Dodaj do ulubionych

rowerzysta potrącony przez tramwaj na kromera..

28.12.08, 17:28
dzis ok.17..ktoś wie w jakim jest stanie, ponoć wjechał pod tramwaj..
Obserwuj wątek
    • kklement Re: rowerzysta potrącony przez tramwaj na kromera 28.12.08, 19:22
      Kolejny smutny przykład na to, do czego prowadzi wmawianie sobie, że
      jest się "normalnym i pełnoprawnym uczestnikiem ruchu drogowego".
      Według kodeksu może i tak jest, ale każda kolizja rowerzysty z
      cięższym od niego pojazdem pokazuje, jak jest naprawdę.
      • czechofil Re: rowerzysta potrącony przez tramwaj na kromera 28.12.08, 20:17
        > Kolejny smutny przykład na to, do czego prowadzi wmawianie sobie,
        że
        > jest się "normalnym i pełnoprawnym uczestnikiem ruchu drogowego".

        Ja sobie tego nie wmawiam, to chore polskie prawo mnie kreuje na
        pełnego uczestnika tegoż ruchu drogowego. Osobiście wolałbym mieć te
        same prawa i obowiązki co pieszy. Uwolniłoby to mnie od wielu
        niepotrzebnych i głupich konieczności, jak np. obowiązku
        przeprowadzania roweru przez pasy albo obowiązku jazdy w stanie
        trzeźwości...

        > Według kodeksu może i tak jest, ale każda kolizja rowerzysty z
        > cięższym od niego pojazdem pokazuje, jak jest
        naprawdę.

        Rowerzysta, który znalazł się pod kołami tramwaju po prostu nie
        uważał i nie ma żadnego znaczenia, czy był pełnoprawnym uczestnikiem
        ruchu drogowego. Podobne nieszczęście spotkało niedawno chłopca,
        który pełnoprawnym uczestnikiem ruchu drogowego nie był...
        • Gość: tyle w temacie Re: rowerzysta potrącony przez tramwaj na kromera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.08, 11:40
          Szkoda że to nie był Czechofil. Pewnie zaraz dopiszesz durniu że ten
          tramwaj mu drogę zajechał, albo nie utrzymał odpowiedniego odstępu
          od niego. To wredny blachosmrodziarz co nie. Prawda jest taka że 90%
          nie zna przepisów ruchu drogowego i co najgorsze nawet o tym nie
          wie, bo jak się zwymyśla rowerzyste na pasach jak Ci wjedzie przed
          maske do drze ryja że na pasach to on jest święta krowa, że już o
          jeździe bez świateł po zmierzchu nie wspomne. Gdzie jest Policja aby
          walić im takie same mandaty jak kierowcom.
          • czechofil Re: rowerzysta potrącony przez tramwaj na kromera 29.12.08, 11:58
            > Szkoda że to nie był Czechofil. Pewnie zaraz dopiszesz durniu że
            ten
            > tramwaj mu drogę zajechał, albo nie utrzymał odpowiedniego odstępu
            > od
            niego.

            Wystarczy, że coś napiszę o rowerzystach, a zaraz jakiś
            rozhisteryzowany debil musi się odezwać. Naucz się czytać ze
            zrozumieniem tępaku, a dopiero potem próbuj swoje nieudolne i
            żałośnie kretyńskie poglądy zamieszczać w internecie. Bo prezentują
            one taką miałkość i indolencję intelektualną, że nie sposób z nimi
            polemizować...
          • Gość: fakir Re: rowerzysta potrącony przez tramwaj na kromera IP: *.chello.pl 30.12.08, 00:45
            a ty poczytaj sobie kodeks karny i cywilny, za jakie słowa można odpowiadać,
            również na forum...
            • czechofil Re: rowerzysta potrącony przez tramwaj na kromera 30.12.08, 07:54
              > a ty poczytaj sobie kodeks karny i cywilny, za jakie słowa można
              odpowiadać,
              > również na forum...

              Chętnie bym tego kolesia ujrzał na żywo. Ale obawiam się, że ma za
              mało odwagi, żeby zaprezentować się i przedstawić jak człowiek...
              • Gość: fakir Re: rowerzysta potrącony przez tramwaj na kromera IP: *.chello.pl 30.12.08, 08:03
                ot cóż, to taki klasyczny przykład "bohatera-twardziela klawiatury"
                • czechofil Re: rowerzysta potrącony przez tramwaj na kromera 30.12.08, 08:57
                  Gość portalu: fakir napisał(a):

                  > ot cóż, to taki klasyczny przykład "bohatera-twardziela
                  klawiatury"

                  To nie było skierowane do Ciebie... ;-)))
                  • Gość: fakir Re: rowerzysta potrącony przez tramwaj na kromera IP: *.chello.pl 30.12.08, 12:26
                    ależ ja pisałem o "tyle w temacie" :)))
      • Gość: xXx Re: rowerzysta potrącony przez tramwaj na kromera IP: *.dialog.net.pl 29.12.08, 23:42
        Wielu pieszym też wydaje się, że są pełnoprawnymi uczestnikami ruchu drogowego i
        co? I ustępują miejsca rowerzystom i kierowcom.
    • Gość: gość Re: rowerzysta potrącony przez tramwaj na kromera IP: *.media4.pl 29.12.08, 19:39
      Już zupełnie pomijając kwestie prawne i bezprawne, przecież wzdłuż Kromera i
      mostów są bardzo dobrze oznaczone i ścieżki rowerowe, i przejazdy dla rowerów, i
      światła są. To, że rowerzysta znalazł się pod tramwajem oznaczać może tylko
      jedno - błąd człowieka, najpewniej rowerzysty, który przejechać chciał w miejscu
      niedozwolonym, zignorował światła, jechał ulicą i chciał skręcić nie zwracając
      uwagi na tramwaj, ale może też była to wina motorniczego(motorniczej), który/a
      zignorował/a swoje światło, chciał/a wymusić pierwszeństwo itp.

      Niestety, wielu rowerzystów ignoruje takie dobra jak ścieżki i przejazdy właśnie
      dla nas i często własną głupotą doprowadza do kolizji i wypadków. Ile razy
      mijałam autobusem jakiegoś idiotę na rowerze jadącego estakadą na pl.
      Społecznym.... Sama jestem rowerzystką ale nie przychodzi mi do głowy szusowanie
      Kromera, czy Krzywoustego, gdy mam obok dobre ścieżki rowerowe oraz zakaz jazdy
      ulicą.
      • paciffic Re: rowerzysta potrącony przez tramwaj na kromera 29.12.08, 23:28
        Myslisz się przyjacielu.
        Ścieżki rowerowe wzdłuż ulicy Kromera są o wiele bardziej kolizyjne z torami tramwajowymi niż biegnąca wzdłuż jezdnia dla samochodów. Rowerzysta jadący "nieprawidłowo" jezdnią przecina torowisko tylko raz i ma na dodatek zieloną falę razem z autami. Natomiast jadący "prawidłowo" ścieżkami przecina raz główne torowisko, a potem jeszcze drugi raz na pętli i na dodatek musi czekać dłużej na zielone światło, bo urządzono mu czerwoną falę. Prawdopodobnie, gdyby jechał "nielegalnie" jezdnią razem z samochodami sytuacja w której tramwaj by go potrącił nie byłaby możliwa. Pojedź, zobacz, przekonaj się sam.
        • Gość: Anja Re: rowerzysta potrącony przez tramwaj na kromera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.08, 23:44
          Zastanawiałam się, kiedy dojdzie tam do tragedii jakiejś. Światła dla pieszych
          (i rowerzystów) przez Kromera na wysokości BP ustawione są debilnie - na lewej
          "nitce" - zielone, na przejeździe tramwajowym - czerwone, na prawej "nitce" -
          zielone. I ludziska idą (dosyć szybko) by zdążyć na "następne" zielone, bo
          inaczej zakwitną na metrowej szerokości wysepce pomiędzy.
          • paciffic Re: rowerzysta potrącony przez tramwaj na kromera 30.12.08, 00:28
            Musi jakiś rowerzysta lub pieszy zostać _skutecznie_ potrącony jak ten cyklista parę tygodni temu na placu Grunwaldzkim przez tira - wtedy straż miejska "dowiedziała się", że osobówki zastawiają ścieżkę rowerową i nie ma jak jechać inaczej niż jezdnią.
            Niestety podobnie może być i tu.
        • Gość: gość Re: rowerzysta potrącony przez tramwaj na kromera IP: *.media4.pl 30.12.08, 12:57
          Jeżdżę tamtędy 10 razy w tygodniu (do centrum i z centrum) i wolę postać na
          światłach niż ryzykować na drodze. Dopasowanie świateł jest debilne, z tym się
          zgadzam, zawsze trafiam na czerwone ale po prostu nauczyłam się wychodzić z domu
          3 minuty wcześniej i przeznaczyć je na kretyńskie światła, niż pakować się
          gdzieś, gdzie jest niebezpiecznie. Zwyczajnie.. Jasne, można mnie nazwać
          wariatką, która przestrzega prawa nawet gdy jest kretyńskie, ale od lat jeżdżę
          po Wro rowerem w miejscach do tego wyznaczonych i naprawdę, nigdy nie miałam
          żadnych problemów. Za to znajomi, którzy nie uznają ścieżek.. jeden cudem wpadł
          w krzaki przy Bolesława Krzywoustego (przed Widawą jeszcze), drugi wylądował w
          szpitalu, cudem ocalił oko, ale twarz do końca życia będzie mu przypominać o
          tym, co się stało. takich historii mam więcej. I za każdym razem chłopcy (bo
          akurat tylko koledzy mi się porozwalali, może dziewczyny po prostu bardziej się
          boją i jeżdżą ścieżkami?) przyznawali, że zignorowali ścieżkę rowerową wzdłuż
          jezdni, że myśleli, że zdążą na światłach itd...

          a poza wszystkim, jeśli są ścieżki, mamy absolutny nakaz ich używania. Poza tym
          - to, że przejazdy rowerowe przecinają drogi i torowiska jeszcze nie czyni ich
          kolizyjnymi. Ja wiem, że Wrocław jest miastem samochodów a nie pieszych i
          rowerzystów, światła dla nas są za krótkie i czerwonofalowe, ale wydaje mi się,
          że coś się zmienia, powoli, ale się zmienia.
          • Gość: fakir Re: rowerzysta potrącony przez tramwaj na kromera IP: *.chello.pl 30.12.08, 13:21

            miałem tzry przypadki kolizji na rowerze jadąc na ścieżce, raz gość wyjechał z
            bramy nie patrząc na nic - skończyło się na uszkodzeniu drzwi w jego aucie i
            pyskówce z propozycją zaproszenia policji z mojej strony (propozycja nie
            przyjęta)...
            Strzegomska - wyjazd z uczelni, kierowca tak zapatrzył się szukając luki w
            sznurku samochodów, że nie zauważył mnie przed sobą i przestawił na pól metra.
            Fakt, przeprosił, nic się nie stało...
            i ostanie klasyczne - Legnicka, przejazd na zielonym dla mnie, dla samochodu
            prawoskręt... gwałtowny skręt na drogę uratował mi zdrowie, a pan nie raczył
            wcześniej nawet włączyć sygnalizatora... skończyło się na otarciu...

            generalnie - ścieżki we w Wrocławiu dają tylko złudzenie bezpieczeństwa, co
            oczywiście nie zwalnia z ich korzystania tam gdzie są i tam gdzie jest
            BEZPIECZNA MOŻLIWOŚĆ dostania się do nich...
            • czechofil Re: rowerzysta potrącony przez tramwaj na kromera 30.12.08, 15:04
              > i ostanie klasyczne - Legnicka, przejazd na zielonym dla mnie, dla
              samochodu
              > prawoskręt... gwałtowny skręt na drogę uratował mi zdrowie, a pan
              nie raczył
              > wcześniej nawet włączyć sygnalizatora... skończyło się na
              otarciu...

              Niemieccy policjanci nazywają takie zdarzenie "polski wypadek -
              polnische Unfall". Z tego wynika, że polscy samochodziarze muszą
              często w Niemczech taranować rowerzystów podczas skręcania w prawo...
      • czechofil Re: rowerzysta potrącony przez tramwaj na kromera 30.12.08, 09:51
        > Już zupełnie pomijając kwestie prawne i bezprawne, przecież wzdłuż
        Kromera i
        > mostów są bardzo dobrze oznaczone i ścieżki rowerowe, i przejazdy
        dla rowerów,
        > i
        > światła
        są.

        ...i szyk w zdaniu zachowany jest... ;P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka