Dodaj do ulubionych

Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem

14.03.08, 17:58
Zwyrodniałe państwo powinno wycofać wszelkie koncesje... to bandytyzm i rozbój
w biały dzień.
Obserwuj wątek
    • Gość: Konrad Słowa Kisiela wiecznie żywe IP: *.as.kn.pl 14.03.08, 18:17
      Szło to mniej więcej tak: socjalizm to ustrój, w którym bohatersko zwalcza się
      problemy nieznane w innych ustrojach.
      • Gość: brtk Re: Słowa Kisiela wiecznie żywe IP: *.lanet.net.pl 15.03.08, 02:58
        Koncesje na alkohol, który jest praktycznie dostepny wszedzie, to jakiś relikt socjalizmu, gdzie alkohol sprzdawano po 13 (oficjalnie).
        • real_mr_pope Re: Słowa Kisiela wiecznie żywe 17.03.08, 00:58
          > Koncesje na alkohol, który jest praktycznie dostepny wszedzie, to
          > jakiś relikt socjalizmu

          Pomijając fakt, że nie ma koncesji na obrót alkoholu to i tak jesteś w błędzie.
          Austria, Francja, Holandia, Niemcy (w odniesieniu do wyrobów spirytusowych),
          Szwecja, Wielka Brytania. To są kraje, gdzie do handlu alkoholem potrzebne są
          zezwolenia, koncesje lub licencje. Relikty socjalizmu?
          • grooken Re: Słowa Kisiela wiecznie żywe 17.03.08, 17:02
            tak, relikty.
            Austria, Francja i Niemcy to siedliska wszelkiej maści lewactwa i socjalistów
            jest więcej niż drzew przy drodze.
            • real_mr_pope Re: Słowa Kisiela wiecznie żywe 17.03.08, 17:54
              A tak, Wielka Brytania też jest siedliskiem wszelkiej maści lewactwa:) Nie
              zmienia to faktu, że koncesja nie jest reliktem poprzedniej epoki, tylko jedną z
              praktyk w Europie.
              • Gość: ilia schizofremia IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.03.08, 09:15
                wystąpiła u ciebie brachu, tropicielu lewaków, masonów, żydów i ufo.
                Jeszcze więcej słuchaj tadziowego radia to niedługo żaden lekarz nie
                będzie mógł ci już pomóc.
                • Gość: roak Re: schizofremia IP: *.radiopin.pl 18.03.08, 09:25
                  schizofremie to ty cwoku masz... nie uzywaj slow ktore nie wiesz co znacza...
                  • Gość: das_spiel_ist_aus a zodiak w lodzi mial licencje na podsluch? IP: *.adsl.alicedsl.de 18.03.08, 11:41
                    nieraz jak nie wiesz kto za tym stoi musisz grac.zupelnie jak w teatrze.
                  • Gość: Pijar Re: schizofremia IP: *.range86-142.btcentralplus.com 18.03.08, 12:54
                    Widać nie wiesz do czego Twój przedmówca hm, pije :)
              • Gość: Tomasz Re: Słowa Kisiela wiecznie żywe IP: *.gdynia.mm.pl 18.03.08, 12:21
                Nie zmienia i faktu, że jest praktyką głupią i niepotrzebną.
                • real_mr_pope Re: Słowa Kisiela wiecznie żywe 18.03.08, 12:37
                  Nie zmienia. Ale zmienia fakt, że nie jest reliktem poprzedniej epoki.
                  • critto Re: Słowa Kisiela wiecznie żywe 18.03.08, 15:30
                    > Nie zmienia. Ale zmienia fakt, że nie jest reliktem poprzedniej epoki.

                    wniosek? Nie można wszystkiego co złe kojarzyć z poprzednią epoką. Bo np.
                    niewolnictwa murzyńskiego w PRL-u nie było - istniało w USA przed Wojną Secesyjną.
                    Tak samo, kobiety i mężczyźni byli w PRL-u traktowani równo, czego nie da się
                    powiedzieć np. o większości krajów europejskich i USA przed latami 1920x.
                    W PRL-u nie karano gejów więzieniem za uprawianie seksu, a w USA (jeszcze w XX
                    wieku) - owszem.
                    To, że PRL był beznadziejnym ustrojem, nie znaczy, że w innych krajach wszystko
                    było czy jest OK.
              • discoretro80s Re: Słowa Kisiela wiecznie żywe 27.03.08, 17:33
                brytania to chory kraj
            • discoretro80s Re: Słowa Kisiela wiecznie żywe 27.03.08, 17:32
              a na huy koncesja?
          • Gość: konstanty52 Re: Słowa Kisiela wiecznie żywe IP: *.adm.uni.wroc.pl 18.03.08, 10:21
            Także Finlandia :-)
          • Gość: ;O) abstrahujac od kwestii czy rozdawanie alkoholu... IP: 194.205.160.* 18.03.08, 14:50
            abstrahujac od kwestii czy rozdawanie alkoholu (na taka skale i w
            takiej sytuacji) jest legalne czy nie, sytuacja ta swietnie pokazuje
            mentalnosc tego chorego narodu, gdzie obywatel jest dla urzednika a
            nie odwrotnie. Nie znam kulisow tej sparwy ale widac wyraznie jak
            tutaj urzednicy 'w imie prawa' uprzykrzaja zycie temu
            przedsiebiorcy...
            Lepiej jak widac 'puscic go z torbami', niech lepiej sie zwroci po
            zasilek, niech jego rodzina przez to zbiednieje itd itd...
            Brakuje "polactwu" kultury demokratyczno-rynkowej oraz innych
            normalnych cech jak tolerancja spoleczna.

            Swietna parafraza Sladka:
            "Człowiek, ku!rwa całe życie sie poświęca, stara się coś zbudować, a
            za jego plecami jakiś taki pi..ec przez cały czas to rujnuje" -
            John Sladek
      • Gość: Brawo!!! Re: Słowa Kisiela wiecznie żywe IP: *.rzeszow158.tnp.pl 18.03.08, 08:28
        Koncesja to może być na handel czołgami albo rakietami a nie piwem.
        Brawo dla właściciela baru! Trzeba tępić urzędasów i policyjne
        państwo bandytów, lewaków i złodziei, walczyć o wolność; bo jak
        sami nie będziemy walczyć to kto za nas to zrobi?.
        • Gość: BKR Komu potrzebna koncesja na rakiety i czołgi???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 12:27
          No komu? Kupującemu czy sprzedającemu rakiety?
          Wolisz kupować czołgi z certyfikatem?
          Czy Indie (ostatnio dużo Twardych kupili w Polsce) bez certyfikatu by nie kupili?
          Oni sprawdzają KWIT czy testują na poligonie?
          A może boisz się że sąsiad w garażu zacznie produkować czołgi?
          TROCHĘ WYOBRAŹNI!
          Żadne certyfikaty czy pozwolenia nie są potrzebne!
          • Gość: arm Re: Komu potrzebna koncesja na rakiety i czołgi?? IP: *.chello.pl 18.03.08, 13:36
            Panstwo to MAFIA. Gdyby jego jedynym zadaniem byla obrona i rozstrzyganie sporów, byloby lepiej.
      • badjuk Re: Słowa Kisiela wiecznie żywe 18.03.08, 15:47
        To tak jak z tymi biletami na Euro - szalik za pare tysiecy a bilet gratis ;)
      • ready4freddy Re: Słowa Kisiela wiecznie żywe 18.03.08, 18:20
        nie wiedzialem, ze w Polsce jest socjalizm. jakis dziwny on. tak swoja droga,
        najwieksza wolnosc gospodarcza pojawila sie za schylkowego Rakowskiego i
        ministra Wilczka, potem zaczely sie wlasnie rozmaite koncesje. ale akurat ta na
        sprzedaz alkoholu to cos raczej normalnego w swiecie.
    • Gość: wikarynet Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem IP: *.kuzniki.net 14.03.08, 18:18
      Sąsiad walcz!!!!
    • Gość: stefan Piwny Drzymała IP: *.wroclaw.mm.pl 14.03.08, 19:35
      no i mamy pierwszego buntownika , z urzędikami wojna wydaje się
      przgrana , ale nie do końca warto pokazać mieszkańcom Wrocławia , że
      z bezrawiem urzędników działających w imię prawa można wygrywć .
      Są w tym mieście przykłady takich wygranych , przedszkola , sklepy
      itd.
      Przypomnę : urzędy i urzędnicy są po to aby nam służyć odwrotnie do
      służby zdrowia , która jest po to aby nas leczyć , a nie służyć .
      Oby w Polsce kiedyś było normalnie ...
      ps
      słyszałem gdzieś , że nowy rząd zniesie wiele różnych koncesji , coś
      znieśli poza wieeeelkimi jajami na święta ?
      • real_mr_pope Re: Piwny Drzymała 17.03.08, 00:51
        > ale nie do końca warto pokazać mieszkańcom Wrocławia , że
        > z bezrawiem urzędników działających w imię prawa można wygrywć .

        Co to jest 'bezprawie urzędników działających w imię prawa'? Sugerujesz by
        urzędnicy nie stosowali się do przepisów prawa i orzekali wg własnego
        widzimisię? Znaczy tak w zależności od ich humoru mieliby rozstrzygać
        przedłożone im sprawy? Zabawne. Jestem przekonany, że gdyby załatwienie Twoich
        problemów zależało od nastroju urzędnika, to wkurzałbyś, że nie stosuje się do
        prawa.

        > Przypomnę : urzędy i urzędnicy są po to aby nam służyć

        Bzdura. Urzędy i urzędnicy są od tego by stosować prawo, kiepskie lub nie, ale
        jednak prawo. A nie od tego by służyć partykularnym interesom jednostki. Wyobraź
        sobie, że interesy prawne petentów bywają ze sobą sprzeczne. Komu urzędnik ma
        wtedy 'służyć'? Temu, który więcej zapłaci czy jak? A gdyby tak naginać przepisy
        dla Bossa z Kasą? Przyklaśniesz, że dla jednostki urzędnicy omijają prawo?
        • mulla_komar Re: Piwny Drzymała 18.03.08, 09:50
          > Co to jest 'bezprawie urzędników działających w imię prawa'?

          Jest to wykorzystywanie uprawnien w celu zatrucia zycia jednostce (np. jak w
          przypadku Kluski).

          > Bzdura. Urzędy i urzędnicy są od tego by stosować prawo, kiepskie lub nie, ale
          > jednak prawo. A nie od tego by służyć partykularnym interesom jednostki. Wyobra
          > ź
          > sobie, że interesy prawne petentów bywają ze sobą sprzeczne. Komu urzędnik ma
          > wtedy 'służyć'? Temu, który więcej zapłaci czy jak? A gdyby tak naginać przepis
          > y
          > dla Bossa z Kasą? Przyklaśniesz, że dla jednostki urzędnicy omijają prawo?

          Urzednik w Polsce byc moze. Normalnie urzednik tlumaczy sie na civil servant.
          Sluzba cywilna jest po to zeby nam sluzyc, urzednik ma nam pomagac w zrozumieniu
          i stosowaniu prawa. Prawo jest po to zeby zapewnic nam bezpieczenstwo i ulatwic
          nam zycie, a nie po to zeby je utrudniac. To prawo zostalo stworzone dla nas a
          nie my dla prawa. Urzednik jest oplacany z naszej kieszeni i powinien nam
          doradzac i pomagac a nie szukac kruczkow prawnych zeby nas upupic.
          • Gość: BKR Szkoda czasu na tłumaczenie urzędniczemujełopowi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 12:37
            Takie rozumienie roli urzędnika może mieć tylko urzędas - bezmózg przychodzący do biura by komplikować życie innym w celu łatwiejszego pozyskiwania łapówkodawców. Koncesje, certyfikaty itp to źródło dodatkowych nieopodatkowanych dochodów i żaden urzędas z tego bez przymusu nie zrezygnuje!
          • real_mr_pope Re: Piwny Drzymała 18.03.08, 12:49
            > Jest to wykorzystywanie uprawnien w celu zatrucia zycia jednostce
            > (np. jak w przypadku Kluski).

            A to wszystko ok, w tym przypadku tutaj tego nie ma. Nie ma obowiązku przyznawać
            zezwolenia na obrót alkoholem każdemu kto się o to stara.

            > Urzednik w Polsce byc moze. Normalnie urzednik tlumaczy sie na
            > civil servant.

            Nie normalnie tylko na angielski. Bądź łaskaw pozostawić angielski dla krajów
            anglo- lub dwujęzycznych a my mówmy po polsku, ok?

            > Sluzba cywilna jest po to zeby nam sluzyc, urzednik ma nam pomagac
            > w zrozumieniu i stosowaniu prawa.

            Służyć może pies albo niewolnik, a urzędy i urzędnicy są od wykonywania prawa.
            Zresztą nie każdy urząd jest dla ludzi z ulicy, jest cała kategoria urzędów
            pomocniczych, których kompetencje zamykają się na organizowaniu pracy innym
            urzędnikom. Jak zwykle postawa roszczeniowa.

            > To prawo zostalo stworzone dla nas a nie my dla prawa.

            Nie, prawo zostało stworzone dla zorganizowania i usystematyzowania elementów
            współżycia społecznego. Zresztą wyobraź sobie, że interesy dwóch stron mogą być
            ze sobą sprzeczne i żadna ze stron nie należy do administracji publicznej. Co ma
            zrobić urzędnik? Powiesić się?

            > Urzednik jest oplacany z naszej kieszeni i powinien nam
            > doradzac i pomagac a nie szukac kruczkow prawnych zeby nas upupic.

            Żeby nie przyznać zezwolenia na obrót alkoholem nie trzeba szukać kruczków
            prawnych. W ustawie napisane jest wprost, że sprzedający musi posiadać tytuł
            prawny do lokalu. Gość z artykułu go nie ma, urzędnik nie ma więc prawa wydać mu
            zezwolenia. Koniec, kropka.


            • mulla_komar Re: Piwny Drzymała 18.03.08, 13:01
              > A to wszystko ok, w tym przypadku tutaj tego nie ma. Nie ma obowiązku przyznawa
              > ć
              > zezwolenia na obrót alkoholem każdemu kto się o to stara.

              Wogole nie ma przymusu wydawania zadnych zezwolen.
              Dlatego urzednik nie powinien decydowac o tym co obywatele moga a czego nie.

              > Nie normalnie tylko na angielski. Bądź łaskaw pozostawić angielski dla krajów
              > anglo- lub dwujęzycznych a my mówmy po polsku, ok?

              Ok. Ale chodzi o zasady. Urzednik nie istnieje sam dla siebie.

              > Służyć może pies albo niewolnik, a urzędy i urzędnicy są od wykonywania prawa.
              > Zresztą nie każdy urząd jest dla ludzi z ulicy, jest cała kategoria urzędów
              > pomocniczych, których kompetencje zamykają się na organizowaniu pracy innym
              > urzędnikom. Jak zwykle postawa roszczeniowa.

              Masz bardzo dziwne poczucie sluzby. Chyba rzeczywiscie jestes urzednikiem.
              Sluzyc moze tez sluzacy, moze kelner. Moze sluzyc pracownik (swoja praca - ja
              sluze moim klientom moja wiedza i umiejetnosciami). Sluzba to udostepnianie
              komus swoich umiejetnosci aby temu komus pomoc. Nie wiem dlaczego kazdy urzednik
              musi zaraz leczyc swoje kompleksy utrudniajac ludziom zycie swoim postepowaniem
              (bo nie ma obowiazku wydawania zezwolen).

              > Nie, prawo zostało stworzone dla zorganizowania i usystematyzowania elementów
              > współżycia społecznego. Zresztą wyobraź sobie, że interesy dwóch stron mogą być
              > ze sobą sprzeczne i żadna ze stron nie należy do administracji publicznej. Co m
              > a
              > zrobić urzędnik? Powiesić się?

              A spoleczenstwo to kto? Nie filozofuj. Po to czlowiek tworzy pewne struktury
              zeby ulatwic sobie zycie, a nie po to zeby urzednik nim pomiatal. I urzednik ma
              sluzyc obywatelowi, jesli tego nie rozumie... a niech sie wiesza.

              > Żeby nie przyznać zezwolenia na obrót alkoholem nie trzeba szukać kruczków
              > prawnych. W ustawie napisane jest wprost, że sprzedający musi posiadać tytuł
              > prawny do lokalu. Gość z artykułu go nie ma, urzędnik nie ma więc prawa wydać m
              > u
              > zezwolenia. Koniec, kropka.

              A dlaczego nie posiada? Bo inny urzednik nie chce mu go wydac. Czlowiek wpada w
              tryby machiny urzedniczej. W normalnym kraju to nie powinien byc problem faceta
              ze jest taki balagan w biurokracji. Niech sobie to urzednicy sami rozwiaza a nie
              utrudniaja gosciowi zycia.
              • real_mr_pope Re: Piwny Drzymała 18.03.08, 13:51
                > Wogole nie ma przymusu wydawania zadnych zezwolen.
                > Dlatego urzednik nie powinien decydowac o tym co obywatele moga a
                > czego nie.

                W kwestii rozwiązania idealnego jestem skłonny się z Tobą zgodzić: nie urzędnik
                powinien decydować co mogą robić. Ale mamy obecnie sytuację taką, że urzędnik
                związany jest przepisami prawa a facet z Zodiaka częstuje alkoholem w lokalu do
                którego nie ma żadnego tytułu własności. Tak jakby sąsiad przyszedł do Ciebie i
                u Ciebie otworzył bar.

                > Masz bardzo dziwne poczucie sluzby. Chyba rzeczywiscie jestes
                > urzednikiem.

                Nie, nie jestem urzędnikiem. Ale to nie ma najmniejszego znaczenia przy mojej
                ocenie zadań administracji publicznej.

                > A spoleczenstwo to kto? Nie filozofuj. Po to czlowiek tworzy pewne
                > struktury zeby ulatwic sobie zycie, a nie po to zeby urzednik nim
                > pomiatal. I urzednik ma sluzyc obywatelowi, jesli tego nie
                > rozumie... a niech sie wiesza.

                Nie odpowiedziałeś na pytanie. Powtórzę: co ma zrobić urzędnik w sytuacji w
                której interesy dwóch petentów są ze sobą sprzeczne? Któremu z nich ma służyć i
                na którego korzyść ma orzekać?

                > A dlaczego nie posiada? Bo inny urzednik nie chce mu go wydac.

                Zatem jest to problem z urzędnikiem decydującym o najmie lokalu a nie z
                urzędnikiem decydującym o wydaniu zezwolenia na obrót alkoholem. Ten pierwszy
                jest w sposób wyraźny związany z decyzją drugiego urzędnika. Nie może wystawić
                bo gość nie ma tytułu własności do lokalu, nie jego wina, że inny urzędnik nie
                chciał nająć powierzchni panu z Zodiaka.

                > W normalnym kraju to nie powinien byc problem faceta ze jest taki
                > balagan w biurokracji.

                W kilku krajach UE, w tym tak hołubionej jako wzór rozwoju cywilizacyjnego
                Wielkiej Brytanii, też istnieje instytucja zezwolenia na alkohol (czy raczej
                licencja). I też zezwolenie/licencja obwarowana jest określonymi warunkami.
                Byłby to kraj nienormalny?
                • mulla_komar Re: Piwny Drzymała 18.03.08, 14:49
                  > W kwestii rozwiązania idealnego jestem skłonny się z Tobą zgodzić: nie urzędnik
                  > powinien decydować co mogą robić. Ale mamy obecnie sytuację taką, że urzędnik
                  > związany jest przepisami prawa a facet z Zodiaka częstuje alkoholem w lokalu do
                  > którego nie ma żadnego tytułu własności. Tak jakby sąsiad przyszedł do Ciebie i
                  > u Ciebie otworzył bar.

                  Ale nie o to chodzi. Jasne, urzednik jest zwiazany przepisami, inny urzednik,
                  jest zwiazany przepisami, jeszcze inny tez. Jeden nie wyda decyzji bo potrzebuje
                  najpierw decyzje drugiego, a tamten nie wyda bo trzeci potrzebuje papierek od
                  pierwszego. Znam ten system bo praktykowalem w administracji publicznej swego czasu.
                  Jesli krytykuje 'urzedasow' to tych, ktorzy takie prawo i przepisy tworza. Jakby
                  nie bylo minster tez jest urzednikiem panstwowym.

                  > Nie odpowiedziałeś na pytanie. Powtórzę: co ma zrobić urzędnik w sytuacji w
                  > której interesy dwóch petentów są ze sobą sprzeczne? Któremu z nich ma służyć i
                  > na którego korzyść ma orzekać?

                  Wogole nie powinien orzekac. Nie wiem o jaka sytuacje pytasz, generalnie ludzie
                  powinni sami rozwiazywac takie kwestie.

                  > W kilku krajach UE, w tym tak hołubionej jako wzór rozwoju cywilizacyjnego
                  > Wielkiej Brytanii, też istnieje instytucja zezwolenia na alkohol (czy raczej
                  > licencja). I też zezwolenie/licencja obwarowana jest określonymi warunkami.
                  > Byłby to kraj nienormalny?

                  Jeszcze mi sie nie zdarzylo wpasc w biurokratyczny kociol w Wlk. Brytanii.
                  Natomiast biurokracja tez jest tutaj rozrosnieta do granic absurdu.
                  Czy bylby to kraj nienormalny zalezaloby od drogi jaka trzeba przejsc zeby taka
                  koncesje otrzymac.
        • Gość: nkab Re: Piwny Drzymała IP: *.toya.net.pl 18.03.08, 09:52
          No tak. Ale czy chciałbyś prowadzić sklep
          odzieżowy, w którym jest zakaz sprzedawania
          odzieży, bo jakis urzędas uznał, że stringi
          nie są odzieżą?

          Bar to bar. Musi być w nim piwo.

          Andrzej.
          • real_mr_pope Re: Piwny Drzymała 18.03.08, 12:50
            > No tak. Ale czy chciałbyś prowadzić sklep
            > odzieżowy, w którym jest zakaz sprzedawania
            > odzieży, bo jakis urzędas uznał, że stringi
            > nie są odzieżą?

            Na sprzedaż odzieży nie ma zezwolenia, na obrót alkoholem jest. Można dyskutować
            nad sensem istnienia instytucji zezwoleń, ale nie mieć pretensji do urzędnika,
            że tego zezwolenia nie udzielił.

            > Bar to bar. Musi być w nim piwo.

            Zatem niech facet zamknie bar. Czy też jeśli ja bar otworzę to z miejsca mam
            otrzymać zezwolenie?
            • mulla_komar Re: Piwny Drzymała 18.03.08, 13:19
              No wlasnie, to jest typowa urzednicza odpowiedz.

              Ja tez taka otrzymalem - urzednik wymagal od mojej narzecoznej zezwolenia jej
              panstwa na wyjscie za maz. Poniewaz moja zona pochodzi z kraju wolnego, w ktorym
              obywatel sam za siebie decyduje, jej panstwo takich zezwolen nie wydaje.
              Odpowiedz urzednika byla, to niech sie pan nie zeni (druga, niech pan sie ozeni
              w innym kraju).
              Miesiac mialem z glowy, sam musialem poczytac ustawy, kontaktowac sie z
              amabasada, urzedem cywilnym itd. itp.

              Ty masz typowe podejscie urzedasa. Jak mial bar a teraz juz nie ma koncesji to
              niech zamknie bar. Zycie i wola czlowieka cie nie obchodzi. Urzenik odfajkowal
              zadanie i umywa rece.
              • real_mr_pope Re: Piwny Drzymała 18.03.08, 13:58
                > Ty masz typowe podejscie urzedasa.

                A Ty masz typowe podejście obywatela, który wymaga od urzędników stosowania
                prawa a sam to prawo ma głęboko w dupie. Czy Ci się to podoba, czy nie, urzędnik
                jest obowiązany podejmować decyzje w granicach prawa a nie wg własnego
                widzimisię. Szczerze wątpię by spodobałby Ci się kraj, w którym prawo mówi
                jedno, a urzędnik robi zupełnie coś innego.

                > Zycie i wola czlowieka cie nie obchodzi. Urzenik odfajkowal
                > zadanie i umywa rece.

                Nie, nie obchodzi mnie życie i wola człowieka. Mam swoje problemy i nie domagam
                się by za mnie rozwiązywał je jakiś urzędnik. Sam biorę sprawy w swoje ręce.
                Miał bar, nie ma baru. Na jednym interesie życie się nie kończy. Jeśli pan z
                Zodiaka tego nie wie, to naprawdę nie jest winą urzędnika, że nikt tego pana nie
                nauczył funkcjonować w oderwaniu od urzędniczego cycka.

                • mulla_komar Re: Piwny Drzymała 18.03.08, 16:38
                  Sluchaj, jesli prowadzisz jakas dzialanosc i nagle okazuje sie ze z powodu
                  decyzji urzednika, badz zmiany prawa zabroniono ci (ewentualnie wprowadzono
                  utrudnienia) dzialanosci to nie jest to tylko i wylacznie twoja sprawa.

                  Jesli panstwo stworzylo pewne przeszkody to urzednik powninien pomoc w ich
                  przeskoczeniu, a nie stawiac nowe ewentualni olewac petenta.

                  Czym innym jest bankructwo z wlasnej winy a czym innym z winy urzednika. Jesli
                  tego ni wiedzisz to nie mamy juz o czym dyskutowac.
                  • real_mr_pope Re: Piwny Drzymała 18.03.08, 18:01
                    > Sluchaj, jesli prowadzisz jakas dzialanosc i nagle okazuje sie ze z
                    > powodu decyzji urzednika, badz zmiany prawa zabroniono ci
                    > (ewentualnie wprowadzono utrudnienia) dzialanosci to nie jest to
                    > tylko i wylacznie twoja sprawa.

                    Załóżmy, że mam kancelarię adwokacką albo radcowską. Państwo ułatwiło dostęp do
                    korporacji, w związku z tym na rynku jest więcej prawników, co skutkuje spadkiem
                    cen usług. Koszty jednak rosną, przez co mam mniejszy zysk. Co robię? Piszę
                    petycję do ministra by zamknął dostęp? Żądam od ORA lub OIRP utrudnień przy
                    otwieraniu kancelarii? Czy mogę liczyć na pomoc zbuntowanych obywateli, którym
                    nie podoba się, że mogę zbankrutować?

                    > Jesli panstwo stworzylo pewne przeszkody to urzednik powninien
                    > pomoc w ich przeskoczeniu, a nie stawiac nowe ewentualni olewac
                    > petenta.

                    Zgadzam się, tak być powinno jeśli problem polega na nieznajomości prawa, na
                    niekompletnym wniosku, etc. Ale nie jeśli ktoś nie spełnia wymagań by otrzymać
                    zezwolenie. Nie powinno być tak, że urzędnik wydaje zezwolenie komuś, kto wbrew
                    przepisom ustawy nie posiada tytułu prawnego do lokalu w którym miałby
                    sprzedawać piwo. Takie zachowanie otwiera pola do nadużyć i jest bardziej
                    korupcjogenne niż sam system zezwoleń.

                    > Czym innym jest bankructwo z wlasnej winy a czym innym z winy
                    > urzednika.

                    Ten pan nie zbankrutował.
                    • mulla_komar Re: Piwny Drzymała 18.03.08, 18:59
                      > Załóżmy, że mam kancelarię adwokacką albo radcowską. Państwo ułatwiło dostęp do
                      > korporacji, w związku z tym na rynku jest więcej prawników, co skutkuje spadkie
                      > m
                      > cen usług. Koszty jednak rosną, przez co mam mniejszy zysk. Co robię? Piszę
                      > petycję do ministra by zamknął dostęp? Żądam od ORA lub OIRP utrudnień przy
                      > otwieraniu kancelarii? Czy mogę liczyć na pomoc zbuntowanych obywateli, którym
                      > nie podoba się, że mogę zbankrutować?

                      Zly przyklad. Gosciu mial koncesje i obietnice jej przedluzenia. To sie nie
                      stalo. Wiec zaloz w swoim przykladzie ze panstwo nagle zabrania ci prowadzic
                      kancelarie..

                      > Zgadzam się, tak być powinno jeśli problem polega na nieznajomości prawa, na
                      > niekompletnym wniosku, etc. Ale nie jeśli ktoś nie spełnia wymagań by otrzymać
                      > zezwolenie. Nie powinno być tak, że urzędnik wydaje zezwolenie komuś, kto wbrew
                      > przepisom ustawy nie posiada tytułu prawnego do lokalu w którym miałby
                      > sprzedawać piwo. Takie zachowanie otwiera pola do nadużyć i jest bardziej
                      > korupcjogenne niż sam system zezwoleń.

                      Ale to nie jest wina goscia, ze iny urzednik zawalil. Nie kazdy musi byc
                      prawnikiem, od tego sa urzednicy zeby ludziom pomagac zalatwic pewne sprawy. A
                      nie odfajkowac kolejnego petenta.
                      • Gość: ja Re: Piwny Drzymała IP: 82.194.62.* 18.03.08, 19:08
                        Dzieki panowie...to mi sie podoba, bardzo kulturalna wymiana pogladow. Az sie
                        chcialo czytac, oby wiecej takich logicznych dysksji na fora. pozdrawiam
                      • real_mr_pope Re: Piwny Drzymała 18.03.08, 21:21
                        > Zly przyklad. Gosciu mial koncesje i obietnice jej przedluzenia. To
                        > sie nie stalo. Wiec zaloz w swoim przykladzie ze panstwo nagle
                        > zabrania ci prowadzic kancelarie..

                        Pan z Zodiaka nie miał obietnicy przedłużenia koncesji czy zezwolenia tylko
                        obietnicę przedłużenia umowy najmu. Odmawiając jej uniemożliwili otrzymania
                        zezwolenia na sprzedaż piwa. Rzucili kłodę pod nogi. Nie przymierzając tak jak
                        państwo otwierając korporacje rzucili kłody pod nogi prawników. To jaka to kłoda
                        to inna sprawa. A przecież ten pan ma także tzw. kuchnię tradycyjną, kawę i
                        herbatę jak się reklamuje. Zatem możliwość zarobkowania pozostała, tyle, że
                        ograniczona.

                        > Ale to nie jest wina goscia, ze iny urzednik zawalil.

                        Nie jest. Ale nie jest winą urzędnika, że gość nie ma umowy najmu. Przepisy są w
                        tym względzie dość jasno sformułowane: musi być jakiś tytuł prawny do lokalu.
                        Nie ma, nie może dostać zezwolenia. Urzędnik, który by tego zezwolenia udzielił
                        mógłby ponieść odpowiedzialność dyscyplinarną.

                        > Nie kazdy musi byc prawnikiem, od tego sa urzednicy zeby ludziom
                        > pomagac zalatwic pewne sprawy. A nie odfajkowac kolejnego petenta.

                        Jestem przekonany, że pan z Zodiaka doskonale zna ustawę o wychowaniu w
                        trzeźwości. Ma praktykę w korzystaniu z niej, występował o zezwolenia już
                        wcześniej. Musiał wiedzieć o tym, że bez prawa do lokalu nie będzie mógł
                        handlować piwem. Zatem mówienie w jego przypadku o konieczności pomocy w
                        załatwianiu spraw jest niezasadne. Chyba, że ktoś oczekuje, że każdy urzędnik
                        będzie od wszystkiego i jednocześnie będzie zajmował się umowami najmu oraz
                        wydawaniem zezwoleń. Wtedy jednak będzie pole dla korupcji a tego chyba nikt nie
                        chce.
            • awitold Re: Piwny Drzymała 18.03.08, 21:43
              Hej, jak to nie ma koncesji na sprzedaż odzieży? Toż to horrendalne
              niedopatrzenie, policzmy, ile budżet na tym traci! Koncesje
              wprowadzić, złodziei handlujących ot, tak sobie, pozamykać, niech
              płacą albo idą z torbami. Albo wiecie co? Mam pomysł. Wprowadźmy
              jedną koncesję na wszystko, taką dla każdego, powiedzmy za 1000pln
              miesięcznie. Będziemy najbogatszym krajem na świecie!
              • real_mr_pope Re: Piwny Drzymała 19.03.08, 09:07
                Hmm.. I jaki jest sens tego posta?
    • Gość: jokajan Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.03.08, 20:01
      Trzymamy kciuki!!!
    • Gość: pryszcz Re: Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem IP: *.e-wro.net.pl 14.03.08, 20:30
      koncesja koncesją, ale faceta nieźle załatwili, to wygląda jak
      urzędnicze zmuszenie do bankructwa i zwolnienia lokalu dla kogoś,
      kto pewnie już na niego czeka. powinien się zwrócić do RPO.
      • rk111 Re: Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem 14.03.08, 20:59
        Czegoś tu nie rozumiem ten Pan chce przedłużyć wynajem czy wykupić
        lokal za symboliczną złotówkę?
        • robak_wroc Re: Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem 15.03.08, 16:21
          chce przeduzyc/wznowic koncesje, ale umowa najmu mu minela (pomimo, ze dalej
          naliczaja a on placi czynsz). nie ma jednak mozliwosci odnowienia koncesji, bez
          posiadania prawa (na pismie) do używania/wlasnosci lokalu, co uniemozliwia mu
          wystapienie o koncesje. tak to rozumiem po tym co tu zostalo napisane.
      • real_mr_pope Re: Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem 17.03.08, 01:01
        A dlaczego miałby się zwracać do RPO? Jeśli ten facet jest normalny to powinien
        normalnie funkcjonować w obrocie gospodarczym. Miasto nie ma obowiązku
        przedłużać mu umowy najmu, chyba, że istnieje przepis, na podstawie którego
        właściciel baru otrzymał lokal w dożywotnią dzierżawę lub dozywotnio go najął. A
        jeśli czeka ktoś lepszy to normalne chyba, nie? Zwykle obywatele mają pretensje,
        że miasta wyzbywają się mienia komunalnego po niższych cenach jeśli chodzi o
        bogatych. A tu widzę na odwrót.
        • mulla_komar Re: Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem 18.03.08, 09:58
          Sa tez pewne przepisy, mowiace o tym (przynajmniej w umowach miedzy normalnymi
          podmiotami) ze jesli w odpowienim terminie nie potwierdzono na pismie ze umowa
          bedzie zakonczona w umowionym dniu, to automatycznie jest przedluzana na dany
          okres. Zapewne miasta to nie dotyczny. Urzedasy zawsze ponad prawem.

          Dlatego wlasnie powinien sie zwrocic do RPO
          • Gość: fred Re: Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.08, 10:34
            mulla_komar napisał:

            > Sa tez pewne przepisy, mowiace o tym (przynajmniej w umowach miedzy normalnymi
            > podmiotami) ze jesli w odpowienim terminie nie potwierdzono na pismie ze umowa
            > bedzie zakonczona w umowionym dniu, to automatycznie jest przedluzana na dany
            > okres. Zapewne miasta to nie dotyczny. Urzedasy zawsze ponad prawem.

            trochę konsekwencji, jeśli przepisy to nie w umowach. Zresztą w polskim
            prawodawstwie jest tylko jeden przypadek automatycznego przedłużania umowy jeśli
            nie wypowiemy kończącej się i dotyczy polis OC komunikacyjnego. Kiedy umowa
            wygasa to wygasa, nie powoduje to "samoodnawiania". Zresztą taki zapis w umowie
            mógłby zostać zaskarżony jako nieuczciwa praktyka przez UOKiK. A zezwolenia na
            sprzedaż alkoholu są praktycznnie w każdym cywilizowanym kraju, również w mekce
            wolności - USA.
            A że urzędnicy to służba cywilna nnie oznacza, że mają służyć, bo mówimy również
            służba zdrowia, służba wojskowa, służby specjalne. Czy wszystkie te służby są by
            służyć obywatelowi? Nie, one nie są dla obywatela, one są by wypełniać zadania
            państwa

            www.cwiczzmaluszkiem.pl/gallery_view.php?type=photo&page=18&id=2867&from=gallery
            • mulla_komar Re: Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem 18.03.08, 11:00
              > A że urzędnicy to służba cywilna nnie oznacza, że mają służyć, bo mówimy równie
              > ż
              > służba zdrowia, służba wojskowa, służby specjalne. Czy wszystkie te służby są b
              > y
              > służyć obywatelowi? Nie, one nie są dla obywatela, one są by wypełniać zadania
              > państwa

              Oczywiscie ze sa po to zeby sluzyc obywatelowi. Panstwo tez jest po to zeby
              sluzyc obywatelowi, a nie po to zeby obywatel sluzyl panstwu.

              Co do koncesji, w Iranie, Arabii Saudyjskiej, Syrii i wielu innych krajach
              wogole nie wolno sprzedawac alkoholu.
              • real_mr_pope Re: Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem 18.03.08, 12:58
                > Oczywiscie ze sa po to zeby sluzyc obywatelowi. Panstwo tez jest po to zeby
                > sluzyc obywatelowi, a nie po to zeby obywatel sluzyl panstwu.

                Jasne. I obywatel nie ma w ogóle żadnych obowiązków a wymaganie od niego by
                przestrzegał prawa do fikcja.
                • mulla_komar Re: Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem 18.03.08, 13:07
                  Przeciez przestrzega. Nie sprzedaja alkoholu. To wlasnie urzednikow wkurza, ze
                  udalo mu sie znalesc rozwiazanie. Stad nekanie goscia.
                  • real_mr_pope Re: Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem 18.03.08, 14:08
                    > Przeciez przestrzega. Nie sprzedaja alkoholu.

                    Nie przestrzega. Podawanie alkoholu bez zezwolenia też jest karalne.

                    "Art. 43. 1. Kto sprzedaje lub podaje napoje alkoholowe w wypadkach, kiedy jest
                    to zabronione, albo bez wymaganego zezwolenia lub wbrew jego warunkom,
                    podlega grzywnie."

                    • Gość: kasrud Re: Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.08, 15:37
                      Jeśli już jesteś taki mądry i rzucasz artykułami to dokładnie przeczytaj, a
                      wtedy dowiesz się kiedy podawanie jest zabronione.
                      Z twojego myślenia wynika, że jak żonie podasz lampkę wina do obiadu to też
                      powinni Cię za to zamknąć. A chyba tak nie jest.

                      Poza tym ten człowiek miał obiecane od państwa(było to medialnie ogłoszone przez
                      władze miasta), że jeśli po powodzi odbuduje, doszczętnie zrujnowany lokal,
                      który zresztą był jego i miał w nim koncesję będzie mógł go wykupić na własność
                      i spokojnie dalej w nim funkcjonować.To, że częstuje to nie znaczy że wymiguje
                      się od US wręcz odwrotnie nigdzie tego nie może odliczyć i to są straty .A jeśli
                      tylko by dostał koncesję z miłą chęcią by za nią płacił.
                      • real_mr_pope Re: Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem 18.03.08, 18:14
                        > Jeśli już jesteś taki mądry i rzucasz artykułami to dokładnie
                        > przeczytaj, a wtedy dowiesz się kiedy podawanie jest zabronione.

                        Biorąc pod uwagę Twój przykład z żoną sam nie wiesz kiedy jest zabronione:)

                        > Z twojego myślenia wynika, że jak żonie podasz lampkę wina do
                        > obiadu to też powinni Cię za to zamknąć.

                        Nie, to akurat Twój pomysł, zwłaszcza ten fragment z zamknięciem (jesteś
                        bardziej restrykcyjny niż ustawa o wychowaniu w trzeźwości, tam grozi tylko
                        grzywna). Mój pomysł zaś jest taki, że pan z Zodiaka jest przedsiębiorcą i
                        dlatego obejmuje go ten zakaz. Chcesz na ten temat podyskutować i udowodnić mi,
                        że ten pan nie jest przedsiębiorcą a podawanie przez niego alkoholu to jak
                        częstowanie winem żony?

                        > Poza tym ten człowiek miał obiecane od państwa(...)

                        I w takim razie pretensje do tej osoby, która wbrew obietnicy i gwarancji nie
                        przedłużyła z tym człowiekiem umowy najmu. A nie pretensje do urzędnika, który
                        zgodnie z przepisami nie udzielił mu zezwolenia. Czy to naprawdę tak trudno
                        pojąć, że ten pan nie spełnia wymogów do sprzedaży i podawania alkoholu?

                        > To, że częstuje to nie znaczy że wymiguje się od US wręcz odwrotnie
                        > nigdzie tego nie może odliczyć i to są straty

                        Straty? Zamiast 22% VAT płaci tylko 7%, ceny nie spadły. To co traci przez
                        niemożliwość rozliczenia piwa w kosztach odzyskuje z oszczędzania na VAT.
                        • Gość: kasrud Re: Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.08, 21:17
                          tylko gdzie jest to napisane że przedsiębiorca ma zakaz częstowania alkoholem
                          proszę mi to pokazać.
                          Art. 14. 1. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów alkoholowych:

                          1) na terenie szkół oraz innych zakładów i placówek oświatowo-wychowawczych,
                          opiekuńczych i domów studenckich,

                          2) na terenie zakładów pracy oraz miejsc zbiorowego żywienia pracowników,

                          3) w miejscach i czasie masowych zgromadzeń,

                          4) w środkach i obiektach komunikacji publicznej,

                          6) w obiektach zajmowanych przez organy wojskowe i spraw wewnętrznych, jak
                          również w rejonie obiektów koszarowych i zakwaterowania przejściowego jednostek
                          wojskowych.

                          2a. Zabrania się spożywania napojów alkoholowych na ulicach, placach i w
                          parkach, z wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia na miejscu, w
                          punktach sprzedaży tych napojów.

                          3. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów zawierających więcej
                          niż 18% alkoholu w ośrodkach szkoleniowych.

                          4. Zabrania się sprzedaży i podawania napojów zawierających więcej niż 18%
                          alkoholu w domach wypoczynkowych.

                          5. Sprzedaż, podawanie i spożywanie napojów zawierających więcej niż 4,5%
                          alkoholu może się odbywać na imprezach na otwartym powietrzu tylko za
                          zezwoleniem i tylko w miejscach do tego wyznaczonych.

                          6. W innych nie wymienionych miejscach, obiektach lub na określonych obszarach
                          gminy, ze względu na ich charakter, rada gminy może wprowadzić czasowy lub stały
                          zakaz sprzedaży, podawania, spożywania oraz wnoszenia napojów alkoholowych.

                          Jak widać w ustawie nie ma takiego zakazu,a jeśli go nie ma to nie ma tez
                          podstaw do karania.(jakiegokolwiek niekoniecznie aresztowania)
                          • real_mr_pope Re: Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem 19.03.08, 09:07
                            > tylko gdzie jest to napisane że przedsiębiorca ma zakaz częstowania
                            > alkoholem proszę mi to pokazać.

                            Art. 43. 1. Kto sprzedaje lub PODAJE napoje alkoholowe w wypadkach, kiedy jest
                            to zabronione, albo BEZ WYMAGANEGO ZEZWOLENIA lub wbrew jego warunkom, podlega
                            grzywnie.
                            • Gość: kasrud Re: Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.08, 10:52
                              Ten pan jednak nie sprzedaje a częstuje alkoholem, a podawanie jest zabronione
                              tylko wtedy jak wyżej w ustawie.

                              co do urzędników to zgadzam się na pewno jeden szary człowiek nie zawinił ale
                              sprawa była niejednokrotnie w sadzie i to jest chyba wystarczająca instytucja,
                              która dogłębnie powinna się tym zająć.
                              Niestety wszystko po łebkach bez wnikania w problem.
                              To w takim razie KTO? ma się tym zająć i to załatwić jak nie ludzie do kogo ma
                              ten pan się zwrócić do prezydenta Stanów zjednoczonych czy Pana Boga?

                              I na koniec jak lokal z ponad 30 letnią tradycją ma nagle zarobić na sprzedaży
                              kawy ? to nie bar mleczny!
                              • real_mr_pope Re: Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem 19.03.08, 11:10
                                > Ten pan jednak nie sprzedaje a częstuje alkoholem, a podawanie jest
                                > zabronione tylko wtedy jak wyżej w ustawie.

                                Owszem, np. jeśli się to robi bez zezwolenia tak jak ten pan:)

                                > I na koniec jak lokal z ponad 30 letnią tradycją ma nagle zarobić na sprzedaży
                                > kawy ? to nie bar mleczny!

                                Bar istnieje w tym miejscu od 1996 roku. Jan Dworak wynajął wtedy lokal od
                                miasta, dostając na piśmie gwarancję prezydenta miasta, że będzie mógł wykupić
                                bar za symboliczną złotówkę.

                                > To w takim razie KTO? ma się tym zająć i to załatwić jak nie ludzie
                                > do kogo ma ten pan się zwrócić do prezydenta Stanów zjednoczonych
                                > czy Pana Boga?

                                A o co ma się zwracać? Do władz miasta by jednak wynajęły mu lokal, ten lokal a
                                nie żaden inny? Dla mnie to jest właśnie interesujący aspekt: miał kupić, dostał
                                pisemne gwarancje i nie kupił. Dlaczego? Miał umowę najmu, skończyła się i jej
                                nie przedłużno. Dlaczego?

          • real_mr_pope Re: Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem 18.03.08, 12:56
            > Sa tez pewne przepisy, mowiace o tym (przynajmniej w umowach miedzy
            > normalnymi podmiotami) ze jesli w odpowienim terminie nie
            > potwierdzono na pismie ze umowa bedzie zakonczona w umowionym dniu,
            > to automatycznie jest przedluzana na dany okres.

            Nie wymyślaj, nie ma takich przepisów. Jest wręcz przeciwnie: umowa okresowa
            wygasa automatycznie po okresie na który została zawarta. Umawiające się strony
            MOGĄ się tak umówić jak piszesz, ale to MOŻLIWOŚĆ a nie OBOWIĄZEK.

            > Zapewne miasta to nie dotyczny. Urzedasy zawsze ponad prawem.

            Najpierw się z prawem zapoznaj a potem używaj takich frazesów.

        • Gość: BKR Urzędas real_mr_pope! Typowy język i myślenie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 12:46
          Po co do RPO?! Strach, że przyzna rację facetowi czy odmawienie praw należnych każdemu obywatelowi w walce z biuroktatyczną głupotą urzędniczą? Z idiotycznym stosowaniem przepisów służących zbyt często do wymuszania łapówkodastwa.
    • Gość: ewa Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem IP: *.lanet.net.pl 14.03.08, 21:31
      Trzymam kciuki i jak najbardziej popieram! Bardzo zgrabna i bardzo kulturalna
      walka z idiotyzmem!!!
    • Gość: Max Panie Dworak najlepiej oskarżyć kogoś o łapówki !! IP: *.dream.net.pl 14.03.08, 21:52
      Tak swego czasu załatwił jeden gość Kazimierz K z dworca świebodzkiego byłego
      kierownika Straży Miejskiej, on stracił pracę a ten gość dalej sprzedawał
      alkohol bez zezwolenia i mało tego to pod okiem Policji prowadzi agencje
      towarzyską tzw (burdel) bo teraz w tym śmiesznym kraju tak właśnie załatwia się
      ludzi i swoje sprawy !!!
      Drugi skuteczny sposób to zrobienie z siebie konfidenta policyjnego inaczej
      donosiciela, to też Panu dadzą spokój i będziesz Pan handlował do woli !!!! a
      Policja nawet pomorze jak załatwić takiego nadgorliwego strażnika porządku !!!!
      trzymam za Pana kciuki !!!
      • Gość: ms to chyba temat zastepczy IP: *.22.54.194.sta.emit.pl 15.03.08, 07:16
        bo o aferze architektów cisza
      • sabala_1 Re: Panie Dworak najlepiej oskarżyć kogoś o łapów 18.03.08, 09:40
        kolejny sq-yn administracyjny wkrąg rozsiewa czar smrodu chamskich
        urzędasów.
    • Gość: gosc Re: Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.03.08, 09:19
      przeciez taki manewr to nic nowego. Zamawiajac browara w PRLu tez dostajesz
      jakies paluszki, ktore kosztuja 4 zlote a piwo tylko 3, czy nawet mniej. Knajpa
      oszczedza na vacie. US nic nie robi
      • Gość: max Re: Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem IP: *.generacja.pl 15.03.08, 11:43
        Dokładnie, ciekawe jakie plecy ma właścieciel, bo gdyby to
        był "szary obywatel" dawno został by zgnojony. Widocznie należy do
        bandy. Rodeo drive tez swego czasu handlowało drinami bez koncesji i
        to na dużą skalę pod samym okiem dynamicznego prezydenta.
        • Gość: plum Re: Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.03.08, 14:52
          Gość portalu: max napisał(a):

          Rodeo drive tez swego czasu handlowało drinami bez koncesji

          Skąd masz takie informacje?
          • Gość: max Re: Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem IP: *.generacja.pl 15.03.08, 21:43
            Bo czasami tam bywałem. Dostawało się osobny paragon na żarcie i
            osobny na alkohol, ze niby jesteś na imprezie zamknietej, prywatnej
            czy jakoś tam. Tak było prze kilka pierwszych miesięcy.
            • klient.3 Re: Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem 16.03.08, 04:30
              Opisujesz głupoty paragon dostajesz na jedzenie, a alkoholem cię
              częstują nie ma paragonu bo za niego niepłacisz. nie ceny, nie ma w
              kasie fiskalnejani w menu. poczęstunek odbywa sie dla klientów stąd
              warunek konsumcjijest to dowód na to ze jesteś klientem a nie
              amatorem darmowego alkoholu. Też tam byłem
            • Gość: abc Re: Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem IP: *.magma-net.pl 16.03.08, 10:06
              max ma rację

              Swojego czasu było tak, że przy wejściu dostawało się "zaproszenie", że niby
              impreza prywatna.

              Nie zauważyłam, żeby alkohol był za darmo- za każdym razem mieliśmy normalnie
              doliczony do rachunku za jedzenie.
              Więc gdzie tu mowa o darmowej konsumpcji?
              • Gość: plum Re: Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.03.08, 23:40
                Jak max ma rację, skoro jej nie ma, Rodeo miało i ma koncesję na alkohol, a max
                pisze, że bez koncesji handlowali alkoholem pod okiem prezydenta. Słusznie
                zauważasz, ze alkohol był doliczany do rachunku.
              • Gość: aut Re: Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem IP: *.adsl.inetia.pl 21.03.08, 09:46
                W tym przypadku chodziło raczej o tantiemy za puszczanie muzyki. jeśli jest to
                impreza prywatna to nie ma tantiem...
        • sabala_1 Re: Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem 18.03.08, 09:37
          Hej, hej urzędnicze gnojki, no popyszczyć dalej, a nóż łapówka jakaś
          wpadnie..............
      • real_mr_pope Re: Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem 17.03.08, 01:06
        > Knajpa oszczedza na vacie. US nic nie robi

        I ma prawo oszczędzać. Jak każdy podatnik. US nie może zmuszać podatnika by
        działał w sposób powodujący naliczenie jak największego podatku.
        • Gość: BKR Gratuluję! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 12:52
          Jednak napisałeś coś z czym mozna się zgodzić!
          • real_mr_pope Re: Gratuluję! 18.03.08, 14:10
            Mam w dupie Twoje gratulacje. Nie wymieniam uprzejmości z cwaniakami, którzy nie
            szanują prawa a najgłośniej krzyczą by prawo było przestrzegane.
            • Gość: BKR Masz prawo włożyc sobie do dupy nawet żelazko! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 14:48
              Jeżeli to nauczy cie myśleć! Jak nie to po włożeniu włącz do prądu.
              • real_mr_pope Re: Masz prawo włożyc sobie do dupy nawet żelazko 18.03.08, 15:20
                Hehe, gość niby jest bliski bankructwa, ale kasę na płacenie kolejnych grzywien
                za podawanie alkoholu bez zezwolenia ma:) I to ja mam myśleć?:)
                • Gość: BKR Na płacenie grzywien musi mieć kasę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 15:44
                  Musi płacić grzywny aż do bankructwa! Inaczej pójdzie siedzieć!
                  Tak właśnie idiotyczne przepisy koncesyjne (WSZELKIE ZEZWALAJĄCE) niszczą przedsiębiorców, którzy nie chcą ich omijać z pomocą "załatwiania" czyli najczęściej łapówkarstwa.
                  • real_mr_pope Re: Na płacenie grzywien musi mieć kasę! 18.03.08, 18:16
                    > Musi płacić grzywny aż do bankructwa! Inaczej pójdzie siedzieć!

                    Nieprawda. Najpierw masz zamianę grzywny na pracę społecznie użyteczną:)
    • indiced.spaces.live.com regalia 15.03.08, 11:05
      Koncesja na sprzedaż alkoholu, to rzeczywiście jakiś zabytek, tak jak obowiązek
      meldunku. Państwo powinno powoli już ustępować, wszak Regalia są passe...
    • Gość: do narkomanów Alkohol i papierosy to narkotyki . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.08, 14:11
      Niszczą rodziny ,zatruwają życie innym ,prowadzą do przestępstw itd. Kiedy ktoś głośno powie ,że alkohol i papierosy to po prostu narkotyki ? A Państwo na tym jeszcze zarabia . Mafia jakaś czy co ?
      • Gość: admo Re: Alkohol i papierosy to narkotyki . IP: 195.136.189.* 15.03.08, 14:48
        fajny żart, bo to żart prawda?
        • frant3 Re: Alkohol i papierosy to narkotyki . 18.03.08, 08:27
          Etanol w szczególnym ujęciu jest środkiem odurzającym o działaniu narkotycznym. Wypicie 150-250 g alkoholu etylowego może okazać się śmiertelne (...)

          Działanie etanolu w kategoriach substancji narkotycznej jest zbliżone do działania depresantów. U zdrowej, młodej osoby, która do tej pory nie spożywała alkoholu, wypicie 100 g etanolu (ok. 1/4 l wódki) powoduje już zwykle stan silnego zamroczenia - objawiający się utratą sprawności ruchowej, problemami z utrzymaniem równowagi, utratą kontroli nad własnymi emocjami. W skrajnych postaciach zamroczenie alkoholowe przejawia się czasami całkowitą utratą świadomości i zanikami pamięci.

          (...) Sporadyczne spożywanie etanolu zwykle nie powoduje uzależnienia, jednak systematyczne jego spożywanie - nawet w niewielkich ilościach - prowadzi do pełnego, fizycznego uzależnienia. Nagłe odstawienie lub zmniejszenie spożywania alkoholu powoduje wystąpienie objawów zespołu abstynencyjnego, a u ok. 5% alkoholików - majaczenia alkoholowego. Zespół uzależnienia od alkoholu (etylowego) bywa nazywany także alkoholizmem.
          Źródło: Wikipedia

          --
          ♥ Nieboska satyra

        • Gość: arm Re: Alkohol i papierosy to narkotyki . IP: *.chello.pl 18.03.08, 13:47
          Stopien uzaleznienia od papierosow jest przez specjalistow porownywany do uzaleznienia od heroiny - podobnie ciezko z tego wyjsc, i wbrew powszechnej opinii, nikotyna nie jest zwiazkiem, ktory przy uzywaniu papierosow najbardziej uzaleznia.
      • Gość: ilia Re: Alkohol i papierosy to narkotyki . IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.03.08, 09:18
        Może i szkodzą ale nie tak bardzo jak ojciec dyrektor ze swoim
        radiem. On truje na masową skalę i jak ci to tak bardzo nie
        przeszkadza.
        • Gość: BKR Państwo toleruje to z czego ma zysk! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 14:13
          1. Akcyza z papierosów i wódy.
          2. Full stanowisk w organach i administracji na walkę z narkorykami, nadto jest na kogo zwalić wsrastanie przestepczości i niewydolność policji, która ma tyle pracy - wyciąganie pięniędzy podatników na rozwój policji pod pretekstem zwalczania handlu narkotykami.
          3. Z tolerowania Rydzyka też MUSI BYC ZYSK! Inaczej już dawno by o nim zapomniano.
    • robak_wroc Re: Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem 15.03.08, 16:18
      jesli facet wystapil o wszystkie papiery, a kraj/miasto/urzedasy mu to
      utrudniaja/uniemozliwiaja, to BARDZO sie ciesze i POPIERAM takie czestowanie.
      niestety w wielu przypadkach urzedasy na cieplych posadkach maja w dupie, czy
      ktos zbankrutuje, czy nie, bo oni i tak na koniec miesiaca dostana wyplate.
      • real_mr_pope Re: Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem 17.03.08, 01:09
        I jak to zwykle bywa, dostrzeżony jest tylko jeden element systemu a pominięte
        wszystkie inne. Bo tacy jak Ty mają w dupie, że dziesiątki innych właścicieli
        knajp musieli za takie zezwolenie zapłacić, musieli bawić się w załatwianie
        tytułu prawnego do lokalu, użerać się z urzędnikami. Ale co Cię to obchodzi? Ty
        i tak dostaniesz kasę niezależnie od tego kto zbankrutuje.
        • Gość: BKR O jakim "systemie" piszesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 13:01
          O systemie idiotyzmów prawnych, których jedynym celem jest zapewnienie urzędasom lewych dochodów? Bronisz tych co "załatwili" koncesję czyli wliczają w ceny koszty "załatwienia"?!
          Na początku III RP były tylko 3 czy 4 koncesje dzisiaj ponad 200!!!
          • real_mr_pope Re: O jakim "systemie" piszesz? 18.03.08, 14:13
            > O systemie idiotyzmów prawnych, których jedynym celem jest
            > zapewnienie urzędasom lewych dochodów?

            Piszę o tym co widać i o tym czego nie widać. Przy zbitej szybie Ty widzisz
            tylko szklarza, który zarobi. A ja dostrzegam jeszcze kogoś, kto musi wydać kasę
            na naprawę szyby.

            > Bronisz tych co "załatwili" koncesję czyli wliczają w ceny koszty
            > "załatwienia"?!

            Nie. Bronię tych, którzy otrzymali zezwolenie w normalnym trybie i musieli za
            nie zapłacić.

            > Na początku III RP były tylko 3 czy 4 koncesje dzisiaj ponad 200!!!

            Znow mylisz koncesje z zezwoleniami.
    • Gość: Mariusz Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.08, 22:42
      W łape chcą kanalie i hieny. jakby się poszło z koperta to już by się było
      właścicielem tego lokalu a tak nici i naloty co chwila. I tak dalej człowiek się
      musi męczyć z sądami (skorumpowanymi).Trzymam kciuki
    • real_mr_pope Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem 17.03.08, 00:54
      Nic dziwnego, że właściciel baru nie dostał koncesji. Na obrót alkoholem
      koncesji bowiem nie ma. Jest zezwolenie. Jeśli pan ów starał się o koncesję to
      nic dziwnego, że jej nie dostał.
      • mulla_komar Re: Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem 18.03.08, 10:04
        Przeciez koncesja to inaczej zezwolenie. Popatrz do slownika jezyka polskiego.
        • real_mr_pope Re: Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem 18.03.08, 13:03
          > Przeciez koncesja to inaczej zezwolenie.

          Nie w języku prawnym.

          > Popatrz do slownika jezyka polskiego.

          Wiza to zezwolenie na wjazd. Ergo wiza to koncesja na wjazd? Zabawny jesteś.
          • Gość: BKR Trochę logiki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 13:16
            Zarówno WIZY jak i KONCESJE są podzbiorami zbioru ZEZWOLENIA.
            Czyli są różnymi formami zezwoleń.
            Zarówno wierzba jak i dąb są drzewami ale tylko ktoś wyprany z myslenia może sugerować, że wierzba to dąb!
            Ty nie jesteś zabawny - jesteś koszmarem urzedniczym.
          • mulla_komar Re: Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem 18.03.08, 13:24
            No to jaka jest roznica w jezyku prawnym?

            Slownik jezyka polskiego:

            Koncesja:
            1. «zezwolenie władz administracyjnych na prowadzenie określonej działalności
            gospodarczej»
            2. «ustępstwo na rzecz czegoś lub na czyjąś korzyść»
            • koncesyjny • koncesyjka
            • real_mr_pope Re: Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem 18.03.08, 14:23
              > No to jaka jest roznica w jezyku prawnym?

              Zezwolenia udzielane są z automatu po SPEŁNIENIU określonych przepisami wymogów
              i nie można odrzucić wniosku jeśli wnioskodawca (jak i sam wniosek) spełniają
              wszystkie warunki. W przypadku koncesji organ koncesyjny może powołać się na
              ogólne normy i decydować wg własnego spojrzenia na problem.

    • Gość: Rycerzyk Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem IP: 82.160.16.* 18.03.08, 08:12
      Ja jestem ciekaw tylko, kiedy to państwo zostanie doprowadzone do takiego stanu, że będzie z nim trzeba walczyć zbrojnie. Tak to widzę jeśli dalej będą rządzić nami nieudolne jełopy. Jeśli Polska będzie kolesiowa dalej.
    • Gość: maxymili Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem IP: 83.238.11.* 18.03.08, 09:30
      A podatek od darowizny? Jeżeli ktoś został obdarowany przez rok powiedzmy 1200
      piwami to powinien zapłacić spory podatek od tej darowizny!@
    • sabala_1 Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem 18.03.08, 09:31
      Jak zwukle w Polsce "władza" (śmundaki i inna chołota) wroga
      obywatelom. To się nigdy nie zmieni.
    • mulla_komar Zakaz palenia tez obejdziemy. 18.03.08, 09:40
      Nigdy jeszcze zadne panstwo nie uchwalilo takiego prawa, ktorego nie daloby sie
      obejsc.

      Glupie przepisy trzeba obchodzic, robic z tego panstwa i jego urzedasow
      publiczne posmiewisko.

      Tylko ze Polska nie jest panstwem prawa, i u nas mozna nawet za dzialania zgodne
      z prawem pojsc siedziec (vide casus Kluski).
    • Gość: ewer Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem IP: *.prz.rzeszow.pl 18.03.08, 10:08
      Rodaków należy rozpić - wszelkimi mozliwymi sposobami...Schetyna - kiedy zniesiesz zakaz sprzedaży alkocholu dla małolatow?....
      Mam nadzieję że któregoś dnia dopadnie tych dupków jakiś zapity gnój i mordki im obije....
    • Gość: ismellurine Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem IP: *.complex.net.pl 18.03.08, 12:03
      Od kiedy to na sprzedaż alkoholu jest potrzebna "koncesja"?
    • darino gratuluję panu pomysłu !!! 18.03.08, 13:02
      A co do koncesji, to ich istnienie jest kolejnym reliktem komuny.
      Jaki jest sens istnienia ? Wystarczy opracować dobre prawo
      regulujące funkcjonowanie takich przybytków.
      A tak co gmina, to inne przepisy. W jednym mieście dostaje się
      koncesję bez problemu, w innym trzeba czekać, aż ktoś z niej
      zrezygnuje. W jednym mieście przestrzega się odległości 100 m od
      szkół czy kościołów, w innym można otworzyć bar czy sklep zaraz
      obok. Bez ładu i składu ...
    • skrzydlate Re: Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem 18.03.08, 13:35
      a po co koncesja? żeby można było podzielić wnioskodawców na równych i
      równiejszych, innego powodu nie widze
    • Gość: mikroos Właściciel baru bez koncesji "częstuje" piwem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.08, 15:00
      Sytuacja niezwykle podobna do tej spotykanej w kawiarniach. Zamawiasz kawę, dostajesz kawę i biszkopcika. Patrzysz na paragon: cena biszkopcika to 80-90% ceny całości. Dlaczego? Bo VAT na biszkopcika to 7%, więc firmie się to bardziej opłaca :]

      A właściciela baru popieram. Niech walczy z biurwą.
    • truten.zenobi bussines we wrocku... 18.03.08, 15:26
      a to chcą doprowadzić właściciela baru do ruiny nie wyddając mu
      koncesji, a to blokują możliwosć prowadzenia działalności poprzez
      wymyslanie niekorzystnego dla własciciela posesji planu
      zagospodarowania, uniemożliwanie wiazdu na posesje itp...

      ciekawe że jedne firmy cieszą się pełnym wsparciem miasta skanska
      aquapark gant... a inne gnoi się na każdym kroku...
    • jan_sobczak1 Socjalizm rządzi w euro-kołchozie 18.03.08, 15:38
      A EU koncesji jeszcze nam doładuje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka