Gość: drummer
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.04.08, 19:57
Słaboń jeździł bojaźliwie i rozpaczliwie, przecie mało nie staranował
Jędrzejaka! Węgrzyk przynajmniej walczył,a Słaboń jedyne zagrożenie stwarzał
sobie i kolegom z drużyny.Chyba nie można całkiem skreślać Schleina,bo nie ma
go kto zastąpić.