alpin19
23.10.03, 11:28
chciałbym się dowiedzieć jak jest z tymi kanarami. Wczoraj w autobusie linii
145 na przystanku przy Dw. PKS widziałem jak "bezczelny" i podły człowiek
legitymujący się jakąś zalaminowaną kartką na szyi zbluzgał młodego
człowieka - chyba śpieszącego się studenta. To że spisał go w parszywy
sposób, wyzywając go przy tym to jedno. Drugie i bardzo istotne to, jest to
że ów kanar dane z dokumentów spisywanego człowieka spisał na mandat i na
kartkę w notesie, a później schował ją do kieszeni. Mnie to zakrawana
przestępstwo lub wykroczenie, ponieważ PESEL, numer dowodu itd. to nie są
dane do informacji osobistej kontrolera. Pewnie będziecie chcieli wiedzieć
po co mu te dane.
A powiem wam - i mnie kiedyś złapał taki drań, również spisał moje dane do
kieszeni - sprzeciwiłem się temu, ale postraszył mnie policją i swoim kolegą
z boku.
Po około dwóch miesiącach od zapłacenia mandatu, zaczęły do mnie przychodzić
wezwania "za jazdę na gape" na liniach po których istnieniu do tej pory nie
miałem zielonego pojęcie - rzecz jasna mandaty były fałszywe, ale
dzięki "zaradności" pewnego kanara wpisywano w nie moje kompletne dane
osobowe z dowodu osobistego.
Panie Kiniorski - proszę się zainteresować firmą ANSER ponieważ sposób ich
działania jest wręcz żenujący i krzywdzący wobec pasażerów.