Gość: wroclawi
IP: 213.76.92.*
03.08.01, 16:46
czy pamietacie przepiekne drzewo przyjazni Polsko-Czeskiej - przy Fredrze n
Rynku ?
Dawno dawno temu gdy Rynek Wroclawski otaczala rzeka aswaltu stalo sobie
drzewo - roslo zdrowo i nadwyraz szybko.
Rynek postanowiono odnowic -> architektowi to piekne drzewo nie podobalo sie.
Drzewo zabito. Jednak w kazdej istocie zywej jest dusza i swiadomosc - chec
zycia. Istota ta rzucila klatwe. od tego czasu w tamtym miejscu drzewa nie
rosna zbyt dobrze - kazdy wroclawianin zapewne zauwazyl, ze kolo Fredry jest
zawsze jedno uschniete, badylowate drzewo - probowano juz wiele razy posadzic
nowe, zmieniano ziemie, lano hektolitry nawozu... i nic !
mysle, ze moznaby zostawic jedno uschniete drzewo obok Fredry juz na zawsze,
historie spisac i opowiadac turystom - moglaby byc z tego nowa legenda...