Dodaj do ulubionych

Ujarzmiają wodór, byśmy mieli tanie paliwo

29.07.08, 01:06
Ropy jeszcze starczy na conajmniej 300 lat... nie zapominajmy o nie
ruszonej a zasobnej w ropę Antarktydzie.
Obserwuj wątek
    • Gość: szmatan Re: Ujarzmiają wodór, byśmy mieli tanie paliwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 06:45
      ale jest droga, i będzie droższa
      • Gość: korniszon Juz tam szejkowie do Wroclawia jada. IP: 195.200.158.* 29.07.08, 17:58
        Zeby za petromiliardy zakupic patencik. Bo jak nie to co te biedaki
        wtedy ze swoja ropa zrobia? Wielblad tego nie zezre... A oprocz ropy
        to tam tylko piach jest... Pewnikiem na produkcje szkla trzeba sie
        bedzie przerzucic...
        • Gość: T A pewnie, że patenciki kupią IP: 87.105.164.* 04.08.08, 17:13
          W końcu ich ropa niedługo sięskończy. A wówczas zaczną wykozystywać
          zgromadzone patenciki do robienia paliwa nowej generacji.
          • 444a Ja wiem co będą robić 04.08.08, 20:33
            Postawią na całej pustyni wysokiej jakości baterie słoneczne i będą produkować prąd.
            I znów będą ważni:)
    • Gość: ogon Re: Ujarzmiają wodór, byśmy mieli tanie paliwo IP: *.171.19.130.crowley.pl 29.07.08, 07:15
      a poza tym rope mozna i nalezy wykorzystywac do miliona inny rzeczy zamiast ja
      barbarzynsko spalac.
      • Gość: eee Re: Ujarzmiają wodór, byśmy mieli tanie paliwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 21:11
        należy dodać, że produktem spalania ropy jest CO a z wodoru otrzymujemy wodę, a więc dochodzi ważny aspekt ekologiczny.
        • Gość: cwok Re: Ujarzmiają wodór, byśmy mieli tanie paliwo IP: *.tkyo.fnt.ftth2.ppp.infoweb.ne.jp 30.07.08, 04:23
          ale przy produkcji wodoru produkowane jest kilkukrotnie wiecej CO niz przy spalaniu ropy. do produkcji czystego wodoru potrzeba duzo wiecej energii niz ta wytworzona pozniej w samochodzie. a poki co (i nie zanosi sie, ze to sie zmieni) w Polsce prad wytwarzany jest w elektrowniach, ktore spalaja wegiel. Wiec bedziemy mieli bardzo nowoczesne samochody napedzane weglem (wegiel -> prad -> wodor -> prad) o sprawnosci kilkunastokrotnie mniejszej niz kociol opalany weglem, ze nie wspomne o takim opalanym ropa.
          • Gość: bolek Re: Ujarzmiają wodór, byśmy mieli tanie paliwo IP: *.as.kn.pl 30.07.08, 15:13
            "ale przy produkcji wodoru produkowane jest kilkukrotnie wiecej CO niz przy
            spalaniu ropy."

            ale można to kontrolować, magazynować i wykorzystać w przeciwieństwie do
            zanieczyszczeń produkowanych przez samochody
          • boleclaw Re: Ujarzmiają wodór, byśmy mieli tanie paliwo 04.08.08, 23:19
            Analogicznie do produkcji biopaliwa używa się rzepak który
            potrzebuje dużo nawozów do produkcji których trzeba zużyć sporo
            energii i wychodzi na to że bardziej ekologiczna od biopaliwa jest
            benzyna. (wycina się też w niektórych krajach cenne lasy pod uprawę
            roślin do produkcji biopaliw)
    • tajlerdarden 100km za 4 euro??? 29.07.08, 07:20
      To niewiele taniej niż na LPG, a na oszczędnym dizlu też wyjdzie z 20zł. Bez
      jaj, co to za rewelacyjna technologia??? Rozumiem auta na prąd, gdzie w tych
      najnowszych 100km kosztuje 2-3zł, ale 12zł???
      • kakens Re: 100km za 4 euro??? 29.07.08, 08:10
        No i jak dojdzie do upowszechnienia to dowalą z 50% akcyzy i już nie będzie tak
        różowo.
        • Gość: me Re: 100km za 4 euro??? IP: *.srv.volvo.com 29.07.08, 09:27
          na wode? powodzenia
          • kakens Re: 100km za 4 euro??? 29.07.08, 09:40
            Bo hydrolizę sobie sam w garażu zrobisz i sprężysz wodór pod takim ciśnieniem?
            Powodzenia.
            Jeśli już wodór wejdzie jako paliwo, to będzie gotowy produktem sprzedawanym na
            stacjach jak benzyna, objęty akcyzą.
            • Gość: Borys Re: 100km za 4 euro??? IP: *.adm.ae.wroc.pl 29.07.08, 11:00
              Gaz ziemny możesz sobie sam sprężyć w garażu do podobnego ciśnienia. Jeśli
              będzie popyt to i hydroliza nie będzie problemem.

              Znacznie ważniejsze jest uniezależnienie się od kilku państw na świecie które
              posiadają ropę. Wodór każdy może sobie wyprodukować. Nawet my mamy spore pokłady
              gazu ziemnego.
              • Gość: na zimno Zasilanie wodorem jest cholernie drogie.Kropka. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.07.08, 12:33
                1. CNG
                2. LPG
                3. Etanol
                4. Paliwa konwencjonalne

                Reszta to na razie marzenia. I dlugo jeszcze.

                • Gość: Antek A może trochę głębsza analiza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 16:21
                  > Zasilanie wodorem jest cholernie drogie.Kropka

                  Drogie? OK. Pierwsze samochody też były drogie, co nie znaczy że
                  były lepsze od koni i powozów. Kropka.

                  Przydałaby się głębsza analiza kosztów. Każdy wynalazek na początku
                  jest drogi. Wdrożenie i upowszechnienie ZAWSZE obniża koszty.
                  Rozsądne państwa będą wprowadzać korzyści podatkowe żeby się od
                  kopalin uniezależnić, wysycić rynek autami wodorowymi i nie płacić
                  haraczu bonzom naftowym. To MUSI doprowadzić do obniżenia kosztu i
                  inwestowania w infrastrukturę wodorową.

                  To czego nie napisano w artykule to zastąpienie haraczu za ropę,
                  haraczem licencyjnym na rzecz tych którzy inwestują w badania nad tą
                  technologią. Polscy naukowcy testują, licencje trafiają do firm,
                  produkują Francuzi i Niemcy, a potem klienci płacą opłaty licencyjne
                  w cenie gotowego produktu rzecz jasna. I tak być niestety musi, bo
                  polscy naukowcy nawet jak coś odkryją, to potem nie mają potencjału
                  na upowszechnienie i wdrożenie wynalazku, a wprowadzanie tak
                  rewolucyjnych zmian wymaga ogromnych pieniędzy.
                  • Gość: na zimno A poczytaj sobie: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.07.08, 19:58
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=82729329&a=82742810
                  • Gość: inż. Re: A może trochę głębsza analiza? IP: *.chello.pl 05.08.08, 23:01
                    Owszem polscy naukowcy biorą czynny udział w rozwoju technologii wodorowych (ja piszę magisterkę na ten temat), ale nie należy zapominać, że pieniądze na to pochodzą z grantów międzynarodowych. Za oceanem kasa płynie także bezpośrednio z koncernów samochodowych. Ale na takich dobrze dofinansowanych projektach, gdzie jest jeszcze pole do popisu można zbudować sobie karierę naukową (artykuły, patenty).

                    Poza tym:
                    -wodór to tylko nośnik energii (uwalnianej po rozpadzie cząsteczki na jony i jej ponownym utworzeniu)
                    -jego pozyskiwanie jest względnie ekologiczne
                    -cena gotowego zbiornika i instalacji jest dość wysoka z uwagi na zastosowanie specjalnych materiałów (w klasycznych stopach występuje tzw. choroba wodorowa) i systemu chłodzenia (ciekły wodór to ok -270°C)
                    -istnieje kilka alternatywnych rozwiązań przechowywania wodoru, np. przechowywania wodoru w ciałach stałych (w których jest nawet dwukrotnie większa gęstość objętościowa wodoru niż w stanie ciekłym), czym mam przyjemność się zajmować
                    -niezależnie od sceptycznych opinii jestem pewna, że energetyka przyszłości to energetyka wodorowa i cieszę się, że polscy naukowcy mają swój udział w jej tworzeniu
                • 4g63 Re: Zasilanie wodorem jest cholernie drogie.Kropk 29.07.08, 17:00
                  > Reszta to na razie marzenia. I dlugo jeszcze.

                  śmieszą mnie naganiacze z koncernów paliwowych typu orlen, już im nóżki drżą na myśl co z nimi będzie jak kurki koryta paliwowego się zakręcą... ech, naganiajcie sobie frajerzy

                  nie długo, bo każdy zdrowo myślący człowiek woli wdychać czyste powietrze niż syf który wytwarzają samochody!!

                  nadchodzi wielki koniec ropy i to nie ze względu na jej wyczerpanie, ale na to że jest to paliwo bezsensu!
                • krecik_dewastator Re: Zasilanie wodorem jest cholernie drogie.Kropk 29.07.08, 17:06
                  CNG - bierzemy z Rossiji
                  LPG - odpad z rafinerii. Ropa z Rossiji
                  Etanol - ciągnie za sobą wzrost cen zywnosci
                  Paliwa konwencjonalne - vide pkt. 1 i 2

                  Tak wiec... nawet jak jest cholernie drogi, trzeba pracowac nad tym
                  zeby sie upowszechnil i stal sie tanszy. Tu nie chodzi tylko o
                  pieniadze, ale o zaleznosc od "wladajacych surowcami".
                  • Gość: ja Re: Zasilanie wodorem jest cholernie drogie.Kropk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 17:55
                    Nie rozumiesz różnicy między ropą a wodorem. Ropę sobie ktoś wykopuje i
                    sprzedaje. Ropa nie jest uzależniona od innych źródeł energii. Wodór natomiast
                    żeby powstać, potrzebuje więcej energii niż jest on wart. Energię do produkcji
                    wodoru pozyskujemy z ropy, węgla, wiatru, atomu. To nie jest tak że będziemy
                    stosować wodór i się uniezależnimy - będziemy dalej uzależnieni od innych źródeł
                    energii potrzebnych do wytworzenia wodoru. Potrzeba energii z dwóch kilogramów
                    wodoru żeby wytworzyć jeden kilogram wodoru. Wodór to nie jest źródło energii a
                    jedynie sposób na przechowanie energii.
                    • Gość: albis Re: Zasilanie wodorem jest cholernie drogie.Kropk IP: *.crowley.pl 29.07.08, 22:33
                      Wreszcie rozsądna wypowiedź. Bo przytłaczająca większość chwalców
                      wodoru traktuje go jako źródło energii (czym nie jest), a nie jak
                      jej nośnik (czym jest). Bilans energetyczny? A po co sobie zawracać
                      głowę takim drobiazgiem! Ależ ta fizyka jest nudna!
                      • Gość: zumek Re: Zasilanie wodorem jest cholernie drogie.Kropk IP: 62.148.79.* 30.07.08, 10:34
                        Oczywiscie. Blinas energetyczny jest kiepski. Ale tutaj akurat nie
                        ma znaczenia bo jakby nie patrzec prad mozna otrzymywac z elektrowni
                        atomowych a jezeli wodor z pradu to wychodzi ze mniej wiecej z
                        elektrowni atomowych mozna robic wodor. Plus z elektrowni
                        konwencjonalnych (wegiel) i odnawialnych (slonce, woda, wiatr).

                        Dodatkowo sa tez aspekty ekologiczne (mniej zanieczyszczen) oraz
                        ekonomiczne (tansze dla klienta koncowego). W zasadzie aspekt
                        ekonomiczny jest dla zwyklych zjadaczy chleba najwazniejszy a jezeli
                        rozwiazanie moze byc nie dosc ze tansze to jeszcze ekologiczniejsze
                        to czemu nie?

                        Jednak ja jestem dalej za autami elektrycznymi.
                      • pokrecony_oliver Wodór też jest źródłem energii....! 04.08.08, 13:56
                        Odsyłam do wikipedii po hasło ITER. Już raz była na ten temat zagorzał
                        dyskusja. Temat wodoru na forum jest bardzo wybuchowy.
      • Gość: me Re: 100km za 4 euro??? IP: *.srv.volvo.com 29.07.08, 09:29
        z tymże, to paliwo jest odnawialne. Produktem ubocznym jest woda, z której dalej
        bedzie można odzyskiwac wodór. Inna koncepcja mówi o użyciu ogniw aluminium,
        produktem ubocznym była by woda i tlenek aluminium, który następnie byłby
        przetwarzany na nowe pręty paliwowe.
      • Gość: Kuba Re: 100km za 4 euro??? IP: 78.8.8.* 29.07.08, 10:47
        Czytanie ze zrozumieniem się kłania:
        "Na stacji w Berlinie za kilogram wodoru do eksperymentalnych miejskich
        autobusów trzeba zapłacić 4 euro" Co oznacza ze taka cena jest na dzień
        dzisiejszy ze względu na eksperymentalny charakter tego paliwa. W miarę rozwoju
        sieci "stacji wodoru" cena będzie niższa ( chociażby dlatego że proces
        wytworzenia wodoru jest banalnie prosty i tani ,nie mówiąc o tym ze wody Ci u
        nas pod dostatkiem :P
        • Gość: cwok Re: 100km za 4 euro??? IP: *.tkyo.fnt.ftth2.ppp.infoweb.ne.jp 30.07.08, 04:36
          > Czytanie ze zrozumieniem się kłania:
          > "Na stacji w Berlinie za kilogram wodoru do eksperymentalnych miejskich
          > autobusów trzeba zapłacić 4 euro" Co oznacza ze taka cena jest na dzień
          > dzisiejszy ze względu na eksperymentalny charakter tego paliwa. W miarę rozwoju
          > sieci "stacji wodoru" cena będzie niższa ( chociażby dlatego że proces
          > wytworzenia wodoru jest banalnie prosty i tani ,nie mówiąc o tym ze wody Ci u
          > nas pod dostatkiem :P

          bedzie drozej bo jako eksperymentalny nie jest objety akcyza zadna ani podatkami...
          technologia produkcji wodoru jest jedna na razie, przepuszczanie pradu przez wode. wiec chociaz nie wiem jak by sie upowszechnil to taniej sie go wytworzyc nie da. jedyna szansa na obnizenie kosztow jest tanszy prad, ale to akurat nie zalezy od tego jak bardzo popularne beda samochody na prad.
          a co do wody, to mylisz sie bardzo. wody mamy nie tak duzo jak wielu osobom sie wydaje. poza tym duze zapotrzebowanie na wode spowoduje podniesienie jej cen, co znowu podniesie cene paliwa.
          wielu ludzi na swiecie cierpi na brak wody pitnej, a zrobienie z niej zrodla paliwa pogorszy tylko ich sytuacje.

          wodor jest tylko nosnikiem energii. zamiast do akumulatora zbierasz prad w wodorze. wg mnie ludzie powinni sie skupic na zwiekszaniu wydajnosci akumulatorw, sposobow doladowywania ich w czasie jazdy, zmniejszania ich ciezaru, gdyz dobre akumulatory to o wiele bardziej wydajny i oplacalny sposob gromadzenia energii.
          takze sprezone powietrze jest lepszym nosnikiem energii niz wodor. nad tym zagadnieniem tez powinno sie wiecej popracowac...
          • Gość: darek_w1 Re: 100km za 4 euro??? IP: *.lan.pop.pl 30.07.08, 10:49
            > technologia produkcji wodoru jest jedna na razie, przepuszczanie
            > pradu przez wode.

            Jest sporo innych sposobów, odsyłam do pierwszego z brzegu
            podręcznika chemii.

            > wielu ludzi na swiecie cierpi na brak wody pitnej, a zrobienie z
            > niej zrodla paliwa pogorszy tylko ich sytuacje.

            Do produkcji wodoru nie potrzeba wody pitnej, wystarczy jakakolwiek,
            zanieczyszczona, morska itp.

            > wodor jest tylko nosnikiem energii. zamiast do akumulatora
            > zbierasz prad w wodorze.

            I tu się zgadzam. Nawiasem mówiąc ropa też jest de facto jedynie
            nośnikiem energii - energii słonecznej, dzięki której powstały
            rośliny, z których z kolei powstała ropa.

            > wg mnie ludzie powinni sie skupic na zwiekszaniu wydajnosci
            > akumulatorw,

            I cały czas to robią, ale na razie bez jakichś rewolucyjnych
            sukcesów. Jeżeli się taka rewolucja uda to na pewno samochód
            elektryczny wygra z wodorowym silnikiem spalinowym, ale na razie ten
            drugi jest bliższy realizacji. Właściwie problemem jest jedynie
            magazynowanie wodoru.

            > takze sprezone powietrze jest lepszym nosnikiem energii niz wodor.

            Parę lat temu we Francji jeden gość obiecywał masową produkcję
            takich samochodów. Jakoś nic o nim nie słychać. Widocznie były
            jakieś zasadnicze problemy w realizacji tego pomysłu. Dodam, że
            problemami tymi były podstawy termodynamiki.

            • thebigzumzum Re: 100km za 4 euro??? 30.07.08, 11:08
              > > wg mnie ludzie powinni sie skupic na zwiekszaniu wydajnosci
              > > akumulatorw,
              >
              > I cały czas to robią, ale na razie bez jakichś rewolucyjnych
              > sukcesów. Jeżeli się taka rewolucja uda to na pewno samochód
              > elektryczny wygra z wodorowym silnikiem spalinowym, ale na razie
              ten
              > drugi jest bliższy realizacji. Właściwie problemem jest jedynie
              > magazynowanie wodoru.

              Superkondensatory
          • chavez6 stop PIER****NIU głupot na forum! 05.08.08, 00:01
            1. ponad 90% wodoru na świecie obecnie produkuje się z węglowodorów, głównie
            metanu, elektroliza jest droga i mało wydajna

            2. do elektrolizy nie jest potrzebna woda pitna, może być słona

            3. przechowywanie wodoru jest trudne nie tylko ze względu na bezpieczeństwo, ale
            ten "nośnik energii" ma krótki termin ważności, więc wyprodukowane paliwo musi
            być w ciągu miesiąca skonsumowane, w przeciwnym razie szybko "uleci", potrzebne
            są wytrzymałe wysokociśnieniowe zbiorniki, z super izolacją, sprężony wodór
            zajmuje zbyt dużo miejsca, a ciekły ma duże wymagania dotyczące przechowywania
            (~-270st.C)

            4. kiedy GM testował prototypy samochodów napędzanych wodorem pojawił się
            problem przy temp. poniżej 1st C.... mianowicie w układzie wydechowym zamarzała
            woda i szczególnie przy rozruchu potrzebne było dodatkowe ogrzewanie

            5. dopóki nie zostanie wynaleziony znacznie wydajniejszy sposób produkcji
            wodoru, to paliwo nie będzie konkurencyjne dla innych napędów


            obecnie znacznie bliżej jest do spopularyzowania napędów elektrycznych (których
            jestem gorącym zwolennikiem), akumulatory są już na tyle wydajne by zapewnić
            zasięg 100-400km, może niewielki, ale przecież nie trzeba koniecznie jeździć na
            tych samych, tylko rozładowane wymienić na identyczne naładowane i jedziemy
            dalej bez kilkugodzinnego postoju, którym straszą koncerny naftowe, do plusów
            można zaliczyć brak silnika spalinowego, układu wydechowego, skrzyni biegów,
            baku więc obsługa jest znacznie tańsza, praktycznie ładujemy tylko akumulatory,
            wymieniamy opony... raz na 10-15 lat regenerujemy lub wymieniamy akumulatory
            (powinna powstać cała infrastruktura ich recyklingu i utylizacji)

            i jeszcze jedno... to że w Polsce mamy prąd z węgla nie jest żadnym argumentem
            przeciw... sceptycy twierdzą, że "na jedno wychodzi", ale nie można hamować
            rozwoju jednej branży zasłaniając się zacofaniem drugiej... tą drugą również
            trzeba modernizować.... elektrownie atomowe i odnawialne zapewnią 0 emisję,
            nowoczesne węglowe/gazowe mogą mieć sprawność nawet 60%, co jest nieosiągalne w
            silniku spalinowym, oczywiście mnożąc sprawność akumulatorów i silnika
            elektrycznego będzie ona niższa... ale przynajmniej miasta nie będą tak
            zanieczyszczone, bo elektrownie można budować gdzie indziej, a poza tym filtry
            są skuteczniejsze i łatwiejsze do kontrolowania niż katalizatory w samochodach
      • Gość: taka prawda Re: 100km za 4 euro??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 11:36
        I jeszcze jak do tego dorzucą VATY, SRATY i AKCYZY to będzie 8 OJRO
        na litr.
        • Gość: Antek Na początku nie dorzucą taxów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 16:53
          Na początku na pewno nie dorzucą, bo ropa jednak drenuje całą
          gospodarkę, więc państwu musi zależeć na szybkim wdrożeniu nowej
          technologii. Jeśli koncerny samochodowe będą potrafiły ruszyć z
          produkcją seryjną i wywalczą np. ulgi podatkowe na infrastrukturę
          wodorową, to za 2o lat mozemy wszyscy na tym jeździć.

          Są już też auta elektryczne o bardzo dobrych osiągach jak Tesla
          Roadster czy Ultimate Aero EV, one też wymagają infrastruktury,
          równoległe rozwijanie obu systemów alternatywnych niestety może
          spowolnić odejście od kopalin.
      • Gość: Marea Re: 100km za 4 euro??? IP: *.pekao-fs.com.pl 29.07.08, 16:01
        Nie chodzi o koszt ,ale o ekologie.Pomyśl czasami ,to nie boli.
        • Gość: ja Re: 100km za 4 euro??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 18:01
          ok to spójrz na to tak : wodór wytwarzamy z wody przy użyciu energii. żeby wytworzyć 1 kg wodoru, potrzebna jest energia większa, niż z tego kilograma można wyciągnąć. Czyli logicznie myśląc, wodór to nie jest źródło energii tylko sposób na jej przechowanie. Skąd więc brać energię do wytwarzania wodoru ? Z węgla (tak, znowu spalanie), ropy, gazu, ale i również marginalnych źródeł takich jak atom, słońce i wiatr. Podsumowując : w najlepszym wypadku na dzień dzisiejszy wyszlibyśmy na zero z zanieczyszczeniami.
          • oneflesh Re: prawie logicznie... 30.07.08, 00:28

            wodór jak samemu zauważyłeś jest przechowaniem energii. Dokładnie
            nie znamy stosunku energii zużytej do produkcji, do energii
            zmagazynowanej i gotowej do uzycia.
            Elektrowie pracuja 24 na dobe czy jest pobór mocy czy nie,
            elektrownie wiatrowe mają to do siebie, ze pracują tylko gdy jest
            wiatr co jest bardzo niestabilnym źródłem energii, lecz w czasie
            pracy można magazynować energię w postaci wodoru.
            Nie zgadzam się jednak, że marginalnymi źródłami jest atom (75%
            energii we Francji, Elektrowinie wodne (do 100%, Norwegia)

            Następny ważny czynnik, który sam zauważyłeś to - bilans zero z
            zanieczyszczeniami.

            Jednak naważniejszy to polityka. Nie chcę aby nie szukać nowych
            źródeł energii by dać się wykupić krajom posiadającym złoża za nasze
            własne pieniądze. To nie ma ceny...
            • Gość: zumek Re: prawie logicznie... IP: 62.148.79.* 30.07.08, 10:39
              ELektrownie wiatrowe tutaj moga miec swoj wklad. Jezeli bedzie
              wytwarzalo sie wodor na duza skale moze byc tak ze taka fabryka
              bedzie potrzebowala wlasnej elektrowni. Wiatrak jako zrodlo pradu do
              domu jest dosc kiepski bo trzeba magazynowac energie i regulowac
              obroty zeby prad mial odpowiednia "jakosc". W przypadku wytwarzania
              wodore MOZE BYC tak ze ten prad nie musi byc jakiejs specjalnej
              jakosci i mozna wiecej wyciagnac z wiatrakow co spowoduje ze
              stawianie ich stanie sie bardziej oplacalne.
      • Gość: tomcio Re: 100km za 4 euro??? IP: *.adsl.inetia.pl 29.07.08, 16:23
        Do eksploatacji autek elektrycznych dolicz koszt baterii, które nie
        są wieczne. Wyjdzie ci koszt na poziomie 10-12zł przy bodajże 3
        letniej eksploatacji, a i to tak dobrze jak konwencjonalny
        akumulator tyle wytrzyma. Pomyśl też o 50% spadku pojemności w
        zime.. Więcej kłopotów jak pożytku. Jednak też jestem zdania że dla
        95% osób które w jeżdzą po mieście autka elektryczne byłyby
        superowym rozwiązaniem. Tym bardziej że jest nadzieja w nowych
        rodzjach baterii, tylko na razie nie wiele co słychać na ten temat.

        Swoją
      • todeskult Re: 100km za 4 euro??? 29.07.08, 18:21
        > To niewiele taniej niż na LPG, a na oszczędnym dizlu też wyjdzie z
        > 20zł. Bez jaj, co to za rewelacyjna technologia??? Rozumiem auta na
        > prąd, gdzie w tych najnowszych 100km kosztuje 2-3zł, ale 12zł???

        A pieniądze które są wydawane na usuwanie zanieczyszczeń np. powietrza
        spowodowanych przez m.in. samochody, usuwanie plam ropy z mórz i plaż gdy
        tankowiec przełamie się na pół to pewnie biorą się znikąd? Każda złotówka
        zaoszczędzona to złotówka zyskana...
    • Gość: ona skad wodor IP: *.ie.ae.wroc.pl 29.07.08, 10:21
      Problemem jest zdobycie wodoru. Wcale nie jest to paliwo odnawialne.
      Obecnie najtaniej robi sie go ze zgazowania wegla. Mozna z ropy.
      Mozna rozkladac wode, ale wymaga to zasilania. Zasilanie... z wegla
      i ropy (lub elektrowni jadrowych).
      Wodor nie jest ekologiczny. Cena na prototypowych stacjach
      paliwowych wynika zapewne z presji UE na alternatywne do kopalin
      zrodla zasilania. W mojej opinii wodor nie jest alternatywny, bo
      jego produkcja wymaga w dalszym ciagu uzycia kopalin.
      • Gość: tobas Re: skad wodor IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.07.08, 10:32
        Aktualnie sa juz prowadzone badania nad pozyskiwaniem wodoru z glonów morskich - tanio i olbrzymie ilosci.
        • Gość: Boso i Kaczo Re: skad brac wodor??? IP: *.natpool7.outside.ucf.edu 29.07.08, 16:42
          Pozyskiwanie wodoru z glonow morskich na wieksza skale to wciaz
          bardziej IDEA, nizli technologia!
      • Gość: kibuc Re: skad wodor IP: 80.68.236.* 29.07.08, 11:25
        Się nie zgodzę. Do uzyskania wodoru można uzsykać obecne ekologiczne źródła
        energii (wiatr, woda, słońce). Oczywiście wiąże się to ze stratami na konwersji,
        ale uzyskujemy w ten sposób wysokowydajne paliwo zdatne do wykorzystania w
        transporcie, czego o pozostałych źródłach odnawialnych powiedzieć nie można.
        • Gość: zdzich to nie prościej auto na prąd zrobić??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 12:23
          zamiast produkować prąd i zużywać go do produkcji wodoru?
          powstaje tylko strata na konwersji...
          • piast9 Re: to nie prościej auto na prąd zrobić??? 29.07.08, 12:32
            Problemem są stosunkowo kiepskie akumulatory. No i im do ekologii baaaardzo daleko.
            Wodór przyda się bardzo gdy opanuje się ogniwa paliwowe. Wtedy będzie to po
            prostu nośnik energii a sam samochód będzie w sumie elektryczny.
            • Gość: na zimno Ogniwa paliwowe! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.07.08, 12:35
              Tez marzenie scietej glowy ze wzgledu na koszty.

              Na razie: TYLKO CNG!
              ===================
              • kklement Żadne państwo nie będzie chyba sprzyjać CNG 29.07.08, 12:56
                Jak ktoś już tu wspomniał, CNG można sobie samemu sprężyć i nabić
                bak wykorzystując gaz z sieci. Czyli mamy wtedy paliwo bez
                właściwych paliwom obciążeń fiskalnych. Nie można gazu w sieci
                obciążyć akcyzą, bo to by zrujnowało wszystkich odbiorców gazu. Gaz
                do celów lokomocyjnych też nie bardzo jest po co znakować, bo do
                zbiornika pod ciśnieniem ( dość dużym ) nie wprowadzi się sondy, jak
                to się robi polując na diesle jeżdżące na opale.
                • kklement Re: Żadne państwo nie będzie chyba sprzyjać CNG 29.07.08, 13:03
                  Tak w dopowiedzi do własnego postu:

                  Państwo mogłoby poradzić sobie z zarabianiem pieniędzy na CNG na 2
                  sposoby:
                  - posiadanie kompresorów gazu byłoby zakazane i karane prawie jak
                  fałszowanie pieniędzy
                  - posiadacze aut jeżdżąccych na CNG płaciliby podatek od
                  przejechanych kilometrów

                  W warunkach polskich i tak dziesiątki tysięcy ludzi miałoby
                  kompresory, albo rynek usług "przekręcania" liczników kwitnąłby w
                  najlepsze :)
                  • go_bsh Re: Żadne państwo nie będzie chyba sprzyjać CNG 29.07.08, 18:42
                    chyba, że musiałbyś mieć GPS zamnotowany i monitoring byłby
                    satelitarny - tak jak to jest ciężarówkami w DE.
                • Gość: na zimno Panstwo samo sobie ten krawat pod szyja zawiazalo IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.07.08, 13:06
                  CNG znalazloby sie poza kontrola systemu fiskalnego.
                  Panstwo jako organizm pasozytniczy (zywicielem jest spoleczenstwo),
                  straciloby kontrole nad swoim zywicielem.

                  I o ile panstwo ma wszelkie srodki, aby swojego zywiciela gnebic,
                  o tyle zywiciel ZAWSZE laduje na pozycji przegranej.

                  Moj kot co jakis czas nosi kleszcza na swoim ciele.
                  Jednak nie zdarzylo sie do tej pory, aby to kleszcz nosil mojego
                  kota. I to radze zapamietac.




                  • kklement Re: Panstwo samo sobie ten krawat pod szyja zawi 29.07.08, 13:14
                    Wyobraź sobie, że dwie partie walczą w wyborach. Jedna używa
                    hasła "Zostawmy posiadaczom aut więcej pieniędzy w portfelu",
                    druga "Pieniądze dla biednych dzieci, emerytów i bezrobotnych muszą
                    się znaleźć". Zgadnij, która z nich wygra te wybory ?

                    No właśnie, jak to pisał niedawno "Wprost", w Polsce posiadacz auta
                    traktowany jest jak "burżuj i kułak", którego trzeba zgnębić i
                    oskubać. Poczytaj sobie zresztą posty na tym forum.
                    • Gość: na zimno Fizyki nie da sie oszukiwac bezkarnie. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.07.08, 13:24
                      Jednak: ludzi myslacych niezaleznie jest malutko(3...8% populacji).

                      NIKT SIE NIMI NIE PRZEJMUJE. Licza sie tylko "masy".

                      Najbardziej zalosnym pojeciem jest wlasnie "wygrywanie wyborow".

                      Pozostaja proste pytania:

                      1.Jezeli ktos je "wygral", to kto je "przegral"?
                      2.Na czym polegaja "wygrana" i "przegrana".

                      pzdr

                      PS
                      No to pytanie ludzie myslacy odpowiedza sobie sami.
                      Inni musza ogladac TV.


                      • kklement Re: Fizyki nie da sie oszukiwac bezkarnie. 29.07.08, 13:29
                        Z wyborami jest jak z futbolem. Gawiedź ma przez kilka tygodni
                        igrzyska i emocje, potem chwilowa radocha z "dojeb..ia" tym drugim,
                        chociaż i tak niczym to potem na jej życie nie wpływa. Jedynymi
                        beneficjentami są "działacze".

                        A wiesz, mam dziwne przekonanie, że im zawsze na palowo wystarczy,
                        ile by ono nie kosztowało :|
                        • Gość: korniszon Re: Fizyki nie da sie oszukiwac bezkarnie. IP: 195.200.158.* 29.07.08, 18:10
                          A najciekawsze ze nasze pozal sie Panie elyty wcale sie nie kryja z
                          obluda swojego postepowania. Cale wybory to puszenie pior i
                          pier...lenie glupot, podkladanie swin i kurszczykowanie na calego.
                          Najwazniejsze ze tluszcza doceni i wybierze. Toz to po wyborach sami
                          wielcy polytycy sie smiali z wlasnych obietnic.
                          PS. W moim rankingu obietnic wyborczych poki co na pierwszym miejscu
                          nieodmiennie jest prezydent Lech ktory obiecal spadek cen o 100% i
                          dwie banki dla kazdego...
                  • Gość: Antek Państwo państwu nie równe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 17:20
                    Funkcjonujemy na rynku globalnym, państwa również konkurują.
                    To nie jest tak proste: państwo pasożyt, społeczeństwo żywiciel.
                    Z jednego powodu: państwa też dzielą się na pasożyty i żywicieli, a
                    państwa żywiciele dobrze o tym wiedza.

                    Np. Państwo Rosja jest żywicielem państwa Polska, jeśli chodzi o
                    ropę, oni produkują, my konsumujemy. Finansowo to państwo Polska
                    jest żywicielem Państwa Rosja bo płaci mu haracz wynikający z cen
                    ropy na światowych rynkach. Po prostu jesteśmy drenowani narzuconym
                    światowym podatkiem, spowodowanym głównie podatkiem inflacyjnym
                    narzucanym przez USA, bo inflacja monetarna w USA to jest główny
                    powód windowania cen ropy. I państu Polska powinno zależeć, na tym,
                    żeby skalę drenażu tym światowym podatkiem zmniejszyć. Co oczywiście
                    nie znaczy przestać drenować swoich obywateli. Ograniczenie kosztów
                    zewnętrznych w sensie bilansu płatniczego może spowodować rentowność
                    obniżenia obciążeń wewnętrznych.

                    Inna rzecz, że podatek światowy wynikający z cen ropy na rynkach
                    (które przecież ktoś kontroluje, nie bądźmy naiwni) zostanie
                    zastąpiony podatkiem licencyjnym za technologie wodorowe. Ten
                    podatek licencyjny będzie z kolei zmniejszał rentowność
                    uniezależniania się od ropy. Jeśli spread będzie wystarczająco duży,
                    to się uda, ale realistycznie patrząc stanie się tak dopiero z 5-10
                    lat po upowszechnieniu tej technologii na Zachodzie...
                  • chavez6 Re: Panstwo samo sobie ten krawat pod szyja zawi 05.08.08, 00:19
                    w sumie już teraz można sobie pozwolić na CNG, kompresor w domu, satysfakcję z
                    niepłacenia akcyzy... ale...

                    ...przeróbka kosztuje kupę kasy, można sprowadzić już przerobione auto (we
                    Włoszech jest ich ponad 400.000), ale i tak jeszcze trzeba dokupić sprężarkę
                    (6-25 tys zł)

                    kompozytowe zbiorniki, które dają sensowny zasięg są drogie i zwykle robione
                    seryjnie, stalowe są ciężkie i dają mały zasięg, jeśli nie było to robione
                    seryjnie, to zwykle zabiera część bagażnika

                    tankowanie w garażu to praktycznie cała noc

                    w razie dalszej wycieczki jesteśmy zmuszeni przestawić się na benzynę

                    Obecnie wydaje się idealne dla: taksówkarzy, dostawców pizzy, pocztowców,
                    policjantów-->(za kilkaset tys. zł można kupić sprężarkę, która zatankuje w
                    kilka-kilkanaście minut, więc jak by poldkiem chcieli jeździć cały dzień, to też
                    się da).

                    Zawsze można wyjechać do Kanady :>... kupujemy tam lub przerabiamy auto na CNG i
                    dostajemy od państwa sprężarkę w prezencie za bycie ekologicznym za free...
                    +gwarancja niepłacenia dodatkowej akcyzy czy podatku za domowe paliwko.
            • Gość: goste Re: to nie prościej auto na prąd zrobić??? IP: *.gprs.plus.pl 29.07.08, 16:49
              Do tego pozostaje problem składowania akumulatorów. Każdy akumulator musi mieć
              pojemność i tu żaden postęp nic nie poradzi - z fizyką się nie wygra i zawsze
              będzie zajmował dużo miejsca. Nie jest problemem zmieszczenie akumulatora w
              samochodzie - problemem jest zapewnienie stacji "elektrycznych", gdzie będą
              przechowywane baterie np. na 1000 "tankowań" dziennie. Natomiast ładowanie
              akumalatorów nie jest praktyczne, bo długo trwa i można sobie wyobrazić silniki
              elektryczne (nie hybrydy) tylko w jako samochody miejskie.

              Przyszłość należy moim zdaniem do ogniw paliwowych z ew. wspomaganiem
              akumulatorowym (czyli hybryda). Wymaga to niestety, lub stety, zbudowania kilku
              nowych elektrowni jądrowych lub termojądrowych (bo paliwa kopalne, powinniśmy
              docelowo wykorzystywac tylko jako surowiec do produkcji plastiku, lekarstw i itp.)
              • Gość: Antek Re: to nie prościej auto na prąd zrobić??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 17:30
                Z fizyką się nie wygra? Czy laptop w porównaniu z komputerami z
                lat '50tych '60tych i '70tych to już jest wygrana fizyki czy tylko
                Japończyków?
                Więc owszem technologia to coś dzięki czemu dzisiejsze ramy fizyki
                odsyłamy do lamusa, a traktowanie czegokolwiek jak bezwzględnego
                ograniczenia, dowodzi tylko braku horyzontu. Ale spoko, nie jesteś
                sam, ktoś za Ciebie to wymyśli, ktoś inny sfinansuje i wdroży a Ty
                będziesz tylko nosił polarek albo softshell nawet nie znając kuchni
                technologicznej i nawet nie wiedząc kto wyłożył mln dolców i kiedy.
                Tak to już pięknie jest na tym świecie.
                • Gość: gostek Re: to nie prościej auto na prąd zrobić??? IP: *.ghnet.pl 29.07.08, 21:02
                  Z tym prawem nie wygrają - pojemność baterii jest m.in. zależna od jej wymiarów
                  fizycznych.
                  • unhappy Re: to nie prościej auto na prąd zrobić??? 30.07.08, 01:23
                    Dokładnie. Policz sobie: E=mc^2 - będziesz sobie mógł policzyć gdzie masz
                    granicę stosunku masy do pojemności :D

                    Nie masz bladego pojęcia jak będzie wyglądało magazynowanie energii i na jakich
                    będzie się opierało mechanizmach. Ale tobie to nie przeszkadza :)
                    • Gość: szmatan Re: to nie prościej auto na prąd zrobić??? IP: 91.198.246.* 05.08.08, 15:02
                      aby znać ograniczenie energii na daną objętość, potrzeba jeszcze znać promień
                      Schwarzschilda:
                      pl.wikipedia.org/wiki/Promie%C5%84_Schwarzschilda
                  • Gość: cwok Re: to nie prościej auto na prąd zrobić??? IP: *.tkyo.fnt.ftth2.ppp.infoweb.ne.jp 30.07.08, 04:51
                    > Z tym prawem nie wygrają - pojemność baterii jest m.in. zależna od jej wymiarów
                    > fizycznych.

                    zalezy co w tych bateriach bedziesz przechowywal...
                    kilogram antymaterii pozwiliby na przejechanie kilku milionow kilometrow. wiec to nie fizyka jest ograniczeniem, ale technologia produkcji, przesylu, przechowywania i przemiany.
                  • Gość: zumek Superkondesatory IP: 62.148.79.* 30.07.08, 09:35
                    I juz twoj wielki mur technologiczny zostaje przekraczany. Na dzien
                    dzisiejszy superkondesator ma kilka niedociagniec ktorym trzeba
                    sprostac, jest nowa technologia wiec i stosunkowo droga. Narazie
                    moze sluzyc jako wspomagacz klasycznych chemicznych akumulatorow.
                    Ale niedlugo to sie zmieni.

                    Baterie superkondesatorow naladujesz w 5 minut. Wiec na
                    stacji "benzynowej" wypijesz sobie kawke i jedziesz dalej, nawet gdy
                    zasieg na jednym ladowaniu to 100 - 150 km.
                    • Gość: zumek Jeszcze jedna zaleta superkondziorow IP: 62.148.79.* 30.07.08, 09:43
                      Typowy akumulator zelowy (liIon sa drogie) ma cos kolo 1000 cykli
                      ladowania i rozladowywania. Po ty traci swoja pierwotna pojemnosc.

                      Superkondesatory natomiast maja zywotnosc miliona (1 000 000) i
                      wiecej. Wiec nie trzeba ich wymieniac co dwa lata :)
                • gandalph Re: to nie prościej auto na prąd zrobić??? 30.07.08, 13:20
                  Gość portalu: Antek napisał(a):

                  > Z fizyką się nie wygra?
                  Nie, z fizyką się nie wygra. To się nikomu nie uda!

                  Czy laptop w porównaniu z komputerami z
                  > lat '50tych '60tych i '70tych to już jest wygrana fizyki czy tylko
                  > Japończyków?
                  To jest "wygrana" technologii, fizyka jest dokładnie ta sama, co 40-
                  50 lat temu.

                  > Więc owszem technologia to coś dzięki czemu dzisiejsze ramy fizyki
                  > odsyłamy do lamusa, a traktowanie czegokolwiek jak bezwzględnego
                  > ograniczenia, dowodzi tylko braku horyzontu.
                  Głęboko się mylisz. Ram fizyki nie odsyła się do lamusa. Ramy fizyki
                  stanowią właśnie bezwzględne ograniczenie. Możesz się na to wkurzać,
                  ale nie masz na to żadnego wpływu, tak samo jak np. na plamy na
                  Słońcu.

                  Ale spoko, nie jesteś
                  > sam, ktoś za Ciebie to wymyśli, ktoś inny sfinansuje i wdroży a Ty
                  > będziesz tylko nosił polarek albo softshell nawet nie znając
                  kuchni
                  > technologicznej i nawet nie wiedząc kto wyłożył mln dolców i
                  kiedy.
                  > Tak to już pięknie jest na tym świecie.
                  Owszem, ktoś to wymyśli, ale w ramach a nie wbrew ramom fizyki. Tak
                  to już jest na tym świecie.
                  • Gość: Antek Przeczytaj jeszcze raz goste IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 19:41
                    W moim poście nie chodziło przecież o zanegowanie istnienia fizyki!
                    W poście goste, stoi jak byk że żaden postęp nic nie poradzi, bo z
                    fizyką się nie wygra.

                    W moim poście chodziło o to, że owszem, postęp POSZERZA tego co
                    możliwe w ramach fizyki i dowodzenie czegokolwiek hasłem "fizyki się
                    nie przeskoczy" jest nieporozumieniem. Porównaj sobie komputery,
                    rozmiary, szybkość procesorów, moc obliczeniową, pamięć. I oczywiste
                    jest że to zrobiono W RAMACH FIZYKI.

                    Gdyby w latach 70tych ktokolwiek myślał w ten sposób o komputerach,
                    które to myślenie proponuje nam goste w odniesieniu do pojemności
                    akumulatorów, to dalej pisałbyś na maszynie i wysyłał listy pocztą.
      • Gość: na zimno Optymalnym paliwem jest na razie tylko CNG. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.07.08, 12:28
        Niestety urzednicy panstwowi zrobia wszystko, aby paliwo to
        "obrzydzic" posiadaczom pojazdow. Wiadomo: kasa.

        Z badan przeprowadzonych dotychczas wynika, ze CNG nie ma
        konkurencji. Ponadto paliwo to ma wspaniale wlasnosci
        "przeciwstukowe" i moze byc ono wykorzystane w silnikach
        o pojemnosci 1100-1400 cm^3 zapewniajac bardzo wysoki
        wspolcznnik mocy "z litra pojemnosci" skokowej, a takze
        w przeliczeniu na mase ukladu napedu.

        A to dzieki temu, ze mozna wowczas zastosowac sprezarki
        z dwustopniowym ukladem sprezania o ponadprzecietnej
        wydajnosci. Tak doladowany silnik jest niezwykle wydajnym
        "koniem roboczym".
    • kklement Re: Ujarzmiają wodór, byśmy mieli tanie paliwo 29.07.08, 12:21
      1. Kolega od Antarktydy popisał się myśleniem w stylu Chińskiej
      Republiki Ludowo-Demokratycznej. Antarktyda powinna pozostać wolna
      od działalności gospodarczej, tym bardziej że została ona uznana za
      wspólne dobro całej ludzkości. Także Arktyka powinna pozostać
      dziewicza, niezależnie od skarbów, jakie może kryć.

      2. Rezerwy ropy może i są duże, ale koszty jej wydobycia rosną. Po
      pierwsze - wyczerpują się złoża łatwo dostępne dla wydobycia i
      transportu. Co innego płytki szyb na pustyni kilkanaście kilometrów
      od terminalu na brzegu Zatoki Perskiej, a co innego np. platforma
      wiertnicza w rejonie regularnie nawiedzanym przez huragany. Po
      drugie - część zasobów jest w rejonach politycznie nieciekawych, jak
      Bliski Wschód czy Rosja ( traktująca surowce energetyczne jako
      oręż ).

      3. Wodór wydaje się najgenialniejszym paliwem, bo jest uniwersalny -
      sposobów na jego uzyskanie jest wiele, koniec końców wystarczy woda
      i prąd elektryczny, a przecież w prawie każdej części świata
      istnieją sposoby na zdobycie jednego i drugiego.

      4. Spalając wodór nie zatruwamy atmosfery gazami cieplarniamymi,
      dioksynami czy innymi paskudztwami.

      5. Wodór pozwala uzyskać energetyczną suwerenność.
      • Gość: na zimno Poczytaj sobie te "biblie" IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.07.08, 12:42

        www.fv-sonnenenergie.de/fileadmin/publikationen/Workshopbaende/ws2003-
        2/ws2003-2.pdf

        Zrozumiesz wiecej.
        • Gość: na zimno link skrocony: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.07.08, 12:44

          tiny.pl/25cc
          • Gość: zumek Re: link skrocony: IP: 62.148.79.* 30.07.08, 09:48
            A cos w normalnym jezyku? (ang/pol)
            • Gość: na zimno Niestety nie. To jest bardzo dobre opracowanie. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.07.08, 09:49
    • jm19 Ujarzmiają wodór, byśmy mieli tanie paliwo 29.07.08, 14:23
      Nieźle Jerzy - gratuluję.

      Widzę, że nie tylko wyróżniałeś sie "za komuny" w ZSP (jako
      przewodniczący Rady Uczelnianej Politechniki Wrocławskiej), ale
      także w wolnej Polsce jesteś niezły, a badania sprawiają ci
      przyjemność.

      Jeszcze raz pozdrawiam sympatycznego Kolegę z początku lat 70-tych i
      życzę sukcesu naukowego i przemysłowego z tymi butlami.

      Pozdrawiam też całą całą Politechnikę Wrocławską.

      jm19
    • Gość: Leppiej Tez mam podobny projekt IP: *.ing.uj.edu.pl 29.07.08, 15:36
      Zniesc akcyze. Z ceny ON odejdzie wtedy 1,048 zl na litrze + 22% VAT
      od tej kwoty, tj. lacznie 1,28 zl. Wtedy na 100 km na ON przy
      spalaniu 4,5 l, wyjdzie cos kolo 14,5 zl.
      • Gość: ferning Re: Tez mam podobny projekt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.08, 15:51
        jasne, a świnie potrafią latać
        Myślisz, że jak spadnie akcyza to spadnie cena?
        to jest niemożliwe
        Wystarczy, aby znać podstawy popytu i podaży - i trochę pomyśleć. Cena nie może
        zbytnio się różnić od ceny w krajach sąsiadujących:) a jeśli wszystkie kraje
        zlikwidują akcyzę to ceny podniosą dostawcy.
        • Gość: Leppiej No to liczmy dalej... :) IP: *.ing.uj.edu.pl 29.07.08, 16:11
          Zadanie
          Dane:
          Jestem mieszkancem tych krajow i mieszkam tuz przy samej granicy z PL
          Srednia cena ON wynosi 4,7 zl w Niemczech, Slowacji i Czechach.
          W Polsce jest 1,3 zl taniej na litrze.
          Pojemnosc zbiornika auta wynosi 50l
          Auto spala 4,5 l ON na 100 km

          Pytanie: Jezeli jestem Niemcem/Czechem/Slowakiem, to w jakiej
          maksymalnej odleglosci od granicy moge nalac paliwo aby
          zaoszczedzona roznica zrekompensowala mi odleglosc, ktora musze
          przejechac aby dojechac od granicy do stacji i z powrotem?

          Wynik da Ci odpowiedz, w jakiej odleglosci od granicy stacje moglyby
          podnosic ceny aby zyskac na turystyce paliwowej.

          Reszta twoich argumentow - bez danych o stopniu monopolizacji rynku
          i elastycznosci popytu i podazy na paliwa mozna sobie tylko gdybac.
          • Gość: Z Ciekawe... ;) IP: 217.98.20.* 29.07.08, 16:18
            Przedstaw rozwiązanie tego zadanka, bo według mnie brakuje jeszcze
            jednej danej (dość istotnej zresztą) ;P
            • Gość: Leppiej Re: Ciekawe... ;) IP: *.ing.uj.edu.pl 29.07.08, 17:09

              :)

              Hmmm, az porzucilem robote, bo wstyd mi sie zrobilo. Ale widze, ze
              chyba wszystko jest OK.

              Sprawe mozna sprowadzic do takiego problemu:
              Ile kilometrow moge zrobic na paliwie po 3,4zl aby nie stracic w
              stosunku do kupna paliwa po 4,7 zl i nie ruszania auta z parkingu.
              Po powrocie do granicy oczywiscie uzupelniam bak pod korek.

              Interes mi sie zwraca, gdy suma kosztow na pelny bak i kosztow
              dojazdu do stacji jest rowna kosztowi pelnego baku bez ruszania sie
              z miejsca, czyli:
              3,4*50+3,4*x=4,7*50
              x=19,1.
              Co daje 424 km czyli 212 km od granicy. W sumie spodziewalem sie, ze
              wyjdzie znacznie mniej :).

              Gdzie jest blad?

              pzdr
              • Gość: Antek Re: Ciekawe... ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 17:41
                Matematycznie wszystko gra. Błąd logiczny jest w tym, że NIKOMU nie
                zależy żeby było taniej, bo taniej oznacza mniejsze wpływy do
                budzetu, mniejszą deprecjację waluty, wolniejszy wzrost gospodarczy.

                Drugi błąd logiczny to taki, że Polska nie może sobie jednostronnie
                znieść akcyzy na paliwo, bo to się nazywa nieuczciwa konkurencja
                podatkowa, i nawet pomimo braku harmonizacji akcyzy w EU Komisja
                szybko by się za nas zabrała.

                Trzeci błąd to liczenie w detalu, a przecież gdyby znieść akcyzę, to
                natychmiast ruszyłby wewnątrzunijny hurt.

                A po czwarte już dziś możesz zacząć sprowadzać ropę i benzynę np. z
                Grenlandii, gdzie podatki są baaaardzo niskie a ropa tania.
                Wystarczy dograć logistykę. Kombinuj.
                • Gość: Leppiej Re: Ciekawe... ;) IP: *.markom.krakow.pl 29.07.08, 18:45
                  No, czynniki rozbojnicze oczywiscie pominalem, co nie znaczy ze nie wiem o
                  minimalnej stawce akcyzy z UE. Kiedys podrózni musieli sie liczyc z ryzykiem
                  napadu przez zbojcow (Zboj Madej, Janosik itd). Napad mogl sie zdarzyc, ale
                  czesciej mieli szczescie. Teraz od zboja Fiskusa zaden podrozny sie nie wywinie.
              • Gość: z Re: Ciekawe... ;) IP: 217.98.20.* 29.07.08, 18:05
                Od strony formalnej, zamiast znaku równości, powinno być '=<', żeby
                wyrażenie odzwierciedlało treść problemu ;). Ale pominął kolega
                dosyć istotny czynnik (dosyć subiektywny) tzw. "opłacalności" całego
                przedsięwzięcia. Należałoby jeszcze policzyć "koszty czasowe" na
                dojazd do - i ze stacji (no chyba, że ktoś żyje ze szmuglowania
                paliwa ;) ), a także pewną proporcję "przejechanego" tańszego paliwa
                do "pozostawionego w baku", bo inaczej tak naprawdę będzie
                to "sztuka dla sztuki". To także jest dosyć subiektywne, dla mnie
                np. mogłoby to mieć sens, gdybym po takiej "operacji" miał w baku
                3/4 zapasu tańszego paliwa - ale ktoś inny zadowoliłby się np.
                połową zbiornika.
                Z podobnych względów nie jadę np. zatankować na drugi koniec
                miasta, "bo jest taniej o 10 groszy na litrze"; stracę godzinę -
                półtorej, a "zyskam" 6 PLN ;)
                Pozdrawiam
                • Gość: cwok Re: Ciekawe... ;) IP: *.tkyo.fnt.ftth2.ppp.infoweb.ne.jp 30.07.08, 05:03
                  > to "sztuka dla sztuki". To także jest dosyć subiektywne, dla mnie
                  > np. mogłoby to mieć sens, gdybym po takiej "operacji" miał w baku
                  > 3/4 zapasu tańszego paliwa - ale ktoś inny zadowoliłby się np.
                  > połową zbiornika.

                  to ma sens wtedy kiedy po zatankowaniu wracasz do domu/granicy/miejsca z ktorego wyruszyles po paliwo i pozostala ilosc paliwa w baku pozwoli na przejechanie wiecej kilometrow niz paliwo zatankowane tuz obok za ta sama kwote za granica + koszty przejazdu tam i z powrotem.
                  no i jeszcze roznica czasu miedzy tankowaniem na stacji obok a dojechaniem, zatankowaniem i powrotem ze stacji tanszej
    • Gość: ads Jestem dumny z taj uczelni!!!! IP: *.t4.ds.pwr.wroc.pl 29.07.08, 16:02
      Brawo Tak 3mac:)
      • Gość: ad Re: Jestem dumny z taj uczelni!!!! IP: *.chello.pl 29.07.08, 19:22
        Niedługo spłoniesz ze wstydu.
    • piort Ujarzmiają wodór, byśmy mieli tanie paliwo 29.07.08, 16:09
      Dziwi mnie, ze ludzie dają się tak łatwo ogłupiać! Przecież do
      wyprodukowania tego wodoru potrzebna jest energia, a tę uzyskujemy
      jak na razie głównie z ropy i węgla. Przemiana tej energii w wodór,
      sprężenie go, a potem spalenie go w silniku pozwoli odzyskać mniej
      niż połowę energii zawartej w pierwotnym paliwie. Jedynym czystym
      źródłem energii do produkcji wodoru może być elektrownia jądrowa,
      ale wtedy chyba prosciej naładować akumulator w samochodzie
      elektrycznym.
      • Gość: lewalan Re: Ujarzmiają wodór, byśmy mieli tanie paliwo IP: *.adsl.inetia.pl 29.07.08, 21:11
        a kto tu napisał, że te butle robią dla nas? tanio będą jeździć w stanach i w
        zachodniej europie gdzie ludzie nie boją się elektrowni jądrowych a samorządy
        nie robią problemów w instalowaniu elektrowni wiatrowych. my dalej będziemy
        jeździć na drogim paliwie lub niewiele tańszym, za kilka lat, LPG.

        tzn. nie my bo mam nadzieję, że już za kilka lat to mnie tu nie będzie:)
    • panzet Paliwo wodorowe jest najbardziej efektywne 29.07.08, 16:09
      en.wikipedia.org/wiki/Fuel_cell
      www.gm.com/experience/technology/news/2007/fuel_cells/fuel_cells_production_061507.jsp

      Najbardziej zaawansowane jest GM i Amerykanie, wiem ze USA finansuja
      te prace w miliardach w porownaniu rzad Niemiec tylko 100 mil.

      Najwiekszy problem to sposoby magazynowania wodoru jest wiele metod,
      silnik tzw paliwo wodorowe z punktu widzenia fizyki jest jednym z
      najbardziej efektywnych, inna korzysc, cala enargia np podczas
      hamowania sie zwraca ( doladowuje) a tak naprawde polowe czasu jazdy
      to jest hamowanie (druga to przyspieszanie).
      Wodor tez mozna watwarzac z wegla kamiennego , powstaje CO2, mozna
      go przechowywacw pod ziemia, albo sa projekty pokrycia Sahary
      kolektorami slonecznymi itp itd.....
      • Gość: ad Re: Paliwo wodorowe jest najbardziej efektywne IP: *.chello.pl 29.07.08, 19:11
        Oro wypowiedż przykladowego matołka.
      • Gość: Antek Wodór to nie jest paliwo to tylko nośnik... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 19:25
        Dzięki za linki. Jeśli efektywność ogniw wodorowych jest na poziomie
        30-40% włożonej energii, to stopień dezinformacji prasowo-naukowej
        jest porażający.

        Z drugiej strony wystarczyłoby intensywnie rozwijać rozwój energii
        nuklearnej czy termojądrowej, żebyśmy mieli energii w bród, a wtedy
        problemem byłoby jej przechowanie i dystrybucja. I tu ogniwa
        wodorowe dopełniają obrazu rewolucji jaka nas czeka. Przy takiej
        efektywności energetycznej jaką zapewnia energia jądrowa czy
        termojądrowa, straty rzędu nawet 70% stałyby się nieistotne.

        W sumie więc przy przeprowadzeniu radykalnej zmiany technologicznej
        perspektywy byłyby fantastyczne, bo można byłoby odejść od spalania
        jako głównej technologii pozyskiwania energii, a ogniwa wodorowe
        zapewniałyby przyjazne środowisko i poręczność dla konsumenta.

        Problemem jest jednak inercja status quo.Czystsze i efektywniejsze
        sposoby pozyskiwani wcale nie prowadzą do eliminacji
        dotychczasowych. Taki np. węgiel już dawno powinien zostać
        wyeliminowany, tylko przy porównaniu kosztów z energią jądrową, nikt
        nie liczy strat ludzkich czy środowiskowych. Więc nadal się trujemy,
        bo nie ma woli wprowadzenia radykalnej zmiany jakościowej.
      • Gość: Antek Panzet,poczytaj to... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 19:32
        Podziękowałem Ci za linki, ale w sumie to nie były Twoje linki, a
        udowadniałeś tezę przeciwną.
        Skonfrontuj sobie tutaj, szczególnie drugi link:

        www.peakoil.pl/wodor-samochody-hybrydowe.htm
        wolf.readinglitho.co.uk/downloads/Fuel_Cell_Folly.pdf
    • jarekp666 Ujarzmiają wodór, byśmy mieli tanie paliwo 29.07.08, 16:12
      mala kicha..

      male auto pali mniej ; )) nawet benzyna...

      prad i paliwa naturalne to przyszlosc...

      _________________________________
      Pępek Świata to Dziecko
      Dieta i ćwiczenia dla zdrowia i sylwetki
      Światła i reflektory samochodowe
    • ciass Kto zabił elektryczny samochód? 29.07.08, 16:13
      Właśnie skończyłem oglądać dokument "Who killed electric car". Według autorów hybryda wodorowa to wielka ściema mająca na celu odwrócenie uwagi od samochodu o napędzie elektrycznym. Pozycja warta obejrzenia. Zawsze to jakieś inne spojrzenie na temat alternatywnych napędów zwłaszcza w kontekście działań przemysłu związanego z wydobyciem ropy naftowej.
      • chris30 Re: Kto zabił elektryczny samochód? 29.07.08, 16:36
        Drodzy koledzy, naprawdę nie ma się o co kłócić. Jeśli samochody nie mają
        zatruwać środowiska, to CNG jest wykluczony tak samo, jak ropa i bnezyna (różnią
        sie tylko stopniem zatruwania). Zostaje silnik elektryczny i wodorowy. Czy
        łatwiej wozić wodór, czy ładunki elektryczne, to zależy od technologii.
        Aktualnie wodór wydaje się zyskiwać nad akumulatorami. Ale żadne z nich nie jest
        "ściemą", twierdzą tak tylko dziennikarze opłacani przez konkurencję. A energia
        do produkcji prądu i wodoru musi być jądrowa, bo innej nie starczy...
        • Gość: gostek Re: Kto zabił elektryczny samochód? IP: *.ghnet.pl 29.07.08, 20:56


          Moim zdaniem wybierze rynek i będzie to hybryda: silnik elektryczny + ogniwa
          paliwowe i akumulator. Spróbuje to uzasadnić:

          Kierowca ocenia paliwo biorąc pod uwagę 2 aspekty:
          - cena
          - zasięg samochodu.

          W pierwszym wypadku na 200% zwycięża akumulator, chyba że będziemy umieli
          wytwarzać wodór z mniejszym zużyciem energii niż energia konieczna do
          naładowania akumulatora dla tego samego zasięgu*.
          W drugim wypadku zwycięża wodór, bo "tankowanie" w podróży nie jest praktyczne:
          ładowanie z gniazdka trwa sporo czasu, a z kolei baterie zajmują i zawsze będą
          zajmować sporo miejsca, więc wymienianie baterii na stacji nie praktyczne.
          Zostaje więc tylko wodór.

          Dla ekologów wszystko jedno, choć póki co wodór jest trochę bardziej ekologiczny
          w produkcji niż baterię.

          Dla producentów samochodów, wsio ryba, bo silniki takie same, tylko prąd z
          innego źródła.

          Pozostaje jeszcze aspekt psychologiczny, przemawiający na korzyść akumulatorów.

          *W realnym świecie może się okazać, że produkcja wodoru z wody przy samej
          elektrowni generuje mniejsze straty energii, niż te wynikające z przesyłu (w
          Polsce obecnie do 50%) i tranformacji prądu ze zmiennego na stały przy ładowaniu
          baterii.
          • Gość: Ja Re: Kto zabił elektryczny samochód? IP: *.adsl.inetia.pl 30.07.08, 00:13
            Pominąłeś problem utylizacji akumulatorów. Przy masowej produkcji samochodów
            zasilanych z baterii będzie to spory problem ekologiczny i ekonomiczny.

            No i niekoniecznie takie same silniki bo sam wodór może być wykorzystany w dwa
            różne sposoby.

            No i zapominasz o problemach z przechowywaniem wodoru.
            • Gość: zumek Re: Kto zabił elektryczny samochód? IP: 62.148.79.* 30.07.08, 09:46
              Ultrakondesatory. Maja swoje wady (wymagaja konwertera) ale
              likwiduja dwie zasadnicze wady akumulatorow chmiecznych: -
              ograniczona ilosc cykli ladowania/rozladowania; - czas ladowania
              pojazdu (z 8 godzin do 10 minut) :)
    • mara571 Ujarzmiają wodór, byśmy mieli tanie paliwo 29.07.08, 16:34
      informacje sa troche niescisle.
      Firma BMW sprzedaje juz BMW Wasserstoff 7er. Cena nie jest mi znana, w calych
      Niemczech sa 3 albo 4 stacje, gdzie mozna "tankowac" wodor.
      • panzet Re: Ujarzmiają wodór, byśmy mieli tanie paliwo 29.07.08, 17:07
        BMW poszlo droga "tradycyjnego" spalania wodoru,
        a paliwo wodorowe to cos caaalkiem innego,
        tu wodor sluzy tylko do regeneracji, doladowania "akumaulatora"
        czyli silnik jest elektryczny...
        i ta droga ida wlasnie glownie USA, Niemcy sa 5 lat do tylu
        wiem bo bralem udzial w projektach malo tego rzad Niemiec
        duzo mowi ale malo dofinansowuje badania w porownaniu z USA...
        Patrz moje linki albo wiecej..na google...
    • zeziufive Ujarzmiają wodór, byśmy mieli tanie paliwo 29.07.08, 16:36
      Dzisiejsi dysponenci złóż roponośnych dysponują środkiem najbardziej
      rozpowszechnionym środkiem uzyskiwania energii, które powoli stają
      środkiem nacisku ekonomicznego, a w nieodległej przyszłości mogą
      stać się i orężem. W interesie całego Świata jest jak najszybsze
      pozyskanie innego, bardziej dostępnego źródła energii (nie
      koniecznie tańszego ale alternatywnego ropie), ponieważ
      groźby "głodu energetycznego" znakomicie mogą usprawiedliwiać w
      oczach mas wszelkie zapędy nawet i militarne. (Wie o tym znakomicie
      najbliższy nam energetyczny hipermarket: Rosja, która powoli dryfuje
      w kierunku energetycznego "kagańca" dla "krnąbrnych"). Najbliższy
      nam świat Europy, przepoczwarzając się w wielką wspólnotę UE
      pokonuje granicę granic (sankcjonującego dotychczas jako niezbędnego
      utrzymanie narodowych sił zbrojnych) przechodząc na wyższy kolejny
      stopień cywilizacyjnego bytu. Ale i tam, groźba "głodu
      energetycznego" może przyprzeć do muru nawet uwspólnioną
      społeczność, która jak każdy "tonący może chwycić za (militarną)
      brzytwę". Wobec wręcz niewyobrażalnych zasobów wody na naszym
      globie, ten kto pierwszy wprowadzi wodór do masowej produkcji
      energii, da ludzkości szansę by masowe awantury wojenne "za
      energią" zdewaluowały się jeszcze przed ich wystąpieniem, dla dobra
      wspólnego bytowania homo sapiens na naszej Błękitnej Planecie. Kiedy
      wodór zagości już na stałe w naszych gospodarstwach, to pozostanie
      tylko kwestią technologii jak najtańsze jego pozyskiwanie.
      W warunkach Wrocławia AD 2008, nawet powszechne i darmowe
      doładowania wodorem (przyjmując aplikacyjnie iż on jest podstawowym
      paliwem naszych dwu, cztero i wielo kołowców) niewiele się zda,
      wobec tego co są mogą przetrawić dziś nasze ciągi komunikacyjne.
    • sla13 Akcyza 29.07.08, 17:58
      4e to rzeczywiscie tanio, zapominacie tylko o jednej rzeczy, kiedy ruszy
      produkcja tych samochodow panstwo wprowadzi akcyze na to paliwo, i wtedy to
      juz nie bedzie takie tanie
      • Gość: żaby z A2 Re: Akcyza IP: *.adsl.alicedsl.de 29.07.08, 23:45
        podatek na wodę ? Są tacy, co będą płacić - tobie na pewno z kieszeni wyciągną
        mądralo.
        • khysiek Re: Akcyza 30.07.08, 08:38
          Państwo musi zarobić na paliwie, mówił o tym przedstawiciel min. Finansów, gdy
          pytano go dlaczego akcyza na gaz ma byćdrastycznie podwyzszona - za duzo ludzi
          jezdzi na gazie i panstwo nie zarabia. Więc na pewno panstwo znajdzie jakis
          sposób żeby zedrzeć takie same pieniądze. Na razie zasłaniają sie tym ze
          (aktualne) paliwa są szkodliwe ekologicznie. Potem coś innego wymyślą, nie bój
          się, na pewno zapłacisz.
    • Gość: saper Teraz treba tylko sprawdzic wytrzymalosc IP: *.nycmny83.dynamic.covad.net 29.07.08, 18:22
      tych butli na poligonie w czsie symulowanych rozwalen (z tzw pelna
      kasacja) samochodow s takin zbiornikiem - bomba.

      Powodzenia "polscy uczeni"
    • Gość: ad Zenyjący pozoim wiedzy z fizyki matolstwa IP: *.chello.pl 29.07.08, 18:51
      internetowego. Prawa fizyki wam są obce. Zasada zachowania energii
      na razie jeszcze obowiązuje i perpetum mobile nie powstanie. Trzeba
      jeszcze wiedzieć ,że wszelkie przemiany są nieodracalne, czego
      konsekwencją jest strata enegii, co wyraża się wzrostem entropii.
      Entropia świata zmierza do max - to też jest prawo przyrodnicze.
      Chaos ( nieuporząkowanie) i szum cieplny - oto stany do których
      żmierza świat. Wasze mózgi ,żeby myślały , czerpać muszą energię -
      pośrednio ze Słońca. Na razie jesteście porażeni jego promieniami i
      stąd to wasze bredzenie.
      • kklement Re: Zenyjący pozoim wiedzy z fizyki matolstwa 29.07.08, 19:46
        Przeczytałem cały wątek i nigdzie na natknąłem się na wzmiankę o
        perpetuum mobile. Każdy z piszących tu rozumie, że:

        - produkcja wodoru wymaga nakładu energii większego niż uzyska się z
        użycia tego wodoru
        - wodór nie jest jedynym, ani najbardziej z czysto finansowego
        punktu widzenia opłacalnym pomysłem

        Rzecz w tym, że:

        - źródeł energii potrzebnej do produkcji wodoru może być wiele, czy
        to będą turbiny wodne na rzekach czy prądach morskich, czy panele
        słoneczne w suchych rejonach okołozwrotnikowych
        - przynajmniej częściowo rozbije to monopol producentów ropy
        - źródła energii mogą być być o wiele "czystsze" niż spalanie paliw
        kopalnych

        Na dzień dzisiejszy my Polacy rzucamy mięsem płacąc 4,70 PLN za litr
        benzyny na stacji benzynowej, gdy tymczasem cholerni turbaniarze za
        nasze pieniądze usypują sobie kolejną wyspę w kształcie palmy,
        stawiają obracające się drapacze chmur czy kupują setnego rollce-
        roysa do swojej kolekcji.
        • Gość: na zimno Dlatego nie warto sie juz tu szarpac. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.07.08, 20:12
          Oni i tak, nic na tym polu nie robiac, wiedza LEPIEJ.

          A czego nie wiedza?

          Nie wiedza, co to takiego "rachunek ciagniony".
          Nie znaja wyliczen szczegolowych. Nie rozumieja procesow
          technologicznych. Ktos cos gdzies slyszal i paple.

          Podstawowym problemem jest tutaj rozziew pomiedzy tym jak
          pozbawieni kwalifikacji politycy widza te sprawy,
          a rzeczywistoscia technologiczna.

          Wymaga to wiedzy z zakresu chemii, fizyki, procesow przemyslowych,
          inzynierii instalacji technologicznych, kosztow, i tysiecy innych
          problemow pokrewnych, ktorych tutaj nie ma sensu wymieniac.

          No to niech sie gawiedz zmaga. Powodzenia.
          • Gość: do Marchewke pytam czy kupiłeś! IP: *.multimo.gtsenergis.pl 29.07.08, 20:53
            O
            • Gość: na zimno ...nastepny "ekspert" od paliw sie odezwal... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.07.08, 09:31
            • Gość: na zimno A teraz powaznie: macie tam upal we Wrocku? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.07.08, 09:36

              To wszystko ze slonca. Napij sie czegos zimnego, wez aspirynke,
              pomoze Ci...

              No i to sobie przesylabizuj:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=82729329&a=82757739
              Nie chce mi sie juz wyjasniac tego wszystkiego.
              I tak bys nie zrozumial ani zdania.
        • Gość: kuba Re: Zenyjący pozoim wiedzy z fizyki matolstwa IP: *.mas.airbites.pl 30.07.08, 13:39
          Właśnie o to chodzi, że istnieją "darmowe" źródła energii na naszej planecie, a
          w sumie jedno - Słońce. Poza tym jest wiatr i grawitacja. Więc przyszłość nie
          należy do wymyślania nowych sposobów "zrobienia energii" :) , tylko umiejętnego
          wykorzystania energii słonecznej, i tych innych darmowych - to znaczy
          umiejętnego 'złapania' tej energii, przetworzenia, oraz przechowywania - w
          skrócie, wynalezienia tanich, wydajnych baterii.
          Pomyślcie, my tu gadu-gadu a z każdą sekundą energia słoneczna nas oblewa, i my
          jej nie wykorzystujemy. Co więcej, dzięki tej energii życie powstało na naszej
          planecie, dlatego śmiem powiedzieć że nasza planeta doskonale wie jak
          wykorzystać tą energię - może to być wskazówką co do kierunku w którym my musimy
          zdążać aby także umieć efektywnie wykorzystywać energię słoneczną.
          P.S. W opowiadaniu Isaak'a Asimov'a "The Last Question" (nie znam polskiego
          tytułu), super-komputer wymyśla sposób wykorzystania energii słonecznej, w
          kosmosie, taka elektrownia-satelita zbiera, przetwarza i przesyła na Ziemię
          energię pobraną ze Słońca w postaci niewidzialnej wiązki energii :D ...
          • Gość: Antek A naukowcy swoje... synteza termojądrowa i ITER... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 20:11
            To niesamowite z tym opowiadaniem!

            Dokładnie o tym samym pomyślałem kiedy czytałem o badaniach nad
            bezprzewodowym przewodnictwem opartym o rezonans elektromagnetyczny.
            Od razu nasunęły mi się kłopoty z zimną fuzją i reakcjami
            termojądrowymi i wniosek był oczywisty: "uziemianie" reakcji
            termojądrowych nie ma sensu. Przecież mamy naturalne źródła
            termojądrowe na Słońcu. Wystarczy więc kolektor, stacje kosmiczne i
            bezprzewodowy przesył...

            Czy naprawdę potrzebujemy laboratoryjnych fuzji i reaktorów
            termojądrowych, ITER i podobnych projektów? PO CO, że tak zapytam?
            Nie lepiej mieć to daleko od Ziemi, uniknąć zagrożeń, skażeń i
            technologicznych kłopotów a skupić się na POBIERANIU i PRZESYLE
            naturalnie istniejącej energii gwiazd?
            Jeśli po coś w ogóle wychylać nos poza nasze orbity to właśnie po
            energię, import surowców zawsze będzie "za drogi".

            Lata prób termojądrowych powinny wreszcie zmusić naukowców do
            konkluzji że parcie do syntezy w warunkach ziemskich to jest błędna
            uliczka. I oczywiście baaardzo ryzykowna.
            • Gość: na zimno "bezprzewodowy przesyl" ? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.08.08, 16:41

              No chyba, ze chcesz Ziemie zamienic w odpowiednik kuchenki
              mikrofalowej (pomijajac juz technologiczne aspekty takiej
              instalacji).

              Warunki konieczne i realne na dzis:

              1. Systemy oszczedzania/zmniejszania strat energii kazdego rodzaju.
              2. Wykorzystanie konwersji energii wiatru, plywow, solarnej.
              3. Udoskonalenie instalacji kolektorow slonecznych w celu
              uzyskiwania ciepla do celow bytowych.
        • lehcyfer Re: Zenyjący pozoim wiedzy z fizyki matolstwa 04.08.08, 16:02
          <...cholerni turbaniarze za nasze pieniądze usypują sobie kolejną wyspę w
          kształcie palmy, stawiają obracające się drapacze chmur czy kupują setnego
          rollce-roysa do swojej kolekcji...>

          budują te wyspy i stawiają wielkie hotele bo wiedzą że już niedługo wypompują
          ostatnie baryłki ropy i będą musieli zarabiać na czymś innym - wybrali turystykę.
    • Gość: ad Sprawność silnika spalinowego IP: *.chello.pl 29.07.08, 19:09
      w najlepszym wydaniu nie przekracza 50 %. Jeśli reaktor wodorowy (!)
      da co najmniej 90 % wtedy koszty będą porównywalne pozyskiwania
      enegii mechanicznej.
      • gandalph Re: Sprawność silnika spalinowego 30.07.08, 13:32
        Gość portalu: ad napisał(a):

        > w najlepszym wydaniu nie przekracza 50 %. Jeśli reaktor wodorowy
        (!)
        > da co najmniej 90 % wtedy koszty będą porównywalne pozyskiwania
        > enegii mechanicznej.

        A skąd szanowny pan wziął 90% sprawność reaktora wodorowego? Chodzi
        chyba o 90% sprawności teoretycznej, co byłoby ogromnym sukcesem.
        Pytanie: ile wynosi sprawność teoretyczna, 30, 40 czy 50%?
    • Gość: Konrad Spokojnie! Tanio nie będzie! IP: *.as.kn.pl 29.07.08, 19:45
      Europejska lewica zaraz nałoży akcyzę na to paliwo i już nie będzie tak różowo.
      O ile zakład?
    • Gość: ttoomm Ujarzmiają wodór, byśmy mieli tanie paliwo IP: *.brnt.cable.ntl.com 29.07.08, 19:57
      niezaleznie jak bedziemy wytwarzac i przechowywac energie (wegiel, ropa, atom +
      wodor/ogniwa) bedziemy jej wytwarzac coraz wiecej - pytanie jak uwolnic Ziemie
      od tego ciepla
    • Gość: n JAKI Daimler Chrysler?? IP: 213.76.182.* 29.07.08, 20:26
      Teraz jest Daimler AG a nie Daimler Chrysler.
    • mrzorba A co w razie zderzenia? 29.07.08, 20:36
      Wielkie BUM?
      • Gość: male_autko Re: A co w razie zderzenia? IP: *.chello.pl 29.07.08, 20:40
        5,2l lpg na 100km za 2.07/ litr =10,76 za 100km. Taniej niz wodor?
    • Gość: rafal Ujarzmiają wodór, byśmy mieli tanie paliwo IP: *.zax.pl 29.07.08, 20:39
      A pan Zbignie Kopeć z gdańska śmieje się z tych
      nieefektywnych napędów wodorowych i jeździ sobie samodzielnie
      skonstruowanym,
      elektrycznym samochodem.

      więcej informacji na:
      www.samochodyelektryczne.neostrada.pl/
      (uwaga, strona jest dosyć "orginalna" jeśli chodzi o estetykę)
    • Gość: as naiwniaki, opodatkuja jak trzeba 200% IP: *.aster.pl 29.07.08, 21:01
      kowalski musi wiedziec gdzie jego miejsce, przy tasme i bez podstakiwania ponon
      z rzadu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka