Dodaj do ulubionych

Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dalej

18.09.08, 11:06
Bardzo współczuję rodzinie pana Kazimierza.
To straszne
dziwi mnie jedynie to, że motornicza nadal pracuje i może zabić kolejne
osoby.... To karygodne !!!! Dlaczego MPK nic nie zrobi, nie poczuwa się do
bezpieczeństwa pasażerów ?????
Obserwuj wątek
    • gonzales.wroclaw Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dalej 18.09.08, 11:15
      Rodzinie współczuję, ale nie rozumiem dlaczego nikt nie zaciągnął hamulca bezpieczeństwa? Przecież właśnie od tego one są!
      • manhu Re: Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dale 18.09.08, 14:36
        A czytałeś to:
        "Przerażeni naciskali dzwonki alarmowe...nie reagowała, bo pasażerowie często się nimi bawią."
        Bezkarność prowadzi do tragedii. Nic dziwnego, że nie reagowała. A co do hamulców bezp., to nie przypominam sobie ich, może są, ale czy działają? Raczej nie, bo bydło zaciągałoby je bez przerwy.
        • test1410 Re: Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dale 18.09.08, 16:47
          No hamulce awaryjne są chyba niezbędnym wyposażeniem pojazdów szynowych (chyba,
          że ktoś to w rozporządzeniu skreślił) i raczej są one nie zależne od woli
          kierującego pojazdem - pytanie czy były sprawne.

          W pociągach są i jakoś ich ludzie masowo nie zaciągają.
          • Gość: Julek Re: Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 17:30
            Jak kibole się nimi po meczu bawią, to zazwyczaj da się to w
            tramwaju odczuć. Zapewne były sprawne.
        • sdlghsdghhsidhfg tak zwana znieczulica... 19.09.08, 14:28
          Tylko nie tłumaczcie motorniczej, że była zmęczona, a pensja marna i
          dlatego nie zwracała uwagi jak jeździ. Bo czy "w rewanżu" za słabe
          zarobki albo męczącą pracę jesteś w stanie przymknąć oko na to, że
          ktoś może być w niebezpieczeństwie i zginąć? Czy trzeba koniecznie
          dużo zarabiać żeby używac mózgu? A jak mi źle płacą to niech sobie
          pasażer ginie, bo mi nie zależy...
          Największe wyrazy współczucia dla rodziny ofiary.
          Tym bardziej, że to nie był nieszczęśliwy wypadek. Po prostu
          motornicza myślała o niebieskich migdałach a nie o swojej pracy. No
          i olała sygnały alarmowe od pasażerów. Jak można? Czyżby na tym
          samym przystanku wsiadła do tramwaju jakaś grupa kibiców?
          • Gość: BMR Re: tak zwana znieczulica... IP: 62.189.175.* 19.09.08, 15:51
            W tamtym miejscu rzeczywiście jest łuk... Uważaasz ze lincz na
            motorniczej to dobre wyjście? Może wg Ciebie miała wysiąść i zazcząć
            przebudowywać peron przystankowy:>? Inna sprawa, że jest dzwonek w
            tramwaju i z całym szacunkiem ale od dzwonka do zamknięcia drzwi
            prawdopodobnie było dość czasu, by wyciągnąć laskę. Współczuję
            rodzinie ale pamiętajmy, że to nei jest powód do linczu na
            motorniczej, zwłaszcza, że kobieta też to pewnie przeżywała, jak i
            NIE ZROBIŁA TEGO SPECJALNIE. Jedynym, do czego można sie w jej
            przypadku przyczepić, to że powinna zareagować na dzwonek alarmowy
            (mimo, iż istniało prawdopodobieństwo że to tylko głupi żart). Poza
            tym ludzie powinni pomyśleć i:

            -spróbować otworzyc drzwi i oswobodzić laskę (wcale nie zaciskają
            sie tak mocno bo kiedys je musiałem rozwierac, gdy motorniczy
            przytrzasnął emerytkę, która wsiadała po dzwonku)

            -zaciągnąć HAMULEC BEZPIECZEŃSTWA - w końcu po to jest!
            • ulisseus Re: tak zwana znieczulica... 30.09.08, 21:04
              > -zaciągnąć HAMULEC BEZPIECZEŃSTWA - w końcu po to jest!

              Też jestem tego zdania HAMULEC BEZPIECZEŃSTWA!!!!!
          • Gość: x Re: tak zwana znieczulica... IP: *.sdl.vectranet.pl 20.09.08, 16:37
            motorniczą pociągnąć do odpowiedzialności i to dużej.Żadne słowa jej
            nie tłumaczą. A rodzinie wyrazy współczucia.
          • sara2073 Re: tak zwana znieczulica... 27.09.08, 20:29
            Jestes niepowazna osoba piszac takie rzeczy na temat zarobkow.Wogole
            co ma piernik do wiatraka.Nie wypowiadaj sie na temat pracy w MPK
            jezeli tam nie pracujesz i nie masz zielonego pojecia.Nikt niechce
            nikogo skrzywdzic.Spojrz w lustro i zadaj sobie pytanie; czy
            przebiegalam przed jadacym tramwajem.
          • ulisseus Re: tak zwana znieczulica... 30.09.08, 21:01
            Czy trzeba koniecznie
            > dużo zarabiać żeby używac mózgu? A jak mi źle płacą to niech sobie
            > pasażer ginie, bo mi nie zależy...

            O czym Ty piszesz?
            Jak można myśleć w ten sposób?!
            Każdy motorniczy robi badania psychotechniczne.Lekarz,który widzi,że z danym
            człowiekiem jest coś nie tak to nie pozwala takiej osobie kontynuować pracy!!!
            MOTORNICZY to taki sam człowiek jak TY.Chyba że Ty piszesz w tym momencie o
            sobie.Bo myślę,że każdy sądzi według siebie!!!!1
        • Gość: BMR Re: Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dale IP: 62.189.175.* 19.09.08, 15:44
          Hamulce są i działają... Dziwi mnei, że nikt nawet nei próbował.
          Inna sprawa, że szybko się tą sprawą zainteresowano... Wypadek z
          tego co pamietam miał miejsce kilka tygodni temu.
      • anka90 Re: Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dale 19.09.08, 07:41


        gonzales.wroclaw napisał:

        > Rodzinie współczuję, ale nie rozumiem dlaczego nikt nie zaciągnął hamulca bezpi
        > eczeństwa? Przecież właśnie od tego one są!
        >
    • Gość: aaa Re: Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 11:16
      nunaaa napisała:
      > dziwi mnie jedynie to, że motornicza nadal pracuje i może zabić kolejne
      > osoby.... To karygodne !!!!

      Widze, ze czytanie ze zrozumieniem nie jest Twoja mocna strona. To KARYGODNE!
      Sprobuj kilka razy. Zwroc szczegolnie uwage na fragment, w ktorym mowa, ze
      przystanek jest na luku i nie widac drzwi 2-go wagonu, a takze ze lustro ktore
      tam jest zainstalowane zaslaniaja znaki drogowe i sygnalizacja swietlna.
      • daelek Re: Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dale 18.09.08, 11:42
        to po co rusza od razu po zamknięciu drzwi? Wystarczy odczekać od zamknięcia
        drzwi nawet i 20 sekund i dopiero wtedy ruszyć.
        Ale motorniczy tramwajów przyzwyczajają ludzi do tego, że trzeba biec do
        tramwaju póki drzwi są otwarte, bo nawet jeżeli tramwaj stoi na przystanku to
        cham nie otworzy drzwi i udaje, że nie widzi pasażerów, którzy chcieliby wejść
        jeszcze...
        • Gość: Pinezka Przeczysz sam sobie! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.08, 12:05
          Najpierw piszesz, ze "wystarczy odczekać od zamknięcia drzwi nawet i
          20 sekund i dopiero wtedy ruszyć". Dalej zaś, że "nawet jeżeli
          tramwaj stoi na przystanku to cham nie otworzy drzwi".
          Zdecyduj się na coś - rybka albo pipka.
          • daelek Re: Przeczysz sam sobie! 18.09.08, 12:08
            a dlaczego jedno drugiemu przeczy? jeżeli gość stoi na przystanku i ma zamknięte
            drzwi, podchodzi do przednich drzwi pasażer to wystarczy, że otworzy tylko te i
            go wpuści. To naprawdę nic wielkiego, a jeżeli wcześniej już będzie wiedział, że
            wszyscy wsiedli i pozostałe drzwi są zamknięte to wystarczy, że spojrzy co się
            dzieje przy tych jednych.
            • Gość: Pinezka Są dwa rodzaje prawdy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.08, 12:19
              Obiektywna prawda i g*wno prawda. Twoja prawda jest tej 2 kategorii.
              Po sygnale gotowości do odjazdu kierowca/motorniczy/maszyniasta nie
              ma prawa otworzyć drzwi. Ze względów bezpieczeństwa. Nigdzie na
              świecie nie praktykuje się takich bzdur, których się domagasz od
              prowadzących pojazdy komunikacji.
              Postukaj sobie w drzwi wagonu metra w Hamburgu czy Moskwie albo w
              drzwi tramwaju w Mediolanie po sygnale odjazdu.
              Prowadzący po zamknięciu drzwi przed odjazdem ma "spogladac" na coś
              innego niż lusterko boczne i zajmować się czymś innym niż
              odgadywanie intencji biegnącego pasażera.
              Jednym zdaniem - bzdury wypisujesz bez zastanowienia.
              • daelek Re: Są dwa rodzaje prawdy 18.09.08, 13:42
                no to niech motorniczy zamyka te drzwi, gdy zbliża się czas zmiany świateł, a
                nie gdy mu się spodoba. W metrze w Hamburgu nie zdarzają się sytuacje, że
                motorniczy zamyka drzwi w trakcie wsiadania pasaże, przejeżdża po nim i jedzie
                dalej.

                i po co tak się stresujesz?
                • Gość: kasia Re: Są dwa rodzaje prawdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 13:46
                  zdecyduj sie na jedna wersje.
                  przed zmiana świateł i jazda
                  czy też może ma poczekać 20 sekund?
            • Gość: kasia Re: Przeczysz sam sobie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 13:45
              trzeba się nie spóźniać na przystanek i nauczyć wyrazu "motorniczowie"
              • absurdello A ty kto, ta motorniczówka od rozjeżdżania ludzi ? 18.09.08, 13:58
                Niestety motorniczowie i kierowcy autobusów bywają chamowaci i
                potrafią wylewać swoje frustracje na ludzi !

                Bezmyślność tej kierującej pojazdem szynowym aż razi, nie sprawdziła
                czy coś się nie dzieje (szczególnie, że niemiała tu pelnej
                widoczności) i nie zareagowała na dzwonki ludzi - POWINNA SKOJARZYĆ,
                ŻE GWAŁTOWNE DZWONKI TUŻ PO RUSZENIU Z PRZYSTANKU mogą oznaczać coś
                poważniejszego niż tylko czyjąś zabawę !

                I niech mi nikt nie wmawia, że ktoś nawet po nieumyślnym zabiciu
                człowieka jest zdolny do pracy w tak odpowiedzialnym miejscu jak
                transport miejski, bo tylko nieodpowiedzialny osobnik może tak
                twierdzić !!!!!
                • Gość: Prawnik Re: A ty kto, ta motorniczówka od rozjeżdżania lu IP: *.ip.netia.com.pl 18.09.08, 14:41
                  Nie można nieumyślnie zabić, tylko spowodować śmierć... Zabić - znaczy chcieć
                  zabić albo się z tym godzić.
                • Gość: pasażer Re: A ty kto, ta motorniczówka od rozjeżdżania lu IP: *.gprs.plus.pl 19.09.08, 20:01
                  Bezmyślny to jesteś ty.
            • Gość: abc Re: Przeczysz sam sobie! IP: *.mi.gov.pl 18.09.08, 15:57
              Bo będzie tak stał i wpuszczał a potem ludzie robią awantury jak się
              opóźni.
            • sara2073 Re: Przeczysz sam sobie! 27.09.08, 20:40
              Nie ma takiego obowiazku otwierania ponownie bo to sie zle konczy
              dla motorniczych. czasem wole byc tym chamem.
        • sara2073 Re: Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dale 27.09.08, 20:37
          Pasazer dobiegajacy do stojacego tramwaju w chwili gdy sa drzwi
          zamkniete, nie jest pasazerem do tramwaju tylko do nastepnego.Po
          drugie do tramwaju sie nie biegnie tylko idzie i wchodzi.Jezeli
          tramwaj ma byc o np.5.45 to ty wyjdz 5 min szybciej z domu lub z
          danego miejsca.
      • 1410_tenrok Ilu ludzi zostanie jeszcze zamordowanych lub 18.09.08, 12:01
        okaleczonych, aby mpk wreszcie zmieniło procedury!!!

        Przecież to nie pierwszy wypadek tego rodzaju, jakkolwiek pierwszy
        smiertelny! Dlaczego motorniczy(a) nie wychodzi z tramwaju i nie
        zamyka drzwi dopiero po wejsciu ludzi do srodka? Takie zasady
        obowiązują w wielu krajach.
        A niezawieszenie tej baby jest po prostu skandalem. Jej tłumaczenia
        to kretynizmy i typowy przykład motorniczej arogancji.
        I kilka pomysłów do szybkiej realizacji:
        a. w trakcie prowadzenia tramwaju absolutnie nie wolno palic
        b. w trakcie prowadzenia tramwaju absolutnie nie wolno konsumowac
        czegokolwiek
        c. w trakcie prowadzenia tramwaju absolutnie nie wolno pic
        jakichkolwiek napojów.
        d. przed ruszeniem z przystanku należy sprawdzic, czy wszyscy
        pasażerowie wsiedli.



        • Gość: 44 Re: Ilu ludzi zostanie jeszcze zamordowanych lub IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.08, 12:03
          > smiertelny! Dlaczego motorniczy(a) nie wychodzi z tramwaju i nie
          > zamyka drzwi dopiero po wejsciu ludzi do srodka? Takie zasady
          > obowiązują w wielu krajach.

          Co za bzdura. Po pierwsze pewnie nie będziesz umiał podać jakie to kraje, a po
          drugie za ciężko Ci widać pomyśleć że w trakcie wsiadania motorniczego do
          pojazdu jeszcze ktoś może zacząć wsiadać i cały Twój pogrzeb na nic.
          • 1410_tenrok tak jest np. w Monachium 18.09.08, 12:13
            w metrze i SBahn.
            Motorniczy zamyka drzwi z zewnątrz i sprawa jest załatwiona!
            Tak! To było morderstwo i tyle!
            • Gość: aaa Re: tak jest np. w Monachium IP: *.unreg.tvk.wroc.pl 18.09.08, 12:18
              Sam jesteś jak morderstwo. To był wypadek ze skutkiem śmiertelnym - nieumyślne
              spowodowanie śmierci. Nie obrzucaj ludzi bezpodstawnie takimi epitetami.
              • 1410_tenrok może i jestem 18.09.08, 12:21
                obowiązujące aktualnie procedury ruszania z przystanku spowodowały,
                że baba zamordowała człowieka i tyle. Wypadek ze skutkiem
                smiertelnym........... dobre sobie. Facet nie żyje, a tramwaj
                zatrzymał sie dopiero na nastepnym przystanku..........
                • Gość: T. Re: może i jestem IP: *.elektrosat.pl 18.09.08, 12:51
                  Stała się wielka tragedia - nie zaprzeczam. Rozumiem, że jeszcze nie ochłonąłeś, więc może najpierw tym się zajmij, a potem wypowiadaj się na forum.
                  Nikt nikogo nie zamordował.
                  Potrafisz chyba dostrzec fakt, że Motornicza nie zrobiła tego celowo i świadomie. To był bardzo nieszczęśliwy wypadek.
                  Jakby na jej miejscu był jakikolwiek inny Motorniczy, w większości wypadków skończyłoby się to tak samo. Nie bronię motorniczych, ale winę za to ponoszą nie tylko oni. Przecież zgłaszali wiele razy, że nic nie widać. Ale najwygodniej jest odrazu znaleźć "winnego" i zlinczować.
                  • 1410_tenrok Tak, to było morderstwo! 18.09.08, 13:52
                    I wszystko świadczyło o tym, że tak sie musi wreszcie zdarzyć. I tym
                    pisze! Nie ważne, czy ta baba to zrobiła, czy też odpowiednie służby
                    mpk, które są odpowiedzialne za szkolenie pasażerów.
                    Przestancie wreszcie tłumaczyć, że to był nieszcześliwy wypadek.
                    Nieszczesliwy padek to było uciecie człowiekowi nogi w takiej
                    sytuacji, albo pociągniecie przez tramwaj wsiadającej osoby......
                    (na szczescie przeżyła). To jest kolejna taka sytuacja, tym razem
                    zakonczona ofiarą śmiertelną. Nikt nie zrobił nic, aby tak sie nie
                    działo! A więc mamy do czynienia z morderstwem i tyle. Za to ktoś
                    winien pójść do pierdla! Ale nie spodziewajmy sie tego. Tu po paru
                    tygodniach o sprawie sie zapomni, aż do nastepnego wypadku.
                    • Gość: monter Re: Tak, to było morderstwo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 17:12
                      Morderstwo, zabójstwo ,20 lat odsiadki... może jeszcze kara śmierci dla
                      tramwajarza??? Ciekawe czy sam poddasz się karze i zażądasz 15 lat dla siebie
                      jak się zagapisz za kółkiem albo ci ktoś wyskoczy na maskę. Nie cwaniakuj bo
                      wypadki chodzą po ludziach i ciebie też to może kiedyś spotkać.Idąc twoim tokiem
                      myślenia trzeba wysyłać za kratki drogowców za zły stan dróg i wiążące się z tym
                      wypadki, budowlańców bo nie egzekwują bhp na budowach, generalnie wszystkich
                      odpowiedzialnych za warunki bezpieczeństwa w razie wypadku - za kraty za
                      morderstwo - przednia filozofia, he,he
                    • Gość: Gregory Re: Tak, to było morderstwo! IP: *.ghnet.pl 18.09.08, 21:56
                      Nic ciekawego do tej pory nie napisałeś. Ogarnij się i przeczytaj ten artykuł ze
                      zrozumieniem.

                      Przykry wypadek, Ciebie mi jakoś nie żal.
                  • Gość: momus Re: może i jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 21:59
                    Tak to był bardzo nieszczęśliwy wypadek ale prowadząca tramwaj
                    ewidentnie POWINNA ZAREAGOWAĆ NA SYGNAŁY ALARMOWE!!!!! Przecież
                    właśnie po to one tam są! Tłumaczenie,że ludzie często bawią się
                    dzwonkami to totalna bzdura!!! 10 razy mogą się bawić a 11 będzie
                    wciśnięty z powodu prawdziwego wypadku czy zagrożenia i co??
                    Załóżmy,że do drugiego wagonu wsiada jakiś psychol i podcina komuś
                    gardło, ja dzwonię dzwonkiem alarmowym a motorniczy nie reaguje bo
                    myśli,że to głupi żart... założmy,że drugi wagon zaczyna się palić,
                    wciskam dzwonek i nie ma reakcji bo myślą,że to dzieciak wciska...
                    mało prawdopodobne?? Opisany w artykule przypadek też w założeniu
                    jest mało prawdopodobny ale się zdarzył i co--motornicza nie
                    zareagowała bo myślała,że to żarty!!! A może gdyby się zatrzymała
                    ten człowiek mógłby przeżyć??? Nie pomyśleliście o tym?? Jej wina
                    polega na tym,że nie zatrzymała pojazdu po usłyszeniu dzwonka
                    alarmowego!!!! I za to powinna ponieśc karę bo chyba jest to
                    procedura zawarta w przepisach bezpieczeństwa a ona nie zachowała
                    się tak jak nakazuje ją przepisy. Reakcja na wciśnięty dzwonek
                    alarmowy powinna być ZA KAŻDYM RAZEM-to chyba oczywiste.
                • przewoz_pw Re: może i jestem 18.09.08, 15:54
                  Tak bzdurnych tekstów dawno nie czytałem. Jak jesteś pewny/a że zamordowała, to idź do sądu i powiedz że masz pewność, że ona chciała to zrobić. Chciała przytrzasnąć człowieka drzwiami. Chciała go przejechać, a potem chciała oglądać jego zwłoki. Ciekawe w którym zakładzie psychiatrycznym Cię umieszczą.
                  • Gość: ubu król to tak w ramach Dnia bez samochodu.. IP: *.magma-net.pl 18.09.08, 17:24
                    i przyjaznego mpk..., a motornicza może naciąć kolejną kreskę na wajsze...
                  • 1410_tenrok Sciema! 24.09.08, 17:53
                    Tego człowieka zamordowała nonszalancja mpk! A ta nonszalancja to
                    codzienność naszego miasta!
                    I możesz sobie pisac ile chcesz, nie zmienisz jednak faktu, że takie
                    wypadki zbyt często się zdarzają, jak choćby dzisiaj na Olszewskiego.

              • absurdello Bezmyślne a nie nieumyślne spowodowanie śmierci ! 18.09.08, 14:01
                A gdyby to był ktoś z twojej rodziny, to też byś był taki
                proproceduralny !!

                PProcedury są dla ludzi a nie ludzie dla procedur !!
            • Gość: 44 Re: tak jest np. w Monachium IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.08, 12:24
              Masz pecha - akurat w Monachium byłem. Trzeba było fantazjować choćby na temat
              Frankfurtu.
              • Gość: Wacuś Monachium i inne IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.08, 12:32
                Nikt nigdzie nie wysiada z kabiny maszynisty! Na większych stacjach
                i/lub w porze szczytu przewozowego są po prostu dodatkowi pracownicy
                (zawiadowcy peronu?), którzy obserwują pasażerów. Nastepnie
                ogłaszają, że drzwi są zamykane. I tyle. Pociąg rusza a motorniczy
                nie otwiera nikomu, choćby do odjazdu miał jeszcze 30 sekund.
                Skąd piszącym na tym forum przychodzą do głowy takie
                pseudokurtuazyjne pomysły dotyczące obowiązków motorczniczego?
                Przecież to przeczy zdrowemu rozsadkowi i podstawowym zasadom
                bezpieczeństwa. Po co w ogóle dyskutowac coś, co jest ewidentną
                bzdurą. Dla własnego bezpieczeństwa trzeba poczekać na następny.
                Obrzucanie epitetami motorniczego obraża tylko i wyłącznie
                inteligencję obrzucającego.
                • Gość: Andrzej Re: Monachium i inne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.08, 12:49
                  Ale jak poczekać?, przecież jest wyraźnie napisane że dziadek wsiadał do tramwaju z zachowaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa, a że jest osobą starszą to trwało dłużej niż w przypadku innych pasażerów...
                  Nie chce nikogo oskarżać, ale trzeba koniecznie coś z tym problemem zrobić by taka tragedia nie powtórzyła się nigdy więcej...
                  Pozostaje współczuć rodzinie a w szczególności żonie tego Pana, bo to co przeżyła musiało być straszne :-(
                • Gość: ffd Re: Monachium i inne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 13:14
                  Ale on nie fantazjuje! W Monachium w metrze maszynista zawsze wysiada i zamyka
                  drzwi z zewnątrz.
                • 1410_tenrok Kto mówi o wysiadaniu maszynisty! 18.09.08, 13:57
                  czytaj ze zrozumieniem.
                  Prowadzący wysiada z pojazdu i na zewnątrz ma przycisk zamykający
                  drzwi. Zamyka drzwi po stwierdzeniu, że nikt już nie wsiada. Tam
                  jest taki system, ponieważ tam też zdarzały sie podobne wypadki. A
                  peronowych to zredukowano tam 25 lat temu.
                  • Gość: rox Re: Kto mówi o wysiadaniu maszynisty! IP: *.nsm.pl 18.09.08, 14:35
                    Gwoli ścisłości to jest metro! a nie tramwaje zauważ ze perony metra są ciut
                    inaczej zbudowane że wszystko działa ciut inaczej. W Gda SKM też jest kierownik
                    składu który daj sygnał do zamknięcia drzwi itd ale metro,SKM maja ciut więcej
                    wagonów niż tram.
                    • 1410_tenrok Do wszystkich krytyków "morderstwa" 24.09.08, 17:40
                      Dzis - 24.04.2008 - o godz. 10.40 w wozie przednim o numerze 2260,
                      linii nie pamietam (ale to można odtworzyc) miała miejsce dokładnie
                      taka sama sytuacja, z tym, że nie skonczyła sie tragicznie.
                      Motornicza zamknęła drzwi na korpusie starszego człowieka, który
                      wsiadał do przedniego wozu, środkowymi drzwiami, na przystanku przy
                      przychodni na ulicy Olszewskiego. Szczesliwym zrządzeniem losu
                      zauważyła swój błąd. Po ponownym otwarciu drzwi do tramwaju wsiadły
                      jeszcze cztery niepełnosprawne osoby w podeszłym wieku.

                      Jeszcze raz - Ile jeszcze morderstw, okaleczen i szutek (jak
                      powyższa) popełni mpk, aby wreszcie wprowadzic tu rozwiązania
                      systemowe????
                • Gość: TT Re: Monachium i inne IP: *.pools.arcor-ip.net 18.09.08, 16:51
                  "Nikt nigdzie nie wysiada z kabiny maszynisty" Oczywiscie, ze wysiada maszynista. W Norymberdze, na kazdej stacji, Drzwi wagonow metra, zamyka, stojac obok i obserwujac cala dlugosc pociagu.
              • 1410_tenrok Tak jest np. w Monachium 18.09.08, 13:54
                a to dziwne, ponieważ tam mieszakałem przez wiele lat. I ostatnio
                byłem.
                • absurdello Na pewno ci się wydawało,nasi motorniczowie wiedzą 18.09.08, 14:08
                  lepiej a tam na stacji to na pewno byli pedofile w mundurach
                  czyhający by pomolestować przycisk ;)))

                  Naszych mundralińskich nie przekonasz, oni wiedzą lepiej ... po
                  trupach !

                  A przecież rozwiązaniem były by małe kamery zamontowane nad każdymi
                  drzwiami i monitor wyświetlający motorniczemu stan każdego wejścia !

                  Kamery nie muszą być superwysokorozdzielcze więc koszt czegoś
                  takiego nie musi być wielki, wystarczy głową ruszyć !!!!
                • lolek_do_kfadratu Te gó...ane dzwoniki nigdy nie działają!!! 18.09.08, 15:28
                  Ostatnio jade 35 (warszawa) - za polem mokotwoskim jest przystanek
                  kielecka, a zaraz za nim taka mini petla. Niektóre tramwaje na nią
                  wjezdzają, ale zdecydowana wiekszość jedzie dalej prosto. No i jade
                  sobie, mijamy kielecką a że byłem zajety jakąś lekturą to bach!
                  zataczamy się na pętlę. ŻADEN dzwonek nie działał, żeby dać znać
                  motorniczemu że w tylnym wagonie są ludzie i nie mogą sie wydostać
                  (albo to zlał z góry do dołu). Żadnych drzwi też nie dało się siłą
                  otworzyć. Po prostu skandal. 20 minut straconego życia na pętli. Mam
                  pytanie - czy w takiej sytuacji mogę wywalić szybę bezpieczeństwa? O
                  ile by się dało, w co wątpię. :S
            • sara2073 Re: tak jest np. w Monachium 27.09.08, 21:14
              Morderstwo tj chciec zrobic jakis zamierzony cel ktory mam do
              zrealizowania.Trzeba odrozniac jakie znaczenie ma dane slowo.A moze
              ty jestes Ojcem chrzestnym?
        • daelek Re: Ilu ludzi zostanie jeszcze zamordowanych lub 18.09.08, 12:04
          "a. w trakcie prowadzenia tramwaju absolutnie nie wolno palic
          b. w trakcie prowadzenia tramwaju absolutnie nie wolno konsumowac
          czegokolwiek
          c. w trakcie prowadzenia tramwaju absolutnie nie wolno pic
          jakichkolwiek napojów.
          d. przed ruszeniem z przystanku należy sprawdzic, czy wszyscy
          pasażerowie wsiedli."


          dokładnie, nie jest to wiele, a może bardzo dużo zmienić na lepsze.


          • kakens Re: Ilu ludzi zostanie jeszcze zamordowanych lub 18.09.08, 13:17
            > b. w trakcie prowadzenia tramwaju absolutnie nie wolno konsumowac
            > czegokolwiek
            > c. w trakcie prowadzenia tramwaju absolutnie nie wolno pic
            > jakichkolwiek napojów.

            W takim razie zagwarantujcie motorniczym przerwę w pełnym wymiarze, nawet jeśli
            tramwaj jest spóźniony, niech ma te 20 minut na posiłek. Czyli czekamy dodatkowe
            20 min na opóźniony pojazd.
            Jestem za.
          • sara2073 Re: Ilu ludzi zostanie jeszcze zamordowanych lub 27.09.08, 21:28
            I nie wolno rozmawiac z pasazerami gamoniu.Wiec nie oczekuj ze
            podczas jazdy zostanie udzielona tobie jakas odpowiedz lub sprzedany
            bilet.Inteligencjo
        • Gość: Pinezka Zamordowanych? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.08, 12:08
          Znasz znaczenie słowa "zamordować"?
          W których krajach motorniczy wychodzi z tramwaju? Podaj przykład.
          Bajdurzysz i majaczysz.
          Popieram tylko uwage o paleniu fajek.
          • 1410_tenrok dwa lata temu w takiej samej sytuacji 18.09.08, 12:18
            motornicza/motornicza był(a) łaskwa uciąć człowiekowi nogę; rok temu
            w takiej samej sytuacji przeciągnięto człowieka po jezdni.....

            Wystarczy?

            Morderstwo to pozbawienie życia z zimną krwią. Ta baba nie reagowała
            na nic, nie była zainteresowana,tym dlaczego ludzie drą sie i
            dzwonią........

            To jest właśnie morderstwo, a nie nieszcześliwy wypadek.

            Zabawne -
            nie popierasz uwagi o sprawdzeniu, czy ludzie weszli do
            pojazdu...... no comments.

            • Gość: Pinezka Jesteś inteligentny inaczej? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.08, 12:35
              Bo czytasz artykuły bez zrozumienia. Na 100%.
              • Gość: Motorniczy Waldek Pinezka, nie peniaj! IP: *.magma-net.pl 18.09.08, 17:32
                Ten Tranwaj Jest Naprawdę Tfuj!, a reszta moja, moja...
            • Gość: Behemot >>> do 1410_tenrok IP: *.crowley.pl 18.09.08, 13:09
              Morderstwo to ŚWIADOME pozbawienie życia z zimną krwią. Jeśli masz dowody na to,
              że motornicza nastawała na życie ofiary i celowo upozorowała wypadek by pozbawić
              starszego pana życia, to jesteś ważnym świadkiem dla prokuratury. W przeciwnym
              razie ocierasz się o pomówienie.
              • Gość: szalony_ivan Re: >>> do 1410_tenrok IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.08, 13:36
                Daj spokój. Facet nie umie czytać ze zrozumieniem.

                Ten mężczyzna wsiadał do drugiego wagonu środkowymi drzwiami. Motornicza po
                prostu nie słyszała, że ludzie drą się w drugim wagonie. Siedzisz zamknięty w
                kabince, słyszysz rozmowy ludzi, odgłos jazdy po szynach i głośny, elektryczny
                silnik. Nie ma mowy, żeby usłyszeć coś z drugiego wagonu. Dlaczego nie reagowała
                na dzwonki jest napisane w artykule.

                Nie pluj tak słowem MORDERSTWO, bo nie masz racji.
                • 1410_tenrok Umiem czytac ze zrozumieniem 18.09.08, 13:46
                  a sam zadałem pytanei: Ilu ludzi ma być jeszcze okaleczonych lub
                  zamordowanych, aż mpk zmieni procedury odjazdowe z przystanku.
                  To nie był żaden nieszczesliwy wypadek. Wypadek jest zdarzeniem
                  jednorazowym. To było morderstwo, ponieważ mpk nie zwracała uwagi na
                  to, co sie działo w ostatnim czasie. Wszystko zapowiadało, że tak
                  właśnie sie zdarzy! I wreszcie sie zdarzyło.
                  I nie tłumaczcie, że nie słyszała, nie wiedziała, jest zamknieta w
                  kabinie! Podajecie tylko dowody nonszalancji mpk w stosunku do
                  pasażerów!
                  • Gość: ja Re: Umiem czytac ze zrozumieniem IP: *.chello.pl 18.09.08, 17:09
                    "To było morderstwo, ponieważ mpk nie zwracała uwagi na
                    > to, co sie działo w ostatnim czasie"

                    z tego wychodzi ze premier i prezydent to sa masowi mordercy bo rocznie w
                    wypadkach ginie 6000 osob a oni nie zrobili nic zeby to zmienic zloz protes do
                    hagi bo to juz jest ludobojstwo
                    a tak w temacie to powiedz mi kto jest sprawca tego "morderstwa"
                    mpk? motorniczyni? konkretnie kto zabil i jaki masz na to dowod bo inaczej
                    jestes zaplutym krzykaczem ktory pieprzy glupoty
                    bo jak dla mnie ta kobiete nalezy oskarzyc o nieumyslne spowodowanie smierci
                  • Gość: Behemot Re: Umiem czytac ze zrozumieniem IP: *.crowley.pl 18.09.08, 17:44
                    1410_tenrok napisał:

                    > To było morderstwo, ponieważ mpk nie zwracała uwagi na
                    > to, co sie działo w ostatnim czasie

                    Czyli sprawa ma drugie dno. Czyli jednak masz dowody. Czyli najdalej w ciągu 24h
                    zgłosisz się do prokuratury ze swoimi rewelacjami.

                    Nie??? Nie zgłosisz?? Zataisz kluczowe fakty/dowody? Chcesz być współwinny
                    MORDERSTWA??? Jako obywatel doskonale odróżniający dobro od zła nie będziesz
                    chyba stosował podwójnych standardów???
                    A może planujesz samosąd?! Ale na kim? Na motorniczej/kierownictwu mpk/władzach
                    miasta/projektancie przystanku czy może planujesz pociąć winny tramwaj na żyletki?

                    Człowieku!!! Weź odpowiedzialność za słowa, a przede wszystkim poznaj ich
                    znaczenie. Nie mam wykształcenia prawniczego ale mam świadomość istnienia takich
                    pojęć jak: nieszczęśliwy wypadek, wypadek ze skutkiem śmiertelnym, nieumyślne
                    spowodowanie śmierci etc. Pojęcie morderstwa jako najcięższej ze zbrodni tu
                    jednak nie pasuje.

                    A swoją drogą to odpowiednie osoby zajęły się już tą sprawą i to one są władne
                    ocenić okoliczności zdarzenia, zachowanie ofiary, pasażerów i motorniczej. Mnie
                    tam nie było, nie widziałem tego, więc nie mnie oceniać.
                    • 1410_tenrok drogi behemotku 24.09.08, 17:49
                      takich wydarzen jest mnostwo! Procedura jest straszna. Nie dbanie o
                      uporządkowanie tej procedury, to nonszalancja.
                      Nie musisz miec wykształcenia prawniczego, aby zdac sobie sprawe, że
                      jeżeli ostatnio za wypadki w kopalniach z ofiarami smiertelnymi
                      wsrod górników, zarządy kopaln/osoby odpowiedzialne poszły do
                      pierdla za nonszalancję, to podobnie ktos z zarządu mpk -
                      odpowiedzialny za nonszalancje na styku mpk/pasażer - powinien isc
                      do pierdla. I to im szybciej, tym lepiej!!!

                      PS.
                      Oczywiscie, bedziemy mieli tu do czynienia z podobną sytuacją jak w
                      casus Kluska - firma sprawca sama sie skontroluje i stwierdzi, że
                      winine był kurz na torach, szum skrzydeł wróbli, długość laski
                      staruszka lub coś w tym rodzaju...... Homo SOVIERICUS RULEZZZZZZZZZ!
                • Gość: Nena Re: >>> do 1410_tenrok IP: *.Red-79-152-132.staticIP.rima-tde.net 18.09.08, 14:02
                  Zgadzam sie, ale z tymi dzwonkami to niezla bzdura. Tutaj akurat jest to wina
                  maszynistki. Co z tego, ze pasazerowie bawia sie dzwonkami? To tak jakby
                  pogotowie nie jezdzilo do wezwan "bo mysleli, ze ktos sie wyglupia". Jak dzwonia
                  to powinna sprawdzic, a kto jest winny nieuzadsadnionego uzycia dzwonka mandat
                  albo przymusowa wysiadka - juz wkurzeni pasazerowie by wskazali kto uzyl.
        • Gość: zły Re: Ilu ludzi zostanie jeszcze zamordowanych lub IP: *.devs.futuro.pl 18.09.08, 14:23
          > a. w trakcie prowadzenia tramwaju absolutnie nie wolno palic
          > b. w trakcie prowadzenia tramwaju absolutnie nie wolno konsumowac
          > czegokolwiek
          > c. w trakcie prowadzenia tramwaju absolutnie nie wolno pic
          > jakichkolwiek napojów.
          > d. przed ruszeniem z przystanku należy sprawdzic, czy wszyscy
          > pasażerowie wsiedli.

          A powiedz mi synku że ty podczas jazdy samochodem zawsze używasz
          zestawu głośnomówiącego. Potencjalnych morderców masz tym sposobem
          tysiące na ulicach
        • Gość: masakra na torach Re: Ilu ludzi zostanie jeszcze zamordowanych lub IP: *.radmor.com.pl 18.09.08, 14:59
          a do kierowców autobusów - nie rozmawiać przez telefon przez pół godziny drąc się na cały autobus "ku..., autobusem jade"
        • Gość: eva MZK to klika związkowa więc nikomu z głowy włos IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.09.08, 17:07
          nie spadnie.
        • Gość: agnitz Re: Ilu ludzi zostanie jeszcze zamordowanych lub IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 10:11
          Jak możesz pisać w ten sposób o motorniczej. Jakby była seryjną
          morderczynią grasującą w tramweajach. To, że jej nie zwiedszono i
          nie udzielono pomocy psychologa TO JEST skandalem, ale wśród
          zarządzających MPK!! Kobieta nie widziała, co się dzieje(patrz-
          artykuł), bo NIE MOGŁA widzieć. Inną zaś sprawą jest na pewno jej
          stan psychiczny po wypadku. Nie sądzę, że powinna kierować tramwajem
          z ludźmi na pokładzie...
        • sara2073 Re: Ilu ludzi zostanie jeszcze zamordowanych lub 27.09.08, 21:10
          PO USLYSZENIU KOLEGO DZWONKA WEW NIE WSIADAMY I NIE WYSIADAMY.Co
          czesto zdarza sie przez pasazerow.INTELIGENCJO
      • nunaaa Re: Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dale 18.09.08, 12:18
        To chyba ty nie umiesz czytać .... MPK nie dostało informacji o źle oznakowanym
        przystanku, lustrze itp.... Po drugie nie obchodzi mnie jako pasażera,że
        przystanek jest na łuku że drzwi nie widać. Wsiadając do tramwaju motorniczy
        odpowiada za jazdę nie ja !!! Po trzecie przycisk SYGNAŁ ALARMOWY coś oznacza
        !!! NALEŻAŁO SIĘ ZATRZYMAĆ I CHOCIAŻ SPRAWDZIĆ CO SIĘ DZIEJE !!!! Mam nadzieję,
        że osoba, która prowadziła tramwaj zostanie pociągnięta do odpowiedzialności.
        • Gość: Ewelia Re: Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dale IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.08, 13:26
          (...)Tłumaczyła, że nie widziała staruszka, a na dzwonki nie reagowała, bo
          pasażerowie często się nimi bawią.(...)

          Podziękować trzeba teraz ludziom, którzy się bawią alarmem.
          Potem dzieją się właśnie takie akcje!!

          Ale z drugiej strony nie ważne czy pasażerowie się bawią czy nie na każdy alarm
          trzeba reagować!!
          A jakby straż pożarna albo pogotowie nie reagowali na każdy alarm bo 'ludzie
          robią kawały' ??


        • Gość: afe Re: Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dale IP: *.dialog.net.pl 18.09.08, 15:02
          Taaaa, władze MPK nigdy o niczym nie wiedzą, to jest taki beton, wiedza tylko
          którego wypłata ma wpłynąć na konto, kierowca/motorniczy może sobie pisać o
          jakiś niebezpiecznych miejscach, problemach, które spotykają w pracy a władze
          MPK o niczym nie wiedzą, to może trzeba wymienić parę osób na wyższych
          stanowiskach tej spółki wtedy to się zmieni.
    • Gość: WK Re: Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dale IP: *.ig.pwr.wroc.pl 18.09.08, 11:24
      Dlaczego MPK dotychczas nie zainstalowało w tramwajach kamer
      monitorujących KAŻDE drzwi i wnętrze pojazdu z wyświetlaczem na
      kokpicie motorniczego?
      W związku z tym rodzina zabitego pasażera powinna wytoczyć proces
      MPK z żądaniem ogromnego odszkodowania. Nie ma bowiem żadnych
      technicznych przeszkód aby wsiadanie/wysiadanie z tramwaju były
      całkowicie bezpieczne. Ten wypadek to wyłącznie efekt karygodnych
      zaniedbań MPK.
      • Gość: Yello Re: Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dale IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.09.08, 11:28
        > Dlaczego MPK dotychczas nie zainstalowało w tramwajach kamer
        > monitorujących KAŻDE drzwi i wnętrze pojazdu z wyświetlaczem na
        > kokpicie motorniczego?

        Nie masz przypadkiem wrażenia, że takie coś kosztuje ogromne pieniądze, których MPK po prostu nei ma?
        • Gość: tolo Re: Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dale IP: 84.40.217.* 18.09.08, 11:37
          nie ma kasy na kamery boposzła na fonntanny, łuki i expa
        • Gość: WK Re: Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dale IP: *.ig.pwr.wroc.pl 18.09.08, 11:44
          W Castoramie są gotowe, niedrogie zestawy: małe kamery przemysłowe
          plus monitorek do zainstalowania w domu. Wszędzie w biurach,sklepach
          instalują takie kamery. To już nie są duże pieniądze.
          Duże pieniądze to się należą rodzinie pasażera zabitego przez
          tramwaj.
          • Gość: tech Re: Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dale IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.08, 12:01
            Pomnóż te nieduże pieniądze przez wszystkie tramwaje w mieście i przez wymianę
            tego badziewia co miesiąc, jak będzie się rozpadało w tramwajach, bo przecież to
            są urządzenia do montowania stacjonarnego, a nie w tramwajach.
            • Gość: WK Re: Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dale IP: *.ig.pwr.wroc.pl 18.09.08, 12:56
              Kamerki w Castoramie są oczywiście stacjonarne. Ale są i mobilne -
              nowe samochody wyższych klas (w cenie ok.100tys.zł.) mają kamerki w
              zderzakach do wspomagania manewru cofania. Przy cenie tramwaju
              (kilka milionów złotych) to są zupełne grosze.
            • absurdello Przestań bredzić o kosztach, bo one wcale takie ni 18.09.08, 14:14
              e są wielkie, moga raz sobie samochodów służbowych nie wymienić i
              będzie forsa !!!

              BEZPIECZEŃSTWO ludzi nie ma ceny, a jak uważasz innaczej to czekaj
              aż kogoś z twojej rodziny tramwaj albo autobus powlecze po jezdni
              (oczywiście ci tego nie życzę) a żecznik będzie się głupio
              tłumaczył, że kierowca czy motorniczy nie słyszał, nie widział a w
              ogóle to jadł, pił i słuchał przebojów z radia w takt dzwonków od
              pasażerów.

              • Gość: rox Re: Przestań bredzić o kosztach, bo one wcale tak IP: *.nsm.pl 18.09.08, 14:49
                okej bilety po 5 zł ulgowy to kamerki będą czy wy naprawdę jesteście tak głupi
                wierząc że MPK będzie inwestowało w kamerki(nie mówiąc już o okablowaniu) w
                każdym tramwaju. a koszty robocizny ? informatyka? no chyba ze koledzy rozumiem
                w czynie społecznym to założą i za sponsorują. W końcu bezpieczeństwo nie ma
                ceny co nie śmiało. Samochód za 100 tys masz to po co tramem jedziesz. A koszt
                nowego owszem kilka milionów ale to nowego które MPK, ZKM i inne wymienia cały tabor
                • Gość: lulek Re: Przestań bredzić o kosztach, bo one wcale tak IP: *.dialog.net.pl 18.09.08, 15:09
                  To ja proponuję bilety po 10 zł i w tramwajach będą leżanki - przepraszam w
                  przegubowych Mercedesach już są - bo władze MPK nie wiedziały co zamawiają. Już
                  tak nie dramatyzuj, bo te kamery nie są wcale drogie, do jednego wagonu kosztują
                  mniej więcej 2000 zł, 10 000zł kosztuje zestaw do całego tramwaju typu Skoda
                  zapewniający transmisję on-line do jakiegoś centrum monitoringu.
                  • Gość: WK Re: Przestań bredzić o kosztach, bo one wcale tak IP: *.ig.pwr.wroc.pl 18.09.08, 16:27
                    Jedna Skoda kosztuje ok.5 mln zł. Dodanie 10 tys. za układ
                    kamerowania podnosi zatem jej cenę o całe 2 (DWA) promille.
                    Taki byłby realny wpływ tej "szalonej rozrzutności" na wzrost cen
                    biletów.
                    • pjanu Re: Przestań bredzić o kosztach, bo one wcale tak 18.09.08, 17:17
                      Jakoś nie wyobrażam sobie kamerki. Po pierwsze obraz nie byłby płynny w takich
                      kamerkach (podobnie jak w kamerkach przemysłowych), a w dni słoneczne zupełnie
                      nie widoczny. W czasie podglądu można by nie zauważyć np. ręki czy nogi. Po
                      drugie rutynowe przeglądniecie wszystkich drzwi tramwaju trochę by trwało (o ile
                      by motorniczy postępował według zaleceń, a nie przełączał obraz byle szybciej).
                      W tym czasie ktoś mógłby zacząć wsiadać do przeglądniętego wejścia. O koszcie i
                      czasie przejazdu nie wspomnę.
                      Sprawę mogłaby załatwić fotokomórka, jak w niektórych windach. Nie pozwalająca
                      zamknąć drzwi, jeżeli na drodze by jej coś stało. Choć koszt nie wiem, czy nie
                      większy. No i w niektórych przepełnionych liniach nie zdało by to kompletnie
                      egzaminu. Zresztą podobnie jak kamerki.
                      • Gość: aleks Re: Przestań bredzić o kosztach, bo one wcale tak IP: *.dialog.net.pl 18.09.08, 18:29
                        O czym my tutaj dyskutujemy, miasto ma w głębokim poważaniu komunikację miejską,
                        kierownictwo MPK też za bardzo nie ma pomysłu na komunikację, jak patrze na ta
                        firmę zastanawiam się po co w ogóle jest tam prezes, który i tak nic nie robi,
                        oprócz łatwej kasy.
                        MPK dało ciała w tej sprawie, ten fakt był zgłaszany niejednokrotnie przez
                        motorniczych i co z tego, skoro włodarze spółki nic nie zrobili w tej sprawie,
                        każdy kto miał styczność zawodową z wrocławskim MPK wie, jak twardy beton
                        kieruje tą spółką, tam nie ma przepływu informacji, co z tego, że motorniczy czy
                        kierowca zgłasza jakiś problem, jak nikt z decydentów nad tym problemem się nie
                        pochyla.

                        BTW
                        Kamery są montowane w tramwajach w wielu krajach i tam spełniają swoje zadanie.
                    • real_mr_pope Re: Przestań bredzić o kosztach, bo one wcale tak 18.09.08, 17:30
                      Dla jednego tramwaju to 10 tysięcy, dla całego taboru to już
                      kilkaset tysięcy (wraz z autobusami). Dorzuć do tego montaż
                      urządzenia i jego serwis. Zeszły rok MPK zakończyło z zyskiem ca 350
                      tysięcy złotych. Koszty przekraczają ten zysk. Wniosek: albo
                      zwiększy się wydatki na komunikacje zbiorową (ale to wywoła sprzeciw
                      mieszkańców, bo oni chcą więcej dróg i parkingów), albo podniesie
                      się ceny biletów (ale to wywoła sprzeciw mieszkańców, bo i tak wg
                      nich ceny są za wysokie).
                      • Gość: aleks Re: Przestań bredzić o kosztach, bo one wcale tak IP: *.dialog.net.pl 18.09.08, 18:37
                        Człowieku, wszystko kosztuje, czasem mnóstwo pieniędzy, ale mimo tego takie
                        rzeczy się kupuje, nie wszystko mierzy się kryterium finansowej opłacalności,
                        gdyby tak na to patrzeć, to całe wrocławskie MPK trzeba by zlikwidować, bo przy
                        takim systemie rządzenia jaki teraz ta firma prezentuje nigdy nie przyniesie
                        dużego zysku.
                        • real_mr_pope Re: Przestań bredzić o kosztach, bo one wcale tak 18.09.08, 20:56
                          Piszesz mi oczywiste rzeczy, zdajesz sobie z tego sprawę? Nie neguję
                          potrzeby zapewnienia pasażerom bezpieczeństwa, nawet za wysoką cenę.
                          Informuję jedynie, że to nie jest koszt 10 tysięcy złotych.
                          • Gość: aleks Re: Przestań bredzić o kosztach, bo one wcale tak IP: *.dialog.net.pl 18.09.08, 22:24
                            Bardzo sie cieszę ze informujesz o tych kosztach przeznaczanych na
                            bezpieczeństwo i walkę z wandalizmem, teraz poszukaj jakie są koszty
                            wprowadzenia sterowników KPP, które jak na razie nie są wykorzystywane w taki
                            sposób jaki planowano - w głównej mierze te sterowniki są odpowiedzialne za
                            informację pasażerską a jaka ona jest wszyscy wiemy, wtedy zobaczysz, że w
                            przypadku 15 tramwajów typu Skoda 16T koszt zamontowania kamer jest mniejszy niż
                            koszt zamontowania systemu informacji pasażerskiej i są to niewielkie koszty w
                            stosunku do zamówienia, myślę, ze wyposażenie wszystkich pojazdów we Wrocławiu w
                            system monitoringu wewnętrznego i zewnętrznego zamknąłby się kwotą mniejsza niż
                            zakup jednego autobusu typu solo.
                            • Gość: WK Re: Przestań bredzić o kosztach, bo one wcale tak IP: *.ig.pwr.wroc.pl 19.09.08, 09:14
                              Gdyby choć jedna osoba poważnie okaleczona z powodu nagłego
                              zamknięcia drzwi tramwaju/autobusu MPK (wątek dotyczy tragicznej
                              śmierci pasażera!) wytoczyła porządny proces MPK ze wsparciem
                              dobrego adwokata, to należna kwota odszkodowania zapewne pokryłaby
                              koszt instalacji takich zabezpieczeń (kamery? fotokomórki? chociaż
                              lustra na przystankach!).
                              W przedmiotowej sprawie zaniedbanie kierownictwa MPK jest oczywiste
                              gdyż motorniczowie zawczasu informowali o braku widoczności drzwi w
                              wozie doczepnym na przystanku na łuku (wg artykułu w GW).
                              • Gość: aleks Re: Przestań bredzić o kosztach, bo one wcale tak IP: *.dialog.net.pl 19.09.08, 14:42
                                Montaż monitoringu w taborze MPK ma jeszcze jedną pozytywną stronę, chodzi o
                                osoby, które dewastują tabor, przecież usuwanie malowideł, uszkodzonych
                                elementów pojazdu też kosztuje i to są spore pieniądze w skali roku.

                                • Gość: WK Re: Przestań bredzić o kosztach, bo one wcale tak IP: *.ig.pwr.wroc.pl 19.09.08, 15:56
                                  Czyli monitoring pojazdów mógłby wręcz na siebie zarobić.
    • Gość: tomek Re: Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 11:34
      Historia straszna, szukać winnych teraz bardzo łatwo... Jednak ja powiem tylko
      tyle, że każdy pasażer może zatrzymać tramwaj bez potrzeby kontaktu z
      motorniczym, od takich właśnie sytuacji jest hamulec bezpieczeństwa, którego
      przynajmniej 3 sztuki są w każdym wagonie.
    • daelek Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dalej 18.09.08, 11:37
      Motorniczy nie są i tak bez winy, mimo że miejsce przystanku niejednokrotnie
      utrudnia widoczność na dalsze drzwi. Bardzo często zdarza się, w zasadzie można
      napisać, że codziennie ktoś z pasażerów, albo ja albo ludzie na kolejnych
      przystankach muszą biec, bo motorniczy koniecznie chce ruszyć jeszcze na
      światłach, bez względu na to, że często rusza przed czasem. Prawie codziennie, w
      którymś z tramwajów motorniczy zamyka drzwi jeszcze podczas wsiadania pasażerów.
      Dzwonienie do firmy ze skargami na takie zachowanie nie daje żadnych skutków,
      dzwonię często i zawsze wszyscy mają tam to, za przeproszeniem, w dupie,
      tłumacząc że oni też są pasażerami i nie zdarzają się takie sytuacje.
      PARANOJA!!!
      • Gość: goues Re: Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dale IP: *.teta.com.pl 18.09.08, 11:41
        dokładnie to banda chamów, czesto widze jak zamykaja drzwi zaraz przed nosem...
      • Gość: bbbb Re: Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dale IP: *.chello.pl 18.09.08, 13:14
        Proponuję ten i wszystkie inne niebezpieczne przystanki w ch*j, żeby
        to bydło, które jeździ tramwajami zapier**lało na piechote, a tobie
        gościu wizytę u lekarza od nóg, bo ten od głowy ci nie pomoże. Zaraz
        pewnie napiszesz, że motorniczy ma czekać cały dzień na jednym
        przystanku, aż wszyscy powsiadają, a z drugiego będziesz dzwonił do
        MPK ze skargą, że się tramwaj spóźnia. Ręce i cycki opadają, jak sie
        słucha takich, jak ty!!!
    • Gość: Wacuś Wystarczy kamera i monitor IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.08, 11:50
      Kamera na końcu peronu; monitor na przedzie, pochylony w kierunku
      kabiny motorniczego. Takie rozwiązania stosowane są w wielu
      miastach. Na przykład w Londynie, gdzie stare linie metra zatrzymują
      się gdzieniegdzie na łuku. Do tego są automatycznie wygłaszane
      komunikaty przestrzegające przed wsiadaniem w ostatniej chwili i
      przed większą niż gdzie indziej przerwą między platformą a stopniami
      wagonów.
      Problem może być jedynie z zabezpieczeniem kamery i monitora przed
      burakami wszystkoniszczącymi.
      Co zaś się tyczy przycisków alarmowych... w starszych tramwajach są
      one tej samej wielkości i tego samego wzoru co przyciski do
      otwierania drzwi. Są zbyt blisko i są mało wyróżniajace się.
      Pora najwyższa, by magistrat i MPK wreszcie zabrały się poważnie za
      pasażerów niszczących wozy i bawiących się urządzeniami
      ostrzegawczymi. Prawo przewiduje grzywnę i/lub postępowanie karne w
      obu przypadkach. Trzeba tylko chcieć. Wyłapać wszystkich się nie da
      ale poczucie całkowitej bezkarności działa dopingujaco dla róznej
      maści prymitywów.
    • Gość: Pinezka Bandą chamów są też pasażerowie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.08, 11:57
      Trafił swój na swego :-)
      Poza tym zawsze znajdzie się jakiś biegnący. Gdyby kierowca czy
      motorniczy miał czekac na każdego - tramwaje i autobusy musiałyby
      permanetnie trwać w bezruchu.
      Zupełnie oddzielną sprawa są przyczyny dobiegania i wskakiwania w
      ostatnim momencie. Dlatego prosze, by darować sobie komentarze
      typu "bo następny będzie za pół godziny". Wiem o tym i sama czasami
      dobiegam. Jestem blondynką ale nie kretynką.
      • daelek Re: Bandą chamów są też pasażerowie 18.09.08, 12:00
        oczywiście, że nie ma czekać na każdego, ale jeżeli stoi na przystanku a ktoś
        czeka pod drzwiami to nic się nie stanie jeżeli otworzy drzwi.
        Prawda też, że chamstwo znajdzie się wśród pasażerów, nigdy wina nie leży po
        jednej stronie, ale zdecydowanie częściej widoczne chamstwo jest ze strony
        motorniczych.
      • 1410_tenrok kim jestes, a kim nie jestes - trudno to stwierdzi 18.09.08, 12:10
        ć,
        Pisanie o chamstwie pasażerów a propos wypadku śmiertelnego, który
        spowodowały kretynskie procedery stosowane w mpk, jest dość żałosne.
        Zdaj sobie sprawę z tego, że nie jest to pierwszy taki wypadek,
        jakkolwiek pierwszy śmiertelny.
        Ponadto, wśród motorniczych to był ulubiony sport, aby ludziom
        zamykac drzwi przed nosem i odjeżdżać z przystanku z szerokim
        uśmiechem na gębusi. Swego czasu wyczulono ich na to i
        ta "dyscyplina sportowa" w mpk powoli odchodzi w zapomnienie.
        Wogole pisanie o chamstwie pasażerów a propos wrocławskiego mpk,
        jest niepoważne. To motorniczy ma być grzeczny i uprzejmy, ponieważ
        taką pracę wybrał. Nikt nie nakłaniał go do tego, ani nie zmuszał.
        Pasażerowie są jacy są i nie jest sprawą motorniczego, aby ich
        wychowywać. Motorniczemu/kierowcy płacą za bezpieczne
        transportowanie pasażerów i tyl!
        • Gość: szalony_ivan Re: kim jestes, a kim nie jestes - trudno to stwi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.08, 13:45
          Facet, nie kompromituj się już całkowicie.

          Parę postów wyżej pisałeś, że to jest morderstwo, a teraz już wypadek śmiertelny.

          Z twoim podejściem do budowania dobrych stosunków na linii pasażer - motorniczy
          daleko nie zajdziemy. Twoja koncepcja jest taka - "kupiłem bilet, to mogę się
          nawet wysr... na środku tramwaju, a Ty drogi motorniczy masz jechać i się nie
          odzywać, bo płacę Ci za to".
          Ubrałem to tylko w mocniejsze słowa.

          Nie wiem jak działa system otwierania drzwi w tramwaju, ale wydaje mi się, że
          motorniczy wjeżdżając na przystanek, wyłącza blokady i kto sobie wciśnie
          przycisk, temu otwierają się drzwi. Dlatego nawet jak stoisz przy drzwiach,
          motorniczy nie może tych konkretnych otworzyć bez odblokowania wszystkich. Wtedy
          zaczęliby wsiadać wszyscy spóźnialscy itp..
          • 1410_tenrok iwanku, może na spokojnie, co..... 18.09.08, 14:07
            Pierwsza czesc - typowe wypowiedzi motorniczych..... Bez komentarza.
            Druga czesc - typowe komentarze motorniczych...... Bez komentarza.

            Fakt zasadniczy.
            Procedura wsiadania i zamykania pojazdu stosowana aktualnie w mpk
            spowodowała już conajmniej trzy zdarzenia, z tego:
            a. jedna amputacja
            b. jedno poturbowanie wskutek przeciągniecia przez trwamwaj
            c. jedna ofiara smiertelna.

            Już po amptuacji obiecywano, że cos sie zmieni. Nic sie nie
            zmieniło. Ponieważ nic sie nie zmieniło, te nie mamy tu do czyniena
            z ko0lejnym nieszczesliwym wypadkiem, ale ze swiadomym olewaniem
            pewnego zasadniczego problemu. A to już jest morderstwo, za które
            ktos winien pójść do pierdla.
            I tyle.

            I nie chodzi tu o spóźnialskich. Jeżeli ktos sie spóźnia, to jego
            wina, albowiem motorniczy ma sie trzymac rozkładu jazdy. I to jest
            jasne jak słonce.
            • Gość: szalony_ivan Re: iwanku, może na spokojnie, co..... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.08, 15:09
              mhm, pierdu pierdu
            • Gość: jaa Re: iwanku, może na spokojnie, co..... IP: *.chello.pl 18.09.08, 17:18
              "mamy tu do czyniena
              > z ko0lejnym nieszczesliwym wypadkiem, ale ze swiadomym olewaniem
              > pewnego zasadniczego problemu. A to już jest morderstwo, za które
              > ktos winien pójść do pierdla."

              aha czyli jak bedziesz z daleka widzxial ze banda dresiarzy zakatowala dziadka
              na smierc to ty pojdziesz siedziec bo nie zrobiles nic zeby mu pomoc?
              • 1410_tenrok no widzisz, nie znasz prawa 24.09.08, 17:41
                poczytaj kodeks!!!
            • real_mr_pope Re: iwanku, może na spokojnie, co..... 18.09.08, 17:42
              > Procedura wsiadania i zamykania pojazdu stosowana aktualnie w mpk
              > spowodowała już conajmniej trzy zdarzenia, z tego:

              1. Procedura wsiadania/wysiadania wymaga zasygnalizowania, co też z
              reguły kierowcy i podobni czynią. Mimo to wielu pasażerów
              wbiega/wybiega w ostatniej chwili, co jest najczęstszą przyczyną
              przytrzaśnięcia drzwiami. Prawdę mówiąc nie przypominam sobie by w
              mojej obecności przytrzasnęło pasażera wsiadającego/wysiadającego
              przed sygnałem odjazdu.
              2. Jakkolwiek wypadek tragiczny i szkoda człowieka, to trzy wypadki
              w ciągu 4 lat nie są zatrważającą statystyką. Trudno na tej
              podstawie wykazywać błędy procedur i nazywanie tego "olewaniem
              pewnego zasadniczego problemu".
              3. Jednakże zgadzam się, że prowadzący pojazdy km powinni zachować
              więcej ostrożności, zwłaszcza mając świadomość, że startują z
              trudnego przystanku (jakim jest Świdnicka). Cytowana w
              artykule "jedna z motorniczych" twierdzi, że większość z nich jeździ
              tam na wyczucie. Ale nie wszyscy, czyli jednak da się inaczej, może
              przydałoby się w takim razie szkolenie ze spoglądania w lusterko?
              • 1410_tenrok oczywiscie, "ludiej u nas mnogo"! 24.09.08, 17:42
                ręce opadają, gacie lecą. Ale HOMO SOVIETICUS rządzi!
    • pinion a tak 18.09.08, 12:13
      Bo motornicza to celowo przejechała tego pana...
      Nieszczęśliwy i tragiczny wypadek, kobieta pewnie sama przed każdym dniem pracy
      ma rozwolnienie ze strachu i stresu...
      A może ma rodzinę na utrzymaniu i jakoś musi zarabiać?
      • yes2mike Re: a tak 18.09.08, 13:01
        Kilka lat temu w warszawie miało miejsce podobne zdarzenie. Na szczęście obyło
        się bez ofiar... Siedzę w drugim wagonie, wsiada kobieta i w tym momencie
        zamykają się drzwi. Tramwaj rusza wlokąc pasażerkę po przystanku... Próbowałem
        otworzyć drzwi - bezskutecznie. Próbowałem zerwać hamulec - bezskutecznie.
        Dopiero po kilkunastu kopniakach w drzwi zadziałał system, który podobno nie
        pozwoli odjechać z niedomkniętymi drzwiami.

        W przypadku Pana Kazimierza, drzwi także były niedomknięte, więc tramwaj nie
        miał prawa ruszyć. Teoretycznie, bo w praktyce "system" działa tylko w nowiutkim
        taborze.
        Nie wińcie motorniczej. Wińcie ludzi odpowiedzialnych za stan techniczny złomu
        poruszającego się po szynach.

        Ważę 75 kilo i nie byłem w stanie zerwać plomby z hamulca... WISZĄC na nim.

        Jeżeli przystanek jest na łuku, oczywistym jest, że motorniczy nie widzi i w
        takim przypadku każda myśląca istota ludzka powinna już na początku zamontować
        tam lustro.

        Po co instalować światła na 100 skrzyżowaniach, skoro tylko na 15 zginęli ludzie
        ? Właśnie taki jest tok rozumowania idiotów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.

        Rodzinie Pana Kazimierza serdecznie współczuje. Padła ofiarą bezmyślności.
        Potrzebna była ofiara, żeby ktoś w końcu chociaż na jednym przystanku postawił
        to cholerne lustro.

        Osoby odpowiedzialne za przystanki tramwajowe powinny wylecieć na zbity pysk.
        Może ich następcy wyciągną wnioski.
        • absurdello Obawiam się, że sprawa się rozmyje ... 18.09.08, 14:45
          a wzorem innych rzeczników prasowych, wina zostanie przekierowana na
          rodzinę p. Kazimierza, że wypuściła osobę z laską z domu
      • Gość: jm Re: a tak IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.09.08, 10:20
        do opinii dopisala się córka pana Kazimierza.Przeczytaj sobie to może nabierzesz
        trochę empatii co do uczuć rodziny,która cierpi przez beztroskę
        motorniczej.Skoro ona pracuje to na pewno świadczy o jej obojetności.
    • Gość: ja Re: Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dale IP: *.lanet.net.pl 18.09.08, 12:59
      składam wyrazy współczucia rodzinie pana Kazimierza, na przystanku nadal wisi informacja oraz nekrolog, pali się znicz. Przystanek przy Świdnickiej jest niebezpieczny - wąski, zastawiony dwoma wiatami i jeszcze ławeczką... Wystarczyła by jedna wiata oraz ta ławeczka przy rozkładzie. Jest ciasno, ludzie się przepychają, popychają, często w pośpiechu dobiegają do tramwaju - o wypadek nie trudno. Podobnie jest zresztą przy Galerii Dominikańskiej - jest bardzo wąsko, ludzie się tam bardzo rozpychają, bo to jeden z głównych przystanków w mieście. Jasne, że nie zawsze da się poszerzyć przystanek czy usunąć jedną wiatę, albo ją zmodyfikować, ale chyba są jakieś sposoby aby poprawić widoczność motorniczym (te wspomniane lustra). W tych wspomnianych miejscach, wsiadając do tramwaju, naprawdę trzeba mieć oczy dookoła głowy i bardzo uważać na pchających się ludzi.
    • Gość: pasazer Re: Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 13:03
      to co piszesz jest bez sensu, motornicza nie jest mordercą to był wypadek, jeśli wyjdziemy z założenia że każdy motorniczy to potencjalny morderca można w ogóle zlikwidować tramwaje bo są niebezpieczne dla ludzi, to samo do tyczy się samochodów samolotów motocykli itd
    • Gość: Kamyk To jest wypadek, a nie morderstwo IP: *.adsl.inetia.pl 18.09.08, 13:13
      nunaa: piszesz to tak, jakby motornicza była zabójcą i zrobiła to specjalnie.
      Przeczytaj sobie definicję wypadku. Nie rozumiem dlaczego chcesz żeby ją
      zwolnili z pracy? Przecież to nie jej wina była. Rozumiem że jesteś człowiekiem
      mściwym który nie zaznał szczęścia ani miłości w życiu, i pewnie na dodatek jesz
      mięso.
    • aurita Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dalej 18.09.08, 13:15
      "Motornicza prowadząca tramwaj, pod którego kołami zginął pan Kazimierz, nie
      została zawieszona w obowiązkach."


      jakie zawieszone w obowiazkach? Spowodowala wypadek i uciekla z miejsca
      wypadku? Czy ona nie powinna siedziec?
    • kakens Re: Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dale 18.09.08, 13:22
      Czy można apelować do modów o zamknięcie tego wątku? Już zaczyna się pyskówka.
      To takie niesmaczne, w sytuacji kiedy ten Pan jeszcze pewnie tam leżał.
      • yes2mike Re: Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dale 18.09.08, 13:31
        A za co siedzieć ? Motornicza wstała tego dnia i postanowiła kogoś przejechać.
        Uciekła z premedytacją... Miała zamiar przejechać jeszcze dwie osoby ale tramwaj
        jedzie niestety po szynach i nie dała rady wjechać na przystanek autobusowy.

        Nie jest bez winy, bo nie reagowała na sygnał alarmowy. Ale nie wam oceniać, czy
        użyty był przed czy po tragedii.

        Więc jeżeli łaskawa oskarżycielko jezdzisz autem, to proponuje z niego
        zrezygnować bo możesz kogoś zabić.
        • Gość: otsukaresama Re: Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dale IP: 193.0.242.* 18.09.08, 13:48
          nieumyślne spowodowanie śmierci też jest karane
          • absurdello Bezmyślne a nie nieumyślne spowodowanie śmierci ! 18.09.08, 14:24
            j.w.
      • nunaaa do kakens 18.09.08, 13:31
        doczytaj, że wypadek miał miejsce w sierpniu br a mamy wrzesień !!!!
        • kakens Re: do kakens 18.09.08, 14:11
          Gdzież ten kalendarz się podział...
          No tak, to wybitnie usprawiedliwia pyskówkę.
    • wspolna-flaszka.pl -->> przydalyby sie jakies fotki z gory 18.09.08, 13:33

    • teresa414 Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dalej 18.09.08, 13:37
      mialam taki przypadek w Toruniu! Wsiadalam jako ostatnia do
      tramwaju.Motorniczy tak sie spieszyl,ze nie zauwazyl ,ze nie weszlam
      cala.Zatrzasnely sie drzwi i polowa mnie jachala wewnatrz tramwaju a druga
      polowa( tulow) na zewnatrz.Pasazerowie usilowali otworzyc drzwi od wewnatrz
      ale nie dalo rady.Tak przejechalam na drugi przystanek.Po uwolnieniu sie z tej
      pulapki poszlam do motorniczego ze skarga a on:''no i czego???'' nawet nie
      przeprosl.
      • Gość: znaffca Re: Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dale IP: *.adsl.inetia.pl 18.09.08, 16:45
        i nikt nie nacisnął przycisku 'STOP' ani 'AWARYJNE OTWIERANIE DRZWI'??
      • cris33 Re: Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dale 19.09.08, 09:30
        Nie wsiadaj po sygnale odjazdu.
        • Gość: --- Re: Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dale IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.09.08, 11:58
          To bez znaczenia.
          • cris33 Twoja uwaga? Faktycznie bez znaczenia. I sensu. 19.09.08, 12:33
            n/t
            • Gość: --- Re: Twoja uwaga? Faktycznie bez znaczenia. I sens IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.09.08, 12:38
              Nie, chłopcze. Włączenie sygnału dżwiękowego nie upoważnia kierowcy do ruszenia
              z przystanku, więc twoje żałosne czepienie się tego sygnału jest całkowicie jałowe.
              • cris33 Odpowiedź dla anonima 19.09.08, 12:59
                Pasażerowi zabrania się wsiadania do pojazdu po sygnale.
                Jest ryzyko jest fun.
                • Gość: --- Re: Odpowiedź dla anonima IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.09.08, 14:01
                  To jest sprawa między pasażerem a MPK. Jeżeli MPK chce, może mu odmówić
                  przewozu. I tyle w kwestii wsiadania po sygnale. Możesz odejść.
                  Teraz zajmiemy się Art. 177. par. 2. KK w połączeniu z Art. 178. par. 1.
                  • cris33 Re: Odpowiedź dla anonima 19.09.08, 14:16
                    Zajmij się lepiej pracą.
    • Gość: KB Jest takie trafne powiedzenie... IP: *.stat.gov.pl 18.09.08, 13:50
      "Na pytanie o przyczynę każdego, jakiegokolwiek nieszczęścia można
      odpowiedzieć w ciemno - socjalizm!" Ergonomia czy bezpieczeństwo to
      na pewno nie były priorytety socinżynierów. Podstawą tej tragedii
      jest nieprawidłowe usytuowanie drzwi w tramwaju. Domyślam się że
      chodzi o model z Chorzowa 105N, w którym to pierwsze i ostatnie
      drzwi są "pod kątem" co zmniejsza widoczność motorniczego. Ten temat
      był wielokrotnie poruszany. Dlatego zaleca się osobom starszym,
      niepełnosprawnym korzystanie z drzwi środkowych albo pierwszych w
      pierwszym wagonie, gdzie są lepiej widoczni! Swoją drogą to co
      wyprawiają niektórzy piesi wchodząc na czerwonym tuż przed jadącym
      czy ruszającym tramwajem można skwitować krótko: "prośba o śmierć"...
      • Gość: jm Re: Jest takie trafne powiedzenie... IP: 195.206.114.* 18.09.08, 17:17
        przeczytaj artykuł jeszcze raz zamiast się wymądrzać wiadomościami o
        budowie wagonu.Starszy człowiek wsiadał bezpiecznie,tak jak
        zalecano - środkowymi drzwiami!!!Wyobrażasz sobie,że chodząc o lasce
        dobiegał do tramwaju i "prosił się o śmierć".
        • cris33 Re: Jest takie trafne powiedzenie... 20.09.08, 08:48
          Gość portalu: jm napisał(a):

          > przeczytaj artykuł jeszcze raz zamiast się wymądrzać wiadomościami o
          > budowie wagonu.Starszy człowiek wsiadał bezpiecznie,tak jak
          > zalecano - środkowymi drzwiami!!!Wyobrażasz sobie,że chodząc o lasce
          > dobiegał do tramwaju i "prosił się o śmierć".

          Zalecenie dla starszych i kalek jest takie, by wsiadali pierwszymi lub
          środkowymi drzwiami w PIERWSZYM wagonie.

          Ofiara wypadku wsiadała do DRUGIEGO wagonu.
          Wszystko jasne?
    • pozi Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dalej 18.09.08, 14:01
      Wypadek mial miejsce pod koniec sierpnia? To niezly refleks macie. I to
      jeszcze po "cynku" z Alert24 :)
    • Gość: Dziadek, ale młody Moja opinia wieloletniego pasazera MPK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 14:23
      1. Ewidentna wina motorniczej, że ruszyła tramwajem nie sprawdzając dokładnie
      czy nikogo nie przytrzasnęła, tym bardziej że znajdowała się na (jak sami
      motorniczy twierdzą) najbardziej niebezpiecznym przystanku. To jest bezdyskusyjne.
      2. Motornicza nie reagowała na dzwonek alarmu, tak samo dodatkowy kontekst - po
      ruszeniu z najbardziej niebezpiecznego przystanku.
      3. Co na to prokurator prowadzący śledztwo??? Przecież to jest skandal ! Jeśli
      nie postawił zarzutów to MPK nawet musi nadal zatrudniać ta kobietę (chociaż ma
      swoja wewnętrzna komisje badania wypadków, tez ciekawe co stwierdziła).
      4. Jeśli MPK nie potrafi ustawić takiego lustra żeby na Świdnickiej można było
      zobaczyć cały skład tramwaju z kabiny motorniczego, to ja to zaprojektuję za
      niedużą opłatą, albo nawet za darmo, bardzo proszę.
      Tyle wynika z artykułu w gazecie, wypadku nie widziałem i więcej o nim nie wiem,
      więc to wszystko co mi się logicznie nasuwa po jego przeczytaniu.

      A teraz kilka spostrzeżeń z wielu lat jeżdżenia tramwajem.

      1. Większość motorniczych traktuje swoją pracę jako karę i ma w dupci pasażerów.
      Objawia się to na wiele sposobów, od tych prawie niewinnych po zagrożenie życia
      (niestety czasem z takim finałem).
      2. Infrastruktura tramwajowa, a chodzi mi tu głównie o przystanki, jest ciągle
      niebezpieczna i nie widać by było lepiej. Nawet ten cudaczny "dworzec" MPK na
      placu Grunwaldzkim (a tfuuu !! Regana) jest kolejnym przykładem bezmyślności w
      bezpieczeństwie pasażerów.
      3. Inny przykład - przystanek na rogu Piramowicza i Olszewskiego - kiedyś był
      przed Piramowicza, jakieś dwa lata temu ZDiK przesunął za Piramowicza powodując
      znacznie większe zagrożenie dla przechodzących od strony Olszewskiego - mnóstwo
      ludzi przebiega tuż przed podjeżdżającym na przystanek tramwajem (wnet po
      przesunięciu tramwaj przejechał panią profesor rolnictwa).
      To wymyślił tylko debil i ja mu to chciałbym osobiście powiedzieć, niech mnie
      poda nawet do sądu.
      Ale nikogo brak bezpieczeństwa nie interesuje wszytko toczy się dalej po staremu
      i jest niezbitym dowodem istnienia Przenajświętszej Panienki, to że wypadków
      takich jak na Świdnickiej nie ma kilku codziennie tylko co jakiś tam czas :-((
    • Gość: driver Ciekawe, czy oskarżą motorniczą o ucieczkę z IP: *.tpnet.pl 18.09.08, 14:32
      miejsca wypadku i nieudzielenie pomocy.
    • Gość: ja Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dalej IP: *.171.196.162.crowley.pl 18.09.08, 14:43
      To czemu karetka jechala 20 minut??
    • Gość: ja Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dalej IP: *.171.196.162.crowley.pl 18.09.08, 14:44
      to czemu karetka jechala na miejsce zdarzenia az 20 min???
    • Gość: kiko Re: Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dale IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.08, 14:49
      puknij się w zakuty łeb. A na przyszłość to czytaj dokładniej !!!
      • baca63 dlaczego żona wsiadała innymi drzwiami? 18.09.08, 15:02
        Wiedząc że niepełnosprawny mąż porusza się o lasce żona wsiadła innymi drzwiami pozostawiając go bez opieki zamiast pomóc, asekurować?
    • sonqo Abstrachując od niewątpliwej tragedii. Skoro ... 18.09.08, 14:55
      ...nie wsiadł, to jeszcze nie był pasażerem.
      • cris33 Polska to trudna języka! 19.09.08, 09:33
        My, nad Wisłą, abstrahujemy bez "c".
      • ulisseus Re: Abstrachując od niewątpliwej tragedii. Skoro 25.09.08, 22:54
        sonqo napisał:

        > ...nie wsiadł, to jeszcze nie był pasażerem.
        Tak,z tego co słyszałam to ten Pan włożył najpierw laskę ,drzwi mu ją
        przytrzasnęły i laski nie puścił!!!
        Myślę,że gdyby nie był tak bardzo przywiązany do swojej laski i puścił ją do
        tragedii by nie doszło!!!!
    • Gość: mysz Re: Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 15:05
      Przecież to nie jej wina, ta kobieta w końcu nie jest
      nadczłowiekiem. Dla niej to też chyba musiał być straszny szok...
      • Gość: behawior53 Re: Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dale IP: *.chello.pl 18.09.08, 20:44
        Tylko za pierwszym razem a to że nie została zawieszona i jeździ dalej - może
        ostrożniej z powodu szoku i ewentualnej kary finansowej-świadczy że jest
        uodporniona.
        • ulisseus Re: Pasażer zginął na torach, tramwaj jechał dale 25.09.08, 22:57
          Gość portalu: behawior53 napisał(a):

          > Tylko za pierwszym razem a to że nie została zawieszona i jeździ dalej - może
          > ostrożniej z powodu szoku i ewentualnej kary finansowej-świadczy że jest
          > uodporniona.
          Myślę,że nie jeździ.
          Z całą pewnością jest na zwolnieniu lekarskim przecież dla niej to też musiał
          być SZOK!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka