Fatalna runda żużlowców Atlasu

IP: *.suomi.net 05.06.08, 19:38
>Podobnie ma się sprawa z Mariuszem Węgrzykiem. Chłopak chce, stara się,
czasem >mu nawet coś wyjdzie

Chlopak to mozesz na swoja panne mowic Michalak. Powalilo Cie juz zupelnie?
Zeby chociaz Wegrzyk byl juniorem, to jeszcze rozumiem, ale facet ma juz swoje
lata, wiec troche szacuku - chlopcze.
    • Gość: mix Re: Fatalna runda żużlowców Atlasu IP: *.telsat.wroc.pl 05.06.08, 23:13
      Brakuje w tej ekipie takich jeźdzców jak sławek gonciarz i grzechu malinowski - ziomusie może talentu nie miały, ale serducho do walki i owszem.
      A shinagl jeszcze się ściga?

    • Gość: SpeedFan Fatalna runda żużlowców Atlasu IP: *.187.240.9.ip.airbites.pl 05.06.08, 23:32
      "Shinagl to chyba tylko w speedrowerze śmiga".
      Panie Michalak te teksty to porażka! Czy naprawdę w Wybiórczej nie ma lepszych
      dziennikarzy sportowych. Pastwisz się Pan nad Słaboniem, czy trudno zrozumieć,
      że to nazwisko to legenda Wrocławia. Dzisiaj "Słaby" awansował do półfinału IMP.
      Oczywiście żadnej wzmianki w gazecie. Ja już przypuszczam żeś Pan jest Krzyżak,
      rodowity Krzyżak, stąd ta nienawiść do Wrocławia!Ps. Swoi nie plują we własne
      gniazdo!
      • Gość: Taki jeden Re: Fatalna runda żużlowców Atlasu IP: 89.100.225.* 06.06.08, 11:37
        Panowie - wasze docinki do autora od jakiegos czasu sa wyjatkowo drazniace. Ja
        rozumiem, ze to nie jest dziennikarz najwyzszych lotow, i nie zamierzam bawic
        sie w jego adwokata, ale gosc zwyczajnie ma duzo racji. A czepianie sie
        wyrazenia "chlopak" (wypowiedzianego zreszta w pozytywnym kontekscie) poprzez
        takie porownanie jak kolega z pierwszego komentarza wystawia swiadectwo nie
        dziennikarzowi, ale komentujacemu. Proponuje zajac sie problemami naszej Sparty,
        a nie obrazac sie na caly swiat, ze jest zle. A jest zle, jak cholera - i o tym
        Michalak pisze.

        Wiec do rzeczy - niestety, golym okiem widas, jak jezdza nasi byli zawodnicy, a
        jak obecni. Na Krzysztofa Slabonia (z cala sympatia!) stawia sie we Wrocku od
        czasu jak tylko sie pojawil. Najpierw zabieral miejsce w skladzie duzo bardziej
        utalentowanemu Zieji, potem Swiderskiemu. I jak nigdy nie wzbil sie ponad poziom
        ligowego sredniaka, to w dodatku teraz zbliza sie do dna. I to ciekawostka - w
        lidze. Bo w Szwcji czy polfinale IMP jezdzi. Wiec pytanie - czy to aby klimat
        WTS mu nie sluzy...? To nie jest wybitny zawodnika, ale te 6-7 punktow u siebie
        powinien robic. I jeszcze niedawno robil. Moja teza - z pistoletem przy skroni
        ciezko sie skupic na jezdzie...

        Sprawa Gapinskiego. We Wrocku po jakims czasie besztano go i wyzywano, ze sie
        zatracil. Ze marny, i ze niech odejdzie, zadna strata. I prosze, odszedl i jest
        czolowym grajkiem ekstraklasy. I u siebie i na wyjazdach. Jedzie spokojnie, bez
        presji i pokazuje ze umie. Ot, wroclawskie bagienko.

        Swiderski. Odszedl (w koncu!) i prosze jaki wystrzal formy! Ma to co mu sie
        nalezalo: miejsce w skladzie i spokoj. W Rybniku szaleje, w Anglii szaleje.
        Ludzie przecieraja oczy. A czy my we Wroclawiu nie mowilismy ze on zaslugiwal na
        szanse i spokojne wykazanie co potrafi?!

        I tak mozna pisac w nieskonczonosc. To nie jest sranie we wlasne gniazdo, to sa
        argumenty. Niestety, piekna Krysia sprowadzila nam Sparte na psy. Czas ludzi
        zarzadzajacych WTS dobiega konca. Bo zarzneli kure znoszaca zlote jaja. A co o
        ich dzialaniach mysla kibice, widac po frekwencji.

        I zeby nie bylo tylko negatywnie: jesli w przyszlym roku do trojki Crump,
        Jedrzejak, Jeleniewski i juniorow dolaczy np Swider i jeszcze jeden tani grajek
        z talentem to moze byc niezle. Tyle zawodnikow ile miejsc w skladzie i zaufanie.
        W razie kontuzji Z/Z albo 5 startow dla drugiego juniora. A cos mi sie zdaje, ze
        na pewnie miejsce w skladzie mialby ochote po tym sezonie Zabik czy Miskowiak.
        Do Sitery dokupic Klindta (wciaz wielki talent) i mozna smialo patrzec w
        przyszlosc. Albo po klocowemu dokupic ze trzech Maxow i Shleinow...
        • kyos Re: Fatalna runda żużlowców Atlasu 06.06.08, 12:10
          Gość portalu: Taki jeden napisał(a

          "ale gosc zwyczajnie ma duzo racji"
          "nie obrazac sie na caly swiat, ze jest zle. A jest zle, jak
          cholera - i o tym Michalak pisze"

          ?
          jeśli coś ludzi obraża to poziom i tematyka artykułów pana redaktora
          Michalaka --bo obrażają one inteligencję czytelników
          błędów merytorycznych w tych artykułach jest jak psów
          argumentów zero, tylko ogólniki --pan redaktor nie wyjaśnił np. co
          rozumie przez "specyficznie [!] wrocławski klimat żużla"
          dzisiaj pan redaktor wreszcie dostrzega Maćka Janowskiego --gdy
          młodziak w ubiegłym roku zaczął już w pierwszych oficjalnych
          zawodach młodzieżowych plasować się w czubie wśród bardziej
          doświadczonych zawodników (m.in. dojechał do finału BK), gdzie w GW
          była jakakolwiek informacja o tym? gdy w tym roku był gwiazdą finału
          DMEJ w Rawiczu, to gdzie był pan redaktor???
          gdy przed sezonem wszyscy psioczyli na mocno eksperymentalny skład
          WTS-u, to pan redaktor rozpływał się nad tym że wrocławscy działacze
          nie chcą uczestniczyć w "chorym wyścigu zbrojeń"
          do chóru krytyki pod adresem Gapy w ubiegłym sezonie pan redaktor
          również się dołączał --a gdy Gapa wraz ze Świdrem odchodzili z WTS-u
          zimą ani słowem się nie zająknął że to może być błąd, który będzie
          drogo kosztował

          Gapie widać potrzebna była zmiana (we Wrocku wypalił się nie ze
          względu na chorą presję, bo klub i kibice cały sezon na niego
          stawiali i czekali na jego formę)
          Świder szaleje w I lidze (w Anglii jeździ na świetnym poziomie od
          2006, gdy zdobył złoto Elite League), nie wiadomo jak by poradził
          sobie w Ekstralidze (jeździł w niej w ubiegłym roku w Zielonej i też
          miał pewne miejsce...)

          "To nie jest sranie we wlasne gniazdo, to sa argumenty"

          to nie są argumenty
          wiadomo, że jak się chce psa udezryć to kij zawsze się znajdzie
          przypomnij sobie co wcześniej pisał pan redaktor

          "Tyle zawodnikow ile miejsc w skladzie"

          spójrz na 3 najsilniejsze ekipy w EŻ
          nie są silne tylko sponsorami
          ale wyrównaną kadrą i długą ławką wartościowych zmienników
          WTS wyszedł zaś z takiego założenia jak Twoje --efekt? brak
          zmienników (w miejsce 5 seniora mogą losować między Słaboniem,
          Schleinem, Maxem i... Śledziem)

          > Do Sitery dokupic Klindta (wciaz wielki talent) i mozna smialo
          > patrzec w przyszlosc

          Sitera czy Klindt w przyszłym sezonie (tacy jak w obecnej formie) to
          raczej strach w oczach a nie "można śmiało patrzeć w przyszłość"
        • cancro Re: Fatalna runda żużlowców Atlasu 06.06.08, 19:47
          Gość portalu: Taki jeden napisał(a):

          > A cos mi sie zdaje, ze
          > na pewnie miejsce w skladzie mialby ochote po tym sezonie Zabik czy Miskowiak.

          > Do Sitery dokupic Klindta (wciaz wielki talent) i mozna smialo patrzec w
          przyszlosc.

          O ilesię nie mylę br. to ostatni sezon juniorskich startów Sitery. Klindt to
          dfzieciuch nie wart zaufania, zresztą w ZG chyba nie jeździ zbyt często.
          Osobiście wolałbym, żeby jeździli nasi juniorze - Czerwiński i Jaworski. Jaka to
          różnica, kto będzie przywoził "0"? A może w ten sposób z tych chłopców coś
          jeszcze będzie?

          >Albo po klocowemu dokupic ze trzech Maxow i Shleinow...

          I tu się z tobą zgadzam! Pan Krysi nie powierzyłbym prowadzenia zieleniaka z
          pietruszką i marchewką, a co dopiero prowadzenia klubu żużlowego. Że mam rację,
          udowadnia to co dnia....
          Rusko wracaj i zrób w klubie porządek!
    • kyos Re: Fatalna runda żużlowców Atlasu 06.06.08, 11:46
      podpisuję się pod opinią Kiki i SpeedFana

      Węgorz to doświadczony zawodnik, a "chłopakiem" to może być pan
      redaktor --nie tylko z racji wieku
      Słaboń spokojnie i bezproblemowo awansował do półfinału IMP, robi
      się ciekawie bo w półfinałach będziemy mieli trójkę zawodników
      (Słonik, Ogór i Jeleń) --co prawda stawka w Gnieźnie nie była
      powalająca (dlatego też awansowała tylko czołowa 5-ka), ale fakt iż
      w 4 dni Słonik potrafił pozbierać się do kupy (zwł. po takiej fali
      krytyki) świadczy że może aż tak źle z jego psychiką nie jest ;)

      "już ostatni mecz z Włókniarzem Częstochowa pokazał, że w parze z
      wyrozumiałym partnerem jest w stanie przywozić dla Atlasu podwójne
      zwycięstwa."

      ? nie wiem, może byliśmy na różnych meczach, ale na miłość Boską
      panie redaktorze kochany, toż to Janowski rozprowadził Jelenia w
      wyścigu 12 !!! Jeleń jako "wyrozumiały partner" ????? toż uciekł do
      przodu i nawet nie oglądał się za siebie, to Maciek był tu
      prowadzącym parę de facto

      "Podobnie ma się sprawa z Mariuszem Węgrzykiem. Chłopak chce, stara
      się, czasem mu nawet coś wyjdzie jak w meczu z Unią Leszno. Ale to
      wszystko. Niestety, siedem lat spędzonych na torach I ligi zrobiło
      swoje i pewnych przyzwyczajeń nie da się już zmienić."

      Węgrzyk pojechał w 4 meczach
      w dwóch wyjazdowych --w Rzeszowie (to był pierwszy jego mecz, nie
      najlepszy) i w Tarnowie (cała drużyna zawiodła)
      w dwóch u siebie --z Lesznem (fenomenalne zwł. dwa ostatnie starty)
      i z Zieloną Górą (bez jego punktów 11+1 Jelenia nie miałoby żadnego
      znaczenia)
      Węgorz jeździ lepiej niż można by zakładać po jego ubiegłorocznych
      występach w I lidze, porównując Węgorza z Jeleniem można nawet
      powiedzieć że to Super Mario ze swoimi "przyzwyczajeniami" (tak
      naprawdę: sporym ligowym doświadczeniem) może być nauczycielem
      ekslublinianina i prowadzącym parę --jedyną wadą Węgrzyka jest
      kondycja, nie "przyzwyczajenia" (niby jakież to te złe
      przyzwyczajenia? szybkie starty, myślenie w I łuku, skuteczna obrona
      pozycji na dystansie?)

      "to były typowe pudła, jak niegdyś Jimmi Nilsen czy Brett
      Woodifield."

      Jimmi akurat coś tam jeszcze zeskrobał
      lepsze "pudła" to Manchester i Larsen


      co do ogólnej oceny, wiadomo było przed sezonem że minimum na rundy
      I-VII (by spokojnie myśleć o utrzymaniu) to choć 1 zwycięstwo u
      siebie i zwycięstwa w Rzeszowie i Tarnowie (najłatwiejsze wyjazdy)
      jak było?
      wygraliśmy z Motomyszami, blisko było z Bykami
      nie najgorzej Spartanie zaprezentowali się w meczu z Aniołami
      zwycięstwo w Rzeszowie było na wyciągnięcie ręki
      najgorsze spotkania to ewidentnie 2 ostatnie, czyli tarnowski pogrom
      i mecz z Lwami --generalnie plan minimum nie został wykonany, ale
      póki piłka w grze, wszystko jest możliwe
      dzisiaj Żurawie mają mecz u siebie z Lwami --to będzie ich pierwszy
      prawdziwy sprawdzian, więc pan redaktor trochę się pospieszył z
      wieszczeniem
    • cancro Fatalna runda żużlowców Atlasu 06.06.08, 19:37
      ""Słaby" nic nie jeździł, Cieślak nagle zdecydował się na zastępstwo zawodnika i
      chciał podarować żużlowcowi dodatkowy bieg."
      Panie Michalak! Nie trzeba być tuzem dziennikarstwa, ja jakiego niewątpliwie pan
      się uważa, ale proszę powiedzieć, kogo trener Cieślak miał wstawić w ramach z/z?
      Crump pojechał w III wyścigu, Ogór w V. Do "użycia zostali jeszcze Jeleń (który
      pojechał w biegu XIII) Janowski, Sitera i właśnie Słaby. Tak więc wykluczając
      Jelenia, który był i tak planowany do "użycia" manewr mógł nastąpić między
      Siterą, Jankowskim i Słabym. W świetle formy i doświadczenia przytoczonej trójki
      zawodników uważam, że trener podjął optymalną decyzję. Zresztą chyba właśnie w
      tym jednym biegu Słaby miał szansę zdobycia punktu, bo wygrał start ze
      Szczepaniakiem. Niestety, w powtórce po upadku juniora z Czwy okazał się już
      mniej skuteczny.
      Wystarczy zatem panie "redaktorze" spojrzeć do programu, a obraz jawi się
      zupełnie inny. Poza tym radzę czasem wejść na trybuny i potem pisać, a nie
      oglądać mecz spoglądając przez bramę z ogródka piwnego. Pozdrawiam mimo wszystko!
      • kyos Re: Fatalna runda żużlowców Atlasu 06.06.08, 21:48
        cancro napisał:

        > Panie Michalak! Nie trzeba być tuzem dziennikarstwa, ja jakiego
        > niewątpliwie pan się uważa, ale proszę powiedzieć, kogo trener
        > Cieślak miał wstawić w ramach z/z ?
        > Crump pojechał w III wyścigu, Ogór w V. Do "użycia zostali jeszcze
        > Jeleń (który pojechał w biegu XIII) Janowski, Sitera i właśnie
        > Słaby. Tak więc wykluczając Jelenia, który był i tak planowany
        > do "użycia" manewr mógł nastąpić między Siterą, Jankowskim i
        > Słabym. W świetle formy i doświadczenia przytoczonej trójk
        > i zawodników uważam, że trener podjął optymalną decyzję.

        drogi Cancro :)
        chyba redaktorowi nie chodziło konkretnie tylko o ten wyścig 10
        pełny kontekst jest taki:

        "Zastanawiające jest jednak przywiązanie Cieślaka do Słabonia. Bo
        gdy "Słaby" nic nie jeździł, Cieślak nagle zdecydował się na
        zastępstwo zawodnika i chciał podarować żużlowcowi dodatkowy bieg.
        Później opowiadał, że Słaboń był najlepszy na treningach."

        co się przekłada na:
        "dziwne jest przywiązanie trenera do Słabonia, który w momencie gdy
        nic nie prezentuje w kolejnych meczach, naraz jest wynagradzany
        możliwością dodatkowego startu w ramach z/z --tzn. dlaczego trener
        przy wstawieniu Śledzia jako zawodnika zastępowanego do składu nie
        wyeliminował jednocześnie najsłabszego ogniwa i zostawił Słabonia (a
        nie Węgrzyka)? otóż trener tłumaczył to faktem iż na treningach
        najlepszy jest właśnie Słaboń"

        ***

        co do dzisiejszego sprawdzianu Żurawi miałem nosa ;) dostali w plecy
        32:60 od Lwów, pogrom prawie podobny do tego z meczu z Bykami
        indywidualne dorobki:
        Watt 5 (w 5-u startach), Woodward 0 (w 3-ech), Zagar 3 (w 4-ech),
        Stachyra 8 (w tym 4!; w 6-u), Nicholls 5 (w 5-u), Vaculik 10 (w 6-u)
        • Gość: SpeedFan Re: Fatalna runda żużlowców Atlasu IP: *.187.240.9.ip.airbites.pl 06.06.08, 22:05
          Po dzisiejszej porażce Rzeszowa ( wynik 32-60 to pogrom ) z Częstochową
          jestem już niemal pewny pierwszej szóstki. Wobec całej niedoskonałości naszego
          składu wyniki Tarnowa i Rzeszowa napawać mogą tylko optymizmem. Wszyscy łącznie
          z Michalakiem którzy już nas żywcem pogrzebali srodze się zawiodą! A więc
          SPARTANIE gaz do dechy na przekór pesymistom i zawistnikom. Ps. Może należałoby
          na rewanże zakontraktować Amerykanina Billy Janiro. Zwracam uwagę, że daje sobie
          przyzwoicie radę w Anglii, lepiej od Schleina.
          • Gość: taki jeden Re: Fatalna runda żużlowców Atlasu IP: 89.100.225.* 07.06.08, 13:19
            Hurtowo:

            "argumentów zero, tylko ogólniki --pan redaktor nie wyjaśnił np. co
            rozumie przez "specyficznie [!] wrocławski klimat żużla"" itd

            Wszystko zgoda. Michalak pisze jak pisze, ale czasem ma też sporo racji. Ciężko
            też żeby w GW pisać o każdym sukcesie Janowskiego, bo to jest w końcu TŻ. Ja go
            nie bronie, ale zwyczajnie nie podoba mi sie wieczna jego krytyka, która czasem
            przysłania tu dyskusję o Sparcie. I na niej sie skupmy a nie na redaktorze takim
            czy innym.

            "Gapie widać potrzebna była zmiana (we Wrocku wypalił się nie ze
            względu na chorą presję, bo klub i kibice cały sezon na niego
            stawiali i czekali na jego formę"

            Kibice na niego stawiali? Może pierwsze dwa sezony. Potem i na stadionie i w
            necie wieszano na nim psy, że choćby przypomnę stare forum klubowe przed sezonem
            2007. Wszyscy szykowali chłopaka do odstrzału, a tymczasem sam sobie zrobił
            krzywdę ładnie śmigając w sparingach.

            "Świder szaleje w I lidze (w Anglii jeździ na świetnym poziomie od
            2006, gdy zdobył złoto Elite League), nie wiadomo jak by poradził
            sobie w Ekstralidze (jeździł w niej w ubiegłym roku w Zielonej i też
            miał pewne miejsce..."

            Świder i w Anglii i Szwecji w allsvenskan wymiatał, ładnie jeździł w IMP gdzie
            był w finałach, łanie jeździł w zawodach indywidualnych. A jak przychodziło do
            jazdy w WTS to zawsze były Miśkowiaki, Słabonie, albo Bjerre które zabierały mu
            skład. Odszedł i okazuje się, że lideruje w Rybniku na poziomie AJ czy
            Sajftudinowa, albo Chrzanowskiego. A przecież to grajkowie, którzy w ekstralidze
            też byliby liderami. Co do jego startów w Zielonce - to po pierwsze nie miał
            pewnego składu jak ktoś napisał (bo był też Suchecki), po drugie nie miał
            sprzętu, bo po przejściach w WTS nastawił się na Anglię. W tym roku wiedział, że
            będzie jeździł, zainwestował, odpowiednio się przygotował i proszę, szaleje.
            Czyli można.

            Jeszcze a propos Gapy i Swidra - zauważyliście, że w ich nowych klubach chwalą
            nie tylko ich skuteczność, ale i podejście do żużla, luz i dobrą atmosferę, jaką
            robią? A czy u nas przypadkiem ktoś chodził wyluzowany i uśmiechnięty w
            parkingu? Krysia? :)

            "spójrz na 3 najsilniejsze ekipy w EŻ
            nie są silne tylko sponsorami
            ale wyrównaną kadrą i długą ławką wartościowych zmienników
            WTS wyszedł zaś z takiego założenia jak Twoje --efekt? brak
            zmienników (w miejsce 5 seniora mogą losować między Słaboniem,
            Schleinem, Maxem i... Śledziem"

            Tzn na kogo? Toruń: na ławie Ząbik zupełnie bez formy, Leszno: 4 krajowców ma
            pewne miejsca a wymieniają się juniorzy z zaciągu i Shields, kto trzeci? Gorzów
            ze słabiutkim Hlibem w odwodzie, czy CKM z beznadziejnym i połamanym
            Rico/zamiennie ze Szczepaniakiem? Tu jest inny problem - tak układasz zespół
            jakich masz zawodników. W przypadku drużyny z dajmy na to: Ogorem, Swidrem,
            Jeleniem i Gapa każdemu musisz dać luz i miejsce w składzie. Zwróć uwagę, że oni
            tylko w takich realiach pokazują na co ich stać. Jak zaczyna się męczenie
            furmanek na treningach, to z miejsca jest presja i słabsze wyniki. To widać po
            ich karierach.

            "Sitera czy Klindt w przyszłym sezonie (tacy jak w obecnej formie) to
            raczej strach w oczach a nie "można śmiało patrzeć w przyszłość""

            Wyrwałeś zdanie z kontekstu. Skład z nimi na rezerwie (2 młodzieżowiec) a nie
            oparty na nich.

            "O ilesię nie mylę br. to ostatni sezon juniorskich startów Sitery. Klindt to
            dfzieciuch nie wart zaufania, zresztą w ZG chyba nie jeździ zbyt często.
            Osobiście wolałbym, żeby jeździli nasi juniorze - Czerwiński i Jaworski. Jaka to
            różnica, kto będzie przywoził "0"? A może w ten sposób z tych chłopców coś
            jeszcze będzie?"

            Nie żebym się czepiał, ale pleciesz... Po pierwsze Sitera i Klindt mają jeszcze
            po jednym roku startów w juniorce. Po drugie Czerwiński już skończył z żużlem (a
            po co nam taki Judasz w ogóle? za parę obietnic sprzedał ROW) a Jaworski - no
            sorry... Z całą sympatią, ale to 2 liga... Wychowankowie - owszem, tak! Ale to
            trzeba zacząć pracę od podstaw i wychwycić jeszcze jednego Maciusia, wtedy to ma
            sens. Chcesz oglądać Pacholaków i innych takich? Ja wolę ambitnego Klindta z
            ogromnym talentem. Że ma charakterek? Tylko tacy zostają mistrzami. Jeszcze
            merytorycznie: w ZG pojechał raz i choć nie punktował pozostawił dobre wrażenie.
            W Anglii i innych zawodach jasno widać, że łąpie formę. A to zawodnik na miarę
            Holdera i więcej.

            "Po dzisiejszej porażce Rzeszowa ( wynik 32-60 to pogrom ) z Częstochową jestem
            już niemal pewny pierwszej szóstki. Wobec całej niedoskonałości naszego składu
            wyniki Tarnowa i Rzeszowa napawać mogą tylko optymizmem. Wszyscy łącznie z
            Michalakiem którzy już nas żywcem pogrzebali srodze się zawiodą! A więc
            SPARTANIE gaz do dechy na przekór pesymistom i zawistnikom."

            Spokojnie. Nie ma co się cieszyć, że Rzeszów i Tarnów są jeszcze słabsze. Oni
            mają swoje kłopoty a my swoje. Jak za rok wejdzie 2 z wielkiej trójki z
            pierwszej ligi to będziemy mieli ciepło jak się nic nie zmieni w podejściu
            naszych władz. Utrzymać pewnie i tak się utrzymamy, a wyżej wała i tak w tym
            sezonie nie skoczymy. Problem w tym co dalej. Bo takie prowadzenie zespołu,
            który jeszcze 2 lata temu był majstrem nie wróży nic dobrego.

            "Ps. Może należałoby na rewanże zakontraktować Amerykanina Billy Janiro. Zwracam
            uwagę, że daje sobie przyzwoicie radę w Anglii, lepiej od Schleina."

            To on już wie, że Polska nie leży na Węgrzech a Węgry nie są sąsiadami Rosji?
            Nie wiem też, czy uda się zgromadzić wystarczającą ilość dziwek i whiskey, żeby
            zachęcić Jankesa do poważnego ścigania... Tutaj ratunkiem może być tylko
            nieśmiertelny John Cook! :)
            • kyos Re: Fatalna runda żużlowców Atlasu 07.06.08, 16:46
              Gość portalu: taki jeden napisał(a):

              "ale czasem ma też sporo racji"

              stwierdzać to co każdy widzi to nie sztuka (zwł. jeśli nawet wtedy
              pan redaktor ma problem z właściwą oceną faktów)
              natomiast wskazywać przyczyny i wyciągać wnioski, to działka w
              której pan redaktor nie ma zbyt wiele wiedzy i intuicji (jeszcze raz
              odsyłam do artykułów z przerwy zimowej)

              "Ciężko też żeby w GW pisać o każdym sukcesie Janowskiego"

              to był przykład
              nie chodzi o odnotowywanie każdego startu Janowskiego
              ale o docenienie tego zawodnika --pan redaktor dostrzegł go dopiero
              po ostatnim meczu, deprecjonując przy tym indywidualne dokonanie
              juniora w wyścigu z Jeleniem
              tymczasem np. wrocławskie Słowo Sportowe o Janowskim jako wielkim
              talencie opublikowało spory artykuł... już w 2006 roku --czyli można!

              pan redaktor ani słowem nie wspomniał o powołaniach trenera Cieślaka
              do kadry Polski --a w szerokiej kadrze na DPŚ znaleźli się m.in.
              Jędrzejak i właśnie Świderski (o czym taki krytyk jak pan redaktor
              nie zapomniałby wspomnieć, wytykając WTS-owi wzrost formy Świdra --
              nie zapomniałby, gdyby cokolwiek się interesował)
              ponadto w nagrodę za finał DMEJ w Rawiczu do Diedenbergen (na
              półfinał DMŚJ) Shrek zabiera Janowskiego (o czym wspomniałby chwaląc
              go w powyższym artykule --gdyby cokolwiek się interesował)

              "I na niej sie skupmy a nie na redaktorze takim czy innym."

              a o czym tu dyskutować?
              zarząd WTS-u obrywa od kibiców na tym forum gorzej od pana
              redaktora --i akurat powyższy artykuł nic nowego do dyskusji nie
              wnosi, żadnych nowych wątków czy spostrzeżeń

              "Potem i na stadionie i w necie wieszano na nim psy, że choćby
              przypomnę stare forum klubowe przed sezonem 2007."

              ...a ja choćby przypomnę artykuły w GW dolnośląskiej...

              "A jak przychodziło do jazdy w WTS to zawsze były Miśkowiaki,
              Słabonie, albo Bjerre które zabierały mu skład"

              jeśli naprawdę chcesz być tak dociekliwy, poszukaj na SF artykułu z
              tego tygodnia gdzie Świder tłumaczy skąd jego wysoka forma [Świder
              wskazuje na dwie przyczyny: 1."uwolnienie się od dziwnych
              kontraktów" (z Octopusem? czy z WTS-em?); 2.samodzielne
              przygotowywanie się do sezonu, a nie w drylu z resztą drużyny] --
              takiej dociekliwości brakuje również "analizom" pana redaktora,
              któremu nie chciało się nawet podrążyć tematu bezpośrednio u źródeł
              (czyli przez wywiady z Gapą i ze Świdrem)

              "Tzn na kogo? Toruń: na ławie Ząbik zupełnie bez formy, Leszno: 4
              krajowców ma pewne miejsca a wymieniają się juniorzy z zaciągu i
              Shields, kto trzeci? Gorzów ze słabiutkim Hlibem w odwodzie, czy CKM
              z beznadziejnym i połamanym Rico/zamiennie ze Szczepaniakiem?"

              /primo/
              w Lesznie pod numer seniorski z powodzeniem Czesio Cz może wystawić
              takich juniorów jak Batchelor i Pavlic; o juniorkę wówczas
              rywalizują R.Kasprzak, Kajoch i Prz.Pawlicki; poza Shieldsem mazaś
              do dyspozycji McGowana
              Toruń? tu podobnie pod numerem seniorskim może startować Holder, a
              na juniorce Księżak; Ząbik ma ogromny kryzys formy, ale wolałbym już
              takiego zmiennika niż naszych (Słaboń, Schlein, Max, Śledź)
              Czewa? o 5 miejsce w składzie mogą rywalizować Mich.Szczepaniak,
              Richardson i... Woffinden
              /secundo/
              wyciąłeś z kontekstu
              "wyrównaną kadrą i długą ławką wartościowych zmienników"
              zauważ, że to koniunkcja

              "Tu jest inny problem - tak układasz zespół jakich masz zawodników.
              W przypadku drużyny z dajmy na to: Ogorem, Swidrem, JELENIEM i Gapa
              każdemu musisz dać luz i miejsce w składzie. Zwróć uwagę, że oni
              tylko w takich realiach pokazują na co ich stać."

              * zauważ że to dotyczy głównie polskich zawodników
              * poza tym od II kolejki jedziemy stałym składem
              widziałeś jakiś fajerwerk formy ze strony Jeleniewskiego (no i co
              pokazuje?) czy Słabonia ? Słaboń o skład musiał rywalizować dopiero
              przed meczem z Czewą, ze względu na koncepcję ze Śledziem na z/z
              * forma Jędrzejaka po części wiąże się z wystawianiem go jako
              silniejszego partnera w parze (wcześniej był "uzupełnieniem" np.
              Hansa Andersena)

              "Wyrwałeś zdanie z kontekstu. Skład z nimi na rezerwie (2
              młodzieżowiec) a nie oparty na nich."

              jak już Cancro zauważył --Sitera w tym roku kończy wiek juniroa
              (więc co najwyżej mógłby startować z pozycji seniorskiej)
              nie wyrwałem zdania z kontekstu --nie ma sensu wstawianie słabego
              zagranicznego juniora na rezerwę po to by zabierał wyścigi polskiemu
              juniorowi (tu Janowskiemu), chyba żeby zastępował w trakcie meczu
              słabszych seniorów --a na taką rolę Klindt ewidentnie się nie nadaje

              "Nie żebym się czepiał, ale pleciesz... Po pierwsze Sitera i Klindt
              mają jeszcze po jednym roku startów w juniorce."

              Sitera to rocznik 1987 --sam pleciesz :7

              "Wychowankowie - owszem, tak! Ale to trzeba zacząć pracę od podstaw
              i wychwycić jeszcze jednego Maciusia, wtedy to ma sens."

              ?
              jeśli mamy rozmawiać poważnie o naszej Sparcie --to Twoja koncepcja
              jest bez sensu ("wychwycić jeszcze jednego Maciusia")
              WTS powinien stworzyć odpowiednią bazę dla szkolenia własnej
              młodzieży (minitor, cała sekcja szkoleniowa, headhunterzy w całym
              regionie, itp.) bo jak pokazuje przykład tegorocznego naboru (o
              którm przeraźliwie cicho) cosik mała podaż jest w samym Wrocławiu
              (jeszcze inny skutek spadku popularności czarnego sportu na skutek
              nieudolnych dzialań obecnego zarządu)
              wiesz jak było z Maćkiem? zainwestowała w niego cała rodzina, ojciec
              wspierał go poza tym jako jego mechanik, młokosa w odpowiedniej
              chwili dostrzegł Hancock (jak jeszcze jeździł we Wrocku) i zabiera
              12-latka do Szwecji na pokazowe turnieje równolatków Maćka by się
              objeżdżał na różnych torach
              WTS pojawił się dopiero jak przyszło do egzaminu na "Ż", mając już w
              zasadzie gotowy produkt --wystarczyło już tylko dawać mu szansę w
              meczach ligowych i ot cały udział WTS-u

              "Bo takie prowadzenie zespołu, który jeszcze 2 lata temu był
              majstrem nie wróży nic dobrego."

              2006 to MZWC (Mistrz Za Wszelką Cenę) --to właśnie takie prowadzenie
              zespołu doprowadziło do obecnej sytuacji (masz tu problem formy
              Gapy, Świdra, itp.)

              "Jak za rok wejdzie 2 z wielkiej trójki z pierwszej ligi to będziemy
              mieli ciepło jak się nic nie zmieni w podejściu naszych władz."

              jak sam widzisz, to konkluzja co do przyszłości (nast. sezonu)
              a nie co do wyniku tegorocznego
              czyli jednak piszesz o czym innym niż pan redaktor :)))
              • Gość: Taki jeden Re: Fatalna runda żużlowców Atlasu IP: 89.100.225.* 07.06.08, 19:17

                > tymczasem np. wrocławskie Słowo Sportowe o Janowskim jako wielkim
                > talencie opublikowało spory artykuł... już w 2006 roku --czyli można!
                >

                Oczywiście, jak sądzę każdy z nas czytał. Ale Koerber nie ma sobie równych wśród
                sportowych pismaków i tu nie ma o czym dyskutować. Inna sprawa - czy zanim
                Maciek wystąpił w lidze, robienie z niego gwiazdy jest dobrym pomysłem. Młody
                chłopak, z papierami, ale tak na dobrą sprawę nie było wiadomo czy to się
                przełoży na wyniki. Moim zdaniem szum wokół tak młodego zawodnika zanim jeszcze
                cokolwiek osiągnie jest błędem. Całe szczęście Maciuś ma mocną psychikę i robi
                swoje. Ale nie trzeba chyba przypominać ilu chłopakom prasa zrobiła krzywdę zbyt
                wcześnie robiąc z nich matadorów nim się nimi stali.

                > a o czym tu dyskutować?
                > zarząd WTS-u obrywa od kibiców na tym forum gorzej od pana
                > redaktora --i akurat powyższy artykuł nic nowego do dyskusji nie
                > wnosi, żadnych nowych wątków czy spostrzeżeń
                >

                A co niby miał wnieść? Ameryki tu nikt nie odkryje, ale między nami wywiązała
                się ciekawa dyskusja, więc zdrowie pana Michalaka! :)

                > "Potem i na stadionie i w necie wieszano na nim psy, że choćby
                > przypomnę stare forum klubowe przed sezonem 2007."
                >
                > ...a ja choćby przypomnę artykuły w GW dolnośląskiej...

                Które Gapa na bank czytał. :) To jest papka dla nas, nie dla zawodników. Oni
                czują poparcie/brak poparcia po meczu, na prezentacji itp. A yu Gapie się w
                ostatnim sezonie obrywało.

                > jeśli naprawdę chcesz być tak dociekliwy, poszukaj na SF artykułu z
                > tego tygodnia gdzie Świder tłumaczy skąd jego wysoka forma [Świder
                > wskazuje na dwie przyczyny: 1."uwolnienie się od dziwnych
                > kontraktów" (z Octopusem? czy z WTS-em?); 2.samodzielne
                > przygotowywanie się do sezonu, a nie w drylu z resztą drużyny] --

                Kolego, czytałem. I dokładnie potwierdza to moją tezę - dziwne kontrakty w
                WTSie. Mianowicie na ich podstawie jedni jechali, a inni nie. Świder wygrywał na
                treningach a w meczach jechał Bjerre, który na treningach sie nie zjawiał a w
                meczu jak pojechał z rezerwy to się obrażał. Świder zasuwał a w meczu i tak
                jechał Miśkowiak, itd itp. Taka moja interpretacja jego słów i trzeba by samego
                zawodnika zapytać, czy słuszna.

                > w Lesznie pod numer seniorski z powodzeniem Czesio Cz może wystawić
                > takich juniorów jak Batchelor i Pavlic; o juniorkę wówczas
                > rywalizują R.Kasprzak, Kajoch i Prz.Pawlicki; poza Shieldsem mazaś
                > do dyspozycji McGowana

                Kogo? Proszę, bądźmy poważni, jego nikt tam pod uwagę nie bierze. Rywalizacja
                jak piszesz jest - wśród juniorów. I na zdrowie, tu od przybytku głowa nie boli.
                Junior jak nie pojedzie to ma młodzieżówki i inne imprezy żeby trzymać formę.

                > Toruń? tu podobnie pod numerem seniorskim może startować Holder, a
                > na juniorce Księżak; Ząbik ma ogromny kryzys formy, ale wolałbym już
                > takiego zmiennika niż naszych (Słaboń, Schlein, Max, Śledź)

                Kto by nie wolał Ząbika... Pozazdrościć można. Ale żeby Księżaka wstawiać na
                juniorkę, musiałby być lepszy niż Kościecha czy Andersen, a on nie gwarantuje
                nic. Uzupełnienie na jeden bieg w meczu i tyle, żadna z niego konkurencja.

                > widziałeś jakiś fajerwerk formy ze strony Jeleniewskiego (no i co
                > pokazuje?) czy Słabonia ? Słaboń o skład musiał rywalizować dopiero
                > przed meczem z Czewą, ze względu na koncepcję ze Śledziem na z/z
                > * forma Jędrzejaka po części wiąże się z wystawianiem go jako
                > silniejszego partnera w parze (wcześniej był "uzupełnieniem" np.
                > Hansa Andersena)

                Jeleniewski jest zawodnikiem 1 ligowym i jedyne co pokazuje to to, że się stara
                i że trzeba dać mu czas i spokój. Na jego oceny przyjdzie czas. Cóż, taki mamy
                skład. A Słaboń spala się psychicznie, kiedy ma być odpowiedzialny za wynik.
                Mając na myśli pewne miejsce w skłądzie pisałem o Świdrze i Gapie, jak dla mnie
                Słaboń (z całą sympatią) nie jest grajkiem, któremu cokolwiek pozwoliłoby
                odegrać znaczącą rolę w ekstraklasie. Góra 6-7 punktów, a teraz kiedy stadion na
                niego patrzy, bo jego punktów najbardziej brakuje, to już jest kompletny paraliż.

                > jak już Cancro zauważył --Sitera w tym roku kończy wiek juniroa
                > (więc co najwyżej mógłby startować z pozycji seniorskiej)

                Kolego, prawisz momentami głosem mentorskim, a błędy merytoryczne popełniasz
                większe niż pan redaktor. :) Sprawdź jeszcze raz i posyp głowę popiołem.

                nie ma sensu wstawianie słabego
                > zagranicznego juniora na rezerwę po to by zabierał wyścigi polskiemu
                > juniorowi (tu Janowskiemu), chyba żeby zastępował w trakcie meczu
                > słabszych seniorów --a na taką rolę Klindt ewidentnie się nie nadaje

                Dokładnie, żeby zastępował najsłabszego w trakcie meczu, ew. Maćka, gdyby po 3
                startach mu dalej nie szło. No i pomógł wygrać pierwszy bieg. I tu Klindt i
                Sitera pasują jak ulał. A Czecha nie przekreślaj, on jechać umie. To nie jest
                wielki grajek, ale ligowiec i jeszcze coś w tym roku pokaże.

                > Sitera to rocznik 1987 --sam pleciesz :7

                Poważnie? :) Nie traktuj każdego na tym forum jak chłopca w krótkich spodenkach.
                Sprawdź kiedy urodził się Filip, zanim zawstydzisz się publicznie.

                > WTS powinien stworzyć odpowiednią bazę dla szkolenia własnej
                > młodzieży (minitor, cała sekcja szkoleniowa, headhunterzy w całym
                > regionie, itp.) bo jak pokazuje przykład tegorocznego naboru (o
                > którm przeraźliwie cicho) cosik mała podaż jest w samym Wrocławiu
                > (jeszcze inny skutek spadku popularności czarnego sportu na skutek
                > nieudolnych dzialań obecnego zarządu)
                > wiesz jak było z Maćkiem?

                Owszem, wiem. To że nie piszę tu równie często jak Ty, nie znaczy, że wiem
                mniej. Każdy prawdziwy kibic zna historię Maćka. Zgadzam się natomiast w całej
                rozciągłości co to bazy szkoleniowej dla przyszłych adeptów. I właśnie
                stworzenie takiej miałem na myśli pisząc o "następnym Maćku". Ponoć coś w tym
                kierunku się robi.

                > 2006 to MZWC (Mistrz Za Wszelką Cenę) --to właśnie takie prowadzenie
                > zespołu doprowadziło do obecnej sytuacji (masz tu problem formy
                > Gapy, Świdra, itp.)

                I tak i nie. Tu przyczyn było znacznie więcej i takie uproszczenie jest daleko
                idące. Ale to już temat na oddzielną rozmowę.

                > "Jak za rok wejdzie 2 z wielkiej trójki z pierwszej ligi to będziemy
                > mieli ciepło jak się nic nie zmieni w podejściu naszych władz."
                >
                > jak sam widzisz, to konkluzja co do przyszłości (nast. sezonu)
                > a nie co do wyniku tegorocznego
                > czyli jednak piszesz o czym innym niż pan redaktor :)))

                :) Ważne, że w ogóle dyskutujemy o stanie faktycznym i przyszłości. Bo jest źle,
                chyba że słabość południowo - wschodniej Polski żużlowej ma być pocieszeniem...
                • kyos Re: Fatalna runda żużlowców Atlasu 07.06.08, 23:15
                  Gość portalu: Taki jeden napisał(a):

                  "Moim zdaniem szum wokół tak młodego zawodnika zanim jeszcze
                  cokolwiek osiągnie jest błędem."

                  to była poniekąd presja na WTS by znów nie zmarnował talentu i to
                  takiego (patrz rozwój karier takich wrocławskich zawodników jak
                  Bardecki, Zieja, Bogińczuk, Płuska)

                  "Ameryki tu nikt nie odkryje, ale między nami wywiązała się ciekawa
                  dyskusja, więc zdrowie pana Michalaka! :)"

                  ani pan Michalak Ameryki nie odkrył, ani my :)
                  powtarzamy tylko to co i tak wszyscy na Olimpicu mówią podczas
                  meczu --ci bystrzejsi w każdym bądź razie :7

                  "To jest papka dla nas, nie dla zawodników."

                  skoro wg Ciebie Gapa znał treść postów z forum WTS-u, to czemu nie
                  gazety ?

                  "A yu Gapie się w ostatnim sezonie obrywało."

                  nie tak jak Andersenowi, zwł. w końcówce sezonu ;)

                  "I dokładnie potwierdza to moją tezę - dziwne kontrakty w WTSie."

                  a dla mnie to trochę za mało faktów
                  i od dziennikarza oczekiwałbym drążenia tematu

                  "Kogo? Proszę, bądźmy poważni, jego nikt tam pod uwagę nie bierze.
                  Rywalizacja jak piszesz jest - wśród juniorów."

                  jak napisałem: wyrównana kadra + wartościowi zmiennicy
                  (nie "równorzędni")
                  o koncepcji juniora zagranicznego pod numer seniorski prawił w ub.
                  sezonie trener Cieślak (gwoli przypomnienia) --i na to wskazuję
                  przecież w razie kontuzji seniora z 4-tą (lub niższą) średnią z
                  podstawowego składu nie da się za niego zastosować z/z i kogoś
                  trzeba wystawić --we Wrocku nie byłoby kogo (np. za Węgrzyka)

                  "Junior jak nie pojedzie to ma młodzieżówki i inne imprezy żeby
                  trzymać formę."

                  we Wrocku --nie bardzo

                  "Ale żeby Księżaka wstawiać na juniorkę, musiałby być lepszy niż
                  Kościecha czy Andersen"

                  chodzi o sytuację w której np. Kościecha lub Miedziński nie może
                  jechać z powodu kontuzji --wówczas Ząbik sr może wstawić do seniorów
                  albo Holdera (i wówczas cały mecz jako junior odjeżdża Księżak) albo
                  Ząbika jr.

                  "Kolego, prawisz momentami głosem mentorskim, a błędy merytoryczne
                  popełniasz większe niż pan redaktor. :) Sprawdź jeszcze raz i posyp
                  głowę popiołem."

                  merytorycznie --oparłem się na danych z przeglądużużlowego (gdzie
                  jest 1987), sprawdziłem na stronie Filipa i przyznaję się do błędu
                  formalnie --zarzucasz mi mentorski ton (ciekawa uwaga), sam zaś
                  protekcjonalnie zwracasz się do mnie per "kolego" i sam pouczasz
                  wszystkich wokół (w tym wątku)... no comments :7

                  "A Czecha nie przekreślaj, on jechać umie."

                  nie przekreślam, tylko oceniam (napisałem: "tacy jak w obecnej
                  formie") --ewidentnie ten sezon ma słabiutki, zwł. w porównaniu z
                  poprzednim: i kondycja nie ta i sprzęt nie ten chyba, że o (braku)
                  zadziorności nie wspomnę

                  "To nie jest wielki grajek, ale ligowiec i jeszcze coś w tym roku
                  pokaże."

                  pażyjom uwidim

                  "Nie traktuj każdego na tym forum jak chłopca w krótkich spodenkach"

                  udowodnij, że "każdego"
                  i nie traktuję Cię jak chłopca w krótkich spodenkach, przewrażliwony
                  chyba jesteś ;)

                  "To że nie piszę tu równie często jak Ty, nie znaczy, że wiem mniej."

                  * dziwny zarzut (że niby traktuję Cię jak "chłopca w krótkich
                  spodenkach" bo "nie piszesz tu równie często jak ja"... aż mnie
                  przytkało)
                  * użyłeś zwrotu "wychwycić jeszcze jednego Maciusia" --z takiego
                  sformułowania trudno wywnioskować że chodziło Ci o stworzenie całej
                  procedury szkoleniowej (od kilkulatków, jak w Danii i Szwecji),
                  raczej brzmi to jak streszczenie dotychczasowej praktyki (vide
                  zamieszanie wokół młodszego Czerwińskiego)

                  "I tak i nie. Tu przyczyn było znacznie więcej i takie uproszczenie
                  jest daleko idące."

                  może rozwinę
                  taka kondycja jaka jest obecnie to skutek tej samej m-e-n-t-a-l-n-o-
                  ś-c-i która kierowała WTS-em w 2006 (i masz tu rywalizację o skład
                  między Świdrem a Bjerre'm, Gapę jako co najwyżej parowego a nie
                  prowadzącego parę, itp.)
                  w dodatku teraz to poszło w drugą stronę: UZNC (Utrzymanie Za
                  Najniższą Cenę)

                  "chyba że słabość południowo - wschodniej Polski żużlowej ma być
                  pocieszeniem"

                  jeśli w ten sposób odnosisz się do moich postów --no to mało co
                  zrozumiałeś
                  to już kolejny artykuł red. Michalaka w którym żali się jak to
                  słabiutki jest WTS ("Czarna rozpacz", wcześniej było o "Atlasie na
                  kolanach", itp.) i wieszczy degradację
                  ta ocena nie obejmuje w ogóle oceny stanu klubów małopolskich,
                  naszych bezpośrednich rywali do utrzymania --ja się tym stanem nie
                  pocieszam, ja stwierdzam fakty co do możliwości naszego utrzymania
                  się w tym roku --tylko tyle i aż tyle

                  pzdr
    • Gość: oko Fatalna runda żużlowców Atlasu IP: *.rev.masterkom.pl 07.06.08, 09:07
      przed sezonem M. Cieślak mówił że zostaje we Wrocku bo , chce ratować ten okręt
      przed zatopieniem.

      Coś mi się wydaje że skutek jest odwrotny
      pozdrawiam
      • Gość: Jonasz Klub jajcuje sobie z kiboli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.08, 12:29
        "Mocarze" klubowi zakpili sobie z wroclawskich amatorow czarnego
        sportu. Dyrektor zakładu, w podobnej sytuacji, zostałby wywalony na
        zbity pysk. A klubowi zjadacze mamony mają się dobrze.
        Wstyd włodarze klubowi, wstyd....
    • Gość: Paweł Fatalna runda żużlowców Atlasu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.08, 12:38
      Pan redaktorek nie raczył nawet napisać o tym, że dzisiaj gramy
      rewanż. Obiektywnie mamy większe szanse, bo nie nie będzie Słabonia,
      a Złomiarze nie bedą mogli skorzystać z z/z. Do tego na pewno bedą
      zmęczeni po wyprawie na Ukrainę.
Pełna wersja