Dodaj do ulubionych

Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobusu

16.12.08, 12:12
To skandal! Kierowcę natychmiast zwolnić!
Obserwuj wątek
    • wari Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobusu 16.12.08, 12:15
      W cywilizowanych krajach facet już by dostał dyscyplinarne
      zwolnienie, a u nas będzie długotrwałe dochodzenie, a skarga
      pisemna, a uzasadnienia itd.
      • Gość: Sprawiedliwy niektórzy są gorsi niż hieny IP: *.mpp.pl 16.12.08, 13:51
        niedawno byłem swiadkiem jak we wrocławiu, koło tzw "hali
        Strzgomskiej" bydlak za kierownicą zwymyślał opiekuna osoby
        niepełnsoprawnej, która w gipsie(!) i o kulach(!) wysiadła z
        samochodu (co zablokowało na ok.minutę drogę osiedlową). Sk***n
        wolał trąbić i drzeć mordę niż pojechac naoookoło (musiałby nadłożyć
        aż 200m)

        Ciesze sie tylko, że obserwowałem to z daleka bo dostałbym wyrok za
        naruszenie nietyklaności cielesnej tego s****na.
        • lecoqsportif Re: niektórzy są gorsi niż hieny 16.12.08, 17:46
          Znacie jakieś inne przykłady chamstwa kierowców? wroclaw.fotolog.pl
      • alex-alexander Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus 16.12.08, 16:26
        wari napisał:

        W cywilizowanych krajach facet już by dostał dyscyplinarne zwolnienie
        WCALE BY NIE DOSTAL, BO TAKIEJ "HECY" BY NIE BYLO. TAKIE TRAKTOWANIE
        PASAZEROW WYSTEPUJE TYLKO W RELIGIJNYM KRAJU. BRAWO KOSCIELE
        KATOLICKI ZA WYCHOWANIE TAKIEGO KIEROWCY. LEKCJE RELIGII,
        UCZESZCZANIE DO KOSCIOLA ZDALY SIE PSU NA BUDE.
        • Gość: Beata Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.as.kn.pl 16.12.08, 17:44
          A czy tylko katolicy tak się zachowują ?A ateista,a protestant a
          jeszcze inni to co ,aniołki?Skończ waść ,wstydu oszczędź ,a jak cię
          katolicy denerwują to jedź do Iranu.
          • pavle Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus 17.12.08, 09:25
            chodzi o ogólny klimat, a on jednak skądś się bierze.
    • Gość: MJP Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobusu IP: *.eltron.pl 16.12.08, 12:38
      Dlatego jeżdżę i będę jeździć samochodem i póki co, nikt mnie nie przekona do
      korzystania ze środków masowego rażenia, przepraszam, komunikacji zbiorowej.
      • Gość: Piotrek Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.08, 14:06
        Czasem nawet w samochodzie trudno uniknąć konfrontacji z tymi chamami. Dziś rano na przykład trąbił na mnie stojący za mną autobus, kiedy ja... przepuszczałem pieszego na przejściu.
    • Gość: sigma_pi Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobusu IP: *.net.autocom.pl 16.12.08, 12:46
      Jeżeli opis świadka jest zgodny z faktami, to nie był to żaden
      kierowca MPK, tylko zwykłe bydle, które powinno zostać dyscyplinarnie
      zwolnione z pracy.
    • Gość: Roland Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.otp.pl 16.12.08, 12:47
      Czy ktoś wysłał zawiadomienie do prokuratury? Postępowanie wyjaśniające MPK to
      kpina. To jest ewidentne, nieumyślne (na razie), sprowadzenie zagrożenia dla
      życia lub zdrowia...
    • Gość: kierowca Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobusu IP: *.centertel.pl 16.12.08, 13:00
      Zgadzam się z opinią,ze taki człowiek powinien ponieść surowe konsekwencję za to
      co zrobił,a raczej za to czego nie zrobił,bo do jego obowiązku należało w razie
      potrzeby wyjść za kierownicy i pomóc osobie niepełnosprawnej wsiąść do autobusu.
      Ale na przykładzie takiego chamskiego kierowcy proszę nie traktować pozostałych
      jednakową miarką,bo jest to krzywdzące dla kierowców takich jak ja ,którzy
      starają się sumiennie podchodzić do swojej pracy,bo po prostu ją lubią.
      Zgadzam się z opinią,że "trafiają" się jeszcze tacy kierowcy,ale większość
      kierowców to ludzie którym takie sytuacje są nie do pomyślenia i obce.
      Na pewno większość z czytelników nie raz spotkała się,ze życzliwością ze strony
      kierowcy/motorniczego,ale miłe zachowanie (co powinno być normą) nie wzbudza w
      nas takich pozytywnych odruchów i nie zostaje w pamięci jak takie bulwersujące
      przykłady opisane w tym artykule.
      Jako kierowca autobusu MPK chciałbym w swoim imieniu przeprosić za takie
      zachowanie mojego "kolegi" i liczę,że takie przypadki już więcej się nie powtórzą.
      • Gość: August Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.magma-net.pl 16.12.08, 13:57
        Sam poruszam się na wózku i przyznaję Panu, że wielu jest kierowców, którzy
        starają się ułatwić życie takim jak ja. Nie wiem, czy przechodziliście w
        ostatnim czasie(rok, czy pół roku temu) jakieś szkolenia, ale wielokrotnie
        spotkałem się z sytuacją, iż kierowca chce otworzyć mi platformę(mimo, że tego
        nie potrzebuję), czy stara się po prostu podjechać idealnie równo pod
        krawężnik... Cieszę się, że jest w tej materii coraz lepiej i dziękuję.

        Sytuacja opisana w artykule to patologia, ale mimo wszystko w MPK jest też wielu
        dobrych pracowników.
        • Gość: przemek a Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.chello.pl 16.12.08, 17:22
          To przydarzyło się mnie. W jedną sekundę przeleciało mi całe życie. Cieszę się,
          że są kierowcy tacy jak ty czyli z powołania do swojego zawodu, lecz ta grupa
          jest szerszym marginesem w mpk. To co się wydarzyło wczoraj nie życzę nikomu.
          Mam nadzieję, że będę okazje z tobą pojechać. Wiem, że twoja praca nie jest
          lekka i są pasażerowie, którzy potrafią wkurzyć najbardziej spokojnego kierowce.
          Zycze ci spokojnej pracy i pozdrawiam. I kilka słówek do kierowców MPK: DRODZY
          KIEROWCY!!! JA NIGDY NIE BĘDĘ KIEROWCĄ AUTOBUSU ALE WY ZAWSZE MOŻECIE BYĆ
          KIEROCĄ WÓZKA INWALIDZKIEGO!!!!!!
          • Gość: Pasażer Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.08, 17:44
            A ja mam nadzieję, że jesteś cały i więcej nie przytrafią Ci się
            takie przygody.

            Pozdrawiam serdecznie :)
          • Gość: kierowca Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.centertel.pl 16.12.08, 20:06
            Jestem pewien,że kiedyś się spotkamy na "mieście" całkiem możliwe,że już kiedyś
            jechałeś ze mną :) można mnie poznać po łysej głowie :)
            I za każdym razem ,gdy wyprowadzam wózek z osobą niepełnosprawną życzę miłego
            dnia :) Często też podjeżdżając pod przystanek widząc osobę na wózku sam ruchem
            ręki czy głową daj znak/pytam się czy taka osoba chce ze mną jechać :)
            Jeszcze raz PRZEPRASZAM za to co się panu przytrafiło. Jestem pewien,że więcej
            się to nie powtórzy. Z tego co mi wiadomo kierowca ten zostanie zwolniony
            dyscyplinarnie.
            Pozdrawiam
            • pavle Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus 17.12.08, 09:28
              A to MZK powinny przeprosić, i to w mediach. Z uwzględnieniem informacji, jak
              postąpiono z owym kierowcą.
        • Gość: kierowca Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.centertel.pl 16.12.08, 20:01
          szkolenia są prowadzone co roku (ogóle z zasad bezpieczeństwa itp) ale jak widać
          takie szkolenia czasami nic nie dają :(. Moim zdaniem szkolenie nic nie da
          jeżeli nie mamy w sobie ani odrobiny życzliwości...
      • Gość: Pasażer Jestem pod wrażeniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.08, 13:59
        Pańska postawa wprost mnie zdumiewa, ale jak najbardziej pozytywnie.
        Fakt, że przeprasza Pan w imieniu swojego kolegi, świadczy o
        Pańskiej dojrzałości i potwierdza, ze lubi Pan swoją pracę.

        To zachowanie bardzo budujące. Mam nadzieję, że takich osób będzie
        coraz więcej i będą one doceniane. W końcu tak niewiele trzeba, zeby
        nawet rozzłoszczony pasażer się uśmiechnął, ale tajniki tej sztuki
        poznali nieliczni, tacy jak Pan, czy Pani kierowca MPK, a inni...
        inni niech się od Was uczą.

        Pozdrawiam serdecznie :-)
        • Gość: kierowca Re: Jestem pod wrażeniem IP: *.centertel.pl 16.12.08, 20:13
          To bardzo miłe co pan pisze. Właśnie takie miłe słowa są najlepszą zapłatą za tą
          pracę.Ale proszę mi wierzyć,ze ja nie robię nic nadzwyczajnego. 1 lutego minie
          mi 19 lat jak pracuje w MPK i od pierwszego dnia mojej pracy mam jedną
          podstawową zasadę: STARAM się traktować pasażerów w sposób w jaki sam chciałbym
          być potraktowany.
          I proszę mi wierzyć na słowo,że jest spora grupa kierowców,którzy mają podobne
          podejście do pracy jak ja. I bardzo mnie boli,że takie sytuacje jak opisana w
          artykule w jednej chwili niweczą wysiłek tych wszystkich "starających" się
          kierowców.
      • Gość: JohnnyD Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.08, 15:01
        Bardzo miły i dojrzały post. Pozdrawiam więc serdecznie Pana kierowcę. Proszę
        tylko napisać na której linii Pan jeździ, a wszyscy będziemy wybierać tylko Pana
        jako naszego kierowcę :)

        Pozdrawiam

        Pasażer
        • Gość: kierowca Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.centertel.pl 16.12.08, 20:22
          Bardzo proszę...zapraszam wszystkich chętnych do podróży ze mną. Zapraszam do
          "przetestowania" mnie w pracy :)
          Jutro będę miał linię 128 wozem 8088 .Zaczynam pracę po 12 a kończę po 19.
          Znakiem rozpoznawczym jest moja łysa głowa :)
          • Gość: kierowca Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.centertel.pl 16.12.08, 21:15
            okazuje się,że jutro jednak nie będę jeździł"swoim" wozem a wozem o nr bocznym
            8138 co nie zmienia faktu,że dalej zapraszam wszystkich chętnych do podróżowania
            ze mną :0
      • Gość: przeno Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.12.08, 18:11
        Twoja wypowiedz swiadczy o tym, ze jestes czlowiekiem. Niestety
        moje doswiadczenia z wroclawskimi autobusami/tramwajami nie sa zbyt
        pozytywne. Sytuacje takie jak zamykanie drzwi przed nosem, lamanie
        przepisow itp sa nagminne. Niestety drogi kierowco jestes w
        mniejszosci, a twoj pracodawca nie robi nic lub prawie nic aby to
        zmienic. Reakcja powinna byc jednoznaczna i stanowcza. A jak znam
        wroclawskie MPK bedzie nijak i pewnie beda probowali zwalic wine na
        pasazera. Jak zawsze. Jednym slowem Wesolych Swiat.
        • Gość: kierowca Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.centertel.pl 16.12.08, 21:06
          proszę mi wierzyć na słowo,że w MPK jest nas więcej.
          A tak przy okazji dodam,że ja nie zawsze jestem taki "święty" zdarza się,że
          czasami naginam przepisy ruchu drogowego na swoją korzyść.
          Parę razy zdarzyło się też,ze zamknąłem drzwi ,gdy widziałem w lusterku
          dobiegających pasażerów,ale było to uwarunkowane sytuacją drogową,gdy np
          "odpuściłem" już raz swoje zielone światło ,bo czekałem na dobiegających
          pasażerów. Gdy przy następnym moim zielonym sytuacja się powtarza niestety z
          bólem serca zamykam drzwi i jadę. I proszę mi wierzyć nie sprawia mi to
          przyjemności. Ani większości moich kolegów,którzy w takich lub podobnych
          sytuacjach zachowują się podobnie.NIE ROBIMY TEGO CELOWO I PROSZĘ MI WIERZYĆ,ZE
          NIE SPRAWIA NAM TO PRZYJEMNOŚCI. Choć wiem ,że są też tacy,którzy mimo tego,że
          mogą jeszcze zaczekać na dobiegających pasażerów lub mogą ponownie otworzyć
          drzwi nie robią tego.....no ,ale cóż wszędzie trafiają się czarne owce....
    • Gość: dupkiew Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.08, 13:00
      A prezio Wrocławia pan dutkiewicz tak zachęca mieszkańców do
      korzystania z mpk
    • Gość: ThomaZ Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 16.12.08, 13:00
      Pewnie związkowiec :)
    • Gość: Andrzej Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobusu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.08, 13:03
      Mam znajomego, który jest motorniczym w MPK, pracuje już wiele lat i sam mi się żalił, że to co się dzieje w tej chwili to tragedia.
      Związku z brakiem kierowców, MPK zatrudniło ostatnio sporo ludzi prosto z ulicy, którzy w rzadnym wypadku nie powinni przewozić ludzi i pracować na tak odpowiedzialnych stanowiskach.
      Nawet starsi pracownicy mają o nich opinie, że to chamy i bydło.
      Więc jeśli polityka naszego przewoźnika się nie zmieni, to będzie to wyglądało tak jak wygląda...
      A co do incydendu, to jeśli bym to widział to sku... bym wyciągnął z autobusu i chyba zabił...
      • Gość: Zal Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.as.kn.pl 16.12.08, 16:17
        Teraz będzie dotkliwy brak kierowców z powodu zmiany przepisów dotyczących
        szkolenia na przewóz osób... Niestety
    • Gość: Pasażer Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.08, 13:10
      Zwolnić? Za karę powinien pozamiatać całą trasę od Leśnicy do Jana
      Pawła II szczoteczką do zębów. To zwykłe zwyrodnialstwo zasługujące
      na potępienie społeczne w całej rozciągłości. Kierowcy MPK często
      zapominają, że jeszcze sami kiedyś mogą być w takiej sytuacji i wtdy
      im się otworzą oczy, gdy spadną z wózka pod autobus bo koledze po
      fachu nie będzie chciało się wyjść z kabiny.

      Jesteś świadkiem takiej sytuacji zgłość to do prokuratury. Takie
      zachowania są wykroczeniem przeciw ludzkiej godności i poszanowania
      drugiego człowieka, jak również dyskryminacji. Jeżeli wszyscy będą
      udawali, że nic nie widzieli to tego typu sposób na życie będzie się
      coraz bardziej rozprzestrzeniał, a przecież tak nie wiele trzeba,
      żeby żyło się lepiej i łatwiej. Wolałbym, żeby kierowcy spóźniali
      się po kwadrans tylko dlatego, że pomagają wsiadać osobom na wózkach
      do autobusu co przystanek niż dlatego, że gadają o pioerdołach z
      kolegą na pętli i na pierwszym przystanku mają 7 minut spóźnienia a
      później rzekomo się śpieszą... chyba tylko po to, żeby zguybić 2
      kursy w ciągu dnia...

      Obowiązkiem każdego kierowcy jest ruszyć swój tyłek, co przyrasta
      często do fotela i pomóc każdemu pasażerowi, za to każdemu kierowcy
      płacą i to wcale nie mało!

      Ale nie wszyscy to nieludzkie potwory... dlatego czasem warto wziąść
      chwilę i przyczynić się do pochwały wzorowego kierowcy.

      Jakiś czas temu widziałem jak autobus prowadziła pani kierowca i po
      podjechaniu na przystanek gdzie był człowiek na wózku sama wysiadła
      i poszła mu opuścić podjazd i pomogła wsiąść a na kolejnym
      przystanku wysiąść. I własnie za tą wzorową postawę należy się tej
      osobie wielkie uznanie, jest pani WIELKA!!!
    • Gość: gosc A jak zachowala się policja? IP: *.spnjo.uni.wroc.pl 16.12.08, 13:19
      Najpierw wzywana policja polecila wezwac MPK, potem juz nie mozna
      bylo dodzwonic na pogotowie policyjne przexz 20 minut, a kiedy
      przyjechali wreszcie na wezwanie wozu MPK, jeden z panow policjantow
      rzeczywiscie zaczal spisywac dane swiadkow, a drugi stal i wymadrzal
      sie, zamiast zajac się zmarznietym po 40 -minutoym oczekiwaniu na
      pomoc niepelnosprawnym. Smutne jest nasze miasto Wroclaw, niesprawne
      sluzby - na policje nie ma co liczyc.
    • aleef Mnie to nie dziwi 16.12.08, 13:30
      wystarczy poczytac fora o komunikacji miejskiej we Wrocławiu, żeby poznac
      poglądy motorniczych i kierowców pracujacych we Wrocławskim MPK, czesto po
      przeczytaniu takich wypowiedzi mam wrazenie, ze MPK ma słuzyć tylko temu, zeby
      kierowcy i motorniczy mieli gdzie pracować.

      Dla mnie jeszcze jeden fakt jest przerazający, gdy motorniczy otwiera drzwi np
      na ul Skłodowskiej Curie widząc, że jedzie samochód, którego kierowca nie ma
      zamiaru się zatrzymac, ewidentna wina jest po stronie kierowcy, ale przez
      również głupie zachowanie motorniczych może dojśc do bezsensownej tragedii.
      • Gość: :) Re: Mnie to nie dziwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.08, 13:39
        Oni otwierają po to, żeby Ci kierowcy w końcu zauważyli, że mogą
        kogoś potrącić... niestety na próżno. Ale i tak zanim wysiadasz
        musisz się dokładnie rozejrzeć, nie można do końca liczyć na
        bezpieczne MPK i nie dlatego, że ono takim nie jest, lecz dlatego,
        że różne (czasem nieprzewidywalne) sytuacje się zdarzają.
        • Gość: fafkulce Re: Mnie to nie dziwi IP: *.dialog.net.pl 16.12.08, 14:09
          Młoda osoba się rozglądnie zanim wysiądzie, ale starsza czy w mniejszym lub
          wiekszym stopniu ograniczona ruchowo już nie.
      • Gość: M_u Re: Mnie to nie dziwi IP: 90.156.117.* 16.12.08, 13:46
        Nie obchodzą mnie prywatne opinie kierowców/motorniczych. Ma siedzieć cicho i
        wykonywać taką pracę/realizować taką politykę jaką ma firma czyli MPK. A jak
        nie, won! A kierowce wspomnianego autobusu po pierwsze powinny czekać
        konsekwencje prawne, gdyż doprowadził do zagrożenia zdrowia i życia. Powinien
        dostać dwa lata w zawiasach, a najlepiej odsiedzieć rok.
      • Gość: whiskaz Re: Mnie to nie dziwi IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.12.08, 15:05
        Fora o KM są dla tych, którzy mają głębszą niż zwykły pasażer wiedzę na ten
        temat, albo chcą go lepiej poznać. Poglądy tam przedstawione są w większości
        słuszne właśnie dlatego, że są wyrażane przez osoby znające temat.
        Cytat: (pisownia oryginalna - tragedia)
        "gdy motorniczy otwiera drzwi np na ul Skłodowskiej Curie widząc, że jedzie
        samochód, którego kierowca nie ma zamiaru się zatrzymac, ewidentna wina jest po
        stronie kierowcy, ale przez również głupie zachowanie motorniczych może dojśc do
        bezsensownej tragedii."
        Bzdura! Motorniczy ma obowiązek zatrzymać się na przystanku i wypuścić ludzi, a
        kierowca ma obowiązek umożliwić pasażerom przejście z pojazdu na przystanek.
        Polecam lekturę kodeksu drogowego.
        • aleef Re: Mnie to nie dziwi 21.12.08, 14:59
          Dlaczego z góry zakładzasz, że nie mam pojęcia w temacie funkcjonowania
          komunikacji miejskiej, czyżbyś oceniał moje doświadczenie w tej kwestiii na
          podstawie jednego postu?
          Składnia mojej poprzedniej wypowiedzi nie jest idealna, ale załapałeś o co
          chodzi. Poglądy tam przedstawione w wielu kwestiach sa mocno kontrowersyjne,
          choćby w temacie dotyczącym tego wypadku, ba nawet przez jednego z uzytkowników
          WFK zostałem określony jako szpieg, musze niestety p. Rezo zmartwić, szpiegiem
          nie jestem a to co wypisują kierowcy i motorniczy na WFK często słyszę od nich
          samych.

          Motorniczy ma obowiazek wypuścić pasażerów na przystanku, ale z zachowaniem
          wszelkich zasad bezpieczeństwa, jeśli uważasz się za takiego eksperta w
          dziedzinie przepisów prawa powinieneś o tym wiedzieć.
    • Gość: Byly kierowca MPK Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobusu IP: 79.97.141.* 16.12.08, 13:38
      Sam kiedys pracowalem pewien czas w MPK i chcialbym dodac kilka slow. Po
      pierwsze - jezeli sytuacja wyglada tak, jak czytelniczka ja opisala, to nie ma 2
      zdan: skandal. Nie ma co tu w ogole dyskutowac. Ale zanim zlinczujecie
      czlowieka, warto poznac opinie z drugiej strony. Czasem zdarza sie, ze pasazer
      podchodzi do nas do pierwszych drzwi i chce cos przekazac - czasem zapytac o
      trase, czasem wyladowac zlosc za opoznienie (na marginesie - nigdy nie zawinione
      przez kierowce), czasem poprosic o opuszczenie podlogi. Wierzcie czy nie, ale po
      kilku godzinach w korkach w niesprawnym autobusie (polowa jest uszkodzonych
      mniej lub bardziej), czasem zwyczajnie nie slychac o co komu chodzi. Zwlaszcza
      na ruchliwych przystankach jak ten pod PZU. Nikt celowo nie chce wciagac
      inwalidy pod kola, nikt celowo nie zamyka drzwi przed nosem itd itp. Owszem, sa
      sfrustrowani kretyni, moze 5%, ale mierzenie wszystkich jedna miara jest
      niesprawiedliwe. Przykladowo w przegubowych Volvo ostatnich drzwi praktycznie
      nie widac w lusterku (nie zawsze da sie w zatoczce ustawic autobus delikatrnie
      zlamany w druga strone, zeby lusterko obejmowalo caly obszar) i drzwi zamyka sie
      na wyczucie. Jak na przystanku jest tlok, mozna sie pomylic. Sam tez
      przytrzasnalem pasazera w drzwiach - i przez glowe mi by nie przeszlo, ze mozna
      to zrobic celowo. Podobnie jest z biegnacymi pasazerami - czasem wlaczajac sie
      do ruchu zwyczajnie nie widac, ze ktos biegnie za autobusem. To sa zwyczajne
      ludzkie bledy a nie nasza polska przywara, zlosliwosc. Pisze to dlatego,
      zebyscie nie wydawali wyrokow jednoznacznych wzgledem kierowcow.

      Jeszcze jedno a propos mlodych kierowcow i warunkow w MPK. Powiem tak - kto ma
      troche oleju w glowie nie zostaje tam dluzej niz musi. To skansen PRLowski
      zarzadzany katastrofalnie. Gdybyscie wiedzieli w jakim stanie jest tabor pewnie
      wybralibyscie spacer. Kierowcy pracuja wg idiotycznych rozkladow, ktorych nie sa
      w stanie sie trzymac a cala zlosc pasazerow skupia sie na nich. Bywa, ze
      wsiadasz do autobusu o 4.30, wysiadasz po 13 i przez ten czas masz taki rozklad,
      ze nie masz kiedy wypic kawy, pojsc do toalety (o ile na koncowce w ogole jest),
      zapalic papierosa, cokolwiek. Dajmy na to jedziesz jeszcze uszkodzonym
      autobusem, bo innego nie dostaniesz z zajezdni - nie ma. Dodaj do tego mrozy
      zima i upaly latem. Kto z was w takich warunkach utrzyma koncentracje czaly
      czas? Ktos napisal, ze to dobrze platna praca. Heh, jezeli ok 1500-1600 na start
      jeszcze w minionym roku to duzo, to ja dziekuje. Teraz poczatkujacy dostanie
      okolo 2000-2100 na reke. Podwyzki? Zapomnij, dopiero za wysluge lat. Po 3 latach
      masz bodajze 40 gr wiecej za godzine. Przypomne, ze zawodowy kierowca musi miec
      uprawnienia (dobre kilka tysiecy zlotych, czas i stres), badania , swiadactwo na
      przewoz osob itp. W zamian otrzymuje jalmuzne. Nie chce bronic tego kierowcy, bo
      jesli opis w gazecie jest prawda, to nie ma czego bronic. Ale miejcie to na
      uwadze, jak nastepnym razem zwymyslacie kierowce i wyciagniecie kategoryczne
      wnioski. Pozdrawiam wroclawian z emigracji.
      • tomek854 Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus 16.12.08, 14:33
        > w stanie sie trzymac a cala zlosc pasazerow skupia sie na nich. Bywa, ze
        > wsiadasz do autobusu o 4.30, wysiadasz po 13 i przez ten czas masz taki rozklad
        > ,
        > ze nie masz kiedy wypic kawy, pojsc do toalety (o ile na koncowce w ogole jest)
        > ,
        > zapalic papierosa, cokolwiek.

        A co z 45' przerwy po 4.5 godziny jazdy? Kierowców MPK nie obowiązują te zasady?
        • Gość: kierowca Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.wroc.one.pl 16.12.08, 14:42
          Owszem mamy przerwy w rozkladzie jazdy, ale to fikcja!!!
          Przy tych korkach na miescie często jeżdzimy po 10 godzin
          praktycznie bez przerw!!!
          To dlatego potem zdarzają się różne kolizje i błędy .
          Ale kto nikt nie pracował jako kierowca w Mpk tego nie zrozumie!!!
          Pozdrawiam wszystkich moich pasażerów!!!
        • Gość: Byly kierowca MPK Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: 79.97.141.* 16.12.08, 17:23
          Nie, autobusy miejskie nie maja tachografow. Czasu pracy kierowcow tez
          przestrzega sie wybiorczo. Choc zazwyczaj wg rozkladu powiinismy miec przerwy na
          koncowkach to w praktyce to fikcja.
    • Gość: Byly kierowca MPK Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobusu IP: 79.97.141.* 16.12.08, 13:40

      Sam kiedys pracowalem pewien czas w MPK i chcialbym dodac kilka slow. Po
      pierwsze - jezeli sytuacja wyglada tak, jak czytelniczka ja opisala, to nie ma 2
      zdan: skandal. Nie ma co tu w ogole dyskutowac. Ale zanim zlinczujecie
      czlowieka, warto poznac opinie z drugiej strony. Czasem zdarza sie, ze pasazer
      podchodzi do nas do pierwszych drzwi i chce cos przekazac - czasem zapytac o
      trase, czasem wyladowac zlosc za opoznienie (na marginesie - nigdy nie zawinione
      przez kierowce), czasem poprosic o opuszczenie podlogi. Wierzcie czy nie, ale po
      kilku godzinach w korkach w niesprawnym autobusie (polowa jest uszkodzonych
      mniej lub bardziej), czasem zwyczajnie nie slychac o co komu chodzi. Zwlaszcza
      na ruchliwych przystankach jak ten pod PZU. Nikt celowo nie chce wciagac
      inwalidy pod kola, nikt celowo nie zamyka drzwi przed nosem itd itp. Owszem, sa
      sfrustrowani kretyni, moze 5%, ale mierzenie wszystkich jedna miara jest
      niesprawiedliwe. Przykladowo w przegubowych Volvo ostatnich drzwi praktycznie
      nie widac w lusterku (nie zawsze da sie w zatoczce ustawic autobus delikatrnie
      zlamany w druga strone, zeby lusterko obejmowalo caly obszar) i drzwi zamyka sie
      na wyczucie. Jak na przystanku jest tlok, mozna sie pomylic. Sam tez
      przytrzasnalem pasazera w drzwiach - i przez glowe mi by nie przeszlo, ze mozna
      to zrobic celowo. Podobnie jest z biegnacymi pasazerami - czasem wlaczajac sie
      do ruchu zwyczajnie nie widac, ze ktos biegnie za autobusem. To sa zwyczajne
      ludzkie bledy a nie nasza polska przywara, zlosliwosc. Pisze to dlatego,
      zebyscie nie wydawali wyrokow jednoznacznych wzgledem kierowcow.

      Jeszcze jedno a propos mlodych kierowcow i warunkow w MPK. Powiem tak - kto ma
      troche oleju w glowie nie zostaje tam dluzej niz musi. To skansen PRLowski
      zarzadzany katastrofalnie. Gdybyscie wiedzieli w jakim stanie jest tabor pewnie
      wybralibyscie spacer. Kierowcy pracuja wg idiotycznych rozkladow, ktorych nie sa
      w stanie sie trzymac a cala zlosc pasazerow skupia sie na nich. Bywa, ze
      wsiadasz do autobusu o 4.30, wysiadasz po 13 i przez ten czas masz taki rozklad,
      ze nie masz kiedy wypic kawy, pojsc do toalety (o ile na koncowce w ogole jest),
      zapalic papierosa, cokolwiek. Dajmy na to jedziesz jeszcze uszkodzonym
      autobusem, bo innego nie dostaniesz z zajezdni - nie ma. Dodaj do tego mrozy
      zima i upaly latem. Kto z was w takich warunkach utrzyma koncentracje czaly
      czas? Ktos napisal, ze to dobrze platna praca. Heh, jezeli ok 1500-1600 na start
      jeszcze w minionym roku to duzo, to ja dziekuje. Teraz poczatkujacy dostanie
      okolo 2000-2100 na reke. Podwyzki? Zapomnij, dopiero za wysluge lat. Po 3 latach
      masz bodajze 40 gr wiecej za godzine. Przypomne, ze zawodowy kierowca musi miec
      uprawnienia (dobre kilka tysiecy zlotych, czas i stres), badania , swiadactwo na
      przewoz osob itp. W zamian otrzymuje jalmuzne. Nie chce bronic tego kierowcy, bo
      jesli opis w gazecie jest prawda, to nie ma czego bronic. Ale miejcie to na
      uwadze, jak nastepnym razem zwymyslacie kierowce i wyciagniecie kategoryczne
      wnioski. Pozdrawiam wroclawian z emigracji.
      • tomek854 Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus 16.12.08, 14:35
        Gość portalu: Byly kierowca MPK napisał(a):
        Pozdrawiam wroclawian z emigracji.

        Właśnie o tym chciałem napisać - bo ci dobrzy kierowcy, to mnie teraz piętrusami
        w Glasgow wożą :)
      • baca63 Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus 17.12.08, 11:15
        Skoro jesteś byłym kierowcą MPK to wytłumacz mi jak to jest możliwe aby autobus ruszający z przystanku, wyjeżdżający z zatoki czyli skręcający w lewo uderzył i wywrócił wózek środkowymi drzwiami? Moim zdaniem to Pan na wózku wnerwił się, ruszył do przodu i uderzył w autobus.
        • Gość: Megi Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.128.107.35.static.crowley.pl 17.12.08, 12:07
          Baco, prowadzisz przypadkiem autobus? Bo ewidentnie piszesz jak
          kierowca!
          • baca63 Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus 17.12.08, 13:25
            Megi. Prowadziłem przez 11 lat, od 10 lat nie prowadzę. Obecnie jestem na rencie. Ale czy moje pytanie jest nielogiczne? Ponawiam. Jak można potrącić prawym bokiem na wysokości środkowych drzwi autobusem skręcającym w lewo? Można kogoś zahaczyć tylnym narożnikiem, szczególnie tymi pojazdami które mają tylną oś skrętną, ale nigdy środkiem.
    • Gość: bulwerterier Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobusu IP: *.chello.pl 16.12.08, 13:53
      oj, po mordzie tylko prac gnoja
    • Gość: obserwator Re: Mnie to nie dziwi IP: *.173.27.111.tesatnet.pl 16.12.08, 14:04
      Takie chamskie (aczkolwiek to chyba nawet zbyt lekkie słowo)
      zachowania to powoli standard na wrocławskich ulicach.
      Wrocławianie - dlaczego wy tak na siebie szczekacie??? Dlaczego tak
      pogardzacie drugim człowiekiem??? Dlaczego nie widzicie nic poza
      czubkiem własnego nosa???
      A swoją drogą ciekawę czy kierowca zostanie za tą sytuację jakoś
      ukarany? Nie przez policję, ale przez firmę, ktora reprezentuje
    • Gość: EMI Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobusu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.08, 14:07
      Co tu dużo mówić...takie zachowanie jest u około 80% kierowców
      normalne. Widziałem nieraz jak kierowca doskonale widział, że ktoś
      biegnie do autobusu. Poczekał, aż dana osoba dobiegła i z szyderczym
      uśmieszkiem zamyka drzwi przed nosem. Niezły ubaw!
      A co włączaniem się do ruchu na siłę? Kilka razy, jadąc samochodem
      zostałem zepchnięty na lewy pas (głównie przy fontannie z lwami na
      J. P. II). Nie było ważne, że puszczając mnie kierowca MPK miał
      wolny wjazd bo jechałem ostatni. Moje szczęście, że na lewym pasie
      nikogo nie było.
      Wreszcie co z wjeżdżaniem na czerwonym świetle? sytuacja nagminna na
      placu Dominikańskim i skręcie z K. Wielkiego w Krupniczą (służe
      zdjęciami).
      Otatni wypadek tramwaju z autobusem na Dominikańskim: śmiać mi się
      chciało jak czytałem wypowiedź rzecznika prasowego MPK, że to
      napewno nie zawinił ich kierowca. A kto???!!! przechodnie?? Mogę się
      założyć, że któryś wyjechał na czerwonym.
      Niestety nie jest bezpiecznie podróżować komunikacją miejską ale
      samochodem również, właśnie przez MPK.
      Skoro biorą ludzi do pracy "z ulicy" to tym bardziej powinni robić
      im szkolenia jak się zachować w stosunku do pasażerów a już
      szczególnie powinno się brać pod uwagę predyspozycje psychiczne. Nie
      każdy nadaje się do pracy w grupie...

      I na koniec: nie powiem, widziałem też przypadki wzruszające.
      Przystanek koło CUPRUM (pl. J. P. II). Kierowca zobaczył w lusterku
      niepełnosprawnego na wózku. szybko wyskoczył z autobusu i pomógł mu
      wsiąć. Żeby nie blokować innych autobusów, poprostu włączył światła
      awaryjne.
      Wniosek: jak się chce to można być człowiekiem.
      Że cześciej mówi się o chamstwie a nie o zachowaniu poprawnym?
      Niestety drodzy panowie kierwocy MPK - chamstwo nie jest zawarte w
      zakresie Waszych obowiązków. Kultura natomiast tak.
      Zaczniecie się zachowywać jak należy to i ludzie przestaną na Was
      psy wieszać.
      Ja wiem, że różni są ludzie i nie zawsze można powstrzymać nerwy na
      wodzy ale taka jest specyfika zawodu i choćby nie wiem jak Was
      zdenerwowano to powinniście z promiennym uśmiechem na twarzy podać
      nr. telefonu do składania skarg i nie ciągnąćc niepotrzebnej
      dyskusji.
      Wiem co mówię, bo mi też się trafiają naprawdę różni klienci.
      pozdrawiam
      EMI
      • Gość: Kayin Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.08, 14:34
        Z moich obserwacji wynika, iż największe buractwo dotyczy tych
        starszych kierowców. Jeszcze nie spotkałem się z przypadkiem aby
        jakiś młody kierowca był niemiły dla pasażerów.
        • tomek854 Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus 16.12.08, 14:36
          Bo starsi to beton.

          A młodzi chcą mieć dobre referencje żeby się zatrudnić w Firście, Arrivie lub
          Stagecoachu w UK ;-)
          • Gość: Byly kierowca MPK Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: 79.97.141.* 16.12.08, 17:26
            Nie trzeba miec referencji. Wystarczy praktyka (czyt. certyfikat pracy), w MPK
            nikt Ci referncji nie wyda :) No i angielski oczywiscie.
      • Gość: 22 Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.12.08, 14:42
        > A co włączaniem się do ruchu na siłę? Kilka razy, jadąc samochodem
        > zostałem zepchnięty na lewy pas (głównie przy fontannie z lwami na
        > J. P. II). Nie było ważne, że puszczając mnie kierowca MPK miał
        > wolny wjazd bo jechałem ostatni. Moje szczęście, że na lewym pasie
        > nikogo nie było.

        To się naucz że masz wypuścić z przystanku ruszający autobus, a nie walić do
        przodu "bo przecież jeszcze tylko pięciu za mną i on sobie zaraz pojedzie". Jak
        był lewy pas wolny, to czemu od razu na niego nie zjechałeś?
        • Gość: EMI Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.08, 15:08
          czytaj dokładnie: nie było pięciu za mną tylko byłem ostatni, a poza
          tym sygnalizowałem zamiar skrętu w prawo, który to jest zaraz za
          zatoczką.
          • Gość: cwok Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.FtokyoFL113.vectant.ne.jp 16.12.08, 15:32
            autobus wlaczajacy sie do ruchu, a wyjezdzajacy z zatoczki ma pierszenstwo. trza bylo zdac prawo jazdy bez placenia, to bys teraz nie mial problemow...
            a potem wszyscy sie dziwia, ze ludzie jezdza jak kretyni
            • Gość: op Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.lanet.net.pl 16.12.08, 20:50
              Gość portalu: cwok napisał(a):

              > autobus wlaczajacy sie do ruchu, a wyjezdzajacy z zatoczki ma
              pierszenstwo. trz
              > a bylo zdac prawo jazdy bez placenia, to bys teraz nie mial
              problemow...

              Najgorzej jak ktoś mysli,ze jest taaaki "mundry", a bzdury pisze.
              Sprawdź najpierw co naprawde przepisy mówią (które zmieniły się już
              dobre parę lat temu), a potem pouczaj i od kretynow wyzywaj.
              ps. bardzo adekatny nick - ćwok....

              • Gość: 22 Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.12.08, 12:08
                Przepisy dalej każą wypuścić taki autobus.
          • Gość: 22 Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.12.08, 12:09
            To trzeba było zahamować. Masz obowiązek wypuścić autobus z przystanku. Twoje
            kierunkowskazy nic tu nie zmieniają.
      • Gość: Ach Och Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.axit.pl 16.12.08, 14:42
        A co włączaniem się do ruchu na siłę? Kilka razy, jadąc samochodem
        > zostałem zepchnięty na lewy pas (głównie przy fontannie z lwami na
        > J. P. II). Nie było ważne, że puszczając mnie kierowca MPK miał
        > wolny wjazd bo jechałem ostatni. Moje szczęście, że na lewym pasie
        > nikogo nie było.

        A czy autobus wyjeżdzający z przystanku w terenie zabudowanym nie ma
        pierwszeństwa? Bo z tego wynika, ze nie ustapiles pierwszenstwa, a nie zostales
        zepchniety na lewy pas.
        Gdyby autobusy czekaly az ktos ich wypusci z zatoczki toby mozna bylo sie w
        ogole pozegnac z rozkladem jazdy.
        • Gość: EMI Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.08, 15:11
          Gdyby kierowca autobusu odpowiednio wcześniej włączył kierunek to
          oczywiście bym go wpuścił.
          Niestety byłem już prawie na wysokości szoferki, kiedy ten zaczął na
          mnie wjeżdzać...
          • Gość: cwok Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.FtokyoFL113.vectant.ne.jp 16.12.08, 15:37
            za kazdym razem (szczegolnie przy fontannie z lwami)?
            musieli sie na Ciebie uwziasc normalnie. za kazdym razem kiedy tam jedziesz autobus juz na Ciebie czeka i kiedy jestes na wysokosci szoferki bez sygnalizowania wyjezdza...

            musiales se popluc jadem? lepiej sie juz czujesz?
    • Gość: expat Kierowcy musza byc poinformowani o ich obowiazkach IP: *.cable.ubr09.haye.blueyonder.co.uk 16.12.08, 14:58
      Zycie niepelnosprawanych nie jest lekkie w Polsce ale ten wypadek o
      malo sie nie skonczyl tragicznie i kierowca musi za to dostac
      przynajmiej nagane a inni kierowcy poinformowani o ich obowiazkach
      zwracania uwagi na niepelnosprawnych .
      • Gość: diablo Re: Kierowcy musza byc poinformowani o ich obowia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.12.08, 15:26
        To przykre czytać co wypisuje tutaj niezadowolony ze wszystkiego
        motłoch. Co by się nie działo w tym mieście zawsze wszystko tylko
        krytykuje, złośliwie obśmiewa, drwi i szydzi. Mam tylko nadzieję, że
        większość z tych, którzy zamieszczają swoje opinie stanowi
        mniejszość w naszym społeczeństwie.
        Apropos pracy kierowców i motorniczych MPK. Nie zazdroszczę im tego
        zajęcia bo mają bardzo odpowiedzialną i wyczerpującą robotę. Moim
        zdaniem kultura pracy pracowników MPK uległa znacznej poprawie w
        ostatnich latach.
        Dość często korzystam ze środków MPK i równie często od jakiegoś
        czasu widzę, że kierowcy są bardziej przyjaźnie nastawieni do
        pasażerów. Wiele razy sam biegłem na autobus, a kierowca widząc mnie
        czekał. Zdarzyło mi się też, że otworzył mi drzwi stojąc już na
        skrzyżowaniu, na światłach po tym jak ruszył z przystanku.
        Tak więc nie ma co przesadzać i uogólniać bo wszyscy wiemy jakie to
        krzywdzące.
    • Gość: rugby_boy Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.e-wro.net.pl 16.12.08, 15:44
      Ten list do Redakcji to kłamstwo. Byłem również na tym przystanku i
      wszystko widziałem. Zdarzenie miało zupełnie inny przebieg niż
      opisuje go ta kobieta. Chętnie służę za świadka. Jak by co, kilku
      (nastu)-w zależności od potrzeb i ew.konfrontacji- moich kolegów z
      tzw.parafii również może poświadczyć moją wersję. Traf chciał że
      akurat staliśmy "ekipą" niedaleko;) Sam jestem kierowcą i musimy sie
      wspierać w tych ciężkich czasach. Wspierać w mówieniu prawdy i walce
      z oszczerstwem, hamstwem i ohydnym pomówieniem.
      Kierowce proszę o kontakt:

      dolnoslazak30@op.pl

      A tej damulce której najwyraźniej się nudzi w życiu przypominam że
      za składanie fałszywych zeznań grozi odpowiedzialność karna.

      do szofera:nie bój żaby, to jakaś psychiczna. jak dla mnie sprawa
      już załatwiona. nie dajmy się sprowokować.
      • Gość: Haunold Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.router.finemedia.pl 16.12.08, 16:12
        Sam jestem kierowcą i musimy sie
        wspierać w tych ciężkich czasach.

        Wspierajcie się dalej - jeśli wylądujesz w parku sztywnych przez pomyłkę
        jakiegoś specjalisty konowała oni także będą się wspierać zapewne. Polactwo
        trzyma się mocno
      • Gość: Zal Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.as.kn.pl 16.12.08, 16:18
        A możesz napisać w takim razie, co się tam stało? Dobrze byłoby znać prawdziwą
        (?) wersję wydarzeń
        • Gość: prawdziwa? Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.12.08, 18:16
          Myslisz, ze on ja zna? A moze tylko w ramach tzw "wspierania"
          zglasza sie na ochotnika? Sadzac po wypowiedzi taki sam z
          niego "kulturalny" koles z parafii jak i ten cieć z autobusu.
      • Gość: op Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.lanet.net.pl 16.12.08, 20:46
        ROTFL
        W zależności od potrzeb zaorganizujesz kilku, a jak będzie potrzeba
        kilkunasto-osbową ekipę "świadków"?. I jeszcze przypomniasz, że za
        składanie fałszywych zeznań grozi odpowiedzialność karna?
        I sprawa już załatwiona, powiadzasz?
        Skad się biorą takie żałosne cwaniaczki?
    • Gość: lei Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobusu IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.12.08, 16:01
      Mam zajęcia na Przybyszewskiego, a mieszkam na Muchoborze. Stamtąd mam do siebie
      bezpośrednio 119 i dokładnie rok temu wracałam z zajęć ok. 20, kiedy to 119
      jeżdżą co 40 minut. Przyjechał ok. 3 minuty wcześniej i kiedy zauważyłam go
      stojącego na przystanku zaczęłam biec, kierowca na mnie czeka...czeka...czeka i
      kiedy już prawie do niego dobiegłam zatrzasnął mi drzwi przed nosem, zaczął się
      śmiać i pokazał środkowy palec...nawet nie byłam w stanie się zdenerwować bo
      byłam w takim ciężkim szoku. I musiałam czekać te 40 minut na zimnie przez tego
      idiotę, który się zabawił moim kosztem. Szkoda słów na takich sfrustrowanych
      chamów!
    • bartosz.abrahamow Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobusu 16.12.08, 16:04
      MPK we Wrocławiu to państwo w państwie... Niestety... Niecałe dwa tygodnie temu kierowca pięknego Ikarusa uszkodził dosyć mocno - wyrwał znaczną część tyłu mojego zaparkowanego służbowego samochodu. Nie zatrzymał się nawet. Na szczęście jechał za nim bardzo miły Pan, który spisał numer boczny autobusu oraz godzinę zdarzenia i wrócił na miejsce, gdzie czekał, aż nie przyjdę. 5 godzin jazdy po komisariatach, komisja wypadkowa MPK, kierowca oczywiście się nie przyznał (podobno mają niepisaną umowę, że nie przyznają się - gdyby podpisał papierek potwierdzający jego winę, nie miałby życia "na zajezdni", jak usłyszałem od osoby z drugiej strony barykady). Sąd grodzki w 2009, auto naprawiane za pieniądze z AC, strata zniżek i jak powiedział Pan Policjant, 4 miesiące i umorzenie - standard w takich przypadkach... Gdzie jest prawo ??? Pozdrawiam i cierpliwości na drogach naszego pięknego miasta życzę...
      • Gość: GonZo Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.magma-net.pl 16.12.08, 16:40
        Mój sąsiad,długoletni i doświadczony kierowca MPK przyznał,że duża
        część jego kolegów nie nadaję się do wożenia ziemniaków a co dopiero
        ludzi. Olewatorski stosunek do pracy, spóźnienia na zmianę czy braki
        w wiedzy o zasadach ruchu drogowego to norma. O szanowaniu pojazdów
        nawet nie mógł mówić tak się wkurzał...gość pamięta jeszcze czasy gdy
        próbowano zniszczyć tablicę Solidarności w jego zajezdni na
        Grabiszyńskiej.
        Ps.Rada od Niego:nigdy nie załatwiajcie sprawy szkody wyrządzonej
        przez jakiś pojazd MPK ( z winy kierowcy MPK ) tylko z ich Nadzorem
        Ruchu,ZAWSZE WOŁAĆ POLICJĘ!!!

        • Gość: gość zawsze wolajcie policję IP: *.spnjo.uni.wroc.pl 16.12.08, 18:11
          Ale w tym przypadku policja nie chciala przyjechać i kazała się
          zwrócić dzwoniącym świadkom wypadku własnie do nadzoru MPK. To
          skandal, że na hasło wypadek z niepelnosprawnym na wózku policja
          reaguje tak olewatorsko. Co na to komendant policji? Może sprawdzi
          po jakim czasie zjawiła się policja do tego wypadku ( centrum
          miasta!!!!).
      • Gość: zzz Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.as.kn.pl 16.12.08, 17:26
        bzdura
    • alex-alexander Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobusu 16.12.08, 16:27
      KIEROWCA JEST ODZWIERCIEDLENIEM NARODU POLSKIEGO.
    • wellu Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobusu 16.12.08, 16:31
      Ja akurat w tym czasie siedziałem w autobusie lini 132 na Kasprowicza
      i przez radio MKP słyszałem zgłoszenie kierowcy do dyspozytora ruchu.
      Kierowca: Tu(...) nr autobusu 80(...) z brygady 7. Chciałęm
      zameldować, że stoję na przystanku na placu Dominikańskim w stronę
      ulicy (...) wjechał we mnie inwalida na wózku...
      Dyspozytor: Czy potrzebna jest pomoc lekarska dla poszkodowanego?
      K: ale to on wjechał we mnie...
      D: Czy potrzebna jest pomoc?
      K: ...ale widoczne są uszkodzenia...

      Potem 132 już ruszyło z przystanku i nic nie słyszałem z tej rozmowy,
      ale wydaje mi się, że kierowca był bardziej zainteresowany
      "uszkodzeniami" autobusu niż inwalidą...
      Ja się trochę zastanawiałem jak szybko musiał jechać inwalida na
      wózku, żeby "powstały" widoczne uszkodzenia autobusu...?

      a poza tym to 80% kierowców autobusów to zwykłe prostaki, które w
      dodatku traktują ludzi jak worki ziemniaków i używają nagminnie
      przekleństw. I za taką przyjemność płacimy 2,40 :)
      • Gość: Kierowca MPK Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.centertel.pl 17.12.08, 01:14
        Nie no ludzie nie popadajmy w skrajności....
        To co piszesz jest krzywdzące dla wielu moich kolegów. Zapewniam Cię,ze stosunek
        % dobrych i złych kierowców jest dokłądnie odwrotny.
      • Gość: ke Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.lanet.net.pl 21.12.08, 10:04
        Ale kretyni bzdety wypis.
    • Gość: kaczor a moze ten niepelnosprawny smierdzial? IP: *.54.16.190.static.telsat.wroc.pl 16.12.08, 17:43
      i byl brudny, zachlany, obsrany, itd.
      a pan kierowiec nie chcial sie ubrudzic
    • Gość: warszaw Re: Wózkowicz potrącony przy wsiadaniu do autobus IP: *.chello.pl 16.12.08, 18:13
      Zawrzało we mnie! Absolutny skandal!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka