Gość: Jurek O.
IP: 212.162.48.*
26.02.01, 09:52
Przeczytalem tekst o Partii Niskich Cen, ktorego Pani Agnieszka Wojcik jest wspolautorem i przyznam, ze jestem mocno rozczarowany. Po dziennikarce Gazety spodziewalem sie wiekszej obiektywnosci oraz starannosci w zbieraniu materialow. Czy nie zastanowilo Pania, ze dwie z trzech przedstawionych w reportazu osob pracuja w firmie reklamowej? Czy tak trudno bylo sprawdzic, czy nie chodzi przypadkiem o te sama firme i poinformowac o tym czytelnikow? Czy nie przypomina sobie Pani o pewnym kandydacie na prezydenta, ktorego kampania wyborcza wyborcza miala na celu wypromowanie prywatnej uczelni, ktorej byl wlascicielem?
Czy tak trudno skojarzyc, ze jesli cos, co nazywa sie partia polityczna powstaje w srodowisku pracownikow jednej prywatnej firmy, a do prezentacji "programu" partii wykorzystuje sie portal, ktorego firma jest wlasciciem, to byc moze nie chodzi w tym wszystkim o dzialalnosc spoleczna, tylko o promocje podupadajacego portalu? Czy jako dziennikarka nie ma Pani dostepu do grup dyskusyjnych, na ktorych udziela sie Arek, zeby sprawdzic, ze jest on uwazany przez wiekszosc dyskutantow za postac, delikatnie mowiac, kontrowersyjna? O przepraszam, przeciez Pani Agnieszka Wojcik sama napisala kiedys tekst na grupe dyskusyjna, wiec chyba dostep posiada, tylko dlaczego z niego nie skorzystala, zeby przekonac sie, ze to wcale nie poglady Arka na meskie i zenskie cechy osobowosci sa powodem jego konfliktow z wiekszoscia uzytkownikow grup dyskusyjnych i to konfliktow posuwajacych sie tak daleko, ze szara eminencja partii od ponad roku grozi kilkudziesieciu administratorom serwerow niusowych oraz zwyklym uzytkownikom procesami sadowymi? Czy to nie bylby ciekawy material na reportaz? No i wreszcie w swietle tego, ze nie tak dawno ukazal sie reportaz Pani autorstwa promujacy firme, ktorej wlascicielem jest szara eminencja partii, zasadnym wydaje sie pytanie o zwiazki laczace Pania z bohaterem obu reportazy.
Bede wdzieczny za odpowiedzi na te pytania, mam nadzieje, ze tym razem nie zignoruje ich Pani, tak jak stalo sie to po pani wystapieniu na grupie pl.soc.seks.
Z powazaniem
Jurek Ochman
P.S. Gdyby nie zechciala Pani odpowiedziec publicznie, podaje moj adres emailowy:
jerzyochman@hotmail.com