wielki_czarownik
27.04.08, 22:06
To ja mam takie pytanie.
Mieszkam 300 metrów od posterunku. Co widzę codziennie? Ulicę, przjeżdżające co 10 minut radiowozy i... znak "zakaz zatrzymywania się" którego chyba nikt nie przestrzega. Widzę samochody zastawiające chodnik, blokujące wyjazd z posesji i dziesiątki radiowozów ze ślepymi policjantami w środku. Widzę ciężarówki z pobliskiej budowy zawalające ulicę błotem i dzielnicowego, który tego nie widzi. Widzę żuli pijących piwo w trawie za cukiernią i policjantów kupujących w tejże cukierni pączki.
Widzę samochody pędzące 80-100 po ulicy z ograniczeniem do 40, a między nimi... radiowozy.
I tak dzień w dzień od wielu lat.
To jak ja mam ufać takiej policji?