Dodaj do ulubionych

Klima dla Pasikonika

23.04.08, 22:35
Widujemy je codziennie, wtopiły się w nasz wrocławski real -
niskopodlłogowe tramwaje Skoda 16T - flagowe krążowniki zajezdni
MPK. Ochrzczone z pompą jako Skodillac, w gwarze tramwajowych fanów
zwane Pasikonikami stały się mimowolnie kolejną ciekawą sygnaturką
Wrocka.
Pozbawione klimatyzacji częsci pasażerskiej, w warunkach upalnego
lata stają się jednak upiornie uciążliwe. Zaduch, podgrzewany
słońcem przez panoramiczne mało uchylne okna - szybko i skutecznie
jak w mikrofali staje się generatorem mieszaniny lepkiego brudu i
smrodu zupełnie nie przystającym do dystyngowanej bieli wnętrza. W
trakcie postojów wymuszonych korkami, bez otwartych drzwi - szaro-
błękitny designe rodem z Porsche - staje się termosem dla
uwięzionych w nich i kiszących się w sosie własnym ludzi .
Proponuję wezwać naszych światłych ofertowyborców z magistratu do
naprawy tej jeżdżącej (i stojącej jw.) reklamy niekompetencji ich
wyboru. Tak więc potraktujmy ten jeżdżący generator letniego smrodu
jako "wypadek przy pracy" decydentów (albowiem ten nie popełnia
błędów co nic nie robi)i:
"KLIMA DLA PASIKONIKA!" lub miedialnie poprawnie - "KLIMA DLA
SCODILLACA!" a dokładnie rzecz ujmując dla części pasażerskiej Skody
16T. Niech ożywczy duch rozsądku i wraz z nawiewem świerzości
zfinalizuje ten nabywczy epizod wrocławskiej epopei komunikacji
miejskiej z początku XXI wieku. A światłość mądrości tej decyzji
niechaj zmaterializuje się jeszcze przed tegorocznymi upałami.
PS.Zrozumiała to Warszawa i do świeżo zamówionych w bydgoskiej
Pesie "120N" ekstra zamówiono klimatyzację części pasażerskiej.
Czyli da się - trzeba tylko chcieć.
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik Wołanie na puszczy 23.04.08, 22:41
      Do niektórych ludzi, odpowiedzialnych za zarządzanie miastem, nie może dotrzeć to, że klimatyzacja w pojeździe komunikacji zbiorowej to dzisiaj rzecz oczywista. Nic na to nie poradzisz. To są po prostu typy, dla których szczytem luksusu i nowoczesności jest lampa naftowa, a wszystko ponad to jest zbędne. Oczywiście zbędne dla motłochu, bo sami mają klimatyzowane biura i limuzyny.
      • umarl_w_butach Re: Wołanie na puszczy 23.04.08, 23:30
        I właśnie klimatyzacja (a właściwie to jej brak)jest jednym z czynników powodujących, że wybieram jazdę (i stanie w korkach) własnym samochodem. Dopóki biurwy nie zrozumieją, że komunikacja zbiorowa ma być nie tylko punktualna, ale i wygodna - żadna siła nie zmusi mnie do zmiany środka transportu.
        • zeziufive Re: Wołanie na puszczy 24.04.08, 21:16
          Właśnie trafiłeś w sedno w skali mikro i makro. W skali mikro, te
          szarobłękitne termosy skutecznie odstraszają "klimatem" swojego
          wnętrza w upalne dni. A prorokując w dłuższej skali czasu, mogą one
          pomóc zejść (czyli umrzeć) komuś kto nie wytrzyma, bo motorniczemu
          nie wolno otworzyć drzwi pomiędzy przystankami a tylko one pozwalają
          na większą wymianę powietrza. Do swych funkcji użytkowej mogą Skody
          16T doliczyć jeszcze jedną - zupełnie poza zwykłym przeznaczeniem -
          ekstra chromowanej trumny.
          W skali makro, jeśli pozostawiłbyś swój pojazd wraz 24 innymi ich
          posiadaczami i zamustrował na pokład "Pasikonika", to nie zajmiecie
          nawet wszystkich miejsc siedzących tramwaju, a przyjmując
          statystycznie 2,5 m długości samochodu (drzemiącego, nie żłopiącego
          paliwa w korkach) zyskujemy za friko 100 m wolnego pasa drogi we
          Wrocku. Dla większości kierowców z tutejszego realu - to raj! Bez
          dodatkowych inwestycji, awantur przetargowych, oczekiwania ile tym
          razem będzie po terminie.
          Tak więc: "KLIMA DLA PASIKONIKA".
          • Gość: Łoś_bimbacz objaśnienie wiecznie żywe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 02:18
            A prorokując w dłuższej skali czasu, mogą one
            > pomóc zejść (czyli umrzeć) komuś kto nie wytrzyma, bo motorniczemu
            > nie wolno otworzyć drzwi pomiędzy

            Brak klimatyzacji na wyPOsażeniu tramwajów jest przejawem
            wizjonerstwa Naszych Sterników, których zazdroszczą nam wszystkie
            miasta. Niestety ta myśl i jej wybieganie w przyszłośc nie jest
            dostępna dla jednotek przeciętnych i POspólstwa. Nasze miasto kreuje
            się jako miasto dynamiczne i młode. Brak klimatyzacji gwarantuje, że
            emeryci i inne słabowite jednostki sprzeczne z promomocyjnym wzorem
            nie oddalą sie od miejsca zakwaterowania i nie będą POdważac
            lansowanego wizerunku. Turyści dostrzegą w mieście wyłacznie młode
            dynamiczne jednostki, ktorych zaduch nie POwali:)
            Słabowite jednostki, które będa igrac z promocją i odważą się na
            wyprawę pasikonikiem moga byc zweryfikowane negatywnie, co wpłynie
            odciążająco na ZUS i obniży średnią wieku mieszkanców miasta:)
    • Gość: c Re: Klima dla Pasikonika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 10:49
      > Widujemy je codziennie, wtopiły się w nasz wrocławski real -
      > niskopodlłogowe tramwaje Skoda 16T

      real? To do Korony dojeżdża tramwaj?
      • umarl_w_butach Re: Klima dla Pasikonika 25.04.08, 12:09
        Łoś - pokrętna ta Twoja logika, ale nie pozbawiona sensu. :D

        zeziufive - żebym zwolnił swoje prawie 5 m jezdni (duży samochód mam :)) - pasikoniki i inne pojazdy muszą: posiadać klimatyzację, być czyste i wolne od debili z pumeksem, muszą jeździc punktualnie oraz zapewnić szybkie i bezpieczne dotarcie w każdy punkt miasta a odległość punktu docelowego od przystanku nie może przekroczyć 500 metrów. Poza tym węzły przesiadkowe powinny gwarantować zmianę środka transportu na autobus/tramwaj/szybką kolej miejską w ciągu minimum 5 minut, a cena biletu na całą sieć powinna być tak skalkulowana, żeby bez potrzeby nie opłacało mi się nawet myśleć o odpalaniu samochodu. Dopóki powyższe postulaty co do jednego nie zostaną spełnione - stanowczo odmawiam jazdy komunikacją miejską. :)

        P.S. I niech nikt mi nie mówi, że to niemożliwe. W Oslo i paru innych miastach tramwaje dojeżdżają na osiedla położone ładnych parę metrów nad poziomem morza, a na węzłach przesiadkowych czeka się maksymalnie 3 do 4 minut. :)
        • zeziufive Re: Klima dla Pasikonika 26.04.08, 13:43
          Toteż i dlatego podnoszę tu Twój pierszy postulat: KLIMA DLA
          PASIKONIKA! Co do pozostałych - całkowicie się z Tobą również
          identyfikuję. 17 nowych niskopodłogowców może być sygnaturką
          lepszego Wrocka, choć powinny one stanić ledwie element spójniego
          systemu komunikacji miejskiej.
          Debile z pumeksem - to kolejny dowód wybryku natury której nie
          zawsze i wszystko się udaje. Cisną mi się złowieszcze deklaracje co
          bym, gdy bym tylko mógł ale nie wiele na one się tu przydadzą.
          Obserwowałem kiedyś taki wybryk natury, długie, głupie, w
          bejsbolówce: uwaliło kopyta w śwmierdzących trampkach na nowe fotele
          Pasikonika i oswiadczyło do kumpli (tak by słyszeli inni), że gotów
          jest ścierać się z każdym kto sobie tylko uważa, jedynie
          przed "psami" zmuszony byłby ustąpić. Widząc coś takiego, można
          zwątpić w sens rozwoju cywilizacji.
          • umarl_w_butach Re: Klima dla Pasikonika 26.04.08, 19:58
            Tak między nami mówiąc: nowe pojazdy obsługujące jedynie linie przecinające najściślejsze centrum miasta, w ramach propagandy sukcesu władz, to też niezły wybryk natury :)
            • zeziufive Re: Klima dla Pasikonika 26.04.08, 20:29
              Pasikoniki na wrocławskich torach to efekt transakcji wiązanej
              zasponsorowanej przez Unię. Szczegóły na burtach wagonów. Jak wieść
              gminnna niesie powołująca się na "czynniki dobrze poinformowane" te
              wagony muszą istnieć na tych liniach (magistralnie przecinających
              Wrocek w azymucie płn-płd) i nigdzie indziej. Padło na linie 6 i 7 i
              tam codziennie z charakterystycznym sapanie i vibrato (może
              dlatego "Pasikoniki") Skody 16T przepychają się przez miasto. Bardzo
              ważny też jest stan torowisk. Niskopodłogowce nie tolerują szynowego
              chłamu, a w "lepszej" cześci Europy szlaki tramwajowe są porównalne
              z gładkością stołu bilardowego. Kilka lat przed zakupem Pasikoników
              gościły we Wrocku różne niskopodłogowce wożąc za friko i
              demonstrując swoją przydatność. Pojawił się między
              innymi "Berlińczyk" czyli GT-6N. Solidna germańska konstrukcja, (po
              pokazie w Warszawie, pojawił się pomysł by go nie oddać ale rachunek
              za ten liniowy - używany przez Berlin wagon wprowadził element
              zdrowego rozsądku i GT-6N wrócił)jeżdziła tylko na trasie 24, bo w
              tym czasie tylko te torowiska dawały się do użycia dla "niskiej
              podłogi". Jak zeznał mi znajomy motorniczy, stałym elementem
              wyposażenia wagonu (doposażonym przez wrocławskie MPK) był potężny
              młot do stłukiwania ewentualnych przeszkód.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka