Gość: mała mi daję napiwki IP: *.lanet.net.pl 29.10.08, 13:37 Moim zdaniem niedawanie napiwków jest brakiem kultury. Zarabiam nędznie ale nie potrafię nie zostawić napiwku bo czułabym się jak chamka. 5-10% w zależności od rachunku to standard. A artykuł bardzo mi się podoba - bardzo trafnie opisuje ludzkie prostactwo tak wszechobecne, że niedobrze się robi na myśl wystawienia nosa za próg własnych drzwi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: reyna Re: daję napiwki IP: 213.17.163.* 29.10.08, 15:23 Dawanie napiwków to indywidualna sprawa. Jeśli masz taką potrzebę i możliwości to proszę bardzo. Ja osobiście sensowne napiwki daję tylko wtedy gdy rzeczywiście obsługa była na odpowiednim poziomie. Jeśli nie - daję 20-50 groszy. Myślę że to uczciwe. Nie wiem co ma dawanie/nie dawanie napiwków do kultury. To pewien obyczaj, nie obowiązek w dodatku ściśle powiązany z zadowoleniem klienta. Ludzkie prostactwo było jest i będzie ale to nie oznacza że każdego klienta trzeba wrzucić do jednego worka z pomyjami. Odpowiedz Link Zgłoś
skara Polska kelnerka - miks dziwki i żebraka 29.10.08, 13:40 Wiem, że praca kelnera do lekkich nie należy, wiem że goście też nie zawsze są uprzejmi czy dobrze wychowani, ale skora ta praca to tak straszliwa katorga to dlaczego do diabła nie poszukać sobie innej? Wychodzi na to, że wszyscy klienci to chamy i prostaki a kelner to ostoja dobrych manier i kultury. Nie zawsze tak jest. Rozumiem, że kelner ktory ma 40 stolikow w szczycie się nie wyrabia, ale to wina jego szefa. Ja też nie chcę czekać 40 minut na zebranie zamowienia, godzinę na podanie i kolejne poł na rachunek. Kartę czytam za każdym razem, chyba że wiem z gry co zamowię. A że spytam o specjalność zakładu to chyba nic dziwnego? Straszna gorycz przebija przez tekst. I kompletny ma brak obiektywizmu. Szkoda, bo temat ciekawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marioshka Kelnerzy nie wypuszczają much na zapleczu IP: *.toya.net.pl 29.10.08, 13:41 Wszędzie zdarzają się upierdliwi klienci. Czy to w usługach, czy w handlu, czy w innych branżach. Jesteś po prostu zmęczona już tym zawodem, sory, ale ja na twoim miejscu poszukalabym jednak innej pracy, a nie harowała przez 5 lat i ciągle wieszała psy na klientach. Domyślam się, że nie jest lekko, więc poszukaj wreszcie innej pracy. Tylko nie bierz się za dziennikarstwo, please. Życzę powodzenia i świetlanej kariery. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swoje Kelnerzy nie wypuszczają much na zapleczu IP: *.nsm.pl 29.10.08, 13:41 no niestety w tym zawodzie trzeba najpierw dac a potem dostac.No i tak ikelner sie stara a potem a potem nie dostaje nic.No i rodzi sie frustracja , niezadowolenie z prqacy itp.Frustracja jest zawsze poglebiona przez duze godziny pracy, brak odpoczynku.Wiecej odpoczynku, wikszy dystans do wykonywanej pracy i bedzie lepiej. faktycznie ten zawod to pranie mozgu.Autorka mimo ze mowi ze pracowala piec lat w zawodzie t owidac ze dopiero zaczyna.Nie potrafi zachowac dystansu do wykonywanej pracy, ocenic klientow.I wcale ie chodzi tu tu o jej opinie o klientach.dobry kelner po 15 sekundach juz wie z kim ma do czynienia.Czy bedzie pieniedz, czy tylko klopoty.I odpowiednie do tego sie zachowuje.Ale nie mowie ze lekcewazy tylko stosuje zasade minimaxu, mniej wysilku mniej klopotow i stad sie biora ci lekcewazeni klienci(no po prostu juz zostaliscie ocenieni). panskie oko konia tuczy.Jak jest dobry szef to mam kontrole na kelnerstwem, bo ic wiadomo bez kontroli to by olali kompletie.Dlatego wita gosci obserwuje sala itp.Ale dobry szef to taki ktory tez zadba o kelnerow, place, a i utemperuje tez co niektorych klientow.tworzy zespol, cienkich wyelimuje ale dobrym doda. Co tych stanow z tymi napiwakmi to sa ale w dobrych restaracjach to sa.I jeszce wiecej z ta lista to tez prawda.Ale dotyczy to niewlasciwych zachowan (to co wlaciciel uwaza za niewlasciwqe)klientow.I nie chodzi tu o niedawanie napiwkow, ale glosne narzakania, super glosne zachowania, wybrzydzania na wszystko, glosne strofowania obslugi bez powodu.Tylko ze robi to tak ze bierze giscia na bok i mu tlumaczy przepraszam za przykrosci ktore spotakly pana w naszym lokalu, i bylbym wdzieczny jesli by pan juz nie zaszcycal nas swoja wizyta, niestety nie jestes spelnic panskich wymagan.I wszystko jasne:) Co do tych zasad tipowania w roznych krajach.To fakt ze w europie kelner jest na orocencie od sprzedazy.Czy to jest lepsze:)Potem jest z Pania na kolavji a juz cie tak podpusci najakiegos homara czy krewetka.Chciales wydac 70 euro i skomczylo sie na 250.W systemie gdzie sie tipuje kelner jest jakby po twojej stronie a nie wlasciciela.I tipujesz za obsluge, znajomosc fachu, celne porady(kelner czuje ze mozesz byc nienaladowany kasa, ale jest po twojej stronie i nie bedzie wpychal drogich dan)>tak ze wybierzcie sami panstwo ktory system lepszy. Dobry zaangazowany kelner nie stoi, chodzi ale nie biega,jak nie ma co robic(rzadjkie przypadki), jest odwrocony twarza do gosci, staly sprzata natychmiastowo po ukonczeniu pzrez caly stolik(dzieci od razu)>dania zawsze zbiera i serwuje z wlasciwej strony(nie ma tu wytlumaczen), popielniczki czysci po jednym dwoch petach, jak pala t onie serwuje dan, utrzymuje kontakt wzrokowy z klientem, zawsze wie nie co ma zrobic teraz ale teraz i za dwie minuty(przynajmniej, organizacja pracy sie klania), wita gsoci jak podchodza do stoli ka i jak opuszcaja (bardzo wazne, klienci ktorzy nie sa zegnani czuja sie troche "oszukani"), nie dotyka absulatnie rekami zadnych czesci ciala, nie opiera sie itp, mozan by jeszce wymieniac Kelnera nie obwiniac za dlugie czekanie na posilek, zwrocic mu uwage, a njalepiej zawolac szefa sali lub wlasciciela.Gwarantuje ze jak posilek jest przygotowany to kelner przyniesie szybko.Chyba ze jest zimny to prdopodobnie jego wina, a jezeli kuchni to juz sie nie zjawiac w restaraucji To pisze ja co przepracowalem 15 lat w restaracjach 3-5 gwiazdkowych zazynajc od najnizszego konczac na na wyzszych.Mam dyslekcje, a walsciwie to m isie ni chce poprawiac tekstu.Obecnie pracuje jako stroz nocny, bo to lepsze nzi kelnerstwo i mniejszy brainwash:) Odpowiedz Link Zgłoś
raggiolino Polska kelnerka - miks dziwki i żebraka 29.10.08, 13:43 jestem oburzona tym tekstem. i zastanawiam się, po co autorka tekstu pracuje jako kelnerka? czy ona robi mi łaskę, że pracuje w takim zawodzie? i naprawdę nie rozumiem tego całego oburzenia o napiwki. w czym praca kelnera różni się od innych zawodów? ja przy kontakcie z klientem nie dostaję napiwków. We Włoszech napiwki są wliczone w cenę. Nie mam obowiązku płacić za nadąsaną minę kelnera. I fakt, odechciało mi się chodzić do restauracji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baz Re: Polska kelnerka - miks dziwki i żebraka IP: *.dynamic.chello.pl 24.02.11, 15:11 Ty wieśniaro !! od razu widać ze smierdzi od Ciebie na kilometr obiadowym truflem. Czym sie rozni praca kelnera od innych zawodow ? Np tym ze kelner za godzine swojej pracy w wiekszosci restauracji lub ogrodków zarabia nie wiecej niż 5 zł na godzine i to napiwki stanowia glowne zrodlo utrzymania a wyplata jest jedynie dodatkiem a nie na odwrot. We Wloszech napiwki wliczone sa w cene, ale nie w Polce dlatego kultura nakazuje zostawic te 10% do rachunku a jak Cie na to nie stac to przestań chodzić do restauracji i żryj psy w MC! pozdr dla wszystkich kelnerow i kelnerek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktosiek Re: Polska kelnerka - miks dziwki i żebraka IP: *.echostar.pl 12.12.11, 22:11 człowieku jesteś śmieszny, właśnie o takich tępakach jest część tego tekstu jak nie zrozumiałeś.! żebyś padł z głodu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamila Re: Polska kelnerka - miks dziwki i żebraka IP: *.dynamic.chello.pl 30.10.13, 00:51 Nie, nie robi Ci żadnej łaski. Tak jest to przyjęte. To jej świadomy wybór. Od dawna wiemy, że w gastronomii tak jest. Odwdzięczasz się za usługę. Widocznie nie jesteś obyta. To dotyczy restauracji, klubów, barów. Nie chcesz- nie chodź, ale nie udawaj wielce zbulwersowanej, bo nigdy nie wiesz co Cie w życiu spotka więc nie bądź niewdzięczną. Bladego pojęcia nie masz o czym mowa. Pomyśl, skoro taka bystra. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vafanculo Re: Polska kelnerka - miks dziwki i żebraka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.13, 04:57 I dobrze , że nie chodzisz głupia cipo, będzie kilku ludzi szczęśliwszych na tym świecie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Re: Polska kelnerka - miks dziwki i żebraka IP: *.wroclaw.vectranet.pl 01.11.13, 15:09 To się bardzo cieszę że ci się odechciało, dzięki temu niebędę musiał obsługiwać zakompleksionej primadonny. Dziekuję:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przerażony Re: Kelnerzy nie wypuszczają much na zapleczu IP: *.ip.netia.com.pl 29.10.08, 13:56 Zgadzam się. Ta kelnerka to jakaś niedorąbana frustratka. Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać po tych jej wypocinach. Czy jest jakiś obowiązek pracy jako kelner? Czy ktoś kogoś zmusza? Nie, więc jeśli komuś nie pasuje taki rodzaj pracy, to niech idzie pracować gdzieś, gdzie nie ma tych wstrętnych i okropnych klientów. Tak przy okazji - dziewczyno, czy zastanowiłaś się kiedyś, że dzięki nim masz robotę i pieniądze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: assa zlo IP: *.centertel.pl 30.10.13, 07:40 Szok..jak patrze na komentarze to az mi wstyd za Was..dziewczyna opisala tylko zlych klientow, zapomniala o tych milych ale chyba o to chodzilo, zeby pokazac jak to wyglada od baru. O uprzejmych nie ma co pisac bo jacy sa kazdy wie ale nie kazdy zdaje sobie sprawe jaki meczacy moze byc nierozgarniety gosc. Padaja pytania czemu nie poszuka pracy..otoz praca kelnerki jest ciekawa i fajna, i wystarczy zwykla ludzka zyczliwosc goscia zeby pracowalo sie NORMALNIE. Sytuacja typowa: ruch jak w mrowisku, kelnerka biega a Pani prosi ja i mowi hmm..ZASTANAWIA SIE 5 minut widzac, ze obok 3 stoliki czekaja tez na zlozenie zamowienia..ODROBINE WYOBRAZNI!! Napiwki nie obowiazek?? Za DOBRA OBSLUGE TIP TO OBOWIAZEK. Kazdy kto idzie do rest. wie jak to funkcjonuje, kelner dostaje grosze od szefa reszta to tipy. Nie godzi sie na taki uklad to niech zamowi sobie z dosrawa do domu..nie bedzie musial placic za obsluge. W artykule zwyczajnie zabraklo zdania, ze to obraz ciemnej strony mocy ;) ale mili i wdzieczni goscie tez sa. Madra pani z banku komentujac zapytala czemu ona nie marudzi?? Bo nikt nie kaze jej zaczynac pracy przed czasem, obslugiwac 10 klientow na raz, sluchac komentarzy o biuscie czy tylku ;) Zachowujcie sie po ludzku to bedziecie witani szczerym usmiechem :) Na koniec Tip w 20/50 gr jak pisala pewna pani to PONIZENIE nie tylko dla kelnerki ale i dla goscia!! Pozdrawiam przesympatycznych gosci ;) byla kelnerka. Ps do komentujacych: uderz w stol a nizyce sie odezwa.. Odpowiedz Link Zgłoś
dominikachoma Polska kelnerka - miks dziwki i żebraka 29.10.08, 13:57 Pani Aleksandrze podziekujmy juz za 5 letnia prace kelnerki- widac, ze juz sie wypalila i byle klient ja denerwuje! Wybacz ale nie chcialabym byc obsluzona przez Ciebie, gdzie mimo usmiechu masz wypisany "wkurw" na twarzy.Takich jak TY kelnerow mnostwo w Polsce, ktorzy wyladowuja swoje flustracje na klientach! Sama pracowalam kilka lat w restauracjach i znam ten bol, wiem jak sie mozna wypalic i denerwowac z byle powodu, uwazam jednak, ze zdecydowanie przesadzasz i grubo przejaskrowalas swoja prace. Zdarzaja sie przeciez mili klienci, ktorzy zostawiaja spore napiwki? Ze niby we Wroclawiu o 3 nad ranem wszystko zamkniete i nie mozna isc sie pobawic? he? Kobieto koncz te studia i zmieniaj prace, bo ten wyraz twarzy i narzekanie zostanie Ci juz na zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
easier_to_fly O nie! 29.10.08, 13:58 Oto i kasta wykorzystywanych, uciemiężonych i skrzywdzonych przez los kelnerów zabrała głos. Ten artykuł jest żałosny w swoich fundamentach, bo mając na celu przedstawić niesprawiedliwe postrzeganie kelnera, pokazuje tylko i wyłącznie jeden rodzaj klienta. Otóż nie wszyscy czekają aż kelnerka łaskawie poda kartę dań (nawet jeśli stoi dwa kroki dalej pochłonięta plotkowaniem z koleżanką - niekoniecznie z pracy), nie każdy żre jak świnia (co można by wywnioskować z powyższego tekstu), nie każdy patrzy tylko jakby się tu wymknąć nie zostawiając napiwku, nie każdy wpieprza się do lokalu przed godziną otwarcia. NIE. Nie każdy. Za to od dłuższego czasu obserwuję pewien trend: owoż wspomniana kasta kelnerów buduje w swoich szeregach w obrębie restauracji coś na kształt buntu związku zawodowego, który przejawia się głośnym obgadywaniem klientów, ostentacyjnym robieniem zdjęć aparatem w komórce co dziwniej ubranym gościom, ironicznymi uśmiechami i prychaniem, gdy klient ma czelność zgłosić surową rybę lub w ogóle fakt podania całkiem innego dania. Oczywiście wszystko to wina klienta, który jest zły, niedobry, be, a święty kelner niczym męczennik musi przystawać na jego zachcianki (czytaj: zamówienie ciepłego obiadu, nie pomylenie zamówienia, czysty stół, minimum kultury). I jeszcze jedno: jak wam tak źle w tych knajpach, to WYPAD, pracy studenckiej jest mnóstwo, a przynajmniej nie będę musiała na własnej skórze (podniebieniu) doświadczać waszych fochów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: O nie! IP: *.dynamic.chello.pl 23.01.12, 00:24 widać kto nigdy nie pracował jako kelnerka.. ;] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arek [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.12, 00:36 Komentarz usunięty przez ACTA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bruner Re: O nie! IP: *.120.123.98.telemedia.pl 02.11.13, 11:29 A to jakiś obowiązek jest? Sfrustrowanych kelnerom polecam call center, stacje benzynowe, poczty, BOKi i inne przybytki gdzie trzeba obsługiwać klientów (którzy nie są w dobrym nastroju bo właśnie przyszli do restauracji odpocząć i coś zjeść) Odpowiedz Link Zgłoś
malwinxyz Polska kelnerka - miks dziwki i żebraka 29.10.08, 14:08 ja też byłam kelnerką i tak to właśnie wygląda w życiu jak w artykule!!!Szczera prawda.....Myślą,że to takie fajne lightowe zajęcie,ale nie jest tak...niestety:-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gerda Napiwek? Za co? IP: 83.238.175.* 29.10.08, 14:10 Ja w ogóle nie potrzebuję, żeby mnie ktoś "obsługiwał". Obsługa kelnerska mnie w gruncie rzeczy krępuje i stanowi dla mnie dyskomfort, nawet jeśli jest miła. Staram się wybierać lokale samoobsługowe, ale nie zawsze się da, w dodatku najzwyczajniej cenię kuchnię niektórych restauracji, w których niestety są kelnerzy. Czytam tutaj, że pytanie "co by pani poleciła?" to bzdet i zawracanie kelnerowi głowy. No, jeśli "osobista obsługa" tak na to reaguje i nie ma nic ciekawego do powiedzenia ponad to, co i tak wyczytam z menu, to ja się pytam, po co ona jest i jeszcze domaga się napiwków?! Na szczęście na świecie pojawiają się już nie tylko typowe bary, ale i coś pośredniego - lokale z interaktywnym menu. Na przykład tutaj coś takiego jest opisane: www.marketing-news.pl/article.php?art=1373. Zyskują zwolenników, i słusznie. Ja też będę ich klientką. Odpowiedz Link Zgłoś
dziwnoknurski Cóż to opinia jednej strony 29.10.08, 14:10 Co do napiwków, daję je owszem ale tylko wtedy kiedy jestem zadowolony z obsługi, standardowo około 10%, ostatnio we wrocku nie dałem napiwku, dostałem jedzenie w połowie zimne, frytki przypalone - nie potrafię w takiej sytuacji dać coś ekstra kelnerowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antares Re: Cóż to opinia jednej strony IP: 213.17.163.* 29.10.08, 15:19 To najpierw zapłaciłeś rachunek a potem dostałeś to zimne jedzenie? Odpowiedz Link Zgłoś
no-more-promisses Re: Cóż to opinia jednej strony 29.10.13, 23:36 Szkoda tylko, że to nie wina kelnera. Trzeba rozdzielić jedzenie (kuchnie) a obsługę (kelnera). Jeśli był miły, nadskakiwał i dbał o stolik, to należy mu się napiwek.Co z tego, że przyniósł na pół zimne frytki, albo przypalony kotlet. To nie jego wina, on "tylko" przynosi do stolika to co przygotowali kucharze. Nie karajmy ich za niekompetencje kuchni. Odpowiedz Link Zgłoś
next.smakosz brawo dla tej Pani 29.10.08, 14:11 od kilku lat pracuje jako kelner/barman i nie wszystko jest takie slodkie jak sie wydaje...nikogo nie obchodzi ile godzin jestes na nogach i jak ciezko pracujesz bo co to jest sobie troche polatac. LUDZIE siedzicie za biurkami I MOWICIE ZE WAM CIEZKO!!!popracujcie dzien w restauracji a zobaczycie co znaczy ciezka praca. to ze ktos jest kelnerem/barmanem nie oznacza ze jest glupi tylko ze jest pracowity. i pamietajcie ze lepiej jest byc milym dla kelnera...nigdy nie wiecie co wam przyniesie hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Trail Re: brawo dla tej Pani IP: 213.17.163.* 29.10.08, 15:26 Mnie jako klienta nie musi interesować ile czasu jesteście na nogach tak jak nie oczekuję że moich klientów interesuje ile czasu ja się wpatruję w monitor czy klientów firm transportowych ile czasu dany kierowca siedzi za kółkiem. Nie interesuje też jedzącego warzywo ile rolnik musiał się naharować aby je wyprodukować. Jakkolwiek chłodno to brzmi taka jest prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: brawo dla tej Pani 30.10.08, 21:31 next.smakosz napisał: to ze ktos jest kelnerem/barmanem nie oznacza ze jest glupi tylko > ze jest pracowity. i pamietajcie ze lepiej jest byc milym dla kelnera...nigdy Wiesz, kolego: Jeżeli ktoś przez 16 godzin dziennie oddaje się pracy którą lubi albo chociaż szanuje, to jest pracowity. Jezeli ktoś haruje przez 16 godzin dziennie w pracy której nienawidzi, wyżywając się na klientach > nie wiecie co wam przyniesie hehehe to jest głupi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Kelnerzy nie wypuszczają much na zapleczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 14:12 Artykuł beznadziejny, nie doczytałem nawet do końca. Wygląda jak wyznanie jakieś osoby pracującej w zawodzie nie szczęśliwej z powodu swojego statusu i pracy. Przecież nikt nikogo nie zmusza do takiej pracy, jeśli sobie ktoś nie radzi to niech pomyśli o innym zawodzie. Te narzekania na pytania klientów zawsze bezczelnych i nie wychowanych oraz niskie zarobki mnie rozmieszają. Znajomy kiedyś pracował w lokalu z napiwków dostawał drugie tyle co pensja, potrafił zagadać z klientami (czyt. klientkami) i jakoś tak nie żalił się nad swoim losem. Odpowiedz Link Zgłoś
moraga Polska kelnerka - miks dziwki i żebraka 29.10.08, 14:13 Ciekawy artykuł, ale smutne,że można tak nie lubić ludzi, w tym wypadku - klientów. Przecież taki sam tekst mógłby napisać nauczyciel o uczniach, sprzedawca w sklepie o klientach czy recepcjonista o gościach hotelu. Czy autorka nigdy nie zachowywała się wobec nikogo w podobny, niemiły sposób ? Jeśli nie - gratuluję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alina66 Re: Kelnerzy nie wypuszczają much na zapleczu IP: *.dip.t-dialin.net 29.10.08, 14:19 czyli tak: mam przyjść (nie wiem o której, bo na podstawie artykułu to żaden dzień i żadna godzina nie jest dobra) bez saszetki na krotkim pasku,bez tipsów, bez mięśnia piwnego i łysiny (być może o czymś zapomnialam)- acha już wiem - W moim przypadku bez męża, bo jest Niemcem. Natychmiast po wejściu dać conajmniej 15% napiwku od przewidywanej konsumpcji (jednak nie mniej niż..... ). Cierpliwie czekać, nawet gdyby było to 40 minut. Zamówić nr 8 i 15 z karty (może być 20 i 23). Broń Boże nie pytać o nic. Zjeść nawet zimne, przypalone, broń Boże nic nie mówić. Nie wymagać NICZEGO od kelnerki. Grzecznie zapłacić i wyjść- nie później niż 30 minut przed zamknięciem lokalu. Dziecko drogie, wyjedź Ty za granicę, popatrz, posłuchaj, a na razie NIE PRACUJ JAKO KELNERKA i NIE PISZ... NAPRAWDĘ NIE PISZ. Robisz krzywdę innym ludziom - kelnerom na przykład. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jojo Kelnerzy nie wypuszczają much na zapleczu IP: 193.3.8.* 29.10.08, 14:20 O każdej pracy można takie coś napisać. Że klienci ch..., brzydce, śmierdzący itp. Więcej pokory dziewczyno - chciałaś takiej fuchy bo się marzyła, że Amerykanie zostawią 100 USD jak im zaswiecisz gołym dekoltem? robota fizyczna jak kopanie rowów to czego oczekiwać? A jak chcę się dowiedzieć jakiś szczegółów o potrawie to mam iśc do kuchni i kucharza przepytać. Zakompleksiona dziunia - po kiego to pisać? Wylała żale? Wg mnie to tępy kretynoid... Odpowiedz Link Zgłoś
jirzik To o takich jak pani autorka 29.10.08, 14:22 w kabarecie "Dudek", Michnikowski wołał do Kobuszewskiego: "A pan się zachowuje jak KELNER!" Wszystko już było... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lukas Kelnerzy nie wypuszczają much na zapleczu IP: *.przeworsk.mm.pl 29.10.08, 14:29 Jak dla mnie to prawda. Jednak nie tylko kelnerzy tak mają. Gdzie nie spojrzeć, wszędzie jest: "Ja jestem człowiek i mnie się należy. Inni niech mi usługują." W dzisiejszych czasach znaczna większość ludzi to zadufane w sobie pasożyty i "wielcy władcy". To brutalna prawda, ale tak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: to_ona@gazeta.pl Kelnerzy nie wypuszczają much na zapleczu IP: *.noname.net.icm.edu.pl 29.10.08, 14:29 przez trzy lata miałam przyjemność pracowania w jednej z warszawskich knajp. Praca nie należała do lekkich, ale początkowo sprawiała nawet przyjemność - kontakt z innymi ludźmi, z którymi najczęściej udało się zagaić ciekawą rozmowę itp. Później - rzeczywiście tak jest - wszyscy Ci ludzie zaczynają przeszkadzać. Kelner sie wypala przy takiej pracy - jest zmęczony, może nawet lekko sfrustrowany...nie wiem. Ja zaczęłam się męczyć - 40 zł dziennie za 12 godzin pracy, to nie jest suma przyprawiająca o zawrót głowy. Do tego zrzędzenie szefa, klienci, zostający sporo po godzinach zamknięcia lokalu albo Ci "bo zupa byla za słona" - coś w tym było. Dlatego ja znalazłam rozwiązania - po prostu odeszłam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amanda Kelnerzy nie wypuszczają much na zapleczu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.08, 14:34 A ja jak widzę kelnera wyglądającego tak jakby chciał i nie mógł, mam ochotę od razu wyjść z restauracji. Dobry kelner to skarb!!! A takich w polskich restauracjach jest jeszcze mało. Zawsze zostawiam napiwki. Ale tylko raz spotkałam bardzo dobrą kelnerkę, która obsługiwała nas niestrudzenie, była praktycznie niewidoczna i potrafiła sama dobrać wino do dania głównego!!! (co jest rzadkością). A zazwyczaj jest tak - historia z jednej z najlepszych wrocławskich restauracji: zamówiłam rybę i dostałam jeden widelec. Kiedy zwróciłam kelnerce uwagę, żeby podała mi sztućce do ryb to przyniosła mi drugi widelec! Także na sztućce do ryb się nie doczekałam. Żenada!!! i powiedzcie, proszę, jak kelnerzy mogą mieć jeszcze pretensję o to że klieci są nieuprzejmi. A po autorce artykułu widać, że sama nie należy do kelnerskiej elity: stwierdzenie że skryrzowane sztućce na środku talerza ozaczają skończony posiłek, jest żałosne! To oznacza, że jeszcze nie skończyłam jeść. Sztućce ułożone razem w stronę środka talerza oznaczają, że posiłek jest skończony. No ale cóż można oczekiwać po człowieku, który po kiepsko wykonanej pracy oczekuje jeszcze niebotycznych napiwków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zib666 Kelnerzy nie wypuszczają much na zapleczu IP: 195.245.90.* 29.10.08, 14:38 Bardzo jednostronne podejście bohaterki. Za bardzo generalizuje, nadużywa słowa NIGDY i ZAWSZE. Myślę, że jest niezbyt uprzejma i pewnie dlatego nie dostaje zbyt dużo napiwków. Radziłbym zmienić zawód, bo poziom frustracji jest zatrważający. Ps.To nieprawda, że w USA jest obowiązkowe 15%, to samo w innych krajach Europy. Zdarza się że dodają, pisza o tym w karcie ale nie wszędzie. Ja pamiętam takie praktyki najczęściej z Chorwacji, a nie przypominam sobie z Francji (może nie zwróciłem uwagi?). Ogólna zasada jest taka: jak uprzejma i szybka obsługa to jest napiwek. Jak długie czekanie i brak uprzejmości - nie ma napiwku. Na koniec uwaga: kelnerzy także nie nadużywają grzecznych słów, a przydałoby się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PawełEkSport Proponuje zjeśc cos w domu:) IP: 217.153.100.* 29.10.08, 14:41 Proponuje po tym zostać w domu:) www.youtube.com/watch?v=gCwZ0w-EbtM Odpowiedz Link Zgłoś
rex12319 Nie prawda że w USA jest 15% napiwku!!! 29.10.08, 14:58 jest to około 7% równowartość TAX-u (podatku na rachunku). Nie wiem kto pisał ten artykuł ale jakas załamana psychicznie kelnerka, która chciała zostać milionerem bez wychodzenia z domu. I niech wreszcie sie nauczą Ci kelnerzy ze napiwek należy się za dobrze wykonaną usługę a nie z urzędu !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lola Re: Nie prawda że w USA jest 15% napiwku!!! IP: *.dynamic.mm.pl 23.01.12, 11:45 a do tego, owszem generalniew USA napiwki nalezy dawać nawet jeśli jest się bardzo niezadowolonym z obsługi, ale wtedy na stoliku kładzie się 1 CENT demonstując tym sposobem swoje niezadowolenie Odpowiedz Link Zgłoś
one2be Polska kelnerka - miks dziwki i żebraka 29.10.08, 14:59 Ten artykuł to jakaś ściema; kelnerka po tylu latach pracy wiedziałaby, że skrzyżowane sztućce oznaczają, że jedzący nie skończył posiłku i nie wolno mu zabierać talerza. Zgadzam się natomiast, że to ciężki kawałek chleba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: savage Re: Polska kelnerka - miks dziwki i żebraka IP: *.226.195.57.dormar.net.pl 03.12.13, 11:54 Dokładnie ;) Jesli zakończyłes posiłek układasz sztućce równolegle do siebie, widelec koło noża a nie krzyżujesz, bo to właśnie oznacza, że będziesz kontynuował. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek_wik Polska kelnerka - miks dziwki i żebraka 29.10.08, 14:59 Droga Autorko - nie wiem co studiujesz/studiowałaś ale mam nadzieję żę nie będziesz pracować z ludźmi - nie nadajesz się. Życzę więcej tolerancji dla innych i dystansu do siebie - to przyda się zawsze pozdrawiam PS też pracuję w branży Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Polska kelnerka - miks dziwki i żebraka 29.10.08, 15:52 A może ona studiuje ale internetowe ogłoszenia w stylu "sześćdziesięcioletni biznesmen zasponsoruje..." ? Odpowiedz Link Zgłoś