michal_polonus
17.05.08, 08:26
Widzę, że wiele wątków poświęconych jest zachowaniom studentów podczas
juwenaliów. Oczywiście było ono dalekie od normy, ale trudno zgodzić się, że
takie rozluźnienie obyczajów jest czymś nowym w kulturze studenckiej.
Przeciwnie. Ja widzę w tym nawiązanie do kilkusetletniej historii tej instytucji.
Studenci już pierwszych uniwersytetów wykazywali się zamiłowaniem do
pijaństwa, burd, wdzięków kobiet lekkich obyczajów (domy publiczne sytowano w
pobliżu dzielnicy uniwersyteckiej itd.)
Dochodziło np. w Paryżu czy w Oxfordzie do walk między studentami a
mieszczanami, którzy zarzucali scholarom zepsucie (uwodzenie mieszczanek,
burdy, niszczenie domów mieszczańskich).
Np. "bitwa mieszczańsko-studencka" 1200 r. w Paryżu wywołana burdą w knajpie
doprowadziła do zabicia 5 studentów.
Szczególny upust żądzom i zamiłowaniom do trunków dawano przy okazji swiąt
studenckich. Zatem nihil novi sub Iove. Wystarczy poczytać teksty źródłowe.
Zatem - nie ma co sie przejmować. Wielu robiących burdy i lezących pijanymi
pod płotem wyrośnie potem na porządnych ojców rodzin.