Dodaj do ulubionych

Odwracanie kota ogonem

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.10.03, 21:28
Oczywiście, że nie powinien był milczeć. Ale miejscem, gdzie
powinien udać się ów sąsiad na pewno nie powinna być Gazeta.
Nie wiem kogo jest wina - być może obopólna. Z jednej strony
człowieka, z komputera którego dane "wyciekły". Z drugiej TPSA,
która (być może) nadmiernie obciąża swoich pracowników pracą.
Ten człowiek na pewno nie wziął zadania domowego bo brak mu
zajęć poza pracą, po prostu się nie wyrabia. Tak jest w wielu
firmach. Pracujemy po godzinach a potem z laptopem lecimy do
domku, wpinamy w sieć i dalej do późna w nocy harówka. Wszystko
po to aby utrzymać rodzinę i zamiast 1200 zł zarobić 3 tys.
Czy on jest winien, czy "Tepsa".
Zresztą, po co daleko szukać! - Dziennikarze - dostają grosze a
harują za trzech!
To jednak nie usprawiedliwia robienie z "GW" brukowca!
swistak
Obserwuj wątek
    • Gość: a Re: Odwracanie kota ogonem IP: *.umsl.edu 21.10.03, 00:49
      Szanowny p. Redaktorze. Ile razy zabierał Pan pracę do domu i
      siedział po nocach. Ile materiałów z nazwiskami osób, które
      udzielają Panu tajnych informacji znajduje się u Pana w domu
      zamiast w pancernej szafie w pracy. Proszę sobie samemu
      odpowiedzieć.
      To co zrobiła gazeta jest po prostu świństwem zrobionym
      konkretnemu człowiekowi.
      Świństwem zrobionym w pogoni za tanią sensacją.
      Tym jednym artykułem zrobiliście z Gazety Wyborczej zwykłego
      brukowca.
      Od dłużeszgo już zresztą czasu preferuję czytanie
      Rzeczpospolitej zamiast GW. Stoi na zdecydowanie wyższym rozwoju
      intelektualnym.

      • Gość: Kik Re: Odwracanie kota ogonem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.10.03, 06:54
        Gość portalu: a napisał(a):

        > Szanowny p. Redaktorze. Ile razy zabierał Pan pracę do domu i
        > siedział po nocach. Ile materiałów z nazwiskami osób, które
        > udzielają Panu tajnych informacji znajduje się u Pana w domu
        > zamiast w pancernej szafie w pracy. Proszę sobie samemu
        > odpowiedzieć.

        Jestem redaktorem zupełnie innej gazety. Owszem, zabieram pracę
        do domu - ale nie tajne dane mojej firmy. A pilnuję swoich
        danych tak, że nikt mi przez sieć niczego nie wykradnie. (a
        przynajmniej nie tak łatwo, jak w opisanym przypadku).

        > To co zrobiła gazeta jest po prostu świństwem zrobionym
        > konkretnemu człowiekowi.

        A - H - A. To np. A. Michnik też zrobił swiństwo konkretnemu
        człowiekowi, tak? O nazwisku L. Rywin? Fajne rozumowanie... ;-)

        >Stoi na zdecydowanie wyższym rozwoju
        > intelektualnym.

        Emocje troszkę poniosły i słówko się zgubiło? ;-)
        • chenjera_imbwa Re: Odwracanie kota ogonem 21.10.03, 14:57
          Gość portalu: Kik napisał(a):
          > A - H - A. To np. A. Michnik też zrobił swiństwo konkretnemu
          > człowiekowi, tak? O nazwisku L. Rywin? Fajne rozumowanie... ;-)
          Analogia nietrafiona, panie redaktorze Kik. "Rywingate" jest sprawą o korupcję
          w najwyższych szczeblach rządowych z udziałem szefa rządu, partii rządzącej etc.
          Tymczasem sprawa TP SA dotyczy co najwyżej NIEKOMPETENCJI pracownika firmy.
          Inna sprawa dlaczego Czytelnik przekazał "GW" poufne dane jeśli były tak
          poufne. Liczył, że A.Michnik przeprowadzi dziennikarskie śledztwo?

          • Gość: Kik Re: Odwracanie kota ogonem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.10.03, 22:41
            chenjera_imbwa:

            Dobrze - zatem niekompetencja. Ale prowadząca do złamania nie tylko
            wewnętrznego regulaminu firmy, ale także obowiazującego w tym państwie prawa
            (ustawy o ochronie danych osobowych). I o to chodzi w tej całej sprawie.

            >Gość: a
            >Z tym pilnowaniem to ja bym uważał.
            >I jak by Pan nazwał gazetę, która opublikowała dane zabierane
            >przez Pana do domu. Bo ja brukowcem.

            Gazeta coś opublikowała? Nie zauważyłem. Więc o co chodzi z tym "brukowcem"?

            Gość: Gość
            >Przez niego czlowiek na
            >wyzszym stanowisku mzoe stracic prace, nie bedzie mogl utrzymac
            >rodziny ...

            A to jest nawet zabawne :-) "na wyższym stanowisku..." - a gdyby było nizsze,
            to już nie byłoby żal? ;-)
        • Gość: a Re: Odwracanie kota ogonem IP: *.umsl.edu 21.10.03, 16:45
          Gość portalu: Kik napisał(a):

          >
          > Jestem redaktorem zupełnie innej gazety. Owszem, zabieram
          pracę
          > do domu - ale nie tajne dane mojej firmy. A pilnuję swoich
          > danych tak, że nikt mi przez sieć niczego nie wykradnie. (a
          > przynajmniej nie tak łatwo, jak w opisanym przypadku).

          Z tym pilnowaniem to ja bym uważał.
          I jak by Pan nazwał gazetę, która opublikowała dane zabierane
          przez Pana do domu. Bo ja brukowcem.
      • Gość: ~ Re: Odwracanie kota ogonem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.10.03, 15:24
        Ja też czytam RP i chciałbym zauważyć, że RP nie ma dodatku lokalnego.
        GW ma i redakcja wrocławska musi go czymś wypełniać np. co, gdzie i dla kogo
        kupuje Ibisz we Wrocławiu, o kotach, ktore straż pożarna zdejmuje z drzew, itp.
    • Gość: mr_pope Re: Odwracanie kota ogonem IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.10.03, 01:01
      Zabawny jest komentarz, że Czytelnik w mniemaniu red. Śliwy nie powinien
      milczeć. Ciekaw jestem czy w mniemaniu redaktora czytelnik, który dowiedziałby
      się poufnych informacji dotyczących GW i zadzwonił do innej gazety z informacją
      też powinien nagłośnić sprawę.
    • Gość: Gość Re: Odwracanie kota ogonem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.03, 10:14
      Powinien powiedziec sasiadaowi ...zrobic katalog u nieko,
      cokolwiek, zastanawiam sie tylko ile $ dostal od gazety za te
      info? Bo jest to dosc cenna informacja. Przez niego czlowiek na
      wyzszym stanowisku mzoe stracic prace, nie bedzie mogl utrzymac
      rodziny ...
    • Gość: danny Re: Odwracanie kota ogonem IP: *.crowley.pl 21.10.03, 15:31
      Nie podoba mi się w tym wszystkim fakt, że facet szukający rzekomo plików
      muzycznych szpera po całym dysku bez względu na rozszerzenie plików, wyraźnie
      wskazujące na ich charakter. Ciekawe ile dysków przejrzał, przeczytał plików
      tekstowych, pooglądał cudze zdjęcia, podliczył budżety zanim napatoczył się na
      ten nieszczęsny excelowski. Facet odkrył sensację, a zgubił poczucie
      przyzwoitości.
    • henry.morgan Re: Odwracanie kota ogonem 21.10.03, 16:03
      Pan red. Śliwa (nazwisko bliżej mi nieznane, jakiś nowy nabytek? jak na debiut słabiutko) czyta wybitnie wybiórczo albo nie rozumie słowa pisanego.

      "w tej sprawie nie jest istotne, czego szukał nasz Czytelnik, choć nie pochwalamy nielegalnego kopiowania muzyki."

      Jest to jak najbardziej istotne, co podkreślane było w dyskusji o sobotnim tekście nieraz. Od wydawania wyroków są sądy, jednakowoż GW wie lepiej, kto jest winny, a kto jest niewinny (mimo że niewinnego nie pochwala... tylko co z tego?). Efekt jest taki, że pirat komputerowy jest cacy, bo doniósł, że ktoś tam coś udostępnił w sieci, dlatego GW nie interesuje to, że pirat sam ma co nieco na sumieniu. Dlaczego GW nie zadzwoni do ZAiKS-u: mamy pirata, sam się do nas zgłosił, zróbcie z nim porządek? A dlatego, że GW wie, kto jest dobry, a kto zły. Prosty podział na czarne i białe, zgodnie z założoną tezą artykułu.

      "Czy jednak [pirat czytelnik] powinien był milczeć?"

      Oczywiście że nie, takie pytanie to czystej wody demagogia, bo odpowiedź jest oczywista. Problem w tym, co wielokrotnie pojawiało się w dyskusji, a czego red. Śliwa widać nie doczytał, że jego reakcja była nieadekwatna. A GW z armatą poszła na wojnę z muchą. Nie ten kaliber, podpowiem.
      • Gość: a Re: Odwracanie kota ogonem IP: *.umsl.edu 21.10.03, 16:48
        henry.morgan napisała:

        > Pan red. Śliwa (nazwisko bliżej mi nieznane, jakiś nowy
        nabytek? jak na debiut
        > słabiutko) czyta wybitnie wybiórczo albo nie rozumie słowa
        pisanego.
        >

        Przecież gazeta musiała kogoś wystawić na odstrzał. Żeby coś
        napisał. Bo głupio wyszło z tym artykułem.

        • henry.morgan Re: Odwracanie kota ogonem 21.10.03, 18:54
          > Przecież gazeta musiała kogoś wystawić na odstrzał. Żeby coś
          > napisał. Bo głupio wyszło z tym artykułem.

          Aaa, że to tak jak z artykułami sponsorowanymi, które piszą dziennikarze pod zmyślonymi nazwiskami? Że tutaj na potrzeby jelenia do odstrzału gazeta stworzyła red. Śliwę? ;-)
      • Gość: i Re: Odwracanie kota ogonem IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 22.10.03, 01:31
        > "w tej sprawie nie jest istotne, czego szukał nasz Czytelnik, choć nie
        pochwalamy nielegalnego kopiowania muzyki."
        >
        > Jest to jak najbardziej istotne, co podkreślane było w dyskusji o sobotnim
        tekście nieraz. Od wydawania wyroków są sądy, jednakowoż GW wie lepiej, kto
        jest winny, a kto jest niewinny (mimo że niewinnego nie pochwala... tylko co z
        tego?).

        Wyczytalas gdzies rozstrzygniecia o winie? Bo ja nie.
        Dla problemu wycieku danych z TP nie ma znaczenia czy szukal muzyki czy filmow
        czy tez oprogramowania free-ware.

        A BTW - jesli dostep do tych danych byl przez Otoczenie, to nie rozumiem
        oburzenia, ktore w ktoryms poscie sie pojawilo, ze przeszukiwal rozne pliki o
        roznych rozszerzeniach. Udostepnione zasoby - jak sama nazwa wskazuje to
        takie, do ktorych ktos innym dal dostep by mogli z nich skorzystac.

        > Efekt jest taki, że pirat komputerowy jest cacy, bo doniósł, że ktoś tam coś
        > udostępnił w sieci, dlatego GW nie interesuje to, że pirat sam ma co nieco
        > na sumieniu.

        Nie "cos", tylko POUFNE dane osobowe. Za udostepnianie "czegos" nie grozi co
        do zasady kara, za udostepnianie danych osobowych tak. Wyczytales gdzies, ze
        pirat jest cacy czy przypieprzasz sie dla zasady ?

        A pewnie dlatego, sie nie interesuje piratem i jego sumieniem, ze wtedy nikt
        niczego do gazety by nie przyniosl. Wyobrazasz to sobie, ze gazeta denuncjuje
        swojego informatora? Ja nie.

        > "Czy jednak [pirat czytelnik] powinien był milczeć?"
        >
        > Oczywiście że nie, takie pytanie to czystej wody demagogia, bo odpowiedź
        > jest oczywista. Problem w tym, co wielokrotnie pojawiało się w dyskusji, a
        > czego red. Śliwa widać nie doczytał, że jego reakcja była nieadekwatna. A GW
        > z armatą poszła na wojnę z muchą. Nie ten kaliber, podpowiem.

        No chyba jednak nie demagogia, bo w forum do artykulu podnoszono, ze powinien
        sie zglosic do sasiada i grzecznie go poinformowac. I bron boze nikomu poza
        tym nie mowic. Czyli przestepstwo (czy jakos wolisz "cos tam udostepnienie";
        ja wole jednak przestepstwo) zostalo by zatuszowane. Czyzbys nalezala do tych,
        ktorzy wyznaja, ze "ujawnienie przestępstwa jest naganne, a jego popełnienie -
        nie." ?
    • Gość: pawloos Re: Odwracanie kota ogonem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.10.03, 19:41
      A według mnie bardzo dobrze zrobili nagłaśniając tę sprawę. I
      naprawdę nie wiem jaki interes mają atakujący GW?? Czyżby
      pracownicy TP?? Pewnie tak bo chyba tylko w tej fimie zasady
      się nie liczą
      • henry.morgan Re: Odwracanie kota ogonem 21.10.03, 19:59
        > A według mnie bardzo dobrze zrobili nagłaśniając tę sprawę. I
        > naprawdę nie wiem jaki interes mają atakujący GW?? Czyżby
        > pracownicy TP?? Pewnie tak bo chyba tylko w tej fimie zasady
        > się nie liczą

        Tu się wyraża opinie, do tego nie trzeba mieć interesu (jakkolwiek to sobie zinterpretujesz ;-) Pytanie tylko, czy robi się to używając konkretnych argumentów, czy też nie używają się ich wcale. Ty to ten drugi przypadek.
      • Gość: były pracownik tp Re: Odwracanie kota ogonem IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.10.03, 20:14
        Również uważam, że dobrze się stało ujawniając sprawę publicznie.
        Każdy kto ma pojęcie o organizacji pracy w takich firmach wie, że w jednym
        miejscu nie mogły sie normalnie znależć dane osobowe pracowników jak też poufne
        informacje handlowe. To, że ktoś je posiadał w domu swiadczy jedynie o tym, że
        zależało mu aby "wynieść " je z firmy w celu sobie wiadomym ???? - i nie
        koniecznie musiał to być pracownik tp zwłaszcza ,że w ostatnim czasie w
        systemach informatycznych używanych w tej firmie są przez producentów
        wprowadzane istotne zmiany .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka