Dodaj do ulubionych

Kamienna Góra: Skatowali trzylatka na śmierć

18.05.08, 19:31
Po takich informacjach, będąc raczej przeciwnikiem kary śmierci, głośno krzyczę: ŚMIERĆ DLA TEGO ZWYRODNIALCA! ON NIE MA PRAWA DO ŻYCIA, BO NIE JEST CZŁOWIEKIEM!
Obserwuj wątek
    • rosa_de_vratislavia Re: Kamienna Góra: Skatowali trzylatka na śmierć 18.05.08, 19:57
      jmarszal napisał:

      > Po takich informacjach, będąc raczej przeciwnikiem kary śmierci,
      głośno krzyczę
      > : ŚMIERĆ DLA TEGO ZWYRODNIALCA!

      Najłatwiej krzyczeć o śmierć.
      A Ty zawsze podchodzisz, jak ktoś leży na przystankuw kałuży moczu?
      Zawsze wołasz pogotowie? Czy może uznajesz,że ktoś jest pijany i
      idziesz dalej?
      a jak słyszysz krzyczące u sąsiadów dzień w dzień niemowlę lub
      płączące rozpaczliwie dziecko?
      Idziesz się zorientować, co się dzieje, czy uznajesz,że lepiej się
      nie wtrącać?
      • Gość: jmarszal Re: Kamienna Góra: Skatowali trzylatka na śmierć IP: *.wroclaw.mm.pl 18.05.08, 20:55
        > A Ty zawsze podchodzisz, jak ktoś leży na przystankuw kałuży moczu?
        > Zawsze wołasz pogotowie? Czy może uznajesz,że ktoś jest pijany i
        > idziesz dalej?

        Wyobraź sobie że zdarzało mi się już dzwonić po pogotowie i czekać na jego przyjazd.

        > a jak słyszysz krzyczące u sąsiadów dzień w dzień niemowlę lub
        > płączące rozpaczliwie dziecko?
        > Idziesz się zorientować, co się dzieje, czy uznajesz,że lepiej się
        > nie wtrącać?

        Akurat płaczącego dziecka u sąsiadów nigdy nie słyszałem. Nigdy! I to nie dlatego, że jestem głuchy - tylko dlatego, że mieszkam wśród normalnych ludzi, dla których klaps to już bicie dziecka, a więcej to rzecz niewyobrażalna.

        A Ty?
        • litigate Re: Kamienna Góra: Skatowali trzylatka na śmierć 21.05.08, 23:44
          > > A Ty zawsze podchodzisz, jak ktoś leży na przystankuw kałuży moczu?
          > > Zawsze wołasz pogotowie? Czy może uznajesz,że ktoś jest pijany i
          > > idziesz dalej?
          >
          > Wyobraź sobie że zdarzało mi się już dzwonić po pogotowie i czekać na jego przy
          > jazd.

          ja takze sie interesuje
          sprawdzam czy potrzebna jest pomoc czy nie
          czasem konczy sie to stekiem wyzwisk w moja strone
          ale trudno
          chyba licze ze kiedys tez mi ktos pomoze


          > > a jak słyszysz krzyczące u sąsiadów dzień w dzień niemowlę lub
          > > płączące rozpaczliwie dziecko?
          > > Idziesz się zorientować, co się dzieje, czy uznajesz,że lepiej się
          > > nie wtrącać?
          >

          mialam takich sasiadow
          na poczatku chodzilam, potem dzwonilam po policje
          niestety policja fajnie o tym mowi w tv
          realia sa gorsze
          zdarzylo mi sie juz ze udowadniam policjantom ze musza interweniowac przed 22 bo
          ich zdaniem awantury domowe przed 22 nie sa zaklocaniem porzadku publicznego i
          ani mi a ni im nic do tego
          ma szczescie mylili sie bardzo
    • wielki_czarownik Jesteś nieeuropejski! Wstyd! 18.05.08, 19:57
      Sprawcy należy się komfortowe więzienie, 3 metry kwadratowe, łóżeczko z materacem, 3 posiłki dziennie, telewizor, siłownia, prasa, radio, spacerki... Oczywiście żadnej pracy wykonywać nie musi.
      • rosa_de_vratislavia Re: Jesteś nieeuropejski! Wstyd! 18.05.08, 19:59
        wielki_czarownik napisał:

        > Sprawcy należy się komfortowe więzienie,

        Nie o tym powinna być mowa po przeczytaniu artykułu.
        Dziecko było katowane kilka dni i NIKT się nie zaniepokoił.
    • kklement Skupmy się na sprawcy. 18.05.08, 22:43
      Jasne, można snuć długie rozważania na temat sąsiadów, matki i
      współczesnego społeczeństwa, ale nic nie zmienia tego, że wszystko
      na to wskazuje, że SK..WIEL ZAKATOWAŁ MAŁE DZIECKO NA ŚMIERĆ ! Nie
      rozmywajmy jego winy zastanawiając się, kto i co mógł. Sąsiedzi nie
      są winni tego, co zrobiło to bydlę. Mogli donieść wcześniej policji,
      nie donieśli, ale to czyjaś konkretna ręka biła tego maluszka.

      I ja jak zawsze przy takiej okazji zadaję sobie pytanie: dlaczego
      nie ma kary śmierci ?! Dlaczego społeczeństwo nie ma prawa wymierzyć
      sprawiedliwości ? Nie mówię o "wychowawczej roli kary", ale o
      SPRAWIEDLIWOŚCI - o starej jak świat zasadzie, że za złe uczynki
      dostaje się po łapach. Nawet jeśli ktoś nazwie to prymitywną zemstą,
      to ja odpowiem mu: OK, niech to się nazywa zemstą - co w tym złego ?
      W tej chwili mamy do czynienia z absurdalną sytuacją, w której
      przestępców nawet najohydniejszych zbrodni postrzega się mniej lub
      bardziej jako ofiarę: systemu, biedy, państwa, społeczeństwa, złych
      rodziców, sąsiadów itd. Przestępców się chroni przed upublicznieniem
      ich personaliów i wizerunku. Zapomina się o np. cierpieniu małego
      dziecka, umierającego w męczarniach po skatowaniu przez takiego
      sk..wiela. Państwa europejskie są jak naiwna, przygłupia matka
      rozpieszczanego jedynaka, która wszystko wybaczy, a kary złagodzi i
      zawsze da kolejną szansę. Dewaluuje w straszliwym tempie poczucie
      osobistej odpowiedzialności za swoje czyny. A słuszny gniew na
      zbrodniarzy jest tępiony jako prymitywizm i niepoprawność
      polityczna.
      • Gość: Paweł Z. Re: Skupmy się na sprawcy. IP: *.as.kn.pl 18.05.08, 23:17
        Kary śmierci nie powinno być, bo człowiek nie powinien odbierać życia innemu
        człowiekowi. Dla mnie to elementarna zasada moralna.
        Człowiek jest tylko człowiekiem, a nie Panem Bogiem. W USA doliczono się w XX
        wieku grubo ponad tysiąca osób _zamordowanych_ w majestacie prawa. Można
        podejrzewać, że w rzeczywistości liczba ta jest znacznie większa.
        Poza tym zachęty do mordowania innych ludzi dziwnie często padają z ust osób,
        które mają bardzo poważnie zaburzoną empatię i zdolność identyfikacji z innymi
        ludźmi. Często dotyczy to lewicowych lub prawicowych psychotyków, którzy
        uważają, że wystarczającym powodem do zabicia innego człowieka jest to, że
        posiada on np. inne niż on sam poglądy polityczne, np. nie jest miłośnikiem
        krwawego Włodzimierza Ilicza czy tego zbrodniarza Pinocheta, który kazał ludzi
        zrzucać z helikopterów do Pacyfiku. Już to powoduje, że każdy rozsądny człowiek
        powinien odrzucić karę śmierci. Nie wiadomo, czy sam w pewnych okolicznościach
        nie stałby się jej ofiarą.
        • wielki_czarownik Pawle! 19.05.08, 11:29
          Nie pisz proszę o amerykańskim "wymiarze sprawiedliwości". Tam nie ma sądów. Tam jest rasizm, show i cyrk w jednym. Pomińmy więc ten kraj i skupmy się na cywilizowanych narodach. Np. kara śmierci jest w cywilizowanej Japonii i jakoś o pomyłkach sądowych tam nie słychać.
          • Gość: Paweł Z. Re: Pawle! IP: *.as.kn.pl 19.05.08, 19:07
            Jeśli nie słychać, to pewnie dlatego, że nikt ich specjalnie nie szuka. W
            każdym razie nic mi o tym nie wiadomo.
            Wiem natomiast, że nawet w niewielkiej i niezbyt skażonej przemocą Polsce
            zdarzały się wyroki skazujące niewinnych ludzi jako morderców. Z niedawnym
            przykładem tego upośledzonego psychicznie chłopaka spod Gdańska, który
            przesiedział kilka lat, bo policjanci, wykorzystując jego naiwność, kazali mu
            się przyznać.
            • wielki_czarownik Re: Pawle! 20.05.08, 14:11
              Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):

              > Jeśli nie słychać, to pewnie dlatego, że nikt ich specjalnie nie szuka.

              Jeśli nie słychać o zielonych, latających słoniach, to pewnie dlatego, że nikt ich specjalnie nie szuka.

              W
              > każdym razie nic mi o tym nie wiadomo.
              > Wiem natomiast, że nawet w niewielkiej i niezbyt skażonej przemocą Polsce
              > zdarzały się wyroki skazujące niewinnych ludzi jako morderców. Z niedawnym
              > przykładem tego upośledzonego psychicznie chłopaka spod Gdańska, który
              > przesiedział kilka lat, bo policjanci, wykorzystując jego naiwność, kazali mu
              > się przyznać.

              To, że nasz wymiar sprawiedliwości i policja wymaga oczyszczenia i gruntownej reformy to oczywistość. Nawet nie ma co tutaj dyskutować.
              • pawel_zet Re: Pawle! 20.05.08, 22:40
                > Jeśli nie słychać o zielonych, latających słoniach, to pewnie dlatego, że nikt
                > ich specjalnie nie szuka.

                Chciałem jedynie podkreślić fakt, że nie są mi znane niczyje wysiłki w celu określenia liczby osób skazanych w Japonii na karę śmierci niesprawiedliwie. Kogo takie problemy (zwłaszcza w Polsce) interesują? Z tego też powodu nic na ten temat nie wiem i taka wiedza nie jest mi do niczego specjalnie potrzebna.

                > To, że nasz wymiar sprawiedliwości i policja wymaga oczyszczenia i gruntownej r
                > eformy to oczywistość. Nawet nie ma co tutaj dyskutować.
                >

                Myślę, że gdyby tego chłopaka skazano na karę śmierci (której na szczęście nie ma w polskim kk), to pewnie z dużym zrozumieniem przyjąłby Twoje wyjaśnienia.
                • wielki_czarownik Re: Pawle! 21.05.08, 11:32
                  pawel_zet napisał:


                  > Chciałem jedynie podkreślić fakt, że nie są mi znane niczyje wysiłki w celu okr
                  > eślenia liczby osób skazanych w Japonii na karę śmierci niesprawiedliwie. Kogo
                  > takie problemy (zwłaszcza w Polsce) interesują? Z tego też powodu nic na ten te
                  > mat nie wiem i taka wiedza nie jest mi do niczego specjalnie potrzebna.

                  Ależ ichniejsze organizacje praw człowieka starają się jak mogą.


                  >
                  > Myślę, że gdyby tego chłopaka skazano na karę śmierci (której na szczęście nie
                  > ma w polskim kk), to pewnie z dużym zrozumieniem przyjąłby Twoje wyjaśnienia.

                  KŚ powinien każdorazowo akceptować SN.
        • kklement Re: Skupmy się na sprawcy. 20.05.08, 10:58
          Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):

          > Kary śmierci nie powinno być, bo człowiek nie powinien odbierać
          życia innemu
          > człowiekowi. Dla mnie to elementarna zasada moralna.

          Bzdura ! W czasie wojny lub w sytuacji, gdy uzbrojony przestępca
          stawia zbrojny opór, państwo stosuje - i ma pełne moralne prawo -
          stosować broni żeby zabić. I na tym wykłada się Twoja "elementarna
          zasada".

          > Człowiek jest tylko człowiekiem, a nie Panem Bogiem. W USA
          doliczono się w XX wieku grubo ponad tysiąca osób _zamordowanych_ w
          majestacie prawa. Można podejrzewać, że w rzeczywistości liczba ta
          jest znacznie większa.

          Zaraz zaraz, używanie jako argumentu statystyk z np. amerykańskiego
          południa początku ubiegłego wieku ( gdy już sam czarny kolor skóry
          oznaczał wyrok skazujący ) jest nadużyciem. Dziś stosuje się takie
          metody jak badania DNA i mikrośladów, sądy działają rozważniej, a
          zasada domniemania niewinności jest lepiej respektowana.
          Przynajmniej tak jest w Polsce. Sądy u nas są nadzwyczaj łagodne,
          pobłażliwe, a poza tym podsądny ma kilka możliwości weryfikacji
          wyroku.

          > Poza tym zachęty do mordowania innych ludzi dziwnie często padają
          z ust osób, które mają bardzo poważnie zaburzoną empatię i zdolność
          identyfikacji z innymi

          Ciebie chyba k... pogięło !!! Z KIM MAM SIĘ IDENTYFIKOWAĆ ??? Z
          BESTIĄ, KTÓRA ZAKATOWAŁA NA ŚMIERĆ MAŁE DZIECKO ??? Empatię i
          identyfikację powinniśmy stosować wobec ofiar, a nie sprawców !!!!!

          > ludźmi. Często dotyczy to lewicowych lub prawicowych psychotyków,
          którzy uważają, że wystarczającym powodem do zabicia innego
          człowieka jest to, że posiada on np. inne niż on sam poglądy
          polityczne,

          Chciałem zwrócić Ci uwagę, że tematem nie jest polityka, ale TEN
          KONKERTNY PRZYPADEK ZAKATOWANEGO DZIECKA. Masz problemy z
          utrzymaniem wątku myślenia ?

          > zrzucać z helikopterów do Pacyfiku. Już to powoduje, że każdy
          rozsądny człowiek powinien odrzucić karę śmierci. Nie wiadomo, czy
          sam w pewnych okolicznościach nie stałby się jej ofiarą.

          Bzdury ! Po pierwsze - totalitarne reżimy nie potrzebują kary
          śmierci w kodeksie, żeby zabijać. Ba, one nawet nie potrzebują
          kodeksu, sądu czy wyroku. Po drugie - na tej samej zasadzie powinno
          się zakazać posiadania noży - bo niektórzy używają ich jako narzędzi
          zbrodni.

          Jeśli to jest jedyna argumentacja przeciwko karze śmierci, na jaką
          stać jej przeciwników, to tym bardziej jestem za jej przywróceniem.
          • pawel_zet Re: Skupmy się na sprawcy. 20.05.08, 23:05
            > Bzdura ! W czasie wojny lub w sytuacji, gdy uzbrojony przestępca
            > stawia zbrojny opór, państwo stosuje - i ma pełne moralne prawo -
            > stosować broni żeby zabić. I na tym wykłada się Twoja "elementarna
            > zasada".

            Państwo a moralność to dwie różne rzeczy. Moralność dotyczy osób, a nie prawnych zbiorowości w rodzaju państwa.
            Mówiąc o mnie, uważam, że jedynym powodem podjęcia działań mogących spowodować czyjąś śmierć jest bezpośrednie zagrożenie życia.

            > Zaraz zaraz, używanie jako argumentu statystyk z np. amerykańskiego
            > południa początku ubiegłego wieku ( gdy już sam czarny kolor skóry
            > oznaczał wyrok skazujący ) jest nadużyciem. Dziś stosuje się takie
            > metody jak badania DNA i mikrośladów, sądy działają rozważniej, a
            > zasada domniemania niewinności jest lepiej respektowana.

            Jasne, jasne - na amerykańskich filmach (i niektórych polskich) może tak jest. Rzeczywistość jest - obawiam się - znacznie bardziej siermniężna. Wie o tym każdy, kto był ostatnio na jakiejś polskiej komendzie policji i widział, jak policjanci wesoło stukają sobie na maszynach do pisania.
            Generalnie osobowość autorytarna wyraża się w tendencji do surowego karania ludzi, nawet jeśli nie ma ku temu racjonalnych powodów. Wystarczy trafić na sędziego, który posiada taką postawę, i można zostać przykładnie ukaranym.

            > Przynajmniej tak jest w Polsce. Sądy u nas są nadzwyczaj łagodne,
            > pobłażliwe, a poza tym podsądny ma kilka możliwości weryfikacji
            > wyroku.

            :-))) Zależy, na kogo się trafi, kto jest sądzony i czy przypadkiem daną sprawą nie zainteresuje się jakiś oszołom w rodzaju Ziobry. Chyba dawno nie byłeś w polskim sądzie. "Weryfikować wyrok" można w sądzie apelacyjnym, ale nie każdego zwyczajnie stać na taką możliwość.

            > Ciebie chyba k... pogięło !!! Z KIM MAM SIĘ IDENTYFIKOWAĆ ??? Z
            > BESTIĄ, KTÓRA ZAKATOWAŁA NA ŚMIERĆ MAŁE DZIECKO ??? Empatię i
            > identyfikację powinniśmy stosować wobec ofiar, a nie sprawców !!!!!

            Nie z BESTIĄ, KTÓRA ZAKATOWAŁA NA ŚMIERĆ MAŁE DZIECKO, ale z człowiekiem, który na razie jest tylko o taki czyn oskarżony, co nie znaczy, że zostanie mu to udowodnione, a nawet jeśli zostanie, to nie znaczy, że on to zrobił. Nawet przyznanie się do winy niczego nie załatwia (kilka postów wcześniej przywołałem już przykład upośledzonego psychicznie chłopaka, którego policjanci namówili, żeby przyznał się do morderstwa, mimo że nigdy żadnego morderstwa nie popełnił).

            > Chciałem zwrócić Ci uwagę, że tematem nie jest polityka, ale TEN
            > KONKERTNY PRZYPADEK ZAKATOWANEGO DZIECKA. Masz problemy z
            > utrzymaniem wątku myślenia ?

            Ależ oczywiście tematem jest polityka. Zwolennikami kary śmierci w Europie i na świecie jest skrajna lewica i skrajna prawica (jednym z ważniejszych powodów jest po prostu chęć zalegalizowania mordów politycznych). Ludzie o poglądach wyważonych uważają, że nie ma potrzeby wymierzania równie niehumanitarnych i - niestety - nieodwracalnych kar. Polskie społeczeństwo jest wciąż głęboko zbolszewizowane, odhumanizowane - stąd też popularność w społeczeństwie polskim skrajnie prawicowych idei, w tym idei, że należy mordować ludzi w majestacie prawa. Na szczęście polscy politycy boją się UE, więc na pokrzykiwaniach się skończy.

            >
            > Bzdury ! Po pierwsze - totalitarne reżimy nie potrzebują kary
            > śmierci w kodeksie, żeby zabijać. Ba, one nawet nie potrzebują
            > kodeksu, sądu czy wyroku. Po drugie - na tej samej zasadzie powinno
            > się zakazać posiadania noży - bo niektórzy używają ich jako narzędzi
            > zbrodni.

            Hę? Lewicowcy są może i nieco lesseferyczni, ale prawicowość (zwłaszcza skrajna) polega na umiłowaniu "prawa i sprawiedliwości". Wszystkie totalitarne prawicowe reżimy w XX wieku (z wyjątkiem sytuacji rewolucyjnej) zabijały w imię prawa i sprawiedliwości - i na podstawie kodeksu karnego bądź choćby jakiejś doraźnej ustawy. Nawet bolszewicy już w latach 20-tych XX wieku unikali raczej po prostu strzału w tył głowy. Bez sądu (ale przy zastosowaniu pewnej procedury) wykończono Zinowiewa i Kamieniewa, ale Bucharin miał już "porządny" proces.
            Co do noży, to są to przedmioty codziennego użytku, które można - jak i cegły - użyć w celach morderczych. Natomiast broń palna służy właściwie wyłącznie do zabijania. Dlatego zakazywanie posiadania noży czy cegieł nie ma sensu, a zakazywanie posidania broni palnej ma sens oczywisty.

            > Jeśli to jest jedyna argumentacja przeciwko karze śmierci, na jaką
            > stać jej przeciwników, to tym bardziej jestem za jej przywróceniem.

            Co jest smutne. Zwłaszcza po lekarzu psychologu spodziewalibyśmy się choćby odrobiny humanizmu.
            • pawel_zet Re: Skupmy się na sprawcy. 20.05.08, 23:09
              Przepraszam za pomyłkę w ostatnim zdaniu. Jestem już zmęczony i śpiący. Psychologów (z oczywistych powodów na ogół humanistów i ludzi posiadających dar empatii) przepraszam za skrzyżowanie z lekarzami psychiatrami (na ogół specjalistami od ładowania chorym neuroleptyków, bo tak wygląda smutna polska rzeczywistość).
              • kklement Re: Skupmy się na sprawcy. 22.05.08, 17:55
                Jakoś tak się składa, że wszyscy psycholodzy, z którymi na ten temat
                rozmawiałem, są zwolennikami kary śmierci. Jeden z nich był nawet
                przed wielu laty przy egzekucji, więc wie, o czym mówi. Wspomina to
                jako koszmarne doświadczenie, ale samą karę uznaje za słuszną.

                Przy okazji - nie przypominam też sobie, żeby ktokolwiek ze znanych
                mi lekarzy wypowiadał się przeciwko karze śmierci.

                Twoja wypowiedź na temat neuroleptyków jest nie tylko przejawem
                ignorancji, ale w dodatku jest szkodliwa. Aż szkoda mi czasu i słów,
                żeby wytłumaczyć dlaczego.
            • kklement Re: Skupmy się na sprawcy. 22.05.08, 17:46
              1. Nośnikiem moralności jest jednostka, ale państwo w swoich prawach
              odzwierciedla wartości i przekonania większości społeczeństwa.
              Dotyczy to paradoksalnie nie tylko państw demokratycznych, ale i w
              mniejszym lub większym stopniu państw niedemokratycznych. Na
              przykład w naszej części świata sfera seksu uznawana jest za
              wstydliwą i ktoś, kto np. jazdę autobusem postanowiłby uprzyjemnić
              sobie ostentacyjną masturbacją, zostałby ukarany. Prawda ? Inny
              przykład: jako kraj chrześcijański Polska nie dopuszcza
              poligamicznych małżeństw. Za komuny rządzący byli wrogo nastawieni
              do religii, ale publiczne obnażanie się czy poligamia też były
              zakazane ( za bigamię do dziś grozi więzienie ). Z drugiej strony
              zmiany w systemie wartości większości społeczeństwa powodują zmiany
              w prawie. Za kilka lat w Polsce homoseksualiści będą mogli się
              pobierać, jeszcze parę lat później dostaną prawo do adopcji - w
              efekcie organicznej pracy środowisk skupionych wokół Gazety
              Wyborczej i zewnętrznym wpływom z UE.
              Kuriozalna sytuacja jest natomiast z karą śmierci. Wg badań opinii
              publicznej poparcie dla jej stosowania w Polsce nieustannie jest
              wysokie, a tymczasem presja w.w. sił powoduje ignorowanie przez
              państwo vox populi.

              2. Twoja ocena rzetelności wyroków skazujących pociąga za sobą
              LOGICZNE stwierdzenie, że wyroki skazujące w ogóle nie powinny
              padać, skoro tak wiele z nich dotyka ludzi niewinnych. Jeśli
              zamykamy w pudle 25-latka, a wypuszczamy 40-letniego, zniszczonego
              mężczyznę, to czy nie jest to gigantyczna krzywda, jeśli ten ktoś
              siedział niewinnie ?
              Więc albo ufamy sądom, albo zlikwidujmy sądy.

              3. Jasne, szanuję zasadę domniemania niewinności. Ale staram się też
              szanować zdrowy rozsądek. Fakty, jakie na razie mamy do dyspozycji,
              są takie:
              - matka z marginesu społecznego, uznana już wcześniej za niezdolną
              do opieki nad dziećmi
              - jej konkubent z marginesu społecznego
              - sąsiedzi opowiadają o złym traktowaniu dzieci, o agresywnym i
              wulgarnym odnoszeniu się podejrzanego do zabitego chłopczyka
              - 3,5-letni chłopiec umiera, zdaniem lekarzy wskutek zmasakrowania
              Pewnie, że poczekałbym na wyrok sądu. Ale w tym czasie stawiałbym
              już szubienicę. Bo KTOŚ do ciężkiej cholery to zrobił ! I ktoś
              powinien za to wisieć.

              4. Nie ukrywam, że drażni mnie uporczywe trzymanie się przez Ciebie
              bardzo ogólnego poziomu dyskusji, w całkowitym oderwaniu od tego
              konkretnego przypadku, na rzecz wywodów politycznych. Pewnie się
              bardzo zdziwisz, ale to właśnie Twoja postawa pachnie mi
              totalitaryzmem. Tak, tak ! To totalitaryzm uznaje prymat ideologii
              nad losem pojedynczego człowieka. Odnoszę wrażenie, że Ciebie
              koszmarna śmierć tego malutkiego człowieczka nic a nic nie obchodzi.
              Ty wolisz perorować o zrzucaniu ludzi z helikopterów czy o wyrokach
              w stalinowskiej Rosji. A ja ciągle myślę o tym dziecku. I o tej
              bestii, która je zakatowała. Bestii, bo mam w sobie opór, żeby
              nazywać to coś człowiekiem. Po prostu pewne czyny są tak szokująco
              nieludzkie, że ich sprawcy w moim odczuciu sami odbierają sobie
              prawo do bycia uważanym za człowieka. Słyszałeś np. o facecie o
              nazwisku Czikatiło ? A o tym, który zabijał ludzi, żeby zapełnić
              szachownicę figurami stawianymi po każdej zbrodni ? TO SĄ LUDZIE ???
              Dla mnie wykonanie wyroku na kimś takim jest bliższe uśpieniu
              wściekłego psa niż zabiciu istoty ludzkiej.

              5. Tak zupełnie na marginesie: jest dla mnie niewyobrażalnym
              paradoksem, że tak wielu ludzi jest zaciekłymi wrogami kary śmierci
              ("Człowiek nie ma prawa zabijać drugiego człowieka..."), będąc
              jednocześnie równie zagorzałymi zwolennikami legalności aborcji na
              życzenie ! Dla nich życie seryjnego mordercy jest więcej warte niż
              niewinnego dziecka w łonie matki.
              Nadal mówimy o moralności ?

              6. Temat dostępu do broni palnej jest wałkowany - jałowo - od lat.
              Ale jakoś nikt nie zauważył, że od pewnego czasu ten temat jest
              już ... całkowicie nieaktualny ! A wiesz, dlaczego ? A dlatego, że w
              Polsce można BEZ POZWOLENIA, A NAWET BEZ REJESTRACJI ZAKUPIĆ W PEŁNI
              SPRAWNĄ BROŃ PALNĄ ! Od paru lat obowiązuje ustawa o broni palnej,
              która pozwala posiadać w pełni sprawne repliki broni, jeśli oryginał
              pochodzi sprzed 1850 r. A to oznacza, że można kupić sobie ( np. na
              Allegro już od 600 PLN ) pięciostrzałowy rewolwer, który od
              współczesnego pistoletu różni się przede wszystkim tym, że zadaje
              rany nieporównywalnie większe od broni współczesnej.
              I pomimo tego, że taki stan prawny trwa już od pewnego czasu, nie
              spotkałem się w mediach z doniesieniem, żeby ktoś broni
              czarnoprochowej użył w celach przestępczych.
      • litigate Re: Skupmy się na sprawcy. 21.05.08, 23:39
        kklement napisał:

        > Jasne, można snuć długie rozważania na temat sąsiadów, matki i
        > współczesnego społeczeństwa, ale nic nie zmienia tego, że wszystko
        > na to wskazuje, że SK..WIEL ZAKATOWAŁ MAŁE DZIECKO NA ŚMIERĆ ! Nie
        > rozmywajmy jego winy zastanawiając się, kto i co mógł. Sąsiedzi nie
        > są winni tego, co zrobiło to bydlę. Mogli donieść wcześniej policji,
        > nie donieśli, ale to czyjaś konkretna ręka biła tego maluszka.

        sasiedzi sa winni!!!
        jak najszybciej powinno sie wprowadzic kare dla sasiaddow udajacych ze nie
        slysza, dla sasiadow - zwyrodnialcow ktorzy milczeniem godza sie na to co
        wyprawiaja tacy zwyrodnialcy
        gdyby sasiedzi reagowali udaloby sie wielu ofiarom, w tym malym dzieciom pomoc w
        pore


        > I ja jak zawsze przy takiej okazji zadaję sobie pytanie: dlaczego
        > nie ma kary śmierci ?! Dlaczego społeczeństwo nie ma prawa

        mo wlasnie
        kara smierci jako kara, zemsta
        nie rozumiem dlaczego mozemy zabic kogos kto nam nieodpowiada swoim zachowaniem,
        bo np jest brutalnym mordercom
        a nie mozna zabic sie samemu
        odbiegam od tematu ale tak mi sie skojarzylo
        jestem za kara smierci

        > to ja odpowiem mu: OK, niech to się nazywa zemstą - co w tym złego ?

        zemsta - to nie dobra motywacja
        zemsta moze sie obrocic przeciwko wymierzajacemu taka kare
        sedzia skarze morderce, jego kompani zemszcza sie na sedzi, itd
        jeden wielki bajzel
        topowinna byc kara, czysta kara
        mordujesz = stryczek


      • Gość: miglanc Re: Skupmy się na sprawcy. IP: *.wroclaw.mm.pl 22.05.08, 15:54
        Zgadzam się z Tobą doktorku. Przy takich informacjach budzi się we mnie chęć
        zemsty. Za to niewinne, skatowane dziecko gościa powinno się usunąć z tego
        świata w sposób, który byłby na długo zapamiętany przez wszystkich, którym
        chodzi po głowie żeby być dzieci.
    • Gość: Foka Re: Kamienna Góra: Skatowali trzylatka na śmierć IP: *.tktelekom.pl 19.05.08, 00:10
      Zabiłabym gnoja własnymi rękami.. Albo nie, Wysłałabym na cholernie ciężkie
      tortury cielesne i psychiczne.. Niech się męczy bydle do końca życia.. Śmierć
      zbyt szybka byłaby tylko nagrodą.. Niech cierpi palant do końca życia.. A w
      naszym wspaniałym kraju.. Dostanie kilkanaście lat, wyjdzie po kilku za dobre
      sprawowanie i tyle z tego będzie.. Ja bym go odesłała na dożywotnie tortury
      całodobowe.. Niech cierpi za to co zrobił temu maleństwu.. !!!!
      • Gość: Lusia Re: Kamienna Góra: Skatowali trzylatka na śmierć IP: 195.117.255.* 19.05.08, 09:07
        Dziwne... Kamienna góra to nieduże miasto - ok. 23 tys mieszkańców.
        Ludzie znają się. Wszyscy wiec o tym wiedzieli... I co - nikt nie
        zadzowinł na policję ??? Znieczulica jakaś ???
        • Gość: jasper Re: Kamienna Góra: Skatowali trzylatka na śmierć IP: 83.16.147.* 19.05.08, 09:16
          Sprawca powinien dostać najwyższy możliwy wyrok, a później siedzieć w celi z
          ludźmi, którzy nie mają nic do stracenia (np ze skazanymi na dożywocie).
          Ewentualnie z jakimś psychopatą, który by go dręczył przez cały czas trwania
          kary... Chyba mordercy dzieci nie są zbyt dobrze traktowani przez współwięźniów...
        • kurczak1 Re: Kamienna Góra: Skatowali trzylatka na śmierć 19.05.08, 10:35
          Popłakałam się. Co mogło czuć to dziecko? Dlaczego matka go nie
          obroniła? Czy znowu wóda?
    • jendrek116 Re: Kamienna Góra: Skatowali trzylatka na śmierć 19.05.08, 09:21
      Finał będzie do przewidzenia. Wyląduje w psychiatryku, po 3-5 miesiącach wyjdzie
      (albo się "samowolnie oddali" i po krótkim czasie znowu kogoś zakatuje.
      • Gość: zigi Re: Kamienna Góra: Skatowali trzylatka na śmierć IP: 195.117.255.* 19.05.08, 09:38
        A mamusia ??? Kara powinna i ją spotkać, na równi z konkubentem.
        Patrzyła na to.
    • Gość: ja Re: Kamienna Góra: Skatowali trzylatka na śmierć IP: 67.159.44.* 21.05.08, 23:56
      to sie w mojej głowie nie miejści

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka