Dodaj do ulubionych

czy we Wrocławiu da się wyżyć za 1.5 tys zł?

10.02.08, 23:52
proszę o pomoc, prowadzę ranking dużych miast gdzie będę w stanie się utrzymać
z nauczycielskiej pensji... W-wa odpada...
Obserwuj wątek
    • Gość: larry Re: czy we Wrocławiu da się wyżyć za 1.5 tys zł? IP: *.lanet.net.pl 11.02.08, 06:24

      ku.. co za pytanie
      mysle ze jakies 80 % ludzi w tym miescie zyje za kase znacznie mniejsza nie maja
      wyjscia
      trudno to nazwac zyciem raczej wegetacja to jest np w niektórych instytucjach
      naukowych ludzie którzy pracuja tam po 30 lat zarabiaja na raeke 1100 zł
    • mr_pope Re: czy we Wrocławiu da się wyżyć za 1.5 tys zł? 11.02.08, 08:23
      Tak, da się wyżyć za 1,5 tyś. zł.
      • Gość: zalezy Re: czy we Wrocławiu da się wyżyć za 1.5 tys zł? IP: *.e-wro.net.pl 11.02.08, 12:48
        oczywiscie to zalezy co masz na mysli pytajac o "utrzymac sie":)
        NP. moje kolezanki nauczycielki pracujace na pol etatu (pensja około
        600zł na reke) tez sa w stanie utrzymac sie, ale nie placa za
        wyzywienie, mieszkanie, srodki czystosci, media w mieszkaniu:D
        Innymi słowy placa sobie tylko rachunek za komórke, kupuja ciuchy i
        kosmetyki a jak pod koniec miesiaca zabraknie kasy wyciagaja reke do
        mamy lub meza na ktorych to utrzymaniu sa:))
        Jesli chcesz samodzielnie wynajac mieszkanie, np. kawalerke, to nie
        da sie, cala pensje zje czynsz, jesli odpowiada ci pokoj u
        przysłowiowej "babci" to licz na to ze 400 zł co namniej, do tego
        karta na autobusy - około 100, jedzenie z Biedronki - ceny pewnie
        znasz, jakies dodatkowe atrakcje typu kino - około 18 złotych/bilet,
        kawa na miescie ok.6 złotych, ciuchy i kosmetyki jak wszedzie (sa
        hipermarkety, Rossmann), no i zawsze tez sa lumpeksy i allegro;)),
        Acha fryzjer to raczej minimum 40 zł wzwyz, ale fryzjer-stylista to
        juz koło 100, aerobic 2/tydzien - karnet miesieczny - 70-100 złotych
        moze popytaj czego, jakich rzeczy konkretnie ceny cie interesuja, bo
        IMHO "przewegetowac sie da", ale czy warto sie w to pchac? nie wiemy
        tez jakie masz miesieczne potrzeby na wydatki na inne rzeczy, co w
        Twoim wypadku do przezycia jest konieczne, co nie i czy w razie
        czego mama pomoże:))
        • mr_pope Re: czy we Wrocławiu da się wyżyć za 1.5 tys zł? 11.02.08, 12:57
          Dlaczego zakładasz, że jak pensja nauczycielska to automatycznie jest to pensja
          kobiety? Bo jeśli chodzi o mężczyznę, to koszty fryzjera spadają czterokrotnie i
          pewnie aerobicu nie będzie:)
          • Gość: zalezy Re: czy we Wrocławiu da się wyżyć za 1.5 tys zł? IP: *.e-wro.net.pl 11.02.08, 14:08
            moze po tym, ze to MISS Bean;)
            a poza tym zapomniałam - mezczyzni oszczedzaja na wygladzie;)
            pozdrawiam serdecznie
            • Gość: mkol Re: czy we Wrocławiu da się wyżyć za 1.5 tys zł? IP: 217.97.133.* 11.02.08, 14:12
              przeżyć sie da, żyć nie, rozumiem że jesteś spoza wrocka
              żeby się utrzymać i żyć 2,5tys minimum na osobę(dla przyjezdnych)
              mając swoje lokum jest łatwiej oczywiście, 1,5 by ci starczyło
            • mr_pope Re: czy we Wrocławiu da się wyżyć za 1.5 tys zł? 11.02.08, 15:47
              > moze po tym, ze to MISS Bean;)

              Ale missbean nigdzie nie napisała, że pyta o siebie i swoją pensję, napisała
              tylko o tworzeniu rankgingu dużych miast:)

              > a poza tym zapomniałam - mezczyzni oszczedzaja na wygladzie;)

              Noo.. To nie kwestia oszczędzania:) Mnie fryzjer kosztuje 10 złotych a zamiast
              aerobiku siłownia, 6 złotych za wizytę:)

              Pzdr. również:)
              • Gość: Łoś_bimbacz Re: czy we Wrocławiu da się wyżyć za 1.5 tys zł? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 16:36
                <Mnie fryzjer kosztuje 10 złotych

                to chyba korzystasz jak strzygą żywopłoty, żadna panna nie sPOjrzy
                na takiego pięknotka:)

                >siłownia, 6 złotych za wizytę:)

                nawet za godzinę, jeśli jako siłownie POtraktujesz pracę w
                biedronce przy rozładunku
              • Gość: miss Re: czy we Wrocławiu da się wyżyć za 1.5 tys zł? IP: *.csb.de 14.02.08, 18:12
                > Ale missbean nigdzie nie napisała, że pyta o siebie i swoją
                pensję, napisała
                > tylko o tworzeniu rankgingu dużych miast:)

                Czytaj ze ZROZUMIENIEM!!!!!!!!!
    • yoka1 Re: czy we Wrocławiu da się wyżyć za 1.5 tys zł? 11.02.08, 14:41
      w Warszawie nauczyciel zarabia więcej niż w innych miastach w Polsce, bo gmina daje wysokie dodatki do pensji:)
    • map4 Re: czy we Wrocławiu da się wyżyć za 1.5 tys zł? 11.02.08, 15:06
      missbean napisała:

      > proszę o pomoc, prowadzę ranking dużych miast gdzie będę w stanie się utrzymać
      > z nauczycielskiej pensji... W-wa odpada...

      We Wrocławiu istnieje ponad 100 mostów, co oznacza, że masz całkiem duże szanse
      zarezerwowania sobie miejsca pod jednym z nich na wyłączność. Oznacza to
      oszczędność rzędu 1000-2000 złotych czynszu miesięcznie.

      Rezygnując z komunikacji miejskiej na rzecz własnego roweru oszczędzasz następne
      108 złotych miesięcznie.

      Dzięki efektowi cieplarnianemu Odra we Wrocławiu właściwie nie zamarza, co
      pozwala zrezygnować z pralni i przejść na pranie ręczne w rzece. Oznacza to
      dodatkowo jakieś 50-200 złotych oszczędności.

      Wyżywienie zapewniają miejskie śmietniki oraz odpadki sprzedawane w Lidlach,
      Biedronkach i im podobnych przybytkach. Tu ukryte są jednak dwa haczyki: ze
      względu na brak miejskiego wysypiska śmieci trzeba się nieźle nalatać, żeby
      obskoczyć co ciekawsze śmietniki przed śmieciarkami i dodatkowo po ostatnich
      podwyżkach cen na żywność wyraźnie zaostrzyła się konkurencja w dostępie do
      śmietników.

      Uważam zatem, że przy oszczędnym gospodarowaniu środkami z półtoratysięcznej
      pensji jesteś w stanie odłożyć jakiś 1000 złotych na czysto miesięcznie. 500
      złotych wydasz na ablucje w aquaparku co dwa tygodnie, dwa bilety do multipleksu
      miesięcznie, raz na tydzień piwo w rynku za 5 zł od szklanki, baterie do
      latarek, chemię gospodarczą, wyjście do knajpy pod szyldem "bar mleczny" na
      weekend. Laptopa do netu możesz podpiąć za darmo w rynku a naładować go można
      przerabiając leciutko dynamo w rowerze.

      Oszczędności zaś pozwolą Ci na zakup 30 metrowej kawalerki we Wrocławiu za 200
      tys złotych na wolnym rynku zaledwie w 16 lat po rozpoczęciu pracy zawodowej !
      Bez kredytu rozłożonego na 50 lat ! Czyż to nie jest wspaniałe ?

      AHA: na dzieci lepiej się przez te szesnaście lat nie decyduj. Miejsc w
      przedszkolach i tak brakuje, a w szkołach dożywianie dzieciaków umarło wraz z
      komuną.

      Na mieszkanie komunalne nie masz co liczyć, bo we Wrocławiu mieszkań komunalnych
      się nie buduje. A gdyby nawet, to zameldować się pod mostem też się przecież nie
      da, żeby Ci do stażu leciało. I jeszcze koniecznie potrzebujesz skrytki
      pocztowej na oficjalną korespondencję. Podobno jest za darmo, ale dorobienie
      kluczy kosztuje.

      PS. Ja naprawdę nie wyśmiewam się z uczciwie i ciężko pracujących ludzi, którzy
      za swój trud co miesiąc dostają ochłapy, a nie pensje. Po prostu Wrocław nie
      jest miastem dla nich. A już o rodzinie utrzymującej się z dwóch pensji nie ma
      co we Wrocławiu nawet marzyć.
      • Gość: dasie Re: czy we Wrocławiu da się wyżyć za 1.5 tys zł? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.08, 15:59
        Jakość jedzenia z Lidla czy Biedronki nie ustępuje niczym jakości w
        innych supermarketach, zobacz sobie jakie firmy robią dla Biedronki
        jedzenie, Lidl robi wprawdzie sam, ale nie znajdziesz lepszych np.
        słodyczy. W żadnym supermarkecie nie dostaniesz też lepszego niż w
        Lidlu salami ani tortellini. Mówienie o tym per odpady obraża
        tysiące ludzi tam robiące zakupy.

        A Twój sarkazm oczywiście ma zrozumiałe uzasadnienie, ale jednak
        jakoś moja żona tyle zarabia, ja 100 zł więcej i udaje nam się
        przeżyć i nawet utrzymać kota i 15 letni samochód, oczekujemy
        dziecka, dajemy sobie radę, z tym, że mieszkanie dostaliśmy w
        spadku. Samotnej osobie byłoby trudniej, ale też może mieszkac np. z
        koleżanką na stancji.
        Co oczywiście nie znaczy, że tak powinno być. Ale podziękujcie
        komunistom za to, że w Polsce nie jest jak w RFN i kościołowi, że
        nie jest choćby tak, jak w Czechach.
        • map4 Re: czy we Wrocławiu da się wyżyć za 1.5 tys zł? 11.02.08, 16:54
          Gość portalu: dasie napisał(a):

          > Jakość jedzenia z Lidla czy Biedronki nie ustępuje niczym jakości w innych
          supermarketach, zobacz sobie jakie firmy robią dla Biedronki
          > jedzenie, Lidl robi wprawdzie sam, ale nie znajdziesz lepszych np.
          > słodyczy.

          Cieszę się, że Ci jedzenie z Biedronki smakuje, bo dzięki temu dużo oszczędzasz.
          Niestety, nie smakuje ono wszystkim.

          > W żadnym supermarkecie nie dostaniesz też lepszego niż w
          > Lidlu salami ani tortellini. Mówienie o tym per odpady obraża tysiące ludzi
          tam robiące zakupy.

          Niekoniecznie. Nie tylko ja uważam sprzedawaną tam żywność za odpady - handlowcy
          tych sieci nie zwracają absolutnie żadnej uwagi na jakość, a wyłącznie na cenę
          kupowanych przez nich produktów. Taka jest bowiem polityka tych sieci.

          Producenci również sprzedają do dyskontów dopiero wtedy, kiedy nie są w stanie
          sprzedać swoich produktów gdzie indziej, bo oferowane im warunki są żałosne.
          Obydwa fakty wyczerpują definicję pojęcia handlu odpadkami.

          > A Twój sarkazm oczywiście ma zrozumiałe uzasadnienie, ale jednak
          > jakoś moja żona tyle zarabia, ja 100 zł więcej i udaje nam się
          > przeżyć i nawet utrzymać kota i 15 letni samochód, oczekujemy
          > dziecka, dajemy sobie radę, z tym, że mieszkanie dostaliśmy w
          > spadku.

          Jestem pełen podziwu dla was. Naprawdę. Ja nie dałem rady tak żyć i musiałem
          wyemigrować. Na pewno duże znaczenie miał fakt, że na mieszkanie w spadku nie
          miałem co liczyć a z wrocławskiej pensji nie dało się absolutnie nic odłożyć.

          > Ale podziękujcie
          > komunistom za to, że w Polsce nie jest jak w RFN i kościołowi, że
          > nie jest choćby tak, jak w Czechach.

          To nie jest prawda. Ceny nieruchomości we Wrocławiu są efektem świadomej
          polityki pana Dutkiewicza: brakuje miejscowych planów zagospodarowania
          przestrzennego, od czasu sprzedaży elektrociepłowni sieć ciepłownicza przestała
          się rozwijać, nowe działki budowlane nie są uzbrajane, podłączanie nowych
          osiedli do systemu komunikacji miejskiej ogranicza się do puszczenia jednego
          autobusu na godzinę, drogi na osiedlach nie są rozbudowywane, jedna trzecia
          powierzchni miasta to grunty rolne, przedszkola i szkoły są likwidowane, a od
          dwudziestu lat nie powstała ani jedna nowa linia tramwajowa.

          Nowe lokale komunalne pojawiają się we Wrocławiu w zasadzie jedynie na skutek
          rotacji ludności, czyli emigracji lub wymierania starych najemców.

          Komunikacja miejska należy do jednocześnie najdroższych i najgorszych w Polsce.
          Komunikacja aglomeracyjna nie istnieje i nie jest nawet planowana. Woda w
          kranach śmierdzi. Wywóz śmieci jest bardzo drogi, bo Wrocław nie ma własnego
          wysypiska śmieci.

          Obywatel kupuje wodę od wodociągów miejskich, a potem kupuje ją raz jeszcze - w
          butelkach, do picia. Obywatel dokłada do komunikacji miejskiej i oprócz tego
          utrzymuje samochód, żeby móc się w ogóle poruszać. Obywatel płaci podatki, a
          potem raz jeszcze płaci za wywóz szamba.

          Dlatego jestem pełen podziwu dla tych, którzy w tym mieście ciągle jeszcze
          wytrzymują. Obywatele Wrocławia nauczyli się żyć w niedziałającym organiźmie. Na
          przekór niemu, rzec można. I jeszcze wybierają odpowiedzialnego za ten zawał
          polityka większością 85% głosów.
          • Gość: Szwed w GW Brawo map4 IP: *.tbcn.telia.com 11.02.08, 20:22
            Ja sperdolilem do Szwecji i dziwie sie POjebom , ze glosuja nadal na
            PO i siedza w tym ohydnym Wrocku.
            • mr_pope Re: Brawo map4 11.02.08, 20:26
              POjeby zostały i sobie radzą. A większość cwaniaczków, poza map4 i Jemu
              podobnym, jako nieudacznicy musieli emigrować. I bardzo dobrze.
              • Gość: Wrocek POsyf Re: Brawo map4 IP: 62.119.24.* 12.02.08, 12:26
                M-pope klamie , bo POjeby strasznie na forum narzekaja na miasto ,
                czyli nie maja sie dobrze.
            • Gość: wstyd Re: Brawo map4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 20:29
              za takim chamstwem nikt nie zatęskni
          • Gość: Paweł Z. Re: czy we Wrocławiu da się wyżyć za 1.5 tys zł? IP: *.as.kn.pl 11.02.08, 21:10
            Z jakością towarów z Biedronki czy - zwłaszcza - Lidla naprawdę bardzo przesadzasz. To prawda, że kilka lat temu w Biedronce sprzedawano głównie śmieci i obrzydliwe jedzenie. Na szczęście konkurencja między marketami i dyskontami wymusiła poprawę jakości. Działa to tak, że faktycznie producent jest zmuszany do produkcji z minimalną marżą, ale ponieważ nie opłaca mu się przstawiać maszyn na produkcji, towary sprzedawane z marką "Biedronka" często nie ustępują jakością towarom z marką własną producenta. A producentami są np. znakomite zakłady mleczarskie w Piątnicy. W Lidlu od początku jedzenie było na naprawdę niezłym poziomie. Jeśli chodzi o inne artykuły, to od dawna na forach dla młodych rodziców przewija się temat pieluszek z Lidla i Biedronki, które nie ustępują takim Pampersom, a są od nich znacznie tańsze. Przykłady można mnożyć.
            I tyle na ten dygresyjny temat, a co do tematu głównego, to jest on bez sensu, bo ludzie bardzo różnią się swoimi potrzebami i potrafią wydawać na życie całkiem różne kwoty. Są w naszym mieście ludzie, którzy zarabiają 10000 brutto i mają debety na kontach. Wszystko zależy od stylu życia. Oczywiście przy pewnym stylu życia 1500 to całkiem niezła kasa.
            • Gość: dasie Re: czy we Wrocławiu da się wyżyć za 1.5 tys zł? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.08, 08:52
              a ja dodam od siebie pasty rybne w Biedronce wyrobu Lisnera, nie
              rózniące się niczym od firmowych, a tańsze od identycznych produktów
              pod własną marką sprzedawanych w supermarketach.
              Co do reszty postu map4 to jego obserwacje są słuszne, miasto
              Wrocław jest coraz bardziej irytujące w swoim chaosie, ale nie
              przesadzajmy, że cenom mieszkań winny jest Dutkiewicz, one są
              szalone w całym kraju, Dutkiewicz jest co najwyżej winny tego, że
              nie stworzył warunków, by u nas były niższe.
            • map4 Re: czy we Wrocławiu da się wyżyć za 1.5 tys zł? 12.02.08, 09:10
              Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):

              > Wszystko zależy od stylu życia. Oczywiście przy pewnym sty
              > lu życia 1500 to całkiem niezła kasa.

              Pełna zgoda. Opisałem nawet powyżej styl życia, przy którym z 1500 złotowej
              pensji można odłożyć 1000 złotych miesięcznie. A był to styl hulaszczy:
              (aquapark, piwo w rynku, knajpy, internet) choć jednocześnie ekologiczny
              (rower+własna minielektrownia). Zważ na to, że redukując te hedonistyczne
              przyjemności można byłoby spokojnie zmniejszyć koszty z 500 złotych na jakieś
              250. Oznacza to, że we Wrocławiu można wyżyć za 250 zł miesięcznie !

              Oczywiście wszystko to jest kwestią smaku. Niektórym wygodnickim i zepsutym
              komunizmem fakt mieszkania pod mostem może się wydawać nieakceptowalny, ale
              przecież o taką wolność walczyła NSZZ Solidarność.

              Miasto nie jest od zapewniania ludziom mieszkań - miasto jest od stawiania pomników.
          • dfgfdg Re: czy we Wrocławiu da się wyżyć za 1.5 tys zł? 12.02.08, 09:53
            > Niekoniecznie. Nie tylko ja uważam sprzedawaną tam żywność za odpady > - handlowcy
            > tych sieci nie zwracają absolutnie żadnej uwagi na jakość, a > wyłącznie na cenę
            > kupowanych przez nich produktów. Taka jest bowiem polityka tych sieci.

            No i wlasnie udowodniles swoja ignorancje i to ze nigdy nie byles w Lidlu. Z
            laski swojej przejdz sie i zobacz jakie mozesz tam kupic wedliny (paczkowane),
            mrozonki lub np. slodycze.

            Czesc produktow rzeczywiscie jest marnej jakosci ale ja bardzo czesto w Lidlu
            jestem w stanie napchac wozek produktami spozywczymi naprawde wysokiej jakosci
            za dosyc niska cene.

            Zgadzam sie rowniez z 'dasie'. W Lidlu jest najlepsze salami i tortelini :)
    • Gość: ada Re: czy we Wrocławiu da się wyżyć za 1.5 tys zł? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 21:51
      pensja nauczyciela wprawdzie nie jest wysoka,ale sporo czasu wolnego
      umożliwia dorobienie/w końcu przez 3m-ce w roku można pracowac/
    • Gość: Piotr Pewnie, że się da - tylko co to za życie... IP: 91.198.209.* 12.02.08, 11:25
      na pewno - nie jak w Madrycie.
    • Gość: JP Re: czy we Wrocławiu da się wyżyć za 1.5 tys zł? IP: 213.172.177.* 13.02.08, 11:12
      A co dopiero ma powiedzieć rencista (po 25-letnim stażu pracy) utrzymujący się z
      308zł jałmużny ZUS-u?
      To Państwo (czytaj: administratorzy) ma za nic cały Naród i myśli tylko o sobie
      i kolesiach,a z nas żeby jak najwięcej zedrzeć.
      Ja już nie wierzę w żadne utyskiwania i biadolenia premierów, ministrów, posłów,
      itp, że kraj ma trudności finansowe i, że jest jakaś dziura finansowa.
      Powiedziałbym, że jest, ale raczej BZDURA FINANSOWA. No bo jak pogodzić te
      "prawdy" skoro słyszy się, że posłowie planują sobie uchwalić renty w wysokości
      ponad 3 tys.zł.
      • Gość: ktowzamian Re: czy we Wrocławiu da się wyżyć za 1.5 tys zł? IP: *.wro.vectranet.pl 13.02.08, 20:48
        Trochę odbiegnę od tematu: wiadomo że Dudkiewicz nie jest kandydatem marzeń i że wiele rzeczy spartaczył.Ale jaka jest alternatywa?Komuniści,durnie lub nawiedzeniu katolicko durnie, rolnicy ,rolnicy-populiści ,i niestety nikt więcej.......
        • pawel_zet Re: czy we Wrocławiu da się wyżyć za 1.5 tys zł? 14.02.08, 19:16
          Obecnie jestem gotów już nawet głosować na Kubackiego, byleby tylko odsunąć Dutkiewicza od władzy. Inna rzecz, że to wina wyborców, że tylko takie są kandydatury. Uczciwi ludzie nie startują w wyborach, bo wiadomo, że prymitywni wyborcy i tak zagłosują na największego nawet bałwana, jeśli tylko ten ma promienny uśmiech.
          Rządy Dutkiewicza to jeden wielki ciąg partactwa, nieudolności, bezsensownych i krzywdzących mieszkańców decyzji/
        • Gość: ewa Re: czy we Wrocławiu da się wyżyć za 1.5 tys zł? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.08, 20:02
          to chyba nie to forum
      • Gość: Kinga Re: czy we Wrocławiu da się wyżyć za 1.5 tys zł? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.02.08, 17:04
        komuchy maja emerytury od 3000 zl. wzwyz do 10000 zl.
        • Gość: larry Re: czy we Wrocławiu da się wyżyć za 1.5 tys zł? IP: *.lanet.net.pl 15.02.08, 20:15
          solidaruchy nie wiele mniejsze beda miec i maja tylko zwykły obywatekl jak
          zwykle dostaje w dupe
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka