Dodaj do ulubionych

Radiowóz numer 531 - skarga.

27.10.03, 11:07
Miejsce akcji: ulica Ślężna nitka prowadząca do centrum miasta na wysokości przystanku tramwajowego pomiędzy stacją Shell a siedzibą Impela.
Czas akcji: godzina 8:00
Przebieg zdarzenia: przez ulicę przechodził pewien jegomość. Niestety nie na pasach, ale w odległości około 20 metrów od nich (na drugim końcu przystanku). Wyszedł on na ulicę z dziury pomiędzy żywopłotem a barierką oddzielającą przystanek od jezdni. Przechodził on więc przez jezdnię w miejscu niedozwolonym i niebezpiecznym (mało widocznym). Ulicą jechał wtedy patrol SM numer 351 (furgonetka). Jegomość wyszedł jakieś 15 metrów przed radiowozem, więc strażnicy musieli go zauważyć (nawet chyba przyhamowali). Myśli Pani, że wyszli z radiowozu i zwrócili uwagę pieszemu? Nie. Pojechali sobie dalej.
Rozumiem, że nic chcieli wystawiać mandatu bo człowiek wyglądał na niezbyt zamożnego, ale powinni go przynajmniej pouczyć, bo następnym razem ktoś może nie wyhamować i będzie tragedia.
Czy tak się wygląda zasada "zero tolerancji" po polsku?
W takich sytuacjach zastanawiam się na co idą moje podatki.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • dagmara.turek-samol Re: Radiowóz numer 531 - skarga. 04.11.03, 10:41
      wielki_czarownik napisał:

      > Miejsce akcji: ulica Ślężna nitka prowadząca do centrum miasta na wysokości
      prz
      > ystanku tramwajowego pomiędzy stacją Shell a siedzibą Impela.
      > Czas akcji: godzina 8:00
      > Przebieg zdarzenia: przez ulicę przechodził pewien jegomość. Niestety nie na
      pa
      > sach, ale w odległości około 20 metrów od nich (na drugim końcu przystanku).
      Wy
      > szedł on na ulicę z dziury pomiędzy żywopłotem a barierką oddzielającą
      przystan
      > ek od jezdni. Przechodził on więc przez jezdnię w miejscu niedozwolonym i
      niebe
      > zpiecznym (mało widocznym). Ulicą jechał wtedy patrol SM numer 351
      (furgonetka)
      > . Jegomość wyszedł jakieś 15 metrów przed radiowozem, więc strażnicy musieli
      go
      > zauważyć (nawet chyba przyhamowali). Myśli Pani, że wyszli z radiowozu i
      zwróc
      > ili uwagę pieszemu? Nie. Pojechali sobie dalej.
      > Rozumiem, że nic chcieli wystawiać mandatu bo człowiek wyglądał na niezbyt
      zamo
      > żnego, ale powinni go przynajmniej pouczyć, bo następnym razem ktoś może nie
      wy
      > hamować i będzie tragedia.
      > Czy tak się wygląda zasada "zero tolerancji" po polsku?
      > W takich sytuacjach zastanawiam się na co idą moje podatki.
      > Pozdrawiam.

      Sytuacja niedopuszczalna. Brakuje tylko daty zdarzenia, co pomogłoby ustalić
      którzy ze strażników jechali tym radiowozem. Ponieważ byłam tydzień na urlopie,
      forum przeglądał mój zastępca. Wszyscy naczelnicy oddziałów otrzymali polecenie
      zwrócenia uwagi strażnikom na podobne sytuacje. Ja mogę tylko przeprosić za
      brak właściwej reakcji naszych na to zdarzenie. Pozdrawiam.
      • wielki_czarownik Data taka jak wątku - 27.X.2003 /nt 04.11.03, 16:39


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka