Dodaj do ulubionych

Odchodzą wykładowcy, chcą zabrać studentów

    • Gość: kolo 16. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.06.08, 22:52
      jestem może monotematyczny, ale chciałbym wreszcie zobaczyć tę listę 16 osób
      przechodzących do SWPS. Jestem ogromnie ciekawy w jaki sposób SWPS przyjmie taką
      liczbę wykładowców. Przecież zakładając kierunek (kilka czy kilkanaście miesięcy
      wcześniej przed odejściem prof. Fleischera) ta uczelnia musiała mieć już
      zrobioną obsadę. I teraz co? Nagle zrobi miejsce dla dodatkowych 16 osób?
      Skąd się właściwie wzięła ta liczba?
      Wygląda mi na to, że ktoś jakieś bajki studentom i dziennikarzowi naopowiadał,
      choć mogę się mylić.
      • Gość: dziennikarz Re: 16. IP: *.wro.vectranet.pl 17.06.08, 23:20
        Jeszcze informacja dla wszystkich, ktorzy chca sie klocic o to, kto jest
        swietnym naukowcem etc. Wpisac imie i nazwisko do www.scholar.google.com wtedy
        automatycznie wychodzi kto jest znany na swiecie i cytowany, a kto nie istnieje
        w swiecie nauki. Robilem to z prof. Dolinski, Fleischer, Dobek-Ostrowska...wynik
        jest ciekawy. Polecam.
        • Gość: Grev Re: 16. IP: *.e-net.pl 18.06.08, 00:59
          Heh, kogoś naprawdę ten transfer boli, skoro tyle trudu sobie zadaje aby kogoś oczernić. Nie wiem, czy zauważyliście obrońcy moralności (i DSW, chociaż dla was to przecież to samo) ale gadacie już praktycznie sami ze sobą. Zakrawa to o paranoję, gdyż popadniecie niedługo w koło wzajemnej adoracji, umówicie się na rynku we Wrocławiu i będziecie palić rytualnie książki Fleischera :D Doprawdy wasze zachowanie robi się coraz zabawniejsze. Ciekaw jestem co potem? Zarzucicie Fleischerowi że jego dziadek służył w Wehrmachcie? :D Naprawdę pokrętna jest logika ludzi, którzy reagują na zasadzie Kali może, ale jak ktoś Kalemu to źle! Pozdrawiam serrrrdecznie i proszę abyście uważali na siebie, gdyż zbyt wiele żółci może spowodować zgagę.
          • Gość: kolo Re: 16. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.06.08, 01:15
            Właściwie nie wiadomo, po co zabrałeś głos.
            Rytualne palenie książek? dziadek w Wehrmachcie? żółć i zgaga? może zamiast
            takich uwag podasz coś merytorycznego?

            mnie właściwie chodzi o zweryfikowanie tez postawionych w artykule:
            a) że odchodzi 16 wykładowców
            b) że prof. Fleischer to jeden z najlepszych w Polsce specjalistów od PR,
            wizerunku firm i instytucji.

            Pierwsza teza w świetle mojej wiedzy jest ewidentnie fałszywa.
            Druga - na razie wydaje się lekko naciągana (nie znam wielkich sukcesów prof. w
            dziedzinie PR, może po prostu jestem ignorantem, dlatego ucieszę się jeśli ktoś
            mi je przedstawi).

            Pomożesz? Bo na razie nie doczekałem się argumentów.
            i jeszcze jedno: jak rozumiesz słowo "oczernianie"? próba weryfikacji
            rzeczywistych osiągnięć to dla ciebie "oczernianie"?
            • Gość: Grev Re: 16. IP: *.e-net.pl 18.06.08, 03:51
              Nie wiem czy nadążasz, ale mój post był w zamierzeniu IRONICZNY. A chciałem nim zwrócić uwagę na to, że nikt już chyba nie wie PO CO ta kłótnie. Komu chcecie udowodnić jak niekompetentną i mało znaczącą postacią jest osoba prof. Fleischera? Chyba już tylko sobie. Słusznie ktoś wcześniej użył stwierdzenia - "Fleischer w DSW - dobrze, Fleischer w SWPS - źle!" Na taką wygląda wasza filozofia. Mój zdrowy rozsądek nie pozwala mi się z Tobą licytować na ilość wykładowców przechodzących ani szukanie hasła "Fleischer" w google. Jeśli ktoś chce sprawdzić kompetencje profesora to niech z nim porozmawia lub niech poczyta książkę profesora (imho bardzo dobrą).
              Co do oczerniania - tutaj masz rację, źle dobrałem słowo. Chodziło mi raczej o zabieg nagłego zaiteresowania osób związanych z DSW (bo nie uwierzę, że tak sam z siebie zaabsorbowałeś się tematem) kompetencjami prof. Fleischera. Przez ostatnie lata nikomu jego kompetencje nie przeszkadzały i nikt się nimi tak nie interesował - co więcej, pan profesor i jego dokonania był powodem do dumy! Ciekawe...
              • gosc1985 Re: 16. 18.06.08, 06:59
                Nie byłem na tym forum już ze dwa dni. Wchodzę i widzę, że spacerki
                ci nie pomogły. Głowa nadal ciężka i otumaniona!!! Nie udała ci się
                agitacja przeciw DSW i udowadnianie jej, że traci studentów (bowiem –
                o czym zapomniałeś napisać - jej tych studentów chcesz wykraść), to
                teraz napędzasz dysputę o tym, jak to minimum kadrowe potrzebne do
                prowadzenia studiów magisterskich ucierpi na stracie Fleischera.
                Kłamliwie przemilczasz oczywiście (jak to ty zwykle), że Fleischer
                zawsze był w DSW na drugim etacie i do kadry minimowców nigdy nie
                wchodził.
                A o jakość tej kadry niech cię twoja skołatana z nienawiści głowa
                nie boli! Komisja akredytacyjna, gdy - sporo już czasu temu -
                przyznawała DSW uprawnienia, nie miała żadnych wątpliwości – a ty
                oczywiście masz !!! DSW każdemu zainteresowanemu - a przede
                wszystkim ministerstwu i to co semestr – przedkłada listę minimowców
                i znowu żadnych wątpliwości! A ty kipisz! I fałszywie przemilczasz
                fakty, nazwiska, paragrafy zarządzeń ministerialnych! SZKODA Z TOBĄ
                GADAĆ!
                I co jeszcze wymyślisz, by zamącić studentom w głowach i ściągnąć
                ich do siebie? Obawiam się, że nadchodzi chwila, w której wymusisz
                opowieść o tym, jaka jest prawdziwa przyczyna twojej wściekłości i
                nienawiści do DSW, a także tej wstrętnej manipulacji, jakiej poddać
                chcesz wszystkich dookoła – a przede wszystkim studentów.
                • Gość: kasia Re: 16. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.06.08, 22:35
                  Ale cię porąbało. Majaczysz i majaczysz coś na temat, że osaczyły cię klony. Idź
                  do psychiatry ze swoją manią zapamiętałej obrony chwiejącego się stołka przy
                  pomocy wszystkich możliwych i niemożliwych chwytów.
              • Gość: kolo Re: 16. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.06.08, 08:00
                To nie kłótnie tylko próba dojścia jak rzeczywiście sprawa wygląda.

                Kiedy pytam o podanie wreszcie tych 16 nazwisk otrzymuję odpowiedź - <zdrowy
                rozsądek nie pozwala mi się z Tobą licytować na ilość wykładowców przechodzących>.

                Kiedy pytam o realne osiągnięcia profesora w dziedzinie PR otrzymuję odpowiedź:
                <Jeśli ktoś chce sprawdzić kompetencje profesora to niech z nim porozmawia> -
                żeby mi powiedział: <tak, mam dorobek>?

                Ja nie jestem uprzedzony do prof. Fleischera (za mało go znam). Nie neguję jego
                kompetencji jako naukowca - napisał rzeczywiście bardzo dużo tekstów, ale
                głównie dotyczą one literaturoznawstwa, kulturoznawstwa, obszarów symboliki itd.

                • Gość: zainteresowana zaraz, zaraz IP: *.eranet.pl 18.06.08, 08:51
                  W świetle tego co napisał bolek-analityk może być tak, że DSW nie powinna
                  prowadzić rekrutacji ani kierunku dziennikarstwo (magisterskie), bo nie spełnia
                  warunków ministerialnych. I to mnie zdecydowanie bardziej interesuje niż ilość
                  odchodzących uczonych i osobowość prof. F.
                  Czy ktoś z zainteresowanych i dobrze poinformowanych może mi udzielić odpowiedzi?
                  • Gość: dziennikarz Re: zaraz, zaraz IP: *.wro.vectranet.pl 18.06.08, 10:04
                    bez znajomosci korespondencji DSW i informacji o tym, kto jakie uprawnienia ma w
                    tej uczelni nie da sie na to odpowiedziec. Na razie - na podstawie GW, wywiadu
                    pani dziekan i tej debaty na forum mozna powiedziec tylko jedno: DSW traci
                    uprawnienia dot. lic, mag. i dokt. jednej osoby (MF) Pozostali odchodzacy zdaja
                    sie nie miec uprawnien, wiec DSW na ich odejsciu formalnie nic nie traci.
                    Zakladam tak, skoro nikt nie zamiescil nazwisk ani tytulow tych odchodzacych.
                    Utrata uprawnien jednego habil to pestka, z ktora uczelnie radza sobie bez
                    problemu. Zatrudnia kogos innego i po roku znow maja status quo ante.
                    • Gość: zainteresowana Re: zaraz, zaraz IP: *.eranet.pl 18.06.08, 10:40
                      Pytałam o sytuację aktualną, a nie o to, co się stanie po odejściu "jednego
                      habila". Cytuję bolka analityka:
                      "Po pierwsze na dziś minimum kadrowego do studiów magisterskich NIE MA. (Ale,
                      przyznaję, do licencjackich jest)."
                    • Gość: kolo Re: zaraz, zaraz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.06.08, 10:57
                      Ja nie mam takich danych ale zastanawia mnie jedno.
                      Dlaczego z odejścia jednego prof. robi się wielki artykuł w GW?
                      W ciągu ostatniego roku wielu prof. odchodziło i przychodziło i nikt o tym nie
                      robił tekstu.
                      Ponadto w artykule lead krzyczy, że szesnastu wykładowców odchodzi z DS do SWPS
                      i to zostaje ludziom w pamięci. Przeciętny czytelnik buduje sobie pogląd, że to
                      poważna sprawa. Tymczasem jak się bliżej przyjrzeć nikt nie wie o jakich
                      wykładowców chodzi. Może dziennikarz ma listę? Skąd wziął taką liczbę? Mnie to
                      intryguje, bo cały artykuł opiera się na takim sensacyjnym wprowadzeniu, którego
                      nikt nie jest w stanie zweryfikować.
                      • Gość: bambukoooo Re: zaraz, zaraz IP: *.e-wro.net.pl 18.06.08, 11:20
                        no właśnie - co roku profesorowie niczym dzikie ptactwo przelatuje z
                        jednej szkoły do drugiej i afery medialnej nie ma...
                        Wzbudziło to podejrzenie kilku osób i stąd pojawiły się posty na
                        temat CELOWOSCI tej publikacji w GW:)
                        Ja osoboście mysle ze to byla reklama SWPS - czy inaczej ktos
                        wiedziałby (oprocz garstki dociekliwych) o tym, ze SWPS otwiera nowy
                        kierunek?o tym gdzie od pazdziernika szukac prof F. i jego kumpli?
                        Czysta marketingowa zagrywka, teraz nie tylko wiemy o tym gdzie jest
                        nowy kierunek i stary Profesor, ale jeszcze wiemy o ty jak sprawa
                        studiow dziennikarskich w DSW jest podejrzana (takie mozna odniesc
                        wrazenie z niektorych postow), zreszta drodzy studenci pi-ar i si-
                        aj - ja mam wam to tłumaczyć <ziewnięcie>
                        • Gość: kolo Re: zaraz, zaraz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.06.08, 11:37
                          Dziennikarstwo na SWPS będzie tworzone głównie przez kadrę z uniersytetu. Ten
                          Bralczyk będzie na doczepkę.
                          Zatem obok promocji SWPS wygląda to na akcję służąca interesom częsci
                          pracowników inst. dz. UWroc.
                    • Gość: Bolek-analityk Re: zaraz, zaraz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.08, 11:00
                      Odnoszę wrażenie, ze imputuje mi sie tezy, których nie napisałem. Nie twierdzę,
                      że z odejściem dr hab. Fleischera DSW traci jakiekolwiek uprawnienia. Ja
                      twierdze, że DSW naparwdopodobniej nie ma tych uprawnień (do studiów
                      magisterskich) w tej chwili (jeszcze z Fleischerem). Rację ma dziennikarz, że
                      uprawnienia jakie ma uczelnia nie wiążą się bezpośrednio z zatrudnieniem
                      pierwszoetatowym. Profesor rzeczywiście może być zatrudniony na drugim, czy
                      nawet trzecim etacie w uczelni X i w niej, a nie w uczelni, w której pracuje na
                      pierwszym etacie, "realizować" swoje uprawnienia. Jest to jednak praktyka
                      nadzwyczaj rzadka. Ponieważ wiem, że dr hab. Dobek-Ostrowska skierowała swe
                      uprawnienia na Wydział Nauk Społecznych UWr, przyjąłem najbardziej sprzyjająca
                      DSW wersję, zakładającą, że pozostali pracownicy samodzielni, mający cokolwiek
                      wspólnego z medioznawstwem, komunikacja czy dziennikarstwem właśnie w DSW (a
                      nie w innych uczelniach, w których mogą na innym etacie pracować) swe
                      uprawnienia lokują. (Przyjąłem więc wersję najlepszą, a nie najgorszą dla DSW).

                      Odpowiadając na kwestię, że DSW dostał przed laty do prowadzenia kierunku
                      "dziennikarstwo i komunikacja społeczna" uprawnienia od Komisji Akredytacyjnej,
                      podkreślam, że tego nie kwestionuję. Musiał wówczas albo realnie (albo na
                      podstawie deklaracji potencja;lnych praoników o podjęciu zatrudnienia) takie
                      wymogi spełniac. Kłopot w tym, że nie spełnia ich dziś. To, że Uczelnia wysyła
                      co roku do Ministerstwa listę osób, które firmują kierunek absolutnie o niczym
                      nie przesądza. Takie coroczne listy sa weryfikowane wyłącznie przez urzędników,
                      którzy liczą (w sensie dosłownym) pracowników samodzielnych i adiunktów i jeśli
                      od tej strony sie wszystko zgadza sprawę uznają za zamkniętą. (Władze uczelni
                      odpowiadaja za to, by na tej liście znalazły sie osoby, które rzeczywiście maja
                      odpowiednie kompetencje formalne, ale na tym etapie nikt tego nie sprawdza). To
                      dopiero wizyta komisji akredytacyjnej (składającej się z fachowców w danej
                      dziedzinie z innych uczelni) wiąże się z przyglądnięciem się rzeczywistym
                      kompetencjom kadry firmującej dany kierunek.

                      Co do tytułu prof., o którym wspomina dziennikarz: Formuła dr hab. Malinowski,
                      prof w Szkole XYZ jest odpowiednia dla sytuacji, gdy dr hab. dostaje STANOWISKO
                      (nie tytuł) profesora na uczelni. Formuła prof. dr hab. we wszelkich dokumentach
                      oficjalnych ( a strona www za taki powinna być uważana) jest w Polsce
                      zastrzeżona dla tzw. profesorów tytularnych.

                      I kwestia ostatnia. Dziennikarz myli się, sądząc, że uprawnienia do firmowania
                      kierunku studiów pracownik (prof., dr hab, lub dr) nabywa po roku od
                      zatrudnienia. Nabywa je w chwili zatrudnienia etatowego i złożenia oświadczenia,
                      że w tej instytucji składa swe uprawnienia do prowadzenia studiów licencjackich
                      czy magisterskich na odpowiednim kierunku. Roczna zwłoka dotyczy czegoś innego:
                      uprawnień doktorskich i habilitacyjnych (a to inna Ustawa). Tu rzeczywiście
                      pracownik musi przepracować rok, by jego nazwisko do takich uprawnień mogło sie
                      liczyć.
                      • Gość: zainteresowana do bolek-analityk IP: *.eranet.pl 18.06.08, 11:20
                        Czy i ewentualnie jakie konsekwencje mogą ponieść studenci dwóch zawieszonych
                        kierunków na Wydziale Nauk społecznych KUL? Serdecznie dziękuję za odpowiedź
                        • Gość: dziennikarz Re: do bolek-analityk IP: *.wro.vectranet.pl 18.06.08, 11:41
                          Jesli chodzi o sprawe formalna, to calkowicie sie zgadzam z Bolkiem-analitykiem.
                          Nie wiem czy jest dobrym Bolkiem, ale jest dobrym analitykiem :). Zreszta trudno
                          dyskutowac o zapisach ustawy, one po prostu takie sa i kazdy moze sam sprawdzic.
                          W tym swietle jednak DSW ma problem z minimum kadrowym i z uprawnieniami, ale tu
                          akurat odejscie prof. Fleischera nic zasadniczo nie zmieni, tylko troszke
                          poglebia te problemy. O KUL nie chce sie wypowiadac, ale wydaje mi sie, ze
                          studenci powinni sie przeniesc tam, gdzie kierunek ma akredytacje, bo jak
                          uczelnia, gdzie kierunek jest zawieszony, ma im wystawic swiadectwo ukonczenia?
                          W uczelni,gdzie pracuje, przyjelismy rok temu sporo studentow z mniejszych
                          uczelni, bo wlasnie tam zamykano im kierunek.
                          PS: Zwyczaj aby dzielic uprawnienia (czesc na 1. etat, czesc na 2. etat) jest
                          dosc powszechny, tylko malo znany, bo nikt sie z tym publicznie nie obnosi....
                          • Gość: Bolek-analityk Re: do bolek-analityk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.08, 11:56
                            Tak, rzeczywiście zwyczaj dzielenia uprawnień jest powszechny. Uzupełniając
                            dziennikarza wyjaśnię, że pracownik może firmować jedne studia magisterskie i
                            jedne studia licencjackie. Łatwość uruchamiania studiów licencjackich polega na
                            tym, ze kadra zazwyczaj firmuje studia magisterskie na swojej macierzystej
                            uczelni a deleguje uprawnienia do licencjatów na innej. Z uruchomieniem (tudzież
                            prawem do ich prowadzenia) studiów magisterskich jest ten kłopot, że pracownik
                            musiałby zazwyczaj wycofać swoje uprawnienia do studiów magisterskich z uczelni
                            macierzystej (a na to niemal nigdy nie zgodzi się jego rektor). Dlatego właśnie
                            tak trudno jest o kadrę, która zapewniałaby minimum na studiach magisterskich.

                            Co do tego, co grozi studentom KULu. Nie wiem, czy jest już podjęta decyzja w
                            tej sprawie. Zwykle podejmując tego typu rozstrzygnięcie Ministerstwo stara się
                            chronić studentów, dając Uczelni warunkowe prawo do dokończenia studiów przez
                            tych, którzy już studiują, ale zakazując nowej rekrutacji. Wszystko oczywiście
                            zależy od skali problemu (czytaj: wielkości braków w kadrze). Jeśli sytuacja
                            jest katastrofalna, to studentów przenosi się z urzędu do innej uczelni (w
                            przypadku studiów bezpłatnych), bądź muszą oni sami szukać możliwości
                            przeniesienia się na inną uczelnię (w przypadku studiów płatnych).

          • Gość: dada-da Re: 16. IP: *.e-wro.net.pl 18.06.08, 10:59
            Fleischer odwolał swoja teorie, wiec palenie ksiażek może byc nawet
            przez niego akceptowane
    • gosc1985 Re: Odchodzą wykładowcy, chcą zabrać studentów 19.06.08, 06:26
      I jeszcze pytanie: od jakich podstaw? Co to znaczy, że chcą stworzyć
      na SWPS od podstaw nowy kierunek? Te podstawy to kadra Uniwesytetu
      Wrocławskiego, sprzęt Uniwesytetu Wrocławskiego, sale Uniwesytetu
      Wrocławskiego, zaplecze techniczne Uniwesytetu Wrocławskiego. I
      tylko kaska nie pójdzie do kasy Uniwesytetu Wrocławskiego, lecz do
      prywatnej kieszeni tych dzielnych pionierów, co to nowy kierunek od
      podstaw budują.
      • Gość: klon Re: Odchodzą wykładowcy, chcą zabrać studentów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.06.08, 06:58
        Jesteś z Uniwersytetu, SWPS czy z wywiadu? Skąd masz takie informacje
        detektywie-amatorze? A ty niby nie dla kaski znalazłeś się w swojej niedzielnej
        szkółce porzucając przyzwoitą państwową uczelnię na rzecz komicznego i
        szemranego Oxfordu Kwaśnicy?
        • Gość: klon Re: Odchodzą wykładowcy, chcą zabrać studentów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.06.08, 08:02
          A może jakiś mały, zgrabny donosik do prokuratury zamiast insynuacji na forum,
          bezinteresowny obrońco kasy Uniwersytetu i troskliwy obywatelu?
          • Gość: kolo Re: Odchodzą wykładowcy, chcą zabrać studentów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.06.08, 08:17
            sam wystawiasz sobie świadectwo
            szkoda czasu na komentowanie wpisów osoby przesiąkniętej wrogością, uprzedzoną
            do konkurencji.
            • Gość: kasia Re: Odchodzą wykładowcy, chcą zabrać studentów IP: 156.17.86.* 20.06.08, 14:07
              No dobra, przestaję już kopać leżącego (DSW).
              • Gość: Alinamalina Re: Odchodzą wykładowcy, chcą zabrać studentów IP: *.eranet.pl 11.07.08, 09:12
                Po przeczytaniu całej tej dyskusji podjęłam decyzję co do studiów
                dziennikarskich. Idę złożyć dokumenty do swpsu. Dziękuję wszystkim dyskutantom
                za materiał do przemyśleń.
                Tegoroczna maturzystka
                • Gość: BeBronek Re: Odchodzą wykładowcy, chcą zabrać studentów IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.07.08, 12:28
                  Ja chyba też do DSW się nie wybiorę... Nie chcę by komandor uczył mnie
                  dziennikarstwa... To jakaś żenada...
                  • Gość: polic Re: Odchodzą wykładowcy, chcą zabrać studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.08, 13:56
                    całkiem interesująca kadra na DSW
                    www.dziennikarstwo.dsw.edu.pl/index.php?id=1647
                    czyzbys był z konkurencji?
    • Gość: seen/IF Odchodzą wykładowcy, chcą zabrać studentów IP: *.wro.vectranet.pl 21.06.08, 00:33
      "inteligencja plus charakter -
      to cel prawdziewej edukacji ... "

      dr.m.l.king

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka