemy mieli komunikacje rowerowa, chociaz Poznan juz ja dawno
            ma.
            > Jest tez najwieksza choinka w Europie ktora w ogole choinki nie
            > przypomina. Dla mnie najwieksza europejska CHOINKA jest w
            Portugalii


            Paul czy tylko ty jesteś takim deb>ilem w swojej rodzinie, czy jest
            was więcej? Swój deb>ilizm odziedziczyłeś po matce czy ojcu? A może
            po obojgu?
            • Gość: Paul Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery IP: *.zgora.dialog.net.pl 27.12.07, 18:25
              ciekawy napisał:
              "Paul czy tylko ty jesteś takim deb>ilem w swojej rodzinie, czy jest
              was więcej?"

              Ciekawy, za to Ty jestes dzieckiem Guzowskiego i Ewy Mazur -
              buhahahaha
            • Gość: Paweł Z. Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery IP: *.as.kn.pl 27.12.07, 20:46
              Dzięki Tobie możemy natomiast przekonać się, jak dyskutują prawdziwi
              mędrcy.
      • wroclawjacek Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery 04.01.08, 13:11
        > co za bzdura. Tak sie sklada ze w Poznaniu juz sie takimi rowerami
        > jezdzi i stopniowo jest ich coraz wiecej przy wezlach tramwajowych
        > wiec nie piszcie bzdur ze wroclaw pierwszy.
        ****
        Zgoda. Prezio zmarnował szansę.
        Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
        Chodzi o sprawny system. Urządzenia do składowania tez są rozwijane.
        Wrocław czeka na kartę elektroniczna która będzie też pomocna przy wdrażaniu
        wypożyczalni.
        Zawsze można system tak zrobić, że będzie pretendował do pierwszego tak poważnego.
        Zawsze jakieś miasto może powiedziec, że od 10-lat miało wypożyczalnię rowerów w
        Rynku (tak jak Wrocław przy IT) .
        O rowerach w Poznaniu prawie nic w mediach nie słychac więc mamy szansę zrobić
        to lepiej.


        • hummer Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery 04.01.08, 13:49
          wroclawjacek napisał:
          > Zgoda. Prezio zmarnował szansę.
          > Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
          > Chodzi o sprawny system. Urządzenia do składowania tez są rozwijane.
          > Wrocław czeka na kartę elektroniczna która będzie też pomocna przy wdrażaniu
          > wypożyczalni.

          Chodzi o to by bez zmiany roweru można było przejechać przez Wrocław. 30 minut
          to trochę mało. Bezpłatne 1.5 h brzmi pięknie. Potem tanie naliczanie - jeśli
          ktoś pojedzie do parku ze znajomymi, niech będzie go stać wypożyczyć taki rower.

          > Zawsze można system tak zrobić, że będzie pretendował do pierwszego tak poważne
          > go.
          > Zawsze jakieś miasto może powiedziec, że od 10-lat miało wypożyczalnię rowerów
          > w
          > Rynku (tak jak Wrocław przy IT) .
          > O rowerach w Poznaniu prawie nic w mediach nie słychac więc mamy szansę zrobić
          > to lepiej.

          Ile rowerów, jakich i w jakiej cenie. Może napiszesz o tym dobrze działającym
          systemie?
    • Gość: Maciek Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.07, 14:07
      Albo lepiej:

      "Rower, bezwzglednie ze swiatlami - wlaczonymi"
      • nekropedofil Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery 27.12.07, 14:10
        cały dzień tak? rowery nie są zdolne generować takiego światła aby w dzień
        dawało jakiekolwiek efekty zauważalne.

        za to w nocy/warunkach niedostatecznej widoczności - jak najbardziej popieram, i
        faktycznie mało rowerzystów stosuje światła (sensowne światła to już w ogóle
        prawie nikt)
        • wroclawjacek Re: Wrocław chce mieć miejskie rowery 04.01.08, 13:40

          > za to w nocy/warunkach niedostatecznej widoczności - jak najbardziej popieram,
          > i
          > faktycznie mało rowerzystów stosuje światła (sensowne światła to już w ogóle
          > prawie nikt)
          ***
          Kto potrzebuje ten stosuje.
          Zresztą wiekszość samochodów też nie ma sensownych świateł .
          Bywa że kierowca jadący w deszczu wysiada z auta aby sprawdzić czy mu światła
          świecą.
          Taki maluch ma prądnice taką że światła wyczerpują akumulator.
          Można liczyć że rozwój diód LED zaowocuje na integrację oświetlenia z rowerem co
          spowoduje, że nie będzie ulegało ono uszkodzeniom a każdy rower wychodzący z
          fabryki będzie obowiązkowo wyposażony w zintegrowane z ramą oświetlenie.
          Podobnie dzwonki będą miały atest aby nie rozpadały się po oparciu o krzaki.
          To nie wina rowerzystów, że kupują tandetę która przestaje działać.

    • Gość: Paul Zalosny POmysl !!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 27.12.07, 14:09
      Ludzie... Wroclaw zasluguje na taka infrastrukture rowerowa jaka
      jest opisana w artykule. Ale nie widzicie ze to jest pomysl wladz
      miasta na rozwiazanie problemu komunikacji miejskiej we Wrocku.
      Rower?? No chyba ich pogielo. Wladze UM Wroclawia widzac miejski
      chaos, nie umie rozwiazac problemu w fachowy sposob, rozklada rece i
      wkoncu wpada na genialny pomysl: Zamiast szybkiej, bezkolizyjnej
      komunikacji - bedzie rower!!! Metro bron Boze bo Wroclaw zbyt
      rozproszone miasto. Szybki tramwaj owszem, ale nigdy w zyciu nie
      prowadzony BEZKOLIZYJNYM torowiskiem - tylko wiecej rond (Reagana) i
      swiatel. I co bedzie nastepnym REWOLUCYJNYM pomyslem?? Bryczka
      konna?? Bo tez zdrowy transport, ekologiczny i stosowany na Syberii.
      Jak tam ludzie moga to czemu i we Wrocku nie dadza rady?? Do czego
      to zmierza?? Bo jak do tego, by rower byl swietnym dodatkiem
      rekreacyjnym, alternatywa KM dla chcacych i MAJACYCH MOZLIWOSC nim
      jezdzic to jest to super pomysl. Lecz jesli ROWER ma byc PODSTAWA
      komunikacji w tym miescie, to zaczynamy sie cofac w XIXw a nie isc w
      XXI...!!!
      • nekropedofil Re: Zalosny POmysl !!! 27.12.07, 14:13
        wizja urzędników z UM jest sztuką samą w sobie. a o gustach się nie dyskutuje :D
      • Gość: r0b0l Re: Zalosny POmysl !!! IP: *.e-wro.net.pl 27.12.07, 15:02
        popatrz na ulice starego miasta i starówki w godzinach szczytu:
        wściekłe korki, w samochodach niemal bez wyjątku po jednej osobie.
        To jest właśnie XIX wiek mentalny.
        Ile i ilopoziomowych parkingów podziemnych da się wybudować? zresztą
        większość włascicieli samochodów i tak parkuje gdzie się da , byle
        nie płacić.

        Zapraszam do Kopenhagi: pomysł rowerowy sprawdzony i jakoś Duńczycy
        nie narzekają że się cofnęłi o 100 lat.

        Przestałem dojeżdżać autem do pracy w centrum bo jednak stres w
        tramwaju jest mniejszy niż w korku. No i znacznie taniej.
        I po robocie mogę sobie browarka wypić ;))))

        Znam pomysły drogowców: wyburzyć co się daw centrum i zrobić jedną
        wielką drogę.
        Głupota, tępota, egoizm czy zwykła bezmyślność?
        • Gość: Paul Re: Zalosny POmysl !!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 27.12.07, 15:21
          r0b0l nie patrzysz na problem od wlasciwej strony. Jak ktos mi
          porownuje Wroclaw do miast europejskich mowiac ze tam sie sprawdzil
          rower jako srodek transportu to az mnie smiech bierze. Ludzie,
          puknijcie sie wpierw w czolo. Te miasta maja juz dawno METRO, KOLEJ
          MIEJSKA/AGLOMERACYJNA i super cala infrastrukture komunikacyjna
          (przesiadki tramwaj/autobus plus SKOMUNIKOWANIE). A rower jest tam
          jako kolejny, alternatywny dla NIEKTORYCH ludzi srodek transportu a
          nie PODSTAWA!!! Zacznijcie to rozrozniac.
          R0b0l ja pisalem o potrzebie SENSOWNEJ rozbudowy KM a nie o drogach
          dla samochodow. Ludzie siedza po jednej osobie w aucie bo co maja
          sie kisic i dusic w calkowicie niesprawnej komunikacji miejskiej??
          Powiem Ci tak, nikt kto jezdzi dzis autem na rower sie nie
          przesiadzie. Tylko Ci co jezdza KM moga wsiasc na rower i tez tylko
          mlodzi i sprawni. Chcesz by ludzie nie jezdzili samochodami? Spraw
          by KM jechalo sie szybciej do pracy/szkoly niz autem.
          Poza tym ja krytykuje rowniez postawe wladz UM. Przeciez zalosna
          jest wypowiedz Guzowskiego w tym artykule, ktory zastrzega sie ze na
          rower nie wsiadzie i nie bedzie nim dojezdzal do pracy. To ma byc
          przyklad dla ludzi?? Dla dyrektorow firm?? Taka jest motywacja??
          Wiesz co mysle? Wladz UM daja kolejny debilny pomysl na KM dla
          mieszkancow, a kiedy Ci sie ciagle burza ze to nic nie daje, to
          Guzowski bedzie gadal: "Przeciez macie T+ i rowery!" I co z tego?
          Nie wazne co jest, tylko jak to funkcjonuje. Zas Guzowski tego nigdy
          nie bedzie wiedzial skoro sam sie wozi autem.
          • Gość: marcin Re: Zalosny POmysl !!! IP: *.lanet.net.pl 27.12.07, 23:50
            Paul napisał:
            "Powiem Ci tak, nikt kto jezdzi dzis autem na rower sie nie
            przesiadzie. "

            mylisz się, mam samochód, ale trzymam go częściej w garażu. pracuje w rynku i
            nie ma tam gdzie zaparkować, więc jeżdżę rowerem. oszczędzam przy tym czas-
            samochodem jadę 20 min, a rowerem 12. Samochodu używam wyłącznie gdy pada.

            Nie wiem czy ten pomysł się sprawdzi. Dla mnie lepszym rozwiązaniem były
            monitorowane/strzeżone parkingi rowerowe. Trzymam jednak kciuki, bo może turyści
            to docenią.
            • Gość: Paul Re: Zalosny POmysl !!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 28.12.07, 12:55
              marcin Ty juz jestes osoba jezdzaca na rowerze. Ja mowie o ludziach
              ktorzy do tej pory siedza w autach i nie przesiada sie na rower bo
              im sie to nawet nie marzy.
            • wroclawjacek Re: Zalosny POmysl !!! 04.01.08, 14:08
              > Nie wiem czy ten pomysł się sprawdzi.
              ***
              Nie może się się sprawdzić.
              Kwestią dyskusyjną są koszty utrzymania.
              Nie można zmusić ludzi do rezygnacji z auta (np zakazy wjazdy do centrum) nie
              dając im nic w zamian.
              Nie można zmusić ludzi aby zaparkowali auto kilometr od centrum i kazać im
              kwadrans zapychać piechotą.

              >Dla mnie lepszym rozwiązaniem były
              > monitorowane/strzeżone parkingi rowerowe.
              ***
              A co przeszkadza aby istniało jedno i drugie ?
              przecież te wypozyczalnie będa równiez monitorowane.
              Niedawno czytałem o nowym systemie który za pomocą kamer automatycznie
              rozpoznawał właściciela roweru .


              Trzymam jednak kciuki, bo może turyśc
              > i
              > to docenią.
              ***
              Oni to docenią szybciej niż "rowerzyści" na tym forum.
              Turysta przesiadający się na Dworcu Głównym ma 1-1,5 godziny wolnego czasu ale
              boi się biec do Rynku bo może nie zdążyć na pociąg.
          • stawo73 Re: Zalosny POmysl !!! 29.12.07, 19:05
            Paul napisał(a):
            "A rower jest tam jako kolejny, alternatywny dla NIEKTORYCH ludzi
            srodek transportu a nie PODSTAWA!!! Zacznijcie to rozrozniac."

            A skąd Ty Paul wziąłeś informację o tym ,że we Wrocławiu ma to być
            podstawowy środek komunikacji? W komentowanym artykule nic bowiem o
            tym nie ma, jest za to informacja o tysiącu rowerów.Moim zdaniem
            taka liczba może być podstawą komunikacji w jakimś 5-tysięcznym
            miasteczku, a nie w 630-tysięcznym Wrocku,dla którego może to być
            tylko uzupełnienie.
            • Gość: Paul Re: Zalosny POmysl !!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 30.12.07, 12:42
              A gdzie ja pisalem ze to ma byc podstawowy?? W swoim swierdzeniu
              zasugerowalem tylko do czego moze to zmierzac. Zacznij sledzic
              poczyniania UM Wroclawia oraz ich sposobow i pomyslow na rozwiazanie
              problemow komunikacyjnych w miescie.
              Przeczytaj dokladnie artykul.
              Cytat:
              "To szansa na stworzenie najtańszego środka transportu miejskiego -
              mówi nadzorujący projekt rowerowy Rafał Guzowski"
              A moje pytanie brzmi: Dla kogo?
              Cytat:
              "Dyrektor Guzowski twierdzi, że na rowerze jeździ, ale tylko
              rekreacyjnie. Do pracy woli dojeżdżać samochodem lub tramwajem. W
              garniturze na siodełko nie wskoczy"
              Cytat:
              "Marzy mu się, żeby wsadzić na siodełka rowerowe nie tylko uczniów i
              studentów, ale także poważnych dyrektorów."
              Ale zrobic porzadna komunikacje miejska i np metro to mu sie juz
              nawet nie marzy. W ogole metro to juz jest w ogole poza jego
              wyobraznia...
              • stawo73 Re: Zalosny POmysl !!! 30.12.07, 14:16
                Gość portalu: Paul napisał(a):
                "A gdzie ja pisalem ze to ma byc podstawowy?? "

                Albo nie czytasz tego co sam piszesz, albo już zapomniałeś co
                pisałeś.Więc jeszcze raz przytoczę cytat z Twojej wypowiedzi ,w
                której sugerujesz ,że we Wrocku są plany uczynienia z roweru
                podstawy komunikacji:

                Oto ten cytat "A rower jest tam jako kolejny, alternatywny dla
                NIEKTORYCH ludzi srodek transportu a nie PODSTAWA!!! Zacznijcie to
                rozrozniac."
                I jeszcze link do niego:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=73700763&a=73713007
                Natomiast jeśli chodzi o ocenę gościa z UM-u,który chciałby wsadzać
                na rowery dyrektorów banków i poważnych biznesmenów,sam zaś w
                garniturze nigdy na niego nie wsiądzie, to się z Toba zgadzam.Dla
                mnie tą wypowiedzią gościu pokazuje ,że jest zwykłym zakompleksionym
                burakiem.Niestaety w naszym kraju ,gdzie samochód wciąż jeszcze jest
                wyznacznikiem statusu społecznego,tego typu ludzi nie brakuje.

                Jeszcze w kwestii metra.Metro to fajna sprawa,ale czy nie
                pomyślałeś ,że nie wystarczy tylko chcieć,ale trzeba także mieć za
                co je wybudować.2,5-krotnie większa i bogatsza Warszawa jest dopiero
                w trakcie budowy drugiej nitki, a i to dzięki dużej pomocy budżetu
                państwa.Nie sądzę aby Wrocław miał szansę na otrzymanie takich
                dotacji,a bez nich nie jesteśmy w stanie sfinansować tak dużej
                inwestycji.O metrze mozna więc,conajmniej na najbliższe 30 lat
                zapomnieć.



                • Gość: Paul Re: Zalosny POmysl !!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 30.12.07, 16:18
                  Wiem co napisalem i nie to jest wazne. Wazne jest co mialem przez to
                  na mysli. Naucz sie to rozruzniac bo innaczej kazdy bedzie w stanie
                  wcisnac Ci byle scieme i w to uwierzysz. Ale nad tym juz nie bede
                  rozprawial. Powiem tyle ze ciesze sie z "rowerowego pomyslu" mimo iz
                  ma pare niedociagniec zauwazonych przez forumowiczow (brak
                  monitoringu i czy bedzie mozliwosc parkowania wlasnego roweru).
                  Natomiast nie podoba mi sie troche myslenie wladz miasta z Panem
                  Guzowskim na czele, ktorym wydaje sie ze to jest super rozwiazanie
                  na korki i komunikacje w miescie. Bo jesli tak faktycznie uwazaja to
                  sa w bledzie i stad moje TYLKO porownanie czy tez przytoczenie
                  stwierdzenie ze rower bylby podstawa poruszania sie. Nic wiecej.
                  Koszty metra sa duze. Ale o tym nikt nie wspomina. Jedyna wymowke
                  jaka slyszalem ze nie bedzie metra to ze "Wroclaw jest zbyt
                  rozproszony" a nie ze nie maja pieniedzy. Kiedys jeszcze slyszalem
                  ze miasto jest na zbyt podmoklym terenie, ale juz widze wycofali sie
                  z tego bo w Amsterdamie nie byl to problem. A wracajac do kosztow to
                  skoro Wroclaw jest juz najbogatszym zaraz po Wawie miastem w Polsce
                  to w czym problem? Budowa w zyciu nie potrwa 3-5 lat tylko min 10.
                  Wiec warto o tym juz dzis myslec i bylby to krok w slusznym
                  kierunku. Uwazam ze komunikacje miejska we Wrocku nalezy sprowadzic
                  pod ziemie (chociaz tylko w centrum) i... wcale nie musi to byc
                  metro. Wystarczy tramwaj. Oto przyklad (z Rosji, linia wybudowana w
                  latach 80!!!, na cala dlugosc tylko 3km schodza pod ziemie - a to
                  juz cos):
                  www.komunikacja.krakow.pl/forum/lofiversion/index.php/t2061.html
                  We Wrocku zas o pomste do nieba wola pomysl Szybkiego Tramwaju. A
                  jaki on szybki skoro cala trasa przchodzi przez skrzyzowania i to
                  nawet z Obwodnica Srodmiejska?? Oto jak poradzono sobie w Poznaniu:
                  www.wikimapia.org/#lat=52.41329&lon=16.915137&z=18&l=28&m=a&v=2
                  www.wikimapia.org/#lat=52.416876&lon=16.916306&z=18&l=28&m=a&v=2
                  www.wikimapia.org/#lat=52.427011&lon=16.919433&z=18&l=28&m=a&v=2
                  www.wikimapia.org/#lat=52.435881&lon=16.920399&z=18&l=28&m=a&v=2
                  To jest linia szybkiego tramwaju!!! I nie widze problemu by cos
                  takiego moglo powstac jako trasa na Kozanow, bo miejsce jest. Jedyne
                  czego brak to chyba wyobrazni i rozsadku wladz miasta.
                  • Gość: Paul Re: Zalosny POmysl !!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 30.12.07, 16:21
                    Zobacz jeszcze co w Krakowie rozumieja poprzez nazwe Szybki tramwaj:
                    www.arm.krakow.pl/inwestycje_wtoku_wiecej.php?id=31#
                  • stawo73 Re: Zalosny POmysl !!! 30.12.07, 19:06
                    Gość portalu: Paul napisał(a):
                    Cytat 1 "Wiem co napisalem i nie to jest wazne. Wazne jest co mialem
                    przez to na mysli. Naucz sie to rozruzniac bo innaczej kazdy bedzie
                    w stanie wcisnac Ci byle scieme i w to uwierzysz"

                    Wiesz tym zdaniem zupełnie mnie rozwaliłeś.Dawno temu,gdy jeszcze
                    chodziłem do szkoły, to miałem takie zadania aby odgadywać co poeta
                    miał na myśli pisząc wiersz.Ty jednak piszesz prozą i nie moim
                    zadaniem jest odgadywać co akurat miałeś na myśli pisząc coś innego.

                    Cytat 2"Natomiast nie podoba mi sie troche myslenie wladz miasta z
                    Panem Guzowskim na czele, ktorym wydaje sie ze to jest super
                    rozwiazanie na korki i komunikacje w miescie."

                    Nie wiem skąd wziąłeś informację o tym ,że władze miasta uwazają
                    pomysł z rowerami za panaceum na bolączki komunikacyjne w
                    mieście.Dla każdego,nawet przeciętnie inteligentnego człowieka 1000
                    rowerów we Wrocku nie rozwiąze niczego.Nawet gdyby założyć ,że z
                    tych rowerów korzystaliby wyłącznie dotychczasowi użytkownicy
                    samochodów i w związku z tym ubyłoby nam 1000 samochodów,to jest to
                    zupełnie nic.O realnej poprawie można by mówić wówczas gdyby tych
                    samochodów ubyło od kilkudziesięciu do stu tysięcy.

                    Dla mnie pomysł z roweramami wymyslono w Ratuszu nie po to aby
                    rozwiązać jakikolwiek problem komunikacyjny,ale po to aby stworzyć
                    dodatkową alternatywę, a także pewną atrakcję.Na marginesie podobnym
                    pomysłem jest poruszany wielokrotnie na wrocławskich forach tramwaj
                    wodny.On także jeżeli powstanie będzie jedynie dodatkową atrakcją
                    dla mieszkańców i turystów niż próbą jakiegokolwiek rozwiazania
                    problemów komunikacyjnych.

                    Cytat 3" Koszty metra sa duze. Ale o tym nikt nie wspomina. Jedyna
                    wymowke jaka slyszalem ze nie bedzie metra to ze "Wroclaw jest zbyt
                    rozproszony" a nie ze nie maja pieniedzy. Kiedys jeszcze slyszalem
                    ze miasto jest na zbyt podmoklym terenie, ale juz widze wycofali sie
                    z tego bo w Amsterdamie nie byl to problem.A wracajac do kosztow to
                    skoro Wroclaw jest juz najbogatszym zaraz po Wawie miastem w Polsce
                    to w czym problem? Budowa w zyciu nie potrwa 3-5 lat tylko min 10.

                    Mnie tez denerwuje ,gdy politykom brakuje odwagi by powiedzieć
                    ludziom ,że na coś nas nie stć,tylko wymyslają powody "obiektywne".
                    Pewnie dlatego takim ludziom jak Ty wydaje się ,że nas stać na
                    rzeczy faktycznie niedostene,np. metro.To prawda ,że Wrocław ma
                    drugi największy budżet w Polsce,ale też warto znać różnicę jaka
                    dzieli nasz budżet od warszawskiego.My w przyszły roku przekroczymy
                    3 mld dochodów a W-wa 12 mld.Trzeba więc wiedzieć gdzie Rzym a gdzie
                    Krym.Wrocław nie moze porównywać się z Warszawą. Może zaś porównywać
                    z ośrodkami o podobnym do naszego potencjale ,takimi jak
                    Poznań ,Kraków,Trójmiasto czy Łódź.Czy słyszałes o planach budowy
                    metra w którymś z tych ośrodków?

                    Jeszcze parę słów odnosnie linków ,które zamiesciłeś.Ten tramwaj w
                    Wołgogradzie całkiem mi sie podoba jako rozwiązanie komunikacyjne,
                    bo względów estetycznych komentować chyba nie trzeba.Jednak to nie
                    zmienia faktu,że koszt przekopania takiego tunelu pod centrum
                    miasta,byłby pewnie porównywalny z przekopaniem tunelu pod metro.

                    Natomiast jesli chodzi o te estakady w Poznaniu to zupełna
                    tragedia.Estakady zawsze szpecą krajobraz,ale te to już zupełny
                    koszmar(być może to wina ujęcia z satelity).Całośc sprawia wrazenie
                    jakiegoś przygnębiającego przemysłowego miasta,w którym względy
                    estetyczne całkowicie podporządkowane zostały funkcjonalności
                    komunikacyjnej.Dla mnie miasto jest dla ludzi a nie dla samochodów i
                    dlatego powinno mieć ludzki wymiar.Nie chcę żyć w miescie ,w którym
                    przejście na drugą stronę ulicy będzie zajmowało dłużej niż
                    minute.Sprawność rozwiązań komunikacyjnych jest tylko jednym z wielu
                    parametrów wpływającym na jakośc życia w danym mieście, a nie celem
                    samym w sobie,któremu należy podporządkować wszystko inne.





                    • Gość: Paul Re: Zalosny POmysl !!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 30.12.07, 23:03
                      W sprawie rowerow masz racje. W sprawie metra, to ostatnio politycy
                      jakos nagminnie wypowiadaja sie ze nie maja pieniedzy. Poza tym
                      koszt takiej inwestycji jest na tyle ogromny, iz nikogo nie zdziwi
                      stwierdzenie i nie obrazi ze "Nie mamy pieniedzy". Gadki ze miasto
                      jest zbyt rozproszone tylko wku.... ludzi.
                      Jesli chodzi o jeden prosty 3km tunel dla tramwaju to koszt nie jest
                      tak wielki jak 20km linii metra. To jest mozliwy dla Wroclawia
                      wydatek. Ale powiedzmy sobie szczerze... Wroclaw ma wazniejsze
                      problemy. Euro2012, niedoszle Expo, EiT, sala koncertowa, fontanna...
                      Za Warszawa nie mamy sie co ogladac ale za innymi miastami tak. Ja
                      nie czytam co tam u nich sie wyprawia. Ja tam jestem kilka razy w
                      miesiacu - Lodz, Krakow i najczesciej Poznan. Tym razem to Ty mnie
                      rozbawiles wypowiadajac sie odnosnie estakad. Powiem tak, chcesz zyc
                      w miescie ktore tylko pieknie wyglada albo stara sie wygladac,
                      prosze bardzo, ale nie ma co sie potem wpieniac ze sa korki i dojazd
                      zajmuje 1-2godz. Ja wole rozwiazania gdzie np z petli do centrum
                      jedzie sie 10min!!! Tak... tyle sie wlasnie jedzie w Poznaniu
                      tramwajem od petli Sobieskiego do centrum (most teatralny).
                      Poza tym, estakada jest tam z powodu obnizenia terenu. Na calej jej
                      dlugosci jest spora dolina. Pozatym Estakada mknie tez przez
                      niezamieszkale tereny. Wkoncu gdy zbliza sie do terenow
                      zamieszkalych, jest prowadzona wawozem. Jak to wyglada? Normalnie, i
                      nic nie szpeci. Dodatkowo, gdy zbliza sie skrzyzowanie, to caly
                      przystanek jest pod nim, na wzor stacji metra. Ja mam bardzo duze
                      porownanie komunikacji Poznan vs Wroclaw. Co, jak co, ale
                      komunikacji w Poznaniu to moze Wroclaw tylko pozazdroscic. A zamiast
                      snuc glupie teorie ze to brzydko wyglada, polecam przejechac sie ta
                      linia z dworca PKP na Lechicka (Poznan Plaza) odwiedzajac np kino
                      IMAX - kolejna rzecz ktorej we Wrocku jeszcze dluuugooo nie bedzie.
                      Warszawa zbyt wysokie progi, okey, mozemy wzorowac sie na Poznaniu,
                      Krakowie, Lodzi...
                      W Poznaniu tramwaj, i to byle jaki numer, nie pierwszorzedna linia,
                      jezdzi od rana do wieczora 6 razy w ciagu godziny (co 10 min). Tylko
                      pierwsze i ostatnie kursy sa o mniejszej czestotliwosci. Dodatkowo,
                      na tej linii z linkow, na kazdym przystanku sa PERONY. Ich wysokosc
                      jest prawie rowna z wysokoscia podlogi tramwaju. A jak we Wrocku? Po
                      co kupili niskopodlogowe Skody? Dla szpanu? Jak wyglada podejscie z
                      progu na Szewskiej albo na jajcu Reagana? Nie wyglada bo go nie ma!!!
                      Krakow? Prosze bardzo.... na popularnych i zatloczonych liniach,
                      lacza tramwaj w 3 wagoniki!!! Dodatkowo, widzialem na niektorych
                      ulicach gdzie torowisko jest wspolne, oddzielono je betonowymi
                      blokami, niezbyt wysokimi jak kraweznik, takze samochod nie wjedzie
                      na tory. Jade sobie tamtedy elegancko tramwajem, a auta? Stoja w
                      korku ze az milo patrzec wimijajac ich wszystkich. Takie rozwiazanie
                      idealne byloby we Wrocku na Sklodowskiej, Sienkiewicza itp.
                      Lodz - w godzinach szczytu tramwaj kursuje 8 razy w ciagu godziny!!!
                      Poza szczytem 6 razy. Nowe lodzkie tramwaje - CityRunner - z
                      klimatyzacja i ekranami LCD gdzie sa wyswietlane reklamy!!!
                      Do tego w zadnych z tych miast nie ma czegos takiego jak Przystanek
                      Podwojny. Gdzie sie mieszcza dwa tramwaje, tam sie dwa zatrzymuja i
                      pasazerowie MOGA SIE PRZESIASC!!!
                      I co jeszcze... oczywiscie ze ceny. Jednorazowe sa zazwyczaj 10-20gr
                      drozsze, ale okresowe? Gdyby we Wrocku byla taka komunikacja jak w
                      innych polskich miastach to nawet bym sie nie plul za cene tych
                      biletow. A tak co mamy?? A no tak... bedzie rower. Super. To jest to
                      na co czekaja wszyscy Wroclawianie.
                      • Gość: Paul Re: Zalosny POmysl !!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 30.12.07, 23:17
                        ...jesli estakady Ci szpeca miasto, to idz podaj reke Pani prof.
                        Agnieszka Zabłocka-Kos, ktora sporzadzila liste zabytkow Wroclawia
                        opierajac sie na budynkach PRL. Jak to maja byc cuda
                        architektoniczne to tylko powodzenia zyczyc Wroclawiowi w jego
                        dalszym rozwoju. A juz smiechem parsknalem jak przeczytalem ze takim
                        zabytkiem maja byc sedesowce z Grunwaldu. Jakby je ze wszystkich
                        stron estakadami oblozyc to bylby piekniejszy widok.... Dobre
                        zarty...
                        • Gość: Paul Re: Zalosny POmysl !!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 30.12.07, 23:41
                          Nie wiem czy zwrociles na ten link uwage:
                          www.arm.krakow.pl/inwestycje_wtoku_wiecej.php?id=31#
                          Ale przytocze najwazniejszy fragment:
                          "Trasa szybkiego tramwaju przebiegać będzie w następujący sposób: z
                          Kurdwanowa do pętli na ul. Kamiennej, wzdłuż ulic Witosa,
                          Nowosądecką, Wielicką, Limanowskiego, Na Zjeździe, Starowiślną,
                          Dietla, Grzegórzecką, al. Powstania Warszawskiego, do Ronda
                          Mogilskiego, za którym trasa szybkiego tramwaju zostanie wprowadzona
                          do częściowo istniejącego już tunelu pod ul. Lubomirskiego i Dworcem
                          Głównym, z wylotem w rejonie Politechniki Krakowskiej i dalej do ul.
                          Kamiennej"
                          Tunel juz prawie istnieje. To biedniejszy od Wrocka Krakow stac na
                          tunel? Tak, bo nie maja w glowie pie..!!
                          Wiesz, jak to sie popularnie mowi, gdzie jest wroclawska komunikacja
                          miejska?? W Lesie, w lesie jest... i w cale nie zbiza sie do wyjscia
                          z niego, tylko dalej brni w glab. Nie w ta strone !!!
                          Jak szybki tramwaj mozna nazwac taki, ktorego linia przechodzi
                          przechodzi przez skrzyzowanie z obwodnica. Rozumiem byle jakie
                          skrzyzowanie, ale OBWODNICA??!! I w dodatku torowisko raz jest po
                          prawje stronie jezdni, raz po lewej a raz w srodku. Co to ma k** byc?
                          www.kilian.wroclaw.pl/2007/Trasa%20Tramwajowa%20Kozanow/slides/FOT-04-Dluga1-ramka.html
                          www.kilian.wroclaw.pl/2007/Trasa%20Tramwajowa%20Kozanow/slides/FOT-12-Popowice3-ramka.html
                          www.kilian.wroclaw.pl/2007/Trasa%20Tramwajowa%20Kozanow/slides/FOT-14-Milenijna-ramka.html
                          www.kilian.wroclaw.pl/2007/Trasa%20Tramwajowa%20Kozanow/slides/FOT-24-Gwarecka2-ramka.html

                          Trasa PST Poznan:
                          pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:PST_RB2.JPG
                    • wroclawjacek Re: Zalosny POmysl !!! 04.01.08, 14:38
                      >Dla każdego,nawet przeciętnie inteligentnego człowieka 1000
                      > rowerów we Wrocku nie rozwiąze niczego.Nawet gdyby założyć ,że z
                      > tych rowerów korzystaliby wyłącznie dotychczasowi użytkownicy
                      > samochodów i w związku z tym ubyłoby nam 1000 samochodów,to jest to
                      > zupełnie nic.O realnej poprawie można by mówić wówczas gdyby tych
                      > samochodów ubyło od kilkudziesięciu do stu tysięcy.
                      ***
                      Bład w Twoim rozumowaniu polega na tym że zakładasz ze auto jeździ non stop.
                      tymczasem większość osób uzywa auta aby w 20 minut dojechać do pracy.
                      Otóż te 1000 rowerów jest wypożyczanych 25 razy na dobę co teoretycznie usuwa 25
                      000 aut .
                      A przecież rowerów będzie przybywać.
                      Idźmy dalej .Wypożyczalnie najgęściej będą usadowione w centrum a właśnie tam
                      brakuje miejsc parkingowych.
                      To w centrum gdy wyrzuci sie stamtąd ruch samochodowy najtrudniej będzie
                      wprowadzić komunikację np minibusów.
                      Tramwaju i autobusu nie wpuścisz do centrum zamienianego w deptaki.
                      Jeśli miejskie chodniki są w stanie wchłonąć 100 000 aut to 101 000 stanowi
                      problem gdyż muszą parkować nielegalnie w miejscach niebezpiecznych.
                      Zatem zdjęcie 25 000 to cud . Nawet zdjęcie tego 1 000 będzie zauważalne.
                      Ale tu nie chodzi o 1000 czy 2000 rowerów miejskich tylko te 10-20 000
                      wyciągniętych z piwnic i balkonów ( a z czasem pewnie i 100-200 000 bo ponoć
                      tyle ich jest)
                      .
                      Potrzebna jest moda i szykany dla kierowców np pojedyńczy pas , opłaty za wjazd
                      do centrum, ograniczanie miejsc parkingowych na chodnikach przy
                      reprezentacyjnych ulicach.
                      Kto nie może pojąc że Wrocław może istnieć bez aut powinien popatrzyć o ile
                      wzrosła liczba ludności i powierzchnia miasta przez ostatnie 100 lat i porównać
                      to z możliwością dotarcia do pracy wtedy i teraz.
                      Wystarczy porównać ilość materiałów dowożonych do sklepów wtedy i dziś.
                      Okazuje się że miasto tej wielkości mogło funkcjonować przy 100 razy mniejszej
                      ilości aut , które wtedy sprawnie i szybko dowoziły towar na punkt i na czas.
                      Nie to co dziś :(
                      Na moim osiedlu auta parkują już na zebrach bo na trawnikach już nie ma miejsca.
                      To obłęd.
                      Trudno aby w wieżowcach 30 % ludzi trzymało rowery w mieszkaniach.
                      Dlatego jest jakaś szansa przed rowerem miejskim.
                      Gdyby rowerów było 20 000 i abonament 20 zł miesięcznie bez konieczności mycia ,
                      konserwowania i garażowania to chętnych byłoby więcej niż na KM.
                      Ale pomijając jaki procent mogłyby te rowery z ruchu zdjąć to jest to niezwykle
                      tani środek propagandy.
                      Tylko dzięki akcji propagandowej ci co nie potrzebują auta mogą z niego zrezygnować.
                      Kiedyś taką role pełniła cena teraz trzeba szukać nowych sposobów zniechęcania
                      do aut.
                      I nie chodzi o to aby ktoś przesiadał się z auta na rower tylko aby nie blokował
                      autem chodnika dla tych co autem zarabiają.
                      Większość ludzi obyłaby się bez auta i trzeba do tych ludzi dotrzeć.
                      Inaczej będzie trzeba wyłączać części miasta dla wszystkich i wprowadzać
                      skomplikowane systemy przepustek itp.
                      Nie można dopuścić aby w 4-ro osobowej rodzinie były 4-ry samochody.







          • Gość: robol Re: Paul IP: *.e-wro.net.pl 01.01.08, 12:09
            brak metra, kolei miejskiej, komunikacja autobusowa i tramwajowa na
            poziomie - optymistycznie oceniam - dostatecznym. Wszystko racja i
            zgadzam zię że rower jako alternatywa komunikacyjna to głupota.
            Próbowałem dojeżdżać do roboty na odcinku 6 km i po tygodniu w
            którym miałem 2 okazje na utratę życia odpuściłem. Ale jako
            atrakcja dla turystów czy jako urozmaicenie wycieczki rodzinnej po
            mieście rower się sprawdzi. Powiedzmy wezmę na Grunwaldzkim, zrobie
            sobie trasę wokół Parku Szczytnickiego i zostawię na Ostrowie
            Tumskim. Wolę co prawda własny ale nie zawsze mi się chce dojeżdżać
            do centrum z okolic Astry.

            Podstawowy brak warunków : oznakowane ściezki rowerowe, brak
            zrozumienia wśród większości kierowców.

            Ale jestem optymistycznie nastawiony
            • wroclawjacek Re: Paul 04.01.08, 14:52
              > brak
              > zrozumienia wśród większości kierowców.
              >
              Większość kierowców nie ma rowerów.
              Gdyby każdy z nich choć raz skorzystał z roweru miejskiego to inaczej by
              patrzyli na rowerzystów.
              Bez rowerów miejskich nie ma ścieżek.
              Ścieżki będą budowane po 2 km roczne co za 70 lat pozwoli je połączyć w logiczna
              całość.
              Gdy będą rowery to znajda się pieniądze na ścieżki budowane docelowo a nie jak
              dziś buduje sie 200 metrów ścieżki w okolicy przebudowywanego skrzyżowania.
              Wytrawny rowerzysta poradzi sobie beż ścieżki( załóżmy że jest ich 25 000) ale
              na te tysiąc rowerów wsiądzie dziennie 25 000 niewprawnych. W skali roku na te
              rowery wsiądzie 250-400 000 ludzi (niewprawnych).
              To oni wywrą presję na budowę bezpiecznych ścieżek bo obecnym rowerzystom tak
              naprawdę wszystko jedno.
              Oni jeżdżą bo się przestali bać ale ci nowi podniosą rwetest.
              Proszę sobie wyobrazić awarię linii tramwajowej np wzdłuż Powstańców Śląskich.
              Przecież wtedy ludzie biliby się o te rowery.
              Proszę sobie wyobrazić awarię linii na ul.Lotniczej w trakcie Euro.
              Ja już przeżyłem awarię metra w Barcelonie i aby dotrzeć na stadion z ciężkimi
              bagażami i to na czas (metro stało 2 godziny).



          • wroclawjacek Re: Zalosny POmysl !!! 04.01.08, 14:01
            > Powiem Ci tak, nikt kto jezdzi dzis autem na rower sie nie
            > przesiadzie.
            ***
            Wyobraź sobie że stoisz w korku kilometr od celu.
            Jesteś spóźniony 15-20 minut i posuwasz się w mrówczym tempie.
            Za oknem widzisz w odległości 50 -100 metrów wypożyczalnię.
            Zjeżdżasz na chodnik i biegniesz po rower.
            Po 3 minutach jazdy rowerem jesteś u celu.
            Po kilku takich przygodach albo kupisz rower albo już dwie wypożyczalnie
            wcześniej pozostawisz auto na chodniku.


            >Chcesz by ludzie nie jezdzili samochodami? Spraw
            > by KM jechalo sie szybciej do pracy/szkoly niz autem.
            ***
            Właśnie przedwczoraj sprawili.
            Zlikwidowali czesć przystanków dla autobusów pośpiesznych.
            teraz jedzie się ponoć szybciej tylko że potem trzeba 500 metrów na piechotę wracać.



            >Przeciez zalosna
            > jest wypowiedz Guzowskiego w tym artykule, ktory zastrzega sie ze na
            > rower nie wsiadzie i nie bedzie nim dojezdzal do pracy.
            ***
            Tu całkowita zgoda.
            Trzeba będzie sprawdzić gdzie pan Guzowski parkuje.
            I właśnie trzeba zmieniać mentalność ludzi i chwała pani Maciejewskiej, że tę
            wypowiedź zacytowała.
            Panie Guzowski torpeduje pan własny projekt.
            Prezydent wezwie pana na dywanik


            > Guzowski bedzie gadal: "Przeciez macie T+ i rowery!" I co z tego?
            > Nie wazne co jest, tylko jak to funkcjonuje. Zas Guzowski tego nigdy
            > nie bedzie wiedzial skoro sam sie wozi autem.
            ***
            Po piersze to prezydent wymyslił te rowery nie my.
            Po drugie nie ma co tego krytykować bo za 4- lata wszyscy by i tak marzyli o
            rowerach miejskich.
            Guzowski bardzo szybko się dowie o każdym mankamencie systemu , który można by w
            prosty sposób usunąć.
            I o to chodzi.
            To będa rowery Guzowskiego a nie nasze i on będzie dbał aby nie było siary.
            Przyjdzie taki czas że in on wsiądzie.
            Ale mi to dynda czy on na nich będzie jeździł czy nie . Będzie system rozwojowy.
            Będzie presja w tym i kierowców aby system poszerzać.
            Nie może być rowerów bez ścieżek wiec trzeba zacząć od rowerów.
            Będzie reklama miasta to i rowery staną się sztandarowym produktem.
            Nawet mi na myśl nie przyszło że UM sobie takiego gola strzelił.
            Ale tam w końcu ludzie myślą , widzą co zaczyna być na parkingach (gorzej niż na
            ulicach) i wiedzą że trzeba coś zrobić i to więcej niż w miastach gdzie jest metro.
            Trzeba zdążyć zebrać doświadczenia i zmienić nawyki w tym i ukrócić wandalizm
            jeszcze przed EURO.


            >Zas Guzowski tego nigdy
            > nie bedzie wiedzial skoro sam sie wozi autem.
            ***
            W aucie to on niedługo będzie mógł tylko stać.
        • wroclawjacek Re: Zalosny POmysl !!! 04.01.08, 13:43
          > Znam pomysły drogowców: wyburzyć co się daw centrum i zrobić jedną
          > wielką drogę.
          > Głupota, tępota, egoizm czy zwykła bezmyślność?
          ***
          A czego się spodziewałeś ?
          Oni są od budowania a inni od zarabiania.
          Gdyby na produkcji paliw ,aut, budowaniu dróg nie robiło się kokosów to nie
          byłoby takich korków.
          To kasa panie decyduje co się buduje i dla kogo.
    • Gość: r0b0l pomysł sprawdził się w kilku miastach europejskich IP: *.e-wro.net.pl 27.12.07, 14:46
      więc dlaczego nie

      na pewno na początku będzie jak z papierem toaletowym w publicznym
      kiblu: trzeba ukraść/zabrac bo się przyda a w dodatku jest za darmo
      czyli bezpański
      • wroclawjacek Re: pomysł sprawdził się w kilku miastach europej 04.01.08, 15:01
        na pewno na początku będzie jak z papierem toaletowym w publicznym
        > kiblu: trzeba ukraść/zabrac bo się przyda a w dodatku jest za darmo
        > czyli bezpański
        ***
        Aut bezpańskich b niepilnowanych na chodnikach tysiące.
        Można ukraść lusterko, antenę , wycieraczki , felgi, a jednak auta się przyjęły
        choć specjalista otwiera je w 8 sekund.
        Koszty są zawsze (np wandalizm) ale dziś ponosimy ogromne koszty niszczenia
        płytek chodnikowych przez auta, niszczenia trawników itd.
        Mało kto się nad tym zastanawia bo służby miejskie za darmo to naprawiają ale to
        są 100 razy większe koszty niż niszczenie rowerów.
        Na osiedlach powinny powstać boksy dla rowerów a połowa ludzi używających auta w
        niedziele albo kilometr do pracy zrezygnowałaby z nich tym bardziej że dziś
        niektórzy rzadko uruchamiają auto bo sie boją, że po powrocie nie będą mieli
        gdzie zaparkować.
        Na moim parkingu osiedlowym nie ma miejsca na skutery i tym bardziej na rowery.
        Za kilka lat będzie jeszcze gorzej.
        Pakowanie kasy w KM traci sens jeśli tramwaje nie mogą przejechać przez
        skrzyżowania ( góra 25 szt na godzinę) .


    • Gość: misiu Wrocław chce mieć miejskie rowery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.07, 15:13
      To super, pomysł bardzo fajny. Tylko, że niestety ścieżek
      rowerowych brak! A jak już są to takie, które nie tworzą żadnego
      ciągu. Nie ma oznakowań, wg których wiedziałoby się przez co można
      przejechać albo dokąd dojechać. Np przy ul. Rogowskiej, czy
      Nowodworskiej zaczynają się i kończą w powietrzu. I taki jest urok
      wrocławskich ścieżek rowerowych...
    • Gość: zed Trzymam kciuki, zwłaszcza za te trasy rowerowe IP: *.chello.pl 27.12.07, 15:25
      Poowdzenia!
    • Gość: Konstanty52 Wrocław chce mieć miejskie rowery IP: *.adm.uni.wroc.pl 27.12.07, 15:32
      Jakiś potłuczony kombatancik-mitomaniaczek: wrócił, bo PiS nie
      rządzi. A co, niezłomny bojowniku, Sybir ci groził?
    • Gość: FreakyMisfit I znowu rozwiązanie od dupy strony. IP: *.dialog.net.pl 27.12.07, 15:52
      Rowery (jeżeli w ogóle się pojawią) zostaną natychmiast ukradzione, i nie pomoże żaden GPS.

      To miasto fizycznie musi zaoferować miejsce pod jazdę rowerem. Inne rozwiązania to nie rozwiązania.
      • wroclawjacek Re: I znowu rozwiązanie od dupy strony. 04.01.08, 15:05
        > Rowery (jeżeli w ogóle się pojawią) zostaną natychmiast ukradzione, i nie
        ***
        Po co kraść coś czego nie będzie można używać i sprzedać ?
        Jedyne to wywieźć za granicę ale i tam można wpaść nie mówiąc o przekraczaniu
        granicy UE.


        > To miasto fizycznie musi zaoferować miejsce pod jazdę rowerem. Inne rozwiązania
        > to nie rozwiązania.
        ***
        Miasto już to wie. Przy okazji realizacji chce zrobić dobre PR.
        Rowery miejskie to etap w projekcie "Wrocław dla rowerów".
Pełna wersja