Dodaj do ulubionych

koncert Pink Floyd we Wrocławiu

21.09.03, 00:28
nieoficjalnie kiedyś zapowiedziano ich koncert we Wrocku.
może ktoś coś wie, może dałoby się to zorganizować jakoś? to superpieniądze,
ale to może też być superzarobek i superpromocja miasta.
a takiego show nie zapomni się nigdy. cudowna, cudowna muzyka i klimat.

chyba nie wszyscy we Wroclawiu wola Ich Troje?
pzdr
Obserwuj wątek
    • Gość: syntax Re: koncert Pink Floyd we Wrocławiu IP: *.tvk.pl 21.09.03, 00:43
      jestem za ( PF oczywiscie ;) )
    • Gość: uhm Re: koncert Pink Floyd we Wrocławiu IP: *.media4.pl / 10.7.2.* 21.09.03, 08:01
      Przeciez ten zespol nie istnieje... Chyba ze poprosic ich o reaktywacje - gdy
      dziadkowie dowiedza sie, ze maja okazje wziac udzial w promocji preznego,
      rozwijajacego sie miasta w Europie Wschodniej, to sie moze zgodza.
    • dr_jekyll Re: koncert Pink Floyd we Wrocławiu 21.09.03, 11:48
      Mmmm... Byłoby cudownie jakby zagrali we Wro! A to, że nie istnieją to nie jest
      do końca takie pewne, skoro co jakiś czas coś nowego wypuszczają!
      • Gość: uhm Re: koncert Pink Floyd we Wrocławiu IP: *.media4.pl / 10.7.2.* 21.09.03, 12:14
        Wystep PF we Wroc. jest niemozliwoscia z wielu roznych wzgledow. Po pierwsze -
        nigdzie w Polsce, a zatem i we Wroclawiu, nie ma warunkow, aby panowie mogli
        urzadzic swoj spektakl, ktory w duzej mierze sprowadza sie do fajerwerkow i
        efektow specjalnych. Nawet w czasach, gdy byli aktywni koncertowo jako trio w
        latach 90. omijali nasz kraj. Poza tym, o ile sie nie myle, ostatnie
        ich "premierowe" wydawnictwo to koncertowy "Pulse" z 1995. Nic nie wnoszacy,
        wyprany z ambicji album majacy na celu wyciagniecie pieniedzy od wielbicieli.
        PF bez R. Watersa nigdy niestety nie byli zbyt kreatywni. Teraz sa w dodatku
        bardzo starzy. Przypadek Davida Bowie, ktory w wieku 56 ma sie doskonale i jest
        wrecz wulkanem inwencji tworczej, jest odosobniony. Bohaterom przeszlosci
        nalezy dac odejsc w spokoju...
        • Gość: syntax Re: koncert Pink Floyd we Wrocławiu IP: *.tvk.pl 21.09.03, 12:51
          pewnie masz racje , choc strasznie zaluje z jednym sie tylko nie zgodze - ze
          bez watersa byli malo tworczy - byli tworczy napwno nie tak jak w latach 70-
          tych i 80-tych ale swoje zrobili, co do pulse to faktycznie takich albumow
          mozna produkowac tysiace i wciaz zarabiac na wiernych i nowych fanach
        • Gość: agnes Re: koncert Pink Floyd we Wrocławiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.03, 11:41
          > Teraz sa w dodatku
          > bardzo starzy.

          TAK? TO CO NA ODSTRZAL "DZIADKOW"? NIE CHCE UZYWAC SLOW OBELZYWYCH, ALE JESTEM
          ZMUSZONA, PO PROSTU GLUPEK Z CIEBIE. BO TO CZY JESTES STARY CZY MLODY TO NIE
          ZALEZY OD DATY URODZENIA LECZ OD DUCHA I ODOBISTEGO PODEJSCIA DO ZYCIA. MOZNA
          MIEC NAWET 25 LAT I MENTALNOSC DZIADYGI.TO ZE PF NIE ROBI 100 KONCERTOW ROCZNIE
          I NIE WYDAJE ROK ROCZNIE PLYTY NIE SWIADCZY O ICH ZDZIADZENIU LECZ O SZACUNKU
          DLA SAMYCH SIEBIE I DLA FANOW. NIE ROBIA BADZIEWIA, A PULSE ZA POZWOLENIEM NIE
          BYLO ZADNYMI POPLUCZYNAMI.
          • Gość: moi Re: koncert Pink Floyd we Wrocławiu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.09.03, 12:12
            calkowicie popieram powyzsze - PF to legenda, nie jacys tam dziadkowie.
            Niestety wiekszosc chyba wolalaby zeby sprowadzic britney spears,tyle ze ona
            robi pewnie wiecej niz 100 koncertow rocznie i do wroclawia nigdy nie
            przyjedzie, na szczescie. A PF tandeta nie interesuje na nieszczescie dla
            wielu ktorym nie dane bylo w zwiazku z tym uslyszec ich muzyki.
            Muzyka PF jest ponadczasowa, a koncerty nie sprowadzaja sie do fajerwerkow.
            Ale oczywiscie to wolny kraj i niektorzy nie musza sluchac muzyki (zwlaszcza
            takiej) tylko przyjsc na same fajerwerki, bo fajniejsze.
            Ale jak znam zycie to i tak nici z tego, chociaz gdyby bylo referendum za
            zorganizowaniem takiego koncertu we Wrocławiu, opowiedzialbym sie na tak
            wszystkimi konczynami.
            Wpisuje swoje poparcie dla tego pomyslu.
            • Gość: uhm Re: koncert Pink Floyd we Wrocławiu IP: *.media4.pl / 10.7.2.* 23.09.03, 13:46
              Przyznam, ze szalenie mnie smieszy ten wasz egzaltowany ton. Przebija z niego
              przekonanie, ze Pink Floyd to muzyka tak niezwykla, az dziw bierze, ze jej
              sprawcami sa ludzie. A tak naprawde zespol ten nie dokonal niczego szczegolnie
              waznego. Jedyna plyta, ktora smialo mozna nazwac arcydzielem, jest
              pierwsza "Piper at the gates of dawn" z 1967 roku - jedyny album z udzialem
              Syda Barreta. Potem panowie stali sie po prostu bardzo popularnym zespolem,
              grajacym rock tzw. progresywny, ktory z perspektywy czasu okazal sie niestety
              slepa ulica. Ich plyty sa przyjemne dla ucha, ale nie maja nawet cwierci mocy
              takich albumów, jak chociażby "Velvet Underground & Nico, pozne plyty The
              Beatles, dokonania Davida Bowiego z konca lat 70., szalenstwa kraut-rockowych
              eksperymetatorow z poczatku lat 70. (Faust, Neu, Can) - przyklady mozna dlugo
              mnozyc, naprawde.
              Owszem, PF odegralo istotna role - dzieki nim szerokie masy otworzyly sie na
              nieco ambitniejsze dzwieki, ale niestety negatywna strona medalu jest to, ze na
              niej sie zatrzymaly. Czego dowodem wasze wypowiedzi.
              Zostalem nazwany glupkiem (na marginesie: bylo to dosc chamskie), bo
              powiedzialem, ze sa starzy. W mniejszym stopniu chodzilo mi o ich wiek
              kalendarzowy. Raczej mialem na mysli ich tworczosc, w ostatnich dwoch dekadach,
              ktora jest ... dziadowska :-). Niezle melodie, dobre brzmienie uzyskane przy
              pomocy wysokiej klasy sprzetu - i za grosz tworczego niepokoju, cieple kluchy...

              I tyle.
              • dr_jekyll Re: koncert Pink Floyd we Wrocławiu 23.09.03, 14:58
                Gość portalu: uhm napisał(a):

                > Przyznam, ze szalenie mnie smieszy ten wasz egzaltowany ton. Przebija z niego
                > przekonanie, ze Pink Floyd to muzyka tak niezwykla, az dziw bierze, ze jej
                > sprawcami sa ludzie. A tak naprawde zespol ten nie dokonal niczego
                szczegolnie
                > waznego.

                Czyżby? To czemu wciąż się o nim mówi??? Strasznie pewny siebie jesteś.

                >Jedyna plyta, ktora smialo mozna nazwac arcydzielem, jest
                > pierwsza "Piper at the gates of dawn" z 1967 roku - jedyny album z udzialem
                > Syda Barreta.

                Fakt - Syd zaczął ćpać i nie był w stanie grać w zespole. Skończył jako kiepski
                malarz.
                A ta płyta to nie jedyne arcydzieło w dorobku PF.

                > Potem panowie stali sie po prostu bardzo popularnym zespolem,
                > grajacym rock tzw. progresywny, ktory z perspektywy czasu okazal sie niestety
                > slepa ulica. Ich plyty sa przyjemne dla ucha, ale nie maja nawet cwierci mocy
                > takich albumów, jak chociażby "Velvet Underground & Nico, pozne plyty The
                > Beatles, dokonania Davida Bowiego z konca lat 70., szalenstwa kraut-rockowych
                > eksperymetatorow z poczatku lat 70. (Faust, Neu, Can) - przyklady mozna dlugo
                > mnozyc, naprawde.

                I tu wylazło szydło z worka. Po prostu NIE jesteś fanem PF, nie czujesz tej
                muzyki. Oczywiście wolno Ci, a o gustach się nie dyskutuje. Mnie z kolei
                zupełnie nie kręcą wykonawcy, których wymieniłeś np. Beatlesi - owszem można
                posłuchać ale nie rusza mnie ich muzyka tak jak PF. Podobnie Bowie dal mnie -
                ciekawa muzyka i twórczość, jednak nie szaleję za tym...

                > Owszem, PF odegralo istotna role - dzieki nim szerokie masy otworzyly sie na
                > nieco ambitniejsze dzwieki, ale niestety negatywna strona medalu jest to, ze
                na niej sie zatrzymaly. Czego dowodem wasze wypowiedzi.

                I bardzo dobrze - zespół wyrobił swój styl i w nim tworzył. Czy to jest minus?
                NIE kochany - najważniejsze dla zespołu to mieć swój styl i się go trzymać!
                Obecnie mamy zespoły - co kawałek to w innym stylu - rzygać się chce.
                > Zostalem nazwany glupkiem (na marginesie: bylo to dosc chamskie), bo
                > powiedzialem, ze sa starzy.

                Popieram - nie wolno kogoś wyzywać za to, że ma inne zdanie. Choć odnoszę
                wrażenie, że chcesz swoje zdanie innym narzucić?! Może się mylę... Szczególnie
                świadczą o tym twoje słowa o "egzaltowanym tonie" - też potrafisz być
                nieprzyjemny.

                > Raczej mialem na mysli ich tworczosc, w ostatnich dwoch dekadach,>
                > ktora jest ... dziadowska :-). Niezle melodie, dobre brzmienie uzyskane przy
                > pomocy wysokiej klasy sprzetu - i za grosz tworczego niepokoju, cieple
                kluchy...

                I znów jak wyżej. To Twoje zdanie. A ja ze swej strony stwierdzę, że się
                potwornie mylisz! Jest twórczy niepokój, jest tzw. "klimat" - cudowny wprost!
                Jak mam doła, czy jestem zestresowany to przy muzyce PF moge "odpłynąć"... :-)

                I taka moja propozycja: Jak znajdziesz kiedyś chwilę i może będziesz słuchał
                jakiejś płyty PF - skup się na tekstach! Każdy album tworzy zamkniętą całość,
                opowiada jakąś historię. Często Waters pisząc teksty odnosił się do swojego
                życia np. w płycie "Final Cut". Naprawdę - robią wrażenie!



                • Gość: uhm Re: koncert Pink Floyd we Wrocławiu IP: *.media4.pl / 10.7.2.* 23.09.03, 15:56
                  dr_jekyll napisał:

                  > I tu wylazło szydło z worka. Po prostu NIE jesteś fanem PF, nie czujesz tej
                  > muzyki. Oczywiście wolno Ci, a o gustach się nie dyskutuje. Mnie z kolei
                  > zupełnie nie kręcą wykonawcy, których wymieniłeś np. Beatlesi - owszem można
                  > posłuchać ale nie rusza mnie ich muzyka tak jak PF. Podobnie Bowie dal mnie -
                  > ciekawa muzyka i twórczość, jednak nie szaleję za tym...

                  Doktorze, chodzi mi o to, ze moim (i nie tylko moim) zdaniem muzyka PINK FLOYD
                  nie przetrwala proby czasu. Uwierz, ze doskonale znam wszystkie ich albumy.
                  Estetyka, ktora prezentuja, jest atrakcyjna, trafia do wielu osob i nie
                  zamierzam wszczynac krucjaty przeciwko nim (moja przyjaciolka ich uwielbia i
                  wcale mi to nie przeszkadza [pozdr. dla hyhy;)]. Jest to jednak estetyka
                  wyczerpana - nie jest inspirujaca, nie zapladnia wyobrazni. Owszem, zawsze beda
                  jacys epigoni (dowodem ruch neo-prog), ale tacy nigdy nie maja nic ciekawego do
                  powiedzenia.
                  A taki Velvet Underground (wlasciwie wszystkie 4 plyty) to nie jest zwykla
                  muzyka pop - to smialy tworczy akt, sztuka, ktora nie stracila swiezosci i jest
                  niedoscigniona.
                  Roznica podobna jak hmm.. miedzy Richardem Straussem a Szopenem.

                  Aha i jeszcze: zywie niechec glownie do post-watersowskiego PF... Wczesniejsze
                  rzeczy naprawde lubie i darze sporym sentymentem, a momenty wrecz ubostwiam (m.
                  in. "Dogs" z plyty "Animals"). No i nie zapominajmy o pierwszym LP, ale to
                  jednak calkiem inna historia, fenomen, jaki nieczesto sie zdarza.


                  pozdrawiam

                  • dr_jekyll Re: koncert Pink Floyd we Wrocławiu 23.09.03, 22:19
                    Gość portalu: uhm napisał(a):

                    >
                    > Doktorze, chodzi mi o to, ze moim (i nie tylko moim) zdaniem muzyka PINK
                    FLOYD
                    > nie przetrwala proby czasu.

                    Ujmę to tak - mam 21 lat, więc jak Waters odchodził w 1984 to ja jeszcze bez
                    zchylania wchodziłem pod stół ;-) Obecnie trzon mojej "płytoteki" stanowią
                    albumy PF, a nie znajdziesz na niej albumów zespołów które obecnie są "na
                    topie" - pojawiają się i znikają i za rok, dwa nikt o nich nie będzie pamiętał.
                    Czyż nie jest to próba czasu? Chyba jednak przetrwał ją skoro zachwycam się
                    nieprzerwanie zespołem, którego pierwotny skład przestał istnieć gdy miałem 2
                    lata!?

                    > Uwierz, ze doskonale znam wszystkie ich albumy.

                    Skoro tak twierdzisz - wierzę.
                    > Estetyka, ktora prezentuja, jest atrakcyjna, trafia do wielu osob i nie
                    > zamierzam wszczynac krucjaty przeciwko nim (moja przyjaciolka ich uwielbia i
                    > wcale mi to nie przeszkadza [pozdr. dla hyhy;)].

                    To fajnie :-)

                    > Jest to jednak estetyka
                    > wyczerpana - nie jest inspirujaca, nie zapladnia wyobrazni.

                    To Twoje subiektywne zdanie, które szanuję, ale się z nim kompletnie nie
                    zgadzam.

                    >Owszem, zawsze znajda sie jacys epigoni (dowodem ruch neo-prog), ale tacy
                    nigdy nie maja nic ciekawego do
                    > powiedzenia.

                    Przyznam, że nie rozumiem o co chodzi?

                    > A taki Velvet Underground (wlasciwie wszystkie 4 plyty) to nie jest zwykla
                    > muzyka pop - to smialy tworczy akt, sztuka, ktora nie stracila swiezosci i
                    jest
                    >
                    > niedoscigniona.
                    > Roznica podobna jak hmm.. miedzy Richardem Straussem a Szopenem.

                    Nie znam kapeli więc się nie wypowiem. Każdy zespół jest inny więc nie rozumiem
                    czemu wciąż o powyższym piszesz. Lubisz i słuchasz - OK, ale co to ma do PF???

                    > Aha i jeszcze: zywie niechec glownie do post-watersowskiego PF...

                    Zauważyłem ;-) I wiem, że nie jesteś odosobniony w takich odczuciach. A mi się
                    podobają. Każda płyta PF jest inna, z Watersem czy bez. Chociaż faktycznie był
                    on "duszą" grupy, jednak bez niego nie są tacy źli.

                    >Wczesniejsze rzeczy naprawde lubie i darze sporym sentymentem, a momenty wrecz
                    ubostwiam (m.
                    > in. "Dogs" z plyty "Animals").

                    O tak :-))))))))))))

                    No i nie zapominajmy o pierwszym LP, ale to
                    > jednak calkiem inna historia, fenomen, jaki nieczesto sie zdarza.

                    Dokładnie - to inna historia :-) (podobnie jak solowe kariery członków grupy,
                    ale to temat na osobny wątek),

                    > pozdrawiam

                    I ja również.


                    P.S. Proponuję plebiscyt pt. których albumów PF słucham najczęściej? Powiedzmy
                    pierwsza trójka.

                    Moje typy:
                    1. The Wall
                    2. Animals/Division Bell
                    3. Final Cut
                    • Gość: andzia Re: koncert Pink Floyd we Wrocławiu IP: *.pop.e-wro.net.pl 04.10.03, 19:19
                      bardzo mnie zaintrygowalo to ze lubisz pink floydow jestes z biskupina (a to
                      wiem z innej twojej wypowiedzi) i na dodatek masz 21 lat czy my sie czasem nie
                      znamy??????
                      • dr_jekyll Re: koncert Pink Floyd we Wrocławiu 04.10.03, 19:51
                        Może... ;-))) Ciekawe skąd, oraz... kim jesteś hi hi ;-)
                        • Gość: andzia Re: koncert Pink Floyd we Wrocławiu IP: *.pop.e-wro.net.pl 05.10.03, 18:16
                          jestem kim jestem ale mam takie glupie wrazenie ze sie znamy jestes dokladnie z
                          biskupina czy moze z sepolna bo tam jest cienka granica moze jeszcze jakas mala
                          podpowiedz o tobie skoro juz znam twoj wiek miejsce zamieszkania i to ze sie
                          kochasz w pink floydach :)
                          • dr_jekyll Re: koncert Pink Floyd we Wrocławiu 05.10.03, 18:40
                            Gość portalu: andzia napisał(a):

                            > jestem kim jestem ale mam takie glupie wrazenie ze sie znamy jestes dokladnie
                            z
                            >
                            > biskupina czy moze z sepolna bo tam jest cienka granica moze jeszcze jakas
                            mala
                            >
                            > podpowiedz o tobie skoro juz znam twoj wiek miejsce zamieszkania i to ze sie
                            > kochasz w pink floydach :)

                            Nie kocham w PF bo to brzmi dwuznacznie :-P Przyjmijmy, ze kocham ich muzyke!
                            o! :-)))

                            Mozemy sie znac z: parafii sw. Rodziny, bylej SP 70, hmmm... 2 LO?

                            Twoj ruch :-)))

                            Pozdrowionka!
                            DrJ/Rafał
                            • Gość: andzia Re: koncert Pink Floyd we Wrocławiu IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 06.10.03, 19:49
                              znam ta parafie znam ta podstawowke i znam ta dzielnice jak wlasna kieszen a 2
                              lo brat mojego eks faceta ja konczyl zdaje sie oni mieszkaja na Twoim osiedlu
                              wiec moze stad cie znam pozdrowienia
              • Gość: immature Re: koncert Pink Floyd we Wrocławiu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.09.03, 15:42
                > Przyznam, ze szalenie mnie smieszy ten wasz egzaltowany
                ton. Przebija z niego
                > przekonanie, ze Pink Floyd to muzyka tak niezwykla, az
                dziw bierze, ze jej

                Przyznam, ze szalenie mnie smieszy to, ze porownujesz
                muzyke jednego wykonawcy z muzyka innych wykonawcow, tak
                jakby obiektywna miara ich dokonan byl twoj prywatny gust.
                • Gość: uhm Re: koncert Pink Floyd we Wrocławiu IP: *.media4.pl / 10.7.2.* 23.09.03, 15:57
                  Gość portalu: immature napisał(a):

                  > Przyznam, ze szalenie mnie smieszy to, ze porownujesz
                  > muzyke jednego wykonawcy z muzyka innych wykonawcow, tak
                  > jakby obiektywna miara ich dokonan byl twoj prywatny gust.

                  to dlatego, ze troche mnie jednak drazni bezkrytycyzm polskich odbiorcow i
                  nabozenstwo, z jakim podchodza do pewnych spraw, ktore nie zawsze na to
                  zasluguja.
                  • Gość: immature Re: koncert Pink Floyd we Wrocławiu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.09.03, 22:45
                    > to dlatego, ze troche mnie jednak drazni bezkrytycyzm polskich odbiorcow i
                    > nabozenstwo, z jakim podchodza do pewnych spraw, ktore nie zawsze na to
                    > zasluguja.

                    a wyrocznia orzekajaca, kto zasluguje, a kto nie, jestes ty, absolucie estetyczny?
                    • Gość: uhm Re: koncert Pink Floyd we Wrocławiu IP: *.media4.pl / 10.7.2.* 23.09.03, 22:53
                      Gość portalu: immature napisał(a):

                      > a wyrocznia orzekajaca, kto zasluguje, a kto nie, jestes ty, absolucie
                      estetycz
                      > ny?

                      uhm
                      • Gość: uhm Re: koncert Pink Floyd we Wrocławiu IP: *.media4.pl / 10.7.2.* 23.09.03, 22:55
                        Gość portalu: uhm napisał(a):

                        > Gość portalu: immature napisał(a):
                        >
                        > > a wyrocznia orzekajaca, kto zasluguje, a kto nie, jestes ty, absolucie
                        > estetycz
                        > > ny?
                        >
                        > uhm

                        dobra, przyznaje: zagalopowalem sie

                        (na marginesie: wydaje mi sie, ze wiem kim jestes)
                        • Gość: uhm Re: koncert Pink Floyd we Wrocławiu IP: *.media4.pl / 10.7.2.* 23.09.03, 23:09
                          Gość portalu: uhm napisał(a):

                          > > Gość portalu: immature napisał(a):
                          > >
                          > > > a wyrocznia orzekajaca, kto zasluguje, a kto nie, jestes ty, absoluci
                          > e
                          > > estetycz
                          > > > ny?

                          Wprawdzie nie nalezy mnozyc bytow ponad koniecznosc, ale chcialem jeszcze
                          dodac, ze nie chce nikomu narzucac swojego zdania ani gustu, ale proponuje
                          rozejrzec sie troche wokol siebie, poszperac, zadac sobie trud wyszukania
                          czegos innego niz tylko doskonale wszystkim znane i przez kazdego 1000 razy
                          przetrawione piosenki. Na swiecie istnieje cala masa muzyki wartej poznania. No
                          i warto byc jednak choc odrobine krytycznym i na kolana bez potrzeby nie padac.

                          Do wyszukiwania muzycznych ciekawostek polecam np. www.allmusic.com
                          Rock and roll nie umarl :-) Wrecz przeciwnie - trzyma sie mocno. Ba! mozna
                          nawet powiedziec, ze jestesmy swiadkami prawdziwego odrodzenia tej estetyki.
                          Wyszlo troche, jakbym sie wymadrzal, ale to pozory.

                          dobranoc
              • Gość: agnes Re: koncert Pink Floyd we Wrocławiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.03, 15:59
                Zostalem nazwany glupkiem (na marginesie: bylo to dosc chamskie),

                powiedzialam, ze nie chce, ale jestem zmuszona przez twoje wczesniejsze
                chamstwo, ktorym bylo okreslenie PF jako bardzo starych i powiedzialam to nie
                dlatego, ze jestem zagorzala fanka ich tworczosci i nie przyjmuje slowa krytyki
                pod ich adresem, ale mowiene o kims, ze jest stary z odcieniem wyzszosci i
                jakby poblazania (tak wynikalo przynajmniej z twojego wczesniejszego postu)
                jest chamstwem. teraz napisales, ze miales na mysli nie wiek, ale tworczosc
                wobec tego przepraszam za glupka, ale nastepnym razem wyrazaj sie jasniej to
                unikniesz nieprzyjemnych sytuacji.
                pozdrawiam
                ps.co do tworczosci PF nie bede sie wypowiadac poniewaz o gustach sie nie
                dyskutuje. ja jestem ich zdecydowana wielbicielka, ale nie zmuszam nikogo by
                tez ich sluchali namietnie.
                • Gość: uhm Re: koncert Pink Floyd we Wrocławiu IP: *.media4.pl / 10.7.2.* 23.09.03, 20:22
                  Gość portalu: agnes napisał(a):
                  > nastepnym razem wyrazaj sie jasniej to
                  > unikniesz nieprzyjemnych sytuacji.

                  Wyobraz sobie, ze nie zabolalo mnie to :-). Obelga, aby smakowala, musi spelnic
                  pewne warunki, ale nie bede o tym pisal, bo mam teraz wazniejsze obowiazki,
                  ktorym musze uczynic zadosc. Skomentowalem ten fakt, aby zwrocic Ci uwage, ze
                  jestes dosc niekulturalna.
                  Papa
                  • Gość: hyhy Re: koncert Pink Floyd we Wrocławiu IP: *.local.pl / 192.168.1.* 03.10.03, 20:03
                    Gość portalu: uhm napisał(a):

                    > Gość portalu: agnes napisał(a):
                    > > nastepnym razem wyrazaj sie jasniej to
                    > > unikniesz nieprzyjemnych sytuacji.
                    >
                    > Wyobraz sobie, ze nie zabolalo mnie to :-). Obelga, aby smakowala, musi
                    spelnic
                    >
                    > pewne warunki, ale nie bede o tym pisal, bo mam teraz wazniejsze obowiazki,
                    > ktorym musze uczynic zadosc. Skomentowalem ten fakt, aby zwrocic Ci uwage, ze
                    > jestes dosc niekulturalna.
                    > Papa

                    haha! wreszcie jakis ciekawy watek
                    nawet moje zdanie (badz jego subiektywna interpretacja) zostalo wyrazone
                    co prawda bez autoryzacji ($%%&&#@!%) ale nie chce mi sie niczego prostowac ani
                    wyjasniac, czy naprawde ich az "uwielbiam", za co, po co, dlaczego i w ogole
                    dzieki za pozdrowienia (pozno, ale dopiero teraz to przeczytalam)


    • Gość: eee Re: koncert Pink Floyd we Wrocławiu IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 22.09.03, 10:37
      to chyba w związku z otwarciem Centrum Wypędzonych ;-)
    • Gość: lola Re: koncert Pink Floyd we Wrocławiu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.03, 01:49
      ale tż to jest coś. jak najbaaaardziej!!!!! Kiedy we wrocku?
    • Gość: tim Re: koncert Pink Floyd we Wrocławiu IP: *.visp.energis.pl 24.09.03, 19:50
      fajnie będzie, jeśli przyjedzie w końcu zespół takiego formatu. będę na takim
      koncercie. poinformujcie tylko kiedy i po ile bilety :)
      • Gość: immature Tylko nie w klubie WZ!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.03, 20:13
        bo to głupie miejsce
        • Gość: andzia Re: Tylko nie w klubie WZ!!! IP: *.pop.e-wro.net.pl 04.10.03, 19:15
          o rany co wy takiego widzicie w tym zespole? dlaczego tyle osob ma swira to
          mnie przesladuje od dawna ja znam ich muzyke i nawet sa utwory ktore mi sie
          podobaja i je slucham ale zeby od razu swira dostawac a jesli chodzi o pink
          floyd we wroclawiu? marzycie sobie to na pewno nie przejdzie
    • chrust Pink Floyd wroc! 25.09.03, 01:05
      Kupuje od razu 5 biletow dla rodziny, jesli ktos ich sprowadzi.
      • Gość: eric Re: Pink Floyd wroc! IP: *.visp.energis.pl 01.10.03, 22:35
        ja tez kupie bilety
    • Gość: Michal Wisniewski Re: koncert Pink Floyd we Wrocławiu IP: *.net.diw.com.pl / *.sokolowice.sdi.tpnet.pl 03.10.03, 14:21
      No moze i przyjedziemy. Ale jak juz przyjedziemy to bedzie zaj...
      chociaz szukamy jakiejs nowej wokalistki .

      tylko my gwarantujemy zaj... pozieom profesjonalizmu i wykur.. zabawe
      dzieciakom i promocje miastu.
      a z PF byloby pewnie jak z nieslawnym koncertem dawida b. w gdanski
      • Gość: sok Ja bym wolał U2 albo... IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 09.10.03, 11:59
        ...RED HOT CHILI PEPPERS.
        • Gość: andzia Re: Ja bym wolał U2 albo... IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 09.10.03, 15:37
          OOOOOOOOOO!!!! U2 to popieram to by bylo cos, oni spiewaja a nie wyja albo
          mowia jak ten Waters caly.
          • dr_jekyll Re: Ja bym wolał U2 albo... 09.10.03, 17:41
            Gość portalu: andzia napisał(a):

            > OOOOOOOOOO!!!! U2 to popieram to by bylo cos, oni spiewaja a nie wyja albo
            > mowia jak ten Waters caly.

            Wrrr... >:-/
            • Gość: andzia Re: Ja bym wolał U2 albo... IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 10.10.03, 17:40
              ZEZLOSCILES SIE NA MNIE RAFALKU???? I COZ JA PORADZE ZE NIE LUBIE WATERSA A ZA
              U2 PRZEPADAM
              • dr_jekyll Re: Ja bym wolał U2 albo... 11.10.03, 11:24
                Nie zezłościłem :-P
                Lubie U2, ale nie tak bardzo jak PF. Każdy ma prawo do własnego zdania :-)))
                • Gość: andzia Re: Ja bym wolał U2 albo... IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 11.10.03, 19:41
                  wrrr - to zabrzmialo jakbys sie zezloscil dlatego pytalam, ja uwielbiam U2 i
                  zarazila mnie tym ta sama osoba ktora uwielbia Pink Floydow i wiesz co masz
                  zupelna racje kazdy lubi to co robi ale przyznaj mi prosze ze waters sie juz
                  nie nadaje do spiewania :):):)
                  • dr_jekyll Re: Ja bym wolał U2 albo... 11.10.03, 22:23
                    Gość portalu: andzia napisał(a):

                    > wrrr - to zabrzmialo jakbys sie zezloscil

                    To bylo ostrzegawcze warkniecie ;-)

                    dlatego pytalam, ja uwielbiam U2

                    Ja nie uwielbiam, ale lubie czasem posluchac.


                    i
                    > zarazila mnie tym ta sama osoba ktora uwielbia Pink Floydow i wiesz co masz
                    > zupelna racje kazdy lubi to co robi ale przyznaj mi prosze ze waters sie juz
                    > nie nadaje do spiewania :):):)

                    W zadnym wypadku nie przyznam. Bardzo zalowalem w zeszlym roku, ze nie moglem
                    pojechac do Wawy na jego koncert - niestety sesja egzaminacyjna byla
                    wazniejsza :-(


                    Pozdrowionka!
                    • Gość: andzia Re: Ja bym wolał U2 albo... IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 12.10.03, 10:37
                      mam kumpli ktorzy byli na tym koncercie i ktorzy swiata poza PF nie widza i oni
                      nawet przyznali ze ten facet juz nie spiewa, posluchaj sobie PF sprzed lat a
                      watresa na jego ostatniej plycie to moze zrozumiesz...
    • Gość: terkas Re: koncert Pink Floyd we Wrocławiu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.10.03, 19:56
      Ty;e gadacie. To moze ktoś mi powie kiedy PF będą we Wrocławiu?
      • Gość: andzia Re: koncert Pink Floyd we Wrocławiu IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 12.10.03, 10:36
        NIE LICZCIE NA TO ZE BEDZIE !!! NAS NIE STAC ZEBY PANU WATERSOWI ZAPLACIC ZA
        JEGO SPIEWANIE _ GADANIE :)
    • Gość: Kościelniak Pink Floyd znowu razem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.11.03, 00:19
      Potrzebna była śmierć wspólnego przyjaciela, aby Roger Waters pogodził się z
      dawnymi kolegami z Pink Floyd. Wspomagany przez Davida Gilmoura, Nicka Masona i
      Richarda Wrighta zagrał dwie piosenki z repertuaru grupy, "The Great Gig In The
      Sky" oraz "Fat Old Sun" na pogrzebie Steve'a O'Rourke'a, który przez 35 lat był
      menedżerem zespołu.

      Był to pierwszy wspólny występ czterech Floydów od czasu koncertów promujących
      album "The Wall" w 1981 roku. Dwa lata później, po nagraniu albumu "The Final
      Cut", Waters opuścił grupę, zapowiadając, że nigdy już nie zagra z Pink Floyd.

      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1780337.html
      • dr_jekyll Re: Pink Floyd znowu razem 18.11.03, 10:50
        Tak sobie wyobrazilem ze PF przyjechali do Wro w starym skladzie. Mmmm... To
        byloby swieto muzyki!

        Moze jeszcze nie wszystko stracone i uda sie komus ich sciagnac tutaj. A moze
        to tylko marzenie scietej glowy? ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka