Dodaj do ulubionych

Bitwa o bitwę, czyli jak wygrać po trupach

14.02.09, 08:58
Poetering, Niemiec, ważna figura w UE stworzytł zespół historyków.
Dobrał ich sam, z nikim nie konsultując. Z PL wziął jakiegoś ......
z Warszawy. Celem było opracowanie nowej historii Europy. Polski
zdrajca zgodził się na wariant w którym nie tylko nie ma Psiego
pola, ale w ogóle nie ma Rzeczpospolitej. Bitwy pod Grunwaldem,
bitwy z bolszewikami w 1920 r. czy Solidarności - też. A przecież w
czasach gdy na terenach dzisiejszych Niemiec istniały setki książąt,
baroni i tp Rzeczpospolita obojga Narodów była - obok Francji i
Hiszpani - jednym z największych mocarstw.
Boże, chroń mnie od przyjaciół, bo z wrogami to jakoś się dogadam.
Obserwuj wątek
    • honecker32 Kolejna obrona Częstochowy 14.02.09, 11:15
      każdy wie że takie zdarzenie miało miejsce ale nie każdy wie że to wymysł
      • grba Obrona Częstochowy to fakt 14.02.09, 22:31
        Dla rozjaśnienia między uszami kilka informacji:

        Nr 1

        KONFEDERACJA TYSZOWIECKA
        Niech świat nie wierzy i nikt tego nawet nie przypuszcza, że sławny naród Polski
        ponętnymi wiarołomnego Pana obietnicami złudzony, odpadł kiedyś od swego wolnymi
        głosami wybranego Króla. Jawną jest rzeczą, że tak Najjaśniejszy Król jak i Stan
        rycerski wspólnymi nieszczęściami uciśnieni, do tej konieczności przywiedzeni
        zostali, iż przy napadzie wojsk sprzysiężonych na zagładę Rzeczypospolitej
        nieprzyjaciół, Jego Król. Mość musiał z Królestwa uchodzić, a Stan rycerski
        zezwolić na opiekę Króla Szwedzkiego, któremu według danego na piśmie
        zobowiązania należało we wszystkim wiary dotrzymywać, jeżeli on pierwszy takowej
        nie złamie. Lecz gdy się zastanowimy, jako bez żadnego z naszej strony powodu do
        wojny, nie zważając na rozejm przez Władysława IV, śp. Króla Polskiego w
        Sztumdorfie z Królem Szwedzkim uczyniony. Rzeczpospolitą zbrojnie najechał; a
        chociaż prawie już przez całe wojsko i prawie wszystkie Województwa jako
        protektor został powitany i wszelką opiekę, jako też zachowanie świętej
        katolickiej Wiary przyobiecał, pomimo tego jednak zaczął w krótkim czasie
        wszystko podstępnie obalać pod chytrym pozorem opieki. Pozwala swemu wojsku
        pustoszyć włości Rzeczypospolitej, dwory szlachty rabować i zupełnie niszczyć,
        szlachtę i innych obciąża niesprawiedliwymi i większymi nad dochód poborami i
        bez żadnej uchwały sejmowej podług swej własnej woli każe sobie takowe w krótkim
        czasie składać. Obala wszystkie urzędy i sądy tak duchowne jak świeckie, oparte
        na dawnych i publicznych zwyczajach, a władzę nad nimi oddaje cudzoziemskim
        gubernatorom, nie znającym naszych praw i ojczystych zwyczajów, którzy
        obwinionych księży, jako też szlachtę bez wysłuchania i osądzenia sprawy do
        więzień wtrącają, zwyczajem tyranów mordują lub skazują na rozstrzelanie. Po
        zrabowaniu skarbów i kosztownych sprzętów, naczyń w świątyniach Pańskich, dręczy
        aż na śmierć księży torturą i męczarniami, chcąc po nich wyznania, gdzie się
        reszta złota i srebra kościelnego znajduje. Zabrania bić w dzwony, jeżeli się
        ich wielką nie okupi summą. Klasztor wreszcie CZĘSTOCHOWSKI , nie tylko w
        ojczyźnie, lecz w całym chrześcijańskim świecie sławny z pobożnych pielgrzymek,
        kilkutysięcznym wojskiem opasał i tłucze mury oblężniczymi machinami, aby zabrać
        ku czci bożej poświęcone skarby i ażeby po obaleniu tego filaru naszej ku Bogu i
        Najświętszej Pannie pobożności, mógł tym śmielej przystąpić do zupełnego
        wykluczenia z Królestwa katolickiej wiary, a wprowadzenia na jej miejsca ludzi
        obcych, którzy by nowymi i różnymi zdaniami religijnymi wszędzie wichrzyli.
        Porozdzielał dobra Rzeczypospolitej przez Jego Król. Mość w dożywocie zasłużonym
        mężom oddane, powypędzawszy z nich prawych posiadaczy, chociaż im był przyrzekł
        zachowanie takowych. Dobra duchowne oddaje osobom świeckim i to takim, których
        mniemania niezgodne z prawdziwą wiarą, poodbierał dochody i posiadłości
        kościołom i księżom, aby tylko chwałę bożą z Królestwa wykorzenić. Dobra
        Rzeczypospolitej rozdał tym co z nim trzymają wbrew przywilejom i zaręczeniom. Z
        Chanem tatarskim zaniedbuje uroczystych umów i zaprzysiężonych układów, owszem
        podnieca zaciętych naszej ojczyzny nieprzyjaciół do wzięcia wspólnie oręża, aby
        nas w wojnę tatarską wplątanych do ostatecznej zguby doprowadził. W ogóle, co
        tylko wojsku i Rzeczypospolitej przyrzekł i dokumentami własnoręcznie
        podpisanymi zawarował, wszystko to zuchwale zniszczył i unieważnił. Świątynie
        boże, stan duchowny i rycerski jako też innych biednych mieszkańców
        Rzeczypospolitej najokropniej pognębił. Nim tedy srogi ten i wiarołomny
        nieprzyjaciel dalej swe panowanie rozciągnie i resztę twierdz Królestwa pod
        swoją władzę zagarnie; dopóki wojska narodu polskiego nie skrępuje ciężkim
        jarzmem niemieckich praw swoich: trzeba się wytężonym usiłowaniem i całymi siły
        opierać jego nienasyconej żądzy panowania, szczególniej też kiedy król nasz Jan
        Kazimierz wolnymi głosami przez nas na Pana wybrany, zawiadomił nas wszystkich,
        iż chce bronić wspólnie z nami całości świętej katolickiej wiary, Kościoła
        Bożego, wolności duchowieństwa i naszych swobód, i że jest gotów dla dobra
        ojczyzny na wszelkie niebezpieczeństwa królewską głowę narazić i ze swej strony
        znaczne nam posiłki przyrzeka. Z tych tedy powodów, podług wrodzonej narodowi
        polskiemu wierności ku swoim Panom, zapobiegając dalszemu zniszczeniu kościołów
        bożych i większemu jeszcze spustoszeniu ojczyzny, zrzekamy się zupełnie
        protekcji Króla Szwedzkiego, wszystkie jego postanowienia kasujemy, wszelkie
        nadania dóbr pod jakimkolwiek imieniem uczynione za nieważne uznajemy – a jego
        samego i wszystkich, którzy by mu w jakikolwiek sposób sprzyjać chcieli, jeżeli
        się nie opamiętają, za nieprzyjaciół ojczyzny ogłaszamy.
        Oświadczamy następnie: że przeciw niemu i trzymającym jego stronę za wiarę
        świętą katolicką i za Kościół Boży dla pomszczenia ciężkich bezprawiów i szkód
        Rzeczypospolitej, dla odzyskania praw, swobód i wolności naszych, wszyscy
        wspólnie, tak wojsko (z zawieszeniem poboru żołdu aż do przywrócenia pokoju
        Rzeczypospolitej) jako i szlachta (bez żadnego powoływania się na przeszłe
        jakimkolwiek sposobem nabyte przywileje), na drodze oręża postępować będziemy.
        Bierzemy zarazem na siebie obowiązek, że w tej wojnie tak długo z wytrwałością
        zostaniemy, dopóki ojczyzna zupełnego nie osiągnie spokoju, i w tym zamiarze
        wszyscy się jednozgodnie łączymy i przysięgą obwiązujemy. Nikt z nas nie opuści
        drugiego nawet w najcięższej potrzebie, nikt nie przejdzie do
        nieprzyjacielskiego obozu, nikt nie będzie knował zamieszania, niezgód; czynił
        tajemnych schadzek; nikt chorągwi nie odstąpi, nikt nie będzie prowadził
        pokątnych obrad, ani przedsiębrał środków zgubnych dla naszego związku, lecz
        wszyscy jednozgodnie z niezachwianą wolą przyrzekamy święcie iść w pomoc
        cierpiącej ojczyźnie. Ponieważ zaś w tym zamieszanym stanie Rzeczypospolitej
        niektórzy z Polaków stoją dotąd po stronie Króla Szwedzkiego i jego zamiarom
        sprzyjają, tym wszystkim z pewnych powodów, jako mieszkańcom wspólnej ojczyzny,
        przyjaźń naszą braterską przyrzekamy, byleby tylko o naszym połączeniu się
        uwiadomieni, do związku pierwej nim rozpoczniemy walkę z nieprzyjacielem
        przystąpili i łącznie z nami chwały Bożej, Królestwa i ojczystych wolności
        bronili. Którzy zaś w uporze swoim trwać będą, dobra takowych mają podpaść
        sądowi wodzów i komisarzy. Nadto wszystkim prawnie skazanym, od spraw
        publicznych odsądzonym i wszystkim ludziom niższego stanu (nawet cudzoziemcom)
        pozwalamy nie tylko zasłużenia się ojczyźnie, lecz także podajemy sposobność
        uzyskania przywilejów szlacheckich – ktokolwiek w obecnej sprawie
        Rzeczypospolitej świetnie się odznaczy i w związku z nami do końca pozostanie.
        Ażeby zaś tym skuteczniej zapewnić bezpieczeństwo Rzeczypospolitej i ażeby na
        tym pewniejszej podstawie opierały się przedsięwzięte zamiary, dodajemy
        J.J.W.W.P.P.Stanisławowi z Potoka na Podhajcach Potockiemu Wojewodzie i
        Jenerałowi Ziem Kijowskich, naczelnemu wodzowi wojska, Staroście
        Krasnostawskiemu i Sokalskiemu, jako też Stanisławowi z Brzezia Lanckorońskiemu
        Wojewodzie i Jenerałowi Ziem Ruskich, Hetmanowi polnemu wojsk Rzeczypospolitej,
        Staroście Skalskiemu i Rohatyńskiemu, za komisarzy wojskowych: J.J.W.W.P.P.
        Krzysztofa Tyszkiewicza Wojewodę Czerniechowskiego, Starostę Żytomierskiego;
        Andrzeja z Potoka Potockiego Oboźnego jeneralnego, Starostę Winnickiego; Jacka
        Szemberka Starostę Bogusławskiego; Stanisława Służewskiego Starostę
        Horodelskiego; Stanisława Domaszewskiego z Widlicy Sędziego ziemskiego Łuckiego;
        Wacława z Brzezia Lanckorońskiego, przywódców rycerskich hufców Jego Król. Mości
        i Jana Sawickiego Jego Król. Mości wysłużonego żołnierza. Każde następnie
        województwo wybierze sobie przez głosowanie przełożonych, którzy po okazaniu
        pisma świadczącego o ich wyborze i po w wyborze i po wykonaniu przysięgi zajmą
        miejsce w radzie
        • grba Re: Obrona Częstochowy to fakt 14.02.09, 22:32
          nadając wspomnionym wodzom i komisarzom wszelką moc i władzę (z przybraniem do
          tego komisarzy przez Województwa wybranych, bez których nic nie ma być
          stanowionym), sądzenia i karania wszystkich występnych, prawu publicznemu i
          naszemu związkowi się sprzeciwiających i wszelkiego rodzaju zbrodniarzy, a to
          bez odwołania się. Mają zapobiegać wszelkim niebezpieczeństwom Rzeczypospolitej,
          wszelkie narady odbywać, wyprawiać i przyjmować poselstwa, znosić się z
          zagranicznymi Książętami, popierać jednoczenie się oręża, układy i przymierza
          zawierać – ściągać pieniądze dla publicznego użytku, wszelkiej potrzebie
          ojczyzny zaradzać, a na koniec czynić wszystko, co tylko za pożyteczne uznają,
          mając samemu Bogu ze swego postępowania rachunek złożyć. Tę tylko dodajemy
          uwagę: że którykolwiek z wodzów będzie przewodniczył sądom lub naradom, jego
          głos będzie za dwa ważył, aby tym sposobem wszelkie postanowienia większością
          głosów były rozstrzygane, bez żadnego względu na niektórych nieobecnych – którym
          to zastrzeżeniem naszym nie myślimy bynajmniej uwłaczać powadze i mocy wodzów
          ani ich doświadczeniu w rzeczach wojskowych. Wreszcie, ażeby te sądy, obrady i
          inne sprawy Rzeczypospolitej z największą sprawiedliwością i dokładnością
          prowadzone były, i żeby tak święty związek tym większą osiągnął skuteczność,
          stwierdzamy go w kościele przed wielkim ołtarzem przysięgami, których roty niżej
          opisane: […]
          Tak tedy w Imię Boże, ulegając powszechnemu i uroczyście zawartemu związkowi
          siadamy razem na koń i chwytamy za oręż; dlatego postanawiamy pospolite
          ruszenie, a do wydanych i ogłoszonych uniwersałów, które jeszcze teraz
          potwierdzamy, to dodajemy: aby wszyscy stawiali się w miejscu i czasie, które
          oznaczymy, pod karą i jej wykonaniem tak na osobach nieposłusznych naszemu
          związkowi, jako też ich majątkach; ta zaś kara surowa ma być taka, jaką wodzowie
          i komisarze nasi za najskuteczniejszą uznają dla przyprowadzenia do powinności
          nieposłusznych (chociaż by natychmiast z nimi walczyć mieli). Ponieważ zaś z
          niektórych Województw i Ziem Królestwa przeznaczeni do naradzania się z nami
          posłowie przybyć nie mogli dla niebezpieczeństwa ze strony włóczącego się
          nieprzyjaciela, zapraszamy takowych do przystąpienia do nas i przyrzekamy: że
          jak tylko do naszego koła przybędą, będą zarówno uważani z najdawniej
          siedzącymi. A jako Najwyższego Majestatu Boga pokornie błagamy, aby temu
          ogólnemu i w chwalebnych zamiarach zawartemu związkowi powodzenia użyczyć
          raczył, tak nie wątpimy bynajmniej, że Pan Hetman Litewski i liczni mieszkańcy
          Litwy gotowymi są połączyć swoje siły z naszymi, a to tym chętniej i gorliwiej,
          im śpieszniej trzeba ruszyć przeciw nieprzyjacielowi, i że Jaśnie Wielmożni a
          Dostojni Panowie jako synowie wspólnej Matki i jednej ojczyzny wyszlą czym
          prędzej dla porozumienia się z nami komisarzy, opatrzywszy ich w pełnomocnictwo
          do układania się i wykonywania wszelkich spraw z zachowaniem we wszystkim powagi
          wodzów i komisarzy przez nas wybranych. To tedy postanowienie tak chwalebnego i
          przysięgą zatwierdzonego związku oddajemy J.J.W.W.P.P. Wodzom i Komisarzom do
          wykonania i karania śmiercią lub odjęciem czci i majątków opór stawiających, i
          dozwalamy wszystko tu opisane we wszystkich szczegółach zachować i dopełniać.
          Dla pewniejszej zaś a większej wiary i ważności związek ten obok podpisów
          J.J.W.W. Wodzów i Komisarzy, także przez niektórych z Województw i chorągwi
          wyznaczonych, oraz przez nas własnoręcznie podpisanym zostaje.
          Działo się w Tyszowcach, dnia 29 grudnia, R.P. 1655.
          • grba Re: Obrona Częstochowy to fakt 14.02.09, 22:32
            Nr 2

            Krzysztof Tyszkiewicz wojewoda czernichowski współtwórca konfederacji
            tyszowieckiej, w liście do Hieronima Radziejowskiego namawiając go do porzucenia
            króla szwedzkiego, pisał, że Karol Gustaw:
            „kazał profanować świątnice pańskie, (…) podarto [złupiono] klasztory pominowano
            katedralne kościoły, a kapłanów tak siła pomordowano, nefas [nie godzi się] w
            ostatku i wspomnieć, chciwości swojej wygadzając kazał nastąpić na Częstochowę…”
            • grba Re: Obrona Częstochowy to fakt 14.02.09, 22:33
              nr 3

              Uniwersał hetmanów z Sokala

              Odpowiedź z 16 grudnia 1655 r.:
              „Kościół nawet Częstochowski, miejsce najzacniejsze nie tylko w Koronie, ale też
              Orbi Christiano do nabożeństwa i do wot różnych dla tychże łupów świętych,
              oblegszy kilka tysięcy ludzi, sacrilega manu dobywa, aby ten fundament
              devotionum inkwirowawszy, bezpieczniej wytracał dalszemi progresami wiarę
              świętą, a natomiast diversas sectas do Królestwa wprowadził...”.
              • grba Re: Obrona Częstochowy to fakt 14.02.09, 22:33
                nr 4

                Joanes Weyhard Wrzeszczowicz Proviantmagister Króla JMci Szwedzkiego w czwartym
                dniu po rozpoczęciu oblężenia klasztoru pisał do króla szwedzkiego Karola Gustawa:

                „Gdyby to ode mnie zależało, nie zaatakowałbym tego miejsca w taki sposób dla
                wielu powodów tak politycznych, jak i wojskowych. Przez to rujnują się zupełnie
                pułki, kwatery, kraj. Porywamy się na duszę polską, a czego się przede wszystkim
                obawiać, to że dzieje się to daremnie i na próżno”.
                • grba Re: Obrona Częstochowy to fakt 14.02.09, 22:33
                  nr 5

                  Oliver Cromwell pogromca katolickiego króla Anglii, wzywał Karola X Gustawa, by
                  ten ,,utrącił róg (Polskę) katolickiej bestii (Kościołowi)".
                  • grba Re: Obrona Częstochowy to fakt 14.02.09, 22:34
                    Nr 6

                    Prof. Peter Englund, Niezwyciężony (biografia króla Szwecji Karola X Gustawa),
                    Gdańsk 2005, str. 475:

                    “W sztabie armii szwedzkiej zaczęto wątpić, czy zaatakowanie najważniejszej
                    polskiej świętości było słuszną decyzją. Nawet Wrzesowicz, który sam był
                    katolikiem i w przeszłości składał dary na rzecz klasztoru, wystosował pełen
                    niepokoju list do Karola Gustawa, w którym ostrzegał, że oblężenie Jasnej Góry
                    jest politycznym błędem – uderzacie w polską duszę, dlatego należy je przerwać.
                    I król i Wittenberg zgodzili się z tą argumentacją i wystosowali rozkaz do
                    Műllera, aby podporządkował się tej decyzji. Generał zgodził się, choć
                    niechętnie. Mleko już się jednak rozlało. Z wojskowego punktu widzenia klasztor
                    nie miał aż tak wielkiej wartości. Natomiast biorąc pod uwagę polityczne skutki
                    oblężenia, można mówić o prawdziwej katastrofie.”
                    • grba Re: Obrona Częstochowy to fakt 14.02.09, 22:35
                      Nr 7

                      Peter Englund, Niezwyciężony, Gdańsk 2005, str 472:

                      “Pod Częstochową armaty grały tylko od czasu do czasu, wiele godzin spędzano na
                      negocjacjach. Kordecki wykorzystał w nich całą swoją wiedzę scholastyczną, a
                      była ona niemała. Kordecki wiedział, że w miarę jak wokół twierdzy zbierało się
                      coraz więcej szwedzkiego (!) wojska, musi rozwiać wątpliwości, które targały jej
                      obrońcami. (...) Tak oto mijały szare listopadowe dni. Szwedzi kopali rowy,
                      tunele minowe i przyglądali się, jak ich kule odbijają się od murów twierdzy.
                      Polacy odpowiadali ogniem na ogień i dokonywali nocnych wypadów na szwedzkie
                      pozycje. Straty polskie były niewielkie, zarówno w ludziach jak i w sprzęcie.
                      Gorzej wiodło się Szwedom, ponieważ polscy kanonierzy z łatwością kierowali
                      ogień na szwedzkie okopy i stanowiska baterii. Jednak pewnej sobotniej nocy
                      grudniowej w położeniu obrońców klasztoru nastąpił nieoczekiwany i nieprzyjemny
                      zwrot. W mroku nocy dały się słyszeć potężne huki dochodzące z luf ciężkich
                      armat, a zaraz potem odgłosy ciężkich kul uderzających w klasztorne mury. Do
                      obozu szwedzkiego nadeszło wreszcie długo oczekiwane uzupełnienie. W jego skład
                      wchodziły m.in. dwie ciężkie armaty i kilka moździerzy, które po cichu wtoczono
                      na stanowiska. Ostrzał trwał przez całą noc i następny dzień. Na klasztor i na
                      mury obronne spadło 340 ciężkich pocisków.”
        • wielki_czarownik Ale 14.02.09, 23:25
          Ale zapominasz, że na początku oblężenia Szwedzi mieli tylko polowe lekkie działa, a klasztor dysponował ciężką artylerią i wręcz nakrywał Szwedów ołowiem.
    • mr.superlatywny Bitwa o bitwę, czyli jak wygrać po trupach 14.02.09, 13:06
      > Uczeni historycy mają się opowiedzieć, czy są za,
      > czy przeciw naszemu zwycięstwu nad Niemcami.

      Co "nasze", co "Nasze" ?!

      Dobre, "dziatwa" przyjezdnego gorolstwa
      buduje swoja "tozsamosc lokalna". Dobre! :)

      I w ogole: jacy tam wtedy w ogóle "Niemcy" i jacy "Polacy" ???

      Tu byl, jest i zowdy bydzie SLONSK !
      • Gość: willi breslauer Re: Bitwa o bitwę, czyli jak wygrać po trupach IP: *.chello.pl 14.02.09, 14:01
        Lol! Come and get them! Looser:)
      • wilhelm4 Re: Bitwa o bitwę, czyli jak wygrać po trupach 14.02.09, 16:40
        Gynau, Mister, gynau. Mosz recht.
      • Gość: Dolnoslązak Czego tu szukasz śmieciu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 19:19
        Nie ty ciulu bedziesz mówił kto kim jest.
        • Gość: Helmut Re: Czego tu szukasz śmieciu? IP: *.dip.t-dialin.net 14.02.09, 21:59
          pikny z ciebie "miastowy"...Taki polski, taki nasz!
          • Gość: Dolnoslązak Re: Czego tu szukasz śmieciu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 22:24
            Dziwne, że umkneła ci wypowiedz niejakiego "mr.superlatywny". Ja nie pozwole sobie na to, aby jakis przebłęda mówił kto kim jest i do czego ma prawo. Być moze ty masz naturę służalcza, ale to twoja sprawa.

            • Gość: Helmut Re: Czego tu szukasz śmieciu? IP: *.dip.t-dialin.net 14.02.09, 22:26
              bydle z ciebie niesamowite, taka ta twoja "woclawskosc", rodem z
              Syberii!
              • Gość: Dolnoślązak Re: Czego tu szukasz śmieciu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 22:38
                Chcesz znaleźć bydlaka, stań przed lustrem. Kacapski pomiocie.
                • Gość: Helmut Re: Czego tu szukasz śmieciu? IP: *.dip.t-dialin.net 14.02.09, 22:45
                  chory jestes, a do tego masz problemy z ego! Takich, tobie podobnych
                  trzeba zwalczac muchozolem, bo robia za muchy zerujace na lajnie!
                  Szmaciarzu!
                  • Gość: Dolnoslązak Re: Czego tu szukasz śmieciu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 22:50
                    Jesteś typowym idiotą z domeny de. Kogo jeszcze chciałbyś otruć? Widac, że pomimo upływu ponad 60 lat, pewne zachowania masz we krwi. Takich szmaciarzy trzeba było wytepić kilkadziesiat lat temu, przynajmniej by się nie rozmnozyli.
                    • Gość: Helmut Re: Czego tu szukasz śmieciu? IP: *.dip.t-dialin.net 14.02.09, 22:52
                      chory jestes... tyle w temacie! Twoje myslenie podobne radzieckim
                      oficerom .... szkoda czasu na takiego przyglupa!
                      • Gość: Dolnoslązak Re: Czego tu szukasz śmieciu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 22:58
                        Założenie, że wraz z innym przygłupem tj. mr.superlatywny jesteś idiotą, na swój sposób zwalnia cię z odpowiedzialności za wypisywane brednie. Szkoda tylko, że takie łajno wychyneło poza granice niejakiej "silezjany". Tam przynajmniej kisiliście się we własnym sosie.
                        • Gość: Helmut Re: Czego tu szukasz śmieciu? IP: *.dip.t-dialin.net 14.02.09, 23:05
                          pozdrawiam cie moskiewskim zawolaniem: nosilszczki Moskwy
                          pazdravlajut idiotu iz Wroclawa... Tyle w temacie. Pozdro dla
                          dziadka i tatusia, ktory ma zapewne wyrzuty sumienia, ze splodzil
                          takiego idiote!
                          • Gość: Dolnoslazak Re: Czego tu szukasz śmieciu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 23:12
                            Czyż nie mówiłem, że idiota? Argumentów już nie trzeba żadnych.
                            • Gość: Helmut Re: Czego tu szukasz śmieciu? IP: *.dip.t-dialin.net 14.02.09, 23:15
                              przyglup jestes... i pamietaj, ze ten trzeci, ostatni twoj zwoj
                              mozgowy, masz po to, bys nie moczyl sie w nocy, towarzyszu
                              moskiewski!
                              • Gość: Dolnoslazak Re: Czego tu szukasz śmieciu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 23:17
                                Co jeszcze mówią te głody helmuciku?
                                • Gość: Dolnoslązak Re: Czego tu szukasz śmieciu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 23:18
                                  głosy
                                  • Gość: Helmut Re: Czego tu szukasz śmieciu? IP: *.dip.t-dialin.net 14.02.09, 23:26
                                    mowia, ze nastal czas, tobie podobnych... ruskiej mentalnosci!
                                    Slowem - dierewnia! I tak ma byc, masz byc tutaj, by gnoic
                                    podobnych, mentalnosci ruskiej....Prostackiej, niewyksztalconej i
                                    szukajacej okazji do nachlania sie !
                                    • Gość: Dolnoślązak Re: Czego tu szukasz śmieciu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 23:37
                                      Wciąż wspominasz o ruskiej mentalności, jednak geny się odzywają. Zaprzeczenia oczywistościom na nic helmuciku się nie zdadzą. Na szczescie to nie mój problem. Rozprawiaj z superlatywnym o gorolstwie, o prawdziwych slązakach i nie zapomnij przy tym splunąć na tych znienawidzonych goroli. Zresztą, wątpię byś o tym zapomniał. A teraz pigułki, rękawki na supełek i spać.
                                      • Gość: Helmut Re: Czego tu szukasz śmieciu? IP: *.dip.t-dialin.net 14.02.09, 23:45
                                        glupis inaczej.. Tacy tez bywaja... chociaz ich glupota jest do
                                        uleczenia. jedyne, co mozesz uczynic, to nachlac sie samogonu,
                                        pogadac z twym dziadkiem o jego dobrych czasach w KGB, i do
                                        lozeczka. Wymagasz specjalnej troski... tacy tez istnieja. To, ze
                                        masz braki w yntelygencji, to kwestia genow.... a do tego
                                        azjatyckie myslenie- my tu w Niemczech mowimy, na takich
                                        Arschloch... skumales ?
                                        • Gość: Dolnoslązak Re: Czego tu szukasz śmieciu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 23:50
                                          Ty to w ogóle jesteś jeden wielki Arschloch, a Niemców do tego nie mieszaj. Skumałeś? W zasadzie to pytanie retoryczne. hahaha
                                          • Gość: Helmut Re: Czego tu szukasz śmieciu? IP: *.dip.t-dialin.net 14.02.09, 23:53
                                            zapomnialem dodac, jak przyjade do Wrocka, to dam ci umyc samochod
                                            za 4 €. OKi? Dorobisz sobie, taki jestm dla ciebie wspanialomyslny!
                                            • Gość: Dolnoslązak Re: Czego tu szukasz śmieciu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 23:56
                                              Możesz też umyć mój, dam ci 10 €. I kto tu jest wspaniałomyslny.
                                              • Gość: Helmut Re: Czego tu szukasz śmieciu? IP: *.dip.t-dialin.net 14.02.09, 23:58
                                                tylko obawiam sie, ze ukradniesz cos z samochodu, .... tak to jest z
                                                ludzmi z Syberii... Ale ubezpiecze sie....
                                                • Gość: Helmut Re: Czego tu szukasz śmieciu? IP: *.dip.t-dialin.net 15.02.09, 00:00
                                                  przywioze ci kilka bananow i paczke papierosow MARLBORO, nie musisz
                                                  mnie za to calowac po rekach. Biednych trzeba wspomoc!
                                                • Gość: Dolnoślązak Re: Czego tu szukasz śmieciu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.09, 00:02
                                                  Dziwna rzecz, bo ja obawiam się, że mój samochód zniknie w całości. Wy potomkowie Kipczaków nie znacie umiaru w złodziejstwie. Lusterko czy radio jeszcze jakoś przezyje.
                                                  • Gość: Helmut Re: Czego tu szukasz śmieciu? IP: *.dip.t-dialin.net 15.02.09, 00:05
                                                    dodam paczke sucharow, bys mogl rodzine wyzywic.... Za to masz
                                                    powiedziec po niemiecku: danke schön ! nie dziekuj - podziekuj
                                                    tatusiowi, ze ma tak interesnego synulka! Napisz, co wam jeszcze
                                                    brakuje... dodam cos tam w ramach pomocy .....
                                                  • Gość: Helmut Re: Czego tu szukasz śmieciu? IP: *.dip.t-dialin.net 15.02.09, 00:11
                                                    zapomnialem- w piatki tutaj jest "szpera"..... mam ci wziac
                                                    odkurzacz i lodowke? A moze telewizor marki Sony? O, to
                                                    bedziesz "bogaty".
                                                  • Gość: Dolnoslązak Re: Czego tu szukasz śmieciu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.09, 00:12
                                                    Wyszły kompleksy? Typowy sowiecki człowiek sam był nikim, ale żył w supermocarstwie. W Polsce byłeś dziadem, ale przeniosłeś dupę do Niemiec. Wydaje ci się, że teraz znaczysz coś więcej? Męczy mnie już twoja azjatycka mentalność. Daje sobie spokój.
                                                  • Gość: Helmut Re: Czego tu szukasz śmieciu? IP: *.dip.t-dialin.net 15.02.09, 00:20
                                                    daj slowo, ze nic z samochodu nie podwedzisz, a dam umyc i
                                                    odkurzyc....Co z ta szpera... mam ci za darmo cos podrzucic
                                                    towarzyszu? Jak bedziesz korekt, to doloze 4 euro za lojalnosc!
                                                  • Gość: Helmut Re: Czego tu szukasz śmieciu? IP: *.dip.t-dialin.net 15.02.09, 00:28
                                                    pamietaj sierciuchu , ze masz sie nauczyc 3 slow po niemiecku:
                                                    jawohl Herr Direktor, no!
                            • chrisraf Re: Dolnoslazak 15.02.09, 09:19
                              Czyż nie mówiłem, że idiota? Argumentów już nie trzeba żadnych.

                              Wacpan z Wroclawia zablysna wielkim polotem:

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=91339266&a=91360710
                              Glückauf!
    • kklement Każdy naród czci swoją historię swojego oręża 14.02.09, 20:05
      Każdy naród czci historię swojego oręża, tożsamość każdego narodu
      opiera się na heroicznych mitach, które nie raz głównie z mitu się
      składają. Pomniki i monumenty są ozdobą miast na całym świecie, są
      pamiątką ważnych wydarzeń i postaci z przeszłości, ale i są pamiątka
      po pokoleniach, które je wznosiły. Człowiek patrząc na statuę władcy
      lub wodza, który zrobił coś dla naszej historii ważnego, mimowolnie
      odczuwa dumę z tego, kim jest.

      Dlaczego dziennikarzom z Wyborczej to przeszkadza ? Czy aż tak im
      przeszkadza polskość ?
      • chrisraf Re: kklement, czy "polskość" bazuje tylko na 14.02.09, 21:58
        fikcji historycznej?
        • kklement Re: kklement, czy "polskość" bazuje tylko na 14.02.09, 22:12
          Historia siłą rzeczy rozmija się z faktami, a czym odleglejsze w
          czasie wydarzenia opisuje, tym mniej z faktami ma wspólnego.
          • chrisraf Re: kklement 15.02.09, 11:18
            "Historia siłą rzeczy rozmija się z faktami..."

            Nie podzielam Twojego zdania. Historia jest neutralna. Jej
            instrumentalizacja jest bronia polityczna.

            a czym odleglejsze w
            > czasie wydarzenia opisuje, tym mniej z faktami ma wspólnego.

            Czesto tak jest. Jednak w duze ilosci przypadkow jest to zwiazane z
            brakiem zrodel.

            W dzisiejszych czasach, gdy mamy do czynienia z nowoczesnymi
            technologiami badawczymi, nie powinno sie popelniac takich gaf.

            GW opublikowala kiedys artykul Bartosza Wielinskiego "Polski
            Berlin". Znalazl kilka sladow Polakow w tym miescie. Ze strony
            niemieckiej nie bylo oficjalnego odzewu. Wyobraz sobie, niemiecki
            dziennikarz napisalby w, np. FAZ artykul pod tytulem "Niemiecki
            Krakow" i opisalby jego powtorne lokowanie na prawie niemieckim,
            niemieckich biskupow, kosciol (dzisiejszy Mariacki), fundatorow itd.
            Mozesz sobie wyobrazic jaki bylby krzyk?

            Wiec po co propaguje sie w Polsce takie durnoty ala "Psie Pole"?
      • wielki_czarownik Ale Kklemencie 14.02.09, 22:50
        Fantastycznych bitew u nas Ci dostatek. Psie-Pole to rzecz kontrowersyjna, bo nie wiadomo czy była tam bitwa, czy nie. Czcijmy bitwy pewne. Np. Kircholm (moim zdaniem największe zwycięstwo w dziejach świata), Wiznę (porażka, ale jaka), Somosierra, Oliwa itp.
        Bitew w których Polacy rozwalili silniejszego wroga jest tyle, że chyba żadna inna nacja nie ma więcej. Tak więc brać i wybierać. Na lądzie, morzu i w powietrzu.
    • chrisraf Dlaczego w Polsce jeden idiotyzm "historyczny" 14.02.09, 21:56
      goni drugi?

      Trudno bylo zrozumiec betonowca, ze "bohaterska obrona wiezy
      spadochronowej" w Katowicach 1939 jest legenda. Oprocz kilku punktow
      oporu, ktore zostaly stosunkowo szybko zneutralizowane, regularne
      odzialy niemieckie zajely to miasto prawie bez ofiar smiertelnych.
      Wchodzacych Niemcow witano kwiatami. Dam samochod gen. Neulinga
      (kabriolet) byl zasypany nimi.

      Powoli dociera tez do wielu, ze tzw. "Powstan Slaskich" nie bylo.
      Wlasciwie byly, bo powstanie tkaczy slaskich jest faktem
      historycznym, ale wydarzenia 1919-1921 na te miano nie zasluguja.
      Moze byc tu mowa ataku sil polskich na suwerenne panstwo, lub jesli
      sie nie chce uzywac tak drastycznych slow wojna domowa wywolana
      przez strone polska, przy francuskim wsparciu. Byla ona jednym z
      powodow IIWS (patrz wypowiedz George`a Lloyd`a).

      Zamiast sie zabrac za rozpowszechnianie wiedzy o bitwie pod Legnica,
      gdzie niedobotki rycerstwa malopolskiego wspierajac wraz z
      Templariuszami, rycerstwem niemieckim i prawdopodobnie Krzyzakami,
      sily Henryka Poboznego, ktorego glowny czlon skladal sie z rodow von
      Seydlitz, von Nostitz, von Pritwitz, von Rothkirch, von Strachwitz,
      von Zedlitz pielegnuje sie "czterech pazernych na koniach". Rodzina
      von Rothkirch stracila podczas tej bitwy 34 meskich czlonkow.
      Polegli wszyscy meszczyzni. Legenda mowi, ze po bitwie jedna z wdow
      urodzila chlopca. Pozostali rycerz przytaczanych rodzin obieli von
      Rothkirchow opieka i slubowali sobie wzajemna przyjazn. Ten zwiazek
      istnieje po DZIEN DZISIEJSZY!

      Moze w koncu czas zajac sie za historia, a nie pociskac pierdoly?
      • grba Skowyt chrisraf 16.02.09, 07:36
        Powstań śląskich nie było? Ciekawe...

        Najbardziej rozweselające są Twoje słowa na temat agresji polskiej na obce
        państwo... Zrozum, Niemcy nam to robili bardzo często, łykali terytoria, z
        którymi historycznie nic nie mieli wspólnego. W głupocie swojej realizowali
        wobec sąsiada następujący program Ausrotten. Najgorsze, że nie wymyślił tego
        nazista...
        • chrisraf Re: Glupiutki grba 16.02.09, 08:43
          > Najbardziej rozweselające są Twoje słowa na temat agresji polskiej
          na obce
          > państwo...

          To no miszczu skad sie wziela kadra oficerska, pociagi pancerne? Kto
          dal pieniadze, gdzie znajdowal sie sztab? Kto planowal i
          przeprowadzil tzw. III PS? Skad sie wziely bron, amunicja, rowery,
          samochodody, materialy opatrunkowe?

          Zrozum, Niemcy nam to robili bardzo często, łykali terytoria, z
          > którymi historycznie nic nie mieli wspólnego.

          Nie bede komentowal tej wypowiedzi, tylko w czym to zmienia
          zachowanie Polski wobec Niemiec?

          Najgorsze, że nie wymyślił tego
          > nazista...

          Odsylam do Kongresu Panslawistow w 1848 w Pradze.

          Glückauf!

          P.S. Jak tam zrzuta na pogrzeb Korfantego? Tak sie Pan bulgotal, jak
          pisalem o wyludzonych pieniadzac.
          • grba Re: Glupiutki grba 16.02.09, 12:46
            Już Ci napisałem, że Wrocławski chwali się, jak pięknie jego firma "wykonała"
            pogrzeb Korfantego, a Breslauer płacze Niemcom, że nie mu zapłacili, że za
            frajer robił. Jakie to śląskie... Prawdziwa śląska mimikra... Po zebraniu
            partyjnym do kościoła. Jeden brat w Sturmabteilung, a drugi polskim celnikiem.

            Mimikra. Raz piszecie, że powstania na Śląsku to polska robota; raz, że Ślązacy
            powstańcy musieli emigrować do Niemiec. Kiedy trzeba powstańcy i powstania są,
            kiedy nie trzeba to ich nie ma ich.

            Panslawizmem mnie nie rozśmieszaj. Akurat Polscedi Polakom nie bardzo podobał
            się, bo jego głównym promotorem było Imperium Rosyjskie.

            • chrisraf Re: grba 16.02.09, 14:29
              > Już Ci napisałem, że Wrocławski chwali się, jak pięknie jego
              firma "wykonała"
              > pogrzeb Korfantego, a Breslauer płacze Niemcom, że nie mu
              zapłacili, że za
              > frajer robił. Jakie to śląskie... Prawdziwa śląska mimikra... Po
              zebraniu
              > partyjnym do kościoła. Jeden brat w Sturmabteilung, a drugi
              polskim celnikiem.

              Faktem jest, ze jest do tej pory nie zaplacony, a Korfantowa
              wyrzucila Breslauerow z drzwi, gdy ci chcieli ureg. dlugow.

              Raz piszecie, że powstania na Śląsku to polska robota; raz, że
              Ślązacy
              > powstańcy musieli emigrować do Niemiec.

              Powstania byly polska robota. Emigracja "powstancow" do Niemiec jest
              faktem.

              Zapoznaj sie dokladniej z idea panslawizmu i jego polskim
              oredownikami.

              Glückauf!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka