Gość: nell IP: 10.197.112.* 23.01.02, 09:40 Co o tym sądzicie ? Ja jestem wstrząśnięta. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: acho Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... IP: *.wroc.gazeta.pl 23.01.02, 10:06 „Primum non nocere”? Straszne. Po prostu straszne. acho Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mjs Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... IP: 217.97.163.* 23.01.02, 10:13 Gość portalu: nell napisał(a): > Co o tym sądzicie ? > Ja jestem wstrząśnięta. A ja nie jestem zaskoczony. Z tego co widzialem podczas moich kontaktow ze sluzba zdrowia, to niewielki odsetek jest zainteresowany pacjentem (zwlaszcza w "pierwszym kontakcie" - w szpitalach jest o niebo lepiej) i jego zdrowiem. Moze mialem pecha. A moze to regula? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PaveL Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... IP: *.chello.pl 23.01.02, 10:14 mam nadzieje, ze przy okazji zostanie sprawdzona sytuacja w innych miastach, a wiec rowniez we Wroclawiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gregor Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... IP: 212.160.90.* 23.01.02, 11:43 Wlasnie skonczylem czytac i nie wiem co powiedziec!! Straszne az ciarki przechodza. Co ludzie dla pieniedzy potrafia zrobic, to sie w glowie nie miesci?? Ale znajac nasz sytem prawny pewnie nikomu nic nie udowodnia a proceder byc moze radykalnie sie zmniejszy i niedlugo wszyscy zapomna o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miki Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.02, 12:13 Jestem w szoku!Ciekawe jak to wygląda we Wrocławiu? Na marginesie - wątpię aby udało się udowodnić przed sądem ten niemoralny proceder. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyrysek Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.01.02, 12:37 ja bym raczej poczekala na jakies fakty podawanie niesprawdzonych wiadomosci w oparciu jedynie o to, co ktos tam powiedzial to chyba nie rzadkosc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nell Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... IP: 10.197.112.* 23.01.02, 12:49 Gość portalu: tyrysek napisał(a): > ja bym raczej poczekala na jakies fakty > podawanie niesprawdzonych wiadomosci w oparciu jedynie o to, co ktos tam > powiedzial to chyba nie rzadkosc Właśnie o to chodzi, że to nie ktoś coś, tylko ludzie podają swoje nazwiska. A ksywki tych lekarzy to już makabra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: screw Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.02, 22:55 tak !!! Odpowiedz Link Zgłoś
doolittle Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... 23.01.02, 12:40 Moim zdaniem sprawa wymaga radykalnych rozwiązań. Na przykład przetargu na obsługę danego obszaru wśród firm pogrzebowych. Jeśli rodzina chce korzystać z innej firmy - jej sprawa. Ale pogotowie zawozi ciało zmarłego do firmy, która wygrała przetarg. Albo książeczki z ofertami różnych firm, która powinna być wręczana rodzinie zmarłego przez pracowników pogotowia. Łatwo taką broszurę z ofertami przygotować i wydrukować na koszt zainteresowanych firm. No i niestety, najtrudniejsze - doprowadzić do procesów lekarzy takich jak opisani w artykule. Jak na razie środowisko lekarskie jest bardzo solidarne i samo sobie wyrządza krzywdę. Odpowiedz Link Zgłoś
cactus Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... 23.01.02, 12:55 ktoś to nieźle podsumował na łódzkim forum: "Lekarze Ostatniego Kontaktu" swoją droga warto warto zobaczyc jak to jest gdzie indziej, chocby we Wrocku, bo cos nie wierzę ze to jedynie Łódzki patent Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyrysek Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.01.02, 13:04 to, ze lekarze wspolpracuja z zakladami pogrzebowymi to zadna rewelacja z praktycznego punktu widzenia to moze byc nawet korzystne dla rodzin, bo nie musza od razu zastanawiac sie nad nieprzyjemnymi formalnosciami ale, zeby specjalnie kogos zabijac? jakos trudno mi w to uwierzyc, tak nieprawdopodobnym sie to wydaje....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyrysek Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.01.02, 13:19 i jeszcze jedno: jezeli lekarz bierze udzial w takim "interesie", czy za 1800, czy 180 zl, to chyba jest to przykre... bo albo zapomnial, czym powinien sie zajmowac lekarz (o to nie trudno w dobie dzisiejszych reform i biurokracji) albo jest w tak fatelnej sytuacji finansowej, ze lapie sie kazdej szansy zarobienia jakis pieniedzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mjs Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... IP: 217.97.163.* 23.01.02, 14:13 Gość portalu: tyrysek napisał(a): > albo jest w tak fatelnej sytuacji finansowej, ze lapie sie kazdej szansy > zarobienia jakis pieniedzy to tylko swiadczy o tym, ze powinien gnic w wiezieniu, a nie udawac lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyrysek Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.01.02, 16:49 Gość portalu: mjs napisał(a): > Gość portalu: tyrysek napisał(a): > > > albo jest w tak fatelnej sytuacji finansowej, ze lapie > sie kazdej szansy > > zarobienia jakis pieniedzy > > to tylko swiadczy o tym, ze powinien gnic w wiezieniu, > a nie udawac lekarza. bynajmniej nie uwazam, ze brak kasy usprawiedliwia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Żarłacz Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.02, 20:24 Gość portalu: tyrysek napisał(a): > i jeszcze jedno: jezeli lekarz bierze udzial w takim "interesie", czy za 1800, > czy 180 zl, to chyba jest to przykre... > bo albo zapomnial, czym powinien sie zajmowac lekarz (o to nie trudno w dobie > dzisiejszych reform i biurokracji) > albo jest w tak fatelnej sytuacji finansowej, ze lapie sie kazdej szansy > zarobienia jakis pieniedzy przeczytaj jeszcze raz ten artykuł, jeśli zrozumiesz, to wróć tu i zweryfikuj te kocopoły które wypisujesz, jeżeli nie - to nie wracaj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duzY Do Żarłacza i mjs - chyba nie czytacie uważnie. IP: *.dtvk.tpnet.pl 24.01.02, 17:11 Jesli moja pani od polskiego uczciwie brała pieniądze za nauczanie tego języka to tyrysek pisała o procederze informowania zakładów pogrzebowych, a nie o mordowaniu pacjentów. Z punktu widzenia prawa takie informowanie nie jest zabronione więc nie bardzo wiem za co lekarz (kierwoca, sanitariusz) miałby iść do więzienia (mjs). Sprawa etyczności takiego zachowania to już inna para kaloszy. Więc nie reagujcie emocjonalnie. Najlepiej przeaczytać trzy razy. A potem jeszcze 3. Aż do zrozumienia. No i to wyganianie (Żarłacz) osób o innych poglądach (być może innych, akurat tyrysek żadnego poglądu nie ujawniała) z forum. Może zaczniesz bilety sprzedawać? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olik Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.02, 20:37 Mordowanie bezbronnych pacjentów to twoim zdaniem szansa na zarobienie dodatkowych pieniędzy? To zwykła zbrodnia - tym obrzydliwsza, że dokonana przez tego,któremu powinno się ufać.Okropność!!! Odpowiedz Link Zgłoś
redakcja_wrw Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... 23.01.02, 13:20 Macie jakieś doświadczenia z zakładami pogrzebowymi z Wroclawiu albo innych miast Dolnego Śląska? Spotkaliście się z „współpracą” pogotowia z takimi zakładami? Jak jest u nas? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mauser Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... IP: *.enh.org 23.01.02, 15:09 Wlasnie niech ktos napisze o swoich doswiadeczeniach z Wroclawia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olik Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.02, 20:43 Przed rokiem głośno było na temat powstania hospicjum dla śmiertelnie chorych przy zakładzie pogrzebowym,należącym do pewnego pana S..Sprawa o podobnie niemoralnym wydżwięku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alex Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... IP: 212.244.72.* 23.01.02, 14:41 jakies 10 lat temu o ile dobrze pamietam glosno bylo we Wroclawiu o pewnym wlascicielu zakladu pogrzebowego ktory zostawial swoje wizytowki w szpitalach. Ludzie byli tym zbulwersowani. Przy tej lodzkiej aferze nalezaloby chyba tamte incydenty uznac za "delikatną dyplomację". Artykul jest szokujacy !!! Nie od dzis wiadomo ze lekarze swieci nie sa, ale przy takiej aferze, niskim morale nalezaloby spytac o sens zawodu lekarza ! Nalezaloby sie przyjrzec temu zjawisku rowniez w naszym miescie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jajaccek Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... IP: *.chicago-01-02rs.il.dial-access.att.net 23.01.02, 16:29 "Skora" cierpnie.!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vixa Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... IP: 10.101.1.* 23.01.02, 20:41 A co z przysięgą Hipokratesa??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyrysek Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... odp IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.01.02, 21:10 dla mniej pojetnych sklejam swoje posty w calosc: to, ze lekarze wspolpracuja* z zakladami pogrzebowymi to zadna rewelacja z praktycznego punktu widzenia to moze byc nawet korzystne dla rodzin, bo nie musza od razu zastanawiac sie nad nieprzyjemnymi formalnosciami ale, zeby specjalnie kogos zabijac? jakos trudno mi w to uwierzyc, tak nieprawdopodobnym sie to wydaje....... i jeszcze jedno: jezeli lekarz bierze udzial w takim "interesie", czy za 1800, czy 180 zl, to chyba jest to przykre... bo albo zapomnial, czym powinien sie zajmowac lekarz (o to nie trudno w dobie dzisiejszych reform i biurokracji) albo jest w tak fatalnej sytuacji finansowej, ze lapie sie kazdej szansy zarobienia jakis pieniedzy > to tylko swiadczy o tym, ze powinien gnic w wiezieniu, > a nie udawac lekarza. bynajmniej nie uwazam, ze brak kasy usprawiedliwia koniec cytatow * wspolpracuja= informuja zaklad pogrzebowy i nic wiecej nie maialam na mysli podkreslam - nie ma w artykule ani jednego wiarygodnego dowodu na to, ze ktos kogos zabijal, sa to jedynie sugestie dziennikarzy, dlatego nie ma powodow, by popadac w histerie (i mam nadzieje, ze nie bedzie) licze na to, ze sprawa bedzie WYJASNIONA (a nie uciszona, czy umozona, jak to zwykle sie dzieje) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Żarłacz Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... odp IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.02, 21:18 Zdobyliśmy raport łódzkiej straży pożarnej. 21 stycznia 2001: pożar w mieszkaniu przy ul. Wólczańskiej. Strażacy wynoszą dwie zaczadzone osoby. Reanimują je. Karetki wzywają o godz. 3.25. O 3.36 dzwonią z ponagleniem. O 3.39 telefonują znowu. Karetki są na miejscu o 3.46. Jechały 21 minut. Od stacji do miejsca pożaru jest 2200 metrów, w środku nocy na ulicach nie ma ruchu. To nie wszystko: załoga jednej karetki każe przerwać (!) reanimację kobiety i przenieść ją do ambulansu. Strażacy przekładają nieprzytomną na nosze pogotowia. Zespół karetki podnosi je i kobieta spada z wysokości metra, uderzając twarzą o beton. Sanitariusz i kierowca wrzucają ją na nosze i biegną do karetki. Zaczadzonego mężczyznę drugi zespół też każe przenieść do karetki. O godz. 4 lekarze z obu zespołów mówią strażakom, że pacjenci zmarli. - Był taki przypadek na Dąbrowie [osiedle w Łodzi] w nocy. Doszedł do kobiety leżącej obok tapczanu, zbadał puls i powiedział, że nic z tego nie będzie. A był z nami sanitariusz. I mówi: "przecież puls jeszcze jest, musimy reanimować". A Anioł Śmierci na to: "co mi tu dyskutujesz". Bo już wypisał kartę zgonu. Kolega-idealista, który nigdy nie wziął działki za skórę, nie dał za wygraną i kobietę wyprowadził. Wstała i poszła do łóżka Lekarza, który zaprosił nas do domu, pytamy wprost: czy niewytłumaczalne zużycie pavulonu może mieć związek z handlem skórami? - Obawiam się, że tak. Ostatnio pojawiło się w stacji nowe określenie: "wątpliwe zgony". O jednym słyszałem: pacjentka chora psychicznie, lekarz na chwilę odszedł. Wrócił i zobaczył, że sanitariusz leje w żyłę środek. - Co jej dajesz? - zapytał. - To co zawsze - usłyszał. Po kilku minutach pacjentka nie żyła. Kiedy dowiedziałem się o sprawie pavulonu, od razu powróciły mi w pamięci różne dziwne rozmowy, zdarzenia, półsłówka, pseudonimy. Niektóre zespoły podawały na przykład pacjentom nierozcieńczoną eufilinę, potwornie silny lek obniżający ciśnienie. Dziś trudno mi porzucić myśl, że za tym kryła się czyjaś śmierć. Podanie w taki sposób leku to w prostej linii zatrzymanie akcji serca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duzY Epatowanie tragedią? IP: *.dtvk.tpnet.pl 24.01.02, 14:17 Po co? Zero faktów. Jakieś opowieści. Pacjenci spadający z noszy. Wypisywanie karty zgonu żyjącej osobie? Dla mnie to wybujała fantazja osób chcących zaistnieć. Co do czasu dojazdu godziny są do sprawdzenia i wytłumaczenia. Póki to nie nastapi - no comments. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Homar Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.02, 21:14 Tragedia... wiecie co, zbulwersowala mnie zwlaszcza wypowiedz jednego wlasciciela zakladu pogrzebowego. Powiedzial on z rozbrajajaca szczeroscia, ze RADZI swoim znajomym, zeby, jak przyjedzie karetka, od razu dawali 2000 zl i wtedy "beda mieli pewnosc, ze zostana uratowani, a przynajmniej zaloga uczyni wszystko, zeby nie doszlo do zgonu". I mowi to ktos, ktory razem z innymi do tego sie przyczynil! Czy ci ludzie nie maja juz sumienia? Mysle tez, ze to sie zdarza takze we Wroclawiu. Taki poplatny interes latwo nie przeszedlby przeciez naszym "przedsiebiorcom" kolo nosa. Skora cierpnie, brrr... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xzibit Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.02, 22:57 jesteś głupi bo sobie drwisz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toto Widze ze psychoza was dopada IP: *.proxy.aol.com 23.01.02, 21:30 Jak dotad tylko Tyrysek napisala cos z sensem.Zanim cos wklepiecie w ten watek pomyslcie ze nikt nie zostal postawiony w stan oskarzenia.I dopiero sad zadecyduje kto jest winny (i CZY jest winny). PS:Tyrysek ,wybacz Zarlaczowi,ona juz taka jest ze opierdala dookola bez zastanowienia sie .Ech mlodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Żarłacz Re: Widze ze psychoza was dopada IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.02, 21:58 > PS:Tyrysek ,wybacz Zarlaczowi,ona juz taka jest ze opierdala dookola bez > zastanowienia sie .Ech mlodzi... psychoza, to ty masz na drugie. w moim imieniu o wybaczenie nie proś, a już zwłaszcza tyryska ani innych infantylnych dziewczątek. na wybaczaniu czegokolwiek ze strony kogokolwiek z tak giętkim kręgosłupem nie zależy mi zupełnie. I nie uzywaj wulgaryzmów, bo pójdziesz do oślej ławki. Zastanawiam sie także, skąd niby wiesz jaka ja jestem. Czyżby klon wędzonki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toto Re: Widze ze psychoza was dopada IP: *.proxy.aol.com 23.01.02, 22:15 Poza inwektywami nic nie dodajesz swiezego.Mialem okazje przeczytac twoje wypociny na innym podforum,chyba "wydarzenia i artykuly" czy cos takiego.Poza swoja dyspozycyjnoscia wobec "jedynie slusznego" organu i probami "ustawiania"sobie innych,nie wnosisz nic. Odpowiedz Link Zgłoś
dlugopis Re: Widze ze psychoza was dopada 25.01.02, 18:09 Na forum praca tez niezle daje do wiwatu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pacjent Re: Totalne bzdury IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.02, 21:40 Jedyny racjonalny głos w tej dyskusji to głos Tyrsyska. Reszta zachowuje sie jakby GW opublikowała "słowo Boże", w które nalezy wierzyc bez dowodow. To ze szpitale czy pogotowie wspolpracuja z zakładami pogrzebowymi to sytuacja "stara jak swiat" - mozna to roznie oceniac ale z handlem zwlokami nie ma to nic wspolnego. Pytanie dla mnie najwazniejsze to czy firma polecona dobrze wypelnila swoje zadanie - jaki to bedzie zakład jest mi dokladnie obojetne. Sugestie, ze lekarze doprowadzaja do smierci pacjentow i jeszcze uogolnianie to przyklad skrajnej nieodpowiedzialności i dopiero cynizmu (film o Pineiro to przy tym przyklad rzetelnosci dziennikarskiej). Lepper jak oskarzył kilku politykow o branie lapowek spotkal sie z powszechnym potepienie (i slusznie), a tu jakas "dziennikarzyna" oskarza lekarzy o powodowanie smierci pacjentow dla kilkuset zlotych zysku, i zdaje sie ze prawie wszyscy sklonni sa w to uwierzyc. Postawiono zatem zarzyty najciezsze i to ludziom znanym z nazwiska (ile jest zatrudnionych lekarzy w lodzkim pogotowiu). Kilka lat temu była juz nagonka na pracownikow pogotowia - po smierci G.Przemyka zatluczonego przez MO oskarzono pracownikow pogotowia - lekarke i sanitariuszy skazano na kilka lat wiezienia. Pytanie retoryczne czy rzeczywiscie byli winni. Za kilka tygodni okaze sie, ze wszystkie te "rewelacje" sa "funta klakow" warte. Skrzywdzono jednak ludzi - i tego juz nikt nie odwroci. Na koniec chce wszystkich poinformowac, ze dziennikarze GW to notoryczni gwalciciele. Moge przytoczyć liczne wypowiedzi na ten temat. Udawadniajcie teraz, ze nie jestescie wielbladami. Ludzie wiecej zdrowego rozsadku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Żarłacz Re: Totalne bzdury IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.02, 21:48 Gość portalu: Pacjent napisał(a): > Jedyny racjonalny głos w tej dyskusji to głos Tyrsyska. zwłaszcza jak usprawiedliwia brak moralności trudnościami finansowymi lekarzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyrysek Re: Totalne bzdury- do Zarlacza IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.01.02, 22:05 powtorze po raz kolejny: "bynajmniej nie uwazam, ze brak kasy usprawiedliwia" NIE UWAZAM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rob-35 Re: Totalne bzdury- do Zarlacza IP: *.kointech.com.pl 23.01.02, 23:46 Gość portalu: tyrysek napisał(a): > powtorze po raz kolejny: "bynajmniej nie uwazam, ze brak kasy usprawiedliwia" > NIE UWAZAM A coś innego usprawiedliwia? UWAŻASZ? Rob-35 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pacjent Re: Totalne bzdury etc. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.02, 22:07 Najlepiej nie dokonywac "egzegezy" cudzych wypowiedzi tylko czytac je literalnie. Z tekstu Tyryska nie wynika to co sugerujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mjot Re: Tylko Łódź? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.02, 22:29 W każdej bajce znajdziesz prawdę! Tylko pomyślcie jak z tą prawdą będziemy od dziś spoglądać na lekarzy i w ogóle pracowników pogotowia ratunkowego? Co będziemy czuli wzywając karetkę do swoich bliskich? Co będą przeżywać chorzy, do których tą karetkę wezwano?!!! A swoją drogą sądzę, że jest to wierzchołek góry! Nie sądźmy, że poza Łodzią żyją niezaradni Polacy! Najniższe ukłony! Zdumiony i chyba przerażony M.J. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nell Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... IP: 10.197.112.* 24.01.02, 09:40 Na szczęści jeszcze nikt z bliskich mi nie umarł, więc doświadczeń tego typu nie mam, jedynie ojciec był operowany na serce w ub. roku, i bez dowodu wdzięczności wręczonego lekarzowi przed się nie obyło. W obliczu ciężkiej choroby nie zastanawiamy się jaki wydźwięk moralny ma nasz czyn. W tym przypadku cała historia jest wyjątkowo makabryczna, i uważam że jeżeli nawet tylko 1 przypadek pomocy choremu zejśc, miał miejsce nagłośnienie tego w ten sposób jak zrobiła to GW jest jak najbardziej na miejscu. Zgadzam się z Żarłaczem, że nie na miejscu jest tu podawnie argumentów typu małe zarobki lekarzy. Lekarze w naszym kraju od wojny zawsze mało zarabiali, chyba że byli zaradni, młody człowiek idący na AM na coś się decyduje. A swoją drogą znajomy lekarz opowiadła mi o zarobkach lekarzy profesorów i specjalistów. Wiecie ile zarabiają ? Tyle ile chcą ! Podobno lekarzy mamy za dużo bo np. we Wrocławiu nie ma dla nich pracy, może powinno się wprowadzić dodatkowe testy psychologiczne dla kadydatów na lekarzy powtarzane co kilka lat, czy nadają się do zawodu. Nie wiem, ale wymagania stawiane kadydatom do tego zawody powinny byc bardzo wysokie. Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... 24.01.02, 14:02 Sprawa dotyczy całej Polski, nie łudźmy się. Od lat wszyscy o tym wiedzą, tylko nikt gęby nie otwierał zgodnie z zasadą - nie widzę, więc problemu nie ma. I wreszcie ktoś się odważył. I chwała za to. Teraz już nie ma wyjścia - trzeba z tym zrobić porządek. Biedni urzędnicy prokuratur i ministerstw, znów źli dziennikarze narobili kłopotów i pogonili do roboty! Natomiast nie uogólniajmy, bo krzywdzimy porządnych ludzi i dobrych lekarzy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duzy Dopiero co przez forum ... IP: *.dtvk.tpnet.pl 24.01.02, 14:12 ... przeszła dyskusja o dziennikarzach. Podsumowując ją można stwierdzić, że dziennikarze to hieny goniące za sensacją (zdanie większości). A teraz ci sami forumowicze (bez osobistych wycieczek) przyjmują info wyborczej i radia Łódź jako prawde objawioną. Tak łatwo wierzą, że lekarz może dla 1200 zl wstrzyknąć paraliżujący lek. Jak w kronikach policyjnych informują, że ktoś zabił dla 20 złotych to się nie chce w głowie pomieścić. A tu tak łatwo wam się zmieściło, że wykształceni ludzie morduja dla tych 1200 - 1800 zlotych? Wstyd. Mysle, że to co na początku tyrysek napisała - czekac na fakty - to jedyne rozsądne wyjście. Bo ból rodzin po stracie kogoś bliskiego stępia trochę widzenie świata i powoduje, że szuka się winnego śmierci. Najbliżej jest lekarz pogotowia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jagoda Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.01.02, 01:17 Rzeczniczka Prokuratury ani nikt inny nie powiedział dotąd jasno, przepis jakiego artykułu kk narusza pracownik Pogotowia Ratunkowego sprzedając zakładowi pogrzebowemu informację o zgonie. Artykuł dotyczący korupcji mówi o tym,że osoba przyjmująca pieniądze, aby popełniła przestępsto, musi pełnić funkcję publiczną. O ile można dyskutować, czy lekarz pogotowia pełni taką funkcję i na pewno taka dyskusja będzie w mediach, to już kierowca czy dyspozytorka funkcji takiej nie pełnią i czyn, który popełnili- sprzedając informacje, rozważać można jedynie w kategoriach etyki. Skoro zaś lekarz postępuje w ten sam sposób co kierowca, to trudno ukarać lekarza, bo jest lekarzem i kierowcy nie karać, bo jest kierowcą.Wątpię, czy śledzto w tej części doprowadzi kogoś na ławę oskarżonych. Natomiast nadmierne zużycie leku rozkurczającego mięśnie to już zupełnie inna bajka. To można udowodnić. Ale to się w głowie nie mieści. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jajaccek Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... IP: *.chicago-01-02rs.il.dial-access.att.net 25.01.02, 01:23 To i skarbowka pewnie tez tam puka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mauser Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... IP: *.enh.org 25.01.02, 02:25 Jestem w stanie uwierzyc w to, ze dlugoletnie praktyki sprzedawania zwlok doprowadzily do tego ze ludzie zaczeli w koncu "produkowac" zwloki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nell Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... IP: 10.197.112.* 25.01.02, 15:07 Podobno są już pierwsze aresztowania. Pani dr Potasik została odsunięta od pracy. Zgroza, że to kobieta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duzY nell - te zatrzymania to pod publikę. IP: *.dtvk.tpnet.pl 25.01.02, 15:22 Trzeba cos rzucić na żer GW i innym dziennikarzom. Żeby nie było, że policja nieudolna. Oglądałas wczoraj TVN jak się dopytywał kiedy beda aresztowania? Ale czy już w ciągu tej godziny? Paranoja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... IP: *.*.*.* 30.01.02, 14:25 co znaczy "zgroza ze to kobieta"? jakby byla mezczyzna to wszystko byloby w porzadku? idiotyczne! powinno sie napisac "zgroza ze to lekarz", albo wrecz "zgroza ze to czlowiek"! Odpowiedz Link Zgłoś
silencium Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... 25.01.02, 17:57 Nie bede dyskutowal tutaj ani autorytarnie stwierdzal kto do tej pory napisal cos z sensem albo bez bo ani nie mam takiego upowaznienia od wszystkich ani nie jestem wszechwiedzacy. Moze jednak zanim okaze sie, ze to wszystko wina dziennnikarzy i innych kosmicznych ludkow, zastanowmy sie nad takimi sprawami: 1. Wiceminister zdrowia: dwie karetki używały dużo pavulonu. Po poleceniu rozliczania sie merytorycznego z jego uzycia zapotrzebowanie spadlo do 0 (sl. Z E R O). 2. Niektore karetki uzywaly nie posiadajac sprzetu niezbednego przy jego uzyciu (taki pacjent nie moze sam oddychac i "na zywo" umiera - dusi sie). 3. Sanitariusze podawali lek zatrzymujący krążenie Łódzcy lekarze zeznali, że niektórzy sanitariusze z pogotowia w Łodzi podawali pacjentom lek zatrzymujący krążenie i w efekcie powodujący śmierć - poinformował prokurator Karol Napierski z Prokuratury Krajowej. 4. Kto z Forumowczow nie spotkal sie z lapowkarstwem lekarzy? Czekam na glosy... 5. Wg calkiem niedawno publikowanych badan ponad 50% Polakow wreczyla lekarzowi lapowke. I na koniec troche wlasnego komentarza. Szkoda, ze - jesli to prawda - tak sie stalo. Ale mam nadzieje, ze w koncu ktos bedzie mial odwage cos z problemem lekarzy zrobic. Poczawszy od przyjmowania na studia, na staze, z wszechobecnym lapownictwem, przypisywaniem lekarstw od zaprzyjaznionych firm farmaceutycznych (z dzialka dla wypisujacych) i ignorancja oraz brakiem profesjonalizmu lekarzy. Nie mowie wszystkich, ale duzej jego czesci. I na koniec ostatnia sprawa: mam nadzieje, ze w koncu ktos z rzadu to powie publicznie (bo mam wrazenie, ze wszyscy zyja na ksiezycu): jestesmy biednym panstwem i nie stac nas na wiele drogich uslug medycznych, tak samo jak na wygorowane place lekarzy. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pacjent Re: Zdźblo u kogos, belka u siebie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.01.02, 19:22 Silecnium - Twoje argumenty sa delikatnie mowiac dosc infantylne. Np wyciaganie wniosku, ze wyzsze zuzycie jakiegos leku uprawomocnia zarzut zabojstaw - jest tak absurdalne, ze az trudno to komentowac. Równie dobrze mozna twierdzić, że wyzsze koszty utrzymania studentów spowodowane sa koniecznoscią placenia lapowek pracownikom naukowym. Reszta przytoczonych przez Ciebie stwierdzeń to zarzuty typu, ktoś komus cos powiedział. Uruchamianie infolini, w której rodziny i pacjenci "recenzuja" procedury medyczne to oczywiscie absurd. Kazdy kto stracil bliskiego z latwoscia obciazy o to lekarza (takie same "wiarygodne" informacje otrzymamy jezeli zorganizujemy infolinie o kazdej grupie zawodowej, która działa w jakiejs newralgicznej sferze). Sformułowałes katalog zarzutów wobec lekarzy - który odzwierciedla istniejacy sterotyp o tym srodowisku (nie kwestionuje, że zjawiska te wystepuja - ale to tylko polowa prawdy - a polowa prawdy to cale klamstwo. Równie długa listę mozna przedstawic kazdej grupie zawodowej(pewnie takze tej w ktorej ty funkcjonujesz). Co do handlu zwlokami to oczywiście racje ma jedna z internautek, ze nie ma paragrafu z którego mozna by kogoś skazac (bo to nie handel zwlokami a co najwyzej informacjami). Artykul GW wywołał psychoze - ktorej per saldo ofiara padna pacjenci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re: Zdźblo u kogos, belka u siebie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.01.02, 19:51 Okazuje się, że we Wrocławiu pogotowie miało podpisane umowy z dwoma firmami pogrzebowymi. Mnie zastanawia dlaczego to pogotowie takie umowy podpisuje. Przecież jeżeli ktoś w rodzinie umiera to rodzina wie gdzie są zakłady pogrzebowe i taką usługę może sama zamówić. Nie wyobrażam sytuacji gdy o śmierci bliskiej osoby rodzina dowiaduje się od osoby przewożącej zwłoki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyrysek Re: Zdźblo u kogos, belka u siebie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.01.02, 18:26 pogotowie udzielalo informacji, a w zamian otrzymywalo np. jakis sprzet... wiadomo, ze nie informowalo tylko po to, by jakis zaklad pogrzebowy mogl sobie zarobic, bo to byloby zupelnie irracjonalne rodzina nie zawsze spodziewa sie smierci akurat tego dnia, czy tej nocy i chyba rzadko ma wczesniej wybrany zaklad, a pogotowie nie moze przeciez zabrac ciala Odpowiedz Link Zgłoś
silencium Re: Zdźblo u kogos, belka u siebie 28.01.02, 11:52 Gość portalu: Pacjent napisał(a): Witaj Pacjencie! Dzieki za doglebna analize mojego posta. Pozwolisz, ze ustosunkuje sie do Twoich komentarzy. Oto co nastepuje: > Silecnium - Twoje argumenty sa delikatnie mowiac dosc infantylne. Dziekuje za rozpoczecie odpowiedzi od tego ironicznego stwierdzenia. Zobaczny jednak, na czym polega Twoja dojrzalosc: > Np wyciaganie > > wniosku, ze wyzsze zuzycie jakiegos leku uprawomocnia zarzut zabojstaw - jest > tak absurdalne, ze az trudno to komentowac. Czyzby? A co Ci to utrudnia? Moze nie rozumiesz co napisalem? A moze trudno Ci skojarzyc fakty? No sprobuj jeszcze raz przeczytac punkt 1 i 2. A zamin to zrobisz, przeczytaj co napisalem we wstepie; zwroc uwage na nastepujaca forme "...zastanowmy sie nad nastepujacymi sprawami:". Acha, jeszcze jedno: gdzie przeczytales, ze to JA "absurdalnie" oskarzam kogokolwiek? Jesli chodzi o oskarzenia, to za GW cytowalem prok. K. Napierskiego z Prok. Kraj. Moze ten koles tez sie myli, ale jesli tak to przytocz dowody i nie zaslaniaj sie "trudno to komentowac". Bo jesli karetka uzywa lek, ktory bez odpowiedniego osprzetu powoduje smierc pacjenta, a karetka tej aparatury nie ma to mamy dwie mozliwosci: 1. Celowe usilowanie zabojstwa. 2. Nieumyslne spowodawanie smierci (zaniedbanie obowiazkow, itp.). Co za roznica dla osoby ktora zmarla w takiej karetce? Albo dla jej rodziny? Chec zysku lub nieznajomosc fachu. Roznica tylko w wyroku. > Równie dobrze mozna twierdzić, że > wyzsze koszty utrzymania studentów spowodowane sa > koniecznoscią placenia > lapowek pracownikom naukowym. No, tutaj to sie nawet nie tylko ocieramy o absurd... Gratuluje doboru analogii!!! Reszta przytoczonych przez Ciebie stwierdzeń to > zarzuty typu, ktoś komus cos powiedział. Tu mam troche wrazenie, ze zyje w Matrixie. Rzeczywiscie wiesz na czym opieralem swoja argumenty? Z tego co piszesz, wnioskuje, za - na szczescie - nie jestes podpiety do mojego mozgu i z wyrozumialoscia przyjmuje Twoj punkt widzenia. A' propos - zazdroszcze Ci dobrego samopoczucia. Uruchamianie infolini, w której > rodziny i pacjenci "recenzuja" procedury medyczne to oczywiscie absurd. Kazdy > kto stracil bliskiego z latwoscia obciazy o to lekarza (takie same "wiarygodne" > > informacje otrzymamy jezeli zorganizujemy infolinie o kazdej grupie zawodowej, > > która działa w jakiejs newralgicznej sferze). Chwileczke! Nie wiem, czy zyjemy w tym samym swiecie, bo Twoj wyglada byc pelen absurdow. Zacznijmy od podstaw. 1. W III RP podstawa do wszczecia postepowania/aresztowania/przesluchania itp. jest Prokurator. 2. Infolinia nie "wsadza" nikogo do wiezienia. 3. Glosy w infolinii sa anonimowe. 4. Zaden sedzia w Polsce nie wydaje wyroku przez Infolinie. 5. Bez prawomocnego wyroku SADU po uprzednim UDOWODNIENIU winy nikt siedzial nie bedzie. 6. Poczytaj uwaznie i postaraj sie zrozumiec (z tego co jest publicznie dostepne)w jakim celu ta infolinia zostala stworzona. A tak juz na marginesie. Jesli "newralgiczne sfery" istnieja, to moze by sprawdzic na czym ich newralgicznosc polega... > Sformułowałes katalog zarzutów > wobec lekarzy - który odzwierciedla istniejacy sterotyp o tym srodowisku (nie > kwestionuje, że zjawiska te wystepuja No wiec? Czy to zle, ze je sformulowalem? Czy nie przeczysz samemu sobie: "stereotyp" - "zjawisko, ktore wystepuje" Przy okazji: "zjawisko" - ciekawy eufemizm.... - ale to tylko polowa prawdy - a polowa > prawdy to cale klamstwo. Tu mi sie przypomnial taki dowcip rysunkowy. Dwie mownice skierowane do siebie, na ktorych dwoch kolesi bardzo mocno ze soba dyskutuja. pomiedzy nimi, na podlodze jest narysowana cyfra 6. Tzn. 9, w zaleznosci, z ktorej mownicy sie patrzy... "polowa prawdy to cale klamstwo". A moze zobaczmy najpierw co jest prawda a co klamstwem, a dopiero potem popatrzmy, gdzie ta "polowa" przebiega. Równie długa listę mozna przedstawic kazdej grupie > zawodowej(pewnie takze tej w ktorej ty funkcjonujesz). Nie jestem tego tak pewny i musze przyznac, ze znowu sie niepewnie rozgladnalem po biurze. Moze mnie obserwujesz... > Co do handlu zwlokami to oczywiście racje ma jedna z internautek, Wiesz, tez bym bardzo chcial, zeby w moim swiecie wszystko bylo tak "oczywiste". Moj swiat jest chyba gorszy... ze nie ma > paragrafu z którego mozna by kogoś skazac (bo to nie handel zwlokami a co > najwyzej informacjami). Czyli mozna, skazac za handel informacjami. A poczekajmy jeszcze troche, to zobaczymy. I tylko przypomne: ja nikogo nie skazalem ani nie powiedzialem, ze ktos jest winny. Nie wiem natomiast, skad Ty wiesz, ze ktos jest niewinny. > Artykul GW wywołał psychoze - ktorej per saldo ofiara padna pacjenci. A do tej pory to kto byl ofiara? Lekarze? Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duzY Silencjum - zapomniałes, że jest 3 możliwość. IP: *.dtvk.tpnet.pl 28.01.02, 11:58 Ktoś z załogi karetki handlował tym lekiem. Sprzedawał np. do prywatnej kliniki. A zużycie rozpisywał na interwencji. Mało kto skojarzyłby. Wiem, że to kradzież. Ale za kradziez nie ma dożywocia. To subtelna różnica. Chyba że nie ma? Odpowiedz Link Zgłoś
silencium Re: Silencjum - zapomniałes, że jest 3 możliwość. 28.01.02, 12:11 Gość portalu: duzY napisał(a): > Ktoś z załogi karetki handlował tym lekiem. Sprzedawał np. do prywatnej > kliniki. A zużycie rozpisywał na interwencji. Mało kto skojarzyłby. Wiem, że to > > kradzież. Ale za kradziez nie ma dożywocia. To subtelna różnica. Chyba że nie > ma? Oczywiscie ma. I miejmy nadzieje, ze tak to bylo. Poki co, poczekajmy na wyniki. A tak na marginesie: jesli byla to "tylko" kradziez, to czy powinnismy byc z tego dumni? Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duzY Re: Silencjum - zapomniałes, że jest 3 możliwość. IP: *.dtvk.tpnet.pl 28.01.02, 12:14 Nie, powinniśmy potepiać. Jednak na złodzieja samochodowego nie wołąsz "morderca", a pracownicy pogotowia ratunkowego w Łodzi (i poza nią) zostali en bloc ochrzczeni mianem morderców. Odpowiedz Link Zgłoś
silencium Re: Silencjum - zapomniałes, że jest 3 możliwość. 28.01.02, 12:36 Gość portalu: duzY napisał(a): > Nie, powinniśmy potepiać. Jednak na złodzieja samochodowego nie > wołąsz "morderca", Ja na nikogo nie wolam ani "zlodziej" ani tym bardziej "morderca". A zeby bylo jeszcze ciekawiej, nawet na tych, co sa osadzeni w wiezieniach. Za kradziez albo morderstwo. To sa ludzie. a pracownicy pogotowia ratunkowego w Łodzi (i poza nią) > zostali en bloc ochrzczeni mianem morderców. Niestety, nie moge sie tlumaczyc ani winic za to co ludzie okrzykuja. Przykro mi za tych, ktorzy sa niewinnie obwiniani. Problem jest w skrajnosciach. Do tej pory - sorki za generalizacje - lekarze to byly takie swiete krowy. Szkoda, ze wyszlo to od dziennikarzy, ale ze sluzba zdrowia trzeba zrobic porzadek. Moze teraz, bedzie wieksze tzw. przyzwolenie spoleczne i opor materii zmaleje. I oczywiscie wyjasnic tym krzyczacym kilka rzeczy: - nie oskarza sie bez podstaw (poza tym, od tego jest sad) - nie daje sie lapowek lekarzom (a oni nie powinni przyjmowac nic, poza kwiatami, do pozostawienia na oddzialach), - trzeba zastosowac terapie szokowa dla calej sluzby zdrowia, lacznie z zamknieciem szpitali, przychodni, itp.(ale na ten temat to mozna miesiacami...) Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: Silencjum - zapomniałes, że jest 3 możliwość. IP: *.*.*.* 30.01.02, 15:31 1 ampulka (2 ml) pavulonu w hurtowni farmaceutycznej (podaje za: www.urtica.com.pl/oferta/producenci/o_prod.htm) kosztuje ok. 4,60 zł brutto (z 7% VAT). wynika z tego, ze handel tym srodkiem ("sprzedaz do prywatnych klinik") to raczej lichy biznes. chyba nie tu lezy pies pogrzebany... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duzY Re: Silencjum - zapomniałes, że jest 3 możliwość. IP: *.dtvk.tpnet.pl 30.01.02, 15:36 No raczej nie w kokosach ze sprzedaży. Może służy do produkcji czegoś nielegalnego i wtedy oficjalna cena nie ma znaczenia? Możliwości jest mnóstwo. Zobaczymy co życie pokaże. Bo mimo doniesień od tygodnia o UDOKUMENTOWANYCH faktach "skracania życia" (to nie mój neologizm) więzienia jakoś się nie zapełniaja podejrzanymi. A przesłanką do aresztu tymczasowego jest m.in. możliwośc matactwa (czyli korekty dokumentacji, namawianie świadków) ale także podejrzenie o zbrodnię (chodzi o zagrożenie karą). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: Silencjum - zapomniałes, że jest 3 możliwość. IP: *.*.*.* 31.01.02, 11:32 Dalej nie zmienia to faktu, ze jesli nawet sluzy to do produkcji czegos nielegalnego, to zamiast "uzywac" tego w karetkach niewyposazonych w sprzet do podtrzymywania akcji oddechowej mozna bylo po prostu kupic to w hurtowni farmaceutycznej za grosze. Owszem, mozliwosci jest mnostwo, sa jednak te bardziej i mniej prawdopodobne. Niestety te bardziej prawdopodobne sa zarazem bardziej wstrzasajace. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duzY Re: Silencjum - zapomniałes, że jest 3 możliwość. IP: *.dtvk.tpnet.pl 31.01.02, 11:40 Małe mam doświadczenie w produkcji niedozwolonego, ale wydaje mi sie, że kupno byłoby zaewidencjonowane i to mógłby byc problem. A zużycie niknie w ogólnym rozchodzie. Przyznam, że sam uważam to za małoprawdopodobne, ale tak samo nieprawdopodobne jest to, że ludzie powołanie do ratowania mogliby zabijać. Dlatego póki nie pojawia się dowody nie poszlaki nie będę dopuszczał takich mysli. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: Silencjum - zapomniałes, że jest 3 możliwość. IP: *.*.*.* 01.02.02, 08:58 To, ze ludzie powolani do ratowania moga zabijac nie jest wcale takie nieprawdopodobne jak mogloby sie (normalnemu) czlowiekowi wydawac. Dowodza tego przypadki "pomagania" w odejsciu na druga strone zamoznym staruszkom przez ich osobistego lekarza, oczywiscie po wczesniejszym uwzglednieniu go w testamencie (taki przypadek zdarzyl sie niedawno bodajze w Wielkiej Brytanii - tylko nie kaz mi prosze o podanie konkretow, bo po prostu nie chce mi sie teraz szukac). Niestety, dla pieniedzy niektorzy ludzie sa w stanie zrobic wszystko, i nie ma znaczenia czy ktos jest lekarzem czy drwalem. Tez chcialbym wierzyc, ze cala historia jest wyssana z palca, niestety rzeczywistosc moze okazac sie inna (poczekajmy na wyniki sledztwa). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duzY Silencjum - i znow cytat. IP: *.dtvk.tpnet.pl 30.01.02, 11:57 Silencjum to napisałeś: "A zamin to zrobisz, przeczytaj co napisalem we wstepie; zwroc uwage na nastepujaca forme "...zastanowmy sie nad nastepujacymi sprawami:". Przepraszam za porównanie, ale brzmi to niemal identycznie z Lepperowymi pytaniami: "Czy to prawda ...". On też nikogo przecież nie oskarżał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duzY silencjum chciałeś cytaty? No to proszę: IP: *.dtvk.tpnet.pl 30.01.02, 11:44 silencium napisał(a): > 1. Wiceminister zdrowia: dwie karetki używały dużo > pavulonu. Po poleceniu rozliczania sie merytorycznego z > jego uzycia zapotrzebowanie spadlo do 0 (sl. Z E R O). No i co z tego? > 2. Niektore karetki uzywaly nie posiadajac sprzetu > niezbednego przy jego uzyciu (taki pacjent nie moze sam > oddychac i "na zywo" umiera - dusi sie). Masz świadków użycia? Więc skąd ta wiedza? > 3. Sanitariusze podawali lek zatrzymujący krążenie > Łódzcy lekarze zeznali, że niektórzy sanitariusze z > pogotowia w Łodzi podawali pacjentom lek zatrzymujący > krążenie i w efekcie powodujący śmierć - poinformował > prokurator Karol Napierski z Prokuratury Krajowej. Dlaczego nikogo nie aresztowano pod zarzutem zabójstwa? Przeciez są jak piszesz świadkowie, są oskarżenia. I co? > 4. Kto z Forumowczow nie spotkal sie z lapowkarstwem > lekarzy? Czekam na glosy... ja. Nigdy nie dałem żadnemu lekarzowi w łapę. > 5. Wg calkiem niedawno publikowanych badan ponad 50% > Polakow wreczyla lekarzowi lapowke. Co to ma wspólnego z oskarżeniami o zabójstwo? ?????????? Odpowiedz Link Zgłoś
#roberto65 Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... 27.01.02, 17:10 Gość portalu: nell napisał(a): > Co o tym sądzicie ? > Ja jestem wstrząśnięta. Nell takie przekręty były w całej Polsce znane od dawna, tylko, ze nikt tego nie wyciągał an wierzch. A teraz zrobiło się dopiero o tym głośno... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pacjent Re: Rewelacje, ktorych nie ma IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.02, 18:55 Czy można na podstawie zuzycia pawulonu formulować wniosek o wykorzystywaniu go do usmiercaqnia pacjentow. Po pierwsze wykorzystano go w Lodzi 300 ampulek (w ciagu roku) na kilkadziesiat tysiecy interwencji. Jest to wg mojej wiedzy normalny srodek wykorzystywany w akcjach reanimacyjnych. To ze go np. wykorzystano wiecej niz w Warszawie czy Wroclawiu nie jest zadnym dowodem bo tam mogly byc wykorzystywane srodki o podobnym działaniu tylko pod inna nazwa (nb. wiekszosc lekarstw to silne trucizny - wszystko zalezy od dawkowania - dlatego nieracjonalna jest decyzja ministra wycofujaca ten lek). By to stwierdzic musi byc przeprowadzone dochodzenie - a nie "wymyslac" ze byl on uzywany bez osprzetu, ze zuzycie jest zbyt duze itd. Argument, ze prokurator krajowy cos powiedzial - nie ma dla mnie zadnego znaczenia. To w ogole kuriozalna sytuacja, ze prokurator, ktory nie prowadzi sledztwa juz na poczatku przekazauje informacje, ktore winny byc niejawne i w 100% pewne. Pomijam juz fakt, ze od kilku dni prokuratura uczestniczy w tym "spektaklu" informujac, ze planuje liczne aresztowania. Najbardziej kuriozalne sa jednak wypowiedzi prokuratorow, ktorzy co prawda twierdza, ze nie ma paragrafu z ktorego mozna by skazac za przekazywanie zakladom pogrzebowym informacji o zmarlych, ale rozwaza sie rozne inne podstawy prawne np. z ustawe o ochronie danych osobowych, czy przestepstwa gospodarcze. Przypomina mi to "stare dobre czasy" - dajcie mi czlowieka a paragraf sie znajdzie. Co do infolini i "newralgicznych" sfer (oznacza to dzialanie na styku i "widoku" spolecznym - jezeli pracujesz w np. w archiwum to Ciebie nie dotyczy) - wysil Swoja wyobraznie i wyobraz sobie reakcje opini publicznej gdyby np. ukazal sie bardzo krytyczny artykul o nauczycielach (ze sa skorumpowani, autorytarni, niedouczeni), ksiezach (ze maja kobiety, sa pazerni na pieniadze, uwodza nieletnich), politykach (ze sa zlodziejami, sa sprzedajni, nie dbaja o dobro spoleczne), urzednikach itd. Uruchom nastepnie infolinie - i czekaj na "obiektywne" oceny spoleczne. Nawet fakt, ze zadzwoni kilka tysiecy osob nie jest w tej materii zadnym dowodem. Np.literatura XVI i XVII w. pelna jest opisow diablow - skatalogowano ich nawet setki. Czy to oznacza, ze w tym czasie spotkanie szatana bylo prostrze niz dzisiaj - absurd. Istnial odpowiedni klimat spoleczny sprzyjajacy takiej percepcji rzeczywistości. GW wywołała przez swoj artykul klimat powszechnego podejrzenia wobec srodowiska lekarskiego - kazdy kto do tej pory mial kontakt z pogotowiem zaczyna sie zastanawiac czy podjeta przez nie interwencja miala na celu ratowanie chorego czy handlowanie "skora". A teraz na czym polega roznica miedzy nami - ja juz dawno stracilem wiare ze to co jest napisane musi byc prawdziwe (zwlaszcza w gazecie). Ty chyba nie. Ja wole wyciagac wnioski i formulowac zarzuty w oparciu o pewne fakty a nie poszlaki, czy to co ktos powiedział (w przeciwnym razie musialby wierzyc informatorowi Leppera z Klewek, informacjom Pineiro o Kaczynskim, Walesie o mezu J. Kaczynskiego itd.). To co zrobila GW to klasyczne "polowanie na czarownice". Zainsynuowano najciezsze zbrodnie w oparciu o jakies luzne poszalki - gdyby to nie bylo w 12 lat po zmienie systemu zadalbym pytanie komu to ma sluzyc. To co sie stalo to bowiem klasyczna nagonka z lat 50 przeciwko ksiezom i kulakom, 60 i 70 przeciwko cinkciarzom i przestepcom gospodarczym (nawet Gomulka wymusil pod koniec lat 60-tych kare smierci za sprzedaz miesa). Mechanizm nie rozni sie takze od nagonki na Zydow w Niemczech w czasach faszystowskich. I tylko bardzo przykro, ze w demokratycznym kraju mozna rzucic najciezsze oskarzenia bez dowodow - i zawsze sie znajda ludzie ktorzy w to uwierza, albo przynajmniej powiedza ze cos w tym musi byc. Odpowiedz Link Zgłoś
silencium Re: Rewelacje, ktorych nie ma 29.01.02, 11:09 Witaj! Troche zaczynasz byc niegrzeczny i mocno demagogiczny, co utrudnia dyskusje (merytoryczna). Wyciaganie pochopnych wnioskow jest oczywiscie ryzykowne i moze byc krzywdzace. Zdajesz sie o tym wiedziec, ale to co piszesz o dziennikarzach w kontescie tego co sie stalo jest czysta hipokryzja. NIe oskarzajmy - bezpodstawnie - Swietych Lekarzy, ale juz smialo powiedzmy prawde o dziennikarzach: faszysci, goniacy za rozglosem pazerniacy, itp. Nie bede tego komentowal, ale odpowiem na kilka innych uwag Twojego postu. Gość portalu: Pacjent napisał(a): ) Czy można na podstawie zuzycia pawulonu formulować wniosek o wykorzystywaniu go ) ) do usmiercaqnia pacjentow. Po pierwsze wykorzystano go w Lodzi 300 ampulek (w ) ciagu roku) na kilkadziesiat tysiecy interwencji. Jest to wg mojej wiedzy ) normalny srodek wykorzystywany w akcjach reanimacyjnych. Czy Twoja wiedza zawiera tez informacje, ze srodek ten podany bez osprzetu umozliwiajacego oddychanie prowadzi do samouduszenia sie pacjenta? Bo ciekawostka jest fakt, ze pobieraly go zespoly karetek nie wyposazone w taki sprzet. To ze go np. ) wykorzystano wiecej niz w Warszawie czy Wroclawiu nie jest zadnym dowodem bo ) tam mogly byc wykorzystywane srodki o podobnym działaniu tylko pod inna nazwa Jest poszlaka, nie dowodem. ) (nb. wiekszosc lekarstw to silne trucizny - wszystko zalezy od dawkowania - ) dlatego nieracjonalna jest decyzja ministra wycofujaca ten lek). Czy nieracjonalna? Nie wiem, skad masz taka informacje. Z tego co ja wiem, nie bylo zadnego protestu czy watpliwosci dotyczacej tej decyzji ze srodowisk med/farm. Natomiast byla kilkakrotnie powtarzana informacja, iz pavulan jest bardzo specyficznym srodkiem wykorzystywanym prawie wylacznie na salach operacyjnych. Jego uzywanie za granica jest bardzo scisle nadzorowane i moga to robic tylko specjalnie do tego przygotowani specjalisci. Powiedz mi jednak teraz, dlaczego po decyzji dyr. lodzkiego szpitala o rozliczanie (tzn. kazde jego uzycie musialo byc uzasadnione) tego leku jego zuzycie spadlo do ZERA? By to ) stwierdzic musi byc przeprowadzone dochodzenie - a nie "wymyslac" ze byl on ) uzywany bez osprzetu, ze zuzycie jest zbyt duze itd. Chyba wiesz wiecej niz wszyscy pozostali. "Wymyslem" nazywanie wymogu, iz jakis bardzo niebezpieczny specyfik ma scisla procedure stosowania przesuwa nasza dyskusje na tory zmirzajace prosto do absurdu. Argument, ze prokurator ) krajowy cos powiedzial - nie ma dla mnie zadnego znaczenia. Powiedz mi - jesli prokurator nie ma dla Ciebie zadnego znaczenia, nie maja doniesienia prasowe osob znanych z imienia i nazwiska (osoby tez zlozyly doniesienia do UOP), wiceminister zdrowia tez pewnie sadzi farmazony - skad biezesz te argumenty przeciwko tym wszystkim doniesieniom? Co uprawnia Cie do takiego stanowiska? Wiesz cos wiecej niz Ci wszyscy ludzie? Podziel sie nimi. To w ogole ) kuriozalna sytuacja, ze prokurator, ktory nie prowadzi sledztwa juz na poczatku ) ) przekazauje informacje, ktore winny byc niejawne i w 100% pewne. A tak na przyklad, zeby nie posadzic Cie o goloslownosc? jakie iformacje i co powinno byc na 100% pewne i co takie nie bylo? Pomijam juz ) fakt, ze od kilku dni prokuratura uczestniczy w tym "spektaklu" informujac, ze ) planuje liczne aresztowania. No moze nastepna "newralgiczna strefa", ktora nie zna sie na swoim fachu... Najbardziej kuriozalne sa jednak wypowiedzi ) prokuratorow, ktorzy co prawda twierdza, ze nie ma paragrafu z ktorego mozna by ) ) skazac za przekazywanie zakladom pogrzebowym informacji o zmarlych, ale rozwaza ) ) sie rozne inne podstawy prawne np. z ustawe o ochronie danych osobowych, czy ) przestepstwa gospodarcze. Gratuluje prostej wizji swiata, nawet w szczegolnie skomplikowanym przypadku. Tak dla przypomnienia, prokurator zazwyczaj nie jest swiadkiem (uczestnikiem) zbrodni/przestepstwa i nie wie od razu ani co sie stalo, ani jak, ani kto. Dlatego ma np. 48 godzin na zatrzymanie aby ulozyc wlasciwy wniosek dla sadu o zatrzymanie pod konkretnym zarzutem. Tak to sie niestety dziele od kilkunastu juz lat. A dochodzenie jest od tego, ze nawet Sherlock Holmes od razu nie wiedzial. A w KK nie ma bezposrednio paragrafu dotyczacego Panow z karetki XYZ. Jesli sa znamiona przestepstwa, to najpierw trzeba je dokladnie uzasadnic. A znamiona chyb sa, nieprawdaz? Przypomina mi to "stare dobre czasy" - dajcie mi ) czlowieka a paragraf sie znajdzie. NO wlasnie, i chyba dlaej tymi kategoriami myslisz... ) Co do infolini i "newralgicznych" sfer (oznacza to dzialanie na styku ) i "widoku" spolecznym - jezeli pracujesz w np. w archiwum to Ciebie nie ) dotyczy) - wysil Swoja wyobraznie i wyobraz sobie reakcje opini publicznej ) gdyby np. ukazal sie bardzo krytyczny artykul o nauczycielach (ze sa ) skorumpowani, autorytarni, niedouczeni) A nie sa? Nie wszyscy, oczywiscie, ale jak wielu jest i takie artykuly sie pojawiaja dosc czesto. , ksiezach (ze maja kobiety, sa pazerni ) na pieniadze, uwodza nieletnich), A nie sa? Nie wszyscy, oczywiscie, ale jak wielu jest i takie artykuly sie pojawiaja dosc czesto. politykach (ze sa zlodziejami, sa sprzedajni, ) ) nie dbaja o dobro spoleczne), A nie sa? Nie wszyscy, oczywiscie, ale jak wielu jest i takie artykuly sie pojawiaja dosc czesto. urzednikach itd. A nie sa? Nie wszyscy, oczywiscie, ale jak wielu jest i takie artykuly sie pojawiaja dosc czesto. Wiesz, napisalem taki smieszny komentarz, bo Twoj tok myslenia jest podobny. "Oczywiscie, zadrzaja sie przestepstwa - czasem ciezki - w tych lub innych miejscach, ale bez przesady, nie wszyscy to robia to po co o tym mowic? A juz osoby poszkodowane (czyli te korzystajace z infolinii) niech sie nie wyglupiaja i siedza w domu przed TV, a nie jakies bzdury wygaduja przez telefon. Problem jest drazliwy wiec go lepiej nie ruszac." Uruchom nastepnie infolinie - i ) czekaj na "obiektywne" oceny spoleczne. Nawet fakt, ze zadzwoni kilka tysiecy ) osob nie jest w tej materii zadnym dowodem. Acha, tak przy okazji: ze wzgledu na "((nieobiektywne)) oceny spoleczne" infolinie dot. przemocy w rodzinie, znencania sie nad dziecmi, korupcji celnikow, itp. tez zamknijmy. No przeciez jacys durni ludzie nie beda mowic o takich rzeczach... Np.literatura XVI i XVII w. pelna ) jest opisow diablow - skatalogowano ich nawet setki. Czy to oznacza, ze w tym ) czasie spotkanie szatana bylo prostrze niz dzisiaj - absurd. Istnial odpowiedni ) ) klimat spoleczny sprzyjajacy takiej percepcji rzeczywistości. Percepcji? W cudownie wirtualnym swiecie zyjesz. Pozazdroscic. Nie ma przestepstw, nic zlego sie nie dzieje. Tylko Ci ludzie zle odbieraja reala, a dziennikarze tworza jego zla wirtualnosc... GW wywołała przez ) ) swoj artykul klimat powszechnego podejrzenia wobec srodowiska lekarskiego - ) kazdy kto do tej pory mial kontakt z pogotowiem zaczyna sie zastanawiac czy ) podjeta przez nie interwencja miala na celu ratowanie chorego czy ) handlowanie "skora". To akurat jako efekt uboczny nie bedzie trwalo dlugo, ale niezaprzeczalnym pozytywem bedzie dopytywanie sie dlaczego tak a nie inaczej cos zostalo zrobione. A przede wszystkim ludzie odwazniej beda domagac sie ODPOWIEDZIALNOSCI lekarzy, za to co robia, co moze za jakis czas wyeliminuje partaczy z tego srodowiska (sami powinni sie oczyscic). Wczoraj szef Primum non nocere powiedzial, ze od kilku lat skladaj rocznie wnioski kilkuset osob poszkodowanych przez lekarzy. Jak do tej pory ZADNEMU z tych lekarzy wlos z glowy nie spadl. I nie mow mi, ze to sa tacy wielcy specjalisci, ze wszystko robia dobrze, a tylko pacjenci nie znaja sie na rzeczy. ) A teraz na czym polega roznica miedzy nami - ja juz dawno stracilem wiare ze to ) ) co jest napisane musi byc prawdziwe (zwlaszcza w ga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duzY Silencium czy jestes medykiem? IP: *.dtvk.tpnet.pl 29.01.02, 11:43 Inne pytanie to skąd wiesz o ścsłym nadzorze nad pavulonem za granicą? Ja nie jestem medykiem ale powiem Ci dlaczego zuzycie pavulonu spadło do ZERA. Bo lekarze się BOJĄ. Boja się uzyc pavulonu bo jak im pacjent zejdzie (mimo iż z medycznego punktu widzenia zrobili wszystko prawidłowo) to maja po prostu przesrane. Prasa (w tym Wyborcza) zaszczuje go. Odpowiedz Link Zgłoś
silencium Re: Silencium czy jestes medykiem? 29.01.02, 14:33 Gość portalu: duzY napisał(a): > Inne pytanie to skąd wiesz o ścsłym nadzorze nad pavulonem za granicą? > > Ja nie jestem medykiem ale powiem Ci dlaczego zuzycie pavulonu spadło do ZERA. > Bo lekarze się BOJĄ. Boja się uzyc pavulonu bo jak im pacjent zejdzie (mimo iż > z medycznego punktu widzenia zrobili wszystko prawidłowo) to maja po prostu > przesrane. Prasa (w tym Wyborcza) zaszczuje go. No... masz racje. To juz zreszta kolejna racja. Jest jeden maly problem: otoz polecenie merytorycznego rozliczania sie z pavulonu wprowadzil dyr. tego slawnego pogotowia jakies - zeby nie sklamac - pol roku temu. Pewnie ci lekarze udali sie wtedy do wrozki, ktora im naswietlila sprawe i - zeby nie miec "przesrane" i nie byc zaszczutym przez GW pol roku pozniej - grzecznie odstawili medykament... A odpowiadajac na pytanie o nadzorze: mowili w TV. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duzY Re: Silencium czy jestes medykiem? IP: *.dtvk.tpnet.pl 29.01.02, 14:39 W TV mówili? A Ty we wszystko co w TV mówią wierzysz i przyjmujesz jako prawdy objawione? No to drugie wytłumaczenie nadal aktualne: kradli pavulon i odsprzedawali prywatnym klinikom. Skoro musieli się merytorycznie rozliczac to źródełko wyschło. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
silencium Re: Silencium czy jestes medykiem? 29.01.02, 14:51 Gość portalu: duzY napisał(a): > W TV mówili? A Ty we wszystko co w TV mówią wierzysz i przyjmujesz jako prawdy > objawione? Wierze na tyle na ile gosciu z nadzoru farmaceutycznego jest objawiencem w TV. Pewnie, bladzic ludzka rzecza jest, ale wierze temu gosciowi troche. Moze sie zna, a przynajmniej na takiego wygladal. Ty masz troche trudniej: musisz pokazac, ze koles sie myli, jesli chcesz z nim polemizowac. Chetnie poczytam i zycze powodzenia. > No to drugie wytłumaczenie nadal aktualne: kradli pavulon i odsprzedawali > prywatnym klinikom. Skoro musieli się merytorycznie rozliczac to źródełko > wyschło. > Pozdr. No tu akurat - jesli nie masz na to dowodow - moze Cie czekac przykra niespodzianka w postaci: naruszenie dobr osobistych. W tym momecie po prostu stwierdzasz, ze Ci lekarze to zlodzieje... Tylko ten argument jak na razie nigdzie sie nie przewinal, a sadzac z tego co sie poza tym pavulonem dzieje, trudna uwierzyc w Twoja wersje. Trzymam jednak za nia kciuki! Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duzY Re: Silencium czy jestes medykiem? IP: *.dtvk.tpnet.pl 29.01.02, 14:59 Moge sie powolac na lekarzy, ze to co bylo w reportazu to brednie. Sytuacja z reanimacja przez sanitariusza i pozostawieniem chorej babci w domu po prostu jest jawnym naruszeniem zasad ktorymi lekarz powinien sie kierowac. To tak jakby lekarz sam podpisywal na siebie wyrok. Zapytaj dowolnego lekarza co sie robi z pacjentem zreanimowanym. Jesliby lekarze mieli wybor to woleliby o zlodziejstwo niz o morderstwo byc oskarzeni. A mam wrazenie, ze Pacjent jest lekarzem - jego zapytaj. Odpowiedz Link Zgłoś
silencium Re: Silencium czy jestes medykiem? 29.01.02, 15:14 Zeby byla jasnosc: ja bym wolal, zeby nie byli o nic oskarzeni. A to, ze lekarze powinni postepowac wg. jakis zasad jest oczywiste. Inny sprawa jest, czy to robia. Przypomne Ci tylko, ze nie tak dawno, bodajze we Francji wykryto, ze jeden z lekarzy zabil kilkadziesiat staruszek, bedac ich lekarzem. Ofiary przepisywaly na niego swoje majatki a on "przyspieszal czynnosci spadkowe"... Nie sugeruje tu niczego i wcale nie chce powiedziec, ze ktokolwiek kogokolwiek zabil. Ale na razie, poki co, nie zgodze sie z tym, ze to dziennikarze sa wszystkiemu winni, a nasza sluzba zdrowia jest swieta. Poczekajmy na wyniki sledztwa i ewentualne wyroki. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duzY Re: Silencium czy jestes medykiem? IP: *.dtvk.tpnet.pl 29.01.02, 15:20 I tu sie nierozumiemy. Ja nie mowie, że media sia winne. Lekarze tez swoje za uszami maja. Brak tylko mojej zgody na chamskie granie na uczuciach ludzkich przez prase (GW) telewizje (TVN), ktore maja sie za te lepsze. Te gorsze też nie powinny tego robic, ale czasem wpisuje to w ich program dzialania (Superexpress, Polsat). Po prostu to co dziennikarze robia z tym tematem (widziales jak GW graficznie rozwiazuje tytuly) jest zachowaniem hien. Ktos zarabial na powiadamianiu zakladow pogrzebowych (nie handlowaniu zwlokami!!!!!), teraz media graja ten temat i TEŻ NA TYM ZARABIAJA. Wart Pac pałaca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feran Re: Silencium czy jestes medykiem? IP: *.txucom.net 29.01.02, 15:59 Nie chce sie wypowiadac,ale posty trzeba nabijac i akurat mam troche czsu. Poruszacie wszystkie mozliwe sprawy i zagadnienienia moralne etyczne itd.Jest to niemozliwe aby dojsc do ladu,ale internet jest jaki jest i dobrze. Poniewaz jestem stary praktykarz,to jako takie pojecie o przedmiocie mam,aczkolwiek specjalista od intubacji/reanimacji w pogotowiu to nie jestem. W tej dyskusjii to kazdy ma troche racji i nie. Np Silencium- Infolinia: Takie rzeczy istnieja w USA;co wiecej sa obowiazkowe;jest to 1-800 # czyli sie nie placi ,oplacone przez stan(na polski wojewodztwo),jk zadzwonisz to mozesz zlozyc skarge na lekarza/istytucje zajmujaca sie leczeniem ludzi/krtka z tym numerem musi byc widoczna dla pacjentow np w poczekalni,skarga jest rozpatrywana i odpowiedz dana temu kto co dzwonil.Prawde powiedziawszy rzadko uzywana i nikt nie ma ztym problemow. Nowsze: kazdy lekarz ( i nie tylko bo sa inne kategorie np felczer) majacy licencje czyli prawo wykonywania zawodu w stanie Georgia musi wypelnic formularz/ankiete gdzie wszystkie informacje o jego karierze zawodowej,wyksztalceniu,karalnosci kryminalnej(np pobil tesciowa) cywilnej-blad w sztuce lekarskiej(co tutaj jest bardzo powszechne i prawde powiedziawszy im wiecej bledow to tym lepszy lekarz);te dane beda dostepne na internecie dla kazdego,stan placi za utrzymanie strony.Stopniowo moze to byc wprowadzone we wszystkich stanach(acz nie musi) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feran Re: Silencium czy jestes medykiem? IP: *.txucom.net 29.01.02, 16:14 Leki uzywane na oddzialach operacyjnych sa przechowywane w sejfach,dostep maja tylko i wylacznie lekarze i felczerzy tam ztrudnieni,sa nadzorowni przez szpitalnego farmaceute.Kazdy odpowiada swoim prawem wykonywania zawodu.Dyrekcja szpitala tez nadzouje ich czynnosc;w tym celu sluzy Quality Assurance Commision czyli Komisja Zapewnienia Jakosci ktora zbiera sie co miesiac sklda sie z lekarzy(za darmo) i przedstawicieli dyrekcji i obowiazkowo naczelnej pielegniarki(ci sa platni) oraz pilegniarki zatrudnionej wylacznie/na pelny etat by wszystkie raporty z oddzialow zbierac i monitorowac. Jak takiej komisji nie ma to szpital czy wieksza jednostka sluzby zdrowia nie ma prawa prowadzic zadnej dzialanosci. Jak z tego widac to kosztuje.Jak pieniadze zostaly wydane na odprawy dla gornikow,czy na na PKP to nie ma na sluzbe zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pacjent Re: Rewelacje, ktorych nie ma IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.02, 15:19 Silencium czasmi jest dobrze pomilczec zamiast zabierac glos i pisac dyrdymaly. (Nie zamierzam byc grzeczny wobec kogos kto sadzi ze ma uprawnienia bez zadnych dowodow do oskarzania ludzi znanych z imienia i nazwiska o zbrodnie zabojstwa - postaw sie moze w sytuacje czlonka rodziny pracownika pogotowia w Lodzi a moze zrozumiesz o co chodzi - i nie pisz ze ty nie oskarzasz, tylko cytujesz itd. bo spiewasz w jednym chorze). Jest skrajna nieodpowiedzialnoscia prokuratora i dziennikarza, a zwykla glupota obywatela formulowac wniosek ze zuzycie jakiegos leku moze swiadczyc o zbrodni (jezeli tego nie rozumiesz to Twoj problem). Zadaniem prokuratora (ktory nb. jest strona w postepowaniu) jest zebrac material i przedstawic go sadowi. A nie we wstepnym stadium sledztwa raczyc opinie publiczna opowiesciami mrozacymi krew w zylach i wystepowac jako gwiazda telewizyjna. Przy formulowaniu sugestii ze ktos moze byc morderca obowiazuje szczegolna staranosc i ostroznosc (mozna je formulowac tylko po doglebnym sledztwie, w koncowy etapie). W przeciwnym razie kazdy moze pasc ofiara takiego podejrzenia (rowniez Ty). Wszyscy prokuratorzy, ministrowie, dziennikarze, ktorzy wypowiadali sie w tej sprawie dali dowod glupoty albo braku profesjonalizmu. Rozsmieszyla mnie Twoj opinia, ze zyje w nieskomplikowanym swiecie. To co piszesz jest bowiem przykladem infantylnego manicheizmu. Jestes znakomitym "materialem" na tzw. gniew ludu - wszyscy sa skorumpowaniu, zdolni do zbrodni, sprzedajni - wystarczy zatem mala inspiracja a Ty i Tobie podobni zapalaja swietym oburzeniem, beda sie domagac kary, ferowac oskarzenia i wyroki. Uwazaj jednak by samemu kiedys nie pasc ofiara tej szczegolnej akcji reedukacyjnej, ktora teraz funduje sie lekarzom. Ps. nie cytuj mnie bo wiem co napisalem, tym bardziej ze piszesz caly czas to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
silencium Re: Rewelacje, ktorych nie ma 29.01.02, 15:43 Gość portalu: Pacjent napisał(a): > Silencium czasmi jest dobrze pomilczec zamiast zabierac glos i pisac dyrdymaly. > > (Nie zamierzam byc grzeczny wobec kogos kto sadzi ze ma uprawnienia bez zadnych > > dowodow do oskarzania ludzi znanych z imienia i nazwiska o zbrodnie zabojstwa - No to nie wiem dlaczego o tym do mnie piszesz. Nikogo o nic nie oskarzalem, dziwilem sie tylko tym, ktorzy slepo bronia... > postaw sie moze w sytuacje czlonka rodziny pracownika pogotowia w Lodzi a moze > zrozumiesz o co chodzi A Ty sie postaw w systuacji kogos, komu umarl ktos bliski. Tak samo Ty nie masz podstaw (dowodow) do obrony, wiec Cie na razie nie bede rozumial. - i nie pisz ze ty nie oskarzasz, tylko cytujesz itd. bo > > spiewasz w jednym chorze). Polemizowalem uzywajac argumentow, w przeciwienstwie... > Jest skrajna nieodpowiedzialnoscia prokuratora i dziennikarza, a zwykla glupota > > obywatela formulowac wniosek ze zuzycie jakiegos leku moze swiadczyc o zbrodni O prokuratorach juz sie po drodze gdzies wypowiedzialem, ale powtorze zgodnie z tym co Ty piszesz: to brak profesjonalizmu, jesli nie cos wiecej. > (jezeli tego nie rozumiesz to Twoj problem). Taaaa... Zadaniem prokuratora (ktory nb. > jest strona w postepowaniu) jest zebrac material i przedstawic go sadowi. A nie > > we wstepnym stadium sledztwa raczyc opinie publiczna opowiesciami mrozacymi > krew w zylach i wystepowac jako gwiazda telewizyjna. j/w Przy formulowaniu > sugestii ze ktos moze byc morderca obowiazuje szczegolna staranosc i ostroznosc > > (mozna je formulowac tylko po doglebnym sledztwie, w koncowy etapie). W > przeciwnym razie kazdy moze pasc ofiara takiego podejrzenia (rowniez Ty). > Wszyscy prokuratorzy, ministrowie, dziennikarze, ktorzy wypowiadali sie w tej > sprawie dali dowod glupoty albo braku profesjonalizmu. Wszyscy? I kto tu OSKARZA o wyznawanie teorii spiskowej? Moze jednak teraz Twoja kolej, zeby czegos tutaj nie zrozumiec? > Rozsmieszyla mnie Twoj opinia, ze zyje w nieskomplikowanym swiecie. To ma argument w dyskusji? Coz, mamy rozne poczucie humoru. To co > piszesz jest bowiem przykladem infantylnego manicheizmu. Jestes > znakomitym "materialem" na tzw. gniew ludu - wszyscy sa skorumpowaniu, zdolni > do zbrodni, sprzedajni - wystarczy zatem mala inspiracja a Ty i Tobie podobni > zapalaja swietym oburzeniem, beda sie domagac kary, ferowac oskarzenia i wyroki No, widze, ze kolejny znawca mojej osoby sie objawil. Jesli znasz mnie tak dobrze jak sprawe, to moze - zgodnie ze swoja sugestia - "pomilczec zamiast zabierac glos i pisac dyrdymaly". > . > Uwazaj jednak by samemu kiedys nie pasc ofiara tej szczegolnej akcji > reedukacyjnej, ktora teraz funduje sie lekarzom. > > Ps. nie cytuj mnie bo wiem co napisalem, tym bardziej ze piszesz caly czas to > samo. Zeby skrocic sobie odpowiedzi, wyjasniajac o czym mowie, bede Cie cytowal, rowniez dlatego, ze inne osoby czytajace moga nie znac na pamiec tego co stworzyles. A jesli Ci juz na tym tak zalezy, to magiczne slowo "prosze" by pewnie wiecej dobrego zdzialalo, mimo, ze nie uwazasz, ze znizanie sie do kulturalnego poziomu dyskusji Ci przystoi. Sadzac ze sposobu w jaki mowisz, na 90% jestes lekarzem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duzY silencjum wg mnie dałes IP: *.dtvk.tpnet.pl 29.01.02, 15:57 popis arogancji. Skutecznośc w przekręcaniu wypowiedzi i doboru cytatów plasuje Cię w czołówce dziennikarzy - hien. I krótkie pytanie: czy bezpodstawne oskarżenie i ew. niezasłużone cierpienia rodzin pracowników pogotowia zmienia cos w sytuacji i cierpieniach ludzi którym ktos bliski zmarł? Żądasz krwi! Odpowiedz Link Zgłoś
silencium Re: silencjum wg mnie dałes 29.01.02, 16:04 Gość portalu: duzY napisał(a): > popis arogancji. Skutecznośc w przekręcaniu wypowiedzi i doboru cytatów plasuje > > Cię w czołówce dziennikarzy - hien. A czy przykladem posilisz swoj "argument" czy pozostaniesz tylko przy obrazaniu, nawet jesli sie myle? > I krótkie pytanie: czy bezpodstawne oskarżenie i ew. niezasłużone cierpienia > rodzin pracowników pogotowia zmienia cos w sytuacji i cierpieniach ludzi którym > > ktos bliski zmarł? Żądasz krwi! Nie. A a' propos czego jest to pytanie i oskarzenie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duzY poczytaj jak pociąłeś wypowiedź Pacjenta. IP: *.dtvk.tpnet.pl 29.01.02, 16:17 Jak przerwałeś cytat by mu dołożyć, a potem kontynuwałes fragment który ci nie pasował (chodzi np. o śpiewanie w chorze). Czytaj jego wypowiedzi akapitami a nie kawałkami. I jesli cytujesz to nie tnij. Demagogicznie przeciwstawiłeś ból jednych rodzin bólowi innych. No to sie pytam - na ile samopoczucie rodzin osób zmarłych poprawi się w wyniku cierpień rodzin niewinnych pracowników pogotowia? Zdanie dot. żadzy krwi było moim komentarzem. Odpowiedz Link Zgłoś
silencium Re: poczytaj jak pociąłeś wypowiedź Pacjenta. 29.01.02, 17:23 DuzY, prosze Cie, abys byl bardziej dokladny i napisal - wkleil - do nowego postu ten zmanipulowany fragment, abym wiedzial dokladnie do czego sie odnosisz, bo ja tez moge powiedziec, ze uprawiasz demagogie w swoim poscie. Przyznaje, ze pociecie niektorych akapitow nastapilo, aby odniesc sie dokladnie do pewnych fragmentow wypowiedzi. Postaram sie komentowac na koniec akapitu nastepnym razem, jesli nie utrudni to za bardzo zrozumienia. Nie sadze, aby czyjes samopoczucie sie poprawilo na skutek cierpien rodzin niewinnych pracowników pogotowia. Z pewnoscia jednak, Ci co maja watpliwosci poczuja sie lepiej, gdy zostana one rozwiane. A jesli okaze sie, ze nie byly one bezpodstawne, to pewnie poczuja, ze sprawiedliwosci stalo sie zadosc, jesli odpowiednie (winne) osoby zostana skazane. Czy bedzie to wtedy zadanie krwi? Coz, mam troche inne podejscie do tej sprawy. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duzY Skorzystam z Twojego sposobu - cytowanie IP: *.dtvk.tpnet.pl 29.01.02, 17:33 silencium napisał(a): > Przyznaje, ze pociecie niektorych akapitow nastapilo, > aby odniesc sie dokladnie do pewnych fragmentow > wypowiedzi. Postaram sie komentowac na koniec akapitu > nastepnym razem, jesli nie utrudni to za bardzo > zrozumienia. Więc wiesz gdzie pociąłeś. Daruję sobie ponowne cytowanie. > Nie sadze, aby czyjes samopoczucie sie poprawilo na > skutek cierpien rodzin niewinnych pracowników pogotowia. A przeciwstawiłeś te dwie sytuacje w dyskusji z Pacjentem. Po co? Nie odpowiedziałes merytorycznie co winne są rodziny pracowników pogotowie niewinnie oskarżonych tylko przeciwstawiłeś DEMAGOGICZNIE ból tych którzy stracili bliskich. > Z pewnoscia jednak, Ci co maja watpliwosci poczuja sie > lepiej, gdy zostana one rozwiane. A jesli okaze sie, ze > nie byly one bezpodstawne, to pewnie poczuja, ze > sprawiedliwosci stalo sie zadosc, jesli odpowiednie > (winne) osoby zostana skazane. Czy bedzie to wtedy > zadanie krwi? Coz, mam troche inne podejscie do tej sprawy. Żądanie krwi wypływa z całości Twoich komentarzy, podobnie jak z tonu komentarzy w prasie i TV. Wejdz na strone www.gazeta.pl i zobacz jakimi tytułami epatuje się czytelników. Teraz już nie prawda się liczy. Teraz liczy sie tylko nakład. Kto atrakcyjniej nazwie informowanie o zmarłych ten ma szansę więcej egzemplarzy sprzedac, ten dostanie więcej kliknięc. I to z Pacjentem próbujemy Ci unaocznić. A jeśli ktos popełnił zbrodnie to należy go ukarac. Nigdy ani on ani ja temu nie przeczyliśmy. I na tym chyba jednak skończe (za rada tyryska) pozdrawiam. > Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
silencium Re: Skorzystam z Twojego sposobu - cytowanie 29.01.02, 17:53 Hej! tak sie sklada, ze szczerze Cie prosilem o podanie miejsca mojej manipulacji, bo nie jestem jej swiadomy. To, ze dalej nie chcesz powiedziec, gdzie to bylo jest... dziwne. Odpowiadam raz jeszcze: rodziny ofiar nieslusznie posadzanych sa niewinne. I to nie ja kogokolwiek o cokolwiek posadzam!!! Przykro mi za nich, wspolczuje im gleboko. W ktorym momencie jest to zadanie krwi z mojej strony? I czyjej? Prosze przeczytaj wszystkie moje posty i znajdz choc jeden fragment (i tutaj na prawde prosze o cytat) zebym wiedzial na czym polega to zadanie krwi. Wybacz, ale nie chcialbym odpowiadac za to co dziennikarze pisza. To nie jest moja wina. Ale powiem Ci cos niepopularnego: jesli bylbym swiadkiem zlych czynow i czul sie bezsilny w zwalczaniu tego, bedac swiecie przekonanym, ze nie ma innego wyjscia jak zrobic to na 1szej stroni egazety, bo nic innego nie skutkuje, to bym to zrobil. Z cala odpowiedzialnoscia konsekwencji, jakie moge poniesc, jesli okaze sie, ze to ja bylem manipulowany. I mimo Twojego tonu wyzszosci, przypominam, ze sprawa sie jeszcze nie zakonczyla a to Ty jestes pewny swoich racji. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duzY Re: Skorzystam z Twojego sposobu - cytowanie IP: *.dtvk.tpnet.pl 30.01.02, 09:47 Podałem. Sam przyznałeś, że chciałeś zdanie skomentować (nie akapit). Odnosze wrażenie, że nie bardzo rozumiesz o czym piszę. Albo zrozumiec nie chcesz. Trudno. Czas skończyc w takim razie dość jałową od pewnego czasu dyskusję. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
silencium Re: Skorzystam z Twojego sposobu - cytowanie 30.01.02, 10:14 Gość portalu: duzY napisał(a): > Podałem. Sam przyznałeś, że chciałeś zdanie skomentować (nie akapit). > Odnosze wrażenie, że nie bardzo rozumiesz o czym piszę. Albo zrozumiec nie > chcesz. Trudno. > Czas skończyc w takim razie dość jałową od pewnego czasu dyskusję. > Pozdrawiam. Wiesz, pisanie na tym forum jest dobrowolne, wiec plakal tez nie bede, ze sie wycofujesz, szczegolnie po tym, jak Cie prosilem o pokazanie mi, w ktorym momencie tak niesprawiedliwie pocialem wypowiedz Pacjenta. Oskarzasz mnie o manipulacje a jak dwa razy Cie prosze, zebys pokazal mi, w ktorym momencie Ty zbywasz to dosc niegrzecznym: "nie bede z toba gadal bo nie jestes w stanie mnie pojac". Rob jak uwazasz. Przyznaje, ze mi tez ten ton troszke przeszkadza w wymianie pogladow. A odnoszac sie do tego co napisales: > Podałem. Sam przyznałeś, że chciałeś zdanie skomentować (nie akapit). Jesli tak latwo wszystko rozumiesz i uwazasz, ze moge odnosic sie tylko do calego akapitu a nie pojedynczego zdania (sic!) to bez komentarza przatocze nastepujacy cytat (polecam szczegolnie pkt. 1 i 3): "zdanie (słownik języka polskiego) rz. n III 1. ?pogląd na jakąś sprawę, opinia o kimś bądź o czymś; sąd, mniemanie? 2. jęz. ?zespół wyrazów powiązanych gramatycznie i znaczeniowo, zawierający orzeczenie wyrażone najczęściej osobową formą czasownika? 3. ?w logice: sensowna wypowiedź oznajmująca podlegająca kryterium prawdy bądź fałszu?" Na tym koncze rowniez, by zyczeniu Twemu uczynic zadosc. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duzY A te cytaty ze słownika to już IP: *.dtvk.tpnet.pl 30.01.02, 10:26 nie arogancja ... posuwasz sie dalej. Skoro zapewne słusznie uważasz, że jestem tuman i niegodny czytaic słów Twoich to daj sobie na wstrzymanie. Stan swojego zdrowie, w tym umysłowego jest mi doskonale znany i bez pomocy służby zdrowia nic tu nie poradzisz. Podsumowałem dyskusje jako jałową nikogo nie obrażając. Nie próbowałem swojejgo poglądu ponad Twój wywyższyć. Mieszasz wątki, argumenty i robisz sie za jedynego sprawiedliwego (poza dziennikarzami). Po prostu nie dyskutujesz na temat. A to się nazywa demagogia. Zaraz poprosisz o cytat. Skoro sam nie rozumiesz co piszesz to co Ci cytat pomoże? Cytowanie Ciebie uważam za zajęcie dość jałowe. Napisałem, że sam wiesz, bo się do tego przyznałes, gdzie pociąłeś wypowiedź Pacjenta. Powiedz mi po co mam to jeszcze raz cytować? Narcyzm? Jak tak lubisz siebie czytać to czytaj nie obciążając mnie obowiązkiem dostarczania Ci lektury. A czytając Twoją polemikę z pacjentem upewniam sie we wniosku, że cały wysiłek czytania skupiasz na swoich tekstach. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
silencium Re: A te cytaty ze słownika to już 30.01.02, 11:30 Gość portalu: duzY napisał(a): > nie arogancja ... posuwasz sie dalej. Skoro zapewne słusznie uważasz, że jestem > > tuman i niegodny czytaic słów Twoich to daj sobie na wstrzymanie. Stan swojego > zdrowie, w tym umysłowego jest mi doskonale znany i bez pomocy służby zdrowia > nic tu nie poradzisz. > Podsumowałem dyskusje jako jałową nikogo nie obrażając. Nie próbowałem swojejgo > > poglądu ponad Twój wywyższyć. Mieszasz wątki, argumenty i robisz sie za > jedynego sprawiedliwego (poza dziennikarzami). Po prostu nie dyskutujesz na > temat. A to się nazywa demagogia. Zaraz poprosisz o cytat. Skoro sam nie > rozumiesz co piszesz to co Ci cytat pomoże? Cytowanie Ciebie uważam za zajęcie > dość jałowe. Napisałem, że sam wiesz, bo się do tego przyznałes, gdzie pociąłeś > > wypowiedź Pacjenta. Powiedz mi po co mam to jeszcze raz cytować? Narcyzm? Jak > tak lubisz siebie czytać to czytaj nie obciążając mnie obowiązkiem dostarczania > > Ci lektury. > A czytając Twoją polemikę z pacjentem upewniam sie we wniosku, że cały wysiłek > czytania skupiasz na swoich tekstach. > Pozdrawiam. Nie bede wiecej komentowal tego typu odpowiedzi. Tylko tak dla wyjasnienia bo chyba nie zrozumiales mojej prosby: poprosilem Cie o cytat do, ktorego fragmentu sie odnosiles bo moj tekst byl dosc dlugi. Widze, ze nie potrafisz uzasadnic swoich oskarzen o demagogie mimo moich 3 prosb, wiec i ja uwazam dalsza daskusje z Toba za bezsensowna. Szczegolnie, ze dalej posadzasz mnie o demagogie nie mowiac gdzie jestem demagogiczny. Zeby cos wyciagnac z tej dyskusji radze zobazyc w slowniku znaczenie slowa "hipokryzja". Bez odbioru. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duzY Zobaczyłem. IP: *.dtvk.tpnet.pl 30.01.02, 11:38 Ni przypiął ni wypiął. Co ma piernik do wiatraka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyrysek Re: silencjum wg mnie dałes IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.01.02, 16:04 duzY, wg mnie nie warto... ide krasnale liczyc, coz pozostaje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duzY tyrysku niby tak, IP: *.dtvk.tpnet.pl 29.01.02, 16:18 ale ja z natury zajmuje sie sprawami beznadziejnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pacjent Re: Rewelacje, ktorych nie ma IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.02, 16:13 Po pierwsze mylisz sie sadzac, ze jestem lekarzem. Nie jestem. Piszesz, ze dziwisz sie dlaczego "slepo" bronie lekarzy. Dlatego ze podstawa ladu demokratycznego jest domniemanie niewinnosci. Zeby zatem oskarzyc kogos o zabojstwo musza byc ku temu niezbite dowody. A juz w ogole niedopuszczalna jest sytuacja kiedy pisze sie w liczbie mnogiej, ze "lekarze" pogotowia mordowali pacjentow. Taki zarzut moze byc postawiony tylko konkretnej osobie, a nie calemu srodowisku. I nie ma dla mnie znaczenia czy to sa lekarze, ksieza, politycy, dziennikarze czy jakakolwiek grupa zawodowa czy spoleczna. Nie ma nic gorszego od "zbawcow" swiata, ktorzy usiluja naprawic jego zlo depczac prawa innych. Czesc uczestnikow tego forum dawalo wielokrotnie przyklady ulegania emocjom - przypominam sobie dyskusje o nauczycielach (i glosy odsadzajace ich od czci i wiary) czy dyskusje po zamachu 11 wrzesnia kiedy to "wieszczono" bliska III wojne swiatowa. Moze czasami warto sie dwa razy zastanowic nim siadzie sie do klawiatury i sformuluje jakies oskarzenie albo skrajna opinie. Jezeli sie bowiem okaze, ze prokuratura nie oskarzy nikogo o zbrodnie zabojstwa, to nie bedziesz juz chcial pamietac o tym co pisales wczesniej. Moze tylko stwierdzisz, ze cieszysz sie ze podejrzenia te okazaly sie nieprawdziwe. Tylko co to pomoze nieslusznie pomowionym ludziom. Odpowiedz Link Zgłoś
silencium Rewelacje, ktorych nie ma - a skad wiesz? 29.01.02, 16:50 Pancjencie, ciesze sie i dziekuje Ci, ze wrociles do normalnego tonu dyskusji. To troche pomaga. Wlasciwie zastanawialem sie piszac poprzedniego posta, czy Cie prosic, abys nie powolywal sie na zasade domniemania niewinnosci, ale pomyslalem, ze uwaznie przeczytasz jakikolwiek z moich postow i zobaczysz, ze w zadnym z nich nie oskarzalem ani lekarza, ani lekarzy w calosci. Jesli referowalem do sprawy staralem sie - w miare jak o tym pamietalem - odnosic do CZESCI z tego srodowiska. Nie mniej powtorze to po raz kolejny: NIKOGO ani nie oskrzam (mowilem, ze nie mam po temu ani danych ani uprawnien) ani tym bardziej nikogo nie skazuje. Jedyne czego sie domagam (chcialbym), to systemowe rozwiazania dla sluzby zdrowia, ktora wedlug mnie, jest (tu pozwole sobie na generalizacje) najbardziej niereformowalna i skorumpowana grupa zawodowa w kraju (tak, uwazam, ze wreczanie lekarzowi koperty jest korupcja), co nie znaczy, ze kazdy lekarz bierze. Widze tutaj bardzo duzo zlych elementow, ktore, bez odrobiny skruchy z tego srodowiska nie da sie chyba zalatwic (nie ma politykow, ktorzy by sie dobrowolnie za to wzieli). Wracajac do Twojego posta: skad u Ciebie ten relatywizm? Z uporem bronisz przed oszczerstwami lekarzy nie zostawiajac na dziennikarzach suchej nitki (nie oszczedzajac tez prokuratorow)? I po raz kolejny: skad wiesz, ze to co podaja media i prokuratorzy, lekarze, nie jest prawda? Naprawde chetnie sie dowiem. Jesli jednak tak latwo odwolujesz sie do prawidel demokracji, powiedz mi, co ma zrobic dziennikarz, ktory po pol roku dochodzenia dochodzi do wstrzasajacych wnioskow? Pamietaj, ze donos do UOP sie nie udal. Zamilknac, bo moze urazi sie niewinnych? Wedlug mnie, demokracja nie jest doskonala, ale ma mechanizmy balansujace pewne swobody. Niektore musimy jeszcze wypracowac, ale jestem pewien, ze w przypadku gdyby to wszystko okazalo sie nieprawda, to z duzym prawdopodobienstwem, owych autorow spotka odpowiednia kara. Pewnie zaraz zapytasz a co z poszkodowanymi lekarzami? Szczere, publiczne sprostowanie, duze odszkodowanie, troche dyskomfortu w pracy, i... praca. Jak obserwujesz wydarzenie, to wiesz, ze ilosc wywolan pogotowia sie nie zmniejszyla, wiec pacjenci wierza/ufaja lekarzom. I jeszcze jedno: zapewne sie bardzo uciesze, ze to wszystko bylo stekiem bzdur i postaram sie pamietac to co pisalem. Bede pamietal, ze to Ty miales racje i przy pierwszej nadazajacej sie okazji Ci to przypomne. Tylko jeszcze nie wiemy (a przynajmniej ja nie wiem) jak to sie skonczy. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pacjent Re: Rewelacje, ktorych nie ma, bo nie sa udowodnio IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.02, 17:31 Silencium - nie wiem gdzie Ty zauwazyles u mnie relatywizm. Gdyby przedmiotem tego sporu było srodowisko dziennikarzy czy prokuratorow pomowione w calosci, ze jest sprzedajne, ma zbrodnicze inklinacje, formuluje oskarzenia na zamowienia polityczne itd. - protestowalbym tak jak to robie w przypadku lekarzy. Nie zmieniam opinii o tym co zrobili konkretni prokuratorzy i dziennikarze. Uwazam, ze bylo to postepowanie w przypadku prokuratorow nie profesjonalne (i nie przekonuj mnie ze prokurator ma prawo dzielic sie z opinia publiczna swoimi "zlotymi myslami" przed zakonczeniem sledztwa), w przypadku dziennikarzy uwazam ze ich material mieszajac oskarzenia o sprzedaz informacji o zmarlych i sugestie zabojstwa zmierzal nie do wyjasnienia sprawy ale do wywolania sensacji (zdrowie, a zwłasza swiadome szkodzenie pacjentom jest swietnym towarem na sprzedaz). Co do braku reakcji na donos do UOP moze bys wzial pod uwage ze UOP mogl sprawe zbadac i uznac ja za niewiarygodna. Poza tym to co mnie w tym wszystkim szczegolnie irytuje - to cytowanie jakis wypowiedzi bez ich weryfikacji. Bo jezeli ja bylbym dziennikarzem i podalbym fakt poinformowania UOP o zaistnialej sytuacji - to pofatygowalbym sie do UOP i zapytal dlaczego taka informacje zignorowali. A tak mamy kontredans: ktos cos powiedzial, ktos cos dodal, inny cos uslyszal (nawet w trybie przypuszcazajacym) ale do opinii publicznej dociera tylko jeden komunikat - lekarze mordowali. W tej sytuacji nikt nie jest odpowiedzialny - przeciez tak jak Ty beda oni twierdzili, ze nie oskarzali tylko "formulowali watpliwosci", "zadawali pytania", dazyli do poznania prawdy. Pamietaj takze ze rozna jest jakosc gatunkowa oskarzen - o ile mozna tolerowac sugestie lapowkarstwa, niekompetencji (ja nie kwestionuje informacji o sprzedawaniu informacji o zmarlych - bo to proceder bardzo stary - jeszcze PRL- owski, jak sie okazuje takze spotykany w Czechach i Bulgarii) to zarzut zabojstwa zwlaszcza przez lekarza pacjenta ma szczegolny wymiar moralny i musi byc formowany ze szczegolna ostroznoscia. Piszesz, ze demokracja "nie jest doskonala - ale ma pewne mechanizmy balansujace pewne swobody". Otoz o to co ja sie usiluje upomniec to wlasnie o ten mechanizm, ktory spowoduje, ze opinia publiczna nie bedzie podatna na roznego rodzaju akcje propagandowe, w ktorych w zaleznosci od zapotrzebowania beda wystepowac rozne grupy spoleczne czy zawodowe. Doswiadczenie historyczne dowodzi bowiem, jak latwo jest manipulowac opinia publiczna - dokonujac tzw. negatywnej integracji - tak latwo, ze byly przyklady, ze panstwa demokratyczne zmienialy sie w panstwa totalitarne. Chodzi zatem o to by gdy przyjdzie za jakis czas kolej na inne srodowisko: nauczycieli, dziennikarzy, politykow, zydow, przedsiebiorcow by nie uczestniczyc bezrefleksyjnie w chorze potepiajacych tylko zachowac umiar i dystans. Odpowiedz Link Zgłoś
silencium Re: Rewelacje, ktorych nie ma, bo nie sa udowodnio 29.01.02, 18:22 Pacjent, krotko, bo musze zaraz wychodzic. Relatywizm wystepuje w momencie, kiedy prosisz o nieoskarzanie lekarzy ale dziennikarzy nazywasz hienami, zadnymi slawy i zysku bezlitosnymi poszukiwaczami skandali. Pisalem juz pare razy: zachowanie niektorych prokuratorow bylo nieprofesjonalne i tu sie z Toba zgadzam i nie wiem skad u Ciebie ten fragment o dzieleniu zlotymi myslami. Chyba adwersarze Ci sie pomylili. Jesli chodzi o mieszanie watkow: nie sadze, aby to chodzilo o mieszanie w celu wiekszej atrakcyjnosci tematu. Wg. mnie to sa wazne fragmenty, choc zgodze sie, ze trudne do udowodnienia. Jednak, jesli zarzucasz im niepradwe lub manipulacje, to - jesli nie chcesz byc posadzony o to co im zarzucasz - powiedz w ktorym miejscu sie mijaja z prawda i na podstawie czego tak sadzisz. Nie wiem co autorzy artykulu zweryfikowali a co nie. Ty wiesz? Bo wyglada na to, ze jestes pewny nie tylko tego co robili tam w Lodzi w pogotowiu ale takze dobrze wiesz co robili dziennikarze. Odmawianie prawa do prawdy czy ciekawosci brzmi niebezpiecznie. Mam nadzieje, ze wkrotce - za sprawa 1szego kosyniera RP - powstanie precedens umozliwiajacy wymierzenie kary za "tendencyjne ukladanie pytan". Zgadzam sie, ze mozna manipulowac pytaniami osiagajac zamierzony efekt. Ale nie wolno zabronic sie pytac. A jakie beda odpowiedzi - to podkreslam - jeszcze nie wiemy. I Ty raczej tez tego nie wiesz. Zdaje sobie doskonale sprawe z roznicy oskarzen o lapokarstwo i morderstwo. I tak jak ty nie wierzysz, ze niektorzy w lodzkim pogotowiu mogli sie dopuscic takich czynow (ja tez caly czas mam nadzieje, ze te rewelacje to nieprawda) tak mi jest ciezko uwierzyc, ze autorzy tych wiadomosci nie byli tej roznicy swiadomi. W III RP jest taka tradycja, ze jak cos brzydkiego sie wydarzy to stosuje sie taka starozytna zasade: zabic poslanca zlej wiadomosci; tzn. wszystkiemu winni sa dziennikarze. Niestety, tak jak nie mam wplywu na dziennikarzy tak i zachowania tlumow nie sa mi podporzadkowane, wiec nie moge za nie odpowiadac. Zgodze sie tez, ze nie nalezy jednak bezmyslnie za nim podazac.Ale tez obuzenie tlumow na niemoralne zachowania sa jednym z tych mechanizmow regulujacych zycie w spoleczenstwie. Pozdrawiam, PS. "Re: Rewelacje, ktorych nie ma, bo nie sa udowodnio" ale kilka osob jest aresztowanych, wiec na razie wstrzymajmy te akademicka dyskusje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pacjent Re: Rewelacje, ktorych nie ma, bo nie sa udowodnio IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.02, 23:34 Sielencium - masz ladny nik, szkoda jednak ze sie do niego nie stosujesz. Dla mnie zasada jest prosta - jezeli chce kogos oskarzyc, zwlaszcza o zbrodnie zabojstwa musze miec absolutna pewnosc, ze to prawda a nie chlapac o zbrodniach w najwiekszym w kraju dzienniku w oparciu o wieksze zuzycie jakiegos leku. Ty uwazasz ze nie - i tu sie fundamentalnie roznimy (pamietaj jedank ze to bardzo niebezpieczna postawa). Dziennikarza zwlaszcza poruszajacego tak drazliwy temat obowiazuje szczegolna ostroznosc. Przytoczone przez nich poszlaki w zadnym stopniu nie usprawiedliwialy postawienie takich zrzutow (kazdy kto ma minimalna wiedze o heurystyce - zrozumie to bez problemu - w przeciwnym razie musielibysmy wierzyc w rewelacje faceta z Klewek czy niejakiego prof. Poznanskiego, ktory napisal ksiazke o prywatyzacji w Polsce pod wiele mowiacym tytulem "Wielki przekret"). Dziennikarze uczestniczacy w tej manipulacji nie byli poslancami zlej wiadomosci - oni te wiadomosci w wiekszosci stworzyli i "odpowiednio" zinterpretowali. I o to mam do nich pretensje. I nie pytaj mnie czy ja znam prawde czy nie. Bo nie znam. Ale obowiazuje zasada, ze jezeli nie wiem na pewno to nikogo nie oskarzam zwlaszcza o zbrodnie (warto czasmi pocwiczyc empatie - co bys powiedzial gdyby kolega z pracy zaczal rozpowiadac, ze poniewaz kupiles nowy samochod to na pewno bierzesz łapowki). Bronie lekarzy poniewaz stali sie obiektem nagonki, w ktorej swiadomie badz nie - Ty takze bierzesz udział. Nie nazwalem dziennikarzy hienami - choc artykul jaki ukazal sie w GW niczym nie rozni sie od tekstow jakie ukazywaly sie np. w latach 50 dotyczacy np. ksiezy (ale takze kulakow, bylych zolnierzy Andersa itd). Schemat byl prosty ukazywal sie tekst, w ktorym pomawiano ksiezy o znecanie sie nad dziecmi i wykorzystywanie seksualne (osoby duchowne mialy na to w propagandzie swoisty monopol). Zawsze znajdowali sie "swiadkowie", pojawialo sie "spoleczne" oburzenie, a konczylo sie na zadaniu wykluczenia religii ze szkoly i odebraniu kosciolowi instytucji opiekunczych i charytatywnych. O tym ze przytoczone przyklady nigdy nie mialy miejsca nikogo juz po tem nie informowano. Na koniec o oburzeniu spolecznym. Istnieje zasadnicza roznica miedzy oburzeniem w krajach demokratycznych, w ktorych istnieja spoleczenstwa obywatelskie, gdzie potepienie dotyka ludzi ktorym przestepstwa udowodniono, a oburzeniem charakterystycznym dla krajow dalekich od demokracji gdzie "gniew" ludu dosiega nie tych, ktorym winy udowodniono ale tzw. nosicieli tendencji (wrogich - to termin wprowadzony przez H. Arendt), w roli ktorych w zaleznosci od zapotrzebowania moze wystapic Zyd, cyklista, lekarz (nb. byla juz afera z kremlowskimi lekarzami w 1952/3 r., ktorych Stalin oskarzyl o usmiercanie sowieckich dygnitarzy), kulak czy ktokolwiek inny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: silencium Re: Rewelacje, ktorych nie ma, bo nie sa udowodnio IP: 62.200.126.* 30.01.02, 11:21 Pacjent, milo mi, ze Ci sie moj nick podoba. Co do jego stosowania ... Coz, Twoj nick - nomen omen - tez jest ciekawy w kontekscie tej rozmowy. Ale wracajac do meritum. Wiesz co, troche mnie przeraza ton tego co mowisz. Raz Ci juz zwrocilem uwage na hipokryzje. Teraz powiem cos o schizofrenii. 1. W Polsce oskarza tylko prokurator. W ktorym miejscu ja, czy ktorykolwiek dziennikarz (tylko nie mow, ze w jakims lokalnym radiu gdziestam) kogokolwiek oskarzyl??? O czym Ty mowisz? 2. Gdzie i kiedy ktokolwiek powiedzial, ze podejrzenia sa tylko na podstawie pavulenu? Czy Ty w ogole czytales ten reportaz i te publikowane po nim? Znowu: o czym Ty mowisz? 3. Wiesz, oskarzanie o fundamentalizm jest o tyle zabawne, ze to Ty w jednym zdnaiu mowisz, ze Twoje argumenty sa sluszne, mimo, ze o sprawie NIC nie wiesz!!! To niebezpieczne. I robi sie jeszcze gorzej... 4. Teraz wyjasnij mi jedna rzecz: piszesz najpierw o "chlapaniu o zbrodniach", "oskarzaniu o zabojstwa" a potem dwa zdania nizej o "przytaczaniu poszlak" (dla wyjasnienia - zarzuty sformulowal prokurator, ale o tym pozniej). Tak wiec sa to oskarzenia czy przytaczanine poszlak? I czy przeprowadzenie wywiadu z ilustam osobami to "produkowanie faktow"? Chyba mamy FUNDAMENTALNIE rozne zdanie nt. wolnosci prasy. 5. Niedawno Ty albo DuzY oskarzyl mnie o demagogiczne usatwianie porownan. przytoczenie przez Ciebie rewelacji kosyniera jako anologii do sprawy pogotowia wprowadza element irracjonalnosci w dyskusji. A szczegolnie ciekawe, jest, ze piszesz o podstawach heurystyki. 6. Zastanow sie nad tym co napisales: " Dziennikarze uczestniczacy w tej manipulacji (...) te wiadomosci w wiekszosci stworzyli (...) I nie pytaj mnie czy ja znam prawde czy nie. Bo nie znam." Wiesz co jest tu zabawnego? Otoz Twoja wypowiedz z tego samego posta: "Dla mnie zasada jest prosta - jezeli chce kogos oskarzyc, (...) musze miec absolutna pewnosc, ze to prawda a nie chlapac (...)" i "Ale obowiazuje zasada, ze jezeli nie wiem na pewno to nikogo nie oskarzam..." I co? Widzisz sprzecznosc? Hipokryzja, schizofrenia, demagogia, czy co?Przy okazji: celowo usunalem fragment dotyczacy rodzaju oskarzen - albo jest zasada, ze nie oskarzamy bez dowodow, albo stosujemy zasade Kalego. 7. Na temat nastepnego demagogicznego porownia (tego o samochodzie) powiem tyle - to gdybanie ma sie nijak do naszej dyskusji. Jesli by to powiedzial przy mnie w obecnosci osob trzecich, to bym na tym zarobil. Podal bym go do sadu za naruszenie moich dobr osobistych. Przy swiadkach zysk gwarantowany. Ale z lenistwa to bym chyba tylko mu splunal w twarz. 8. Zeby byla jasnosc (nastepny elemnt hipokryzji): w nagonce na dziennikarzy uczestnicze z Toba na rownym poziomie, wiec witaj w klubie. Chyba, ze nagonka nazywasz posiadanie zdania odmiennego od Twojego. Na to juz nic nie poradze. To fundamentalna roznica nt. wolnosci wyglaszanych pogladow. I jeszcze jedno po raz chyba 20sty: gdzie na mily Bog ja kogokolwiek oskarzam? To, ze powoluje sie na wyniki badan, iz 50% doroslych Polakow dalo lapowke lekarzowi? Jesli to jest nagonka, to wybacz, ale moim zdaniem robie to w slusznej sprawie. Natomiast na Twoje poglady moge znalezc natychmiast barczo dobrze brzmiace okreslenie, ale chyba nie o to tu chodzi, zeby dyskutowac o sobie nawzajem, prawda? 9. Jeszcze raz, porownanie systemu stalinowskiego do dzisiejszego, jest troche nie na miejscu. Ale wiesz co mnie martwi? Ten fragment: "Zawsze znajdowali sie <<swiadkowie>>, pojawialo sie <<spoleczne>> oburzenie,...". Czy tym wlasnie chcesz powiedziec, ze w przypadku rozstrzygniecia sprawy na niekorzrysc lekarzy bedziesz tutaj pisal o falszywych swiadkach, socjotechnicznych sztuczkach i wydarzeniach medialnych? troche zaczna byc groznie. Mam nadzieje, ze to tylko moje przedwczesne obawy... I jeszcze jedna uwaga: "O tym ze przytoczone przyklady nigdy nie mialy miejsca nikogo juz po tem nie informowano. " Myslisz, media w Polsce nie poinformuja z nieukrywana "schadenfreude" o wpadce GW i Wiadomosci TV? Mi natychmiast przychodzi do glowy przynajmniej kilka, duzych przykladow. I chyba tu tez sie roznimy pod wzgledem sposobu funkcjonowanie tychze mediow w wolnym kraju. Na prawde, czasy odgornych kampanii na ktore Ty sie tak czesto powolujesz dawno minely... 10. Ostatni komentarz, na temat oburzenia w krajach demokratycznych. Wlasnie przegladnalem GW w poszukiwaniu wiadomosci nt. afery lotniczej. Jeszcze nic nie znalazlem, ale pewnie wkrotce i do nas dotrze. Otoz wlasnie mialem okazje ogladac w CNN (transmitowana na caly swiat) reportarze i wywiady z wszystkimi specjalistami z branzy lotniczej i pokrewnych. I wiesz co? Jednym i gosci programu byl prawnik prowadzacy sprawy poszkodowanych w starej katastrofie lotniczej. Nikt - ani dziennikarze, ani specjalisci - nie bali sie snuc domyslow, ze seria wypadkow lotniczych miala zwiazek z ta wloska afera. Dla przypomnienia, w katastrofach zginely setki ludzi i specjalne komisje zastanawiaja sie nad uziemieniem do inspekcji ok. 1000 samolotow w 160 krajach. NIKT nie bal sie stwiedzic, ze przez machlojki wloskiej firmy zycie moglo stracic wiele ludzi. A wiesz dlaczego uwazam, ze to dobrze, ze ta sprawa nabrala takiego rozglosu? Bo natychmiast potencjalne latajace trumny beda poddane szczegolowej kontroli. I nawet jesli okaze sie, ze wszystko jest OK, to ten calkowicie nieodpowiedzialny proceder bedzie ukrocony. A ten akurat swiezy przyklad jest chyba dobra analogia do obecnej sytuacji. I chyba Twoj glos na temat demokratycznej samokontroli mass mediow w Polsce wynika z innego rozumienia tejze demokracji. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duzY Silencjum - przykład demagogii: IP: *.dtvk.tpnet.pl 30.01.02, 11:49 To napisał Pacjent: > postaw sie moze w sytuacje czlonka rodziny pracownika pogotowia w Lodzi a moze > zrozumiesz o co chodzi A to odpowiedziałeś Ty: A Ty sie postaw w systuacji kogos, komu umarl ktos bliski. Tak samo Ty nie masz podstaw (dowodow) do obrony, wiec Cie na razie nie bede rozumial. Demagogicznie przeciwstawiłes te dwie sytuacje. Odpowiedz Link Zgłoś
silencium Re: 30.01.02, 13:06 Gość portalu: duzY napisał(a): > To napisał Pacjent: > > postaw sie moze w sytuacje czlonka rodziny pracownika > pogotowia w Lodzi a moze > > zrozumiesz o co chodzi > > A to odpowiedziałeś Ty: > A Ty sie postaw w systuacji kogos, komu umarl ktos > bliski. Tak samo Ty nie masz podstaw (dowodow) do > obrony, wiec Cie na razie nie bede rozumial. > > Demagogicznie przeciwstawiłes te dwie sytuacje. Wiesz, moglbym sie zapytac, kto pierwszy wytoczyl te "wspolczujace" argumenty; potem sie zapytac, dlaczego akurat wspolczucie Pacjenta nie jest demagogiczne, a moje jest. Ale widocznie na tym polega demagogia, a juz na pewno w Twoim przekonaniu. A w tym zakresie nie zamierzam sie sprzeczac. Jak juz podkreslalem kilkakrotnie, wspolczuje rodzinom, lekarzom i calej grupie zwiazanej z ta sprawa (caly czas domniemuje ich niewinnosc). Moje wspolczucie sie jednak skonczy w momencie, gdy (jesli) okaze sie, ze tam bylo przestepstwo. No chyba, ze te lapowki lekarze dawali na "Owsiaka" lub inne podobne cele. Jesli zostawaly w tych rodzinom, ktorym teraz wspolczuje, to mi bedzie mniej przykro z powodu tej ponurej atmosfery. Pozdrawiam, PS. Gratuluje Ci trafnego tematu postu: "Silencjum - przykład demagogii:" A tak walczysz z krzykliwymi naglowkami gazet, pomowieniami czy dwuznacznymi wypowiedziami dziennikarzy... Czy nie uczciewiej bylo napisac: " Silencjum - oto ten fragment:"? No i powiedz, jak to odbierze "przecietny" czytelnik forum, np. nie zagladajac do postu? Czyz nie tak: "Silencjum jest przykladem demagogii"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duzY Do silencium IP: *.dtvk.tpnet.pl 30.01.02, 13:25 Nie widzisz różnicy pomiędzy: "Łowcy skórek" a "Silencjum - przykład demagogii"? No to trudno. Na swoje wytłumaczenie mam tyle, że w tytule nie przesądzałem kto demagogizuje, więc ktoś kto nie wejdzie do postu figę będzie wiedział. Ale niech Ci tam. silencium napisał(a): > Wiesz, moglbym sie zapytac, kto pierwszy wytoczyl te > "wspolczujace" argumenty; potem sie zapytac, dlaczego > akurat wspolczucie Pacjenta nie jest demagogiczne, a moje > jest. Ale widocznie na tym polega demagogia, a juz na > pewno w Twoim przekonaniu. A w tym zakresie nie zamierzam > sie sprzeczac. Jeszcze raz (ja to mam cierpliwość). Demagogiczne jest zestawienie tych sytuacji, a nie każda z nich z osobna. Nie wiem jak wiekowy jestes ale może znasz odpowiedź Rosjan na amerykańskie zarzuty o naruszaniu wolności obywatelskich:"A u was muszynów biją". Odpowiedz Link Zgłoś
silencium Od silencium 30.01.02, 16:21 Gość portalu: duzY napisał(a): > Nie widzisz różnicy pomiędzy: > "Łowcy skórek" a "Silencjum - przykład demagogii"? No to trudno. Chyba nie zrozumiales o czym mowie: duze przestepstwa sa zle, ale na male to przymknijmy oko. Wiesz dlaczego ta zasada Kalego jest ulomna? Bo zawsze znajdziesz takiego jak ja, ktory Ci powie, ze male jest dla niego duze, gdy dla Ciebie bedzie to oczywiscie odwrotnie. Ale tu chyba juz sie zapedzamy z ta dyskusja w kozi rog... Na swoje > wytłumaczenie mam tyle, że w tytule nie przesądzałem kto demagogizuje, więc kto > ś > kto nie wejdzie do postu figę będzie wiedział. Ale niech Ci tam. > > silencium napisał(a): > > > Wiesz, moglbym sie zapytac, kto pierwszy wytoczyl te > > "wspolczujace" argumenty; potem sie zapytac, dlaczego > > akurat wspolczucie Pacjenta nie jest demagogiczne, a moje > > jest. Ale widocznie na tym polega demagogia, a juz na > > pewno w Twoim przekonaniu. A w tym zakresie nie zamierzam > > sie sprzeczac. > > Jeszcze raz (ja to mam cierpliwość). Demagogiczne jest zestawienie tych sytuacj > i, > a nie każda z nich z osobna. Nie wiem jak wiekowy jestes ale może znasz odpowie > dź > Rosjan na amerykańskie zarzuty o naruszaniu wolności obywatelskich:"A u was > muszynów biją". A od kiedy to demagogia jest podawanie kontr-przykladow? Demagogia moze byc jedno zdanie, nawet proste. Niestety, dalej nie wiem na czym polega demagogicznosc TYLKO mojego porownania. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duzY Do silencjum jak finał. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.02, 19:52 Skoro nadal skutecznie uważasz, że nie wiesz co jest demagogiczne w porównaniu tych dwóch nieszczęść to po prostu biedny człowiek jesteś (dla jasności - nie w sensie materialnym). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luu Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... IP: *.*.*.* 29.01.02, 22:03 brawo...brawo...Silencium, sledze Twoje wypowiedzi i przyznaje, ze jestes jedyna tu osoba, ktora nie grzeznie we wlasnych argumentach; rowniez pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
silencium Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... 30.01.02, 11:32 Dzieki Luu. A juz myslalem, ze ostalem sie sam na "placu boju". Pozdrawiam rowniez goraco! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pacjent Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.02, 15:41 Silencium - na poczatek wyjasnie Ci dlaczego zignorowalem Twoj zarzut o hipokryzje. Wydawalo mi sie bowiem, ze tak Ci sie on "jakos napisal" bez zastanowienia. Otoz informuje Cie ze slowo to oznacza dwulicowosc, oblude, nieszczerosc, udawanie. Wskaz kiedy w tym co pisalem bylem nieszczery, dwulicowy, udawalem. Przypuszczam ze chciales mnie oskarzyc o relatywizm czyli stosowanie roznych kryteriow oceny dla tych samych jaokosciowo zjawisk. Otoz spiesze Ci wyjasnic, ze bylby on uzasadniony gdybym apriorycznie napisal, ze wszyscy lekarze dobrze i rzetelnie wykonuja swoje obowiazki a dziennikarze nie. Otoz pewnie nie zwrociles uwagi ale ja o pracy lekarzy lodzkiego pogotowia w ogole sie nie wypowiadalem (bo nie mam na ten temat zadnej wiedzy), o pracy zas dziennikarzy tak - poniewaz mam mozliwosc oceny ich tekst (tym sie roznimy ze ja zawodowo zajmuje sie krytyka zrodel - i w swoim zyciu przeczytalem tysiace dokumentow i artykulow - nauczylo mnie to jednego ostroznosci w formulowaniu wnioskow i oskarzen). Na marginesie gdzie ty wyczytales, ze ja kogos oskarzam o fundamentalizm - pisalem tylko o fundamentalnej miedzy nami roznicy w podejsciu do roznych kwestii (gdybym formulowal oskarzenie to slowo to zaczynaloby sie na g konczylo na a i mialo 7 liter). Wielokrotnie przywolywalem przyklad Leppera i jego informatora z Klewek - sadzac ze zrozumiesz o co chodzi. Ty jednak nie bardzo "lapiesz". Otoz wyjasnie Ci ze dla osoby o umyslowosci pokroju przywodcy Samoobrony podstawa zarzutu o zwiazki z Talibami i produkcje waglika w Polsce byl fakt, ze oswiadczono mu, iz w Klewkach ladowal smiglowiec z ludzmi w arabskich strojach. Poniewaz rownoczesnie jedna z pomowionych przez niego osob utrzymaywala stosunki gospodarcze z Afganistanem (w ktory rzadzili Talibowie - handlowal szmaragdami) to w "genialnym" umysle przewodniczacego te dwa fakty poloczyly sie w calosc - i mielismy eskapade Leppera do amerykańskiej ambasady. Wnioskowanie dziennikarzy i Twoje jest podobne. Ktos powiedzial, ze lekarze usmiercaja pacjentow, stwierdzono zuzycie pavulonu - no i oczywiscie zagadka zostala rozwiazana (przy okazji okraszono to naturalistyczna opowiescia jak taki pacjent umiera w straszliwych meczarniach). W calej tej dyskusji najbardziej jednak przykre jest to, ze Ty wlasciwie nie bardzo rozumiesz na czym polega spor. On nie jest bowiem o etyce dziennikarskiej, o lekarzach czy prokuratorach - tylko o nas czyli opini spolecznej. O tym czy wystarczy jeden tekst by wywolac histerie by sprowokowac niczym nie uzasadnione oskarzenia. Kuriozalne sa przy tym Twoje zapewnienia, ze ty i dziennikarze nikogo nie oskarzacie (ze tylko zglaszacie watpliwosci, pytania i bedziecie wlasciwie szczesliwi jezeli zarzuty sie nie potwierdza - post factum pewnie sie dowiemy, ze wlasciwie Ty i Tobie podobni pisaliscie by pomoc srodowisku lekarskiemu itd.), ze o wszystkim zadecyduje niezawisly sad itd. Wyrok juz zostal wydany (chyba nie musze Ci robic wykladu z psychologii spolecznej - ale na wszelki wypadek siegnij do bardzo juz starej ksiazki "Psychologia tlumu" G. Le Bon). A tacy jak Ty dowiedli, ze mozna ludziom zasugerowac i wmowic wszystko (ale czy mozna sie dziwic, ze tak jest skoro 1/4 Polakow zaglosowala kiedys na mowiacego lamana polszczyzna "milionera" z Peru, ktory zyl w "trzecim wymiarze" - i gadal stale o "czarnej teczce". A teraz jak Silencium zostal Kalim (ale oczywiscie tego nie zauwazyl). Otoz zatanow sie nad swoja reakcja na moj hipotetyczny przyklad Twojej korupcji. Najlagodniej chciales tej osobie splunac w twarz. Natomiast dla Ciebie jest normalne, ze lekarza mozna pomowic o zabicie pacjenta (zbrodnie porownywalna tylko z zabiciem dziecka) i wlasciwie w imie wolnosci prasy jest to dopuszczalene (no bo sad moze za 2 albo 3 lata lekarza uniewinni). Co bys powiedzial zatem gdyby oskarzonao Ciebie albo Twoich najblizszych w glownej gazecie w kraju o zabojstwo - czy rowniez z wyrozumialoscia czekalbys na rozstrzygniecie sprawy w sadzie. Co do porownania czasow totalitarnych i obecnych piszesz ze sa nie na miejscu. A dlaczego - chyba zapomniales ze jeszcze 12 lat temu Polska byla krajem monopartyjnym, w ktorym rzadzila policja polityczna i wojskowi, ze byla cenzura, ze obywatel nie mogl wyjechac z kraju bez zgody wladz itd. Czy 12 lat to tak duzo. Demokracja nie jest systemem danym raz na zawsze. Najskuteczniejsza obrona jest swiadoma opinia publiczna tzn. nie poddajaca sie atakom histerii, umiejaca odrzucic to co jest demagogia, a przede wszystkim szanujaca prawa jednostki (w tym takze do dobrego imienia). W przeciwnym razie doczekamy sie jakiegos demagoga (wiekszego formatu niz Lepper), ktory pociagnie za soba sfrustrowanych i niezadowolonych. I tylko modl sie, ze by Ciebie i Twojej grupy zawodowej nie wybral jako odpowiedzialnych za cale zlo swiata. Jeszcze raz powtarzam historia zna przyklady, ze same spoleczenstwa podjudzane propaganda zrezygnowalo z wolnosci i wybralo sobie system totalitarny. A najwiekszym zagrozeniem dla demokracji jestesmy my sami. Co do decyzji sadu - problem polega na tym, ze wyrok nie moze sie opierac na zeznaniu swiadkow. Nie moze byc dowodem zeznanie rozgoryczonej corki czy rodzicow, ktorzy stracili najblizsza osobe i ktorzy np. stwierdza, ze lekarz podjal dzialanie w wyniku, ktorego pacjentowi sie "pogorszylo" i zmarl (a narazie taki informacje do nas docieraja). Tak naprawde dowodem w sprawie moga byc tylko badania dokumentacji medycznej, ustalenie zasadnosci podjecia okreslonych procedur i oczywiscie ekshumacja zwlok. Co prawda na medycynie podobnie jak na historii i polityce znaja sie w Polsce wszyscy. Ale tak naprawde jest to moze najbardziej zlozona nauka jaka sobie mozna wyobrazic, a czlowiek jest pewnie najbardziej zlozona "fabryka chemiczna". Rozstrzygajace w sprawie moga byc tylko dowody naukowe a nie rozumowanie a`la Lepper czy dzienikarzy GW (i na ty miedzy innymi polega nierzetelnosc GW). Sadownictwo zna niezliczone przypadki swiadkow swiadczacych wbrew prawdzie (czesto takze nieswiadomie), a nawet podejrzanych przyznajacych sie do nie popelnionych win I wreszcie na koniec kwestia katastrof samolotowych. Ona jak w soczewce dowodzi ze ty po prostu nie wiele rozumiesz z tego co sie dzieje. Gdyby to byla sytuacja analogiczna do casusu naszych lekarzy to sekwencja zdarzen wygladalaby tak. Sa katastrofy samolotu - ktos ponosi odpowiedzialnosc. Amerykańscy dziennikarze oskarzaja firme wloska - dlaczego bo wiadom, ze Wlosi sa niedbali, leniwi, skorumpowani i rzadzi tam mafia. W cywilizowanym kraju jest odwrotnie najpierw zbiera sie komisja, ktora ustala przyczyny katastrofy. Stwierdza wadliwosc jakiegos elementu a dopiero potem formuluje sie oskarzenia. Dla Ciebie ta sekwencja nie ma znaczenia dla mnie ma fundamentalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: silencium Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... IP: 62.200.126.* 30.01.02, 17:56 Pacjent, mozemy sie na poczatek umowic, ze nie bedziemy sie oskarzac ze czegos nie rozumiemy? Czy jestes w stanie przyjac, ze ktos moze miec inny punkt widzenia i rozumiec problem inaczej? Latwo jest napisac, ze ja niczego nie rozumiem, ale to chyba nie bedzie wnosilo za wiele do dyskusji, bo jesli ja mam podobne zdanie na Twoj temat to mozemy tak bez konca; szczegolnie, ze z przykladami potwierdzajacymi to co mowisz u Ciebie nie jest najlepiej. A wiec do sedna. Dzieki za dluga odpowiedz. Na pewno wyjasnia duzo wiecej na temat Twoich pogladow i Twojego punktu widzenia, z ktorego wynika sposob rozumienia sprawy. Jak powiedzialem: inny niz moj, ale to nie znaczy, ze glupszy. Po krotce Ci powiem na czym polega to co ja uwazam za hipokryzje: "przeczytalem tysiace dokumentow i artykulow - nauczylo mnie to jednego ostroznosci w formulowaniu wnioskow i oskarzen" i " Dziennikarze uczestniczacy w tej manipulacji (...) te wiadomosci w wiekszosci stworzyli (...) I nie pytaj mnie czy ja znam prawde czy nie. Bo nie znam." Skad wiesz, ze to manipulacja? Jakie "fakty" stworzyli? Jesli tego nie wiesz - tak jak sam przyznajesz - to robisz dokladnie to samo o co oskarzasz dziennikarzy, tzn na posdtawie malej ilosci informacji oskarzasz ich o manipulacje. Nawet przy dobrych checiach nie nazwalbym tego relatywizmem. Coz moge powiedziec o Twoim toku myslenia nt. poziomu analogii sprawy lodzkiego pogotowia i kosyniera? Podobna metoda jak i przy ciaglym pisaniu, ze ja nic nie rozumiem, tzn. proba osmieszenia. Na swoja obrone mam tylko tyle, ze to Ty wprowadziles to porownanie. Jesli nie widzisz nic pomiedzy tym co mowi wspomniany tu Lepper (i na czym sie opiera) a polrocznym sledztwem kilku dziennikarzy, to chyba konczy nam sie wspolny grunt do dyskusji. Przypomne Ci tu po raz kolejny ()20): nie oskarzylem nikogo ani dziennikarze. To byl reportaz. Dla wyjasnienia za dzisiejsza GW: " Jednocześnie łódzka prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie z art. 148 par. 2 pkt 3 - zabójstwo dokonane "w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie"." Powtarzam znowu: oskarzenia sa stawiane przez prokuratorow a nie dziennikarzy!!! Co z tego wyniknie, zobaczymy. W ramach ciekawostki: wedlug prawa lekarzy nie mozna oskarzyc o lapowki (chocby za sprzedaz info z zmarlych) bo nie sa funkcjonariuszami publicznymi (tak jak nauczyciele). Znowu rece mi sie zalamaly, kiedy po raz kolejny mowisz, ze ja oskarzylem, wydalem wyrok itp. Dobijasz mnie. PÜrosze, przeczytaj jeden dowolny moj post, a zapewniam Cie, ze znajdziesz tam info, ze to nie ja. I prosze Cie, skoncz z tym argumentem, bo ja z uporem maniaka pisze w kazdym poscie, ze nikogo o nic nie oskarzam! Jedynym trzymajacym przy pisaniu mnie jeszcze atem jest to, ze wiesz, jak ja sie bede za czas jakichs zachowywal (nikczemnie, oczywiscie). Jak dluzej podyskutujemy, to moze ta upragniona 6 w totka sie dowiem po znajomosci... A tak na marginesie "Psychologie tlumu" czytalem. I Ty pewnie tez wiesz, ze - mimo duzych zaslug pana Gustawa dla socjologii - jego teorie sa nie tyle leciwe co troche infantylne i chyba troche odstaja od metod uznawanych w dzisiejszej nauce. Choc czesc z OBSERWACJI pozostala aktualna, opieranie dowodow na przypadkach sprzed wieku jest troche naduzyciem. Nie bede sie teraz spieral co mozna mi zasugerowac i wmowic, ale zaczynam sie powaznie bac, z kim dyskutuje. Skad Ty to wszystko o mnie wiesz? Juz mam. Jesli tak latwo Ci wyciagnac wnioski i oskarzyc kogos o cos nie majac do tego zadnych - poza wlasna "fachowa" interpretacja - przeslanek, to juz jasno widze, ze mozesz smialo z mojego tekstu wyczytac moj caly profil psychologiczny, diete, przeszlosc, wzrost, itp. Uciekasz sie do prostackich (tak!) sztuczek Kolego dyskredytujac moje argumenty tego typu porownaniami. I jeszcze jedno dotyczace tego watku. Mam zupelnie inny poglad na nasza dyskusje, o czym wlasciwie pisalem chyba w pierwszym moim poscie (dlaczego tego nie zauwazyles, skoro pisalem o tym kilka razy?): ja nie dyskutuje tutaj na temat reakcji opinii publicznej, bo ta choc bardzo mnie pasjonuje (i powiem tu bardzo zaskakujaca dla Ciebie rzecz: w calosci sie w tej materii z Toba zgadzam!) to od samego poczatku moim celem jest wymuszenie zmian w sluzbie zdrowia, z ktora prawie kazdy z nas bedzie mial wczesniej czy pozniej kontakt. Od samego poczatku o tym mowie, ale jakos Ci to umknelo. Brak swoich argumentow w dyskusji przeniosles na inny grunt (dywagacje na moj temat) nie odnoszac sie do tego co ja pisze merytorycznie. Twoja sprawa. Jesli chcesz glebiej dowiedziec sie o czym dyskutowalismy, to kliknij ponizej. Jakbys nie zauwazyl: to jest watek zatytuowany "Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu"... Watek o Kalim. Znowu ten sam trik: silencium=Kali. Ladnie to? Ale na temat: napisalem, ze jesli by mi sie chcialo to bym na tym kims niezle zarobil. i dokladnie to samo moze lekarz, tylko, ze ten od GW, TVP, dostanie znacznie wiecej. Prosze, czytaj co pisze, jesli sie do mojego tekstu odnosisz. A powiedz, tak abstrachujac od calej sprawy: co Ty bys zrobil w przypadku publicznego pomowienia? Nie mozesz chyba oczekiwac, ze zyjemy w doskonalym swiecie i takowe nie wystepuja. Otoz sa, i od tego sa sady, aby sie tymi zajmowac. Tylko na mily Bog, nie mow mi, ze sady sa niesprawne czy cos takiego, bo to temat na inny watek (podobny do tego zreszta). Dalej uwazam, ze Twoje ciagle wyciaganie totalitaryzmu to naduzycie. Wedlug jakich kryteriow bedziesz ocenial, kiedy cos mozna "dac" do gazety czy TV? Kiedy dojdziesz do wniosku, ze spoleczenstwo jest juz dojrzale zeby moglo same myslec? Nie uwazasz, ze to niebezpieczne? I kto bedzie w komisji oceniajacej? Zgadnij od czego zaczela sie cenzura za komuny? Od tego, ze wlasnie lepiej bylo nie zadreczac ludzi mysleniem i lepiej podawac przerobiona i wybrana informacje. Dokladnie tak, jak Ty sugerujesz. A powiedz mi, jak sobie wyobrazasz teraz pierwsze wyganie GW czy tygodnika "Solidarnosc"? Tylko data i cena bo juz nawet prognoza pogody komunisci manipulowali. A jeszcze jedno pytanie: powiedz mi, jak zareagowali Austriacy na poglady Heidera (nie bede ich tu przytaczal, zeby nie byc posoadzony o nawolywanie do wasni narodowych)? Caly swiat o tym sie dowiedzial nawet ten niecywilizowany, i co? I Heider jest i spoleczenstwa istnieja. Jesli chodzi o demokracje to bym poszedl nawet dalej: jest za cenna aby oddac ja ludziom (taki dowcip)! Na a teraz najciezszy argument: w demokratycznym kraju sad nie moze sie opierac na swiadkach! Wiem, ze dalej piszesz, ze tylko na dowodach z labolatorium. A co, jesli wyniki beda zle, karta wyjzdow karetki "zginela" a lekarz mowi: mnie tam nie bylo? Jest niewinny, oczywiscie. Ale jesli cala rodzina byla przy tym i mowi, ze dokladnie rozpoznala, ze wtedy to wlasnie on tam byl to co? Miejmy tych glupkow z motlochu w glebokim powazaniu i sluchajmy tylko medrcow? Mimo mojego bardzo duzego szacunku i uznania dla lekarzy i ich pracy to fakt istnienia tej fascynujacej fabryki chemicznej nie ustawia ich prawnie w innej sytuacji. Zasmuce Cie tu banalem. Wlasnie na tym polega demokracja, ze kazdy ma takie samo prawo a juz sad stwierdza czy sie zgadza czy nie. Jestesmy w troche innych czasach i chyba - jesli tego nie akceptujesz - to powinienes sie z tym pogodzic. Mi tez sie noz w kieszeni otworzyl,kiedy zobaczylem wyniki ostatnich wyborow. Ale to mnie nie upowaznia, zeby tych ktorych ja nie lubie wylaczyc fizycznie ze spoleczenstwa. Ostatni fragment komiczny. Znow piszesz, ze to ja nie rozumiem tej sytuacji z katastrofami lotniczymi, ukazujac, ze chyba dlaej nic nie dowiedziales sie na jej temat a twoj argument jest dokladnie odwrotny do rzeczywistosci. Zdolnosc do nadinterpretacji masz ogromna. Nie powiem Ci jak ta sprawa wyglada: zostawie Ci do milego zaskoczenia, jak sie o niej dowiesz. Tu mi akurat niezle humor poprawiles ty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pacjent Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.02, 21:36 Silencium - nie bede Ci juz wyjasnial znaczenia slowa hipokryzja bo to jak widze nie ma sensu. Nie bede Ci rowniez tlumaczyl na czym polega analiza tekstu (kazdego: historycznego, publicystycznego i na czym polega niedopuszczalna w artykule GW dziennikarska manipulacja, jak rowniez jakie musza byc spelnione warunki przy ustalania faktow by mozna je uznac za wiarygodne - jak chcesz to siegnij sobie do prac dotyczacych co prawda badan historycznych ale majacych odniesienie do kazdego piszacego jakis tekst takze gazetowy - ksiazek Handelsmana, Miskiewicza, Gieysztora i wielu innych - Ty w ostatecznym rachunku mozesz tego nie wiedziec, dziennikarz, ktory zasadom tym sie sprzeniewierza lamie podstawowe zasady etyki swojego zawodu - pelny katalog zasad znajdziesz w przywolanej literaturze). Troche ubawilo mnie Twoje zdziwienie, kiedy skonstatowales, ze nie ma podstawy prawnej do skazania lekarzy za przekazywanie informacji o zmarlych (chociaz jest inaczej niz piszesz o ile ja wiem wedlug wykladni sadu najwyzszego sa funkcjonariuszami - odpowiadaja jednak tylko za przyjmowanie korzysci za dzialania nalezace do ich obowiazkow sluzbowych). Ubawilo mnie to poniewaz wczesniej juz pisalem o kuriozalnej sytuacji kiedy to prokuratorzy "szukali" paragrafu do oskarzenia. Przypomnij sobie swoja tyrade jaka mnie wowczas uraczyles. Przyznam, ze nie wiem na czym polega infantylizm ksiazki Le Bon. Odnosil on swoje uwagi do ruchu Bulanzystow we Francji, mechanizmy przy tego typu ruchach i zachowaniach niestety sa bardzo podobne. Twoje kolejny raz skladane zapewnienia, ze Ty i wlasciwie nikt nie oskarza lekarzy o zbrodnie (zakladam ze sa to deklaracje szczere) wynikaja z faktu ze nie dostrzegasz (a zauwazyl to juz M. Weber), ze kazde dzialanie ma sens subiektywny i normatywny, ktory tym dzialaniom jest nadawany. W konsekwencji uparcie nie dostrzegasz, ze to co piszesz odbierane jest w okreslonym kontekscie i wpisuje sie w okreslona sytuacje (tj. nagonke na lekarzy). Skrajnym przykladem takiej sytuacji sa faszystowskie Niemcy, gdzie w zadnym dokumencie nie znajdziesz rozkazu holokaustu. Pewien kontrowersyjny historyk wyznaczyl nawet 1000 funtow nagrody dla tego kto znajdzie jakikolwiek dokument, ktory by swiadczyl, ze Hitler byl swiadom tego co dzieje sie z Zydami. Nikt tej nagrody nie dostal. Zjawisko to na gruncie nauki polskiej opisal M. Jarosz w ksiazce o przesladowaniach chlopow w czasie kolektywizacji wsi - nazwal to nastawieniem. Nic na to nie poradze, ze Ty i Tobie podobni swoimi tekstami wprowadzacie atmosfere sensacji i stygamatyzujecie srodowisko lekarskie (nie chce sie powtarzac co do kategorii nosiciela wrogich tendencji dla tego odesylam Cie do ksiazki H. Arendt "Korzenie totalitaryzmu"). Co do odszkodowania za pomowienia - wskaz mi jeden przyklad pomowionej osoby, ktora tak jak piszesz otrzymala satysfakcjonujace zadosuczynienie. Uparcie takze nie rozumiesz, ze jest roznica miedzy oskarzeniem o lapowke, posiadanie kochanki, a zarzutem zabicia chorego - sformulowanym wobec lekarza. Musze powiedziec, ze akurat ten brak wrazliwosci (choc malo rzeczy jest mnie w stanie zdziwic)- najdelikatniej mowiac zastanawia mnie. Uparcie takze nie rozumiesz, ze mnie malo obchodzi co pisze GW podaje radio i telewizja (mimo iz podaje ona w sprawie lekarzy "przerobione i wybrane informacje" - choc trzeba przyznac, ze troche za pozno ale coraz wiecej jest wypowiedzi swiadczacych o otrzezwieniu). Tak naprawde wazna jest postawa spoleczenstwa. Histeria jaka zapanowala po publikacji tego tekstu nie wystawia nam najlepszej opinii - swiadczy tylko o pokladach frustracji i niezdolnosci do racjonalnego postrzegania rzeczywistosci a takze zapotrzebowaniu na kozla ofiarnego (juz widze ze sie denerwujesz ale znow Ci podsune lekture - siegnij do ksiazki R. Eatwell "Faszyzm. Historie" w ktorej autor rozwaza dlaczego jedne spoleczenstwa sa podatne na pokuse totalitarna a inne nie i zastanow sie czy blizej nam do Anglikow, ktorzy tej pokusie nie ulegli czy Niemcow, ktorzy i owszem). Twoj dowcip ze demokracja jest zbyt cenna by oddac ja ludzim, wbrew pozorom, ma pewne znamiona racjonalnosci. Niemcy faszystowskie spelnialy bowiem kryterium takiego panstwa, a i paradoks polega na tym, ze wszystkie panstwa totalitarne, gdyby udalo im sie zrealizowac ten koncept moglyby byc paradygamtem panstwa demokratycznego (oczywiscie gdyby definiowac demokracje tak jak wynika z etymologii tego slowa). Dlatego demokracja to cos wiecej to instytucje - za badanie ktorych D. North otrzymal w 1994 r. nagrode nobla. One stanowia o cywilazacji i rozwoju kazdego narodu. Podstawa zas wszystkiego jest poszanowanie praw jednostki czyli tzw. prawa wolnosciowe (ktore w Anglii zaczely sie ksztaltowac od Magna Charta Libertatum z 1215 r.). Tych praw nikomu i nigdy nie wolno lamac. Przykadu z Haiderem nie rozumiem. Chyba,ze sadzisz ze wlasciwie Haider nie stanowi zadnego zagrozenia. Nie stanowi dzisiaj, tak jak Hitler nie stanowil go do konca lat 20-tych, choc NSDAP powstala niemal po zakonczeniu I wojny. Co bedzie za lat kilkanascie Bog raczy wiedziec. Tym bardziej, ze to problem nie tylko Haidera ale takze Finiego we Wloszech, Le Pena we Francji, Schonhubera w Niemczech (nb. w 1989 r. 38% Niemcow zachodnich uznalo, ze Hitlera mozna zaliczyc do najwybitniejszych niemieckich mezow stanu, a jego jedynym bledem bylo przesladowanie Zydow), Zyrinowskiego w Rosji, Tyndalla w Wielkiej Brytani etc. Co do konkluzji dotyczacej wyrokowania przez sady to powiem ze w ogole jej nie rozumiem. Ta fascynujaca fabryka chemiczna oznacza tylko tyle, ze ocena podjetych procedur leczniczych musi miec charakter scisle naukowy. I nie ma znaczenia czy rodzinie uwaza, ze lekarz popelnil blad czy nie. I tak jest i musi byc w kazdej sprawie, ktora wymaga fachowej oceny: katastrofy budowlanej, lotniczej, pozaru itd. Chyba ze zaraz mnie oswiecisz i powiesz, ze w tych przypadkach o odpowiedzialnosci takze winien decydowac glos poszkodowanych. I na mily Bog nie ma to nic wspolnego z "motlochem" czy stawianiem lekarzy w uprzywilejowanej sytuacji. Ciesze sie ze ostatni akapit tego co napisales Cie rozbawil, moze bowiem nie wiele z tego co napisalem zrozumiales, ale przynajmniej sie rozerwales. Ps. Gdzie Ty dostrzegles zajmowanie sie przeze mnie Twoja osoba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feran Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... IP: *.txucom.net 31.01.02, 03:54 Pacjent: czy dziennikarze maja etyke? czy tylko sa najemnymi pracownikami co pisza to to co edytor nakazuje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feran Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... IP: *.txucom.net 31.01.02, 04:03 Silencium vs Pacjent: sprawy sa trudne. W USA juz zwolniono z cel smierci okolo 120 ludzi gdy badanie DNA dalo podstawy do rewizji(czesc z nich chyba byla jednak winna).Zwolniono dziesiatki mezczyzn skazanych za gwalt na dlugie wyroki gdy ofiara rozpoznala i wskazala go jako sprawce;DNA wtedy nie bylo.Po kilkunastu latach ponownie zbadano dowody na DNA i trzeba bylo ludzi zwolnic i publicznie przepraszac(i placic). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vito Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 31.01.02, 06:16 Nie chce mi się czytać wszystkiego od początku i może ktoś już o tym pisał więc przepraszam za ewentualną powtórkę. Oczami wyobraźni widzę taką scenkę. Babcia kopie kalendarz. Rodzinka dzwoni do pięciu zakładów pogrzebowych z informacją o denatce. Po minucie słychać tupot 10 nóg na schodach. Rozpoczyna sie licytacja. - Kto da więcej za skórkę. - 1000 - 1200 - 1400 - 1450 - 1500 po raz pierwszy - 1500 po raz drugi - 1500 po raz trzeci wygrał pan ze smutna miną. Zwłoki odjechały. Po 10 minutach ojciec do matki: - a jak się czuje dziadzio ??? bo i nowy telewizor by się przydał. - Dziadek !!! - Dziadek !!! - Stara łap bo ucieknie przez okno !!! - No mało brakowało. Chyba pójdzie za 1600 jak myślisz stara ??? Czy sądzicie, że takie sceny to tylko kwestia czasu ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feran Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... IP: *.txucom.net 31.01.02, 07:09 Wyglada na to , ze to sie napewno zdarzy.Poprostu zwloki maja wartsc 4000 zlotych czyli tysiac $.Mordowano za mniejsze sumy pieniedzy. Nawet w dzisiejszej gazecie rodzina sie chwali,ze przejela i przejadla ZUS-wska wyplate na pogrzeb;to w artykule o Suwalkach;wyglada , ze ludzie sa raczej dumni z tego oszustwa,nie widza zadnego problemu. Oczywiscie ,ze teraz pogrzebowcy beda placili rodzinom; 500 zl dla panstwa za reszte robimy pogrzeb (tekturowe pudla? wspolne doly?palenie zwlok i rozsypanie popiolow w okolicznym stawie - to wszystko juz bylo ,w USA kazdy taki wariant juz byl zrobiony wielokrotnie;najnowsza afera sprzed 5 tygodni na Florydzie gdzie grzebano 2-3 osoby wtym samym grobie a pobierano oplate od wszystkich 3 rodzin. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feran Re: Rewelacje GW o łódzkim pogotowiu... IP: *.txucom.net 31.01.02, 07:22 Zasilek ZUS pogrzebowy: jest to swietny ,jasny i latwy do zrozumienia przyklad na roznice pomiedzy panstwem opiekunczym - (Polska) i panstwem liberalnym/leseferyzm (USA). Umiera pielegniarka; Polska przecietna placa 300$/mies zasilek 1000$ USA przecietna placa 4000$/mies zasilek 250$ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pacjent Re: Dzienikarze jak wszyscy sa dobrzy i zli IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.01.02, 12:05 Feran - mysle, ze pytanie czy dziennikarze maja etyke czy nie jest pytaniem retorycznym. Bo to nie dziennikarze, lekarze, pracownicy naukowi, hydraulicy sa etyczni badz nie - a ludzie ktorzy te zawody wykonuja. Dlatego w kazdej grupie zawodowej sa po prostu bardzo rozni ludzie. Przypuszczam, ze statystycznie w kazdej grupie odsetek uczciwych i etycznych - na nasza ludzka miare (mimo ze w pewnych grupach zawodowych istnieje pokusa by czasami dla "slawy", pieniedzy, prestizu poswiecic zasady) jest podobny. Na pewno nie jest zgodne z etyka zawodowa to co zrobil wczoraj P. Krasko zapraszajac do dyskusji w sprawie lekarzy 2 dziennikarzy i to jeszcze tego samego zdania. Uczciwosc zawodowa wymaga bowiem oddania glosu obu stronom sporu. Na koniec nie moge nie wyrazic uznania dla DuzY-ego. Nie dlatego, ze chyba jestesmy podobnego zdania, ale ze dosc profetycznie przewidzial, ze wyzsze zuzycie Pavulonu w lodzkim pogotowiu moze być efektem sprzedazy (o czym doniosl ostatnio minister zdrowia). Nie moge przy okazji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duzY Pacjent - dziekuje za uznanie, ale nie mi sie ono IP: *.dtvk.tpnet.pl 31.01.02, 12:11 należy. Należy sie p. Paradowskiej, która powstrzymywała dziennikarzy z Rzepy i Wyborczej przed ferowaniem wyroków. Jakbym Ciebie słyszał. Ale sprawiedliwy wśród dziennikarzy świata (Wildstein) z zacięciem godnym lepszej sprawy posługiwał sie wypisz wymalauj argumentacją silencjum. On nikogo nie oskarża, ale w Łodzi raczej mordowali i lekarzy trzeba wsadzic do pierdla (subiektywny skrót jego słowotoku). Musze przyznać, że podoba mi sie ostatnio klimat w Trójce. Po zachłysnięciu sie tematem wyraźnie stonowali i przestali używac tekstów typu "handel skórą". Po prostu chyba się kapnęli, że ich grupa docelowa nie najlepiej odbiera sensacje na poziomie magla. Odpowiedz Link Zgłoś
silencium Re: Dzienikarze jak wszyscy sa dobrzy i zli 31.01.02, 12:34 Gość portalu: Pacjent napisał(a): > Feran - mysle, ze pytanie czy dziennikarze maja etyke czy nie jest pytaniem > retorycznym. Bo to nie dziennikarze, lekarze, pracownicy naukowi, hydraulicy sa > > etyczni badz nie - a ludzie ktorzy te zawody wykonuja. Dlatego w kazdej grupie > zawodowej sa po prostu bardzo rozni ludzie. Przypuszczam, ze statystycznie w > kazdej grupie odsetek uczciwych i etycznych - na nasza ludzka miare (mimo ze w > pewnych grupach zawodowych istnieje pokusa by czasami dla "slawy", pieniedzy, > prestizu poswiecic zasady) jest podobny. > Na pewno nie jest zgodne z etyka zawodowa to co zrobil wczoraj P. Krasko > zapraszajac do dyskusji w sprawie lekarzy 2 dziennikarzy i to jeszcze tego > samego zdania. Uczciwosc zawodowa wymaga bowiem oddania glosu obu stronom sporu > . > Na koniec nie moge nie wyrazic uznania dla DuzY-ego. Nie dlatego, ze chyba > jestesmy podobnego zdania, ale ze dosc profetycznie przewidzial, ze wyzsze > zuzycie Pavulonu w lodzkim pogotowiu moze być efektem sprzedazy (o czym doniosl > > ostatnio minister zdrowia). > Nie moge przy okazji Hej! tylko ad vocem, bo nie moge sie powstrzymac,jak zaraz obaj wpadniecie w taki samozachwyt, ze stworzycie zupelny inny swiat. A chodzi mi o to, ze Pacjent slusznie sie sie obrazil za naduzycia w ferowaniu wyrokow, ze jak mozna bez dowodow oskarzac, ze z pavulon sluzyl do zabijania. W zupelnosci nie przeszkadza mu to jednak przyjac bez zastrzezen doniesienia ministra zdrowia (!!!), ze MOZE byl on "tylko" sprzedawany. DuzY wszystko dokladnie przewidzial zgodnie z "prawda". Czyli wszystko OK. Nie ma znaczenia, ze minister (zdrowia, a jak sie dobrze orientuje to sprawa zajmuja sie organy podlegle min. sprawiedliwosci) tylko MYSLI. To wystarcza, zeby czyjes myslenie przyjac za pewnik a sprawe pokatnego handlu uznac za norme albo o tym nawet nie wspomniec. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duzY Silencjum ... IP: *.dtvk.tpnet.pl 31.01.02, 12:43 ... złość przesłania Ci możliwość trzeźwego spojrzenia na sprawę. Pacjent nigdzie nie napisał, że pavulonem na pewno handlowano. Napisał tylko, że to o czym (za Paradowską) pisałem tu tydzień temu też jest prawdopodobne. Potwierdzone przez źródła, które dotąd były dla Ciebie wyrocznią. Napisał tylko tyle i aż tyle. Ale nie aż tyle co Ty wyczytałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
silencium Re: DuzY ... 31.01.02, 13:24 Wiec prosze przeczytaj co Pacjent napisal. A ja sie smieje (nie wiem skad u Ciebie ta zlosc u mnie) z tego, ze Pacjent walczacy dzielnie z bezpodstawnymi oskarzeniami sam przyjal to co minister mysli za dowod potwierdzajacy Twoja prorocza wizje. Mam w pamieci to, ze Ty uzyles tutaj przypuszczenia, wiec to sie nie tyczy Ciebie. I jeszcze jedno: moglbys mi laskawie przypomniec, kto, kiedy i gdzie byl dla mnie wyrocznia zanim jeszcze bardziej sie bedziesz mylil? Tylko prosze o przyklady. Pozdrawiam, Gość portalu: duzY napisał(a): > ... złość przesłania Ci możliwość trzeźwego spojrzenia na sprawę. Pacjent > nigdzie nie napisał, że pavulonem na pewno handlowano. Napisał tylko, że to o > czym (za Paradowską) pisałem tu tydzień temu też jest prawdopodobne. > Potwierdzone przez źródła, które dotąd były dla Ciebie wyrocznią. > Napisał tylko tyle i aż tyle. Ale nie aż tyle co Ty wyczytałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duzY Nie chce mi się ... IP: *.dtvk.tpnet.pl 31.01.02, 13:36 Chyba się z Syzyfem na fuche zamienię. Myslę, że to on beędzie szczęśliwy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
silencium Re: Nie chce mi się ... 31.01.02, 14:04 Milo bylo i dzieki za wspolne meki! Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pacjent Re: Dzienikarze jak wszyscy sa dobrzy i zli IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.01.02, 12:53 Oj Silencium, Silencium - czy ty naprawde nie dostrzegles, ze ja nie napisalem "jest" tylko "moze byc". Jak jest po prostu nie wiem - bede cierpliwie czekal na rozstrzygniecie (natomiast siegnij do chyba Swojego pierwszego postu, w ktorym przenikliwie skojarzyles powody zuzycia tego leku i replike Duzego). Samozachwyt raczej nam nie grozi - pisze nam bo o sobie wiem, zem niedoskonaly, DuzY zas nie "wypial" piers po niezasluzone pochwaly. Odpowiedz Link Zgłoś
silencium Re: Dzienikarze jak wszyscy sa dobrzy i zli 31.01.02, 13:33 Gość portalu: Pacjent napisał(a): > Oj Silencium, Silencium - czy ty naprawde nie dostrzegles, ze ja nie > napisalem "jest" tylko "moze byc". Jak jest po prostu nie wiem - bede > cierpliwie czekal na rozstrzygniecie (natomiast siegnij do chyba Swojego > pierwszego postu, w ktorym przenikliwie skojarzyles powody zuzycia tego leku i > replike Duzego). Samozachwyt raczej nam nie grozi - pisze nam bo o sobie wiem, > zem niedoskonaly, DuzY zas nie "wypial" piers po niezasluzone pochwaly. No wiec cytat z Ciebie: "Nie dlatego, ze chyba jestesmy podobnego zdania, ale ze dosc profetycznie przewidzial, ze wyzsze zuzycie Pavulonu w lodzkim pogotowiu moze być efektem sprzedazy (o czym doniosl ostatnio minister zdrowia)." "przewidzial": co to wg. Ciebie znaczy? DuzY podejrzewal taka ewentualnosc (z czym sie tez zgodzilem i takie rozstrzygniecie dalej istnieje). Roznica jest taka, ze on jeszcze nie przewidzial (chyba, ze odnosisz sie do "mozliwosci") ale w takim razie co tu przewidywac? I co sie do tej pory w tej materii zmienilo? Acha, zapomnialem, minister mysli... Tylko dlaczego jemu wolno myslec na glos? Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pacjent Re: Dzienikarze jak wszyscy sa dobrzy i zli IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.01.02, 16:45 Silencium - zaczynam rozumiec dlaczego cala ta dyskusja ma przebieg dosc jalowy. Ty nie czytasz tego co ja pisze, a jak czytasz to "podkladasz" swoje tresci. Siegnij zatem do postu Duzego z 28.o1. z godz. 11,58 zatytulowanego "Silencium zapomniales, ze jest 3 mozliwosc". Ot Duzy na dywagacje o przyczyny wyzszego zuzycia Pavulonu wskazal, ze szukajac wyjasnienia mozliwa jest takze inna interpretacja niz zabijanie pacjentow np.sprzedaz. Przewidzial oznacza, ze przeczul, odgadnal, wzial cos w rachube. Okazuje sie, ze nie on jeden, bo wczesniej zrobila to jak sie okazalo J. Pardowska, a teraz i minister. Oznacza to tylko tyle, ze rozumowanie z Twojego pierwszego postu (tego z tymi punktami - wyzsze zuzycie=zgon)zostalo w ten sposob sfalsyfikowane. Nie oznacza to oczywiscie, ze rozstrzyga to kto ma racje. Bo oczywiscie wyzsze zuzycie moglo wynikac z przytoczonych powodow ale takze innych (ktore obecnie nie znamy i nie jestesmy w stanie okreslic - jak cos przewidzisz co bedzie mialo znamiona racjonalnosci to tez powiem, ze masz zdolnosci profetyczne te profetyczne to oczywiscie zart). Sledztwo to wyjasni. A cala sprawa dowodzi tylko ze nalezy sie wystrzegac wyciagania wnioskow z niepewnych przeslanek bo wyzsze zuzycie leku nie koniecznie oznacza zabijanie pacjentow. Odpowiedz Link Zgłoś
silencium Re: Dzienikarze jak wszyscy sa dobrzy i zli 31.01.02, 17:33 Pacjent, nareszcie!!! Choc poczatek posta jest tradycyjny (znowu ja cos psoce, z tym, ze teraz to manipulacja), to dalsza czescia jestem milo zaskoczony (no moze, poza slowem "sfalsyfikowane" z powodow jezykowych i marytorycznych i upieraniem sie przy oskarzeniach o morderstwie). Prawda nie jest jeszcze znana. I na razie tu pozostanmy. Niestety, problem sluzby zdrowia pozostal a to jest sedno "mojej" dyskusji, ale male pozytywy juz widac: wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=674415&dzial=010101 Tak przy okazji: Ci, ktorych tak uparcie bronisz oskarzajac przy tym dziennikarzy jakos nie oskarzyli nikogo o manipulacje ani podawanie nieprawdy; i w koncu obiecali wyciagnac konsekwencje, jesli beda ku temu powody co do tej pory nie nalezalo do praktyki Rad Lekarskich. Mozemy teraz dyskutowac nad tym "musi komentarzem", ale chyba znowu minelibysmy sie z tematem. Zabawne jest oczywiscie, ze to ja nie czytam postow. Jesli Ty siegniesz do moich, to znjadziesz kilka, w ktorych wielokrotnie mowie (a nawet zycze sobie) aby to byl tylko handel. Tylko zrozum: tak nie powinno byc i o to mi chodzi od samiutkiego poczatku!!! Tak mi sie wydaje, ze chyba jednak warto bylo z Toba sie tu posprzeczac! ;-) Pozdrawiam, PS. "A cala sprawa dowodzi tylko ze nalezy sie wystrzegac wyciagania wnioskow z niepewnych przeslanek bo wyzsze zuzycie leku nie koniecznie oznacza zabijanie pacjentow." ani tegoz medykamentu kradziezy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pacjent Re: Silencium - Treuga Dei IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.01.02, 22:28 Silencium - mimo czasem ostrej formy, mi tez sie z Toba milo dyskutowalo. Bo uczestnikom tego sporu o cos chodzilo. Jezeli cos sie poprawi w sluzbie zdrowia w wyniku tej "afery" to bardzo dobrze (Twoja satysfakcja) , jezeli nastepnym razem przyjdzie czas "nagonki" na inne srodowisko, a ktos sie zastanowi zanim napisze, ze potepia przed udowodnieniem winy to moja satysfakcja (ale mysle takze, ze Tyryska i Duzego) bedzie pelna. Zeby nie bylo jednak tak slodko to jednak nie moge sie z Toba zgodzic co do "sfalsyfikowania". Jest to bowiem termin wprowadzony przez Karl Poppera w rozprawie opublikowanej w 1935 r. "Logika odkrycia naukowego". Twierdzil w niej, ze postep naszej wiedzy nastepuje przez formulowanie smialych hipotez i niestety ich falsyfikowaniu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś