justynolia
25.02.08, 13:34
Jestem mieszkanką Kozanowa (od raptem 3 miesięcy) ale juz zdazyłam
sie zżyć z tym osiedlem,chociaż jest tu dużo rażących i ziejacych
kołtuństwem i brzydotą miejsc...
Jestem po architekturze krajobrazu i moim marzeniem jest,aby zacząć
uwrażliwiać się na otoczenie w jakim przyszło nam funkcjonować!
Uważam, że wiele miejsc możemy sami jako mieszkańcy usprawnić i
ulepszyc, tak aby nam sie tu lepiej mieszkało.
jestem tez w trakcie rozmów z zarządem naszej spóldzielni, która
wyraziła chęć usparwnienia funkcjonowania tego osiedla pod kątem
małej architektury ( urządzenia zabawowe, chodniki, zieleń itp.)
a co się z tym wiąże także estetyki.
OTWIERAM DYSKUSJĘ!..
bo temat jest rozległy i wielowątkowy, a wasze głosy jako
mieszkańców, pozwolą zawęzić rozmowy z zarządem do najpilniejszych
spraw do zrobienia.
Podkreślam,że nie chodzi tu o czysto konserwatorskie działania jak
naprawienie windy czy oczyszcenie zsypu,chociaz to też jest ważne.
Chodzi o to, aby wyłonic
-najgorsze, najbardziej zapomniane, zdewastowane miejsca pod
względem zieleni.
- odcinki o utrudnionych dojściach, np brak nawierzchni utwardzonej.
- miejsca o przeznaczeniu wyłącznie dla dzieci (gdzie ewentualnie
utworzyc lub zrewaloryzować)
- miejsca dla psów (czy jest możliwe wytyczenie specjalnych,
wydzielonych miejsc?)
- miejsc dla rekreacji typu plac dla rolkarzy, czy dla staruszków
miejsce na szachy, lub dla czego nie miejsce na grilla?
Być może nie uda się zrealizowac wszystkich potrzeb, ale trzeba
zacząć coś robic a nie tylko narzekać. Najważniejsze są chęci i
ludzie, którym na sprawie zależy...
To, że osiedle to wyszło z wielu prób świadczy tylko o tym,że
mieszkaja tacy własnie ludzie!
I na was liczę i wierzę, że ta dyskusja dużo wniesie.!!!