Dodaj do ulubionych

O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga

05.11.08, 09:30
Pytanie do Pana Fokczyńskiego czy zgłosił do prokuratury znany mu
fakt,że inspektor nadzoru dopuścił do użytkowania budynków bez
dostępu do drogi publicznej. To jest chyba przekroczenie uprawnień i
działanie na szkodę mieszkańców, poprzez niedołożenie należytej
staranności w wykonywanach obowiązkach służbowych. To mi pachnie
korupcją.
Obserwuj wątek
    • piast9 O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga 05.11.08, 09:30
      To stoi na głowie... Przypominam sobie stare zdjęcia południa Wrocławia, gdzie
      były ulice, wieża ciśnień na obecnej Wiśniowej i... i pola. Tam najpierw
      miasto zatroszczyło się o uzbrojenie terenu i układ urbanistyczny a dopiero
      potem wpuszczano tam budowlańców.

      Czemu tak nie może być teraz? Najpierw miasto buduje drogę ponosząc koszty,
      które potem deweloperzy zwracają płacąc za grunt. To jest chyba zrobienie
      rzeczy po kolei.
      • Gość: blecharz Re: O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.11.08, 12:44
        Wybudowac droge ktore potem rozjezdza ciezarowki jadace na budowe ?
    • jahreshka O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga 05.11.08, 09:34
      Jestem żywo zainteresowana tym tematem, bo przy ul. Strońskiej
      mieszkam.
      Proszę jednak pismaków z Gazety Wyborczej o poprawne posługiwanie
      się językiem polskim!! Nagłówek artykułu powiniem brzmieć "O
      osiedlu, do którego nie prowadzi żadna droga".
      • Gość: r Re: O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga IP: 78.8.8.* 05.11.08, 10:31
        Ja rowniez jestem mieszkancem Stronskiej, budynku Archicomu. Nalezaloby dodac w
        artykule co robil Archicom w 2006 roku sprzedajac mieszkania, cytat z ich strony
        www:

        "archicom zapewnia iz do konca roku (2006) wszystkie drogi dojazdowe do
        inwestycji beda ukonczone"

        wiec spokojnie mozna tez napisac w artykule o oszustwie developera.

        Druga sprawa to samo osiedle Archicomu - te 4 bloki, postawil je Wrobis i sa w
        fatalnym stanie od samego poczatku..
        • Gość: papa Re: O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 11:17
          Nie sądziłem że są jeszcze łosie w tym kraju co wierzą deweloperowi.
          Deweloper to nawet powie że będziesz miał tam stacje metra aby
          dojechać. Zresztą jak tak bardzo chciałeś drogi od dewelopera to
          trzeba było to w umowie zastrzec.
      • Gość: deweloper Paniom polanistkem , uprzejmniem informujem, że IP: 80.54.202.* 05.11.08, 11:18
        wniosek formalny o wybudowanie drogi był błędnie sformułowany, a mianowicie
        mówił o drodze "na osiedlu" a nie "do osiedla" jak Pani słusznie zauważa. Z tego
        ważkiego powodu nie mogliśmy rozpocząć budowy drogi.
      • Gość: polonistka Re: O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga IP: *.wroclaw.mm.pl 05.11.08, 16:09
        jahreshka napisała:

        > Jestem żywo zainteresowana tym tematem, bo przy ul. Strońskiej
        > mieszkam.
        > Proszę jednak pismaków z Gazety Wyborczej o poprawne posługiwanie
        > się językiem polskim!! Nagłówek artykułu powiniem brzmieć "O
        > osiedlu, do którego nie prowadzi żadna droga".

        Droga czytelniczko nie masz racji. Mieszka się na osiedlu, a nie w
        osiedlu. Zatem droga prowadzi( lub nie) na osiedle, a nie do
        osiedla. Przyimka"do" użyjemy, w połączeniu z przyimkiem "w", np.gdy
        chodzi o wieś lub miasto- np. droga do Poznania, do Koziej Wólki, bo
        mieszka sie w Poznaniu lub w Koziej Wólce.No i po co sie tak
        wymądrzać i przezywać Bogu ducha winnych ludzi?
        • jahreshka Re: O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga 05.11.08, 19:40
          Obwawiam się droga polonistko, że to Ty nie masz racji.
          Owszem, istnieje zwrot "mieszkać na osiedlu". Jednakże ten fakt nie
          ma najmniejszego związku z poprawną formą "droga do osiedla", w
          domyśle droga prowadząca, wiodąca do osiedla. Tak samo będzie z
          wspomnianym przez Ciebie Poznaniem.
          Słownik poprawnej polszczyzny dopuszcza formę "droga na" Ostrołękę
          na przykład, ale jedynie jako potoczny związek frazeologiczny.
    • czechofil Re: O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga 05.11.08, 10:00
      W tym kraju większość rzeczy robi się od dupy strony, czyli także
      stawia się najpierw domy w szczerym polu, a dopiero potem myśli się,
      jak tam dojechać. Osobiście dla mnie prym w tym względzie wiedzie
      jednak ul. Trawowa na Muchoborze Wielkim, gdzie przy nowiuchnej
      zabudowie, włącznie z posesjami rodem z Beverly Hills, istnieje
      droga dla rowerów, chodnik, a pomiędzy nimi są błotniste, dziurawe
      wertepy jak na ukraińskiej zapadłej wiosce. Totalna paranoja...
      • Gość: 45 Re: O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.11.08, 10:07
        Przede wszystkim od dupy strony jest kupowanie mieszkania w miejscu, gdzie nie
        ma drogi. Ludzie są sami sobie winni.
        • afiag Re: O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga 05.11.08, 10:19
          Właśnie, pełna zgoda. Jeśli jakiś durny developer zamarzy sobie jutro postawić blok w szczerym polu albo w środku lasu 5 km od miasta to dlaczego miasto ma płacić z naszych między innymi pieniedzy za budowę drogi? Czy jak ja sam postawię sobię chatkę na uboczu to miasto też mi wybuduje drogę? Dwupasmową proszę. I żeby była przy niej stacja benzynowa i parę sklepów.
          • renifer77 Re: O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga 05.11.08, 10:33
            Może dlatego, że miasto ma obowiązek budować drogi miejskie,
            zwłaszcza, że wydało ono pozwolenia na budowę w tym miejscu,
            zarobiło na sprzedaży gruntów na których powstały budynki a osoby
            które kupiły tam mieszkania płacą podatek od nieruchomości. Poza tym
            drogi są dla jego mieszkańców a nie dewelopera.
            • Gość: ex Wyjaśnienie IP: *.wro.vectranet.pl 05.11.08, 19:32
              Tak się składa że trzeba mieć pojęcie o czym się pisze - jeżeli w decyzji
              warunkach zabudowy było wskazanie iż to deweloper ma wybudować drogi na osiedlu
              to tak ma być. Jeżeli natomiast miasto deklarowało to jako swój obowiązek to ma
              teraz obowiązek spełnić tą deklarację. Treść samego artykułu jest niejasna (jaka
              była treść decyzji) i czemu nie można obecnie wyegzekwować (np. na drodze
              sądowej) spełnienia warunków. Czy pozwolenie na użytkowanie było warunkowe?
              czasowe? etc.
              Bez dokumentów sprawy można jedynie gdybać...
              A tak na marginesie zgłoszenie sprawy do Nadzoru budowlanegi i prokuratury wiele
              by dało
              ex
              • renifer77 Re: Wyjaśnienie 06.11.08, 00:37
                Wymądrzasz się choć za bardzo nie wiesz co jest grane i dlaczego
                jest jak jest. Obowiązek miasta budowy dróg gminnych wynika z ustawy
                o samorządzie gminnym i deklarowanie czegokolwiek przez kogokolwiek
                nie ma tu żadnego znaczenia. Pytanie raczej kiedy droga asfaltowa
                powinna tam powstać i dlaczego jeszcze tak się nie stało. Miasto w
                już od kilku lat „rezerwuje” kwoty w budżecie na realizację tej
                inwestycji jednak z bliżej niejasnych przyczyn nie może się ona
                doczekać finału a konsekwencje bezmyślnych decyzji sprzed kilku lat
                ponoszone są przez mieszkańców tej części miasta do dziś.
                • Gość: ex Re: Wyjaśnienie IP: *.wro.vectranet.pl 08.11.08, 16:43
                  Drogi jeleniu czy też inny rogaczu...

                  Specjalnie sprawdziłem kilka dokumentów - tak by się dalej wymądrzać.
                  Jest to sprawa dosyć skomplikowana bo do 2004 roku miasto wrocław nie uznawało
                  ulicy Strońskiej za drogę gminną (w rozumieniu art.6a Ustawy o drogach
                  publicznych, czyli nie było kompetentnei to nie bezpośrednio w myśl przepisu
                  który przywołujesz (art. 7 ustawy o samorządzie gminnym) zajmowania się tą drogą
                  mającą status drogi niepublicznej, ale zależnie od art 8 Ustawy o drogach
                  publicznych.

                  Bowiem w rozumieniu art. 8 Ustawy o drogach publicznych: Drogi niezaliczone do
                  żadnej kategorii dróg publicznych, w szczególności drogi w osiedlach
                  mieszkaniowych, dojazdowe do gruntów rolnych i leśnych, dojazdowe do obiektów
                  użytkowanych przez przedsiębiorców, place przed dworcami kolejowymi,
                  autobusowymi i portami oraz pętle autobusowe, są drogami wewnętrznymi.
                  oraz
                  1a. Podjęcie przez radę gminy uchwały w sprawie nadania nazwy drodze wewnętrznej
                  wymaga uzyskania pisemnej zgody właścicieli terenów, na których jest ona
                  zlokalizowana.
                  A TU NAJWAŻNIEJSZE:
                  2. Budowa, przebudowa, remont, utrzymanie, ochrona i oznakowanie dróg
                  wewnętrznych oraz zarządzanie nimi należy do zarządcy terenu, na którym jest
                  zlokalizowana droga, a w przypadku jego braku - do właściciela tego terenu.
                  I TO
                  3. Finansowanie zadań, o których mowa w ust. 2, należy do zarządcy terenu, na
                  którym jest zlokalizowana droga, a w przypadku jego braku - do właściciela tego
                  terenu.
                  Uchwałą z 15 stycznia 2004 roku ulica ta stała się drogą gminną.
                  I dlatego trwa spór z deweloperami.
                  Zauważ że WPI jest z 2006 roku a więc z czasu gdy budynki już stały.
                  Ewidentnie widać tu błąd miasta (Rady) która podjęła uchwałę nie licząc się ze
                  skutkami prawnymi o ile teren na którym leży droga był terenem miasta bądź
                  był/jest w jego zarządzie.
                  Przypomnę jeszcze starą zasadę
                  "Pacta sund servanda"

                  Jeżeli już chcesz się powoływać na przepisy to sprawdź jakie obowiązują. Ja
                  jasno napisałem że nie badałem tej sprawy - opisałem tylko w prostych słowach
                  jak na terenie prywatnym tworzy się drogio dojazdowe w innych gminach - czyli
                  deweloper umawia się z gminą co do poniesienia kosztów (gmina może dobrowolnie
                  ze swej inicjatywy podjąć decyzję o finansowaniu budowy drogi dojazdowej).
                  • renifer77 Re: Wyjaśnienie 08.11.08, 19:45
                    Drogi i wrażliwy osiedlowy mądralo,

                    Dzięki za rys historyczny oraz za radę. Czuję się prawie
                    zaszczycony, że mój post skłonił cię do paru głębszych… badań.
                    Niestety pomimo wybiórczego sprawdzenia kilku dokumentów i wykazania
                    się umiejętnością wyszukiwania oraz przeklejania informacji
                    twoje „mądrości” niewiele wnoszą do zrozumienia sytuacji. O ile
                    jakoś mogę zrozumieć stanowisko deweloperów (w końcu to są firmy
                    działające w interesie swoich właścicieli a nie klientów którzy
                    zdążyli już zapłacić za mieszkania) o tyle postępowanie miasta jest
                    dla mnie nadal dziwne. Znalezienie informacji, że ul. Strońska
                    uzyskała status drogi gminnej na początku 2004 nie wyjaśnia
                    wszystkiego, zwłaszcza, że równoległa ul. Piławska uzyskała taki
                    status na podstawie uchwały z maja 2002 a więc zanim w tej części
                    miasta oddawane były pierwsze mieszkania Mojego Domu. Jeżeli jedna z
                    ulic lub obie należą do miasta to niezależnie od tego jaki był/jest
                    ich status jako dróg miasto powinno zadbać o interes swoich
                    mieszkańców i umożliwić im bezpieczny i cywilizowany dostęp do
                    swoich domów. Jeżeli zaś władze Wrocławia uważają, że do wybudowania
                    drogi zobowiązany jest deweloper (lub ich grupa) to powinno one
                    wskazać podstawę takiego obowiązku. Natomiast w przypadku uchylania
                    się przez deweloperów od wykonania obowiązku powinno ono zapewnić
                    jego przymusową egzekucję a nie przerzucać piłeczkę na stronę
                    mieszkańców powstających cały czas osiedli by ci dorzucili się do
                    kosztów zadania inwestycyjnego.
                    • Gość: ex Re: Wyjaśnienie IP: *.wro.vectranet.pl 08.11.08, 22:42
                      Ciężko idzie rozumienie tekstu pisanego?
                      Trudno.
                      1) Miasto chce jak najmniej stracić na swoich błędnych decyzjach - chce zatem
                      wyegzekwować od każdego dewelopera (i jak widać jakoś powoli daje radę) udział w
                      kosztach budowy tego co MIAŁ ON wybudować a dzięki decyzjom RM oraz urzędników
                      sprytnie się od tego uchylił.
                      2) Ze swojej strony też jestem zdania że droga powinna powstać lecz patrząc na
                      "interes społeczny" mieszkańców całego miasta trudno nie przyznać racji że
                      byłoby to działanie na na szkodę mieszkańców którzy muszą liczyć tylko na miasto
                      jako na inwestora.
                      3) Droga znalazła się w WPI i choć jak widać są opóźnienia będzie wybudowana -
                      ale wiadomo że istnieją także inne inwestycje czekające od kilku lub kilkunastu
                      lat na realizację (taka fontanna np. ;) )

                      Nikt nie prosił mnie o opinię prawną więc to "wybiórcze" podejście miało wskazać
                      na przesłanki zaistniałej sytuacji. Nie dysponuję dokumentacją sporządzoną przez
                      dewelopera(ów) i miasto więc nie "naświetlę" tej sprawy bardziej.
                      Jeżeli szukasz opinii prawnej zwróć się do UM lub zleć mi (za odpłatnością) jej
                      wykonanie.
                      ex

                      EOT
                      • renifer77 Re: Wyjaśnienie 08.11.08, 23:32
                        Kilka dni temu odwiedzałem znajomych w tamtej okolicy. Poza
                        zasypaniem kilku dziur na Piławskiej tam się nic nie dzieje. W tym
                        sensie za bardzo nie rozumiem tekstu pisanego kiedy piszesz że
                        miasto „jakoś powoli daje radę”.

                        Nie wiem czym sobie zasłużyłem najpierw na rady a teraz ofertę
                        opinii prawnej (za odpłatnością). Nie miałbym jednak zaufania do
                        pracy kogoś kto wypisuje takie kwiatki jak ty. Np. w jaki to niby
                        sposób, magistrze prawa miasto miałoby cokolwiek wyegzekwować od
                        kogokolwiek skoro nie ma do tego podstawy (jak rozumiem w wyniku
                        swoich błędnych decyzji) albo skąd twoje przeświadczenie, że MIAŁ ON
                        (deweloper) cokolwiek wybudować skoro nawet nie
                        dysponujesz „dokumentacją sporządzoną przez dewelopera(ów) i
                        miasto” - pytania retoryczne z uwagi na EoT.

                        Co do interesu społecznego to trudno jest ocenić czy drogi są
                        obecnie bardziej potrzebne mieszkańcom Strońskiej i Piławskiej czy
                        np. Strasznego Dworu albo Leśnicy. Biorąc jednak pod uwagę fakt iż
                        to właśnie w południowej części powstała znaczna część mieszkań
                        zbudowanych w ostatnich latach we Wrocławiu, z korzyścią również dla
                        budżetu miasta (podatki od nieruchomości, udział w podatku
                        dochodowym osób tam zameldowanych, opłaty z tytułu użytkowania
                        wieczystego, PCC, przychody ze sprzedaży gruntów), to moim zdaniem
                        mieszkańcom tej części Wrocławia należy się poważne potraktowanie ze
                        strony ratusza (będącego również jedynym inwestorem w tym
                        przedsięwzięciu).
        • Gość: jooph Re: O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 10:28
          tak, ale jest to bardziej absurdalne. Deweloperzy w czasach kiedy
          budowane były wspomniane osiedla sprzedawali tak naprawdę plany
          mieszkań kredytując budowę wpłatami od przyszłych lokatorów.
          Normalna według mnie sytuacja to taka, że dewolper bierze kredyt
          buduje osiedle a klienci mogą wybierać z mieszkań, które już są
          wybudowane.
          • Gość: r Re: O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga IP: 78.8.8.* 05.11.08, 10:35
            teraz moze i tak jest ale jak mieszkania z dnia na dzien drozaly o kilkaset zl
            za m2 to ludzie kupowali co bylo. i jak ktos kupil za 5 tys za m2 to teraz jest
            zadowolony bo cos developerzy sie nie kwapia do takich obnizek i archicom dalej
            sprzedaje po 7700, wrobud za 5990, czy gdzies jest taniej ?
        • Gość: r Re: O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga IP: 78.8.8.* 05.11.08, 10:32
          developer Archicom dawal sobie reke w 2006 roku uciac ze drogi beda ukonczone
          jeszcze w 2006! mamy koniec 2008 i kolejne obietnice!
          • Gość: gość Re: O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.11.08, 13:44
            Ja wprowadzałam się na to osiedle w 2004r. Droga miała być do maja
            2005, jak zapewniał deweloper, " Mój Dom " ... Także nie bardzo
            wierzę, że do 2010r. zdążą...
        • jankon111 Re: O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga 05.11.08, 10:45
          Chłopcze, co ty w ogóle piszesz. Nie znasz się, to nie zabieraj
          głosu nieuku. To urzędnik wydał decyzję, a nie mieszkańcy, których
          znów oszukali koalicja urzędnik-deweloper. Urzędnik w tej sytuacji
          przypilnował interesów i pieniędzy dewelopera. Wszyscy, łącznie z
          radnymi Wrocławia obiecali drogę przy Strońskiej już kilka lat temu,
          a jak jest każdy widzi.
          Zapomnieliście, że jest jeszcze przy Strońskiej taki developer jak
          ATAL - strasznie pazerna firma. Nie kupujcie od nij mieszkań!!!
          Strasznie nieuczciwa, a kto miał z nią kontakt to wie, że obiecała
          wszystko, wzięła pieniądze, a połowy obietnic nie zrealizowała.
          Powinni takim nakłądać ogromne kary i zabraniać budowy mieszkań, jak
          nie umieją tego robić.
          • jankon111 Re: O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga 05.11.08, 10:46
            to do czechofila i gościa
          • Gość: r Re: O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga IP: 78.8.8.* 05.11.08, 11:02
            wyzej juz napisalem - archicom obiecal (moze mial podstawy) ze w 2006 roku
            stronska bedzie zrobiona! i kto kogo oszukal? urzednicy developera? developer
            urzednikow? na 100% wiadomo ze mieszkancy zostali oszukani a winni powinni
            poniesc tego konsekwencje! ludzie wydaja majatek zycia na mieszkanie dostajac
            zapewnienia 100% ze droga bedzie i zostaja oszukani, czy w 21 wieku nie mozna
            wyegzekwowac prawa w tym kraju ???
          • Gość: taka prawda Re: O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 11:19
            I co szczekasz debilu. Gościu ma trochę racji. Winni są tak samo
            urzędnicy, jak i osoby kupujące mieszkania, wierzące w zapewnienia
            dewelopera. Zresztą droga tam jest tylko w tragicznym stanie
            deweloper nie powiedział jaka będzie droga.
            • Gość: jankon111 Re: O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga IP: *.lanet.net.pl 05.11.08, 11:30
              Wypowiadasz się debilu, a pewnie nie masz mieszkania - "bo za
              drogie" i mieszkasz z rodzicami. Jakbyś swoją kasę wyłożył na
              mieszkanie i zostałbyś oszukany, to inaczej byś mówił. Nigdy nie
              kupowałeś mieszkania więc nie wiesz, o czym mówisz.
            • Gość: r Re: O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga IP: 78.8.8.* 05.11.08, 12:14
              sam jestes debilem. kupowales kiedys mieszkanie ze jestes taki cwany? to pokaz
              na jakim osiedlu ciekaw jestem czy tak zabezpieczyles swoje interesy lacznie z
              droga infrastruktura ze teraz tak gadasz.

              ale jak znam zycie to mieszkasz z mamusia i kotem a mieszkanie masz po babci i
              nie kupujesz mieszkania bo "za drogo", a wszyscy ktorych stac na ten kredyt i
              chca mieszkac po ludzku, miec droge uwazasz za wariatow. jak widac nie wszyscy
              chca mieszkac u mamusi albo wynajmowac za horrendalne ceny.
              • Gość: LOL Re: O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga IP: *.kfmhaco.com 05.11.08, 12:24
                OHO Buraki zaczynaja swoje wlasne oblicze pokazywac. Wyzwiska i ublizanie innym.
                Gratuluję i piętnuję
      • Gość: LOL Re: O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga IP: *.kfmhaco.com 05.11.08, 11:25
        A ja sie akurat ciesze ze Trawowa wyglada tak jak wyglada... Jakby zrobili z
        niej ladna asfaltowa droge, od razu trzebaby stawiac tam szlabany z pilotami
        tylko dla mieszkancow. Spojrz juz teraz ile aut tamtedy codziennie skraca sobie
        droge z krzemienieckiej do minskiej. Chcesz mieszkac przy drodze polnej czy
        autostradzie? Mi pasuje juz bardziej polna droga, nawet w centrum miasta.
      • Gość: Marynarz Re: O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga IP: 82.177.242.* 05.11.08, 18:23
        Najważniejsze, że jest chodnik i droga rowerowa. Deweloper był
        prawdopodobnie człowiekiem o skłonnościach pieszych i bajsikelowych.
        Nie wybudował specjalnie drogi, aby ludzie przerzucili się na nogi i
        pedały (przepraszam gejów). I to na pewno wyjdzie ludziom na
        zdrowie. Jeszcze będziecie mu dziękować.
      • Gość: gnago Re: O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga IP: *.cust.tele2.pl 05.11.08, 21:32
        przed rezydencjami stoją terenówki, SUV-y to mają się gdzie wykazać
    • Gość: Jacek O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga IP: *.ml.pan.wroc.pl 05.11.08, 10:26
      To jeszcze nic, ja mieszkam w Żernikach Wrocławskich i także muszę
      chodzić przez taką "ulicę - Kanarkową". A co najśmieszniejsze chodzę
      już po niej od 1970 roku:))) Także głowa do góry i kalosze do
      reklamówki.
      • damianbsc Re: O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga 05.11.08, 10:46
        NIe plakac, dorosli ludzie, wlasne decyzje to teraz konsekfencje. Nie ma komu
        developerowi mordy obic.
    • jankon111 O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga 05.11.08, 10:48
      sorki to miało być do gościa: 45 i afiaga :)
    • Gość: expat Drogi i infrastrukture buduje miasto IP: *.cable.ubr09.haye.blueyonder.co.uk 05.11.08, 12:37
      Jezeli teren na ktorym maja powstac drogi naleza do miasta to miasto
      jest odpowiedzialne za ich wybudowanie i utrzymanie a jezeli do
      osiedla to ma wybudowac deweloper osiedla ale bedzie to droga
      prywatna i ma prawo zalozyc szlabany.Tak wskazuje logika i tak
      przynajmiej jest tutaj w UK.
    • zwroc O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga 05.11.08, 12:37
      Wypada przypomnieć, że taki stan rzeczy trwa od 4 lat, odkąd powstały domy
      Atalu i Mojego Domu. Obaj developerzy oszukali mieszkańców nie wybudowawszy
      drogi, którą zobowiązali się zbudować.
      Przez to ul. Niemczańska - dawniej spokojna uliczka z zabudową jednorodzinną
      jest "autostradą", którą przejeżdża kilkaset aut dziennie.
      Klatki schodowe w blokach są wiecznie zabłocone, bo przecież to błocko z
      "poligonu" jakim są "ulice" gdzieś musi spadać z butów.
      W suche dnie po osiedlu krążą tumany kurzu zapylające wszystko wokół.
      To jest XVIIw.
      Miasto ma gdzieś kilka tysięcy podatników... Problem bowiem dotyczy całej
      okolicy. Nie tylko ulice Piławska i Strońska nie istnieją. Absurd na Wandy
      Rutkiewicz - ulica przedzielona prywatną działką, Kłodzką, która nie dość, że
      również nie ma nawierzchni jest przedzielona betonowym progiem nie do
      pokonania, Pirenejska, której brakuje na odcinku kilkunastu metrów...
      Wszystkich, którzy chcą zamieszkać w tej okolicy przestrzegam: NIE RÓBCIE TEGO!!!
      - mieszkaniec Strońskiej
    • Gość: Pietrek O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.11.08, 13:57
      Autor zapomniał, że Strońska i Piławska nie kończą się przy budynkach Archicomu. Od początku stoją tam dwa osiedla wybudowane przez "Mój Dom" i "Atal", mniej więcej w tym samym czasie i chociaż żaden z tych deweloperów nie doprowadził drogi do swoich budynków to ktoś pozwolił w nich zamieszkać. A na dodatek na końcu Strońskiej udało się deweloperowi (chyba Akme) oddać budynek i UWAGA: ok 100 metrów asfaltowej drogi. A co do obietnic deweloperów to firma Atal jest naprawdę mistrzem świata i niech nikt nie wierzy w ich obietnice i szczere chęci poprawy. Mam nadzieję, że w końcu masowo zaczną trafiać do sądów sprawy wytoczone deweloperom a prasa nie będzie martwić się dobrem swojego reklamodawcy i zainteresuje się problemami czytelnika.

      Stan wybudowanych tam budynków i droga dojazdowa wołają o pomstę do nieba.


      • Gość: bolo Re: O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.08, 14:21
        Byłoby dobrze, gdyby deweloperzy brali przykład z Wrobudu. Zaczął
        budowę na Wambierzyckiej i od razu zrobił drogę na osiedle. A
        ciężarówki jeździły obok tej drogi i wszystko jest ok. Szkoda tylko,
        że do Świeradowskiej nie dociągnął, ale dlaczego ma ponosić koszty
        za innych?
        • Gość: r Re: O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga IP: 78.8.8.* 05.11.08, 14:37
          a ja jestem ciekaw czy w tym miescie jest mozliwe zrobienie drogi jak najtaniej,
          tzn nikt tam nie wymaga ilus tam warstw asfaltu, chodniczkow i trawy obsianej,
          nam wystarczy dojscie sucha noga a do tego chyba wystarczy wysypanie duzej
          ilosci bazaltu i ubicie po prostu zeby nie bylo blota i dalo rade autem dojechac.

          Dutkiewicz naprawia drogi we Wroclawiu w jakims specjalnym programie gdzie
          naprawia tylko wierzchnia warstwe drogi? Tu tak samo by dalo rade po prostu
          naprawic doraznie dla mieszkancow.

          Jaki by byl koszt? Nawet mieszkancy by sie zrzucili po iles zl i by bylo - tam
          mieszkaja tysiace ludzi....
          • Gość: gnago Re: O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga IP: *.cust.tele2.pl 05.11.08, 21:40
            Przyjdzie ekipa inż. Mróz z firmy Frost i jak się postarają to będzie twardo a może nawet gładko jak lustro już zimą
    • Gość: m Re: O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.11.08, 15:32
      Pytanie do Pana Fokczyńskiego czy zgłosił do prokuratury znany mu
      fakt,że inspektor nadzoru dopuścił do użytkowania budynków bez
      dostępu do drogi publicznej. To jest chyba przekroczenie uprawnień i
      działanie na szkodę mieszkańców, poprzez niedołożenie należytej
      staranności w wykonywanach obowiązkach służbowych. To mi pachnie
      korupcją.

      Dokładnie jest jak piszesz.To zrobienie dobrze deweloperowi,żeby nie wykładał
      pieniędzy na drogi.Dlatego teraz wszyscy mieszkańcy zrzucimy się na tą
      drogę.Skandal.Powinna wkroczyć prokuratura.Ale cóż w skorumpowanym mieście to
      byłby cud
    • ppysznik O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga 05.11.08, 15:33
      tlumaczenie miasta to po prostu porazka. Wzieli grube miliony na
      dzialki w tym rejonie, ale ani nie wybudowali drogi ani nie
      dopilnowali jej wybudowania. Co to za tlumaczenie, ze deweloper musi
      ja wybudowac. Od tego jest miasto, zeby pilnowac tego rodzaju
      rzeczy. Uwazam to za ogromna porazke rzadow Dutkiewicza.
      • Gość: gnago Re: O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga IP: *.cust.tele2.pl 05.11.08, 21:43
        Miasto sprzedało tak jak stało i jak obietnic czy zobowiązań nie dało to nic nie musi budować.
        A niektórym to w kasie pewnie mnogo gratisów, dają stąd takie poglądy
    • carpaccio4 a te mieszkania to kupowali czy brali za darmo? 05.11.08, 16:27
      bo jak się coś kupuje to należy się kilkakrotnie zastanowić.
      • Gość: M Miasto kłamie IP: *.gprs.plus.pl 05.11.08, 17:18
        Tak się sklada, że mieszkam na Strońskiej i wbrew temu co pisza
        tutaj osobniki pozbawione kultury i wyzywajace ludzi od debili,
        sprawdzałem, kiedy i jaka infrastruktura ma na osiedlu powstać.
        Budowa większości ulic, m.in. Stronskiej i Kukuczki miała być przez
        miasto realizowana w latach 2006-2008 i była zapisana w WPI. Obecnie
        jest dalej planowana przez Wrocławskie Inwestycje, ale do roku 2010.
        Prawdą jest też, że przed rokiem 2006 środkowy fragment Strońskiej
        miał być wybudowany przez Atal i Mój Dom, była o to awantura i
        miasto na deweloperach nie wymusiło budowy tej drogi. Ten odcinek i
        tak nie rozwiązałby sytuacji, dalej nie byłoby normalnego połaczenia
        ze Świeradowską i dojazdu od Borowskiej ulicą Kukuczki. W tym
        momencie nie można wierzyć nie tylko deweloperom ale przede
        wszystkim beznadziejnej Gminie Wrocław.
    • allspice O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga 05.11.08, 19:34
      Co to za władza,która nie dba o mieszkańców??? Szkoda,że nie mieszka
      tu zaden prominent...zaraz byłaby kasa na wyasfaltowanie drogi:)
    • przemek733 O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga 05.11.08, 19:50
      Dlaczego opisuje się nowe osiedle....wystarczy przyjechać na Ul.
      Radosną (boczna Komandorskiej) tutaj stoją bloki od 30 lat i jest
      tylko jedna droga osiedlowa (wiele do życzenia)....
      A spóbujcie "dojść" z Radosnej na Trwałą (np. do Biura Zarządu
      Spółdzielni Wrocław Południe) ...chyba tylko w kaloszach.
    • pandora-online O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga;czyli 05.11.08, 22:10
      nowe cuda Donalda Tuska.
      3).Wybudujemy nowoczesna siec autostrad,drog ekspresowych,mostow i obwodnic.
      Donald Tusk
      Musimy tylko wygrac te wybory
      Donal Tusk

      Donald za twojej kadencji nie potrafia nawet zwyklej drogi zbudowac.
      • Gość: Marcin Re: O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga; IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.11.08, 22:31
        Kolejny troll co do wszystkiego wrzuca Tuska. Przegląda wszystkie
        możliwe tematy i gdzie tylko ludzie są z czegoś niezadowoleni to
        huzia na Tuska. Tak się składa, że w przypadku Strońskiej miasto
        leci sobie od lat w kulki, Najpierw nieudolnie próbowało wymusić
        fragmenty ulicy na deweloperach, później przekładając w planach
        budowę o kolejne lata. Deweloperzy, szczególnie jeden z najnowszych
        na tym terenie - Archicom, mogli obiecywać drogę, ponieważ takie
        zapewnienia dostawali od gminy. A gminą rządzą ci sami ludzie od
        lat, niezależnie kto rządzi/rządził na szczeblu centralnym:
        towarzysze z SLD, pseudoprawica z PIS czy też cudotwórcy z PO. Tusk
        nie ma z tym nic wspólnego
      • Gość: aaa Re: O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga; IP: *.lanet.net.pl 06.11.08, 00:00
        A co Tusk ma do tej drogi? To władze miasta są winne. Dutkiewicz i
        ZDiK.
    • Gość: szeff O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga IP: *.srv.volvo.com 06.11.08, 07:37
      NIe znacie faktów a wymądrzacie sie że hoho...droga miała byc i był
      aprzewidziana jako inwestycja bloków przy ul Strońskiej. Developer
      dogadał sie z miastem ze wspolnie wybudują ta droge. Jedna okazało
      sie że (nie wiem jak to sie fachowo nazywa) przyłącze ściekowe (taka
      olbrzymia studnia) miała być prze miasto zrobiona, wówczas developer
      zrobi droge. NIestety miasto nie zrobiło tego przyłącza tłumacząc
      sie ze wszystkie fundusze pochłonoł most milenijny...w związku z tym
      developer fundusze na droge przeznaczyl na zrobienie tego własnie
      przyłącza...(to też droga inwestycja)...więc winnych za taka
      sytuacje możana szukać również we władzach miasta...Ja tylko
      chcialem nadmienić, że taki stan rzeczy ( ftalna droga) jest realnym
      zagrożeniem dla życia mieszkańców, nie tylko po przez jej
      użytkowanie, ale również utrudnia dojazd pojadom ratownictaw...co
      moim zdaniem jest już obciążeniem sięgającym odpowiednich
      paragrafow...Mieszkam tam od ładnych paru lat i sam bbyłem świadkiem
      jak ciężko karetce lub straży pożarnej dotrzeć do budynków głębiej
      usytłuowanych od ul Świeradowskiej...a czy nie jest tak że czasem o
      życiu decyduje czas przybycia pomocy???...może nad tym władze razem
      z deweloperami sie zatanowią...
    • Gość: OsiedleMorelowe Re: O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga IP: *.171.18.98.static.crowley.pl 06.11.08, 07:37
      Niestety takich miejsc gdzie dojsc sie nie da zeby sie nie ublocic jest wiecej.
      I problem wcale nie polega na tym, ze ludzie nie pytali o droge kupujac
      mieszkania. W przypadku Morelowego na Muchoborze tez byly zapewnienie ze droga
      bedzie zrobiona a jak przyszlo co do czego to Atal (podobnie jak w przypadku
      Stronskiej) sie rozmyslil.
      Miasto jako takie tez nie jest droga zainteresowane a kilkaset osob brnie
      codziennie w blocie, w tym dzieci bo akurat przez te blotnista trase prowadzi
      droga do szkoly...
    • Gość: wrocławianka O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga IP: *.lanet.net.pl 14.11.08, 19:39
      mieszkam od 1994 roku na Piławskiej i już nic mnie nie zadziwi!odradzam
      zamieszkania w tych blokowiskach!!!!nie ma gdzie parkować, a dzieciaki nie mają
      gdzie grać w piłkę!!!!!jest głośno!!!!a sklep ukochany Ferio robi przymusowe
      pobudki!!!!!!straszne buuuuuu
    • Gość: ola O osiedlu, na które nie prowadzi żadna droga IP: *.lanet.net.pl 11.02.09, 12:41
      na ul. Piławskiej dalej błoto i nic sobie z tego nie robi!!!ciekawe jaką ma
      drogę do domu nasz prezydent Wrocka?!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka